Dodaj do ulubionych

Mundurki, ale szkolne

14.01.04, 16:21
Ja nigdy nie chodziłam do szkoły, gdzie były wymagane mundurki szkolne i
prawdę mówiąc trudno mi jest wyobrazić, żeby mi ktoś kazał chodzić w takim.
Ale czy szkoła może stawiać granicę temu, co wolno mieć na sobie, co nie?

Ja dzisiaj mam na sobie bardzo krótką spódnicę, nikt mi nic nie powiedział,
ale widziałam w oczach starszej generacji nauczycielskiej pewien... skeptyzm
(do tego można się przyzwyczaić... mówię z doświadczenia :-) ).
Z Niemczech i Polski dochodzą mi co jakiś czas historie o tym, że jakaś
uczennica miała problemy, bo przyszła z gołym brzuchem, lub dlatego, że
dzińsy za obcisłe. Generalnie się tym zgadzam: Ordnung und Sitte muss sein :-)

Ale ile tego porządku ma szkoła zarządzić? Gdzie ma być granica? I, czy to ma
w ogóle jakiś sens?

Pozdrowienia,

CJ
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 17:44
      Mundurki szkolne maja sens i chcialabym, zeby wrocily. Tak jak to bylo w moim
      liceum.
      Szkola to nie rewia mody. Taki mundurek "okryjbida" przydalby sie niejednej
      licealistce, ktorej rodzicow nie stac na to, na co stac rodzicow innych dzieci.
      • basia553 Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 18:08
        Odpowiadam z drugiej strony, Mario: do szkoly chodzilam w dosc biednej
        dzielnicy Katowic, gdzie dzieci/mlodziez chodzila bardzo nedznie ubrana
        (takie to zreszta byla jeszcze czasy). Ja mialam piekne ciuszki, bo moja Mama
        dawala nam wszystko szyc z pieknych materialöw, najczesciej pochodzenia USA.
        Nie uwierzysz, jak sie krepowalam w tych ciuszkach chodzic! Jak wprowadzono
        u nas fartuszki, to radosc moja byla wielka. Niestety czesciowo zepsuta, bo
        Mama estetka dala mi uszyc piekny fartuszek na miare, ze stebnöwkami itd. A ja
        tak marzylam o plastikowym kolnierzyku, bialym, do zmywania !
        • don2 Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 19:27

          mundurki czyli fartuchy ,to jeszcze nic.najbardziej podobaly mi sie
          majtki gimnastyczne dziewczat ,sciagniete gumka na nogawkach.:))))))))))
          • basia553 Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 20:37
            Oj tak, pamietam!! Z tego samego zreszta materialu co fartuchy. Wygladalo sie w
            najlepszym razie jak czaeny/granatowy balon. Ale co nosilysmy na görze -
            pamietasz? T-shirtöw jeszcze nie bylo, a nic innego mi na mysl nie przychodzi.
            • don2 Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 21:44
              basia553 napisała:

              > Oj tak, pamietam!! Z tego samego zreszta materialu co fartuchy. Wygladalo sie
              w
              >
              > najlepszym razie jak czaeny/granatowy balon. Ale co nosilysmy na görze -
              > pamietasz? T-shirtöw jeszcze nie bylo, a nic innego mi na mysl nie przychodzi.

              <<<<<<<<<<<<<
              cos w rodzaju podkoszulek.tshirty byly oczywiscie ,tylko nazywaly sie
              podkoszulka sportowa.
      • goga.74 Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 21:22
        maria421 napisała:

        > Mundurki szkolne maja sens i chcialabym, zeby wrocily. Tak jak to bylo w
        moim
        > liceum.


        A w ktorym bylas? (mam swoj typ)
        • don2 Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 21:42

          Ja tez :)))))))
        • maria421 Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 08:33
          goga.74 napisała:

          > maria421 napisała:
          >
          > > Mundurki szkolne maja sens i chcialabym, zeby wrocily. Tak jak to bylo w
          > moim
          > > liceum.
          >
          >
          > A w ktorym bylas? (mam swoj typ)

          W IV LO im Emilii Szczanieckiej w Lodzi, w zamierzchlych latach 1968-1972, pod
          dyrekcja pani Krucinskiej, ktora srogim okiem lustrowala czy ktoras z nas nie
          dokonala wykroczenia typu brak tarczy szkolnej na rekawie czy umalowane rzesy.
          A propos- a co sie stalo z tarczami szkolnymi? Kiedy przestaly obowiazywac w
          Polsce?
          Jeszcze pamietam, jaka bylam dumna w I klasie liceum, ze moglam na rekawie
          nosic czerwona tarcze...
          W pozniejszych latach wymyslalismy rozne sposoby, zeby tarcza latwozdejmowalna-
          lub latwoodpruwalna. Samoprzylepnych jeszcze wtady nie bylo.
          • goga.74 Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 12:11
            > W pozniejszych latach wymyslalismy rozne sposoby, zeby tarcza
            latwozdejmowalna-
            >
            > lub latwoodpruwalna. Samoprzylepnych jeszcze wtady nie bylo.

            Nie wiem, co sie stalo z tarczami.
            Za to pamietam, ze u nas Pani Wozna sprawdzala lekkim szarpnieciem, czy tarcza
            aby na pewno jest dobrze przyszyta...
    • ani-ta Re: Mundurki, ale szkolne 14.01.04, 21:53
      chodzilam do szkoly z mundurkami (fartuszkami) i do szkoly bez;)
      w tej "z"... ciuszki spod fartuszka pokazywalo sie cichutko kolezankom w
      lazience szkolnej;) i tez musialy byc "stonowane" kolorystycznie.
      potem trafilam do szkoly gdzie nikt od dawna nic takiego nie nosil... ale ja
      trafilam z przeswiadczeniem, ze fartuszek - rzecz swieta - byc musi;)) no i...
      wygladalam jak "wykopalisko" z poprzedniej epoki... pierwszaki ogladaly sie za
      mna i tlumaczyly sobie nawzajem co to to jest co toto duze ma na sobie;)))
      nosz... ze tez musial mi sie ten dzien przypomniec;))))

      jestem przeciwniczka mundurkow - uniformow... ale tez zwolenniczka traktowania
      szkoly jak miejsca publicznego wymagajacego jakiegos tam szacunku. pepek na
      wierzchu, wiec nie jest moim zdaniem najlepszym pomyslem.

      z reszta... noszenie uniformow i tak jest wszechobecne... modne sa dzwony -
      buch... nawet 150cm w biodrach i po drugie tyle na kazde udo sie w nie wbije...
      modne mini - podobnie, modne maxi... to i nozki a'la krotka kaczuszka pojda w
      maxi;) dresy - charakterystyczne dla pewnych grup spolecznych, spodnie z 3 kg w
      kroku ciagnace sie za delikwentem - tyz;) mozna by wymieniac jeszcze
      paredziesiat takich wariantow...
      ale chyba faktycznie najgorszy jest ten... biurowy... wchodzi sie do instytucji
      waznej... i czlowiek juz do Pekinu jechac nie musi... wszystko czarno-
      grafitowe... nudne, beznamietne... zero polotu...
      chociaz taka pani w rozu i turkusach... tez by mi sie nie podobala...

      no dobra...
      stawiam na indywidualnosc, ale z szacunkiem do miejsca i okolicznosci...

      a.;)
      • ertes Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 04:49
        Nie ma to jak luz blues amerykanski :)

        W lecie latam w t-shircie i krotkich spodenkach a w zimie w t0shircie i dlugich
        spodniach bo jednak jak jest 20 stopni to mozna niezle zmarznac ;)

        A w knajpach ludzie ubieraja sie jak chca. Luz, luz.
        • ani-ta Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 12:33
          ertes do knajpy to ty dla mnie mozesz i nago pojsc;)
          ale wolalabym, zeby obslugiwal mnie urzednik w cokolwiek wiecej ubrany nizli
          tylko we wlasny wdziek;)))

          a.:)

          P.S.
          luz luzem... ale spraw (czesto silnie kontriowersyjnych) o molestowanie
          seksualne to chyba macie sporo?:)
          • maja92 Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 12:55
            Moj syn poszedl dzisiaj do szkoly:
            szara koszula, szary sweter "w szpic", czerwony krawat z szara prazka w poprzek
            i grafitowe spodnie. Aha jeszcze: czarne buty.
            Wszyscy chlopcy w szkole tak samo ubrani.

            Kolor krawatu i wzor jest inny dla kazdej szkoly.
            Na swetrze emblemat: St. Laurence's Boys National School, Killmacud a pod
            spodem emblematu to samo ale po irlandzku, ale nie jestem wstanie powtorzyc z
            pamieci.

            Szkolne mundurki gora!!
          • ertes Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 17:55
            A gdzie urzednicy przyjmuja nago? Chetnie zobacze.

            > P.S.
            > luz luzem... ale spraw (czesto silnie kontriowersyjnych) o molestowanie
            > seksualne to chyba macie sporo?:)

            Czy to moze oznacza ze jak nie ma spraw w sadzie to zjawisko nie istnieje?
            • ani-ta Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 22:00
              gorzej... jak facet wali drzwiami kobitke... bo jak ja pierwsza pusci to go za
              molestowacza wezma;))
              a wy chyba takich spraw macie najwiecej;))

              a.:)

              P.S.
              moja wiedze o USA opieram na niczym nie potwierdzonych plotkach, jako, ze
              literatura fachowa w dalszym ciagu jest zbyt trudna dla mego scislego umyslu;)))
    • starypierdola Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 00:22
      No to emigrujcie wszystkie do Australii! Tam stale jeszcze nosza mundurki ...
      SP
      • ertes Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 04:47
        W Kanadzie i USA rowniez choc nie we wszystkich szkolach.
    • ertes Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 04:51
      U mojego 13-latka w Middle School jest dokladnie napisane jak maja sie ubierac
      mimo ze nie ma mundurkow.
      Jak ktos przyjdzie nieodpowiednio ubrany to bye, bye do domu.
      Niestety w szkole w Kanadzie mogli sie ubierac jak chcieli lacznie z noszeniem
      czapek bejsbolowek.
    • swiatlo Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 08:37
      Najlepsze to szkoły dla bambusów w dżungli. Tak wszyscy chodzą nago i jest
      święty spokój. Nikt się nie czepia za krótkiej spódniczki z trawy.
      Takiej szkoły bym chciał...
      • don2 Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 09:42

        pozwole sobie zwrocic uwage,ze te bambusy kolego Swiatlo w oficjalnym jezyku
        nauki zwani sa ludzmi.Poniewaz w zadnym spisie narodowosci itp. nie znalazlem
        takiej nazwy zakladam ,ze jest to pogardliwa nazwa ludzi mieszkajacych w
        dzungli.W zwiazku z tym zwracam uwage,ze tu mamy etykiete.
        jednoczesnie pisze sie jako staly czytelnik wysublimowanych " esejow" jakie
        kolega pisuje na forum.pociaga mnie w nich prawdziwa troska o morale tego
        swiata i poszanowania kazdej ludzkiej istoty. Don
        • swiatlo Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 17:35
          Niech mi tutaj policja politycznej poprawnosci nie grozi mandatem.
          • ertes Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 17:52
            Wiesz, tu chyba polityczna poprawnosc ma niewiele wspolnego z tym co napisales.
            Czasami drogi Swiatlo jak cos walniesz to nie przymierzajac jak z Rembertowa...
            • don2 Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 18:05
              ertes napisał:

              > Wiesz, tu chyba polityczna poprawnosc ma niewiele wspolnego z tym co
              napisales.
              > Czasami drogi Swiatlo jak cos walniesz to nie przymierzajac jak z
              Rembertowa...

              kto etykieta wojuje ,ten musi miec dobra pamiec.Wyskoczyl kiedys swiatlo z
              etykieta nie majac pojecia o co chodzi.To mu etykieta oddalem. D.
              • swiatlo Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 19:33
                don2 napisał:

                > ertes napisał:
                >
                > > Wiesz, tu chyba polityczna poprawnosc ma niewiele wspolnego z tym co
                > napisales.
                > > Czasami drogi Swiatlo jak cos walniesz to nie przymierzajac jak z
                > Rembertowa...
                >
                > kto etykieta wojuje ,ten musi miec dobra pamiec.Wyskoczyl kiedys swiatlo z
                > etykieta nie majac pojecia o co chodzi.To mu etykieta oddalem. D.

                OK, wycofuję się.
                Nie popuszczą, nie przeoczą niczego! Niech się człowiek rozluźni, a już chmara
                na nim.
                A ów "bambus" to nie był przecież żaden objaw jakiegoś tam rasizmu, ale po
                prostu takie sobie frywolne poluzowanie.
                • don2 Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 19:38

                  Wiem ,ale zemsta slodka jest !!! :)))))))))))))))))))
                  • ertes Re: Mundurki, ale szkolne 15.01.04, 20:45
                    Dokladnie o to chodzi!
    • emre_baran generalnie to sie szkola do tego nie nadaje. 15.01.04, 13:16

      Szkola kazda powinna robic tylko co do czego sie jakostam nadaje. Czyli prostych
      rzeczy uczuc. Dodawani, pisania, mnozenia, o bakteriach, afryce i tanca
      klasycznego powinna uczyc bo to skandal ze nikt nie potrafi. Czyli inaczej calej
      warstwy syntaktycznej zycia. Waran szkole natomiast od semnatyki zyciowej czyli
      strategii, myslenia i knucenia. Nie powinna uczyc myslenia, do czego sie zalicza
      strojenia, kto i jak, komu wypada sie ubrac. I zeby ten element usuanac z moruw
      i glow szkolnych to nalezy wszystkim wlacznie z nauczycielami chodzi w do ziemi
      dlugich worach po ziemniakach. [uprzedzjac pytania] Jak kto wysoki to mozna
      zszyc z dwuch worow poziemnialach.

      PS.
      Krotkie spodnicznki nie sa istotne isitotne sa nogi w w/w odziane.

      PO Kierownik robot zamiejscowych
      Emre Baran.
    • tos.ka bezgrzeszne lata..... 19.01.04, 21:49
      trzeba miec 17 lat by ubrac sie do szkoly (vel do pracy) w spodnice zakrywajaca
      pol majtek, pokazac brzuch- i jeszcze sie dziwic o co tym "starym" chodzi....

      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • ani-ta Re: bezgrzeszne lata..... 19.01.04, 21:50
        przeciez w takim odzieniu to tylko sie przeziebic mozna!:)

        a.:))
        • tos.ka Re: bezgrzeszne lata..... 19.01.04, 22:14
          > przeciez w takim odzieniu to tylko sie przeziebic mozna!:)
          >
          > a.:))

          ...ziebic twierdzisz???????
          hmmmmmmm
          moze ktorys z panow cos powie na goraco:))))))))))))))))




          a
          • tos.ka mlodziez spac! nie sluchac co tu ciotka 19.01.04, 22:19
            wypisuje!!
            howgh!

            a tak nawiasem- to w mlodosci czlowiek pozwala sobie- nieswiadomie czy wpol
            swiadomie- na znaczne wieksze prowokacje:)
            przypomnial mi sie w zwiazku z watkiem joanny nie tylko makuszynski- ale tez
            proust- i gest nastoletniej (a moze nawet i nie:))) gilberty (wciaz zastanawiam
            sie co to moglby byc za gest- hmmm kto ma jakie propozycje?) - ktorego jako
            dorosla sie wstydzila:)

            ps.
            klaro-joanno- no i tak mnie sprowokowalas do refleksji nad miajacym WREDNIE
            szybko czasem...
            eh........

            • ani-ta Re: mlodziez spac! nie sluchac co tu ciotka 19.01.04, 22:22
              toska;)
              pozniej tez mozna brzuch pokazywac;)
              tylko... czy wszyscy beda chciec patrzec?:))))

              wszyscy? co ja pisze! zeby chociaz wlasny chlop taktownie wzroku nie
              odwracal;))))))))

              a.:))
              • tos.ka Re: mlodziez spac! nie sluchac co tu ciotka 19.01.04, 22:28
                no wypraszam sobie!!!!!! ja co prawda przez zime troche tego... ale w zimie i
                tak jest...ten tego......zimno, o! :)

                a powaznie- no-
                • ani-ta Re: mlodziez spac! nie sluchac co tu ciotka 19.01.04, 22:32
                  toska,
                  ja juz pisalam...
                  ani nie poszlabym ani nie chcialabym pojsc gdzie ktos w pracy bylby tak
                  nieubrany:)))

                  a.:)
          • don2 Re: bezgrzeszne lata..... 19.01.04, 22:23
            tos.ka napisała:

            > > przeciez w takim odzieniu to tylko sie przeziebic mozna!:)
            > >
            > > a.:))
            >
            > ...ziebic twierdzisz???????
            > hmmmmmmm
            > moze ktorys z panow cos powie na goraco:))))))))))))))))
            >
            >
            >
            >
            > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            Bylo cos o klasie ? o dowcipie i kulturze? Pytasz sie nas? chcesz nam ublizyc ?
            Pedofilem osobiscie nie jestem i na 17-tki " goraco " nie patrze.
            • ani-ta don... 19.01.04, 22:34
              wrzuc luz;)
              inny temat, inny watek;)

              ploooossseeeee!

              a.:)
            • tos.ka Re: bezgrzeszne lata..... 19.01.04, 22:35
              slusznie Don, bardzo, bardzo slusznie!
              tak trzymaj!!

              ps. anita! masz racje!
              w takim stroju mozna sie przeziebic!


              > Pedofilem osobiscie nie jestem i na 17-tki " goraco " nie patrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka