Dodaj do ulubionych

Jutus, otwieram biuro

19.06.04, 15:10
W moim wirtualnym zyciu osobistym stalo sie ostatnio duzo (Jutus, Muszka
Pitunia). I zadaje sobie powazne pytanie jak robic zeby moc dac odpowiedz na
to zycie, czyli moc byc obecna. Bylam nieobecna kilka dni i juz nie nadazam.
Nawet nie moge wszystkiego przeczytac, a co dopiero pisac, pisac, pisac.
Jutus, zwracam sie wiec do ciebie, mojej niezdradzonej w delegacji
narzeczonej: masz jakis koncept do wyjscia z tej koszmarnej sytuacji ciaglej
gonitwy za wypowiedziami na forum za ktorymi nie moge nadazyc?
Zgadzam sie zebys sobie grala w scrabbla z Luiza (tylko w domu) ale wymysl
cos dla mnie, przeciez widzisz ze ganiam jak ta glupia.
Mlodzi zdaja konkursy, przyszle realizacje sie rysuja, przeszle rysunki sie
realizuja, czas biegnie tak szybko.
Wczoraj na moim targu (czwartkowym i sobotnim) na avenue de Saxe spotkalam
starego przyjaciela (i ex wspolnika) od konkursu na rehabilitacje grup
mieszkaniowych w Queens nowojorskim, przegranym, oczywiscie nieslusznie.
Mialam tak piekna ekipe!. Przgadalismy wiec dobra czesc popoludnia na tarasie
Bistro Breteuil, na placu Breteuil, o tym co bylo no i moze co bedzie.
Przyjemnie, na szampanskim kirze.
Przydaloby mi sie jakies biuro zeby ktos dla mnie czytal to co mnie moze w
takim czy innym stopniu dotyczyc no i moc odpowiedziec przynajmniej na to.
Przeciez ty sama zadalas mi pracy na przynajmniej tydzien, bez przerwy.
A kto mi zbierze do kupy to co zrobilam w tym tygodniu w zyciu naprawde?
A Drwal to kto?
mru mru
lucja7.
Obserwuj wątek
    • sabba Jutus czy Lucja to ty 19.06.04, 15:13
      czy odwrotnie? Bo juz sie gubie:))))
      • lucja7 Re: Jutus czy Lucja to ty 19.06.04, 15:17
        Sabba, jestem za karaniem ludobojcow, po latach, bez litosci.
        Nie wiem jak mozesz nas mylic bo oprocz tego ze Pitunia podkradla mi tralala i
        kilka jeszcze nielicznych podobnych, to piszemy zupelnie inaczej.
        Bises, lucja7.
        • sabba ma sie ta fantazje:) 19.06.04, 15:21
          poza tym coraz bardziej sie do siebie upodabniancie. Co bron boze nie ma byc krytyka ale obserwacja z pozycji stojacego jak najbardziej z boku...
          • lucja7 ma sie ta fantazje:) 19.06.04, 15:30
            Jesli byloby to prawda (ze sie upodabniamy z moja Jutus), z czego nie zdaje
            sobie absolutnie sprawy, to sprawiloby mi to ogromna przyjemnosc. Uwazam
            pisanie Pituni za jedno z najpiekniejszych na tym forum, wiec...
            No i mowi sie ze zycie razem zbliza gusta, co w swojej fazie poczatkowej jest
            napewno podniecajace i interesujace.
            lucja7.
            • jutka1 stare malzenstwa i clarification 20.06.04, 11:38
              lucja7 napisała:

              > No i mowi sie ze zycie razem zbliza gusta, co w swojej fazie poczatkowej jest
              > napewno podniecajace i interesujace.
              **********
              Teraz rozumiem! W fazie poczatkowej jest podniecajace i interesujace! Dlatego
              wieloletnie malzenstwa siedza po knajpach jedzac w milczeniu! Sa tacy sami,
              wszyscy wszystko wiedza, to po co gadac ;)))))) wszystko jasne.... :)

              Na koniec, zanim odpelzne na brunch:
              c'est chère, mais chérie, voir Larousse ;)
              maintenant on est quiffe-quiffe bourricot, 1:1 :)

              Nie moglam sobie odmowic :) i to nie bylo zlosliwe tylko dbajac o porzadek
              wszechrzeczy ;))))))))))))))

              ciao, et bon ap'
              Pétunia :)
    • luiza-w-ogrodzie Jutko, Lucja zgadza sie na scrabbla ze mna! 19.06.04, 15:39
      lucja7 napisała:

      > Zgadzam sie zebys sobie grala w scrabbla z Luiza (tylko w domu)

      Jutko, zgode Lucji juz mam - gramy u Ciebie czy u mnie?

      Pozdrawiam podsmiechujac sie szatansko.
      Luiza-w-Ogrodzie

      ..._@/" ....._@/" ........_@/"

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • lucja7 Re: Jutko, Lucja zgadza sie na scrabbla ze mna! 19.06.04, 15:46
        Tylko w ogrodzie.
        Nie umiem w to grac bo zawsze mialam wrazenie ze wymyslalam dlugie slowa
        bezpunktowe, inni dorzucali jedna czy dwie litery i wygrywali, bylam wiec
        zmuszona ciskac planszka i literami o sciane i wyzywac od pasozytow. Nienawidze
        tej gry!
        Meczcie sie wiec we dwie jesli chcecie, ale wiedzcie ze czuwam bacznie, glownie
        ty, Jutus.
        lucja7.
      • jutka1 Re: Jutko, Lucja zgadza sie na scrabbla ze mna! 19.06.04, 22:36
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > lucja7 napisała:
        >
        > > Zgadzam sie zebys sobie grala w scrabbla z Luiza (tylko w domu)
        >
        > Jutko, zgode Lucji juz mam - gramy u Ciebie czy u mnie?
        ***********
        Luizo, na poczatek na neutralnym gruncie za 5 tygodnie, ok? ;))))))

        Z szelmowskim usmiechem i zmruzeniem szostego oka :)))
    • jutka1 Re: Jutus, otwieram biuro 19.06.04, 15:47
      Darling, :)
      Znasz mnie wirtualnie od ponad roku, jeszcze z czasow Bisa, i wiesz, ze zawsze
      pisalam albo czesto albo duzo, albo i to i to... I co teraz JA mam zrobic?
      Mniej pisac? Nie pisac? :(
      OK, moge zaczac pisac wiecej na Twoim niniejszym watku biurowym, zebys nie
      musiala tracic czasu. Chetnie bym Ci nawet to biuro poprowadzila, i odpisywala
      w Twoim imieniu na moje wpisy, ale musisz przyznac chérie, ze to by zakrawalo
      na rozdwojenie jazni i gadanie sama z soba, i wtedy Sabba by sie zalamala, nikt
      juz by nic nie rozumiel itepe. Nie to zeby teraz ktos cokolwiek rozumial, mind
      you :) Oprocz Ciebie, chérie, oprocz Ciebie! :)

      Dziekuje Ci skarbie za laskawe rzucenie informacji w postaci targu i bistro.
      Cos podejrzewam, ze puscilas zaslone dymna? ;))))))))))) Nie boj sie kochanie,
      nie bede za Toba lazic po Paryzu, ubrana dla niepoznaki w czerwony kostium od
      MaxMary i trzymajaca w reku wydruk Forum Polonia 2. :))))))))))))))))))))))))))
      Jak juz Ci napisalam, szanuje Twoja decyzje niespotkania sie tutaj. Aczkolwiek
      powody takiego stanu rzeczy skoncza sie po lecie, nespa? (pin alert :)

      Drwal to akawill.

      gros bisous,
      Jutka :)))))
      PS. Ciesze sie, ze Cie nie urazilam :)
      PPS. Cieszy mnie tez, ze w delegacji sprawowalas sie dobrze ;)
      PPPS. Ten wpis pisalas wczoraj chyba? bo do targu czwartkowo-niedzielnego
      odnosisz sie per "wczoraj"? ;)
      • lucja7 Re: Jutus, otwieram biuro 19.06.04, 16:04
        Chèrie. Jaka znow zaslona? Przelecialam niestety bardzo szybko duza czesc tego
        co napisalas, wiem ze nie wszystko, ale przez to jest to dla mnie troche sweter
        zjedzony przez mole bo brak mi w tej calosci tego co nie czytalam.
        Czyli sporo mi umyka. Prosisz o satysfakcje, i ja walac sie jaknajofiarniej w
        piersi nie wiem, glupia, o co chodzi!!! Mozesz mi wierzyc? Albo niech mi tu
        ktos podpowie!
        Poza tym myslalam o swiadkach. Mialabym do kilku tu obecnych prosbe czy sie
        zgadzaja, ale sie nie smiem. Bo chcialabym jedna, druga, trzecia, czwarta, oraz
        jednego i drugiego.
        Widze dla mnie cztery panie i dwu panow, a czy oni by sie zgodzili to juz
        zupelnie inna afera.
        Caluje cie bez zadnych "mysli od tylu", wierz mi.
        lucja7. mru!
        • jutka1 Re: Jutus, otwieram biuro 19.06.04, 16:14
          lucja7 napisała:

          > Prosisz o satysfakcje, i ja walac sie jaknajofiarniej w
          > piersi nie wiem, glupia, o co chodzi!!! Mozesz mi wierzyc? Albo niech mi tu
          > ktos podpowie!
          ***********
          Darling, tutaj ja sie musze w piersi uderzyc, bo to byl zart i mialas prawo nie
          zrozumiec. Moja stara sygnaturka na bisie brzmiala "to poprosze o te dwanascie
          [orgazmow], bo to podobno dobrze na zdrowie robi". O tego rodzaju satysfakcji -
          zartobliwie - pisalam.

          NB, nie, nie, to nie byla nasza pierwsza przedmalzenska awantura :)))))
          Nieporozumienie :)))))

          > Poza tym myslalam o swiadkach. Mialabym do kilku tu obecnych prosbe czy sie
          > zgadzaja, ale sie nie smiem. Widze dla mnie cztery panie i dwu panow, a czy
          oni by sie zgodzili to juz zupelnie inna afera.
          ***********
          Moim swiadkiem jest szfedzia :)

          > Caluje cie bez zadnych "mysli od tylu", wierz mi.
          > lucja7. mru!
          ***********slodko tlumaczysz z francuskiego na polski mysli od tylu. ja
          rozumiem, a reszta niech nie mysli ze w tym sformulowaniu jest cokolwiek
          swinskiego. nio. bo nie ma.

          A teraz opuszczam Cie skarbie, i ide do kuchni przygotowac kolacje, o ktorej na
          watku kulinarnym obok :)))))))))))))))

          bisous, mru, bisous
          J. :)
          • don2 Re: Jutus, otwieram biuro 19.06.04, 17:38

            • lucja7 Re: Jutus, otwieram biuro 19.06.04, 18:40
              Don, myslalam o tobie jako mozliwym swiadku do mojego slubu z Pitunia.
              Pomyslalam sobie ze kucharz i to jeszcze niebylejaki, to sam skarb w rodzinie.
              Na dokladke spadasz jak z nieba, palec bozy.
              czekam wiec na twoja zgode albo niezgode:)))
              lucja7.
              • don2 Re: Jutus, otwieram biuro 19.06.04, 18:54
                !! Chceta to sie zenta
                tylko nie zapominajta o spisaniu intercyzy ( wazne).swiadkiem mogie byc.Gorzej
                z prezentem slubnym,nie mam akurat drobnych.I zdecyduj sie : albo kucharz albo
                swiadek ?
                ----------------------------------------
                swiat jest piekny-podciagnelem rolety w oknach
                • jutka1 kurdebalans...............; 19.06.04, 19:02
                  don2 napisał:

                  > !! Chceta to sie zenta
                  > tylko nie zapominajta o spisaniu intercyzy ( wazne).swiadkiem mogie
                  byc.Gorzej z prezentem slubnym,nie mam akurat drobnych.I zdecyduj sie : albo
                  kucharz albo swiadek ?
                  **************
                  Ja pierdole. Pardon!!!!!! :)))))))) DON JAKO SWIADEK na moim slubie z Lucja,
                  swiat sie konczy, wracam do kuchni gdzie (dzis) moje miejsce! ;)))))))))))))

                  Don nie skomp piniondza nie badz taki bo juz nigdy do Ciebie nie zadzwonie na
                  moj koszt !! ;)))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • don2 Re: kurdebalans...............; 19.06.04, 19:07

                    ba ,ja ci nie kaze byc urzednikiem w Paris.Koscielny jak dzwoni to mu placa za
                    to ! badz koscielnym-dzwon na koszt parafii :)))))))))))))))))))))))))
                    ----------------------------------------
                    swiat jest piekny-podciagnelem rolety w oknach
              • jutka1 No to jak Don sie zgodzil..... 19.06.04, 21:58
                .... to wypada ustalic date, nespa?
                :)
                • chris-joe Re: No to jak Don sie zgodzil..... 20.06.04, 00:56
                  chceta, to sie zenta- ale adopcji stanowcze NIE!

                  Moge byc wasza flowers girl? Am already planning an outfit to kill...
                  • jutka1 Re: No to jak Don sie zgodzil.. -- SiDzej !! :) 20.06.04, 09:17
                    chris-joe napisał:

                    > chceta, to sie zenta- ale adopcji stanowcze NIE!
                    *********
                    O kurdebalans, to jeszcze jakies dzieci majom byc????? cos przeoczylam,
                    czegos nie doczytalam???? Nie, nie, nie, Lucja ma juz swoje, wystarczy. ;)))))

                    > Moge byc wasza flowers girl? Am already planning an outfit to kill...
                    *********
                    Dearest sinister bratsister!!!! Nie mozesz ale musisz!!! :)))))))))))
                    Tylko nie wkladaj stilettos blahnika, bo panna mloda je bedzie miec na sobie :)
                    Jestem jakos dziwnie spokojna, ze Lucja nie bedzie miec nic przeciwko!

                    Twoja-
                    Sister-Twister ;))))))))))))))))))))
                  • lalka_01 Re: No to jak Don sie zgodzil..... 20.06.04, 10:20
                    chris-joe napisał:

                    > chceta, to sie zenta- ale adopcji stanowcze NIE!
                    Sie chlopak szybko uczy........
                    :-)
                    • chris-joe Re: No to jak Don sie zgodzil..... 20.06.04, 10:59
                      od najlepszych :)
    • basia553 Re: Jutus, otwieram biuro 20.06.04, 22:15
      czy forum bendzie obecne na tym weselu? jakos nikt o tym nie wspomina, a ja
      chce zobaczych c-j w roli jego zycia (rzycia):))))))))
      • jutka1 Re: Jutus, otwieram biuro 20.06.04, 22:41
        basia553 napisała:

        > czy forum bendzie obecne na tym weselu? jakos nikt o tym nie wspomina, a ja
        > chce zobaczych c-j w roli jego zycia (rzycia):))))))))
        *********
        Witaj Basiu Powrotna!!!!! :)))))))

        Jesli slub jest wirtualny, to znaczy, ze Forum bedzie uczestniczyc, i nie widze
        inaczej cycat :)
    • jutka1 Czy w poniedzialki tu sie przyjmuje? 21.06.04, 14:41
      Droga Lucjo, chcialam Ci tylko powiedziec, ze na obiad zjadlam thon alla
      livornese i popilam przednim sycylijskim winem. Kelner znowu mnie zaprasza na
      drinka i kolacje, i postanowilam zapytac jak to jest z ta wiernoscia w naszym
      stricte-wirtualnym zwiazku, szczegolnie biorac pod uwage milosc à la scorpion.

      Czy przyjac to zaproszenie, bo od miesiecy mnie zaprasza i zaczyna mi brakowac
      wymowek? Niestety, kelner jest bardzo w moim typie
      • basia553 Re: Czy w poniedzialki tu sie przyjmuje? 21.06.04, 14:54
        moglabym Nino pozwolic sie posunac - tyle cycat.
        Nie jestem L7, ale musze sie wtracic. Jutka, Ty dobieraj staranniej slowa.
        • jutka1 Parole, parole, parole..... tralala..... :)))))))) 21.06.04, 14:57
          basia553 napisała:

          > moglabym Nino pozwolic sie posunac - tyle cycat.
          > Nie jestem L7, ale musze sie wtracic. Jutka, Ty dobieraj staranniej slowa.
          ***********
          Basienko, poniewaz nie znasz angielskiego, to Ci tem poradem
          wybaczem ;)))))))))))))))))
          Slowo dobrane starannie, stad tez komentarz "no pun intended". :))))))))
          Widze, ze dobrane rzeczywiscie starannie hahahahahahahahahahahaha
      • lucja7 Re: Czy w poniedzialki tu sie przyjmuje? 21.06.04, 14:58
        Przyjmuje sie, przyjmuje. Ale co, wyjsc nie wolno?
        Wiec o ile jest to kelner, to nie ma problemu. Jesli dobry kelner, wierze ci ze
        to prawda, to moge spac juz zupelnie spokojnie, bo wiem ze robi tylko to co do
        niego nalezy i nic wiecej. To co mi sie tu nie podoba to to ze podobaja cie
        wlochaci!? Nie wiem jak sie z tego wytlumaczysz!
        A oprocz tego informuje cie ze jestesmy bardzo in, bo okazuje sie ze malzenstwa
        sa bardzo, bardzo modne.
        A dlaczego nic nie wymyslilas w rubryce horoskop ktora zaczelam czytac od
        tygodnia? Moze byl zly?
        grigri, lucja7.
        • jutka1 Lucjo, znow niejasno odpowiadasz....... :) 21.06.04, 15:06
          lucja7 napisała:

          > Wiec o ile jest to kelner, to nie ma problemu. Jesli dobry kelner, wierze ci
          ze to prawda, to moge spac juz zupelnie spokojnie, bo wiem ze robi tylko to co
          do niego nalezy i nic wiecej.
          ************
          Lucjo, nie zalapalas mojego dylematu? On nie robi tylko to, co do niego
          nalezy - on mnie zaprasza na kolacje zagladajac mi gleboko w oczy i w dekolt,
          wiec moze sie na kolacji nie skonczyc!!! :)

          > To co mi sie tu nie podoba to to ze podobaja cie wlochaci!? Nie wiem jak sie
          z tego wytlumaczysz!
          *************
          Wlochaci nie. Niektorzy Wlosi, owszem. Co ja zrobie, ze genetycznie lubie typ
          srodziemnomorski.... Czy Ty Lucjo jestes blondynka (-em)??

          > A oprocz tego informuje cie ze jestesmy bardzo in, bo okazuje sie ze
          malzenstwa sa bardzo, bardzo modne.
          ***************
          Ja sie tak zastanawiam, a propos malzenstw, czy Ty Twojemu mezowi o mnie
          powiesz????? I co on ewentualnie na to????

          > A dlaczego nic nie wymyslilas w rubryce horoskop ktora zaczelam czytac od
          > tygodnia? Moze byl zly?
          **************
          Horror-scope od dzis ma Basia, a przynajmnie tak myslalam... Wymyslic to Ci
          wymyslilam wczoraj :)))))

          > grigri, lucja7.
          *************
          Przestan bo siem podniecem ;))))))))))) (trzecie oko alert!!! tzrecie oko
          alert!!!! :)))))))))

          Prosze odpowiedz na moje pytania powyzej,
          Twoja Jutus zagubiona :)
        • jutka1 Czy w srody tu sie przyjmuje? 23.06.04, 15:09
          Cos nietengo z tym biurem, Lucjo. Wpadam tu do ciebie na chwilke, ale widze ze
          pusto i cicho jakos.... :)
          Donosze uprzejmie, ze zamiast chinszczyzny spozylam chrancuzczyzne,
          spontaniczna zmiana planow. Popilam szklaneczka saumur champigny i pocieszalam
          kolezanke z taka iloscia problemow, ze nie wyobrazam sobie, ze mozna tyle i za
          jednym zamachem miec.

          Jestem troche rozczarowana Twoim unikaniem tematu daty slubu, ja juz
          zaproponowalam wrzesien, a z Twojej strony ciagle cisza. Jestem osoba
          zorganizowana, i lubie wiedziec z wyprzedzeniem, szczegolnie jesli chodzi o
          ceremonie tak wazna, jaka jest wirtualny slub z Toba chérie. :)

          I nie odpowiedzialas na moje pytania w temacie, co Twoj maz na to wszystko, czy
          jestes blondynka, i co mam w koncu zrobic z tym kelnerem - umowic sie czy nie.
          Bo kelner ma zamiary chyba jednoznaczne, a Ty mi nie mowisz, czy bylabys
          zazdrosna czy nie.

          Twoja J. :)
          • don2 Re: Czy w srody tu sie przyjmuje? 23.06.04, 16:07
            MAM TEGO JUZ DOSYC !! nie wiem jak inni ,ale juz nie moge dluzej !!
            Oburzajace ! graniczace ze szczerom checiom powiedzenia tego co sie samo pcha
            na jezyk.Od dluzszego czasu sledzem z uwagom niektore postingi.To co tam stoi
            napisane,nie ma nic wspolnego z forumem ani wogole z niczym !! Owszem mozna sie
            albo zenic albo nawet kochac-mozna,tego nie zabrania nikt.Ale som pewne
            granice.Forum to nie Holandia ani ten stan w Usa ,co to te lipne sluby dajom
            itp.Forum to POLONIA,a tak dlugo jak zyje Moralnosc przez duze M i szacunek do
            wiary i tradycji oraz o.o Rydzyk,nie bedzie rozwiazlosci ani takich tam slubow
            w slepo i na dodatek kto wie z kim.Mialem byc swiadkiem a nawet kucharzem !!!
            W pewnym momencie zorietowalem sie ,ze jedno z tych stron slubujacych to albo
            kobieta albo mezczyzna.Nie jestem jeszcze pewien ,kto z nich.Ale nie dam sie
            wciagnac w podejrzane machinacje renegatow,degeneratow i pomiotow szatana !!
            ma byc jasno pokazane: albo baba z babom ,i wtedy musze wyrazic swiete
            oburzenie i potepienie-zaczem zazadac podwojnego honorarium i ok.Albo dalej ma
            to byc jakies wynaturzenie ,jak ma mi sie tu slubic nieokreslone z
            pozostajacom w nieswiadomosci.To juz jest wbrew naturze-i nawet potrojne
            honorarium tu nie pomoze.Zreszta bedac extremalnie liberalno-tolerancyjny,nie
            zgadzam sie w glebi duszy na takie rozne excesy.A co oswiadczam oficjalnie to
            nie ma z tym nic wspolnego.Zreszta powroce do tematu ,jak mi sie jakis nasunie.
            na Forumie powinno byc moralnie i bez przeklenstw oraz przesadnej dbalosci o
            sprawianie wrazenia,ktore czasami odnosze.
            • jutka1 Za publiczne sianie zwontpienia..... 23.06.04, 16:13
              ......... w moja plec dostajesz ode mnie ostentacyjnie torepkom bezlep i
              szpilka od blahnika po srodstopiu!!!

              za calom resztem piontka z plusem, hahahah ;)))))))))))

              a trzykrotne honorarium przyjmiesz??? bardzo mi zalezy, zebys to wlasnie Ty,
              moj uwielbiany Donie (Xurek notuj!!!) mnie do oltarza powiodl.......

              (nie bij.................... ;)))))
    • xurek propozycja dla Lucji 21.06.04, 14:56
      "Przydaloby mi sie jakies biuro zeby ktos dla mnie czytal to co mnie moze w
      takim czy innym stopniu dotyczyc no i moc odpowiedziec przynajmniej na to.
      Przeciez ty sama zadalas mi pracy na przynajmniej tydzien, bez przerwy."

      Lucjo, chyba zle sie zabierasz do tego biurowego projektu. Jak sama zreszta
      zauwazylas, Jutka nie moze Ci pomoc, gdyz zajeta jest pisaniem tego, z czego
      owe raporty mialyby byc. A tymczasem tylu naszych bezrobotnych rodakow na
      emigracji marzy o zajeciu lzejszym i cieplejszym niz krycie dachow azbestem
      badz czysczenie klopow. Wez ty wskocz na Polonie i zatrudnij np. Brunona - on
      czesto bywa w bibliotece, wiec mysle, ze ma potrzebne kwalifikacjie
      archiwistyczne. A dla Ciebie, z Twoja pozycja a co za tym idzie pewnie rowniez
      dochodami uiszczenie godziwej zaplaty dla Bruna to z pewnoscia pikus. Bedziesz
      wiec miala codzienne krotkie raporty z najistotniejszym faktami i odpowiednimi
      linkami, Bruno bedzie mial godziwe zajecie a rzad kanadyjski zaoszczedzi na
      Wellfare. Krotko mowiac "perfect win-to-win business".

      PS nie musisz dziekowac, nie oczekuje nawet nazwania mnie "Xureczkiem mru mru" -
      ja to z bezinteresowniej checi pomocy.

      Xurek
      • jutka1 Re: propozycja dla Lucji 21.06.04, 14:59
        xurek napisała:
        > PS nie musisz dziekowac, nie oczekuje nawet nazwania mnie "Xureczkiem mru
        mru" - ja to z bezinteresowniej checi pomocy.
        ***********
        Xurek Ty zazdrosnico!!!! :)

        Cat-fight alert, cat-fight alert!! ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • xurek pudlo 21.06.04, 15:02
          zazdrosci jest jedna z ostatnich pozycji na liscie moich przywar (albo jak kto
          woli zalet). Ja po prostu chcialam ujac grzecznie i dyplomatycznie zdanie, iz
          zdecydowanie wolalabym, by Lucja nie wpadla na pomysl nazwania mnie Xureczkiem
          z wdziecznosci. Juz jako niemowle wolalam miecho od czekoladki :)))

          Xurek
          • jutka1 Re: pudlo -- ok, ok, rozumiem :))))))))) ntxt 21.06.04, 15:07

    • jan.kran Re: Kurs szybkiego czytania. 21.06.04, 16:38
      lucja7 napisała:

      > W moim wirtualnym zyciu osobistym stalo sie ostatnio duzo (Jutus, Muszka
      > Pitunia). I zadaje sobie powazne pytanie jak robic zeby moc dac odpowiedz na
      > to zycie, czyli moc byc obecna. Bylam nieobecna kilka dni i juz nie nadazam.
      > Nawet nie moge wszystkiego przeczytac, a co dopiero pisac, pisac, pisac.
      > Jutus, zwracam sie wiec do ciebie, mojej niezdradzonej w delegacji
      > narzeczonej: masz jakis koncept do wyjscia z tej koszmarnej sytuacji ciaglej
      > gonitwy za wypowiedziami na forum za ktorymi nie moge nadazyc?
      > Zgadzam sie zebys sobie grala w scrabbla z Luiza (tylko w domu) ale wymysl
      > cos dla mnie, przeciez widzisz ze ganiam jak ta glupia.
      > Mlodzi zdaja konkursy, przyszle realizacje sie rysuja, przeszle rysunki sie
      > realizuja, czas biegnie tak szybko.
      > Wczoraj na moim targu (czwartkowym i sobotnim) na avenue de Saxe spotkalam
      > starego przyjaciela (i ex wspolnika) od konkursu na rehabilitacje grup
      > mieszkaniowych w Queens nowojorskim, przegranym, oczywiscie nieslusznie.
      > Mialam tak piekna ekipe!. Przgadalismy wiec dobra czesc popoludnia na tarasie
      > Bistro Breteuil, na placu Breteuil, o tym co bylo no i moze co bedzie.
      > Przyjemnie, na szampanskim kirze.
      > Przydaloby mi sie jakies biuro zeby ktos dla mnie czytal to co mnie moze w
      > takim czy innym stopniu dotyczyc no i moc odpowiedziec przynajmniej na to.
      > Przeciez ty sama zadalas mi pracy na przynajmniej tydzien, bez przerwy.
      > A kto mi zbierze do kupy to co zrobilam w tym tygodniu w zyciu naprawde?
      > A Drwal to kto?
      > mru mru
      > lucja7.

      Polecam kurs powyzszy. Nie przebylam , ale czytam bardzo szybko co ulatwia
      zycie.
      Ja wpadam od czasu do czasu na forum , przelatuje blyskawicznie , szybko i
      nerwowo watki i jestem z reguly au courrant. Moze dlatego , ze czytam szybko i
      takoz kojarze.
      Nie wglebiaj sie w texty i podtexty tylko sobie wypracuj obraz calosci. Przy
      odrobinie wprawy zaden problem. Bisous. K.
      • lucja7 Szybkie czytanie i odpowiedzialnosc 22.06.04, 16:42
        Kran (Urszula dla bliskich), dziekuje za dobre serce, znam metody. Ale ja czuje
        sie bardzo odpowiedzialna za to co pisze i to wymaga czasu.
        Na przyklad watek otworzony przez Jutuske o tempie zycia! Przecie to za
        przeogromny!! Moglabym pisac o tym i pisac, ale kiedy? Jest to jednym z tematow
        mojego zycia, ale moglabym pisac tylko o tym, ale kiedy?
        Kran, ty co znasz system edukacji tego kraju, dzieki za wsparcie. O mature sie
        nie boje, ale konkursy do Grands Ecoles, tfu, tfu, odbywaja sie znakomicie.
        lucja7.
    • jutka1 Chcialam rowniez powiedziec, ze zmienilam zdanie.. 23.06.04, 16:01
      .. w temacie laptop i Heimat. Wiem, ze obiecywalam, ze laptopa nie wezme, ale
      doszlam do wniosku, ze 5 dni bez czytania twoich wpisow nie wytrzymam. Ot, co.
      Chyba sie zaczynam do ciebie, koteczku ;), przyzwyczajac czycus. ;))))))))))))

      Jak go zwal tak zwal, ale Droga Lucjo bede tutaj z Heimatu zagladac. Wprawdzie
      mam w week-end goscia, ale mysle ze sie nie obrazi jesli pare razy znikne w
      zielonym pokoju "sprawdzic poczte". Obiecuje ci rowniez skarbie ;), ze gosc
      jest absolutnie w zboznych celach i nie zdradze cie z nim. :)))))))))))))))))))

      Xurka prosze o zanotowanie "skarbie". :)))))
      • basia553 Zazdraszczam laptopa! 23.06.04, 16:52
        Jechalam te cholerne 4 godziny do i z Berlina i z zadroscia patrzalam na
        coniektörych stukajacych i czytajacych. Szukam sponsora, co mi "laptoka"
        sprawi!!!
        • don2 Re: Zazdraszczam laptopa! 23.06.04, 17:09
          Pani Zaleska,widziala pani jakiego Wojt ma laptopa ?
          A widzialam somsiadko,nie roz widzialam
          Jak mlode bylismy,i un go wonczas innaczej nazywol !
    • jutka1 Czy w czwartki tu czynne? ;)) 24.06.04, 14:57
      Droga Lucjo, cos nie bardzo to biuro dziala, zawsze pusto i cicho-ciemno ;)))

      Chcialam Ci darling powiedziec, ze na lunchu z atrakcyjna kobieta usmialam sie
      do lez. Bo ona jest tez bardzo smieszna. Ale bylam wierna jako kundel, mysla,
      slowem, uczynkiem i zaniechaniem. Czycus w tym guscie ;))))

      Ciagle nie odpowiadasz na moje pytania... Mam sie zaczac niepokoic?... :)

      Za pare godzin wyjezdzam, i mam nadzieje, ze moja slaba obecnosc na
      najjasniejszym forumie pomoze Ci w skupianiu sie na odpisach na moje posty i
      pytania... ;))

      Caluje, Pitunia :)
    • jutka1 Re: Jutus, otwieram biuro 29.06.04, 14:08
      Lucjo, jestem zbulwersowana Twoim brakiem obowiazkowowsci w prowadzeniu biura, nawet juz
      nie odpisujesz, czy sie przyjmuje czy nie ?????

      Czy mam przez to rozumiec, ze biuro zostaje zamkniete?

      Czuje, ze zaczne sie czuc ignorowana i bede musiala ci zrobic awanture, tupac nozka i walnac
      torepkom bezlep. Chyba, ze zmienisz postepowanie....
      :)))))
      • lucja7 otwarte 7/7 i 24/24 29.06.04, 16:05
        Pewnie ze otwarte, przeciez mowie ze od czasu do czasu wychodze. Widze ze ten
        typ na placu wprowadzil cie w stan irytacji, ale to nie powod zebys sie
        awanturowala w moim biurze! A to plac jakiego miasta? A moze znam?
        calusy, lucja7.
        • jutka1 Re: otwarte 7/7 i 24/24 29.06.04, 20:46
          lucja7 napisała:

          > Pewnie ze otwarte, przeciez mowie ze od czasu do czasu wychodze. Widze ze ten
          > typ na placu wprowadzil cie w stan irytacji, ale to nie powod zebys sie
          > awanturowala w moim biurze! A to plac jakiego miasta? A moze znam?
          > calusy, lucja7.
          **********
          OK, OK, to nie byla awantura tylko grozba awantury, a w twoim biurze nigdy bym
          sie nie osmielila - najwyzej do Karczmy (c) bym poszla....

          Skad wiesz, ze typ byl na placu, bo nigdzie o tym nie pisalam? pisalam tylko,
          ze pod parasolem siedzialam...

          Po przemysleniu doszlam do wniosku, ze typ mnie wcale nie zirytowal: byl mily,
          kulturalny, szarmancki itepe. Sama sie na siebie zirytowalam, ze jestem AZ
          takim glabem, ze nie rozrozniam, jak ktos mnie rwie. Dziecko we mgle.

          J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka