Dodaj do ulubionych

Mam nową nogę :-)

08.07.04, 12:09
Wczoraj został mi zdjęty gips. Pan Doktór chwalił moje ładnie zrośnięte kości;
je mogłabym już w tej chwili zacząć obciążać. Ale nie mam chrząstki :-( Muszę
nadal latać o kulach, była nawet mowa o pół roku. Jakieś lekarstwa muszę brać
:-( Chorą nogę mogę obciążac do 15 kg. Dla zdrowej nogi jest to bardzo mało, z
chorą do 10 kg dochodzę ledwo- ledwo ;-)
Po dwóch dniach zakupów wszystko mnie boli, dzisiaj nigdzie nie wychodzę.

Pozdrowienia,

CJ
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Mam nową nogę :-) 08.07.04, 12:11
      Gratuluje w imieniu moim i narzeczonej ;)))

      (o takie cos Ci chodzilo, Mru? :)))
    • ani-ta Re: Mam nową nogę :-) 08.07.04, 18:21
      pierdykne ta myszka za okno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      po cholere mi COS co mi tylko zycie utrudnia?????????????
      wywalilam ci post o leku, dzialaniu, cenie itp. i zjadlo!
      cholera by to wziela!
      bo glupia myszka na drgania wynikajace z mojego stukania sie
      wzbudza..............

      SYNVISC chyba tak sie to nazywa?
      polimer do stawow wstrzykiwany - najpierw powoduje gladkie dzialanie stawu,
      potem w miare wlasnej degradacji powoduje przyspieszony wzrost chrzastki
      stawowej.
      lek drogi, ale bardzo skuteczny.
      3 zastrzyki i powinnas biegac jak nowa;)

      pogadaj z tata - niech ci poszuka!

      nie jedz zadnych chrzastek rekina i innym temu podobnych preparatow... nie
      dzialaja! szkoda czasu!

      a.:)
      • clairejoanna Re: Mam nową nogę :-) 08.07.04, 19:54
        ani-ta napisała:

        "3 zastrzyki i powinnas biegac jak nowa;)"
        ---> Oj, Ciocio, żeby to wszystko było takie proste... to by było proste... ale
        nie jest. Lekarz wie, co robi. Z relacji innych poszkodowanych- w- ten- sam-
        sposób- co- ja, wiem, że to takie proste nie jest.

        "pogadaj z tata - niech ci poszuka!"
        ---> Tato nie jest ortopedą, tylko anestezjologiem od serc... i szczerze mówiąc
        na ortopedii zna się licho... :-)

        "nie jedz zadnych chrzastek rekina i innym temu podobnych preparatow..."
        ---> To, co ja biorę, nazywa się Stawomax, siarczan glu- ko- za- mi- ny. O,
        jakoś tak.

        Pozdrowienia,

        CJ
        • ani-ta Re: Mam nową nogę :-) 08.07.04, 20:19
          claire,
          dopiero szosty czy siodmy lekarz odkryl co mi sie stalo w kolanko... reszta
          rozne diagnozy stawiala... wraz z zaawansowana choroba psychiczna:P tylko skad
          te stawy rybne w kolanie sie wziely nikt mi nie umial powiedziec! w kocu
          diagnoza latwa... dla mnie raczej nieprzyjemna... "zawiasy poszli w
          piiii###"... a ze ich nie bylo a ja lazilam... to i wysciolke szlag trafil:)
          po zabiegu latania i 2 miesiacach rehabilitacji dosc intesywnej... miesnie
          zaczely dzialac... ale wysciolki ni widu ni slychu nie bylo.
          wzielam sie wiec za kolejna pielgrzymke po lekarzach... nawet ten genialny,
          ktory mnie kroil nie wiedzial jak mi pomoc? jak zaradzic? kolejne 2 miesiace
          zarlam preparaty rozne... kwadratowe i podlozne... z efektem koncowym - zadnym!
          w koncu ortopeda dzieciecy (!!!) przypadkowo namierzony dzieki klopotom Demolci
          zaradzil:) nie bylam zbyt chetna do wydania 900zl... podpytywalam roznych
          specjalistow... NIKT o tym nie slyszal...
          w koncu zagonilam mojego ulubionego rodzinnego lapiducha do ksiegi o lekach i
          wyblagalam poszukiwania;) znalazl! wspolnie ocenilismy, ze opis wyglada
          wiarygodnie... cos smaruje cos innego dzieki smarowaniu dziala... a potem to
          cos zanika uwalniajac zwiazku przyspieszajace wzrost chrzastki... a caly czas
          dodatkowo dziala przeciwzapalnie;)
          podreptalam o czterech nogach do ortopedy dzieciecego... malo co nie umarlam
          jak zobaczylam co mnie czeka... ale obecnosc 3letniej obserwatorki zadzialala
          mobilizujaco:) nastepne razy byly juz znosne... w maju dostalam pierwszy
          zastrzyk, w lipcu/sierpniu (?) odrzucilam kule... w pazdzierniku przestalam
          kulec:)
          dodatkowy zastrzyk po roku dodal mi odwagi i zaczelam cwiczyc pelne zginanie
          stawu, teraz nawet przykleknac na chwile moge:)
          to, ze latam na taaakich obcasach, tancze (fakt rzadko:P), nosze ciezary,
          spedzam dziennie wiele godzin na nogach w lab., a ostatnio przymierzam sie
          powaznie do roweru/rolek (decyzja jeszcze otwarta... i zalezna od wielu
          czynnikow)... to nie moze byc ani przypadek ani cudowna zdolnosc do regeneracji
          mojego organizmu:)
          lek jest na recepte TYLKO.

          a swoja droga - powinni mi placic za REKLAME!:))))

          drugi preparat tego typu to chyba hgalgan (czy jakos podobnie) - tanszy
          prototyp synviscu:)
          w zeszlym roku wyrzucilam pudelko po zastrzykach - naiwnie myslac, ze NIKOMU
          juz nie bedzie potrzebne;))) a byla w nim ulotka... szkoda... bo bys miala
          FACHOWY opis dzialania;)))

          a.:)
          • jan.kran Re: Anita:-)))))) 08.07.04, 20:24
            Dziekuje, skorzystamy, podaj numer konta w ramach reklamy :-pppp K.
            • ani-ta Re: Anita:-)))))) 08.07.04, 20:43
              konta??????????
              ja mam taki kapelusik... chadzam po roznych instytucjach i mi po pare groszy do
              niego wrzucaja:))))))
              zebrak dyplomowany znaczy;)))))


              a.:)))
          • clairejoanna Re: Mam nową nogę :-) 08.07.04, 20:30
            Zapiszę nazwę i za miesiąc zapytam lekarza. Tylko wiesz:
            Ja mam skasowany staw skokowy, Ty miałaś kolano; ja miałam złamanie, całkowicie
            zwichnięcie i ciężki uraz chrząstki, a Ty miałaś urawne scięga. Może to to samo,
            może nie. Chrząstka zresztą tworzy się sama, jak te kości się poruszają o
            siebie. Zatwierdził to zarówno orotpeda, jak i Ojciec, który może z ortopedii
            lichy, ale na anatomi się zna świetnie.

            Pozdrowienia,

            CJ
      • tos.ka klara gratulacje:) 08.07.04, 20:01
        na szczescie- masz stara poczciwa noge, nie nowa:)

        ps. a po co klarze zatrzyki do stawow? ona miala noge zlamana:)


        • clairejoanna Re: klara gratulacje:) 08.07.04, 20:04
          tos.ka napisała:

          > na szczescie- masz stara poczciwa noge, nie nowa:)
          >
          > ps. a po co klarze zatrzyki do stawow? ona miala noge zlamana:)
          >
          ---> Ale również nie mam chrząstki. Te zastrzyki podobno pomagają... tak
          sugeruje chemik Ciocia Anita. :-)

          Pozdrowienia,

          CJ
        • ani-ta toska:) 08.07.04, 20:21
          a nie w STAWIE skokowym?
          tak mi to sie jakos skojarzylo:))))

          bo, ze nie kolano... tego bylam pewna:P

          gdzie jeszcze w stopie moze byc chrzastka? ta bolaca przy chodzeniu/lekkim
          obciazaniu ?

          a.:))
          • tos.ka Re: toska:) 08.07.04, 20:26
            nie wiem. zanik chrzstki i maziowki - jesli ma to z zastoju.
            czy jest to wskazanie- nie wiem. tu trza fachowca- tkwiacego w tym.

            fachowa informacja o synviscu skopiowalam ponizej.

            Hylan G-F 20
            hylan G-F 20
            chondroprotectivum
            M09AX
            Działanie: Lek zawiera polimery hylanowe (hylan A i B), które są połączonymi
            krzyżowo pochodnymi hialuronianu sodu, będącego naturalnym kompleksem liniowego
            polisacharydu z grupy glikozaminoglikanów. Substancją czynną jest hylan A
            (m.cz. 6 mln D). Wykazuje właściwości reologiczne prawidłowego płynu
            maziówkowego młodych osób. Lek pokrywa i chroni powierzchnie tkanek oraz
            wypełnia przestrzeń międzykomórkową miękkiej tkanki łącznej stawu, zapewniając
            ochronę komórkom i elementom włóknistym macierzy zewnątrzkomórkowej. Poprzez
            zmniejszenie pobudliwości receptorów bólowych zmniejsza dolegliwości bólowe i
            przywraca prawidłową ruchomość stawu. Po podaniu dostawowym lek jest powoli
            uwalniany do krwi, a następnie szybko wydalany; nie przenika do innych tkanek i
            narządów.

            Wskazania: Okresowe zastąpienie i uzupełnienie płynu maziówkowego w leczeniu
            bólu w przebiegu choroby zwyrodnieniowej w obrębie stawów kolanowych oraz w
            celu zwiększenia ruchomości stawów kolanowych w przypadku braku skuteczności
            zachowawczego leczenia niefarmakologicznego i powszechnie stosowanych leków
            przeciwbólowych.

            Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu i białka
            ptaków. Ciężkie zapalenie stawów, zakażenie stawu obecnie lub w wywiadzie,
            choroby skóry lub zakażenia w miejscu podania. Nie podawać pozastawowo ani do
            maziówki lub torebki stawowej; podanie donaczyniowe może spowodować wystąpienie
            ciężkich, ogólnoustrojowych działań niepożądanych. Nie podawać przed przyjęciem
            leku lub jednocześnie z lekiem z grupy radiologicznych preparatów cieniujących.
            Do dezynfekcji miejsca podania nie stosować preparatów zawierających IV-rzędowe
            sole amonowe. Ostrożnie stosować, jeżeli współistnieje zastój limfatyczny lub
            żylny w obrębie lub obwodowo w stosunku do stawu. Nie podawać dostawowo środka
            miejscowo znieczulającego. W przypadku stwierdzenia płynu w stawie należy go
            usunąć za pomocą tej samej igły, a następnie zmienić strzykawkę w celu podania
            leku.

            Interakcje: Nie wykazuje interakcji z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi
            ani steroidami.

            Działanie niepożądane: Ból, obrzęk i(lub) wysięk w okolicy stawu większy niż
            przed podaniem leku stanowi przeciwwskazanie do podania kolejnej dawki do czasu
            ich ustąpienia lub należy zaniechać kontynuacji leczenia. Dużą ilość płynu
            wysiękowego można usunąć poprzez nakłucie stawu.

            Ciąża i laktacja: Wpływ leku nieznany.

            Dawkowanie: Iniekcje dostawowe; staw kolanowy: 2 ml raz w tyg. przez 3 tyg.;
            można podawać do więcej niż jednego stawu jednocześnie. Można jednocześnie
            stosować dostawowo steroidy.

            • ani-ta nooooooooooo!!!!!!!! toska!:)))) 08.07.04, 20:30
              to sie nazywa lekarz!

              szkoda ze to TYLKO na kolano dziala;)))

              chociaz... dobrze ze zadzialalo:))))

              a.:)))
              • clairejoanna Do Anity 08.07.04, 20:35
                Miałam rację, miałam rację :-p !

                Przepraszam, teraz poważnie:
                Ciociu Anito, bardzo Tobie dziękuje, że chciałaś mi pomóc. Tylko po prostu od
                dwunastu tygodni wszyscy mają dla mnie dobre rady i wszyscy są mądrzejsi od
                wszystkich lekarzy. No i... po dwunastu tygodniach zaczyna to działać na nerwy :-)

                Pozdrowienia,

                CJ
                • tos.ka klara nie marudz 08.07.04, 20:41
                  pacjent, ktory przez chorobe przeszedl- zwalszcza pacjent "upierdliwy"
                  (pozytywnie) moze wiedziec wiecej i aktualniej niz lekarz. warto sluchac
                  pacjentow. sic. a to ze we wskazaniu jest kolano- nie musi oznaczac ze inne
                  stawy nie. to znaczy tylko- ze wtedy gdy to pisano miano doswiadczenie jedynie
                  na kolanie. czy jest inaczej- wiedziec bedzie ktos kto w tym siedzi,a najlepiej
                  wyspecjalizowane uni- kliniki. takze- sama tez mozesz- w internet, pubmed
                  (wrzuc w googla welcome to pubmed) , biblioteka- i czytac:) nic wiecej nikt Ci
                  nie powie:)
                  • jan.kran Re: klara nie marudz 08.07.04, 20:52
                    Tosca , to nie kolano tylko kostka... Ona miala trzy zlamania w kostce , a
                    kolano to przy okazji Jej sie zastalo.
                    Dzieki miedzynarodowej wspolpracy ( Anita podrzuc ten kapelusik :-))))
                    dojdziemy do consensus... K.
                    • jan.kran Re: Anita:))) 08.07.04, 20:58
                      Prosze opanuj sie. Chyba drozej zaplace za oplucie kompa w miejscu publicznym w
                      Norge niz za te wszystkie galaretki...
                      Juz planuje wskoczyc na Forum Kuchnia i zaczac zelowac czyli galaretkowac...
                      Mam zle doswiadczenia w sprawie choroba a odzywianie.
                      Jak sie okazalo , ze Mlodej epileptika kasuja Jej poziom hemoglobiny to
                      zaczelam podawac carpaccio i tatar...
                      Ale krotko:-pppp K. Doswiadczony.
                • ani-ta Re: Do claire:)) 08.07.04, 20:51
                  kochanie!
                  a jak myslisz co ja przezylam????!!!
                  dziekuj Bogu, ze nie nawiedzaja cie pielgrzymki
                  mam/babc/ciotek/sasiadk/przyjaciolek/przyjaciolek-przyjaciolek.... z
                  galaretkami/galaretami/galantynami/twarogami/twarozkami/serami itp..... z
                  chrzastka rekina/dorsza/mamuta/psa/kota/swoja wlasna....... itp.:))))
                  ze o stabilizatorach stawu kolanowego w ilosci sztuk PIECIU nie
                  wspomne;))))))))))

                  do konca zycia nie tkne:
                  - gumisiow
                  - galaretek owocowych
                  - nozek w galarecie
                  - giczki cielecej
                  - galaretki drobiowej
                  - twarogu ze smietana na slodko...... nie wiedziec czemu WSZYSTKIM przypomnialo
                  sie moje dziecinstwo, w ktorym ponoc uwielbialam ten zestaw:)))))

                  i obiecalam sobie - JUZ NIGDY ZADEN LEKARZ NIE ZROBI MOJA NOGA WYMACHU... po
                  ktorym innym wymach ma sie ochote w jego strone wykonac:)))))))))

                  a teraz... cierp dziecko! to ponoc USZLACHETNIA!:))))
                  <to wyzej... to cytat TEZ dobrze zapamietany:P>

                  a.:)))))
                  • clairejoanna Re: Do claire:)) 08.07.04, 21:49
                    Mi wszyskie babice/ ciotki/ przyjaciółki/ sąsiadki/ znajomi/ ect. każą jeść
                    biały ser, pijć dużo mleka i kefirów i tego typu. A od kiedy mam złamaną nogę
                    nie mam ochotę na nic innego, niż sery, mleka i kefiry :-)

                    Pozdrowienia,

                    CJ
    • kokolores Re: Mam nową nogę :-) 08.07.04, 18:48
      Powoli ,pololi wszystko dojdzie do normy!!Cierpliwosci i zdrowka zycze!!

      P.S.Nigdy nie umialam chodzic o kulach!!!!To byla dla mnie katorga!!!
      Mialam 3 razy noge zlamana i raz wiazadla krzyzowe zerwane :(((
      • clairejoanna Re: Mam nową nogę :-) 08.07.04, 19:47
        kokolores napisała:

        > Powoli ,pololi wszystko dojdzie do normy!!Cierpliwosci i zdrowka zycze!!
        >
        > P.S.Nigdy nie umialam chodzic o kulach!!!!To byla dla mnie katorga!!!
        > Mialam 3 razy noge zlamana i raz wiazadla krzyzowe zerwane :(((

        ---> Ja niestety umiem... i to szybko... wszyscy się skarżą, że tak pendzę... i
        pendzę dalej... a na następny dzień już nie pendzę... bo wszystko boli :-(

        Pozdrowienia,

        CJ
    • dokt0r skutery 16.07.04, 14:18
      W niektorych sklepach maja takie skutery (z koszykiem, jak w latach 60-tych :)
      ktore mozna wypozyczyc za darmo na czas zakupow. Mozesz sie nawet ich zapytac
      czy mozesz potem dojechac skuterem do samochodu, zeby zabrali z powrotem. Sam
      bym chcial jezdzic na takim skuterze, ale nie mam zadnego disability :(

      A moze krzeslo kolkowe? Takie z napedem elektrycznym tez sa dobre na dlugie
      dystanse, tylko ze gorzej z zakupami, trzeba zchodzic zeby przywiesic torby na
      tyl krzesla.

    • jan.kran Re: Mam nową nogę :-) 09.08.04, 15:41
      Dzis po kilku tygodniach intensywnej ( i dosc kosztownej, wrrr ) rehabiletacji
      w PL Mloda postawila pierwsze kroki bez kul !!!!!
      Wypadek miala na Wielkanoc :-((((

      Prawda , ze bedzie dobrze? K.
      • ani-ta Re: Mam nową nogę :-) 09.08.04, 22:17
        :)))
        gratulacje!!!

        lojalnie uprzedzam kranie... nastepny etap... to bedzie spelnianie
        niespelnionych marzen:)))
        do mnie od pewnego czasu usmiechaja sie rolki... oj jak bardzo sie
        usmiechaja!!!:))) i... bialy rower z koszykiem:)
        to drugie ponoc przy matronowym tempie pedalowania... nie powinno mi
        zaszkodzic;))) to pierwsze - kto zyw odradza...:)) ale i tak kiedys sobie
        sprawie:PPP

        tak wiec nie czuj sie zdziwiona... jesli mloda zamarzy o kursie tanca, lekcjach
        baletu... badz tylko aerobiku;))))) to normalny szok pourazowo-
        porehabilitacyjny:))))
        trwa... latami:PPPP


        a.:)))
        • jan.kran Re: Problem rolek :-((( 09.08.04, 23:35
          Marzenie mojego zycia. Raz mialam na nogach i tak sie wyp...ze szkoda gadac.
          Nie moge sobie pozwolic na urazy wic ino marze... Buuuuu K.
          • ani-ta Re: Problem rolek :-((( 11.08.04, 18:22
            alez kranie! jak sie nie przewrocisz - to sie nie nauczysz!!!!:))))
            pocwicz z barierka! powolutku powolutku!
            mysle, ze na rolkach latwiej sie jezdzi niz na lyzwach (tzn. mam
            nadzieje!!!)... a na lyzwach wlasnie barierka w pierwszych "krokach" byla
            najbardziej pomocna... zdecydowanie bardziej od rodzicow, ktorych nauka
            ograniczala sie do lamania mi konczyn:))))
            moze w przyszlym sezonie zaczniemy trenowanie?
            no qrde! taaak mi sie chce...
            :))))))))))))))

            P.S.
            tylko nic nie mow moim rodzicom!!! bo oni na haslo "ja - sport" reaguja
            wymachiwaniem rachunkow za leczenie:)))))))

            a.:)
            • ertes Re: Problem rolek :-((( 11.08.04, 20:12
              Ja sie rolkuje razem z Gruba w kazdy weekend. Robimy 25 do 30 km.
              Fantastyczna sprawa. Na lyzwach nie umiem ale kiedys jezdzilem na wrotkach.
              Po zakupieniu rolek zalozylem kask, ochraniacze na rozne czesci ciala i
              pojechalem. Pierwsza lekcja to bylo ladowanie w krzakach ktore okazaly sie miec
              kolce ale sie nie zrazilem. Teraz jak nie pojade w weekend na rolki to mi czegos
              brakuje.
              Szczerze polecam.
              • basia553 No, no, Ertesie! 11.08.04, 21:04
                Rolkujesz sie z Gruba? Dobry pomysl, musze wypröbowac - brzmi erotycznie.

              • ani-ta Re: Problem rolek :-((( 11.08.04, 21:30
                moje dziecko wlasnie zmienilo drugi zestaw ochraniaczy - poprzedni zostal
                zbeszczeszczony upadkami:))
                pamietam jak po tygodniu jezdzenia w trakcie zakladania jej uprzezy - zapytala -
                czy istnieja ochraniacze na pupe?:)))
                ja wiem jedno - w moim przypadku rolki moga mi dac tyle frajdy co kiedys lyzwy
                i tyle szkod, ze zadna frajda ich warta nie bedzie:))) ale dorastam... do
                decyzji... bo kusza!!!
                z drugiej strony... jak juz rozwale to kolano do konca... to nie bede musiala
                sie cykac z operacji - tylko bede MUSIALA ja w koncu zrobic;)))
                rolki - katalizatorem sprawnosci?:))

                tak czy siak... stwierdzilam, ze sie starzeje!!! skoro po ponad 30 latach
                skutecznego unikania sportu i poprzestawania na podziwianiu profesjonalistow...
                mam marzenia rolkowo-rowerowo-narciarskie... to znaczy, ze zmiany w mozgu i
                psyche postepuja;))) a jakie to moga byc zmiany? li tylko starcze!:)))))

                a.:))))
                • ertes Re: Problem rolek :))) 11.08.04, 21:51
                  Bolacy tylek jest wynikiem tracenia rownowagi do przodu. Czlowiek ma taka glupia
                  reakcje gdy traci rownowage do przodu to automatycznie probuje odchylic sie do
                  tylu i z reguly odchyla sie za daleko. Wtedy uciekaja nogi i pozostaje ladowanie
                  na 4-ch.
                  Jak bedziesz sie uczyc to musisz starac zapanowac sie na tym odruchem. Pochyl
                  sie do przodu, nie stoj wyprostowana bo natychmiast padniesz. I nie boj sie
                  przewrocic na rece i kolana. Ochraniacze powinny obronic. Tala wychylona do
                  przodu unikniesz padania 4-ry a i latwiej bedzie ci zlapac rownowage gdyz raz ze
                  pozycja bardziej naturalna i dwa obniza sie srodek ciezkosci. O czy warto
                  rowniez pamietac to nie stawaj na rolkach trzymajac stopy obok siebie. Zawsze
                  stan w lekkim rozkroku zostawiajac jedna noge z tylu. Wtedy gdy stracisz
                  rownowage do przodu to przy odruchowej korekcji do tylu ta noga uchroni cie od
                  upadku. Sprobuj w takiej pozycji pojechac i staraj sie obciazyc ta noge z tylu.
                  Bardzo ulatwia jazde i prawie uniemozliwia upadek do tylu.
                  • ani-ta Re: Problem rolek :))) 11.08.04, 21:59
                    ertes!:)) ja to chyba Demolci wydrukuje;))))
                    moze mi uwierzy w koncu, ze mozna upasc "inaczej":)))
                    obserwujac ja... zauwazam, ze nauki NARCIARSKIE nie poszly w las! stosuje cos
                    na wzor plugu na zjezdzie do garazu;)) fajnie to wyglada;)))

                    ja dosc dlugo i dosc intensywnie (jak na PL) jezdzilam na lyzwach:) stad moja
                    wiara, ze te dwa sprzety raczej podobne w obsludze sa?:)))


                    a.:)))
                    • ertes Re: Problem rolek :))) 11.08.04, 22:33
                      Nie umiem jezdzic na lyzwach a przynajmniej gdzies od 25 lat nie jezdzilem.
                      Sprobuj dziecku wytlumaczyc ze ma trzymac nogi nie jedna obok drugiej a jedna za
                      druga (nie w jednej linii).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka