szfedka
16.07.04, 18:10
Kto chetn y????
Czasami mam go po dziurki w nosie, mimo ze tylko co drugi tydzien go mam.
O wszystko trzeba sie klocic, klocic, klocic.
Wszysko jest "jobbigt" tzn. meczace. Zadne jedzenie nie pasuje oprocz pizzy
oczywiscie. No ale trzeba ja kupic i to tez jest jobbigt. Przejsc sie 200 m
to jobbigt. Ale cala noc przesleczyc przy kompie to nie jobbigt.
Jizus jak ja to wytrzymam?
A na dokladke tak inteligentne zwierze ze trzeba naprawde sie wysilic zeby
wygrac pyskowke.
Ide sie powiesic.
Wasza beznadziejna Szwedka
ps. w niedziele bedzie robil obiad - zupelnie sam na ochotnika sie zglosil -
dla mnie , brata i brata dziewczyny :)