Dodaj do ulubionych

Nie jest juz smiesznie

20.01.04, 10:50
a zaczyna byc nudno. Smiech mnie ogarnia jak widze jak jedna osoba w
dosc prymitywny sposob koniecznie chce,wbrew woli innych doprowadzic do
zamieszania.Topornie to czyni.Irytujaco.prymitywny sposob prowokacji.
Taniutkie chwyty.A druga osoba skwapliwie z tego korzystajac,podgrzewa
atmosfere usilujac upiec przy tym swoja pieczen. Sa tez tacy ,ktorzy
nie musza sie wcale wypowiadac ( moga oczywiscie ) Glupie jest takie
wtracanie sie do konfliktu o ktorym sie nie ma pojecia.Zwieksza to tylko
zamieszanie itp.Ludzie straciliscie poczucie rzeczywistosci? jednym
kliknieciem konczy sie wielka sprawa,wielka gra.Snieg pada jak padal i bulka
ma smak bulki nie zaleznie od netu.Powazni ludzie a zajmuja sie gownianym
problemem.Zobaczcie jak was latwo wprowadzic w maliny.jak zaczynacie to
traktowac ze smiertelna powaga.Nudno zaczyna byc-bez polotu.Drewniaki
zaczynaja podnosic glos i krakac nieudolnie chcac spiewac w chorze slowikow.
Czytajac P2,mam wrazenie ,ze starsza generacja potrafi sie bawic,ma zmysl
humoru i poczucie surrealizmu.Mlodsza generacja w tym obrazku wypada blado
ich obycie i orientacja w tym swiecie bazuje na przeczytaniu okladki od CD
oraz naiwnych probach zrownania w szeregu do pozostalych.Ale to tez nalezy do
zycia.jakos tak drewniano sie zaczyna robic.Moja prognoza: wielu odpusci
sobie P2.zmeczeni nieciekawa atmosfera i tepota co poniektorych.nie ma nic
gorszego jak stowarzyszenie :nudziarzy,tchorzy i osobnikow pozbawionych
poczucia humoru.Ps.Tolerancja nie znaczy ukrywanie wlasnej opinii i pogladow
w imie falszywie pojetego nie zrazania innej osoby.
Obserwuj wątek
    • sabba zeby miec oponie rzeba pozanc 20.01.04, 11:31
      fakty w sposob najbardziej dokladny tzn czytac watki, i wiedziec o co chodzi:)
      A teraz powiedz kto nalezy do nowej a kto do starej generacji.
      Bylo smiesznie, nie jest smiesznie, bedzie smiesznie, westchnijmy gleboko i nie
      rozkoszujmy sie cierpieniem moze
      • basia553 Re: zeby miec oponie rzeba pozanc 20.01.04, 11:52
        Wlasnie, czy starsza generacja to spuscizna bisa czy tez ludzie po...
        A teraz zgodnie z prosba Joasi (wybacz Mloda, ze zartuje) UWAGA! Skrecam watek:
        ktos möwil, ze mozna kogos wykliknac, czyli nie musiec czytac postöw tej osoby.
        Mysle ze jakbym pewna pania i pewnego pana wykliknela, byloby mi zdecydowanie
        milej i oszczedzilabym sobie stressu, ktörego dosc mam w pracy. Tylko nie
        pamietam na ktörym watku czytalam jak sie to robi? Uczciwego znalazce prosze
        o oddanie mi tego wpisu celem zastosowania sie do. Dzienki!
      • ani-ta uuuuffff 20.01.04, 11:54
        sabba wyczekalam cie;))
        sama mialam ochote to niewygodne pytanie zadac...
        ale cichutko sobie marzylam, ze znajdzie sie ktos kto o ten wiek i
        przynaleznosc partyjna zapyta:)))

        wiec don...
        az tak zle jest z nami?:)

        a.:)

        P.S.
        ja tam wedlug greckiego kalendarza mam tylko niecale 9 lat... wiec wiesz... ze
        mna jak z dzieckiem;))))
        • sabba anita 20.01.04, 12:00
          no bo wiesz, za moich czasow to pewne rzeczy byly lepsze i jak ja pod
          Stalingradem itepe sama wiesz:)))...wiec ja juz sie do starej wg mnie moge
          zaliczac....ale moze zle licze hehe...))))
          • ani-ta Re: anita 20.01.04, 12:06
            sabba...
            umiesz liczyc - licz a siebie;)

            ... i na swoja pomyslowosc, poczucie humoru... wykaz sie! stworz watek radosny,
            obiektywny, porywajacy... wszelkie generacje;))))
            a wtedy moze cie zalicza... a jak ciebie to i mnie;)))
            ha! sprytnie to wykombinowalam?!:)))

            tylko... blagam!!! NIE SAMOLOTOWY!!!!!:)))))

            a.:))
            • sabba no pieknie 20.01.04, 12:12
              teraz sie jeszcze wykazac musze a ja tu jem wlasnie:((( skrecajac watek pyszna
              nadziewana oberzynke:)) Tylko jedna...
              a zy m liczeniem to nie jest takie latwe jakby sie wydawalo,...chyba musze
              spowrotem do podstawowki:)
              • ani-ta smacznego! 20.01.04, 12:15
                sabbo;)))

                zrozumialam aluzje... tylko jedna... znaczy nawet a gryza liczyc nie moge;(
                coz... pojde sobie do sklepu, kupie "cos" i zjem potajemnie... NIKT sie nie
                dowie... co dobrego jadlam!:) o!:)))

                qrde! karnawal!!! paczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                ciiiiiiiiiiii;))))))

                a.:))
                • sabba Re: smacznego! 20.01.04, 12:19
                  powiedz nie badz taka:)))
                  a to byly dwie aluzje?:))))))))))))))
    • maria421 Re: Nie jest juz smiesznie 20.01.04, 13:23
      Nic sie nie dzieje. Forum przechodzi koklusz ze swinka i wietrzna ospa na raz.
      Widac, kto juz jest odporny, a kto jeszcze nie szczepiony.

      To minie.
    • emre_baran i jeszcze! Prosze pamietac! 20.01.04, 13:43
      Nawet wenrze obawiaja sie wenrzy!
    • zjawa64 Re: Nie jest juz smiesznie 20.01.04, 14:52
      hmmmm, przeczytalam kolejny ciekawy watek i przyznaje , ze z nudow to
      rzeczywiscie czlowiekowi glupoty do glowy przychodza i gebe ze smiechu moze
      wykrzywic.
      Zgadzam sie rowniez , ze na forum sa dwie generacje: jedna slowikow, a ta druga
      to dziecioly, i ze jedni bawia sie lepiej od tych drugich.
      Mimo wyrozumialosci poczulam sie jak drewniana cipa z sekami , porzucona i
      zapomniana gdzies miedzy generacjami....:))))))))

      "Niech zyje bal...i...kabaret...hej!"
      • ani-ta ooooo boska!!!!!!!!!!! 20.01.04, 15:59
        poczulam sie jak drewniana cipa z sekami , porzucona i
        > zapomniana gdzies miedzy generacjami....:))))))))

        wlasnie zostalam twoja fanka!:))))))))

        a.:))
      • ro-bert Re: Nie jest juz smiesznie 20.01.04, 16:08
        No, te seki to Ci sie naprawde udaly:)
        Czuje sie wprawdzie nie jak cipa (ze zrozumialych wzgledow) ale chyba rownie
        depresyjnie jak Ty. Zupelnie porzucony, bez duchowego przewodnictwa i nie
        mogacy sie przyporzadkowac do odpowiedniego pokolenia :(
        Nic tylko sie pochlastac!
        • ertes Re: Nie jest juz smiesznie 20.01.04, 16:13
          Wyspowiadaj sie. Niezle ci to idzie.
        • xurek do Zjawy i Roberta 20.01.04, 16:28
          juz kiedys poddalam taki pomyls pod rozwage na unikniecie depresji i odizolowan
          wszelkich (nie moj oczywiscie). Powtarzam: "sam sobie sterem, zeglarzem,
          okretem"....

          Xurek
          • ertes Re: do Zjawy i Roberta 20.01.04, 16:32
            A sęk? Gdzie ten sęk?
            • zjawa64 Re: do Ertesa 20.01.04, 16:47
              ertes napisał:

              > A sęk? Gdzie ten sęk?
              ______
              widze ,ze "cytujesz" Kabaret Dudek... pomoge Ci z puenta:

              "A pies ci morde lizal!"

              "Niech zyje bal...i...kabaret...hej!"
              • maja92 Re: do Ertesa 20.01.04, 16:50
                A czy ten pies to jajnik? Bo jak jajnik to....
              • ertes Re: do Ertesa 20.01.04, 17:00
                Mam sie obrazic?
          • zjawa64 Re: oo Zjawy 20.01.04, 16:32
            xurek napisała:

            > juz kiedys poddalam taki pomyls pod rozwage na unikniecie depresji i
            odizolowan
            >
            > wszelkich (nie moj oczywiscie). Powtarzam: "sam sobie sterem, zeglarzem,
            > okretem"....
            >
            > Xurek
            __________


            nie czuje sie "spresowana" z robertem i mam swietny humor...:))))))
            Xurek, zrelaxuj sie.....:)))))
    • ertes Re: Nie jest juz smiesznie 20.01.04, 15:46
      Nie jest tak zle Don. Zawsze mozemy zalozyc sobie watek o Bornholmie i pogadac
      per PAN do pana Bolka i pana Lolka. Wtedy nawet mama bedzie zadowolona.
    • swiatlo I love you all! /nt 20.01.04, 18:13

    • basia553 Hej Zjawa, 20.01.04, 18:32
      masz tego Dziewonskiego z sekiem i dziura w desce? Jego rozmöwca byl chyba
      Michnikowski? Uzycz archiwa!!!! Mysmy miesiacami gadali wtedy cytatami
      z tego!
      • zjawa64 Re: Basiu... 20.01.04, 18:35
        basia553 napisała:

        > masz tego Dziewonskiego z sekiem i dziura w desce? Jego rozmöwca byl chyba
        > Michnikowski? Uzycz archiwa!!!! Mysmy miesiacami gadali wtedy cytatami
        > z tego!
        _________

        Gdzies mam, mozesz zaczekac do jutra, jezeli to nie jest pilne?....A... moze
        ktos inny rowniez posiada?......

        "Niech zyje bal...i...kabaret...hej!"
        • basia553 Re: Basiu... 20.01.04, 18:36
          Juz sie ciesze, Zjawo. Czasu mam mnöstwo, jezdem na chorobowem :)))))
          Bede znowu kazda rozmowe zaczynac: "Kuuuba, to ty?"
      • zjawa64 Re: Sek-1 20.01.04, 19:53
        basia553 napisała:

        > masz tego Dziewonskiego z sekiem i dziura w desce? Jego rozmöwca byl chyba
        > Michnikowski? Uzycz archiwa!!!! Mysmy miesiacami gadali wtedy cytatami
        > z tego!
        _________

        Basiu, prosze bardzo czytaj i smiej sie!...:))))....tylko nie dziekuj...

        Skecz "Sęk", kabaret "Dudek".
        Występują: Kuba Goldberg - Wiesław Michnikowski oraz Biniek Rappaport - Edward
        Dziewoński.

        - Halo? Poproszy panią zamiejscowa, Lubartów 33... Czy co? Nie: czy? pytajne
        tylko: czy? wzięte liczebniczo... Taa, mój numer 333 ... Już jest połączenie?
        Dziękuję ślicznie... Halo? Halo? HALO???
        - Halooo...
        - Kuba?
        - Kto mówi?
        - Ale czy Kuba?
        - Ale KTO mówi?
        - Jeżeli nie Kuba, moje nazwisko pana nic nie powie... Kuba?
        - Jaki Kuba?
        - Goldberg...
        - A jeżeli Kuba, to kto mówi?
        - Rappaport!
        - BINIEK???
        - TAK!!!
        - Tu Kuba...
        - Goldberg?
        - Tak. Co jest?
        - Jest interes do zrobienia.
        - Interes? Ile można stracić?
        - Co się mnie pytasz ile można stracić! Się mnie natychmiast zapytujesz ile
        można zarobić!
        - Ile się zarobi, to się zarobi. Ja się pytam: ile trzeba miec żeby ryzykować w
        razie, że się straci?
        - Niewiele... dwa, trzy tysiące masz?
        - Mam mieć. Co jest?
        - Jest tak: Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, rewindykator jest
        Barmsztajn... On daje dwadzieścia procent, franko loco towar jest u Lutmana,
        tylko ten towar jest zajęty przez Honigmanna z powodu weksel Reuberga. Za ten
        weksel Reuberga można dostać gwarancję od jego teścia Rozencwajga, tylko on
        jest przepisany na Rozencwajgową, a Rozencwajgowa jest chora...
        - A co jej jest?
        - Co by i nie było, to my dziedziczymy dwadzieścia procent, tylko Lutmann musi
        mieć pewność, że Honigmann go wypuści, oczywiście, jeżeli Rozencwajgowa jeszcze
        dziś się przeniesie na łono Abrahama, to Malwina Fajnsztajn nie ma nic
        przeciwko, tylko Lipszyc musi mieć pięćset dolary...
        - Cooo?
        - Nie gotówką, tylko połowę, na resztę zwolnienie od protestu. Jassne?
        - Oczywiście, że rozumiem.
        cdn......
        • zjawa64 Re: Sek-2 20.01.04, 19:55
          cd.....

          - No!
          - Tylko skąd pewność, że Rozencwajgowa by wyzionęła ducha?
          - W tym sęk...
          - Co?
          - Sęk!!!
          - Kto???
          - SĘK!!!
          - Nic nie rozumiem.
          - Deska, w szrodku sęk!
          - Jaka deska?
          - Drzewo. Deska drzewniana, w szrodku sęk.
          - Kto ma drzewo? LUTMANN???
          - Jaki Lutmann, Lutmann ma manufakturę, a drzewo jest z lasu. Się ścina, się
          rznie na deski, jest deska, jest sęk.
          - A gdzie jest ten las?
          - Jaki las?
          - No, że wspominałeś.
          - Co ciebie obchodzi nagle? W puszczy Białowieszczańskiej jest las! Rosną
          stuletnie drzewa, się ścina, się rznie, jest deska, jest sęk.
          - A kto ma ten las?
          - Kuba, o co ciebie idzie? NIKT!
          - To można kupić?
          - Tę manufakturę?
          - Nie, ten tartak.
          - Jaki tartak, do cholery?
          - No ten co sam mówiłes, że się ścina i się rznie...
          - Kuba, odczep się, chodzi o to czy Rozencwajgowa wytrzyma do licytacji!
          - A ona sprzeda?
          - Co?!
          - Ten tartak.
          - Kuba, przecież... Jaki tartak do cholery?!
          - No, że się ścina i się rznie...
          - Kuba! Że mnie co podkusiło powiedzieć jego ten sęk... Kuba, ja cofam ten sęk.
          Ja cofam wszystkie sęki na świecie!
          - Co?
          - Sęk.
          - Który?
          - Że pisze w Kurierze Warszawskim tych sztychów. TO JA JEGO COFAM!!!
          - W Kurierze Warszawskim? To było ogłoszenie?
          - Jakie ogłoszenie?
          - No, że on sprzedaje.
          - KTO???
          - No ten, co pisze, że parceluje ten las. Słuchaj, tylko ten tartak to ja bym
          zatrzymał dla siebie.
          - Kuba... Po co tobie ten tartak? Zleź z tego tartaka!!!
          - No wiesz, Rappaport, że ja ciebie nie rozumiem. Ty budzisz mnie w nocy. Pół
          godziny namawiasz mnie, żebym kupił las. A teraz odmawiasz mnie od tego
          tartaka. To co to jest za interes???
          - Kuba...
          - Zaraz, chwileczkę, spokój! Owszem, dajmy na to, ja daję dwa tysiące na las.
          To kto inny będzie miał tartak, tak? Będzie mnie dyktował ceny? Będę jego dawał
          zarabiać na rznięcie? To gdzie jest LOGIKA??? To wolę kupić ten tartak! Mam
          rację?
          - Teoretycznie tak... Tylko że mię coś podkusiło. Staropolszczyznę się mnie
          zachciało. Sęk, sęk, równie dobrze mogłem powiedzieć, ja wiem... - tu leży pies
          pochowany.
          - ...pieees?
          - PIES!
          - Piesek! Jaka rasa?
          - Szlag mnie trafi...
          - Słuchaj, Rozencwajgowa ma na sprzedaż psa? Czy to jest może łyżew? Wiesz, ja
          bym chętnie kupił, bo Hipek bardzo chce mieć łyżwa. No, ostatecznie może być
          sweter. Albo bulgot? Albo taki mały, biały dupelek... Słuchaj, tylko broń Boże
          jajnik! A to jest jaka rasa?
          - Jaka rasa??? NORDYCKA!!! Psiakrew - odczep się od tego zwierzęcia,
          nieszczescię ty moje!
          - Słuchaj, Biniek, dwa tysiące za psa? Ja mogę dać... trzydzieści złotych. Duży
          piesek?
          - OLBRZYMIE BYDLĘ!!! (słyszy telefonistkę) Złociutka, to nie do pani! Znaczy,
          co? Chwileczkę, Kuba, ta rozmowa za chwilę będzie kosztowała czterdzieści dwa
          złote.
          - No co to znaczy czterdzieści dwa złote, jak się kupuje i las, i tartak, i
          psa...
          - Wiesz co ja ciebie powiem? Ty weź sobie ten las za darmo...
          - A tartak?
          - A TAR... A tartak, to ty sobie weź tyż za darmo...
          - A pies?
          - A pies??? A pies ci mordę lizał!!!!!!!!!!!!!!!

          • maria421 Dzieki, Zjawo (ntx)!!! 20.01.04, 20:01
            • zjawa64 Re: Dzieki, Zjawo (Mario :) 21.01.04, 13:07
              Ile razy trzeba pisac? Czy Maria naprawde niezrozumiala:
              ~~~~~~n.i.e~~d.z.i.e.k.o.w.a.c~~~~!
              Ale ja przemyslalam sprawe i wiem co z Maria zrobie...ja sie z Maria ozenie :)))

              "NIech zyje bal...i...poszukiwana,poszukiwany...hej!"
          • basia553 Re: Sek-2 21.01.04, 10:04
            Zjawo, nie ma tak wielkich podziekowan jak Ci sie naleza. Ale wiedz, ze sie
            zakrztusilam ze smiechu!!!
            • maja92 Re: Sek-2 21.01.04, 11:33
              Kocham Kabaret Dudek!!!
    • alaskanka3 ... dla jednych nudno.... 20.01.04, 19:05
      ... dla innych ciekawie ....

      Moze nie ujutnie, bez zabawy w koci-lapci na odgornie zorganizowanym rejsie z
      KO, siadanymi kolacjami, kapitanem witajacym przy wejsciu i pania spiewaczka
      wyjaca przy barze, ale wlasnie - ciekawie.

      ... ale byc moze to tylko roznica perspektywy wynikajaca z roznicy generacji i
      temperamentu ...


      alaskanka
      --
    • luiza-w-ogrodzie Konflikt pokolen? 20.01.04, 21:51
      Don, nie wydaje mi sie ze podzial zachodzi po linii wiekowej. To raczej sprawa
      indywidualnej fantazji.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • don2 Re: Kranie 20.01.04, 23:10

        bardzo przepraszam ,ze spoznilem sie na pyskowke.Personel chyba czyta forum
        i wpisy gangu 5-ciu.Zadzwonili ,ze dzis nie przyjda a w piatek sie spoznia
        i jak by to bylo z podwyzka za dobra prace.Ale to na marginesie.Juz prosilem
        pisz na priv ,lub wcale.A jezeli juz piszesz ,to pisz prawde ,nie przeinnaczaj
        nie naciagaj prymitywnie.I najwazniejsze ! nie wciagaj w to innych.Przypomina
        to troche babe w maglu ,ktora szuka podpory u ducha winnej sasiadki i stawia ja
        w durnej sytuacji.Zostaw tego mlodego czlowieka w spokoju.Murarz ma swoje palce
        tez moze pisac lub nie.nie wprowadzaj go w blad.Chlopak dobry,kocha swoja Pole
        trzyma jej sie wiernie i nie musi w poplochu uciekac od swojej dziewczyny jak
        poniektorzy.Naprawde pozwol mi trzymac sie mojego postanowienia ,ze nawet
        najbardziej prymitywne posty zostawie w spokoju.To na tyle.przyznam sie ,ze
        zaskoczylas mnie podobienstwem do innej osoby na Forum.Uprzejmie sie klaniajac
        zgodnie z danym slowem Don grzeczny.
    • artur666 Czy cos sie stalo? 20.01.04, 23:13
      Ktos komus cos nawrzucal?
      Cos mnie ominelo?

      Po przeczytaniu mysle, ze chyba nic mnie nie ominelo.
      • alaskanka3 Re: Czy cos sie stalo? 21.01.04, 07:19
        artur666 napisał:

        > Ktos komus cos nawrzucal?
        > Cos mnie ominelo?
        >
        > Po przeczytaniu mysle, ze chyba nic mnie nie ominelo.


        Ja tez nie bardzo rozumiem do konca, prawdopodobnie byla to odpowiedz na posting
        w zupelnie innym watku, byc moze juz usuniety (zachodze w glowe po rozum czemu
        odpowiedz nie), a umieszczona zostala losowo tutaj, bo akurat w momencie jej
        pisania w Kalgoorlie zawial waniliowy wiatr z Gor Blekitnych, czy cos w tym stylu.
        • artur666 Niezbadane zakamarki komunikacji miedzyludzkiej 21.01.04, 11:35
          Ty nie rozumiesz konca...hm, ja wogole nie rozumiem poczatku. Jakos tez nie
          chce sie w to wglebiac.
          Gdzie kupa ludzi na kupie, tam bedzie wczesniej czy pozniej zawierucha.
          Peace.




          alaskanka3 napisała:

          > artur666 napisał:
          >
          > > Ktos komus cos nawrzucal?
          > > Cos mnie ominelo?
          > >
          > > Po przeczytaniu mysle, ze chyba nic mnie nie ominelo.
          >
          >
          > Ja tez nie bardzo rozumiem do konca, prawdopodobnie byla to odpowiedz na
          postin
          > g
          > w zupelnie innym watku, byc moze juz usuniety (zachodze w glowe po rozum czemu
          > odpowiedz nie), a umieszczona zostala losowo tutaj, bo akurat w momencie jej
          > pisania w Kalgoorlie zawial waniliowy wiatr z Gor Blekitnych, czy cos w tym
          st
          > ylu.
          >
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka