szfedka
14.07.04, 17:49
za nic mi nie wychodza :(
Jak wiecie feministka niegospodarna jestem. Kucharzyc, pitrasic nie potrafie
ale...zeby nawet nalesniki sie biesily? To skaranie boskie.
Dziecko moje drogie chcialo dzis nalesniki.
Zrobilam ciasto jak nalezy wedle przepisu z "Kuchni polskiej". Zeby bylo
pozywniejsze dodalam 3!!!! (slownie trzy) jaja.
Wykrecilam kreciolkiem a ze margaryny (zapomnialam kupic) nie mam to na masle
smaze. Wlewam ciasto na patelni i w czasie jak sie smaza to kukam na net,
tyle spraw mam do zalatwienia przed urlopem przecie.
I co podejde do kuchenki to nalesnik spalony!!!!Czarna podeszwa!!! Z
kazdego!!! Kuchnia cala w dymie, nawet taki brzeczek przeciwpozarowy zaczal
buczec. Okna na oscierz pootwieralam a tu coraz wiecej dymu, dziecko glodne
wrzeszczy a ja tu same podeszwy mam.
Czy jajek za duzo czy masla za malo? Moze oliwe z oliwek lepiej uzyc?
Poradzcie!!!! HELP!!!!!!!Wasza beznadziejna Szwedka