Dodaj do ulubionych

Prosze o porade...nalesniki...

14.07.04, 17:49
za nic mi nie wychodza :(
Jak wiecie feministka niegospodarna jestem. Kucharzyc, pitrasic nie potrafie
ale...zeby nawet nalesniki sie biesily? To skaranie boskie.
Dziecko moje drogie chcialo dzis nalesniki.
Zrobilam ciasto jak nalezy wedle przepisu z "Kuchni polskiej". Zeby bylo
pozywniejsze dodalam 3!!!! (slownie trzy) jaja.
Wykrecilam kreciolkiem a ze margaryny (zapomnialam kupic) nie mam to na masle
smaze. Wlewam ciasto na patelni i w czasie jak sie smaza to kukam na net,
tyle spraw mam do zalatwienia przed urlopem przecie.
I co podejde do kuchenki to nalesnik spalony!!!!Czarna podeszwa!!! Z
kazdego!!! Kuchnia cala w dymie, nawet taki brzeczek przeciwpozarowy zaczal
buczec. Okna na oscierz pootwieralam a tu coraz wiecej dymu, dziecko glodne
wrzeszczy a ja tu same podeszwy mam.
Czy jajek za duzo czy masla za malo? Moze oliwe z oliwek lepiej uzyc?

Poradzcie!!!! HELP!!!!!!!Wasza beznadziejna Szwedka
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Prosze o porade...nalesniki... 14.07.04, 17:51
      Za duzo jajek oraz smaze na oleju i dopiero nadziane podsmazam na masle -
      krötko.
      A wiesz co sie robi, jak sie nalesnik rozwali? Dodajesz rodzynek, posypujesz te
      farfocle cukrem pudrem i möwisz, ze to Kaiserschmarn, czyli austriacki
      specjal:)))
      • szfedka Re: Prosze o porade...nalesniki... 14.07.04, 17:59
        basia553 napisała:

        > Za duzo jajek oraz smaze na oleju i dopiero nadziane podsmazam na masle -
        > krötko.
        > A wiesz co sie robi, jak sie nalesnik rozwali? Dodajesz rodzynek, posypujesz
        te
        >
        > farfocle cukrem pudrem i möwisz, ze to Kaiserschmarn, czyli austriacki
        > specjal:)))

        nieglupie...
        zeby to nazwac szwedzkim specjalem to sledzi nalezaloby dodac i posypac
        szczypiorkiem :)
    • jutka1 Hey, you 14.07.04, 17:55
      droga wspol-beznadziejna ;))) wspol-feministko

      rzucam link, ale: na oliwie z oliwek nienienienienie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10477003&a=10477003
      tysz beznadziejna Jutka

      PS. ide na Pola. mam spotkanie damsko-damskie. wroce niebawem. przepraszam
      forumowiczow za prywate ;))))))))
      • basia553 Re: Hey, you 14.07.04, 18:00
        I jeszcze zapomnialam powiedziec, ze zamiast wody uzywam maslanki.
        Nalesniki sa palce lizac! Jak bedziesz grzeczna Szwedziu, to Cie takimi
        potraktuje!
        • szfedka Re: Hey, you 14.07.04, 18:03
          ja dalam mleka, moze to mleko sprawilo ze podeszwy?
          • basia553 Re: Hey, you 14.07.04, 18:06
            podeszwy z powodu jaj
          • basia553 Ty, Szwedka, 14.07.04, 18:07
            czy to moze taki wontek jak z Twoim bigosem? Tak siem tylko pytam....
            • lucja7 nie do zepsucia 14.07.04, 18:12
              Jest to jedyne danie jakiego nie udalo mi sie zepsuc.
              Robie to tak: 120g maki, 250g mleka poltlustego, 1no jajko. Mieszam to, wylewam
              po kolei na goraca i wysmarowana tluszczem patelnie i mam z tego 5-6 nalesnikow.
              lucja.
              • szfedka Re: nie do zepsucia 14.07.04, 18:14
                lucja7 napisała:

                > Jest to jedyne danie jakiego nie udalo mi sie zepsuc.
                > Robie to tak: 120g maki, 250g mleka poltlustego, 1no jajko. Mieszam to,
                wylewam
                >
                > po kolei na goraca i wysmarowana tluszczem patelnie i mam z tego 5-6
                nalesnikow
                > .
                > lucja.


                a jak wazyc make? Ja nie mam wagi kuchennej :(
                Kupowac wage dla nalesnikow ????
    • jutka1 Hey you numero dos 14.07.04, 20:04
      Spotkanie zaowocowalo jedna niespodzianka, jedna dobra wiescia, jedna
      perspektywa na przyszlosc.

      Niespodzianka: odnalazly sie dwie plyty: dlugo zaginiona w przestworzach Hanka
      Banaszak, i niezauwazona-ze-nieobecna plyta Bemibem-Bemibek. Dobra wiesc --
      wiadomosc o serii koncertow na poczatku wrzesnia, na ktore pobiegne
      Perspektywa na przyszlosc: para mlodych grafikow, ktorzy sa gotowi dla mnie
      robic rozne rzeczy po powrocie.

      Co do nalesnikow, nie mam pojecia jak je sie robi, ale wydaje mi sie, ze
      siedzenie przed kompem podczas smazenia ma jakis wplyw na produkt koncowy. :)
      • szfedka Re: Hey you numero dos 14.07.04, 20:06
        jutka1 napisała:


        > Co do nalesnikow, nie mam pojecia jak je sie robi, ale wydaje mi sie, ze
        > siedzenie przed kompem podczas smazenia ma jakis wplyw na produkt koncowy. :)

        Nie badz taka madra flondra...inside information...
        hehehehe
        • jutka1 Re: Hey you numero dos -- ;)))))))) ntxt 14.07.04, 20:11

    • ani-ta nalesniki:) 14.07.04, 22:37
      pol litra mleka
      pol litra wody
      1 jajko
      szczypta soli
      niektorzy dodaja szczypte cukru do nalesnikow ze slodkim nadzieniem
      niektorzy dodaja troszke proszku do pieczenia (moim zdaniem zbedny przy
      klasycznych)
      maka - tyle ile trzeba zeby miec gestosc smietany (rozne maki, rozne ilosci)
      wychodzi nalesnikow na pulk wojska;)
      smaze na oleju albo na kawalku sloninki... sloninke na widelec i "jezdze" tym
      po patelni przed kazdym nalesnikiem:)

      maslo... zawsze przypala... stad moja niechec do omletow... one ponoc MUSZA byc
      na masle:)

      jutka ma racje... net i smazenie nalesnikow... to czynnosci niekompatybilne:)

      a.:)))
      • szfedka tylko ze jednego nie rozumiem... 14.07.04, 22:59
        czemu to tak skomplikowane????
        Czy nalesniki ktore same w sobie sa bardzo proste nie moga robic sie same?
        • ani-ta Re: tylko ze jednego nie rozumiem... 14.07.04, 23:07
          same to wlosy wypadaja;)

          moze kup sobie mikser ze statywem... i tylko bedziesz dorzucac?
          a na tvshopie reklamuja taka hamerykanska maszynke do robienia malesnikow...
          bez tluszczu sie smazy... tak jak gofry:)
          chcesz? to ci cene sprawdze:)))

          a tak serio...
          przeca z milosci to robisz:) dla dziecka!;) usmiechnij sie do patelni to ci
          bardziej przyjazna bedzie:))))
          <a jak nie... to juz tylko ta maszynka>

          a.:)
          • szfedka Re: tylko ze jednego nie rozumiem... 14.07.04, 23:15
            ani-ta napisała:

            > same to wlosy wypadaja;)
            >
            > moze kup sobie mikser ze statywem... i tylko bedziesz dorzucac?
            > a na tvshopie reklamuja taka hamerykanska maszynke do robienia malesnikow...
            > bez tluszczu sie smazy... tak jak gofry:)
            > chcesz? to ci cene sprawdze:)))

            chyba mam...musze sprawdzic...

            >
            > a tak serio...
            > przeca z milosci to robisz:) dla dziecka!;) usmiechnij sie do patelni to ci
            > bardziej przyjazna bedzie:))))
            > <a jak nie... to juz tylko ta maszynka>

            kazda milosc ma swoje granice :)

            no dobra, jasne, z milosci
            co sie nie robi z milosci????
    • akawill Re: Prosze o porade...nalesniki... 16.07.04, 02:15
      Z moich doświadczeń naleśnikowych kluczem jest patelnia.
      Im nowsza tym lepsza, koniecznie teflon, a do tego z taką specjalną
      powierzchnią z wklęsłymi kwadratami czy innym rodzajem nierówności - eliminuje
      przypalanie. Smażę tylko na oleju. Aaaa, przyjmuję też na kurs obrotów
      naleśników w podrzucie ;))
      • jutka1 Re: Prosze o porade...nalesniki... Akawillu 16.07.04, 10:11
        akawill napisał:

        > Aaaa, przyjmuję też na kurs obrotów naleśników w podrzucie ;))
        **********
        Chetnie sie zapisze na kurs nie tylko obrotow w podrzucie, ale robienia
        nalesnikow per se. W tym temacie jestem glab kompletny, tak samo jak w temacie
        jakichkolwiek wypiekow.

        To ile bys wzial za taki kurs? :))))))))) (j.a. ;)
        • lalka_01 Re: Prosze o porade...nalesniki... Akawillu 16.07.04, 13:17
          eee, nie zapisuj sie, poszukaj tanszego. Te podrzuty to jest typowo chlopskie
          przedstawienie, tylko dzieci sie smieja :-)
          • jutka1 Re: Prosze o porade...nalesniki... Lalka ;)) 16.07.04, 15:04
            lalka_01 napisała:

            > eee, nie zapisuj sie, poszukaj tanszego. Te podrzuty to jest typowo chlopskie
            > przedstawienie, tylko dzieci sie smieja :-)
            *******
            No popatrz, a ja myslalam, ze to jakas wyzsza i niezbedna szkola jazdy.....
            ;)))))
            Nalesnikow i tak nie potrafie. Jestem do niczego.
            J.
        • akawill Jutko... 17.07.04, 20:24
          jutka1 napisała:

          > akawill napisał:
          >
          > > Aaaa, przyjmuję też na kurs obrotów naleśników w podrzucie ;))
          > **********
          > Chetnie sie zapisze na kurs nie tylko obrotow w podrzucie, ale robienia
          > nalesnikow per se. W tym temacie jestem glab kompletny, tak samo jak w
          temacie
          > jakichkolwiek wypiekow.
          >
          > To ile bys wzial za taki kurs? :))))))))) (j.a. ;)

          ...jak dla Ciebie to ...aaa, pół litra i kol yt e dil ;)
          Ale uprzedzam że zabronione jest wszelkie walenie bezłep patelnią zarówno przez
          kursantów jak i ich narzeczonych. Zwłaszcza jak naleśnik jest w powietrzu.
          (Czy ...czy widziała pani mojego naleśnika? ;)
          • jutka1 Re: Jutko... ---- Drwalu..... 17.07.04, 22:40
            akawill napisał:

            > ...jak dla Ciebie to ...aaa, pół litra i kol yt e dil ;)
            *********
            Masz jak w banku na wyspie Mana ;)))

            > Ale uprzedzam że zabronione jest wszelkie walenie bezłep patelnią zarówno
            przez kursantów jak i ich narzeczonych. Zwłaszcza jak naleśnik jest w
            powietrzu.
            > (Czy ...czy widziała pani mojego naleśnika? ;)
            *********
            O ile sie orientuje, narzeczona nie wali niczym bezlep ale miedzy oczy albo
            kopie szpilka w... te, no...
            Ja obiecuje patelni uzywac tylko i wylacznie do kulinarnych celow, i niczym
            innym nie walic bezlep. Byleby sie tych nalesnikow nauczyc! :)

            A czy widzial pan mojom torepkem?? ;)
            • akawill Re: Jutko... ---- Drwalu..... ---- Jutko....:) 18.07.04, 00:17
              jutka1 napisała:

              > Masz jak w banku na wyspie Mana ;)))

              Głąb jestem i tuman (oraz buc total w porywach) i nie rozumiem :).

              > A czy widzial pan mojom torepkem?? ;)

              Czy to jest podchwytliwe pytanie? Typu incoooming! ;)
              I czy toto w Mannheim to było torepkowe lajt werszyn ;)
              • jutka1 Re: Jutko...-- Drwalu...-- Jutko...-- Drwalu... :) 18.07.04, 09:02
                akawill napisał:

                > Głąb jestem i tuman (oraz buc total w porywach) i nie rozumiem :).
                *********
                Isle of Man, Glombie ;)))))) Znany na cala Europe raj podatkowy
      • jan.kran Re: Prosze o porade...nalesniki... 17.07.04, 22:41
        akawill napisał:

        > Z moich doświadczeń naleśnikowych kluczem jest patelnia.
        > Im nowsza tym lepsza, koniecznie teflon, a do tego z taką specjalną
        > powierzchnią z wklęsłymi kwadratami czy innym rodzajem nierówności -
        eliminuje
        >
        > przypalanie. Smażę tylko na oleju. Aaaa, przyjmuję też na kurs obrotów
        > naleśników w podrzucie ;))

        Po pierwsze : patelnia musi byc bardzo goraca.
        Po drugie : ja uwazam maslo ale jest szkola oleju.
        Po trzecie: jak sie cos robi w kuchni to lepiej sie z niej oddalac.
        Po czwarte jak ktos nie ma serca do nalesnikow zawsze mozna kupic cos gotowego.
        Knorra lub pizze. K.


        • szfedka Re: Prosze o porade...nalesniki... 18.07.04, 10:39
          Mam serce dla...hmmmm....napewnoi nie dla nalesnikow
    • basia553 Torepkom? W Mannheim?!?!?! 18.07.04, 09:14
      Drwalu, byles zle traktowany w Mannheim? I siem nie pskarzyles? Bysmy sie
      wszystkie za Toba u Prinzessy wstawily. Ale i tak miales szczescie, ze torebka
      nie byla wypelniona. Co mnie zreszta dziwi, bo myslalam, ze Jutka nosi w niej
      zawsze butelke czerwonego wytrawnego...
      • jutka1 Re: Torepkom? W Mannheim?!?!?! 18.07.04, 09:39
        basia553 napisała:

        > Drwalu, byles zle traktowany w Mannheim? I siem nie pskarzyles? Bysmy sie
        > wszystkie za Toba u Prinzessy wstawily. Ale i tak miales szczescie, ze torebka
        > nie byla wypelniona.
        *********
        Oswiadczam niniejszym publicznie i w formie pisemnej, ze ani Drwala, ani
        Jureczka, ani nikogo innego nie walilam w Mannheim torepokom bezlep.
        Drwalowi po prostu bylo dane podniesc torepkem i siem przekonac, ile wazy... :)))

        > Co mnie zreszta dziwi, bo myslalam, ze Jutka nosi w niej
        > zawsze butelke czerwonego wytrawnego...
        **********
        Nie miesci sie, szyjka wystaje, hahahahahaha :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka