Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 61 -- SLEDZTWO ;)

25.02.04, 22:58
Sledztwo dotyczy kto ukradl i uzywal pledzik szezlongowy do niecnych czynow.

Analizy wszelakie wskazuja, ze nieznanym sprawca nie jest Drwal, albowiem
fluidy cielesne na pledziku pokazuja, ze sprawca jest non-sequetorem, tfu
pardon, nonsecretorem. A drwalowa w tajemnicy i anonimowo zwierzyla mi sie ze
drwal sekretuje, znaczysia ma sekrety (temat na sledztwo nr 2) ;))))

Dalsze analizy sa prowadzone, ale ja, Ksiaze Szerlok Przekupny, moge pomoc
nieznanemu sprawcy zachowac nieznana twarz, pod warunkiem lapowki. Duza suma
gotowka mile widziana.

Nieznany sprawca proszony jest o kontakt na emalie gazetowa, ktora od dzis
bede sprawdzac.

K.S.P. Ruda (ze swieza fryzura :))))))
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 61 -- SLEDZTWO ;) 25.02.04, 23:52
      jutus wy zescie sie z tato zgadali co do tych sum?:)
      on zbiera... to przekupujesz...
      wietrze podstep...
      o pledziku nic nie wiem:( a szkoda, bo bym chetnie wczesniej uzyla...
      nie ma to jak pod pledzikiem pobaraszkowac...

      JUTKA BYLA U FRYCKA????!!!!
      oooo!!!!!!!
      co ci zrobili?:)
      lustro sie usmiecha? czy czapke kaze zakladac?:)

      uprzejmie informuje, ze udaje sie na zasluzony odpoczynek! w terminie blizej mi
      nieznanym... z powodu posiadania kolonii bakterii pasozytniczych tymczasowo
      waletujacych w moim nosie;(((

      a.:)
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 61 -- SLEDZTWO ;) 25.02.04, 23:58
        ani-ta napisała:

        > jutus wy zescie sie z tato zgadali co do tych sum?:)
        > on zbiera... to przekupujesz...
        > wietrze podstep...
        ********
        eeee tam, teraz kazdy zbiera na cos!! :)


        > JUTKA BYLA U FRYCKA????!!!!
        > oooo!!!!!!!
        > co ci zrobili?:)
        > lustro sie usmiecha? czy czapke kaze zakladac?:)
        *********
        nie u frycka ino u Karoliny :))))
        lustro jak zwykle po Karolinie sie usmiecha
        niedlugo moje wlosy bedzie mozna zaklasyfikowac jako dlugie :))))))))

        m
        US
        zkA

        hehe
    • luiza-w-ogrodzie Wypralam pledzik. Nie ma dowodu. 26.02.04, 00:37
      Korzystajac ze snu forumowiczow europejskich i zajecia praca forumowiczow
      amerykanskich wzielam pledzik i wypralam go usuwajac dowody rzeczowe. W koncu
      my tu sami swoi, czy to wazne kto mial co z kim i gdzie? Pledzik wisi kolo
      kominka, napalilam, ale prosze podrzucac drewna, zeby wysechl i byl znowu do
      uzytku, bo od mokrego ktos moze katar zlapac ;oD

      Tralalala
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • jutka1 Re: Wypralam pledzik. Nie ma dowodu. HA!!!! 26.02.04, 08:42
        Ksiaze Szerlok przewidzial taki obrot rzeczy i podmienil pledziki.

        Dowod rzeczowy w sledztwie zostal ukryty w Laboratorium.

        Ha!

        M
        US
        zkA
        • basia553 Re: Wypralam pledzik. Nie ma dowodu. HA!!!! 26.02.04, 08:48
          Szapoba! Jutka:))))) Jestes chytra i przebiegnieta:))))
          • jutka1 Re: Wypralam pledzik. Nie ma dowodu. HA!!!! 26.02.04, 10:45
            basia553 napisała:

            > Szapoba! Jutka:))))) Jestes chytra i przebiegnieta:))))
            ********
            hahahaha Basiu, przebiegnieta podoba mniem siem! :))) (jakies takie milsze niz
            przele... ;))))))

            znow scurwiam? pardon, pardon!! ;)

            Ruda na wybiegu :)
            • jan.kran przedluzenie 26.02.04, 16:49
              Mysle tylko o wlosach. Moja sliczna kolezanka z kursu co miala wlosy krotkie
              zjawila sie w szkole z rasta do pasa. Trzy dni trwalo przedluzanie wlosow, ale
              efekt super. Ciekawe jak ja bym wygladala z fioletowymi warkoczykami do pasa.
              K. Zamyslony.
              • basia553 Re: przedluzenie 26.02.04, 18:08
                Obawiam sie Kranie, ze musisz poczekac na nastepny karnawal:)))))
              • ani-ta Re: przedluzenie 26.02.04, 21:41
                kranie...
                ja w dobie dolu absolutnego poszlam do SALONU (nie tam zwyklego frycka!) i
                poiedzialam: "cena nie gra roli! chce miec dluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugie
                wlosy!!! chce sie identyfikowac ze swoja plcia..." <oraz cala mase roznych tego
                typu bzdetow:P>
                pani cierpliwie wysluchala... popatrzyla... baaa... nawet te moje trzy na krzyz
                pomacala... i powiedziala pelnym wspolczucia glosem... "sie nie da:( za
                krotkie!:( pani przyjdzie za 2-3 miesiace!":(
                do tej pory zaskakuje mnie moja reakcja!
                bo... odpowiedzialam: "alez moja droga!!! za 2-3 miesiace to ja zapomne, ze
                dzisiaj bylam w dolku!!!":)))))))))))))))))))
                mniej wiecej tyle minelo... wlosy nadaja sie do przedluzenia... tylko jak sobie
                policzylam... ze za 2-3 miesiace to ja se bede mogla kicie wywiazac... a tu
                tyyyyyyyyyyyle kasy chca za kicie na poczekaniu...
                to ja se poczekam te 2-3 miesiace;)))
                fioletowych warkoczykow nigdy nie mialam:)
                ale mialam fajnie fioletowe wlosy... moja matus dwie pastylki na serce lyknela
                zanim drugi raz na mnie spojrzala;))))))
                uwaga.... pozazdroscilam jutce rudosci... i kupilam czerwony rubin... bede
                bardziej czerwona... mniej czarna;)
                czas szalec... wiosna wisi w powietrzu:))))))))))

                a.:))
        • luiza-w-ogrodzie Wypralam wszystkie pledziki 26.02.04, 22:41
          jutka1 napisała:

          > Ksiaze Szerlok przewidzial taki obrot rzeczy i podmienil pledziki.
          >
          > Dowod rzeczowy w sledztwie zostal ukryty w Laboratorium.

          Jezeli myslisz ze pledzik jest jeszcze pod opieka tego lysiejacego Laboranta i
          jego mlodszego kolegi, to sie mylisz. Stringi z Koniakowej dzialaja cuda. Od
          wczoraj zdazylam wyprac wszystkie trzy pledziki, TEN WLASCIWY dwa razy na
          wszelki wypadek. Wszystkie wyplukalam w plynie o zapachu eukaliptusowym, juz
          powinny byc suche. Moze dac jeden zulowi?

          PS A jednak powinnam wziac prace oferowana mi w dziale kryminalistyki Milicji
          Obywatelskiej w Poznaniu.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          "have your fun and keep lafing" ©joanna

          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • jutka1 Re: Wypralam wszystkie pledziki 26.02.04, 22:57
            hehehehehe

            Luizo, i znowu sie nabralas!!! :)))))))
            pledzik w sejfie w Laboratorium, gdzie sa ino laborantki, i do tego strejt, i
            stringi koniakowskie na nie dzialaja mniej wiecej jak ja na braciszka...

            hehehehehehe

            Ksiaze Szerlok Gora i RULZ!!!! ;))))))))))))))))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 61 -- SLEDZTWO ;) 26.02.04, 07:31
      Haha Jutka, chce zobaczyc Twoja mine jak zajrzysz rano do klubu, a tu corpus
      delicti wisi wypracy przy kominku! Ale Cie Luiza zazyla!!!
      A swoja droga: prosze zdjecie z nowa fryzura umiescic w albumie!!
      Basia - fatalnie ostrzyzona:))))
      • jutka1 Basiu :) 26.02.04, 08:44
        basia553 napisała:

        > Haha Jutka, chce zobaczyc Twoja mine jak zajrzysz rano do klubu, a tu corpus
        > delicti wisi wypracy przy kominku! Ale Cie Luiza zazyla!!!
        > A swoja droga: prosze zdjecie z nowa fryzura umiescic w albumie!!
        > Basia - fatalnie ostrzyzona:))))
        *********
        Lepiej popatrz na mine Luizy jak przeczyta moja niespodzianke,
        hahahaha :))))))))))))))

        Zdjecie wkleje jak sie go dorobie :)

        St. Sledczy Sztabowy
    • sabba oglaszam sie 26.02.04, 21:48
      bezapelacyjnie forumowym zulem. potarganym, z blednym wzrokiem, alkoholem jedzie
      srednio, ale nipoczytalnosc ruchow swobodna haha. To ja uswnilam kocyk ale nie
      wiem czym bo w ogole nic nie weim:) Da ktos zlotowke albo euro? Jako prawdziwy
      zul musze tez zebrac...:)))
      • ani-ta Re: oglaszam sie 26.02.04, 22:56
        sabba!:)
        zeby nie bylo zem sknera! daje ci CALE JEDNO EURO! to jak by nie liczyc...
        prawie 5zl;)))

        zulu ty moj kochany... kto cie tak sponiewieral?:)))))))

        a.:)))
        • goga.74 Dokladam 27.02.04, 21:22
          2 euro. Ma sie ten gest :)
          Razem to prawie 15 zlotych.
          • ani-ta Re: Dokladam 27.02.04, 21:46
            goga?
            ty z tym gestm nie przesadzasz?:)
            to juz sie prawie ROZRZUTNOSC nazywa!:))))

            a.:))

            P.S.
            dorzucam... 1 GROSZ... na szczescie!:)))))))
    • ani-ta obiecuje! 27.02.04, 19:14
      nie pracowac w weekend...
      tylko dla przyjemnosci napisze sobie 3 prace z pedagogiki:)
      tylko dla poprawy samopoczucia sprobuje jeszcze raz poszukac dziury w calym...
      czyli policze porowatosc otw. 100 probek:)
      tylko dla poprawy wlasnego ego przetlumacze 3 abstrakty:)
      i ramach dobroci dla szefa... napisze kawalek wstepu do pracy koncowej:)
      dla dziecka odgruzuje chalupe;)
      a dla dobra wspolnego ugotuje 7obiadow na nastepny tydzien:)

      ale... NIE BEDE PRACOWAC W WEEKEND... bo na chorobowym jestem:)
      do poniedzialku:PPP

      a.:)

      P.S.
      kradne pled z szezlanga... zawijam sie w nalesnik i udaje, ze mnie nie
      ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • akawill Re: obiecuje! 27.02.04, 19:42
        A drwal jutro wyjątkowo pracuje, ale społecznie - dla dobra młodzieży
        szkolnej. Więc picie dopiero wieczorem ;)

        Coś sie cieplej robi, trza będzie stare drewno wypalić, żeby było miejsce na
        świeżo rąbane. Przywiozłem pełne taczki do Klubu. Czy nie za dużo tych
        pledzików wisi koło kominka? Jak nie stringi to pledziki - dziwne rzeczy, jak
        pełną piersióweczkę kocham!

        A Ty Ani-ś tak z przytupem pracujesz, a od poniedziałku bez grosza? Drwale na
        takie coś z niezadowoleniem kręcą czerwonymi nosami.
        • ani-ta Re: obiecuje! 27.02.04, 19:48
          alez drwalu:))
          mnie brak gotowki nie martwi... jeszcze;))
          wiec (blagam!) nie przypominaj mi o tym:)) bo jeczec zaczne i mnie admini od 0
          do 7 wypiernicza stad na zbity....:))

          a dla porzadku... tez mam nosek czerwony!! o!!:)))

          wlasnie sie zastanawiam... z ktorej z prac zrezygnowac juz na wstepie.... chyba
          wyliczanke zrobie;))

          a.:))
    • sabba mam juz 3 euro 27.02.04, 21:50
      nie jest zle. azem zul honorowy i hojny, stawiam wam piwko z aldika bo tylko na
      takie mnie stac. i sloninke z czerstwym chlebem, moze byc?:))
      no to gul, mowi zul:)))
      Anito, zycie mnie tak sponiewieralo. Bog wam zaplac za datki:)
      • ani-ta Re: mam juz 3 euro 27.02.04, 21:59
        sabbo:)
        piwko grzeje z jajcem... bo ponoc na gardziolko jako ten plaster dziala;) i
        dziekuje ci dobra duszko za twoj gest:))
        nie ma to jak honor porzadnego zula;))))

        w ramach datkow dorzucam szynke pieczona na wlasna modle... czyli w sam raz
        zulerska... bo wykwintna to ona na 100% nie bedzie;)

        chleb upieke jutro:)

        bedzie balanga!:)))

        caluski:)
        a.:))
        • goga.74 Re: mam juz 3 euro 27.02.04, 22:03
          A ja otwieram wino czerwone, tez z aldiego :)
          • sabba gdzies wsmietniku 27.02.04, 22:09
            :)) nie ma to jak zulowska impreza. A odsuwac sie ode mnie nie musiscie, bylam
            dzis w lazni miejskiej i sie umylam:))) weszki tez wyczesalam, a co!
            dzieki za szyneczke, winkiem nie pogradzimy. To ide rozpalac ognisko pod plotem,
            niech sie dosiada kto chce:)))
            • ani-ta Re: gdzies wsmietniku 27.02.04, 22:16
              sabba... co ty bedziesz palila ognisko pod plotem...
              podpal od razu plot!
              i tak predzej czy pozniej sie przy naszej balandze zajmie:)))))

              trzeba miec fantazje dziadku!!!:))))))

              a.:))

              P.S.
              drwal bedzie mial w koncu robic... znaczy nowy plot... bo widac ze chlopina
              wynudzony!:))))
              • sabba aa..widzisz 27.02.04, 22:19
                nie pomyslala, podpale plot, przyjedzie milicja i bede miec za darmo spanko:)))
                no to palim:) MOge staczac sie tylko dzis, jutro juzmusze byc na chodzie:)
                • goga.74 Re: aa..widzisz 27.02.04, 22:23
                  > jutro juzmusze byc na chodzie:)

                  A po co?
                • ani-ta Re: aa..widzisz 27.02.04, 22:25
                  OK:))
                  sabbciu! podpalamy!!!
                  eeeeeeeeeeeeech.... jak ja lubie fajerwerki!!!:)))))
                  moze benzynka podlejemy? albo pasta do podlogi?:)
                  od biedy... moga byc opony... to nam troche intymnosci w balangowaniu
                  stworzy... przez dym tak latwo nas nie dopadna;)))

                  na noc obowiazkowo... albo areszt albo izba wytrzezwien! do noclegowni nie
                  warto isc... tam o tej porze roku tlumy!:(

                  a.:))
                  • sabba podpakamy smola 27.02.04, 22:36
                    smierdzi ale za to kultowo. ale trzeba uwazac bo pod plotem leza nasze podarte
                    materace coby sie nie zajely:)
                    a po co goga sie pyta no bo ja zul od do, na nieskonczonosc jeszcze sobie
                    pozwolic nie moge. ja tu incognito, w dzien jestem bibliotekarzem:)
                    • ani-ta Re: podpakamy smola 27.02.04, 22:42
                      jejku! ale sie fajnie pali!!!!:))))
                      chodz wrzucimy jutkowy pledzik... bedzie miala zagwozdke kto jej go
                      podpierniczyl:)))
                      tylko nikomu ani slowa! bo ona gotowa nas za pledzik z klubu wykluczyc!!!:)

                      zebysmy sie nie zaziebily... biore na zagryche wianuszek czosnku:)

                      a.:)
                      • sabba pledzik jutki? 27.02.04, 22:48
                        no to bedzie rozroba:) a moge zwalic na ciebie potem?:))) a co tam, palimy:))))
                        mozemy szezlang tez wrzucic mysle ze bedzie niezly hajc:)))
                        • ani-ta Re: pledzik jutki? 27.02.04, 22:52
                          sabba... za pledzik to my brazowa kartke dostaniemy...
                          ale za szezlag... to ja wole nie myslec...
                          przysiadzmy...
                          i przedykutujmy temat...
                          co bedzie jak sie szezlg schajcuje... a nam werwy na dalsza balange zostanie?
                          na stojaka bedziemy pic? noszzz... az tak sie stoczyc?!:)

                          goga to juz lezy... pod stolem? czy zadumala sie ?:)

                          a.:)
                          • sabba anita 27.02.04, 22:57
                            przywoluje cie do nieporzadku, jak balanga to balanga!!! szezlong kupimy nowy
                            jak opylimy biale kruki z biblioteki:))) i tak nikt nie zauwazy bo oprocz mnie i
                            joanny ktora juz dawno sie wypraktykowala nikt do biblioteki nie zaglada.
                            srubokretem wylamiemy sejf i wezmiemy se klubowe skladki:)) chociaz nie, skaldek
                            nie ruszamy bo zesmy same wplacaly. A jak drwal przyjdzie to kazemy mu z robic
                            nowy szezlag dla jutki. mysli ze na tapicerce sie zna?:)))
                            goga nie padaj, to dopiwro poczatkek1!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • ani-ta Re: anita 27.02.04, 23:01
                              drwal... ma przekopane... i plot i szezlong:)
                              ale co tam!
                              palimy! i tak go od spodu korniki wpierniczaly (widzialam, bo jak jutka pod
                              kredens wlazla to ja probowalam pod szezlong - ale odpuscilam... przez te
                              korniki rzecz jasna!!!), gabka mu sie wykruszyla i sprezyny w (_!_) kluly!:)
                              ze o materiale akims takim wylinialym nie wspomne!

                              palimy sabbciu... jakby co... to na ciebie zrzuce!:)))))))

                              a.:))

                              P.S.
                              goga!!!! ne bede wiecej z toba pila! tyyyyyy ekonomiczna pijaczko jedna! lyk
                              wina i juz lezy!:(
                              • goga.74 Re: anita 28.02.04, 11:47
                                > goga!!!! ne bede wiecej z toba pila! tyyyyyy ekonomiczna pijaczko jedna! lyk
                                > wina i juz lezy!:(

                                Jaki lyk? 3/4 butelki wypilam po drodze jak ja do Was nioslam, potem
                                uzupelnilam objetosc woda zebyscie sie nie polapaly (sprytnie, nie?). A co do
                                lezania, to wypraszam sobie, wlasnie wstalam.
                                • jan.kran Re: anita 28.02.04, 13:54
                                  Zebys sie nie czula samotnie w ten pracowity lykend to Cie pociesz. Dzis zaraz
                                  ide do fabryki, a jutro na dwie zmiany , 14 godzin. Piniedzy nie mam , bo mnie
                                  przeprowadzka zrujnowala, ale masz piec koron. Maja dziurke w srodku to se
                                  mozesz powiesic na rzemyczku i masz wisiorek jak znalazl.

                                  W nowym mieszkaniu mam ogromny kominek wiec sie zwroce do Drwala o instrukcje
                                  obslugi niebawem.
                                  Wpadne w poniedzialek i pewnie znowu trzeba bedzie sprzatac. Taka juz dla
                                  Fizycznego. K.
                                  • ani-ta Re: anita 28.02.04, 18:38
                                    kranie dzieki za datek:)
                                    bedzie jak znalazl na nastepna balange;)))
                                    tyle, ze zulem podstawowym tutaj jest sabba... i ona piniondz zbiera;)
                                    ja sie tylko do flaszki podlaczam:))))

                                    goga... ja wiedzialam, ze ten sikacz nawet jak na aldika jest cienki:)))

                                    tak czy siak... balange przenioslam na grunt realny...
                                    resztki dopilam... i snem sprawiedliwym zasnelam;)

                                    a.:))
                                    • goga.74 Re: anita 29.02.04, 19:49

                                      > goga... ja wiedzialam, ze ten sikacz nawet jak na aldika jest cienki:)))


                                      Prosze mi tu nie obrazac win z aldika. Jesli chodzi o stosunekl ceny do
                                      jakosci, to mozna tam znalezc perelki. Jak bedziesz kiedys w NL nie omieszkam
                                      Cie nimi uraczyc :-)
                                      • basia553 Re: anita 29.02.04, 20:18
                                        a jak do mnie przyjedziesz, czym grozilas:)))) to Cie wylacznie bede karmila
                                        przysmakami z Aldi aby Cie przekonac, jakie pysznosci tam mozna dostac!
                                        • ani-ta Re: anita 29.02.04, 20:25
                                          kobiety!!!!!!!!!!!!
                                          moje EGO rosnie!:))) czuje sie recz... rozrywana;PPP

                                          omowmy sie tak... jak tylko dorwe gotowke... i uda mi sie przekonac rodzine...
                                          ze to co robie to nie jest szalenstwo... to tankuje uniatko do pelna i ruszam w
                                          europe;) <tzn. na pelnym baku to ja do granicy dojade... potem musze dotankowac
                                          dalej:)))>
                                          swoja droga musze sie dowiedziec... jak wywiezc dziecko poza granice PL nie
                                          wywozac ojca dziecka:) jako ze ojciec dziecka chetnym raczej do babskich spedow
                                          nie jest:)))))

                                          a.:)

                                        • goga.74 Re: anita 29.02.04, 20:41
                                          basia553 napisała:

                                          > a jak do mnie przyjedziesz, czym grozilas:)))) to Cie wylacznie bede karmila
                                          > przysmakami z Aldi aby Cie przekonac, jakie pysznosci tam mozna dostac!


                                          To chyba do Anity, ale moge tez Cie tez postraszyc, ze byc moze, podkreslam byc
                                          moze, sie wybiore do Stutgardu ( a Ty chyba z tamtych okolic) na jakies 2
                                          miesiace i nie omieszkam Cie nawiedzic.
                                          • basia553 Goga, 01.03.04, 08:59
                                            tak, möj post byl do Anity, ale skoro bedziesz w Stgt, to musisz mnie odwiedzic.
                                            Ja sie wkurzylam na swoja pieprzona rodzinke, bo mam w tym roku ochote na
                                            przyjmowanie gosci, a rodzinka, wiadomo, ten nie chce, ten nie moze, temu za
                                            drogo, temu za daleko. Wiec powiedzialam sobie basta, mam rodzine w...motylku.
                                            Totalnie:)))))
                                            Co do odleglosci od Stgt, to zalezy. Godzinka pociagiem. Bedziesz zmotoryzowana?
                                            To sa ca. 200 km. Kiedy sie tam wybierasz?
                                            • goga.74 Re: Goga, 01.03.04, 10:08
                                              Najprawdopodobniej w lecie. Na pewno dam znac.
                                              • basia553 Re: Goga, 01.03.04, 10:14
                                                a wiec do zobaczenia:)))))
                                      • ani-ta Re: anita 29.02.04, 20:19
                                        > Prosze mi tu nie obrazac win z aldika. Jesli chodzi o stosunekl ceny do
                                        > jakosci, to mozna tam znalezc perelki. Jak bedziesz kiedys w NL nie omieszkam
                                        > Cie nimi uraczyc :-)

                                        hahaha:)))
                                        to ja mam konkurencyjne piwa i napoje energetyzujace z LEADER PRICE:)))
                                        zwanego potocznie lide-szajsem:)))
                                        aaaaaa... i maja tam najtansze i... najslodsze na rynku... ananasy siekane w
                                        puszkach:)))) <slodycz rzecz jasna cukrowa>

                                        swoja droga... to ciekawy bylby watek o lokalnych dyskontach i perelkach w
                                        nich:))

                                        a.:)))
                                        • goga.74 Re: anita 29.02.04, 20:39

                                          > swoja droga... to ciekawy bylby watek o lokalnych dyskontach i perelkach w
                                          > nich:))
                                          >
                                          > a.:)))

                                          Jak zalozysz, to opisze swoje zakupy w Aldim :-))))
    • ani-ta picie w towarzystwie... 27.02.04, 23:47
      ... sabby i gogi...
      konczy sie...
      spadnieciem w/w pod spol:(
      dzieki czemu stol zostal ocalony! przeca dach nadglowa musi byc!:)
      grzecznie wiec dopijam tanie wino, tanie piwo z tanim jajkiem (jak nic
      przemyslowym!)... szyneczke chowam do lodowki... czerstwy chlebek do chlebaka...
      i... oddalam sie... w poszukiwaniu legowiska;)

      co zlego to nie ja...
      to sabba i goga!!!!:)))))

      a.:))
      • sabba a niech tam 28.02.04, 10:30
        biore na siebie cala wine:)))
        ale nie zaluje bo bylo fajnie:)
        ide do meblowego po nowy szezlong bo drwala jak ni ma tak nima:((((
        • ani-ta Re: a niech tam 28.02.04, 11:14
          zobacz sabbciu czy tam aby plotow nie sprzedaja:)))))))
          jak nie...
          to ja ide na spacer...
          moze jakas deske znajde... i ziarnko do ziarnka... i zbierze sie za 10 lat
          plotek:)))))

          a.:))
    • ani-ta przyspieszajac poniedzialek;) 29.02.04, 23:32
      uprzejmie donosze, ze marzenie mojej Demolci wlasnie sie spelnia...
      dziecko marzylo sobie dzisiaj, zeby w poniedzialek pojsc do przedszkola i zeby
      wszedzie byl snieg:)))) no to ma... juz prawie poniedzialek... przedszkole za 8
      godzin... a ten cholerny snieg pada... pada... pada...

      chyba zaczne powoli przyzwyczajac sie do mysli, ze wiosna w tym roku
      przyjdzie... ale lekko spozniona;)

      tak wiec... jutro znowu trza bedzie doslizgac sie do pracy:)))

      a jutro jest 1.03.2004 data wazna... cztery lata temu jako swieza doktoranka...
      mialam tyle marzen! tyle pomyslow! tyle planow!
      i wiecie co? grzechem by bylo powiedziec, ze sie nie spelnily!!:))))
      a, ze niektore jeszcze musza troszke poczekac... coz... cierpliwosc jest
      cnota;))

      i jak akawill zauwazyl przytomnie... dzisiaj opijamy... pierwszy dzien bez
      stypendium! stawiam ducha puszczy w ilosci absolutnie wystarczajacej na dla
      wszystkich!:)))))))))))))

      a.:)
      • jutka1 U mnie juz poniedzialek;) 01.03.04, 00:16
        Przepraszam za milczenie, juz sie kajalam na watku obok, real mnie od kompa
        odciagnal i ze wstydem przyznaje, ze 2 dni minely jak.... flash....

        I tylko dlaczego kurczepionstka (Jutka slowotworca, wszelkie prawa
        zastrzezone ;)) spac mi sie nie chce? :))

        Dawaj anita tego ducha puszczy. Ja w skrzynce znalazlam zawiadomienie, ze mi
        oplaty za mieszkanie podnosza. Wot, kapitalizm, kurczepionstka.

        Chlup. Gulgulgulgul.

        Ruda :))))))
        • wkrasnicki Re: U mnie juz Marzec;) 01.03.04, 10:54
          U mnie juz nie tylko poniedzialek, ale nawet marzec. I widze, ze czegos mozna
          sie nauczyc nawet od Glaba ze snobistycznym numerem 1. Okazuje sie bowiem, ze
          slowo flash oznacza flaszke co nawet podejrzewalem, ale pewnosci brakowalo. ;-)
          Jako osoba o duzej wiedzy, czuje sie zobowiazany do poinformowania, ze za trzy
          tygodnie w Jewropie wiosna (podziekowania przyjmuje wylacznie poczta kurierska). :-)
          • maja92 Alkohol dla wszystkich!!!!! 01.03.04, 17:02
            Uprzejmie donosze, ze ekonomia irlandzka znowu dala mi prace:))))
            Zostawiam alkohole roznej masci na wieczor w Klubie, co by swietowac.
            Robert juz mi z gory gratulowal (to ta praca, gdzie rozmowe kwalifikacyjna
            mialam w piatek, trzynastego:)) ) - Ten to ma nosa!!! A moze ja powinnam
            przestac wierzyc w przesady:))

            Basiu, dla Ciebie wszystkie krokusy z mojego Cul De Sac (jak to sie nazywa po
            polsku: slepa uliczka osiedlowa???)powyrywam - wisnie juz okwitaja i nie
            wygladaja tak ladnie jak pare tygodni temu:((

            No to mam spokoj do 31 marca - teraz moge sie internetowac do woli. Ha!

            No to gul, gul, gul...
            • wkrasnicki Re: Alkohol dla wszystkich!!!!! 01.03.04, 17:10
              Jako czlek skromny gratuluje z dolu, a przy takiej okazji siorbne sobie
              kropelke, czy dwie, bo mam jakas slabosc do trunkow z Zielonej (Szmaragdowej?)
              Wyspy.
              Zdrowie i pomyslnosc fundatorki !!!
              • maja92 Re: Alkohol dla wszystkich!!!!! 01.03.04, 17:30
                wkrasnicki napisał:

                > Jako czlek skromny gratuluje z dolu, a przy takiej okazji siorbne sobie
                > kropelke, czy dwie, bo mam jakas slabosc do trunkow z Zielonej (Szmaragdowej?)
                > Wyspy.
                > Zdrowie i pomyslnosc fundatorki !!!
                %%%%%%
                Dziekuje bardzo.
                A wyspa to baaardzo zielona - Dublin troche szaro-zielono-bury, ale poza
                miastem pieeknieee!
                Rzeka skad biora wode do Twojego ulubionego trunku pekna jest, a krajobraz...
            • jutka1 Re: Alkohol dla wszystkich!!!!! 01.03.04, 17:12
              Nie omieszkam skorzystac z zaproszenia, ale najpierw: gratulacje!!! :))))))

              Wprawdzie mam wieczorem randke z Tonym Soprano, ktorego dwa odcinki nowego
              sezonu nagralam w weekend, ale tusze (zna sie te slownictwo... ;)))) iz uda mi
              sie pogodzic jedno z drugim...

              gul... gul... (= konsumpcja niesmiala ;)))))

              Ruda
              • maja92 Re: Alkohol dla wszystkich!!!!! 01.03.04, 17:32
                jutka1 napisała:

                > Nie omieszkam skorzystac z zaproszenia, ale najpierw: gratulacje!!! :))))))
                >
                > Wprawdzie mam wieczorem randke z Tonym Soprano, ktorego dwa odcinki nowego
                > sezonu nagralam w weekend, ale tusze (zna sie te slownictwo... ;)))) iz uda
                mi
                > sie pogodzic jedno z drugim...
                >
                %%%%%

                Jutko,

                jan nie widze problemu - tylko mozesz malo co pamietac z konca filmu - ale cale
                szczescie nagrane:))))

                Dziekuje za gratulacje i w pas sie klaniam...
                • jutka1 Re: Alkohol dla wszystkich!!!!! 01.03.04, 18:18
                  maja92 napisała:

                  > jan nie widze problemu - tylko mozesz malo co pamietac z konca filmu - ale
                  cale szczescie nagrane:))))
                  *******
                  krakowskim targiem, zaczne ogladac przy kolacji, to potem tylko jeden odcinek
                  mi zostanie - oraz szansa ze mnie nie skujecie do cna przed koncem :))))
                  (mnie, jak powszechnie wiadomo, do spozywania alkoholu trzeba zmuszac
                  silom ;)...)
    • basia553 MAJU!!!!!! 01.03.04, 19:17
      Serdecznie gratuluje! Ciesze sie jak wszyscy tutaj, ze nastal koniec Twoich
      klopotöw. Zastanöw sie, czy piatek trzynastego to nie jest Twoja szczesliwa
      data? Wypröbuj na gieldzie:)))))
      • maja92 Basiu, 02.03.04, 11:09
        basia553 napisała:

        > Serdecznie gratuluje! Ciesze sie jak wszyscy tutaj, ze nastal koniec Twoich
        > klopotöw. Zastanöw sie, czy piatek trzynastego to nie jest Twoja szczesliwa
        > data? Wypröbuj na gieldzie:)))))
        %%%%
        Dziekuje za gratulacje:-)
        Do gieldy trzeba miec nerwy i duzo pieniedzy - zaczne od Totolotka:))))))
    • jutka1 Rozczarowany wtorek :((( 02.03.04, 10:56
      Wpadam ci ja wczoraj do klubu na obiecana przez Maje impreze, zostawiajac
      Toniego Soprano, a tu nic... cisza i pustka... nawet sladow po gospodyni
      imprezy nie ma. no, no, no. nieladnie.... ;) jedyne wytlumaczenie to to, ze
      Maja zaczela fetowac nowa prace wczesnie, zatrzymac sie nie mogla i padla przed
      wieczorem...

      Wiec z tych nerw ;) otworzylam zebranie klubu glabow i tam sie z akawillem
      napilam sluchajac Nory Jones, ino potem zas siem wontek scurvil i poszlam spac
      myslac o tem scurvieniu i innych podobnych rzeczach ... ;)))))))))))))))))))))))

      A teraz biegne dalej bo pare pozarow mam do ugaszenia, ale przedtem zostawiam
      dzban kawy oraz wode spod ogorkow kiszonych mamusinych dla Drwala na kaca...

      Bajfornau-
      Ruda :)))))
    • ani-ta sroda - symtomy odstawienia... 03.03.04, 17:23
      ... od sabbowych horoskopow:(
      - niepewnosc
      - tesknota
      - strach przed popelnieniem bledow ( w tym ort.!)
      - uwazne przygladanie sie obcym
      - szacowanie strat z w/w powodu

      gdzie ta zulerka jedna!!!! zabalowala gdzies???????????!!!!

      a.:)
      • akawill nocne rozważania o squrvieniu sie natury 04.03.04, 03:16
        Zalegam na szezlongu i tak se myślę. Jak tak dzisiaj nas Sabba nie nakieruje
        to już nie wiem co będzie. Ostatnimi czasy, najwidoczniej z braku wyroczni,
        coś co miało robić się tak, robiło się siak. Chodzi o krzem który sie trawił
        nie tak jak cza a to jest rzecz nie do pomyślenia jeżeli wczesniej było inaczej
        i ekscytująco. No po prostu squrvienie się natury, chemiczna sodomia i gomoria
        mająca miejsce poza skalą pH. Pokarany zresztą został srodze zanim się
        zdecydował na współpracę, bo to on samże był squrviony, jak się pokazało ku
        dużej uldze. Ani-ś wie o co chodzi - natura rzecz święta bo nie od święta. A
        poza tym to niech ta akawillowa zejdzie wreszcie z telefonu, bo przerwaliśmy w
        połowie oglądanie uroczego "Lost in Translation" i zadzwonił któś. I gada i
        gada i ja z tych nerw tak o tej naturze. Eeech chyba se coś naleję, też z tych
        nerw.
        • basia553 Re: nocne rozważania o squrvieniu sie natury 04.03.04, 08:07
          Chyba Wam policze za uzywanie moich nerw, akawillu i jutko. tak sobie jakby
          nigdy nic uzywacie, a ja stoje z pusta kieszenia:))))
          • jutka1 Re: nocne rozważania o squrvieniu sie natury 04.03.04, 08:37
            basia553 napisała:

            > Chyba Wam policze za uzywanie moich nerw, akawillu i jutko. tak sobie jakby
            > nigdy nic uzywacie, a ja stoje z pusta kieszenia:))))
            **********
            o przepraszam Basiu, mam Twoje pozwolenie na pismie zeby uzywac do woli! :)
            HA!
            • basia553 Re: nocne rozważania o squrvieniu sie natury 04.03.04, 09:45
              pardonesmua, Jutka. Zapomnialam, wstydzem siem, czy moge wejsc za kanape?:))))
              • jutka1 Re: nocne rozważania o squrvieniu sie natury 04.03.04, 10:21
                basia553 napisała:

                > pardonesmua, Jutka. Zapomnialam, wstydzem siem, czy moge wejsc za kanape?:))))
                *********
                nie ma sprawy Basiu, powiem wiecej, mozesz juz wylezc zza kanapy i spoczac na
                szezlongu! :)))))) z tych nerw, oczywiscie ;)
        • jutka1 Re: rozważania o squrvieniu sie natury - czwartek 04.03.04, 16:07
          akawill napisał:

          > A poza tym to niech ta akawillowa zejdzie wreszcie z telefonu, bo
          przerwaliśmy w połowie oglądanie uroczego "Lost in Translation" i zadzwonił
          któś. I gada i gada i ja z tych nerw tak o tej naturze. Eeech chyba se coś
          naleję, też z tych nerw.
          ********
          Drwalu, po pierwsze, to ze natura sie scurvila, lacznie z Kremlem, pardon,
          krzemem, to podejrzewalam od jakiegos czasu. ;)

          Ale przechodzac do adremu, dwa pytania: czy Lost in Translation jest
          rzeczywiscie tak dobry jak ludzie w miescie gadaja? i co sobie wczoraj z tych
          nerw nalales?

          A poza tym donosze uprzejmie, ze dzdzy caly dzien (a propos, zna sie te... ;)),
          czy istnieje rzeczownik od czasownika "dzdzy"? jak mzyc --> mzawka??????? ), ze
          magnolia kolo mnie juz kwitnie, ze kafejki juz wystawiaja stoly na zewnatrz, ze
          wiosna i inaczej nie widze (cycat ;)

          Zostawiam Wam Drodzy p.o. Klubowicze (czy ktos mi wreszcie wytlumaczy co to
          bylo to p.o. klienci????) gar barszczu z uszkami oraz wielka mise kotletow
          mielonych i ogorkow kiszonych mamusinych. I za te piekna wizje przyjdzie mi sie
          z tych nerw napic, tym bardziej ze mam huk roboty a motywacji zero.

          Bajfornau
          Ruda
          • akawill czwartek i dżdż tu też 04.03.04, 18:07
            jutka1 napisała:

            > Drwalu, po pierwsze, to ze natura sie scurvila, lacznie z Kremlem, pardon,
            > krzemem, to podejrzewalam od jakiegos czasu. ;)
            >
            > Ale przechodzac do adremu, dwa pytania: czy Lost in Translation jest
            > rzeczywiscie tak dobry jak ludzie w miescie gadaja? i co sobie wczoraj z
            tych
            > nerw nalales?
            >
            > A poza tym donosze uprzejmie, ze dzdzy caly dzien (a propos, zna sie
            te... ;)),
            >
            > czy istnieje rzeczownik od czasownika "dzdzy"? jak mzyc --> mzawka??????? ),
            > ze
            > magnolia kolo mnie juz kwitnie, ze kafejki juz wystawiaja stoly na zewnatrz,
            ze
            >
            > wiosna i inaczej nie widze (cycat ;)
            >
            > Zostawiam Wam Drodzy p.o. Klubowicze (czy ktos mi wreszcie wytlumaczy co to
            > bylo to p.o. klienci????) gar barszczu z uszkami oraz wielka mise kotletow
            > mielonych i ogorkow kiszonych mamusinych. I za te piekna wizje przyjdzie mi
            sie
            >
            > z tych nerw napic, tym bardziej ze mam huk roboty a motywacji zero.
            >
            > Bajfornau
            > Ruda

            No z tym Kremlem to brrr. Ale lud chyba kocha i pragnie... (komentarz
            ignoranta)

            "Lost in Translation" bardzo mi się podobał. Film troche inny od głównego
            nurtu, ale to tylko na dobre wychodzi. Dużo obrazów i dźwięków, mniej dialogów
            na które uszy nadstawiać. Film w zasadzie dość smutny z niektórymi momentami
            wręcz bardzo smutnymi, jednocześnie z innymi przezabawnymi. Można podumać,
            także nad samym znaczeniem tytułu. Fajne zakończenie, takie "rozluźniające".
            Bill Murray doskonały, na potrzeby roli troche przygaszony, ale humor przedni.
            W sumie można też powiedzieć że banalna historia i film bez akcji, albo że
            poezja - co kto woli. Mam nadzieję, że nie za dużo napisałem, ale to celem
            gorącego polecenia.

            Nalałem sobie zwykłe czerwone winko - Lindemann's Cabernet Sauvignon. Było
            otwarte i jako chemik nie mogłem dopuścić, aby się utleniło. Co prawda
            zakorkowane, ale jako nie-koneser (oraz dość skuteczny pijak) pompki nie
            używam.

            Nie wiem jak z tym od-dżdżystym rzeczownikiem. Proponuję dżdż. :)

            Aż tu huczy od tego nawału Twojej roboty ;) Metodę na brak motywacji jak
            najbardziej popieram :))
            • jutka1 Re: czwartek i dżdż tu też 04.03.04, 20:59
              akawill napisał:

              > W sumie można też powiedzieć że banalna historia i film bez akcji, albo że
              > poezja - co kto woli. Mam nadzieję, że nie za dużo napisałem, ale to celem
              > gorącego polecenia.
              **********
              Sold!!!

              > Nalałem sobie zwykłe czerwone winko - Lindemann's Cabernet Sauvignon. Było
              > otwarte i jako chemik nie mogłem dopuścić, aby się utleniło. Co prawda
              > zakorkowane, ale jako nie-koneser (oraz dość skuteczny pijak) pompki nie
              > używam.
              **********
              Najlepsza taktyka jaka mozna wymyslIc!!! :)))) Ja sobie tez nalewam skromny
              Cotes du Rhone, i gulgulgul, na zdrowie i za scedowanie ad hoc!! ;)))))

              > Nie wiem jak z tym od-dżdżystym rzeczownikiem. Proponuję dżdż. :)
              **********
              dżdż moze byc :)))))) brzmi jak zmoknieta wersja bzzzzzzzzzzzz ;))))))

              no to bzzzzzzzz, i chlup, i puszczam Roda S. w ramach sentymentalizmu
              wieczornego.

              Ruda :)
    • ani-ta a jutro juz piatek!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.03.04, 22:52
      piatek... wymarzony dzien tygodnia!:)))
      poczatek wielkiej laby plus... wielkich zakupow sobotnich... gielda mineralow!!!

      poszukuje sliwek w czekoladzie - sztuk trzy (!!!) - co to je przed wyjsciem na
      wyklad na biureczku zostawilam... a po powrocie same papierki po nich zastalam.
      kto widzial? kto wie? co za szczura morda jedna (cytat z filmu) moje sliweczki
      w czekoladzie zjadla?!

      serce sie kraje... sliweczki w czekoladzie sztuk trzy... przepadly bez wiesci:(

      poszukuje rowniez czapki mojej ukochanej, a'la baranica... ktora wsiakla w
      okolicznoscia do tej pory nie wyjasnionych:( kto widzial? kto wie?!

      serce peka na pol! czapka moja owa byla moim nabytkiem zakopianskim, dostepnym
      tylko u JEDNEJ pani w jednej budce w zakopanem:(

      udajac sie na spoczynek wielce zasluzony polecam waszym oczom, uszom i nosom
      moje zguby:(

      a.:)

      • basia553 Re: a jutro juz piatek!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.03.04, 08:21
        O co chodzi??!!?? Lezaly, to myslalam ze do zjedzenia. Na drugi raz chowaj, jak
        sa Twoje te pieprzone sliweczki, co mi to zaraz 1 cm w talii dodaly.
        A wogöle to masz wrzoda, wiec sliweczki nie mogly byc dla Ciebie, wiec
        rozumiesz!
    • jutka1 Piatek :)))))))))))))))))))))))))) 05.03.04, 12:04
      Wpadam zadyszana i zaraz wypadne albowiem mam sporo rzeczy do skonczenia przed
      wyjsciem, ale piatek mnie raduje, weekend tez bo dobry miks towarzysko-
      odpoczynkowy: pare dobrych ksiazek czeka na moje oczy, zobacze pare osob
      niewidzianych od lat a wizytujacych Paryz, wyspie sie, wybycze, obejrze nagrane
      w tygodniu NYPD Blue, obejrze Mulholland Drive Lyncha, pojde na targ po
      warzywa/owoce/kwiaty (tak, tak, mam nawyk kupowania sobie na targu kwiatow),
      cos upichce.... :)))))

      Piekna wizja, Heniu, piekna wizja! :)))))

      A na razie, zanim oddale sie spozyc zasluzony obiad, zalegam na szezlongu i ze
      skupiona mina robie liste rzeczy do zrobienia przed koncem dnia. Kurdebalans,
      jakas dluga ta lista... :(

      Puszczam plyte koncertowa grupy RazDwaTrzy - piosenki Agnieszki Osieckiej.
      Cymes i mniodzik, ja Ruda Wam to mowie! :)

      Bajfornau ewrybady
      Ruda :)
    • ani-ta sobota - zrobilam to!!!:) 06.03.04, 20:13
      zrobilam!!!!!!!
      polka - 80cm na dlugosci, 50cm glebokosci, 40cm wysokosci... ilez ona
      papierzyskow miesci!!!!
      zrobilam na niej porzadek... baaaaaa... PORZADEK!!!!

      oooooo qrde!
      ale sie zmeczylam!:)))
      ile bardzo waznych swistkow znalazlam! ile mniej waznych wyrzucilam... tak na
      oko 7kg;) z czego 4 kg to ksiazka telefoniczna i panorama firm;))))))

      trza sie posilic... jakis % w nagrode za grzecznosc wrzucic:))))

      a.:)))
      • akawill Re: sobota - zrobilam to!!!:) 06.03.04, 20:28
        A jak ta giełda minerałów? Były jakie fajne otoczaki?
        • ani-ta Re: sobota - zrobilam to!!!:) 06.03.04, 20:37
          akawill ja tam polowy stosik nie przeszlam;( spedzilam tam tylo 4 godziny!:(
          kasa mnie wkurzyla bo mimo wielu promocji skonczyla sie;((
          generalnie chce lawe teraz!!!

          byle do kwietnia wytrwac!:)))

          a.:)
    • akawill Powrót Plessera ! :) 06.03.04, 20:27
      Drwal nie przepuści oczywiście takiej okazji i wnosi do Klubu alkohol. W tym
      szanowny produkt firmy John Jameson & Son Ltd., który został juz napoczęty
      korzystajac ze szkła ołowiowego, zwanego przez nie-chemików kryształem.
      Wrażenia pozytywne i tylko przez szacunek dla trunku nie jestem jeszcze w
      sztok. Dla miłośników produktów niedestylowanych, kierowany patriotyzmem
      lokalnym zapodaje butelczynę Cabernet Franc z naszych Hopkins Vineyard z
      Western Connecticut Highlands. Jeszcze nie próbowałem, na oko drwala ładna
      butelka. Plesser, Ty się nie bój tego śledztwa Szerlokowego, nawet jakby Cię
      oskarżyli, to my ławnicy klubowi w zwartym szeregu z Johnem Jamesonem i
      Frankiem Kabernetem Cię nie damy!
      • jutka1 Re: Powrót Plessera ! :) 06.03.04, 20:33
        za powrot pierona siem napijem i ja, a teraz idem jesc grochowkem wlasnego
        wyrobu od a do z

        jezdem z siebie dumna! nawet groch pamietalam zeby zamoczyc coby napecznial
        (wszystkim komu sie z czyms kojarzy mowie, a sio a sio
        zberezniki!!! ;)))))))))))))))))
        • ani-ta Re: Powrót Plessera ! :) 06.03.04, 20:40
          jutka! ja wiedzialam, ze ci ten groch napecznieje!:)
          toz w twoich dloniach pieknych... nawet groch bez wody;)

          pije dzisiaj z wami!:)

          a.:)

          P.S.
          a plesser ma baty za zdrade forum na rzecz forow innych! o!:) osobiscie go
          spiore! az mu (_!_) od krwi napecznieje:PPP
          • jutka1 Re: Anita, no wiesz?? ;))))))) 07.03.04, 12:20
            ani-ta napisała:

            > jutka! ja wiedzialam, ze ci ten groch napecznieje!:)
            > toz w twoich dloniach pieknych... nawet groch bez wody;)
            *******
            Ja bardzo przepraszam, ale chyba mam skojarzenia, slusznie czy nie, i siem
            zarumienilam!! ;)))))))

            Grochowka wyszla ekstra klasa bajzeuej
            Zostawiam wam gar, i duze opakowanie raphacholinu :))))))

            Oddalam sie w celu kichania, bom zachorzala nieco :(

            Bajfornau
            Ruda aaaaa psik!!!!!!!
            • ani-ta Re: Anita, no wiesz?? ;))))))) 07.03.04, 12:40
              witaj jutko w klubie kichajacych inaczej:))
              ja po 9 dniach antybiotykowej kuracji powiazanej z aktywnym trybem zycia...
              nadaje sie do nastepnej;))
              zaczynam kichac:PPP

              u mnie dzisiaj sielsko-przyjacielsko:) mam gosci, ktorych postanowilam podjac
              spaghetti:))) i tiramisu... i niech niebiosa maja mnie w swojej opiece...
              zwlaszcza przy przygotowywaniu tiramisu z pudelka... zbyt prosto to
              wyglada!!!:)))
              spaghetti nie schrzanie... to juz mam opatentowane;))

              no to roboty!:)

              a.:))))
    • akawill Z goździków... 08.03.04, 02:00
      ...pełnym wiadrem s prazdnikom stoi przy drzwiach do Klubu drwal. Frak jakby
      lepiej pasował, bo pyfka mniej ostatnio, mucha w leśne wzory odlotowa (Jutka,
      to wbrew pozorom nie o Tobie, więc spocznij ;)). Nochal czerwony nie jest, bo
      posmarowany grubą warstwą konsilera; za to gumiaki właśnie wypucowane błyszczą
      jak cza - proszę uważać żeby nie przebić szpilkami, bo mokro jeszcze w lesie.
      Przepraszam, że te kwiatki takie pokiereszowane, ale KolKras zabrał narzędzia
      ogrodnicze na działkę i musiałem podcinać siekierką. Proszę się częstować kawą
      z ciasteczkami - są w środku na stole obok minerałów i lekarstw. Te z cherry
      on top są noł mor to znaczy bez wisienek bo zjadłem. Alkohol w dolnej
      szufladzie szafki Krana. Wszystkiego Najlepszego Paniom Klubowiczkom!
      • basia553 Wot gentelman, 08.03.04, 07:15
        Drwalu spisales sie. Przeczytalam Twöj wpis i dopiero po chwili zorientowalam
        sie co za dzien dzisiaj. Milo, milo, ide teraz do pracy i mam nadzieje, ze nikt
        dobroci nie wyzre do wieczora i bede mogla po pracy swientowac. Ech, byly ci to
        czasy w Polsce, jak panowie nasz dzien swietowali i sie w biurach röwno
        zalewali wychylajac zdrowie pan po raz pierwszy....
        • jutka1 Re: Wot, dżentelmien :)))) 08.03.04, 08:53
          basia553 napisała:

          > Drwalu spisales sie. Przeczytalam Twöj wpis i dopiero po chwili zorientowalam
          > sie co za dzien dzisiaj. Milo, milo, ide teraz do pracy i mam nadzieje, ze
          nikt dobroci nie wyzre do wieczora i bede mogla po pracy swientowac. Ech, byly
          ci to czasy w Polsce, jak panowie nasz dzien swietowali i sie w biurach röwno
          > zalewali wychylajac zdrowie pan po raz pierwszy....
          ********
          Piekne te gozdziki drwalu, i kawa dobra i ciasteczka, i bardzo dziekuje za
          pamiec! :))))
          Stanela mi przed oczami scenka z PRL-u: 8 marca, na rondzie Marchlewskiego-
          Swietokrzyskiej przy budce z kwiatami kiwa sie pan. Kupuje jednego gozdzika,
          nadal sie kiwajac wysypuje na lade zawartosc kieszeni (sprzedawczyni musiala
          policzyc, bo pan nie byl w stanie), po czym bierze gozdzika i.. wklada do
          kieszeni, po czy zygzakiem oddala sie w kierunku domu...
          • jan.kran Stan Faktyczny. 08.03.04, 16:38
            Ja sie tez chyba odale zygzakiem:-)))
            Nerwowo i szybko wpadlam do Klubu, skonstatowalam gozdziki, alkohol i jedzenie
            oraz powrot Plessera.
            Nie mam czasu na wieksze podsumowanie, bo na mnie czeka obowiazek w postaci
            dwutysiecykartonow do rozpakowania. I praca. I decyzja zyciowa dot. szkoly.
            Dzis mam wolne wiec sie napije i powiem, ze zycie jest piekne i pelne
            niespodzianek:-)))
            Biore se gozdzik i spadam do realu co mnie wzywa, ale na pewno wroce:-)))
            K. w Biegu.
      • ani-ta akawillu!!!!:))) 08.03.04, 16:46
        drwalu ty nasz luby!:)
        gozdzika wsadzam do wazonu obok tulipana pracowego ( co to go chyba tez ktos
        siekiera scinal - no w kazdym razie tak wyglada):)
        ciacha pyszne... widze, zes specjalnie (podobnie jak moje pracowe chlopaki)
        wiecej ich nakupil zebysmy mogly (musialy!) cie do stolu zaprosic;) siadaj wiec
        i czestuj sie, a ja mimo swieta ogromnego, kawe ci pyszna zaparze:) albo
        przynajmniej taka jak "nasza"... wiesz... kiedy... i w jakich
        okolicznosciach... przyrody i smogu:)))
        nie moge sie na ciebie napatrzec! jakaz duma bije z twego lica ogorzalego! no
        tak!!! wszak pierwszy byles z tym kwiatem i slodycza!!!:)))))

        zyj nam akawillu w zdrowiu i chwale! a 10marca (dzien chlopaka!!!) licz na
        datek klubowy... wedle dam uznania;)))

        a.:)))
    • jutka1 ciemno wszedzie, glucho wszedzie... 09.03.04, 15:54
      co to bedzie, co to bedzie........
      po wczorajszych obchodach Dnia Kobiet widze niejakie slady, ale nie powiem
      jakie bo siem wstydzem, a poza tym wolem o tym nie myslec bo mi siem goraco
      jakos tak robi, a ze kobieta skromna jestem i plochliwa, wiec zaraz uciekam
      pisac glupoty na komputrze.

      kcialam Was Drodzy moi pozdrowic, zameldowac, ze juz nie kicham i nie zarazam,
      zostawiam bukiecik fiolkow bynajmniej nie alpejskich, i oddalam sie
    • jutka1 Srodowy donos z frontu 10.03.04, 20:32
      Kiedystam donosilam, ze w robocie mowia o reorganizacji i plotki lataja

      No wiec dzis donosze, ze szefowa mi przenosza, ostre ciecia zapowiadaja, i
      jesli mi sie poszczesci to mnie wytna.

      O co - bardzo prosze - modlcie sie jesli umicie.

      Jutek Prof. Tutek ;))))
      • ani-ta Re: Srodowy donos z frontu 10.03.04, 20:51
        jutka, ja bym bardzo chciala... ale kloci sie to moim
        zasciankoworzeczystosciowym podejsciem do roboty jako takiej;)
        staram sie i starac sie bede wysylac pozytywne fluidy w kierunku na zachod
        marsz...
        jesli jednak wiatr zawieje inaczej nizbym chciala to ja baske, sabbe, szwedke,
        tate, roba, krana i pare innych sztuk BARDZO PRZEPRASZAM!!!
        i modlmy sie wszyscy o silne wiatry wschodnie... zawracajace przy zachodnim
        krancu europy:) jeszcze by mi przyszlo hameryki przepraszac... u nich i tak
        recesja i bezrobocie:PPP
        australia moze poki co pracowac spokojnie;) az w takie zawirowania to ja nie
        wierze;)))

        a.:)
        • plesser Re: Srodowy donos z frontu 10.03.04, 21:00
          Jutka, zawsze z calego serca zyczylem Ci bezrobocia :-P
          Bedziesz mogla sobie postudiowac, jak coponiektorzy :-) albo z odprawom wrocic
          do Heimatu. Fajny masz heimat Jutka!
          • jutka1 Re: Srodowy donos z frontu 10.03.04, 21:32
            Plesser, zamiast studiow (jesusiebrodaty ile ja juz tych studiow siem
            narobilam!) wolem wolnosc i milosc w Heimacie :))))))))

            you are always welcome back, chopie!!!
            :))))))))))
            • ani-ta fluidy+plesser 10.03.04, 21:43
              doszly?
              czy dopiero nad wschodnimi landami sa?:)
              a.:)
              P.S.
              zeby tylko wiatr kierunku nie zmienil!!!:)))
              P.P.S.
              plesser ty juz jutencji do nauki nie zmuszaj! bo ona jeszcze kolo zatoczy... i
              trza ja bedzie uczyc... od poczatku:PPP
              P.P.P.S.
              dla newtajemniczonych... pierwsze nauki dotycza nocnika:PPP
              • plesser Re: fluidy+plesser 11.03.04, 07:37
                Melduje, ze do wschodnich landow fluidy dotarly juz dawno. Urzad pracy to jeden
                z najwazniejszych budynkow w moim miejscie :-)

                Rozumiem Cie, Jutka. Tylko jak Ty masz zamiar polaczyc wolnosc i milosc? :-)

                A jak juz sie Anita sama wystawia na cel to sie zapytam jak tam kariera
                naukowa. Jakies literki w najblizszym czasie przybeda?
                • jutka1 Re: fluidy+plesser 11.03.04, 08:38
                  plesser napisał:

                  > Rozumiem Cie, Jutka. Tylko jak Ty masz zamiar polaczyc wolnosc i milosc? :-)
                  ********
                  bardzo prosto Plesserze...
                  jako wolnosc mialam na mysli wolnosc zawodowa

                  a czasem wolnosc = dac szanse milosci

                  J. - filozof z Bozej laski :)))))
    • jutka1 Zbieram zamowienia oraz dementuje z gory 11.03.04, 15:19
      Pojutrze udaje sie na wschod, i zgodnie z tradycja zbieram zamowienia. Na razie
      na liscie mam Biczewska dla kolkrasa bo ostatnim razem sie nie udalo (czytaj:
      skrewilam); Puszkina dla malej Joanny i piercowke dla Latwego.

      No i oczywiscie przywioze kawioru astrachanskiego i wodke Jurij Dolgorukij dla
      Klubowiczow.

      Ktos jeszcze se cus zyczy?

      I od razu z gory dementuje:
      1) Nie staje do wyborow prezydenckich;
      2) nie bede monitorowac przebiegu wyborow prezydenckich, oraz
      3) zbieznosc dat jest zupelnie przypadkowa.

      Ruda
      • ani-ta Re: Zbieram zamowienia oraz dementuje z gory 11.03.04, 15:25
        juteczko moja ukochana slodziutka taka!:)
        zrzuc nad PL a konkretnie nad wawa kawalek tego sera koziego co to ci go
        zjadlam latem!:)
        jak bedziesz wracala to ja ci do samolotu portfelik podrzuce!:)
        chiba, ze jednak zostaniesz na wschodzie... to wtedy przyjade osobiscie (diety
        zachramaniczne wschodnie wyzsze od zachramanicznych zachodnich sa...):)))

        reszcie zabraniam sie smiac z zebractwa zasciankowego!!! nie stac mnie
        zoladkowo na probowanie w hipiermarkiecie (fonetyczny zapis zasciankowy)
        wszystkich rodzajow serow kozich podobnych do jutkowego!:))) juz mi uszami
        wychodza:( a jutkowego dalej nie naszlam:((((

        a.:)))
        • jutka1 Re: Zbieram zamowienia oraz dementuje z gory 11.03.04, 16:33
          ani-ta napisała:

          > juteczko moja ukochana slodziutka taka!:)
          > zrzuc nad PL a konkretnie nad wawa kawalek tego sera koziego co to ci go
          > zjadlam latem!:)
          ********
          Anita, lizusie bezwstydny! ;)))))))

          Toz ja ten serek w sklepie Auchan w Heimacie kupilam, i oczywiscie nie pamietam
          co to bylo ale bym rozpoznala. Zajrze do sklepu jak bede tam w kwietniu,
          wywiesze nazwe w Klubie. ok?
          • jan.kran Watek studyjny. 11.03.04, 16:44
            Zadaje pytanie proste stawiajac na stol tradycyjne szeri: czy osoby starsze
            powinny studiowac? I co to znaczy : starsze?
            Ide se posluchac Cat Stevens . Przygotowujac sie do rozmowy z Rektorem pewnie
            mlodszy ode mnie :-(((
            Hydraulik Student in spe.

            Zaznaczam, ze nic mi nie przeszkodzi w spelnianiu obowiazkow hydrauliczno -
            sprzatalniczych w Klubie:-))
            I czekam na powrot Princessy ze Wschodu:-))) K.

            • jan.kran Re: Watek studyjny. 11.03.04, 16:46
              Ide otworzyc nowy Klub:-))) Mam dowody archiwistyczne , ze nie tylko Princessa
              moze :-)) Dostarcze po niedzieli , a na razie biegne co by mnie nie üprzedzila:-
              ))) Archiwista.
              • jutka1 Re: Watek studyjny. 11.03.04, 16:48
                jan.kran napisała:

                > Ide otworzyc nowy Klub:-))) Mam dowody archiwistyczne , ze nie tylko
                Princessa moze :-)) Dostarcze po niedzieli , a na razie biegne co by mnie nie
                üprzedzila: - ))) Archiwista.
                ********
                Ledwo sie zjawila i juz monci, pisownia zamierzona

                a otwieraj se. A teraz wyrecytuje polskiego motylka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka