login_niedostepny
19.01.09, 10:24
Bylam niedawno na rozmowie. Wszystko wlasciwie fajnie, bo kasa
przyzwoita, bardzo blisko (5 minut samochodem), miejsce ladne, bo
nie biurowiec tylko zaadaptowana willa itd. Godziny pracy 8-17, w
zwiazku z tym drugiego dnia "przygladania sie" pracy (bylam umowiona
na 2 dni po kilka godzin na tzw przygladanie sie pracy, ktora
mialabym przejac), przed podpisaniem umowy powiedzialam, ze
chcialabym miec w ciagu dnia pol godziny przerwy, ktora moglabym
wykorzystac poza biurem. Godzina byla mi obojetna, chcialam miec
tylko mozliwosc wyrwac sie z biura. Odmowiono mi, wiec poprosilam o
przemyslenie kwestii, bo 9 godzin pracy, bo mam prawo do przerwy, bo
kodeks pracy itp. Po mojej trzeciej prosbie - kazano mi wyjsc i nie
wracac.
Nie zaluje, ze nie dostalam tego. Pisze raczej w ramach ciekawostki:D