jutka1
04.07.04, 03:36
Wreszcie przyszedl czas na Zebranie egzaltowane, dziekuje Donowi et.al. za
podsuniecie tematu. Z tym, ze ja sie egzaltacji oddawac nie bede, bo walnelam
sie mlotkiem bezlep i pomoglo. Tylko z szezlonga sobie poobserwuje przejawy
egzaltacji Klubowiczow, moze czasem custam doloze, ale ogolnie bede Powaznom
Osobom Bez Tendencji. ;)
Dywagujac w srodku paryskiej nocy, bez cienia egzaltacji, stwierdzam, co
nastepuje:
- Klopoty ze snem sa podobno objawem stresu. Nigdy nie myslalam, ze mnie sie
moga w sposob regularny objawic, a tu prosze.
- Wczoraj/dzisiaj/w sobote :)) nabylam droga kupna w ulubionym sklepie z
roznosciami kuchennymi garnek le Creuset 3.3 l., koloru pomaranczowego. Zero
egzaltacji, innych kolorow w tym wymiarze nie bylo ;)))))))) Sklep istnieje od
pokolen, i jest paryska instytucja, roznosci wszelakie, lacznie z rzeczami,
ktorych przeznaczenia mozna sie dowiedziec wylacznie od obslugi. :)
- Dzisiaj/jutro :))) wiekszosc dnia na miescie poswiecam na to i owo,
przyjemnosci dla ciala i duszy, w milym i niestresujacym towarzystwie. Pisze o
tym jedynie po to, zeby usprawiedliwic nieobecnosc w Klubie wieksza czesc dnia.
Na wszelki wypadek wiec juz teraz jako odzwierny wywiazuje sie z roli, odrzwia
otwieram, dyskusje o egzaltacji, czy tez egzaltowana dyskusje, otwieram,
zostawiam resztki jedzenia i picia w postaci serow i wina, i odpelzam kroczonc
z nadzieja, ze sennosc jednak zapuka do drzwi. OK OK moze nie pukac, byle
przylazla :)))))))
Szczegolne pozdrowienia przesylam Donowi za wklad w tytul zebrania ;)))))))))
Bajfornau
Ruda :))))))