Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 73 -- Koniec lata?....

15.08.04, 10:51
Astry kwitna, i zawsze kojarza mi sie z koncem lata... wprawdzie polowa sierpnia, za oknem
slonce, ale wieczory juz chlodne, jeszcze tydzien-dwa i zaczna palic na polach, i ten zapach
dymu, chlodu, jeszcze czegos, przypomina, ze jesien tuz-tuz...

Mozemy w ramach niniejszego Zebrania pogadac o uplywaniu czasu, mozemy o
wspomnieniach z wakacji, mozemy o planach na ostatnie miesiace wiekopomnego Roku
Panskiego 2004. Albo popieprzyc o niczym, bo to nam tez dobrze wychodzi ;-))))
Albo o tym co zwykle i co Tygryski lubia najbardziej ;-)))))))))

Rozwalam sie na szezlongu z filizanka herbaty, goscie pojechali, wiec moge sie Klubem
ponapawac, puszczam szansony chrancuskie jak na Francuzke przystalo ;-), i bendem
kontemplowac, co zjesc na lunch. Myslenie o temu podobnych tematach zbytnio nie rozwija,
ale ma to do siebie, ze nie meczy zbytnio.

bfn, Glab1 :-)
Obserwuj wątek
    • sabba zabraniam! 15.08.04, 10:55
      lato sie jeszcze nie skonczylo i prosze mi tu takich ze nie powiem farmazonow
      nie opowiadac:) Lato sie przesunelo w czasie. W sierpniu sa zniwa a po zniwach
      jeszcze jest lato. Jeszcze bedzie upal a wrzesniowe slonce to sie zgodze to juz
      jest jesien...ale gdzie nam jeszcze do wrzesnia.
      • basia553 Re: zabraniam! 15.08.04, 11:10
        A ja podwöjnie zabraniam: jade przeciez we wrzesniu w göry, znaczysiem na
        wakacje, a wakacje to przeciez lato, nespa? Bede na wysokosciach powyzej 2500 m
        lapac slonce, upijac sie Skiwasser (bezalkoholowe), ktöre tak swietnie gasi
        pragnienie i tak bardzo przypomina lemoniade z mojego dziecinstwa. Bede latac
        na paraglajtingu (hehe) celem robienia zdjec z powietrza i zamieszczenia na
        Galerii. Lato bedzie piekne jeszcze, choc dni krötsze, to fakt. Bedzie to Inny
        Etap Lata. I dlatego dobrze, ze nie jestem w Polsce, bo zapach ognisk na polach
        i zapach pieczonych kartofli skröcil by mi lato.
        • jutka1 Re: zabraniam! 15.08.04, 12:08
          basia553 napisała:

          > I dlatego dobrze, ze nie jestem w Polsce, bo zapach ognisk na polach
          > i zapach pieczonych kartofli skröcil by mi lato.
          ********
          Ok, ok, to umowmy sie, ze ja - poniewaz do konca miesiaca w PL - bede wachac ten koniec lata,
          a u Was bedzie ciagle lato, ok? :-))))))

          PS. Basiu, na paralotni bedziesz latac? kurdebalans..... :-)))))))
          • basia553 Re: zabraniam! 15.08.04, 12:13
            Nie wiem co to jest paralotnia. To na czym ja bede leciala to jet tak, ze musze
            wejsc na duza görke i na takim pöl-spadochronie lece, ale razem z panem. Tzn.
            wisza dwa siodelka i w jednym z nich ja jestem. Wypatrzylam ich w zeszlym roku
            pod koniec urlopu, ale nie moglam juz leciec, bo byl za silny wiatr. Wiec
            jestem z panem po slowie, ze w tym roku! Ciesze sie bardzo i mam nadzieje, ze
            nie zarzygam gör! Oni lataja (opatuleni jak na biegunie pölnocnym) do 3 tys, m.
            Zazdraszczasz? Mam nadzieje, ze tak!
            • jutka1 Zazdraszczam jakniewiemco!!!!! :-)))))) ntxt 15.08.04, 12:14

              • don2 Re: koniec lata (komu?) 15.08.04, 14:19
                wlasnie wrocilem z grzybobrania,malo deszczu bylo ,to i grzybow malo.nadzieja
                na deszcz jest-bendom maslaki
                • jutka1 Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 15.08.04, 14:23
                  Podrzuc troche tych maslakow. Ja w temacie grzyby jestem do de kompletnie, jedyne, ktore
                  moge zbierac to kurki, reszty albo nie rozrozniam, albo sie boje ze to trujaca imitacja.

                  Chyba sie musze pouczyc, bo nie wypada, zeby wioskowa kobita - nawet jesli Francuzka zwana
                  ;-) - nie umiala grzybow zbierac...
                  • don2 Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 15.08.04, 14:38
                    W celu stwierdzenia jadalnosci lub toksycznosci grzybow nalezy:
                    Po przyrzadzeniu tychze to zaprosic tescowa lub podobnie sympatyczna
                    osobe,nalozyc pelen talerz zachecic do jedzenia,samemu markujac konsumpcje.
                    gdy w/w osoby nie padna pod stol wijac sie w okropnych mekach-zaczynamy
                    spokojnie jesc,unikajac dalszego dokladania im na talerz ( niech se same
                    nazbieraja-to se pojedza)
                    • don2 Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 15.08.04, 15:49
                      takie wszystkie madre,wymyslaja komorki i kompy,coca cole i viagre.ale ulatwic
                      sobie zbieranie grzybow za pomoca psa to jakos nikt nie pomyslal.swinia trufle
                      szuka.Psy szukaja narkotyki ,miny i zawalonych pod gruzami.A za grzybami to
                      trza jak idiota oczyma slipic.niestety mojego nie moglbym nauczyc z prostej
                      przyczyny-on ma caly swiat w dupie i nauke tyz.kupil bym jakiegos innego ,ale
                      czasu na nauke brak.A jestem pewien ,ze nie bylo by trudnosci.taki pies wyczuwa
                      natychmiast ,ze pan wraca na cyku do domu.Juz jak taki nagazowany wchodzi w
                      klatke schodowa ,to cholerny kundel leci do baby ,budzi ja i daje znac o
                      zblizaniu sie pana w stanie wskazujacym.Z grzybami je cholera nauczyc trza a nie
                      donosic na karmiciela.
                      • basia553 Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 15.08.04, 15:53
                        Oj widze Donie, ze po ciezklich przezyciach piszesz! Baba Cie walkiem
                        potraktowala? trzeba bylo z nia pic, a nie w knajpie.
                        • don2 Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 15.08.04, 15:59
                          No wiesz ! ja teoretyzuje i wplatam humor tzw sytuacyjny,a ty z walkiem
                          Az taki pantoflarz nigdy nie bylem,by z baba w domu pic.Mialem zawsze sztamtisz
                          w biersztubie um ecke jo!
                          • maria421 Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 15.08.04, 16:12
                            W sprawie grzybow, to informuje Was, ze wszystkie grzyby sa jadalne, lecz
                            niektore z nich tylko raz....

                            W sprawie konca lata, to zauwazylam je w sklepach, w ktorych juz sweterki,
                            plaszcze i w ogole ciepla odziez na wystawach sie pojawila. Nosz jak tu do
                            licha przymierzac plaszcz w taki upal?

                            Basiu, zauwazylam tez juz Spekulatius w sklepach.... niedlugo pojawie sie
                            pierniki, a potem ozdoby choinkowe...
                            • basia553 Mario, 15.08.04, 16:18
                              to mnie wlasnie zawsze poraza: widok bozonarodzeniowo-mikolajowych pierdolek w
                              srodku lata! Mdlo sie robi! a od 1. stycznia beda zajaczki, jak kazdego roku.
                              Bo kolorowe jajca sa przez caly rok. Jak to jest w Ameryce? Bo mysle, ze to
                              moze stamtad przyszlo.
                              • i.p.freely Re: Mario, 16.08.04, 04:55
                                basia553 napisała:

                                > to mnie wlasnie zawsze poraza: widok bozonarodzeniowo-mikolajowych pierdolek
                                w
                                > srodku lata! Mdlo sie robi! a od 1. stycznia beda zajaczki, jak kazdego roku.
                                > Bo kolorowe jajca sa przez caly rok. Jak to jest w Ameryce? Bo mysle, ze to
                                > moze stamtad przyszlo.

                                Baaaaasiu,
                                trafilas w dziesiatke!!!!!! Albo jak to sie tu mawia - "bullseye".

                                Ide do sklepu by pare krotkich majtek kupic a tu .... tylko zimowe gacie,
                                cholera!!!!
                            • don2 Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 15.08.04, 16:28
                              W zwiazku ze zblizajacymi sie swietami Bozego Narodzenia,podaje adres
                              producentow choinek i ozdob swiatecznych.
                              Kozie Glowy na trasie Czestochowa-Katowice.kazdy dom to zaklad produkcyjny.
                              Na obecny sezon polecam choinki zylkowe w kolorach na zadanie.
                              Wykonanie solidne i estetyczne. Przy okazji polecam po sasiedzku firmy
                              zajmujace sie szyciem sukien slubnych i doskonalych kapeluszy slomkowych ora
                              z butow.Jakosc gwarantowana ceny fabryczne.przy zamowieniu przekraczajacym
                              1000 szt.udzielamy rabatu. Przy kontaktach handlowych uprzejmie prosze
                              powolywac sie na mnie.
                            • akawill Re: koniec lata (komu?) -- ws. grzybow 16.08.04, 02:39
                              maria421 napisała:

                              > W sprawie grzybow, to informuje Was, ze wszystkie grzyby sa jadalne, lecz
                              > niektore z nich tylko raz....

                              Zaraz zaraz, czy ja tu czegoś nie rozumiem? (Wiem że się spóźniłem na początek
                              zebrania, ale mam usprawiedliwienie: jeździłem po Stanach. Czy ktoś
                              przypadkiem nie chce gdzieś podjechać bo ja mogę przejechać tfu przewieźć, nie
                              ma to jak być szoferem). No więc wracając do tych grzybów, proszę mi
                              wytłumaczyć jak to jest z tym tylko raz, bo ja dotychczas każdego grzyba
                              zjadłem tylko raz. Nie przyszło mi do głowy że te dobre, bo tak sobie
                              rekonuję, że o to chodzi, się zwraca i je ponownie. Głąb czy co?

                              Aaa, no i dziękuję ponownie za życzenia. Obiecuję w najbliższym czasie za
                              wszystkich porządnie się upić ;)
                              • maria421 Akawillu, 16.08.04, 08:04
                                to jest bardzo proste- wszystkie grzyby sa jadalne, ale niektore z nich (np.
                                muchomor sromotnik) tylko jeden, jedyny raz w zyciu...

                                No, ewentualnie dwa razy, jezeli po pierwszym razie zdaza konsumenta uratowac:-)
                                • jutka1 Re: Akawillu, 16.08.04, 08:07
                                  maria421 napisała:

                                  > to jest bardzo proste- wszystkie grzyby sa jadalne, ale niektore z nich (np.
                                  > muchomor sromotnik) tylko jeden, jedyny raz w zyciu...
                                  >
                                  > No, ewentualnie dwa razy, jezeli po pierwszym razie zdaza konsumenta uratowac :-)
                                  *********
                                  Innymi slowy, saper myli sie tylko raz.... :-)

                                  J. :-)
                              • jutka1 Naganne zachowanie Drwala :-))))))))) 16.08.04, 12:44
                                akawill napisał:

                                > Zaraz zaraz, czy ja tu czegoś nie rozumiem? (Wiem że się spóźniłem na początek
                                > zebrania, ale mam usprawiedliwienie: jeździłem po Stanach. Czy ktoś
                                > przypadkiem nie chce gdzieś podjechać bo ja mogę przejechać tfu przewieźć, nie
                                > ma to jak być szoferem).
                                ********
                                Po primo proszem mniem tu nie robic Kolektywowi nieprzystojnych propozycji !! Bo jeszcze ktus
                                siem napali i co wtedy? Nio. ;-)
                                Po drugie primo, gdziezestobywal czarny baranie?
                                Po trzecie primo, szkoda, ze nie mozesz sie tutaj teleportowac, bo potrzebuje szofera na gwalt.
                                Pardon. ;-)))))))

                                A upic sie to Twoj psi obowiazek, na taka okazje. Zes tego jeszcze nie zrobil, to mnie
                                kompletnie bulwersuje i wytronca ortzam z rownowagi. Proszem siem
                                poprawic!!!

                                Scisk! :-)))))
                                R.
    • jutka1 Koniec lata?.... i sejmiki 16.08.04, 08:13
      Podobno, wyjatkowo wczesnie tego roku, w niektorych miejscach w PL odbyly sie juz bocianie
      sejmiki - spadac stad czy jeszcze nie... :-)) Moje czerwonodziobe jeszcze sa i dobrze sie maja,
      amant juz sie nie pojawil, a ja obserwuje gniazdo z zafascynowaniem godnym pewnie lepszej
      sprawy, ale... :-)))))))

      Dzisiaj jade na wycieczke, dla odmiany to ja bede gosciem :-)

      Swieci slonce, ma byc upalnie, wykorzystam przedpoludnie na kultywacje junou-uot ;-), w
      koncu to moga byc ostatnie dni letniej pogody... :-))))) -
    • jutka1 Kielbaski sie smaza..... 17.08.04, 11:03
      ptaszki spiewaja, klasztor cystersow zwiedzony, i niedlugo jade na swoja
      wies...

      zostawiam pare pieczonych w ognisku ziemniakow, pare piw i kielbaski smazone na
      patyku nad ogniskiem.

      muzyki brak bo siostrzeniec spi..

      bajfornau,
      Ruda :-)
      • maja92 Dzieki Bogu - koniec lata!!!! 17.08.04, 14:14
        Pojechalam do Polski na 18 dni. Pojechalam blada - wrocilam blada. Duszno bylo,
        ale slonce za chmurami caly czas (no, moze przez dwa dni bylo).
        Juz postanowilam - nie pojade przez nastepne piec lat. Baarrrdoooo mi smutno i
        niesmak mam straszny z wizyty w kraju rodzinnym i u rodziny!!!
        Wszystko sie popiorkowalo!!! Plany wycieczki poszly w las - nic nie zostalo
        zrealizowane!!!! Pieniadze na wakacje tez - wydane kompletnie na co innego i
        innych niz my i nasz odpoczynek!!!!

        Eh!! Szkoda gadac:-(((((((((((((((((((
        • jan.kran Re: Dzieki Bogu - koniec lata!!!! 18.08.04, 16:30
          maja92 napisała:

          > Pojechalam do Polski na 18 dni. Pojechalam blada - wrocilam blada. Duszno
          bylo,
          >
          > ale slonce za chmurami caly czas (no, moze przez dwa dni bylo).
          > Juz postanowilam - nie pojade przez nastepne piec lat. Baarrrdoooo mi smutno
          i
          > niesmak mam straszny z wizyty w kraju rodzinnym i u rodziny!!!
          > Wszystko sie popiorkowalo!!! Plany wycieczki poszly w las - nic nie zostalo
          > zrealizowane!!!! Pieniadze na wakacje tez - wydane kompletnie na co innego i
          > innych niz my i nasz odpoczynek!!!!
          >
          > Eh!! Szkoda gadac:-(((((((((((((((((((
          >

          Chcesz sie pozalic... chetnie poslucham.
          Bylam W PL krotko, dziwna wizyta. To juz nie moje miejsce. Pozdrawiam
          serdecznie. K.
        • basia553 Maju, 18.08.04, 19:23
          dopiero teraz Twöj wpis zobaczylam. Zal mi, ze takie masz podsumowanie urlopu.
          Ale ja to wiem od dawna, ze w Polsce to nie urlop, a odwiedziny, a choc je sie
          niby i mieszka u rodziny, ktöra potem uwaza, ze nie wydalas ani grosza, to taki
          pobyt wyrywa dziure w kieszeni. Udalo mi sie nie byc tam od dwu lat, w
          przyszlym roku musze na komunie chrzesniaczki i juz jestem zla, ze musze.
          • don2 Re: Maju, 18.08.04, 20:34
            Sport to moje hobby i praca.jazda na rowerze ,bo mam go i wypada na nim jezdzic
            oraz wzbudza podziw sasiadow ,to dla miesni ogolnie i klikanie na
            klawiaturze.to dla miesni palcow.wedkarstwo to dla rownowagi
            psychicznej,reflexu i zdrowego odzywiania.uprawial bym i inne sporty ale
            lenistwo przeszkadza.
            • don2 Re: Maju, 18.08.04, 20:37
              O kosztach pobytu w PL zamilcze,wychodzi ,ze taniej na Trinidad niz na polskie
              wybrzeze.
    • jutka1 Raport z urlopu odc. ktorystam + custam :-) 18.08.04, 09:07
      Podobno ma byc 31 C dzisiaj
      • sabba jak to 18.08.04, 09:27
        nieistniejace juz EB...???
        NIe produkuja juz?
        a to heca...
        • jutka1 Re: jak to 18.08.04, 09:57
          sabba napisała:

          > nieistniejace juz EB...???
          > NIe produkuja juz?
          > a to heca...
          *********
          Podobno nie. Wieki cale nie widzialam, tylko jeszcze na Okeciu mieli jakies zapasy, ale potem i
          to sie skonczylo.... Szkoda, bo dobre piwo...
          • don2 Re: jak to 18.08.04, 11:05
            EB jest marnym piwkiem i chyba koszta reklamy itp nie pokryla sprzedaz.
            Sprzedaje sie chyba pod inna nazwa teraz.Nie ma jak Tatra Mocne i niech zyje
            Zywiec i Tyskie oraz Okocim-to sa piwa,reszta to poddawanie sie reklamie w TV
            I sa piwa lokalne,smakuja jak miodzik,tyle ,ze nie maja szerokiej sprzedazy.
            • jutka1 Re: jak to 18.08.04, 11:11
              Mnie EB smakowalo.
              De gustibus...

              J. :-)
              • don2 Re: jak to 18.08.04, 17:22
                jutka1 napisała:

                > Mnie EB smakowalo.
                > De gustibus...
                >
                > J. :-)


                wcale sie nie dziwie,z kawa smakuje kazde jednakowo :))))))))
                • jutka1 Re: jak to 19.08.04, 07:42
                  don2 napisał:

                  > wcale sie nie dziwie,z kawa smakuje kazde jednakowo :))))))))
                  *********
                  Nie rozglaszaj moich sekretow poliszynela (dobor slow zamierzony ;-))))))))

                  :-)
    • jan.kran Re: Mimozami jesien sie zaczyna... 18.08.04, 18:01
      Jutka zaczela astrowo , melancholijnie i wspomnieniowo ale Forumowicze jak
      zwykle skrecili, ostatnio na piwo wiec wracam do ad remu.

      Princessa proponuje rozmowe o uplywie czasu.

      Moj czas to od pierwszego do pierwszego i jak mi Mlodziez rosnie. Byl czas , ze
      bylam rozgoryczona uplywem czasu ale chyba na starosc mnie minelo.

      Drugi temat to wspomnienia z wakacji.
      Ja mam metne. Chyba bylam w PL , potem pracowalam a potem znowu w PL.
      Wakacje kojarza mi sie gl. ze stresem i podrozami autobusem w jez. dunskim i
      szwedzkim ...
      Aha lodka tyz plynelam i pociag i auto.


      Plany na ostatnie miesiace roku , kolejny temat.
      Moje sa jedne : wiecej pracowac.

      Propozycja pieprzenia o niczym tyz padla.
      Albo o tym co Tygryski lubia najbardziej.
      W tym ostatnim jestem malo kompetentana z powodu bycia Koziorozcem:-))))

      No i tak lezac na szezlongu i saczac szeri mysle kto do Klubu wpadnie i na co
      skreci.
      Slucham Zappy i to jest dobra opcja:-)))) K.
      • basia553 niech Ci bedzie Kranie, skrecam na sport 18.08.04, 19:20
        wlasnie wröcilam z codziennego walkingu. znowu bylo goraco jak cholera,
        zfrzalam sie niewiempoco, a raczej wiem: zeby nabyc kondycje na wrzesniowy
        urlop. Ale robie to ostatnio niechetnie, bo nie chce mi sie rano wstawac, a
        wieczorami wychodzic. a w poludnie za goraco. jakie wyjscie? zrezygnowac ze
        sportu, sflaczec, nie miec sil na jesienne wspinaczki, tylko od dolu ogladac
        göry. nieeeeee! bede sie dalej meczyc po to, aby znöw spojrzec na chmury u
        swoich stöp (czasami tak bywa) i czuc sie jak wniebie.
        Kto z Was - opröcz Ertesa., uprawia jakie sporty, po co i czy chetnie?
      • jutka1 Re: Mimozami jesien sie zaczyna... 19.08.04, 15:38
        jan.kran napisała:

        > Jutka zaczela astrowo , melancholijnie i wspomnieniowo ale Forumowicze jak
        > zwykle skrecili, ostatnio na piwo wiec wracam do ad remu.
        *********
        Jest mi nawet bardziej melancholijnie dzisiaj, bo bociany chyba odlecialy.. :-((( Od wczesnego
        rana gniazdo puste......... I dmuchawce fruwaja jak oszalale, dzis rano wygladalo, jakby snieg
        padal w ogrodzie....

        > Drugi temat to wspomnienia z wakacji.
        > Ja mam metne. Chyba bylam w PL , potem pracowalam a potem znowu w PL.
        > Wakacje kojarza mi sie gl. ze stresem i podrozami autobusem w jez. dunskim i
        > szwedzkim ...
        > Aha lodka tyz plynelam i pociag i auto.
        *********
        Chyba bylas, nawet nie zadzwonilas, a ja tu z Paryzewa targalam wspomnienia twojej mamy,
        Puszkina w oryginale dla Claire kupionego specjalnie w Moskwie, ksiazke o Breslau dla ciebie.....
        :-(((( I co mam z tym zrobic?? Zostawie w Heimacie, przeca nie bede wteiwewte tego wozic....

        > Propozycja pieprzenia o niczym tyz padla.
        > Albo o tym co Tygryski lubia najbardziej.
        > W tym ostatnim jestem malo kompetentana z powodu bycia Koziorozcem:-))))
        ********
        czy bycie koziorozcem dyskwalifikuje? bo jakos do tej pory nie zauwazylam....

        > No i tak lezac na szezlongu i saczac szeri mysle kto do Klubu wpadnie i na co
        > skreci.
        > Slucham Zappy i to jest dobra opcja:-)))) K.
        **********
        Ja skrecam czy scurviam, przy okazji dziekujac Kranowi za odcurvienie :-))), na marysina
        zadnice czyli dupe Maryni. Za chwile zapodam sobie sjeste, potem ide na kolacje z przyjaciolka,
        nastepnie dolacze do imprezy bez okazji, i jak sie dowleke do Domu, padne pewnie bez czucia i
        wiary, po czym sie obudze jak zwykle tutaj o 7:00 i bez kaca. Kocham tu byc!!! :-)))))))))))

        Zappe nie bardzo, ale puszczam Purple Rain.. ;-)))))

        Jak komu nudno, to niech skoczy mojemu lisowi na kite!!! :-) taktaktak.... lisa tez mam... i
        kune... i jeze.... i czy widziala pani mojego weza.....

        bajfornau, Ruda :-)
        • don2 Re: Mimozami jesien sie zaczyna... 19.08.04, 17:34
          mimo czym? hmmm z tym lisem.jedna to dostala srebrnego lisa a druga syfi lisa
          ja bym tam uwazal na co sie skacze.:))))))))))))))))))) ma sie ten dowcip co?
          • basia553 Re: Mimozami jesien sie zaczyna... 19.08.04, 17:42
            taaaak, lis lisowi nieröwny i skakanie na kite moze sie zle skonczyc
            • don2 Re: Mimozami jesien sie zaczyna... 19.08.04, 17:59
              Skakali na lisia kite razy kilka az zlapali wilka
              • basia553 Re: Mimozami jesien sie zaczyna... 19.08.04, 18:11
                nie taki straszny wilk jak go pisza
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 73 -- Koniec lata?.... 19.08.04, 17:22
      jezeli tak wyglada koniec lata... to przepowiednie toskowe moga sie szybciej
      ziscic niz nam sie wydaje;)
      32C w cieniu, zar sie leje z nieba, jazda samochodem jest kara, uzupelnianie
      plynow przyprawia o zylaki przelyku... i generalnie... lubie tak sobie na
      cieplote ponarzekac:))))))
      wlasnie uknulam genialny plan grzybowy nr 1567tysiecy123 w tym roku;) uprzedzam
      tylko plan nr 3 wypalil;) reszta zakonczyla sie na przejezdzie obok lasu...
      samochod nawet nie zwolnil:((((
      w plan grzybowy zostala wciagnieta kolejna osoba... szef nr2;)
      argument nie do przebicia? cio?:)

      a.:)))
    • jutka1 Raport ogolny, generalnie niewesoly 19.08.04, 22:39
      Bociany odlecialy. :-(((

      Jak tylko dojde do siebie i nabiore jakiegos spokoju, bum zostaje wytroncona ortzam i co robic?
      Mozna oczywiscie zniknac. Rozwazam, po prawdzie i serio.
      Mozna sie tak dlugo polewac domestosem, zeby sczeznonc ortzam.
      Mozna tez zostac kierowca bombowca, zrobic tratatatata i cakcak, zadzwonic do zony, ukrocic
      to i owo, ale to nie moj poziom.

      Mozna wreszcie: dac sobie spokoj z tym calym netem, zajac sie przecierami i kiszonkami, kupic
      obronnego psa, nie kupic konia, pierdolic pardon Bieszczady i inne miejsca, oraz ..... juz wiem! :

      zrobic sobie domowa lobotomie, opisana na jakims wontku ortzam tortugo, i nie miec
      problemow ani angstow ani tesknot ani zalow ani rozpaczy.

      Tak tez i jutro uczynie. Bloody mary z duzym kawalkiem selera naciowego, wbije ten ostatni we
      frontal lobe, i bedzie spokoj i ogolne zadowolenie.

      Jutka
      • ani-ta Re: Raport ogolny, generalnie niewesoly 19.08.04, 23:03
        tyyyyyy jutkaaaaa!
        pomijajac nastroj i moja powinosc w chwili obecnej rychlego ciebie
        pocieszenia...
        nie moge przemilczec oraz zwrocic uwagi na fakt... iz popelnienie autolobotomii
        przy pomocy lodygi selera naciowego... ze skutkiem smiertelnym... mogloby
        trafic do... ksiegi rekordow Darwina...
        a tego sobie jako twoja corka adoptowana i potencjalna spadkobierczyni
        (pers!!!) nie zycze!

        uprasza sie o upicie jednostki na tyle skuteczne coby w dniu jutrzejszym
        jednostka poza kacem gigantem NIC nie czula!
        metoda latwa, malo ekonomiczna, skuteczna ponoc...
        w razie potrzeby moge swieza dostawa Ducha Puszczy ratowac!

        a generalnie... to... wielki CMOK:-)

        a.

        P.S.
        im alkohol bardziej podly i cieply tym kac wiekszy... tak mowia
        • jutka1 Re: Raport ogolny, generalnie niewesoly 20.08.04, 09:08
          ani-ta napisała:

          > tyyyyyy jutkaaaaa!
          > pomijajac nastroj i moja powinosc w chwili obecnej rychlego ciebie
          > pocieszenia...
          > nie moge przemilczec oraz zwrocic uwagi na fakt... iz popelnienie autolobotomii
          > przy pomocy lodygi selera naciowego... ze skutkiem smiertelnym... mogloby
          > trafic do... ksiegi rekordow Darwina...
          > a tego sobie jako twoja corka adoptowana i potencjalna spadkobierczyni
          > (pers!!!) nie zycze!
          ***********
          Nie mam selera naciowego... i odechcialo mi se autolobotomii na dzisiaj przynajmniej

          > uprasza sie o upicie jednostki na tyle skuteczne coby w dniu jutrzejszym
          > jednostka poza kacem gigantem NIC nie czula!
          > metoda latwa, malo ekonomiczna, skuteczna ponoc...
          > w razie potrzeby moge swieza dostawa Ducha Puszczy ratowac!
          >
          > P.S.
          > im alkohol bardziej podly i cieply tym kac wiekszy... tak mowia
          **********
          Upicie sie poszlo jakcza, alkohol czyli wino dobrej jakosci, kaca nie stwierdzono.

          Tesknie do bocianow.
          Poza tym jest OK, a bedzie jeszcze jakostam.

          J. :-)
          • sabba judys 20.08.04, 09:13
            bocian czerwony dziub ma i nie tylko, podobno nogi tez
            tylko czy mu sie to opalaca?
            bo zabie podobno nie. Podobno ja ciagnie do tych czerownych nog a wtedy bociek klapklap i pozera. Wiec wiesz.
            Uwazaj.
            a poza tym wiesz, z bockami jak z ludzmi, przyjdzie inny, powyrzuca z gniazda i pozbieraj sie tu czlowieku. tylko kurna, ja tez lubie bocki....
            • jutka1 Re: judys 20.08.04, 09:19
              sabba napisała:

              > bocian czerwony dziub ma i nie tylko, podobno nogi tez
              > tylko czy mu sie to opalaca?
              > bo zabie podobno nie. Podobno ja ciagnie do tych czerownych nog a wtedy bociek
              > klapklap i pozera. Wiec wiesz.
              > Uwazaj.
              > a poza tym wiesz, z bockami jak z ludzmi, przyjdzie inny, powyrzuca z gniazda i
              > pozbieraj sie tu czlowieku. tylko kurna, ja tez lubie bocki....
              *******
              Sabbciu,
              Dokladnie jest tak jak napisalas.
              bede wiosna na nie czekac :-))))))))

              PS. Dzioby i nogi sa NAPRAWDE czerwone... Cud natury :-)
              • ani-ta Re: judys 20.08.04, 09:51
                bociek cud... ale pomysl kochana jak ty bys wygladala gdyby w miejscu piegow
                czerwien wystapila!:))))

                wroca... rozmnoza sie i poleca... i znowu wroca... i znowu odleca... czeka cie
                jeszcze wiele lat powitan i pozegnan... a teraz nie szlochaj za odlecialym
                bockiem... tylko wbijaj pal, winduj kolo i zakladaj zeszycik na przyszly rok:)))

                a u nas... kolejny dzien upalow... zeby tylko wietrzyk byl! to juz by IDEALNIE
                bylo;)))

                a.:))
                • jutka1 Re: judys 20.08.04, 10:32
                  ani-ta napisała:

                  > bociek cud... ale pomysl kochana jak ty bys wygladala gdyby w miejscu piegow
                  > czerwien wystapila!:)))
                  *********
                  uomatkobosko, strach sie bac!!! :-))

                  > wroca... rozmnoza sie i poleca... i znowu wroca... i znowu odleca... czeka cie
                  > jeszcze wiele lat powitan i pozegnan... a teraz nie szlochaj za odlecialym
                  > bockiem... tylko wbijaj pal, winduj kolo i zakladaj zeszycik na przyszly rok:))
                  *********
                  wlasnie.. juz na nie czekam..
                  wbije pal, i mam nadzieje, ze sie jakis (bociek ;-) na to zalapie :-)

                  > a u nas... kolejny dzien upalow... zeby tylko wietrzyk byl! to juz by IDEALNIE
                  > bylo;)))
                  **********
                  tutaj siapi, dzdzy i mzy.... tysz piknie :-)

                  J.:-)
                  • ani-ta Re: judys 20.08.04, 12:07
                    na srodku osiedla jakas idiota wytawila zraszacz do trawy... pewnikiem celem
                    nawodnienia gruntu - coby zielsko pikniej roslo?:) efekt - stado wrzeszczaco-
                    piszczacyh dzieciakow zadeptalo zielone do ostatniego zdzbla...
                    wezwalam dziecko, przebralam z mokrych ciuchow w kostium kapielowy i poslalam
                    pod zraszacz:)))))
                    pewnikiem za pol godziny wroci gloooodna i szczesliwa;)))))
                    a ja... zazdroszcze cichcem...
                    tez bym sie tak potaplala!!!:)))))

                    jutus... pal moze miec zawsze wielorakie zastosowanie od sportow ekstremalnych
                    (musisz mateczko wiedziec, ze moda na nie nie mija a wrecz przeciwnie nasila
                    sie;)), po punkt suszenia twoich niewymownych w kropeczki... czy w sytuacjach
                    wyzszej koniecznosci jako miejsce tortur juz w literaturze dokladnie
                    opisywanych;))

                    co bys z nim nie robila... to BLAGAM... uprzedz mnie!!! przyjade! i bede
                    wiernie sekundowac:))))))))

                    a.:))
                    • jutka1 Re: judys -- i bociany !!!!!!! 20.08.04, 12:12
                      ani-ta napisała:

                      > jutus... pal moze miec zawsze wielorakie zastosowanie od sportow ekstremalnych
                      > (musisz mateczko wiedziec, ze moda na nie nie mija a wrecz przeciwnie nasila
                      > sie;)), po punkt suszenia twoich niewymownych w kropeczki... czy w sytuacjach
                      > wyzszej koniecznosci jako miejsce tortur juz w literaturze dokladnie
                      > opisywanych;))
                      >
                      > co bys z nim nie robila... to BLAGAM... uprzedz mnie!!! przyjade! i bede
                      > wiernie sekundowac:))))))))
                      **********
                      zapomnialas o zastosowaniu pt. samonabijanie.... ;-)))))))

                      nie omieszkam cie wezwac, w kazdym przypadku widownia i sekundownia (slowotworstwo
                      zamierzone) beda mile widziane....

                      PS. Huncwoty sie pojawily znowu. Gdzie cala rodzina mogla sie wloczyc ponad 24 godziny??????
                      Rekonesans przed podroza?? Trening???
                      A ja tu oczy za nimi wyplakalam, juz zaczelam do siebie dochodzic, i znowu to samo przede
                      mna.. :-)))))))))
                      • ani-ta Re: judys -- i bociany !!!!!!! 20.08.04, 12:31
                        dzizusssss!!!
                        samonabijanie to na PALIK a nie pal! i tez nie za dlugi! zeby krwi nie bylo...

                        koniecznie przyjade! juz odkurzam kamere wideo! czuje zmyslem od pieniazkow, ze
                        bedzie to twoja oskarowa rola!:)))))))

                        a.:))))
                        • jutka1 Re: judys -- i bociany !!!!!!! 20.08.04, 13:05
                          ani-ta napisała:

                          > dzizusssss!!!
                          > samonabijanie to na PALIK a nie pal! i tez nie za dlugi! zeby krwi nie bylo...
                          *******
                          a ty anita ciagle o jednym... ;-)
                          przypomne ci cytat z mojej ciezarnej siostry: "w naszej rodzinie sie seksu nie uprawia".. :-)))))

                          > koniecznie przyjade! juz odkurzam kamere wideo! czuje zmyslem od pieniazkow, ze
                          > bedzie to twoja oskarowa rola!:)))))))
                          *******
                          odkurzaj, odkurzaj, bo jeszcze cie zaskocze i zaczne sie bez hakow wspinac, i wleze!!! Ja
                          uparta jak osiol bywam - jak mi sie chce i lenistwo nie przeszkodzi...

                          :-)
                      • ani-ta bociany !!!!!!! 20.08.04, 12:33
                        ich teraz masa na polach!
                        pewnikiem poszly sie nawtykac przed podroza... w koncu troche beda leciec!
                        bo w to ze wczoraj pomylily droge do gniazda nie uwierze!:)))))

                        chyba, ze... niepostrzezenie z doskoku/dolotu wspomagaly cie w konsumpcji
                        % ?:)))))

                        a.:)))
                        • jutka1 Re: bociany !!!!!!! 20.08.04, 13:02
                          nie wspomagaly mnie, bo ich nie bylo.... wieczorem zaniepokojona az polazlam do nich, zeby
                          sprawdzic, i byly nieobecne... Lajdaki po nocach sie gdzies szlajaly, i to cala rodzina... Moze sie
                          w karczmie bocianiej upily i spaly na polu gdzies.... :-)))
          • jan.kran Re: Raport ogolny + Jutka + DSS + studia 20.08.04, 17:22
            Jutka ja bylam trzy dni w Breslau. Pardon , ze nie zadzwonilam , ale nie bylo
            takiej mozliwosc :-((((
            Mysle , ze przyjade na Swieta to pozbieram to co masz dla mnie:-))))

            Dzis pierwszy dzien pracy po tygodniu przerwy. Pozar w burdelu + rownoczesna
            powodz to zero w porownaniu z tym co weseli podopieczni oraz szefowstwo
            potrafia wymyslec.

            Na dzien dobry byl alarm przeciwpozarowy , malo co mnie wielkie zelazne dzwi
            nie zmiazdzyly co zamykaja sie w razie pozaru.
            Wikingowie chyba dlatego tak dlugo zyja , bo nie przejmuja sie niczym. Zero
            reakcjii na nadchodzacy pozar :-))) Ja dzialam na zasadzie mimikry i tyz nie
            zareagowalam...
            Zreszta slusznie , bo okazalo sie jakis wesoly wypalil w swoim pokoju tyle
            cygaretow , ze alarm sie wlaczyl.

            Potem polowa zalogi wyruszyla z jedna trzecia podopiecznych na wycieczke
            statkiem po Oslofjord.
            Druga polowa , w tym ja zostala i roboty bylo huk.

            Do tego Mloda nie wie co chce studiowac , ja tyz sie waham i w zwiazku z tym
            leb mnie boli od planow edukacyjnych.
            Pracuje za duzo i niedlugo mnie szlag trafi.
            Wasz Kran.
            • jutka1 Re: Raport ogolny + Jutka + okulista 20.08.04, 19:10
              Kranie, dzieki za instrukcje, nie bede juz slowa pisanego wozic do Paryza, tylko zostawie
              spokojnie tutaj i do Swiat poczeka..

              Powrotu do pracy nie zazdroszcze, sama staram sie nie myslec o powrocie do wyczekiwalni.
              Mam jeszcze dwa tygodnie, i na razie chowam glowe w piasek i opuszczam peryskop...

              Bylam dzis na badaniach wzroku, wnetrza oka i wszystkiego zwiazanego.. pani doktor byla
              zadziwiona dobrym stanem oczu, ale wypisala recepte na -.25 dpt w obu
              • don2 Re: Raport ogolny + Jutka + okulista 20.08.04, 19:26
                -25.to ma gruzin Gownowidze,ale -2,5 dpt,to jeszcze nie tragedia.to tak dla
                porzadku i scislosci informacji.Polecam fme Vision,placisz za jedna pare druga
                za darmo i nawet ze szklami lub plastik -2,5 robia na poczekaniu.
                • jutka1 Re: okulista 20.08.04, 19:28
                  don2 napisał:

                  > -25.to ma gruzin Gownowidze,ale -2,5 dpt,to jeszcze nie tragedia.to tak dla
                  > porzadku i scislosci informacji.Polecam fme Vision,placisz za jedna pare druga
                  > za darmo i nawet ze szklami lub plastik -2,5 robia na poczekaniu.
                  ********
                  Donie, zaloz okulary... ;-)
                  Napisalam - .25 czyli - 0.25 :-)))))))))))))))))))))
                  • ani-ta Re: okulista 20.08.04, 19:40
                    raaaany!!!!!
                    wypisala ci recepte na -o,25?????????????????????
                    boszzzzzzzz... naciagaczka!


                    a.:)
                    • jutka1 Re: okulista 20.08.04, 19:53
                      ani-ta napisała:

                      > raaaany!!!!!
                      > wypisala ci recepte na -o,25?????????????????????
                      > boszzzzzzzz... naciagaczka!
                      *********
                      Anitko, bo ja chcialam!!!!
                      Ubezpieczalnia, ktorej nie bede miec juz zupelnie niedlugo, zwraca mi 96% kosztow oprawek i
                      szkiel raz na 2 lata, do pulapu zawrotnej sumy 250 euro (oprawki) i 90 euro (kazda soczewka)..
                      W Polsce za taki piniondz mozna dostac przepiekne okulary
                      • ani-ta Re: okulista 20.08.04, 20:01
                        podoba mi sie WYTLUMACZENIE... zwlaszcza agrument b) :)))))))))))))

                        ja wlasnie dostalam mily list od medicavera... ze jesli zechce kiedys znowu
                        skorzystac z ich uslug to oni sa do uslug:))))))))))
                        buahahahahhaha...
                        ale fakt... milo tam bylo;)

                        a.:))
                        • jutka1 Re: okulista 20.08.04, 21:31
                          ani-ta napisała:

                          > podoba mi sie WYTLUMACZENIE... zwlaszcza agrument b) :)))))))))))))
                          **********
                          jako osoba nie posiadajaca penisa pardon ani nie noszaca krawatow, zostalam przez zycie
                          nauczona, ze okulary pomagaja, szczegolnie na wstepnych spotkaniach, kiedy mnie jeszcze nie
                          znaja.... :-)

                          > ja wlasnie dostalam mily list od medicavera... ze jesli zechce kiedys znowu
                          > skorzystac z ich uslug to oni sa do uslug:))))))))))
                          ********
                          co to jest medicaver?
                          cus przeoczylam-niedoczytalam?

                          J. - ciagle czekajaca na gosci z Wawy :-)
                          • ani-ta Re: okulista 20.08.04, 22:27
                            medicaver to firma swiadczaca uslugi medyczne:)))
                            prywatna siec przychodni, szpitali, klinik - placisz im miesieczny haracz i
                            masz w zaleznosi od ilosci kaski full wypas... lub prawie full;))))
                            my mielismy zestaw kart niebieskich - czyli prawie minimum, wiec stomatolog
                            fundowal np. "tylko" czyszczenie z kamienia gratis... a na reszte udzielal
                            znizek 10%, ale reszta spejalistow i uslug byla "darmowa" i z terminami co
                            najwyzej na dzien nastepny:)
                            jest tylko jeden problem... jestesmy na tyle zdrowi, ze nam sie to nie
                            kalkulowalo:))) nawet Demolkowe wizyty nie pokrywaly kosztow utrzymania jej
                            karty... i dobrze!
                            zrezygnowalismy, bo pierwotnie mial byc to bonus od firmy... i tak bylo przez
                            miesiac... potem bonus ow zaczeto odciagac z pensji... i bonus przestal byc
                            bonusem a zaczal byc obciazeniem.
                            ale... jezeli kiedykolwiek bedzie mnie stac na nich... z zamknietymi oczami
                            wroce;) bo tylko tam czulam sie jak pacjentka a nie nieproszony gosc:)

                            a.:))
                            • jutka1 Re: okulista 21.08.04, 01:04
                              aaaaaaa
                              ile miesiecznie sobie zycza?? powaznie pytam
                              J.
                  • jan.kran Re: okulista 21.08.04, 14:54
                    jutka1 napisała:

                    > don2 napisał:
                    >
                    > > -25.to ma gruzin Gownowidze,ale -2,5 dpt,to jeszcze nie tragedia.to tak d
                    > la
                    > > porzadku i scislosci informacji.Polecam fme Vision,placisz za jedna pare
                    > druga
                    > > za darmo i nawet ze szklami lub plastik -2,5 robia na poczekaniu.
                    > ********
                    > Donie, zaloz okulary... ;-)
                    > Napisalam - .25 czyli - 0.25 :-)))))))))))))))))))))

                    Jutka , to nie jest wada , to jest smiech na sali. Ale dobrze , ze trafilas na
                    tolerancyjna okulistke :-))))
                    Ja zaczelam nosic okulary jak mialam ze cztery dioptrie.
                    Teraz mnie kolezanki namawiaja na laser :-)))
                    K. z minus siedem
                    >
                    • ani-ta Re: okulista 21.08.04, 22:03
                      kran,
                      ja nie wiem czy to bedzie pocieszenie...
                      ale powiem...
                      co tam...
                      najwyzej bez leb torebka deska szabla czy lina dostane:)))
                      wiec...
                      z wiekiem oczy maja sklonnosc do dalekowzrocznosci... z czym to jest zwiazane?
                      nie wiem! ale tak mowia (baby na wsi! bo przeca nie fachowcy z hameryki:P):)))
                      moze wiec... przeczekaj...
                      co bedziesz forse na laser wydawac:)))

                      a.:)))
                      • jan.kran Re: anita :-)))) 21.08.04, 22:51
                        ani-ta napisała:

                        > kran,
                        > ja nie wiem czy to bedzie pocieszenie...
                        > ale powiem...
                        > co tam...
                        > najwyzej bez leb torebka deska szabla czy lina dostane:)))
                        > wiec...
                        > z wiekiem oczy maja sklonnosc do dalekowzrocznosci... z czym to jest
                        zwiazane?
                        > nie wiem! ale tak mowia (baby na wsi! bo przeca nie fachowcy z hameryki:P):)))
                        > moze wiec... przeczekaj...
                        > co bedziesz forse na laser wydawac:)))
                        >
                        > a.:)))


                        Moje kolezanki zaczynaja nosic plusy choc zawsze mialy tyle dioptrii co Jutka :-
                        pppp

                        Wiec ja poczekam az mi sie ten minus na zero wyrowna , a za zaoszczedzone
                        pieniadze pojade na Kube. K.
      • don2 Re: Raport ogolny, generalnie niewesoly 19.08.04, 23:06
        zal mi ciebie ,gdy cie handra jebie -wpis do twego sztambucha .
        • tos.ka Raport ogolny, generalnie niewesoly-nie jest zle! 20.08.04, 14:59
          > zal mi ciebie ,gdy cie handra jebie -wpis do twego sztambucha

          :))

          lato co prawda sie skonczylo po calych -ca 10 dniach (tfu, a moze 11? stracilam
          rachube) trwania, ale -
          sloneczko swieci, kwiatki na balkonie w takt ostatnich podryg lata kwitna:))
          wieje wiatr, a jak wytrzyma do jutra -idziemy na jeziorooooooo:))))

          konczy sie lato- ale - zaczyna sie sezoooon:)))))
          • sabba noo dobra 20.08.04, 19:13
            przyznaje ze to lata ostatnie podrygi, trza sie brac za robienie Zwiebelkuchen
            bo Federweisser moj ukochany sie w sklepach pojawil!!! Hurra!!!!
    • jutka1 Raport urlopowo-uslugowy, odcinek 1 22.08.04, 18:08
      Podczas urlopu pare razy zdarzylo mi sie potrzebowac roznych uslug dla tzw. ludnosci.
      Mianowicie:

      - Najpierw przemily pan z firmy dostarczajacej mi od 2 lat oleju opalowego zadzwonil, przy
      okazji nastepnej dostawy, z prosba o podanie numerow pesel i NIP (numer identyfikacji
      podatnika), bo teraz weszly jakies przepisy, ze te informacje sa, kurna, niezbedne na fakturze
      za olej (??????). Z peselem nie bylo problemu, przedyktowalam z dowodu os., ale NIP?
      Pojechalam wiec do powiatu do Urzedu Skarbowego. Zero kolejki, pytam pana w okienku od
      nipow czy moglabym sie dowiedziec jaki mam numer nip. Dowiaduje sie, ze nie mam takiego
      numeru. Pare pytan dodatkowych do mnie, dostaje formularz, ktory mam wypelnic i wyslac do
      Urzedu Skarbowego w Warszawie. Uprzejmy pan pisze mi adres urzedu skarbowego na
      formularzu, oczywiscie nie rozumie mojego dziwnego wyrazu twarzy bo skad ma rozumiec, ale
      zaniepokojony daje mi jeszcze 2 formularze na wszelki wypadek gdybym sie pomylila (mine
      mialam chyba idiotyczna :-). Mile, uprzejmie, 3 minuty mojego cennego urlopowego czasu.

      - pare tygodni temu, w pewien sloneczny dzien podczas spozywania brunchu z wizytujaca
      przyjaciolka, zauwazylysmy, ze na okiennicy kolo tarasu osy zaczely robic gniazdo.. pomna
      tego, co slyszalam w tzw. srodkach przekazu, zeby samemu nic nie robic jeno dzwonic po
      strazakow, zadzwonilam, powiedzialam panu, zeby kogos przyslal, bo wprawdzie gniazdo nowe
      i male, ale nad samym tarasem itepe... po godzinie zajechal przed Dom wielki czerwony woz
      strazacki, z ktorego wysypala sie grupa 4 strazakow, weszli na taras i zaczeli sie smiac. Glupio
      mi bylo, ale powiedzialam, ze mowilam temu panu przez telefon, ze gniazdo male..... zabrali
      gniazdo i pojechali..... potem po wsi poszla fama, ze byl u mnie pozar ;-)))))))

      - wczoraj padla mi linia telefoniczna. Telefon do TPSA, technicy przyjechali po 45 minutach,
      spedzili 60 minut szukajac przyczyny awarii, w koncu znalezli, naprawili, pozegnali sie z
      usmiechem, zyczyli milego weekendu, i odjechali.

      Odpukac w niemalowane, jak dotad nigdy jeszcze nie zdarzylo mi sie niemile czy
      nieprofesjonalne traktowanie. OK, napiszecie ze wszystko przede mna ;-)))), ale fakt pozostaje
      faktem... :-))))))

      Respectfully submitted,
      Wisniewska - po przejsciach :-)
    • akawill Nic nie rozumiem 22.08.04, 21:36
      Przez chwilę myślałem że bardziej się wpis nadaje na wątek głąbiasty ale nie.
      Niby koniec lata, a tu nikt nic o dożynkach. Tylko ogólne gadulstwo (w
      odróżnieniu od rui i poróbstwa czy innej sodomii i gomorii tudzież orgii fajnej
      jakiejś). Dalejże znosić tu płody pardon ziemi, znaczysia piwo, wino oraz
      produkty bardziej przetworzone ale jak najbardziej z pożytkiem - destylaty, i
      inne napoje dla ducha czyli spirytystyczne. Ja będę degustował a na razie
      jestem zdegustowany. I niech ktoś do jasnej cholery przyniesie jakiegoś dużego
      pomidora albo lepiej grzyba.
      • don2 Re: Nic nie rozumiem 22.08.04, 22:14
        Z duzymi pomidorami klopot,ostatnio wszystkie jakos jak blizniaki miarowe
        srednie.Duze grzyby strasznie robaczywe i malo ( posucha)Podobno w PL sa duze
        pomidory " domowego chowu"
        • ani-ta Re: Nic nie rozumiem 22.08.04, 22:37
          pilam dzisiaj piwo domowego wyrobu;)
          kolor moczu porannego przy wzorcowej pracy nerek:)
          smak - domowy! troszku czyms tam zalatywalo... (2 tyg. przed terminem
          spozywane! mialo prawo!)... generalnie PYSZNE!:)
          zakupilam wiec gasiorek i ... korek doniego... i ksiazke:)
          poki co przez ksiazke przegryza sie Jedyny:)
          potem ja znajde przepis IDEALNY... i jak mnie diabel nie podkusi... to za
          miesiac bedziemy mieli 10litrow wlasnego domowego piwa:))))))))))

          a.:)))
          • don2 Re: Nic nie rozumiem 22.08.04, 23:15
            I tak te urzadzenia przystosujecie do pedzenia bimbru,mialem i ja takie
            hobby.zapewniam bimber lepiej sie udaje od piwa.
            • don2 Re: zal 22.08.04, 23:18
              U grazyny 4600 zakwitl wlasnie kaktus.wscieka sie kobita niemozebnie ,bo
              zakwitl teraz po nocy i do rana zimna dupa -zwiednie.kwitnie raz w roku i tylko
              w nocy.nawet somsiadkom pokazac nie mozna:))
      • jutka1 Re: Nic nie rozumiem 22.08.04, 22:34
        akawill napisał:

        > Przez chwilę myślałem że bardziej się wpis nadaje na wątek głąbiasty ale nie.
        > Niby koniec lata, a tu nikt nic o dożynkach.
        ********
        Na dozynki jeszcze nie czas Glabie jeden ;-)
        Ale: "Co zasiejesz to pozbierasz" czyli jak mowi stare lokalne przyslowie, "nie siej bezmyslnie bo
        jeszcze z tego plody bendom" (to gwoli przestrogi dla chutliwych i nieostroznych :-))))))

        Dalejże znosić tu płody pardon ziemi, znaczysia piwo, wino oraz
        > produkty bardziej przetworzone ale jak najbardziej z pożytkiem - destylaty, i
        > inne napoje dla ducha czyli spirytystyczne.
        *********
        Rzucam plody pardon spirytystyczne w postaci flaszki wodki dembowej ortzam oraz paru
        flaszek soku z winogron mejdinostraaalia ;-)))))

        > Ja będę degustował a na razie
        > jestem zdegustowany. I niech ktoś do jasnej cholery przyniesie jakiegoś dużego
        > pomidora albo lepiej grzyba.
        *******
        Ja osobiscie bezgustowna jezdem ;-)
        Kalendarz Rolnika "Pracowita Pszczolka", ostatni przepis roku: "Duzy miesisty grzyb". Koniec
        przepisu.

        Wisniewska ze wsi :-)))))
      • jan.kran Re:Do Drwala spirytystycznie :-))) 22.08.04, 23:30
        W ramach ciala wrzucam spirytus przeszmuglowany z PL. Grzybki marynowane, zrazy
        po nelsonsku z grzybem , zupe pomidorowa , salatke z mozarelii z POMIDOREM ,
        pomidory suszone na sloncu jako skladnik sosu do spaghetti. Sos niech zrobi
        inna osoba , bo mnie sie nie chce.

        W ramach ducha podrzucam Prognoze Pogody , bo pamietam ze Drwal lubi i kabaret
        TEY.

        Niech Drwal sie wzmocni , bo jesien nadchodzi i trzeba bedzie rabac.
        Sciskam pomidorowo, grzybowo i jesiennie. Jan. K.
        • don2 Re:Do Drwala spirytystycznie :-))) 22.08.04, 23:40
          Trzeba bylo wejsc do EU,to bys nie musiala szmuglowac alkoholu.Norma na pysk
          ob EU 10 litry i to czysta formalnosc,ze nie powiem o 90 litrach wina i piwa
          ile zmozesz uniesc.
          • jan.kran Re:Kurna Don ! + szmugiel 22.08.04, 23:46
            don2 napisał:

            > Trzeba bylo wejsc do EU,to bys nie musiala szmuglowac alkoholu.Norma na pysk
            > ob EU 10 litry i to czysta formalnosc,ze nie powiem o 90 litrach wina i piwa
            > ile zmozesz uniesc.

            Ja jestem dwa razy w EU
            Ale Norge nie.
            Jak masz pomysl coby Norwega do Unii przekonac to Cie usciskam.

            W Norge granica procentowa alkoholu co mozna wwozic i uzywac lub tu nabyc to
            60 %
            Nie chodzi o ilosc ino o jakosc :-ppp

            K. milosnik spirytusu
            • don2 Re:Kurna Don ! + szmugiel 22.08.04, 23:52
              Oczywiscie mam pomysl, zwroccie sie o pomoc do bratniej szwecji,to w ramach
              intrnacjonalnej solidarnosci wjedziemy do was na naszych wszystkich 5 czolgach
              i anektujemy w cholere ,te kraine dorsza i producentow marnego bimbru ze
              szwedzkiego cukru.
              • jan.kran Re:Lekcja historii. 23.08.04, 00:03
                don2 napisał:

                > Oczywiscie mam pomysl, zwroccie sie o pomoc do bratniej szwecji,to w ramach
                > intrnacjonalnej solidarnosci wjedziemy do was na naszych wszystkich 5 czolgach
                > i anektujemy w cholere ,te kraine dorsza i producentow marnego bimbru ze
                > szwedzkiego cukru.

                Ja sie nigdzie nie bede zwracala , bo mnie z Norge laczy ino stosunek
                merkantylny.

                Pomysl aneksji jest sredni , bo te wersje juz przerabialismy i jak sie Kraina
                Dorsza w 1905 wybila z unii ze szwecja to juz sie ne vrati.

                Szwedzi anektuja Norge w sposob mniej bezposredni ale mocno skuteczny :-))) K.
                • don2 Re:Lekcja historii. 23.08.04, 00:21
                  No nie wiem czy sie ne vrati,rope macie,lososie hodujecie,popracujemy troche
                  nad problemem i urzadzimy demokratyczne referendum a i ksiezniczke mamy zdrowa
                  dupe,kto wie ! nie takie cuda sie zdazaly.babe wam podlozymy i krolowa zostanie
                  i juz was mamy.Rozwody zaczynaja byc modne na dworach panujacych.
        • akawill Re:Do Drwala spirytystycznie :-))) 23.08.04, 00:32
          jan.kran napisała:

          > W ramach ciala wrzucam spirytus przeszmuglowany z PL. Grzybki marynowane,
          zrazy
          >
          > po nelsonsku z grzybem , zupe pomidorowa , salatke z mozarelii z POMIDOREM ,
          > pomidory suszone na sloncu jako skladnik sosu do spaghetti. Sos niech zrobi
          > inna osoba , bo mnie sie nie chce.
          >
          > W ramach ducha podrzucam Prognoze Pogody , bo pamietam ze Drwal lubi i
          kabaret
          > TEY.
          >
          > Niech Drwal sie wzmocni , bo jesien nadchodzi i trzeba bedzie rabac.
          > Sciskam pomidorowo, grzybowo i jesiennie. Jan. K.

          Drwale uwielbiają pomidory suszone w słońcu! :)
          Krzepią się więc, wódką ponoć najlepiej a spirytusem to hoho. Tak, tak, drwal
          wie że trzeba będzie rąbać i mu się skojarzyło że czeba będzie coś wcześniej
          rąbnąć. I prognozy pogody też wygląda; ostatnio strasznie deszcz dżezował.
          • jan.kran Re:Drwalu Ulubiony :-))))) + party 23.08.04, 00:44
            To ja Ci cos upichce z tych pomidorow suszonych , slowo :-))))
            I zapodam winko, ale moze pojutrze jak bede miala wolne.

            Dzez tyz bedzie, wiec narab drew i zrobimy jakies party , bo dawno w Klubie
            nie bylo ...

            Jutka moze zalatwi z Heimatu jakas Pania do sprzatania , bo klubie burdel i
            pajeczyny i sie pojutrze zabawimy.
            Stroje niezobowiazujace ale flaszke trzeba przyniesc :-))))

            K. Balowy.
            • akawill Re:Drwalu Ulubiony :-))))) + party 23.08.04, 00:53
              jan.kran napisała:

              > To ja Ci cos upichce z tych pomidorow suszonych , slowo :-))))
              > I zapodam winko, ale moze pojutrze jak bede miala wolne.
              >
              > Dzez tyz bedzie, wiec narab drew i zrobimy jakies party , bo dawno w Klubie
              > nie bylo ...
              >
              > Jutka moze zalatwi z Heimatu jakas Pania do sprzatania , bo klubie burdel i
              > pajeczyny i sie pojutrze zabawimy.
              > Stroje niezobowiazujace ale flaszke trzeba przyniesc :-))))
              >
              > K. Balowy.

              Fajnie, będzie taniec z ciupagami czy też siekierami, toporami coktoma. Tylko
              że ja teraz więcej przy taśmie. Flaszkę na wpisowe skombinuję, a poza tym to
              przecież i tak mam piersióweczkę. Ale nie pisz proszę że w Klubie burdel, bo
              się czerwienię. Drwal skromny.
              • jutka1 Re:Drwalu Ulubiony :-))))) + party 23.08.04, 09:02
                akawill napisał:

                > jan.kran napisała:
                > >
                > > Jutka moze zalatwi z Heimatu jakas Pania do sprzatania , bo klubie burdel
                > i pajeczyny i sie pojutrze zabawimy.
                > > Stroje niezobowiazujace ale flaszke trzeba przyniesc :-))))
                *********
                Pani od sprzatania bedzie w czwartek. Prosze o przelozenie imprezy na czwartek wieczor. Merci.
                :-)

                > Fajnie, będzie taniec z ciupagami czy też siekierami, toporami coktoma. Tylko
                > że ja teraz więcej przy taśmie. Flaszkę na wpisowe skombinuję, a poza tym to
                > przecież i tak mam piersióweczkę. Ale nie pisz proszę że w Klubie burdel, bo
                > się czerwienię. Drwal skromny.
                *********
                No wlasnie, prosze mi Klubu o burdelizm nie oskarzac, bo burdelizm i sodomia z anatomia to
                na zewnatrz Klubu sie dzialy w week-end. To slychac, widac i czuc!! (cycat) :-)

                Niech sie Drwal nie rumieni, bo mu nos peknie, ten piekny drwalowy nos juz czerwony od
                okowity... ;-))))))
                • don2 Re:Drwalu Ulubiony :-))))) + party 23.08.04, 11:08
                  zamienimy klubik maly na burdelik ,na burdelik ( na melodie" przepijemy domek
                  babci )
    • basia553 JESIEN 23.08.04, 12:56
      tak, moge oczy przymykac ile wlezie, ale im bardziej zamykam, tym lepiej widze:
      JESIEN ante portas! Slonce swieci przepieknie, niebo blekitne, ale to mnie nie
      oszuka: czuje jesien. Niby lubie, ale jest mi smutno. Wczoraj mialam piekna
      wedröwke w görkach, ale bylam i tak smutnawa, bo tak wszystko jesiennie pachnie.
      Musze sie przestawic czy chce czy nie. Za dni 12 bede wiec jechac na JESIENNY
      urlop. Narazie slucham przepieknie smutnego Vivaldi i mysle o przemijaniu.
      I ze jak to jest: powinnam byc szczesliwa, mam ku temu wiele powodöw, ale
      jestem jesiennie smutna. Co zrobic z tym fantem?
      • jutka1 Re: JESIEN 23.08.04, 18:17
        Tutaj: bocki definitywnie mnie opuscily; noce chlodne, trawy na polach pala i czuc zapach
        jesiennego dymu, i jesien juzprawie jest zawitala.
        Jak by nie bylo, za tydzien juz wrzesien... Jak ten czas leci... (to bylo o przemijaniu)
        • chris-joe Re: JESIEN 23.08.04, 19:09
          W Mtl od miesiaca pogoda ma glebsze problemy psychologiczne. Troche pada,
          troche grzeje, ogolnie raczej buro, choc na chlod nie narzekamy nawet noca i AC
          nadal na srednich obrotach. Ale tez czuc w powietrzu spisek. W przeswitach
          slonca swiatlo blizej zolci niz bieli.
          Dzis nie poszedlem do roboty (kaprys) i snuje sie jak smrod po gaciach. Sporo
          rzeczy do zrobienia, a mi sie nic nie chce... wyjde z kawa na jeden balkon,
          potem na drugi, cmie, czasem zarkne do kompa, czasem cos wystukam. Moze wybrac
          by sie na rower? Ale po co?
          • jutka1 Re: JESIEN -- SiDzej... 23.08.04, 19:22
            Tez miewam takie dni.. Przyznam ze jakies 2 tygodnie temu spedzilam caly dzien w pizamie,
            walesajac sie z kata w kat, pijac kawe, herbate, wino ;-), zagryzajac tym i owym i nie odchodzac
            od Domu na odleglosc wieksza niz 5 metrow... :-))))))))))
        • don2 Re: JESIEN 23.08.04, 19:10
          Widze Chelmonskiego obraz gdy czytam twoje opisy. A tak przy okazji,to do
          jesieni-jesieni jeszcze troche.
          Bo jesien ,to gdy morde mialem czarma od pieczonych w ognisku ziemniakow,a tak
          poza tym,nic z ogrodkow sasiadow sie nie kradlo,moi koledzy tak ,ja nie.
          • jutka1 Re: JESIEN 23.08.04, 21:28
            don2 napisał:

            > Widze Chelmonskiego obraz gdy czytam twoje opisy. A tak przy okazji,to do
            > jesieni-jesieni jeszcze troche.
            > Bo jesien ,to gdy morde mialem czarma od pieczonych w ognisku ziemniakow,a tak
            > poza tym,nic z ogrodkow sasiadow sie nie kradlo,moi koledzy tak ,ja nie.
            *******
            dobra, niech bedzie. teraz zaczyna sie jesien. jesien-jesien zacznie sie pozniej.

            ech, ten smak ziemniakow z ogniska.... jesli nie bedzie jutro padac, zrobie pod lipa ognisko i
            upieke ziemniakow. narobiles mi smaka..
            PS. Ja oczywiscie tez nigdy nic z ogrodow nie kradlam, tylko kolezanki, tfu! ;-)))

            Wisniewska po przejsciach
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 73 -- Koniec lata?.... 23.08.04, 22:09
      jade na grzyby / ryby!:)))
      zaliczka wlacona!:)
      domek zarezerwowany:)
      adres zapisany:)
      6 dni urlopu!!!! od srody do poniedzialku:))))))))))))))))))))))))
      ha!!!!!!
      i najwazniejsza rzecz - placyk zabaw z hustawkami jest!!! podstawa wyjazdowa
      6letniej damy!:)))))))))))))

      a.:))))
      • jan.kran Re: jesien + czwartek wieczor 24.08.04, 02:09
        Nie ma sie co oszukiwac. Coroczna jesien nadchodzi i to znaczy , ze jestesmy o
        rok starsi.
        Ja jak wino, im starsza tym lepsza co i Wspolforumowiczom zycze :-)))

        W Oslo rano zimno , ale kolo poludnio wychodzi slonko i jest jeszcze lato.
        Piekne niebieskie niebo i Wikingowie w strojach letnich :-))

        A tak to trzymam Jutke za slowo i oczekuje rozpoczecia balu w czwartek wieczor.
        Sprobuje wpasc choc nie obiecuje :-)))) K.
        • jutka1 Re: jesien + czwartek wieczor 24.08.04, 05:58
          jan.kran napisała:

          > A tak to trzymam Jutke za slowo i oczekuje rozpoczecia balu w czwartek wieczor.
          > Sprobuje wpasc choc nie obiecuje :-)))) K.
          *********
          Bal to duze slowo... ja sie na wodzireja nie nadaje...
          Ale Imprezke otworze, oczywiscie.
          Jakby co, zawsze mozesz nastepnego dnia spic resztki.... :-))
        • jutka1 Konkluzja 24.08.04, 06:01
          jan.kran napisała:

          > Nie ma sie co oszukiwac. Coroczna jesien nadchodzi i to znaczy , ze jestesmy o
          > rok starsi.
          > Ja jak wino, im starsza tym lepsza co i Wspolforumowiczom zycze :-)))
          *********
          Niniejszym pozwole sobie zacytowac Krana i - zyczac wspolforumowiczom tego samego -
          zamknac zebranie. :-)))

          Musze sie nieco zastanowic nad tematem nastepnego zebrania, ktore niedlugo pozwole sobie
          otworzyc.

          bfn. R.:-)
    • jan.kran Re: Dobranoc... juz dzis wiecej nie bedziem bawili 24.08.04, 02:41
      Wskutek zaciesniania kontaktow polsko - niemieckich wpadlam dzis pozniej na
      forum :-)))
      Kontakt byl mlody i interesujacy i zabral mnie duzo czasu.
      Potem siedzialam i klikalam i sie nic nie dzialo specjalnego.

      Wiec ide do domu i sciskam forumowiczow zaspanie . K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka