Dodaj do ulubionych

Lapsusy jezykowe

07.03.04, 00:18
troche powiazane z watkiem obok stokrotki ale nie do konca

chodzi o gafy pardon lapsusy jezykowe, ktore nam sie udalo popelnic

mam dwa, ale dzisiaj zapodam lzejszy kaliber, ten drugi zostawiam na jutro

po mniej wiecej rocznym tu pobycie, uczac sie ciagle chrancuskiego,
notorycznie tlumaczylam w glowie z angielskiego. pewnego razu bylam z grupa
znajomych w knajpie, i chcialam zeby mi kelner dolal wody (H2O).
Przetlumaczylam fraze "hey, I'm dry" na chrancuski i wyszlo "Monsieur, je
suis seche, la" (w tlumaczeniu - jestem tam sucha).

Na co kelner z kamienna twarza: "Je suis desole pour vous, Madame" (szkoda mi
pani, madame)

Wszyscy sie pokladali ze smiechu oprocz mnie i kamienno-twarzowego kelnera...

Ciagle to chodzi po Paryzu jako anegdota.. w sumie nic strasznego ino
ambarasujace... jutro zapodam dluzsza historie lapsusa, ktory kosztowal mnie
duzo: profesjonalnie, medycznie i osobiscie...

A Wy? macie odwage sie przyznac?

Bajfornau, J.
Obserwuj wątek
    • i.p.freely Re: Lapsusy jezykowe 07.03.04, 00:34
      Tak o suchej gebie i mimochodem, z doskoku, bo co innego w tej chwili zaprzata
      ma glowe...

      Zgadnij jaka mial mine mlody ekspedient kiedy zostal poproszony o "three soft,
      pink rubbers". Nic zdroznego, prosba jak najbardziej wlasciwa w ... NZ.
      Tu "rubber" calkiem co innego znaczy - w mowie potocznej.
      • jutka1 Re: Lapsusy jezykowe 07.03.04, 00:38
        i.p.freely napisał:
        > Zgadnij jaka mial mine mlody ekspedient kiedy zostal poproszony o "three
        soft, pink rubbers". Nic zdroznego, prosba jak najbardziej wlasciwa w ... NZ.
        > Tu "rubber" calkiem co innego znaczy - w mowie potocznej.
        ***********
        hehehehehe

        wiem mieszkalam pare lat w Juesowej

        :)))))))))))))))
    • maly.ksiaze Kiedyś chciałem komuś... 07.03.04, 03:55
      ...(w biznesach) powiedzieć, że to co robią jest 'snazzy'. Ale pomyliło mi się
      i powiedziałem 'sleazy'.

      No i już. Nawet niewiele się obrazili...

      Pozdrawiam,

      mk.
      • maria421 Re: Kiedyś chciałem komuś... 07.03.04, 16:40
        Pamietam, ze kiedys, rozmawiajac po niemiecku o obrazach, powidzialam
        "Tote Natur" (martwa natura), zamiast "Stilles Leben".
    • chris-joe Re: Lapsusy jezykowe 07.03.04, 17:02
      bendonc mlodym adeptem angielszczyzny partycypowalem osobiscie w celach
      socjalno-rozrywkowych w dretwawej bibce dretwawych lesbijek w wieku srednim.
      Udalem sie byl do toalety, gdzie skupienie moje calkowite pochlonela uwaga, by
      po fakcie polozyc na powrot deske klozetowa (niedoinformowanym dodam, iz
      zaniechanie tej czynnosci w pewnych kregach feministycznych grozi egzekucja na
      miejscu). Deske klozetowa polozylem i zadowolony z siebie do towarzystwam
      powrocil- one wszystkie siedzialy pod scianami, gdy ja jak na scenie brylowalem
      od kanapy do kanapy glosno podziwiajac ostatni album Jennifer Warnes ("Famous
      Blue Raincoat"- latwo mozna stwierdzic w ktorym roku bibka miala miejsce).
      Jedna z zaprzyjaznionych dam konfidencjonalnym szeptem rzekla mi na
      ucho: "Chris, the fly!", na co ja glosno i swawolnie zaczalem sie rozgladac
      dookola i wypytywac "What fly? Where is the fly". A byly to czasy gdy nie
      uzywalem bielizny spodniej, nawet koronek z Koniakowa.
      • jutka1 SiDzej, ajlawju!!! ;))))))) ntxt 07.03.04, 17:07

    • jutka1 Najwiekszy lapsus wszechczasow 07.03.04, 17:06
      Pewnego dnia pilam kawe z kolega z pracy (Chrancuz i rozmowa byla po
      chrancusku), ktory opowiadal mi jak to bedzie na poczatku sierpnia przechodzil
      na diete. Na co ja powiedzialam: "to sie swietnie sklada, ja mam w koncu lipca
      une grande partouse, a potem moge przejsc na diete razem z toba". Kolega
      zaniemowil, po czym odchrzaknal, po czym powiedzial: "wiesz, wydaje mi sie ze
      nie to chcialas powiedziec...."

      po czym wytlumaczyl. ja myslalam, ze partouse to jest skrot/wersja "party"
      (Chrancuzi notorycznie skracaja/zmieniaja: cinema = cinoche, St. Michel = St.
      Mich'). kolega delikatnie mi wytlumaczyl ze partouse = orgia seksualna z
      udzialem wielu osob, kazdy z kazdym itp.

      wpadlam w przerazenie, bo slowka tego uzywalam pewnie nie raz, i Bog wie do
      kogo, itp., i z tego przerazenia wpadlam do biura i dzwonie do Zoltej Liny (jak
      by nie bylo, Chrancuz w domu, moze kanadyjski ale Chrancuz, w domu mowimy po
      chrancusku, i czemu do diaska mnie nie poprawil nigdy????????)

      opowiadam Linie sytuacje, pilam kawe z kolega.... etc., i cytuje "to sie
      swietnie sklada, ja mam w koncu lipca une grande partouse ....", zawieszam
      glos, a Lina mowi, "no i"? Okazalo sie ze on tez myslal ze to znaczy "impreza".

      zastanawianie sie potem: kogo zapraszalismy do siebie na partouse???? kto
      odmowil????? kto sie zjawil i wygladal na rozczarowanego?????

      pare dni pozniej, ciagle w stanie przerazenia tym bardziej ze w pracy zaczeli
      mnie nazywac "partouseuse", bo kolega wszystkim sprzedal moj lapsus, mialam
      wspomnienie: sobota rano, jestem u mojego od lat paru dentysty, ktory pyta: cos
      wygladasz na zmeczona? na co ja: "bylismy wczoraj na grande partouse".....
      jesusiemaryjojozefieswinty!!!! I nagle olsnienie, dlaczego potem dentysta
      chcial sie ze mna na randki umawiac, a ja bylam kompletnie skonfundowana, i
      nawet Line pytalam o co chodzi, czy dentysta zwariowal czy jak?????

      Oto moje lapsusowe mistrzostwo swiata. Do teraz mi to niektorzy w robocie
      wypominaja........

      Wasz Glab Numer Jeden :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • chris-joe Re: Najwiekszy lapsus wszechczasow 07.03.04, 17:12
        nie trzeba bylo odszczekiwac. Niech sie Francuzy wstydza, ze ich libertynizm
        chowa sie pod kozetke przy polskiej swobodzie obyczajowej :)))))
        • jutka1 Re: Najwiekszy lapsus wszechczasow-- SiDzej :)))) 07.03.04, 17:16
          chris-joe napisał:

          > nie trzeba bylo odszczekiwac. Niech sie Francuzy wstydza, ze ich libertynizm
          > chowa sie pod kozetke przy polskiej swobodzie obyczajowej :)))))
          *********
          cj, problem wlasnie w tym, ze to w robocie.... moja robota skupia kregi
          bynajmniej nie normalne, tym bardziej w sensie obyczajowym.... ;)))))) a to
          bylo w czasach kiedy mi na niej zalezalo, zanim kupilam Zolty Dom i
          postanowilam wrocic do Heimatu, zanim -
          • chris-joe Re: Najwiekszy lapsus wszechczasow-- SiDzej :)))) 07.03.04, 17:23
            no, tak...
            z drugiek strony moj francuski to jeden duzy lapsus, jak ten, jeden z ostatnich,
            gdy w towarzystwie zwierzylem sie glosno przed udaniem sie do klopa, ze "J'ai
            besoin de PISSETTE"....
            • jutka1 SiDzej :)))) 07.03.04, 17:31
              chris-joe napisał:

              > gdy w towarzystwie zwierzylem sie glosno przed udaniem sie do klopa, ze "J'ai
              > besoin de PISSETTE"....
              **********
              hehehehehhe :)))))))))))
            • tos.ka uprasza sie uprzejmnnnnnie 07.03.04, 17:55
              o tlumaczenie na jakis jezyk zrozumialy dla ludzkosci, coby sie ludzkosc tez
              posmaiac mogla.
              jutka jestes fenomenalna:))))
              smijeem sie i smiejem
              seche...partouseuse...
              (tak to bedzie? te wszystkie la to se dodaj sama tam gdzie trzeba:)))))

              tosia

              ps ja to nie mam sie czym pochwalic; to znaczy gafy i lapsusy to mis ie czesto
              zdarzaja, ino co ja sie je staram jak najszybciej ze wstydu zapomniec.
              pamietam tylko ze keidys- w pocztakach mej angielszyczyzny zapytalam cos w
              stylu - are you gay? absolutnie nieswiadoma podwojnego znaczenia tego slowa, a
              chodzilo mi czy ten ktos jest wesoly, tzn, czy sie dobrze bawi...


              pozdrawiam


              • akawill Re: uprasza sie uprzejmnnnnnie 07.03.04, 20:50
                Hahaha, Jutka partouseuse :)

                Witaj toś-ka!
                • jutka1 Re: uprasza sie uprzejmnnnnnie 07.03.04, 21:01
                  akawill napisał:

                  > Hahaha, Jutka partouseuse :)
                  ******
                  Teraz tez sie z tego smieje, ale wtedy ...... :)))))

                  aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                  aaaaaa psik!!
    • xurek Re: Lapsusy jezykowe 08.03.04, 17:04
      W Portugalii poslugujac sie slownikiem poszlam do zegarmistrza kupic baterie do
      budzika. W slowniku bylo: pila, nad „l“ wezyk. Poszlam i powiedzialam, ze
      chce “pila” kupic. Faceci w sklepie pekali ze smiechu. W koncu na moja
      irytacjie “no to co, macie czy nie” odpowiedzieli ze owszem, maja, ale nie na
      sprzedaz. Pila to penis, baterie z wezykiem czyta sie “pilia”.

      Na poczatku w Niemczech poszlam do optyka i poprosilam o srodek, ktorym
      moge “verputzen” moje okulary. Putzen = czyscic, Verputzen = otynkowac.

      Chcac powiedziec szefowi, ze mam teraz dla niego czas powiedzialam „so, jetzt
      stehe ich zur Verführung“. Verfügung = do dyspozycji, Verführung = do
      uwiedzenia.

      Kolega – chcac ladniej i wymyslniej niz standardowe „mit freundlichen Grüssen“
      podpisac swoje podanie o prace podpisal „verachtungsvoll“. Hochachtungsvoll =
      pelen szacunku, verachtungsvoll = pelen pogardy.

      Wiecej nie pamietam

      Xurek
      • jutka1 xurku :))) 08.03.04, 17:42
        hahaha, dobre, te otynkowane okulary widze :)))))

        a propos baterii, kolezanka poszla w Hiszpanii na targ kupic kurczaka, i
        poprosila o "media polla" (pollo=kurczak, polla=penis). oczywiscie ku wielkiej
        uciesze gawiedzi :)) hehe.
    • tajemniczy.don-pedro Re: Lapsusy jezykowe 08.03.04, 22:02
      chciałbym dorzucić udany lapsus z mojego kręgu znajomych, którzy uczyli się
      języka bądź co bądź jak najbardziej obcego, czyli angielskiego. Kolega witając
      obcokrajowców chciał być na tyle uprzejmy, że zapytał w jednym zdaniu o zdrowie
      interlokutora i jego towarzyszki życia w ten sposób:
      "How do you do and how do you do your wife".

      Zawsze się uśmiecham przypominając to sobie.
      pozdrawiam
      • jutka1 Re: Lapsusy jezykowe -- Don Pedro! :)))) 08.03.04, 22:42
        tajemniczy.don-pedro napisał:

        > "How do you do and how do you do your wife".
        **********
        Pedro Ty sie smiejesz, ale to samo mialo miejsce w NYC wiele lat temu jak
        polski duplomata (ambasadur chyba) poszedl na przyjecie i popelnil dokladnie to
        samo, na co uslyszal od gospodarza: "it's none of your fuc..ng business".
        Wiele lat temu mniem to swiadek zdarzenia opowiedzial, hehe

        przypomniales mi te historie :))))))
        • tajemniczy.don-pedro Re: Lapsusy jezykowe 09.03.04, 10:26
          no to wychodzi na to, że jest to dość częsty przypadek ;-)
          niemniej bardzo śmieszny
          pozdrawiam
    • vaud Re: Lapsusy jezykowe 09.03.04, 03:24
      Pare lat temu chodzilam na konwersacje z angielskiego. Rozmawialo sie o tym i
      owym, az sie doszlo do gotowania, a dokladnie do tzatzikow. "-Jak sie ja
      robi?" -pyta John. Na to ja, tlumaczac sobie z francuskiego:- You take a
      cucumber and you rape it..." Nie dokonczylam przepisu, bo John sie zakrztusil
      angielska herbatka. ( po francusku :"raper" znaczy: "trzec na tarce")
      • jutka1 zgwalcony ogorek 09.03.04, 08:03
        HAHAHAHAHAHAHAHAAAAAA

        A wiesz ze nigdy nie skojarzylam tych faux amis? zapamietuje niniejszym! :)))

        Gdzie jestes teraz, za ktorym morzem?
        • vaud Re: zgwalcony ogorek 09.03.04, 08:16
          Jestem w Hameryce. I juz sie ciesze na nastepne lapsusy. Na pewno ich nie
          unikne. Opowiem, jak cos pokielbasze.
          pozdro
    • tajemniczy.don-pedro Lapsusy jezykowe komentatorów sportowych 09.03.04, 10:35
      i jeszcze przy okazji przypomnę lapsusy komentatorów sportowych, które mimo że
      nie są naszymi błędami śmieszą tak samo, a czasem nawet więcej.
      Były one zamieszczone chyba w poprzedniej Polonii, ale ponieważ zniknęła,
      odświeżam skręcając wątek (tak to się nazywa?)

      1. "Jadą. Cały peleton, kierownica koło kierownicy, pedał koło pedała".

      2. "Pani Szewinska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej"- Bohdan
      Tomaszewski.

      3. "Puścił Bąka lewą stroną" - Dariusz Szpakowski.

      4. "Wszystko w rękach konia" - Jan Ciszewski przed decydującym przejazdem Jana
      Kowalczyka w Moskwie.

      5. "Sytuacja zmieniła się diametralnie o 360 stopni - Jacek Żemantowski

      6. "W zespole wojskowych rozstrzelał się Nyćkowiak" - Jacek Łuczak ("Gazeta
      Wielkopolska").

      7. "Mirosław Trzeciak zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu" -
      Dariusz Szpakowski (TVP).

      8. "Henryk Wardach to stary wyjadacz parkietów" - Maciej Henszel (radio).

      9. "Włodek Smolarek krąży jak elektron koło jądra Zbyszka Bońka" - Dariusz
      Szpakowski (TVP).

      10. "Swietłana Fomina jest bardzo doświadczona i dużo daje" - trener Roman
      Haber.

      11. "Jeszcze trzy ruchy i Włoszka będzie szczęśliwa" - Artur Szulc (TVP) o
      kajakarce Josefie Idem.

      12. "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce
      spędziła poza wioską" - Włodzimierz Szaranowicz (TVP) o Otylii Jędrzejczak.

      13. "Gol jest wtedy, kiedy piłka całym swoim obwodem przekroczy odległość równą
      obwodowi piłki" - Andrzej Zydorowicz (TVP).

      14. "Do tej fazy, w której przegrywający przegrywa, mamy jeszcze trochę czasu" -
      Dariusz Szpakowski (TVP).

      15. "Franciszek Smuda zbyt radykalnie przeczyścił swój zespół" - Krzysztof
      Mrówka (Wizja Sport).

      16. "Ten rok był pełen wyrzeczeń dla Renaty Mauer... W kwietniu wyszła za mąż" -
      Janusz Uznański (TVP).

      17. "Trzeba wybrać: uroda albo sztanga. Pintusewicz wybrała tę drugą
      ewentualność" - Marek Jóźwik (TVP).

      18. "Mówię Samprasowi, żeby mocniej liftował piłkę. Ale on mnie nie słucha. Ale
      jak ma mnie słuchać, skoro mnie nie słyszy" - Adam Choynowski (Eurosport).

      19. "Grecy przy piłce, a konkretnie Warzycha" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      20. "Trzy lata temu na Igrzyskach w Barcelonie... Przepraszam - dwa lata temu" -
      Krzysztof Miklas (TVP), relacjonujący podnoszenie ciężarów z IO w Atlancie
      w... 1996 r.

      21. "Trzy minuty, czyli zatem około 100 sekund" - Jacek Laskowski (Canal+).

      22. "Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy
      spokojnie we dwójkę oglądać mecz" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      23. "Obrońca wybił piłkę na tak zwany przysłowiowy oślep" - Andrzej Zydorowicz
      (TVP).

      24. "Wybił piłkę na tak zwaną pałę" - Jan Tomaszewski (Wizja Sport).

      25. "Szwedzi są o tyle niebezpieczni, że nie są groźni" - Stanisław Terlecki
      (TVP).

      26. "Kamerun grał z ikrą Bożą" - Jerzy Klechta (TVP).

      27. "Johann Cruyff dokonywał bardziej zmian taktycznych niż zmieniających
      taktykę zespołu" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      28. "Trener spojrzał na zegarek, żeby dać swoim podopiecznym ostatnie
      wskazówki" - Łukasz Płuciennik (Canal+).

      29. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą" -
      Andrzej Zydorowicz (TVP).

      30. "Polscy wioślarze zdobyli na igrzyskach dziewięć medali: dziewięć
      srebrnych, dziewięć brązowych i dwa srebrne" - Artur Szulc (TVP).

      31. "Jak państwo widzicie, nic nie widać w tej mgle" - Edward Durda (Wizja
      Sport).

      32. "Szczęście nie było zwierzchnikiem gospodarzy" - Grzegorz Milko (Canal+).

      33. "Podziwiam jego skromne warunki fizyczne" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      34. "Popatrzmy na jego przytomność umysłu" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      35. "Siedzi koło mnie już od czterech lat trener Leszka Blanika" - Ireneusz
      Nawara (TVP).

      36. "Piłkarz polewa sobie wodę głową" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      37. "Bergkamp trafił bramką w słupek" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      38. "Jest jak Szarmach, o którym mówiło się kiedyś, że wsadzał głowę tam, gdzie
      inni bali się wsadzić inne rzeczy...". "A konkretnie nogę" - dialog pomiędzy
      Adamem Roma skim i Piotrem Sobczy skim (TVP).

      39. "Polak zakończył rwanie, podobnie jak ci z państwa, którzy oglądali nasze
      poprzednie wejście" - Artur Szulc (TVP).

      40. "Nie udało się to najpierw Sosinowi, który nogą trafił w poprzeczkę, a
      następnie Nicińskiemu, który głową także trafił... w poprzeczkę" - Andrzej
      Szeląg (TVP).

      41. "Nie ukrywam: podgrzewam bębenek" - Artur Szulc (TVP).

      42. "W pobliżu jest jezioro Czterech Kantonów, wielki akwen, pofałdowany, z
      wielkimi górami" - Bogdan Chruścicki (Eurosport).

      43. "Szurkowski to cudowne dziecko dwóch pedałów" - Bohdan Tomaszewski.

      44. "Pasiaki remisują w Oświęcimiu" - z meczu Cracovi (czyli "Pasy") i Unii
      Oświęcim.

      45. "Widać wielkie ożywienie w kroku Lewandowskiego" - Bohdan Tomaszewski
      (radio) o biegu na 800 m z udziałem Stefana Lewandowskiego.

      46. "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty" - Andrzej Zydorowicz (TVP).

      47. "Ja z mieszanymi uczuciami podglądam panie" - Monika Lechowska (TVP).

      48. "Jeszcze 18 sekund do końca Szweda Berqvista" - Andrzej Zydorowicz (TVP).

      49. "Jest! Niemka traci głowę!" - Jarosław Idzi (radio) o pojedynku szpadzistek.

      50. "Ellis, gdy grał w Denver, znakomicie czuł się w trumnie" - Wojciech
      Michałowicz w czasie meczu koszykówki (Wizja Sport).

      51. "Mam nadzieję, że po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry" -
      Andrzej Szeląg (TVP).

      52. "Zawisza Bydgoszcz to klub, który już nie istnieje, występując obecnie w
      IV lidze" - Andrzej Zydorowicz (TVP).

      53. "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie" - Wojciech
      Mickunas (TVP).

      54. "Czarnoskóry Tetteh był najjaśniejszą postacią tego meczu" - Tomasz
      Sędzikowski (radio).

      55. "Minuta doliczona do pierwszej połowy boiska" - Jacek Laskowski (Canal+).

      56. "Oddajemy głos do studia, bo tam zacznie się walka o złoto" - Włodzimierz
      Szaranowicz (TVP).

      57. "Nikt na świecie nie będzie przecież pracował za trzy tysiące złotych" -
      Włodzimierz Szaranowicz (TVP).

      58. "Córka już wie, który jest tata w sensie żużla" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      59. "W drugiej połowie prawdopodobnie wejdzie na boisko dwóch piłkarzy, którzy
      do tej pory grali na ławce rezerwowych" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      60. "Zawodnik z numerem siedem to Irlandczyk. Wskazuje na to kolor jego
      włosów" - Andrzej Kopyt (Polsat).

      61. "Na boisko wszedł nierozgrzany Piecyk".

      62. "Oto główna broń Zagłębia: Maleńki, Rudy, Sączek" - Jan Ciszewski,
      relacjonując mecz Zagłębia Sosnowiec.

      63. "Bracia-bliźniacy Frank i Ronald de Boerowie, z których większość gra w
      Barcelonie" - Dariusz Szpakowski (TVP).

      64. "U Nigeryjczyka błyskają białka spod oczu".

      65. "Dobre okazje można policzyć na palcu".

      66. "A teraz łączymy się z magnetowidem".

      67. "Brak wyczucia percepcji prawej nogi".

      68. "Patrzą, przecierając szeroko oczy".

      69. "Bez kompleksu dla rywala".

      70. "Kontuzja, ale interwencja masarza nie jest jednak niezbędna".

      71. "Jak oni muszą się męczyć w tym basenie! Jaka ta woda mokra!" - podczas
      zawodów pływackich Ig
      • tajemniczy.don-pedro Re: Lapsusy jezykowe komentatorów sportowych cz.2 09.03.04, 10:37
        71. "Jak oni muszą się męczyć w tym basenie! Jaka ta woda mokra!" - podczas
        zawodów pływackich Igrzysk Olimpijskich w Seulu '88.

        72. "Dzień dobry państwu. Ze stadionu Wembley wita Dariusz Ciszewski" - Dariusz
        Szpakowski (TVP).

        73. "Manualne właściwości nogi" - Jan Tomaszewski (TVP).

        pozdrawiam
        • jutka1 Lapsusy sportowe-Dariusz Szpakowski RULZ!!:)) ntxt 09.03.04, 10:43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka