xurek
17.05.04, 17:38
Przeczytalam na innym forum taka dyskusje. Kobieta dorwala sie do e-maila
swojego meza (szczegoly jak niewazne, ale przypadkiem) i znalazla tam listy
obcych kobiet swiadczace o tym, ze on aktywnie „uczeszcza“ erotyczne forum i
chat. Dorwala sie (juz nie przez przypadek) do tego forum i poczytala jego
wpisy, po czym oniemiala.
Twierdzi, ze sa szczesliwym (rowniez seksualnie) malzenstwem, ale ze tej
strony swojego meza to nie tylko ze nie zna, ale w zyciu by nie
przypuszczala, ze on do takich wypowiedzi jest zdolny.
Maz skonfrontowany z zarzutami „zdrady, zawiedzenia zaufania“ plus przyparty
do muru w kwestii wyjasnienia wpadl w szal ryczac, ze guzik jej do jego
prywatnych spraw i ze to co, gdzie i jak on pisze jak rowniez odpowiedzi nie
naleza ani do „zdrady“ ani do malzenskiego pozycia i ze teraz on sie powaznie
zastanowi nad dalsza droga u boku wsibskiego Sherloka.
Z tego wywiazala sie dyskusja na temat, ile prywatnej sfery w zwiaku to wciaz
jeszcze sfera prywatna a nie wzajemne sie oszukiwanie.
Czytajac zaczelam sie zastanawiac, jak to jest u nas i doszlam do wniosku
ze.... nie wiem. Jestem zbyt leniwa, by sprawdzic, czy maz byc moze posiada
jakis sekretny e-mail badz inny chat, SMS-ow nie czytam nawet swoich, bo mi
sie nie chce, poczty nieoficjalniej, ktora nie jest zaadresowana do mnie z
zasady nie otwieram. W druga strone jest podobnie z roznica moich forumow,
ktore co prawda nie sa tajemnica, ale czesto posluguje sie jezykami, ktorych
on nie rozumie, wiec w jakis sposob wiem, ze i tak nie przeczyta.
Zastanowilam sie jak by to bylo, gdyby rozumial i doszlam do wniosku, ze nie
bylabym specjalnie zachwycona, gdyby maz sledzil kazdy moj wirtualny czy
pisemny czy telefoniczny krok. I to nie dlatego, ze mam cos istotnego do
ukrycia, tylko wlasnie z powodu sfery prywatnej, takiego miejsca, gdzie jest
sie soba w oderwaniu od reszty. Udzialu w erotycznych flirtach nie biore, ale
sama nie wiem, czy gdyby bylo inaczej, to uwazalabym to za jakikolwiek rodzaj
zdrady....
A jak to jest u was? Macie swoje “tajemnice” czy uwazacie, ze nalezy z
partnerem dzielic wszystko?
Xurek