pierdoklecja_prutka 05.02.11, 17:30 W końcu się wzięłam i publikuję relację z podróży. Co innego robić, jak za oknem halny? Tutaj przystanek na lunch w podróży z Johannesburga do Margate. 12-godzinnej! Ale takie były widoki, że się przez 5 minut nie nudziłam. -- wasza pierdo Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pierdoklecja_prutka Re: Afryka w grudniu 05.02.11, 21:12 A tutaj wehikuł oraz towarzysze podróży: Widoki z okna wehikułu: -- wasza pierdo Odpowiedz Link
jutka1 Re: Afryka w grudniu 05.02.11, 21:33 Dawaj jeszcze, cudo. Zabierzesz mnie do SA następnym razem? :-) Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Afryka w grudniu 05.02.11, 22:13 Tutaj park krajobrazowy Oribi Gorge: A to z wycieczki statkiem po rzece na Wild Coast: - wasza pierdo Odpowiedz Link
blues28 Re: Afryka w grudniu 06.02.11, 07:20 Bardzo to malownicze, Stokrociu :) Nie wiem czy mi sie wydaje czy tez krajobrazy spowite sa leciutka mgielka? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Afryka w grudniu 06.02.11, 14:09 Mnie jakos przypomina Australie...czyli od razu mi sie bardzo podoba. Kan Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: Afryka w grudniu 06.02.11, 17:07 Bah! Mgiełka to raczej blik w oknie autokaru, Bluesie. Zresztą nie wiem o które zdjęcie chodzi. Dość często było lekko pochmurno. I mgły - ale raczej wieczorami. Pyta oczywiście zabieram, w mityczną wyprawę od Hibiscus Coast do Cape Town, w kilka aut z zaprzyjaźnionymi osobami poprzez historyczny Garden Route i winnice Stellenbosch... - wasza pierdo Odpowiedz Link
blues28 Re: Afryka w grudniu 06.02.11, 18:20 No ba! Sierota Boza nie wpadlszy, ze zdjecia robione przez okno (mimo ze pisalas, ze wlasnie z okna>) i otoczylam je nostalgiczna mgielka :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Afryka w grudniu 06.02.11, 19:49 Ojoj, już się cieszę! :-))) A tam lewo- czy prawostronny ruch jest? Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka nasze podwórko 06.02.11, 20:40 Lewostronny! Ale da radę. Ja jeździłam. A to już nasze podwórko, czyli patio, gdzie się wylegiwałam na bujance. Tutaj widok z patio na ocean, gdzie pływają statki i wieloryby: A tutaj mieszkaniec patio: -- wasza pierdo Odpowiedz Link
chris-joe Re: Afryka w grudniu 07.02.11, 11:23 Kazdy, widze, widzi w tej Afryce "swoje" tropiki, bo dla mnie te chaszcze, drzewa, przydrozne puszcze sa calkiem jak w Brazylii. Mniam, mniam. Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka I na deser... 11.02.11, 12:26 Najbościejsza plaża jaką widziałam w życiu - tuż pod samym nosem, ścieżką w dół z patio: Cypelek ze skałkami: Zatoczka kąpielowa. Cały czas są duże fale, więc trudno sobie spokojnie popływać. Ale w tej zatoczce wlazłwszy do pasa doznaje się niebiańskiego masażu falami i piaskiem. I dreszczyku emocji, bo większa fala wessie, przetarza i wyrzuci na brzeg nieostrożnego delikwenta. Tego też trzeba spróbować co najmniej raz. Nie jest groźne a ile uciechy! Tutaj skałki do wylegiwania: Tutaj pies Saba wartujący na skałkach udający "watchdoga". W istocie jest to najbardziej tchórzliwy pies na świecie: A tutaj skałki w ukrytym naturalnym jacuzzi w środku, gdzie można siedzieć w ciepłej wodzie, a przelewające się bokami fale bąbelkują i masują: A tutaj "sałatka morska" w której można znaleźć kawałki pomarańczowej gąbki, oberżynowe plechy, wonną morską trawę, szczypce langusty i muszle ostryg: wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: I na deser... 11.02.11, 12:38 Oczami duszy mojej juz tam jestem i chodze po tej rajskiej plazy dajac falom oceanu piescic moje stopy. Odpowiedz Link
chris-joe Re: I na deser... 11.02.11, 21:35 Slodycze! Czuje to na skorze i w nozdrzach... Ale dosc pornografii. Sie tak wczulem, ze sie ordynarnie podepne pod te plaze i dorzuce garstke. To moja najsama w zyciu, jak boga ckiego! Oczywisie w Brazylii (a zeby od Afryki nie zbaczac juz zupelnie bezczelnie, dzieli ona rownoleznik z centralna Angola). Bylo to pare lat temu, gdy dojechali do nas pod Salvador moi rodzice, pozniej wrocili do Polski, R do Kanady, ja zas zostalem sam przez ostatni tydzien wakacji. Wowczas moglem wybrac sie pieszo wzdluz wybrzeza na dluga lazege i wtedy to odkrylem to cudo: kompletna pustka tam byla, nikogusko, jakis rybak tylko z siecia na ramieniu raz sie tam pojawil w swej wedrowce do wsi odleglej ("bom dia"- "bom dia"), jego slady stop widac ponizej wzdluz wybrzeza, te prostopadle zas to moje od mojego grajdola w cieniu "mojej" palmy do wody i z powrotem: Fale tam byly rozkoszne, a ja -jak kiedys pisalem w jakims raporcie- uwielbiam sie na falach kotlowac. Jak nie fale zas, to musi byc spokoj do snorkelowania, w tym departamencie Kuba jest pelna boskosci. Ponizej to ja w mej fizycznej powloce we wzajemnej adoracji z gromada autochtonow/ek: Wyc mi sie chce z tesknoty wsrod wiecznej zmarzliny tuz za oknem... Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: I na deser... 11.02.11, 22:17 AAAAAAAA!!!!! Ojesuuuu! Nie, to fatamorgana jakaś, nie widzę inaczej. -- wasza pierdo Odpowiedz Link
maria421 Re: I na deser... 12.02.11, 09:20 Piekne.... A tu za oknem znow szaro i zaledwie plus jeden. Odpowiedz Link