xurek
15.07.04, 13:49
Czy zauwazyliscie, ze kiedy zaczyna sie naprawde rozumiec jezyk, to traci sie
umiejetnosc slyszenia jego melodii? U mnie przynajmniej tak jest, dlatego nie
jestem sie w stanie wypowiedziec na temat „urody“ polskiego czy slaskiego.
Co do innych, to dla mnie najpiekniejsze zaslyszane jezyki to
1) portugalski (gl. wydanie brazylijskie)
2) rosyjski
3) hiszpanski
4) francuski
A od drugiej strony najpaskudniejsze to
1) skandynawskie
2) koreanski i japonski
3) niemiecki
4) arabski (to, co slyszalam w Maroku)
A jakie wam sie (nie) podobaja?
Xurek