Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 245 :-)))

30.01.14, 17:47
Otwarte. :-)

Bardzo fajne rozmowy były w ostatnim Pierdulum. Warto zajrzeć:
forum.gazeta.pl/forum/w,14420,149194766,149194766,O_pierdulach_Odc_244_.html
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 18:53
      Jest już nowy Pierdulon (to do Bluesa :-)))) )
      • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 19:13
        No wieeeeeeeem!!
        Ale sie musialam dopisac w starych coby uwiecznic mój akces w sprawie zaliczenia Krowisi (i Frysia i siostry) do dóbr :-)
        I powspólczuwac ogólnie nad zdrowotnoscia i stanem sluzb, które, jak sie okazuje wszedzie pekaja w szwach i rozlaza sie w rekach.

        Ja spedzam cale dnie poza domem i nie moge opanowac forumowego ADHD. Co gdzies w przelocie przeczytalam i niby chcialam sie ustosunkowac, to przewalilo sie dziescia wpisów i mój bylby ni przypiol ni wypiol:-)

        Od rana i na nogach zaliczylam pare róznych punktów w Madrycie. Pogoda: rano zimno jak cholera, a w ciagu dnia mile slonce.
        Bylam jak zwykle nagabywana nachalnie i obcesowo zeby wesprzec taka czy inna akcje (wszystkie szczytne, jak najbardziej!), ale juz nie daje rady. Wspólparacuje z Czerwonym Krzyzem, z Caritasem (tu jest bardzo skuteczny) i Medicos Sin Fronteras. Oraz jedno schronisko tutaj i jedno w Polsce. No, ledwie dycham i nie moge bulic wiecej. Taka prawda.
        A juz przyuczanie tej mlodziezy do chwytów marketingowych, takich overfriendly typu ty sie spieszysz a tu mlodzian leci z wyciagnieta graba: hola, jestem Carlos i próbuje zagaic pogawedke- no, mnie to wkurza. Zwlaszca, ze jesli sie zaplacze w kolejna akcje to sama siade na rogu ulicy i wycigne lape po datki.

        A teraz musze znowu wkroczyc do reala. Kumpel zmienia mieszkanie i mam co i rusz telefony w stylu: po cholere ja sie w to wplatalem? Zle mi bylo na starym miejscu? No to wspieram moralnie albo sluze rada na jaki kolor jaka sciane itd...

        Milego wieczoru :-)
        • fedorczyk4 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 19:22
          Kochany Bluesie, jak ja Cie rozumiem! W Warszawie nie da sie przejsc stu metrow bez jakiegos dobrowolca ktory sie na czlowieku zawiesza :-( Do tego codziennie wyciaga sie po piec prosb ze skrzynki na listy i odbiera tyle samo telefonow. I ni jak nie da sie tego zablokowac :-(
          osobiscie ograniczam sie do dorocznej wplaty na konto Swiatecznej, wrzucenia do puszki zeby miec naklejke i spokoj i wplaty procenta podatkowego na rzecz mojej ukochanej zwierzecej fundacji. Oczywiscie oddaje rzeczy w dobre i wlasciwe rece i jeszcze wspomagam esemesami fundacje Centarus ktora wielce powazam i lubie. I jak trza to interweniuje w drastycznych przypadkach. Ale prawie wylacznie zwierzecych.
    • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 23:35
      Minnie pisz proszę na nowym odcinku pierduł, tym tutaj.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 23:38
        right-o. to jak sie te zdjecia z wlasnej prywatnej teki tu wstawia, poprosze??

        Minnie
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 00:26
          zara zara, wskakuja mi linki i tu i tu,zdjecia tam,
          mam teraz kielbie we lbie gdzie w koncu pisac..

          Minnie
      • ertes Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 23:40
        Minnie lepiej nie zadzieraj z Szefowa pierdul :)

        Zdjecia sie wstawia bardszo prosto. Ot tak:

        Sobowtor.
        https://lh4.googleusercontent.com/-69MqzBQMDFg/UugLzGETdQI/AAAAAAAAQLw/TO8eQt2qEoY/w1307-h875-no/DSC_4705.JPG
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 23:45
          bardzo prosto.
          widze tylko nozke z prawej strony i cudowne kolory :)

          Minnie
          • ertes Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 23:46
            Nacisnij "Pokaz wszystkie".
            Z jakiegos powodu agzeta ucina zdjecia w normalnym trybie.
          • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 30.01.14, 23:51
            Z jakiegos powodu gazeta ucina duze foty, ale jak to niegdys bardzo cierpliwie tlumaczyla wanna, wystarczy prawokliknac na fote i "view image".

            Swoje foty zas: na focie prawokliknij, "copy image location", w swoim poscie kliknij na guzik IMG nad polem tekstu, "paste".
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 00:24
              Nie no, jak kopiowac z netu to ja wiem, ale ja mowie o wlasnych fotach z wlasnego foldera
              z dokumentow czy jak to tam.

              Nie ma zadnego "copy image location" prawy click czy lewy w zadnej konfiguracji,
              dlatego pytam..

              Minnie
              • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 00:28
                Eee, tak to nie ma. Musisz je wpierw gdzies wrzucic, by nabraly adres. Chocby tu, w gazecie, masz "zdjecia", tam mozesz je wladowac.
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 00:33
                  o boze... to juz po mnie..
                  faktycznie od czego mam Photobucket...

                  https://www.freesmileys.org/smileys/smiley-angry015.gif

                  Minnie
                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 00:53
                    to moj sp. koteczek
                    http://img.photobucket.com/albums/v231/thetsarisa/17f86978-4280-4482-b05d-961151eeeae0_zps6847822f.jpg

                    byl wielkim pieszczoszkiem, do dostania bzika. przy bziku, troszke gryzl i drapal :)

                    Minnie
        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 09:44
          Ertes, jak ten czas leci! Przeciez to dopiero wczoraj bylo jak nam donosiles ze ojcem zostales...
          Sliczny chlopak!
    • jutka1 TGIF :-) 31.01.14, 08:27
      Niom. Piątek. Jeszcze tylko 3 weekendy pracujące i koniec maratonu. Ale nawet - o dziwo - nie czuję się aż tak bardzo zmęczona dzisiaj. To dobrze. :-)

      Za oknem postępujące ocieplenie. Jest -1C, a w środę ma być nawet i +6C. Yippie. :-)))
      Tylko straszny wiatr wieje, i duje i kwęka mi w kominie. Najważniejsze, żeby nie wiatr elektryki znowu nie zerwał (laptopy, router, ogrzewanie, płyta kuchenna).

      Miłego piątku :-)

      • maria421 Re: TGIF :-) 31.01.14, 09:05
        Forum nam sie rozpedzilo jak Pendolino jakies :-)

        Zero stopni, slonce swieci wiec w poludnie bedzie calkiem przyjemnie z czego z pewnoscia skorzystam i sie przelece po swiezym powietrzu.

        Milego dnia!
        • ewa553 Re: TGIF :-) 31.01.14, 09:17
          plus 3 stopnie, sloneczko wychodzi. W nocy bylo pewnie minus, widze to po autach.
          Mam dzis kupe prac biurowych, ktore chce wrzucic do skrzynki jeszcze w styczniu:))
          Poza tym musze przygotowac rozne roznosci na wyjazd. Bo choc tylko 4-dniowy, to
          w mieszkaniu trzeba wiele zrobic, no bo koty... Musze sprawdzic jak sie przenosi zdjecia ze smartfonu do compa, bo zrobilam fajne zdjecia kotkow i chce pokazac.
          Bardzo mi sie spodobalo zdjecie dwoch Ertesow, choc to pewnie nie na tym wontku? Ertes, schudles troszke, czy mi sie zdaje?
          • blues28 Re: TGIF :-) 31.01.14, 10:37
            Sie pogubilam :-) Nowy porzadek kosmiczny na forum.
            Rozumiem, ze to efekt brainstormingu adminów, i jako pisacz zwykly to akceptuje, nie mam innego wyboru, ale mnie sie dawny uklad lepiej podobal :-)

            Piekny sloneczny dzien, choc nieco zdradliwy, bo zimno jest.
            Zaraz wybieram sie na zakupy. Szykuje sie wielki najazd kolezenstwa z Andaluzji i trzeba przyszykowac chalupe i zaladowac lodówke. Choc bedziemy caly czas na miescie, to jednakowoz sniadania i cos do przegryzania potrzebne.

            Ertes! Bardzo ladne zdjecia! Gdzie sa zrobione?
            • narfi Re: TGIF :-) 31.01.14, 11:14
              No wlasnie, byl sobie watek, ladnie sie rozwijal,komentarze do notek jeszcze ciekawsze niz notki, no to nie, tak nie moze byc, wszystko do szufladek, w szufladkach do swoich przegrodek, bo tak ma byc, no a ze do tych przegrodek nikt juz nic nowego nie wlozy, to nie ma znaczenia. Ordnung muss sein. No i nic na to nie mozna poradzic. Admin wie lepiej.

              "Istnieja w panstwie osobistosci, o ktorych nic wiecej nie wiadomo, procz tego, ze nie wolno ich obrazac"
              • blues28 Re: TGIF :-) 31.01.14, 13:58
                A wsio taki zal! Mnie sie watas (stan na wczorajszy wieczór, podkreslam!) bardzo podobal.

                Zakupy zrobione, gary nastawione, lece do kuchni, bo mieso niby duszone zaczyna sie przypalac! Bye bye
                • jutka1 Re: TGIF :-) 31.01.14, 14:46
                  Basiu, Bluesie, Narfi - mnie sie wydaje, że wątkodawczyni wątku Who is Who chciała, żeby przyszpilić na górze (w sumie wzięte z innego forum) wątek jako kącik zapoznawczy, a nie dyskusję z naszym dobrem narodowym czyli scurvianiem wątków na prawo i lewo. I pewnie dlatego poprosiła admina o wydzielenie dyskusji osobno.
                  Ja też wolałam wątek taki jaki był wczoraj wieczorem. Jednak osoba zakładająca jakikolwiek wątek ma prawo miec co do niego koncepcję, i albo egzekwuje albo nie.
                  Nie nazwałabym "akcjami adminów", bo na prośbe wątkodawczyni etc.

                  Natomiast naprawdę, w porównaniu do innych for, tutaj admini bardzo bardzo bardzo mało ingerują, więc jak czasem się zdarzy, to albo na prośbę użytkownika, albo z poważnego naprawdę powodu, albo i to i to. :-)
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: TGIF :-) 01.02.14, 05:55
          maria421 napisała:
          Forum nam sie rozpedzilo jak Pendolino jakies

          ja jestem skromna, wiec nie bede sie chwalila w glos ze to ja was tak rozruszalam..

          https://www.cosgan.de/images/smilie/verschiedene/s010.gif

          Minnie
      • ertes Re: TGIF :-) 31.01.14, 17:58
        Specjalnie dla Ciebie:

        Wreszcie pada deszc!!!!! Duzo za malo ale pada! Cieszymy sie jak dzieci.
        • jutka1 Re: TGIF :-) 31.01.14, 18:01
          Hahaha... U nas będzie padać we wtorek (deszcz, znaczy). Specjalnie dla Ciebie. :-)))))))
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 14:33
      tez nie rozumiem adminow: skurwianie wontkow bylo przeciez zawsze mile witane! To tez dobro narodowe!
      Ale chcialam napisac o czyms innym i nie wazcie sie mnie wysylac na w.kulinarny. Otoz zrobilam przed chwila wegierski gulasz ktory wyszedl tak wspanialy, ze az szkoda go samemu zjesc. Mlody przyjdzie wprawdzie dzis wieczorem, ale obiecalam mu cos innego...Chyba na jutrzejszy obiad kogos zaprosze i podam ten gulasz. Som tu chetni?
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 14:38
        Ja gulasz po węgiersku bardzo chętnie, ale na kulinarny i tak Cie wyślę, bo chcę przepis. HA! :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 14:51
          Wlasnie robie gulasz ale mieso zamiast zrumienic sie, wrecz sie przypalilo :-) Nic to!
          Jutka, ja czlek spolegliwy jestem wiec ino z cicha zaprotestowalam, ale nie mam w planie robienia kipiszu, zadymy czy cós :-))))
          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 14:57
            a ja powiem co mi (poza gulaszem, ktorego za duzo zjadlam), a wiec co mi lezy na watrobie od lat. Pamietacie jak kiedys dla draki zalozylismy taki wontek, gdzie kazdy udawal kogos innego, mielismy jakies fantazyjne inne nicki i pisalismy glupstwa. Wtedy jakas menda (bardzo zam.) napisala cos podlego o mnie. Tchorz jakis, ktory nie pod swoim nickiem tylko pod maseczka powiedzial cos brzydkiego o mnie - swoje zdanie o mnie. Kazdemu wolno o mnie myslec co chce, ja tez rozne mam zdanie o roznych osobach. Ale napisanie czegos tak podlego o czym sie z gory wie ze sprawi przykrosc, to naprawde okropne. No, wreszcie to z siebie wydusilam. Moze mi bedzie lepiej.
            • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 15:08
              Nie pamiętam tego zdarzenia, tzn. tego wpisu. :-(
              Ale dobrze, że to wywaliłaś z wątroby. :-)
              • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 15:16
                Tez nie kojarze, no ale moja pamiec forumowa siega zaledwie 2004 roku. Moze to bylo wczesniej? A moze na primie?
                Bo przeciez tutaj, zeby pisac, nick musi byc wciagniety na liste, zatem rejestrowanie nowego nicka zeby komus dokopac wydaje mi sie co najmniej niepowazne :-(
          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 15:07
            Bluesie, jak gulasz się lekko przypali (mięso, znaczy), to tym lepiej, bo sos potem ma lekki posmak jak z gulaszu w kociołku nad ogniskiem robionego.
            O! Ślunzoky! Jak się takie cuś u Was nazywa, w żeliwnym kociołku nad ogniskiem? Parzonka? Smażonka? To z kapustą i mięsem i jeszcze wieloma innymi? Potrawa śluncka narodowa? Powiedzcie, bo się zamęczę przez tego mojego Alzheimera. :-)))
            • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 15:18
              Mam nadzieje, bo nagle wiecej siedze na forum niz w kuchni :-))))
              A w temacie kocialka niestety nie pomoge!
            • felinecaline Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 16:24
              Jutka, troche sie wstrzelilas "kolo 10", bo wlassciwie to "pieczonki" z zeliwnego kociolka sa nie slunskie ino zaglebiowskie, znaczy z przeciwleglego brzegu Brynicy (trojkat trzech cysorzy, pamietasz?).
              Pisze to jako 2w 1 - slunsko dziolcha z urodzenia karmiona rolada z gumiklyjzami i modrom kapustom , to moje "2" to o rzut kamieniem od Zaglebia, aktualnie w blizszej sercom mieszkancow Malopolsce, gdzie jest gniazdo rodziny po Tacie, wlasnie karmiacej sie namietnie owymi "pieczonkami", ktorych zaglebiu uzyczyli.
              Ale przyznac trzeba, ze je sie te pieczonki tez na slasku cieszynskim i Podbeskidziu, ktore tez podwojne ciagoty slasko-malopolskie maja.
              Jakby tak dobrze w tym kociolku pogrzebac to pochodzenia by sie mozna doszukac nawet i we " Widniu" , bo w Lakopolsce wplywy francjosephowe zywe sa po dzis dzien - czyli pieczonki to pewnikiem sprawka cysorza wloczacego sie nad Brynica. :D
              • felinecaline Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 16:29
                "Lakopolska" to oczywiscie Malopolska - ciagle mi pod palcami kopuluja 2 klawisze, w porywach 3: k-l-m.
                A zem weszla do Was "po koledzie" to gryzmole KMB natemforumie.
              • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 16:30
                O! Dzięki za oświecenie, Felinko! :-) Kiedyś czytałam opisy, jak sie je przyrządza, i i zawsze chciałam spróbować, bo brzmią smakowicie, ale nigdy jeszcze nie było mi dane. :-)
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 15:34
      pieczonka!!
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 16:00
        Pieczonka, tak jest! :-)
      • iwannabesedated POTJIEKOS 31.01.14, 18:43

        https://www.discover-sedgefield-south-africa.com/images/potjiekos.jpg


        HAHAHAHA! Południowoafrykańska potrawa narodowa!

        Dla tych co jak zwykle widzą tylko fragment zdjęcia, instrukcja jest na wątku technicznym :D
        • ewa553 Re: POTJIEKOS 31.01.14, 19:05
          wyglada bardzo apatecznie, Dorotko. Podasz przepis czy znowu musze szukac w necie? Uwielbiam wszelakie tego rodzaju potrawy, co to wrzuca sie do garnka co popadnie...
          • ewa553 Re: POTJIEKOS 31.01.14, 19:09
            znalazlam przepis, bardzo proste i nie trzeba w kociolku (choc byloby na pewno wspaniale), mozna w duzym garze na piecu. Po powrocie z urlopiku zrobie, nabede najpierw odpowiednie przyprawy od Marokanczyka.
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 16:39
      u nas na Slasku robilo sie ten kociolek zwany pieczonka zawsze po wykopkach ziemniaczanych. Absolutna rewelacja dla mnie. Ty Jutencjo moglabys bez niczego na swoich wlosciach to robic - ale potrzebny Ci jest zeliwny kociolek. Ja bym chetnie moich ogrodowych gosci tym podejmowala, ale niestety, wszelaki ogien na dzialce jest zabroniony:((( U mnie jest to o tyle uzasadnione, ze niemalze za plotem mam historyczna wielopietrowa stodole, taka w ktorej dawniej suszono tabake uprawiana u mnie w dzielnicy. Do Mannheim jestesmy przylaczeni dopiero od 100 lat i ta czesc w strone ogrodow ma jeszcze wybitnie wiejski charakter. A tabake uprawiano jeszcze 4 lata temu, poczem pola zostaly przeksztalcone
      w teren budowlany. Szkoda, wielka szkoda...
      • ertes Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 17:57
        Kiedys znow odwiedze te rejony. Mimo ze minelo ponad 20 lat to nadal wspominam dosc milo moje 3 lata tam.
        Odwiedz kiedys moje Herxheim :) Fajne miasteczko.
      • felinecaline Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 22:12
        U mnie role kociolka pelni stary szybkowar ("cocotte minute" po tesciowej), jest gruboscienny, bo przeciez musial wytrzymywac spore cisnienia uzywany zgodnie z przeznaczeniem - ja tak nigdy nie gotowalam, bo balam sie, ze mi to diabelskie ustrojstwo wybuchnie jako ostateczna zemsta tesciowej zza grobowca.
        ale do pieczonek nadaje sie idealnie, tylko nie przysrubowuje pokrywy.zreszta pieczonek tez nie robie, bo tez nie mam gdzie wiec szybkowar(y) wywioslam do "kraju przodkow" a dokladnie tam, gdzie wspomnialam, do malopolskiej miesciny skad pochodzil moj Autor.
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 245 :-))) 31.01.14, 18:05
      alez Ertesie, w Twoim Herxheim bywam dosc czesto, bo wlasnie do Pfalzu chodzimy na nasze wedrowki. Co stamtad zapamietales? Gdzie mieszkales? Wybacz i zapomnij, jesli to zbyt prywatne pytania.
    • iwannabesedated GODDAMN, AJSEJ, GODDAMN cyc. 31.01.14, 18:46
      .... ależ qva zimno.... znowu małom co nie wlazła do koksownika.

      Mózg mi zgrabiał, więc na razie, z jedynie słusznego kociołka wyroczni, wydobułam rozwiązanie poniższego dydlematum:


      Kontroluję się, by być lepszą wersją siebie. Czy praca nad sobą to udawanie kogś kim się nie jest?


      TAK



      HAAAAAHHHAA...!
      • jutka1 Re: GODDAMN, AJSEJ, GODDAMN cyc. 31.01.14, 19:46
        Współczuwam, Stokrotko. U nas się ociepla. Druga strona orderu to to, że śniegu już prawie nie ma. No cóż.
        Dość dobrze mi dzisiaj poszła robota, więc zarządzam sobie fajrant i ide oglądać The Following. :-)
      • kielbie_we_lbie_30 Re: GODDAMN, AJSEJ, GODDAMN cyc. 31.01.14, 20:36
        No wiec jeszcze jeden raz, zaczynam podejrzewac ze jestem na liscie cenzuealnej hahaha

        ad.1 cztzbyscie mieli -2 ?

        ad.2 Praca nad soba jest po to aby byc bardziej zadowolonej z zycia a nie zeby inni byli bardziej zadowoleni z Ciebie.
        • iwannabesedated Re: GODDAMN, AJSEJ, GODDAMN cyc. 31.01.14, 22:01
          Mamy ok. -10C ale jest jakoś dziwnie mokro i wieje lodowaty wiatr. Więc odczuwalna jest chyba z -40C.
          • roseanne Re: GODDAMN, AJSEJ, GODDAMN cyc. 31.01.14, 23:39
            u nas dla odmiany prawie odwilz
            swistak pewnie w niedziele cienia nie zobaczy, bo zapowiadaja deszcz ze sniegiem, chyba ze sobie swieczke z nory wyciagnie
            • chris-joe Re: GODDAMN, AJSEJ, GODDAMN cyc. 01.02.14, 00:31
              Warszawiakom sie poprzewracalo od ciepluchna, ledwo zefirek powieje, juz maja -40 :)
              Podczas gdy tak naprawde:

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/NSSN1F7YeLP0i4vAIB.jpg


              U nas wlaciwie w tej chwili to samo:


              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/GSlomGdFb6KixukRBB.jpg

              Tyle, ze my przy takiej pogodzie wreszcie mozemy sie rozchelstac, wysunac pyski spod kapturow, szub i uszatek, ba! szalik rozluznic i naga szyja zalyskac po raz pierwszy od listopada :))
    • jutka1 Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 08:35
      Po śniegu ani śladu, świeci słońce. Pfff.

      Plan na dzisiaj: zgodnie z rozpiską maratonu. Tylko tyle i aż tyle.
      Miłej soboty życzę :-)
      • maria421 Re: Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 08:59
        Temperatura powyzej zera, choc niewiele. Rano niebo bylo jakies takie zolte, dziwne, teraz zrobilo sie szare i takie juz chyba pozostanie.

        Zauwazyliscie ze juz jest luty? Ze juz minal jeden miesiac tego roku?
        Strasznie szybko czas pedzi.

        Milego dnia.
        • blues28 Re: Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 09:26
          U mnie dzien wstal podobny jak u Marii, mamy +4, odczuwalne +2 zatem nie mamy czym epatowac. No chyba ze wiatrem, który miewa porywy wychury i od czasu do czasu uderzy z lomotem w okno.
          No wlasnie, kurcze, to juz luty!
          Biore sie za ogarniecie chalupy, potem biegiem po gazety - a jakze w weekend prasówka musi byc - choc nie wiem kiedy je przeczytam, bo po poludniu biegiem na stacje AVE po odbiór gosci.

          Jutka, fakt! Gulasz wyszedl calkiem calkiem. Bedzie z kasza przywieziona z Polski.

          No to sie zbieram, milej soboty:-)
          • jutka1 Re: Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 10:24
            Bluesie wiedzialam ze gulasz wyjdzie zac... dobry. ;-)))))
            Mnie jasna cholera odcielo elektrycznosc. Ani pracowac, ani gotowac, ani ogrzewania, nic. Zeby to jasny szlag.
            O!
            • jutka1 Re: Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 10:44
              Naprawili awarię, więc siadam do pracy. :-)
              • jutka1 AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!.... 01.02.14, 12:34
                RATUNKU!!!!!!!!.... Help...
                Robić mi się nie chce! Odrzuca mnie! Nie mogę, nie chcę! :-(((
                Jak to było z tym kierowcą nocnego autobusu (chyba) w Warszawie, który zaprogramował sobie z przodu autobusu (tam, gdzie zwykle numer linii i przystanek końcowy) "Pierdole nie robie"? Hahahahaha... Cycat, żeby nie było. :-)))))))))))))))

                Daje sobie wolne dzisiaj. Trudno, następne dni będę mieć większą dzienną kwotę, ale w nosie mam. Potrzebuję dnia wolnego. O!

                W tym celu zaczynam gotować ekologiczną fasolę, przytaszczoną z przedgórza Kaukazu, i zrobię sobie zupę na przysmażonym wędzonym boczku, cebuli i papryce czerwonej. Z kaukaskimi przyprawami, i o!

                Od razu mój dzień mi się jawi jako boski. I życie jest całkiem, całkiem.
                Czego to robota z człowiekiem nie zrobi...
                :-D
              • iwannabesedated Re: Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 12:36
                Ufff, Pytonie. Bo już mniałam wdziać mój syberyjski kożuch i pośpieszyć do Ciebie z kubełkiem węgla, w ramach samopomocy sąsiedzkiej.


                Co do temperatur, to całkowicie nie oddają współczynnika zmarzliny człowieczej. Czasem jest bardzo dużo na minusie, a się tego wcale nie czuje. A czasem jest jakoś tak, no straszliwie i nie do wytrzymania po prostu. Pamiętam raz byłam w Szwajcu na lodowco-górze Jungfrau i było boskie słońce, i generalnie ciepło tak, że się dziwiliśmy jak to się dzieje że nie topnieją tam rzeźby z lodu. Tylko dziwnie swędziały od środka nosy. Potem się dopiero okazało, że było -25C i to ludziom w nosach zamarzały śluzówki i co innego kto tam miał. Tymczasem w Uorso jest jakaś odwrotność, bo mimo tych -10C jest dziwna wilgotność, osadza się na ubraniach w formie szronu, no i ten porywający, wciskający się we wszystko wiatr. Ale i tak jest to o niebo lepsze niż mokro szara glątwa cośmy ją mieli do niedawna. Spadło dużo śniegu, jest biało, a do zmrożonych winogron przylatują do mnie kwiczoły. I rudziki :)
                • kielbie_we_lbie_30 Re: Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 12:45
                  Zartowalam wczoraj i masz racje. Nigdy tak nie marzlam jak w Polsce. Tutaj jedynie wtedy gdy wieja arktyczne wiatry o duzej wilgotnosci. Przewiewa na smierc. Pare dni temu tak bylo...mimo ze bylo jedynie -2 to dawalo zdrowo i moj mozg zamrozil sie w drodze na lunch. Cialo mialo sie dobrze dzieki kozuchowi. Mam piec ale uzywam cztery (nie na raz oczywiscie hahaha). Piaty jest antykiem kupionym przez mame w Nowym Targu roku panskiego 1968. Ocalil mnie zycie w mlodosci gdy dojezdzalam do szkoly. Przyjechalam w nim do Szwecji i tu patrzyli sie na mnie jakbym spadla z ksiezyca. Wtedy Szwedzi chodzili ubrani jak w mundurkach
                  Wiec ja Cie stokrociu bardzo dobrze rozumie :)

                  ---
                  30 stoi za wiek oczywiscie
                • jutka1 Re: Sobota i już bez śniegu 01.02.14, 12:50
                  No bo wilgoć w powietrzu wzmaga odczucie temperatury, czy to zimna, czy gorąca. Jak już z Narfim na którymś wątku się zgodziliśmy, 35C i -20C w suchym powietrzu jest bez problemu do przejścia. 35C i 90% wilgotności powietrza, jak pamiętamy z NYC czy D.C., czy ja z Bergamutów, to masakra. I to samo jak jest zimno i wilgotno. I wietrznie do tego.
                  Tutaj świeci słońce, ale duje okropnie, głowy (i linie elektryczne) zwiewa.

                  Za kubełek węgla dziękuję. :-) Po południu dogrzeje się kominkiem, teraz dzięki przywróceniu elektryki trochę się nagrzewa.
                  Chyba trzeba będzie kiedyś nabyć jakiś generator, czy co, bo już mnie te awarie zaczynają wkurzać. A region w ramach zmiany klimatu zrobił się niezmiernie wietrzny. :-/
                  • maria421 Pierwsze truskawki 01.02.14, 14:46
                    zjadlam na deser, pierwsze tulipany postawilam w wazonie. I juz troche wiosny czuje w domu :-)
                    • jutka1 Re: Pierwsze truskawki 01.02.14, 17:46
                      Wprawdzie ani truskawek, ani tulipanów, ale jest +8C ! :-)))
                      • blues28 Re: Pierwsze truskawki 01.02.14, 19:17
                        U mnie truskawki juz od poczatku stycznia, ale smakowo to one jeszcze nie sa rewelacyjne. Kupuje od czasu do czasu ale poczekam na te z Huelvy.

                        Zaraz wychodze, ale gdzie jest watek kinowy?
                        Chce prosic o recenzje paru filmów
                        - Parada oszustów (American Hustle)
                        - Zniewolony
                        - Ratujac Pana banksa
                        - Sierpien
                        Widzial kto?
                        • jutka1 Re: Pierwsze truskawki 02.02.14, 08:11
                          Bluesie, odgrzebałam dla Ciebie stary wątek Oglądactwo. :-)
                          • blues28 Re: Pierwsze truskawki 02.02.14, 10:21
                            Aaaa, juz dziekowalam na stosownym watku :-)
    • jutka1 Niedziela, ciemno, szaro 02.02.14, 08:35
      Ciemne, niskie chmury za oknem. +2C, w porywach ma być +4.
      Po wczorajszym odpoczynku mentalnym, dzisiaj już zasuwam. Ale ta przerwa wczoraj dobrze mi zrobiła, więc powinno pójść gładko. Tfu, przez lewe ramię.
      Poza rym dużo się nie dzieje, a jeśli się dzieje, to ja o tym nie wiem. :-)))

      Miłej niedzieli :-)
      • maria421 Re: Niedziela, ciemno, szaro 02.02.14, 10:02
        A u nas jasno i pogodnie , na szczescie i mam zamiar skorzystac ze takiej pogody.

        Milej niedzieli.
        • blues28 Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 10:28
          U mnie pelnia slonca i ani jednej chmurki! Ale zimno (jak na nasze warunki of course), teraz raptem +4 pózniej bedzie moze 7-8.
          Poniewaz spedzimy z wizytujacym kolezenstwem caly dzien na dworze to nam to pasuje.
          Zamierzamy spacerowac po typowo turystycznych miejscach. Kawa na Plaza Mayor, lunch na Cava Baja, troche poplatac sie po La Latina i wieczorem odstawic na AVE do Sevilli.
          Bardzo mi taki spacerujacy plan pasuje i pogoda - choc chlodna - sprzyjajaca.
          Ide sie szykowac i oddalam sie w miasto.

          Milej niedzieli!
          • iwannabesedated Re: Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 11:58
            Odwilż idzie... to co napadało, się teraz będzie rozpuszczać. A ja mam niechcieja i spicznialca. Nie chcę mieć niechcieja i spicznialca. Chcę być czujna i prężna jak kobra. A nie, jak jakiś dupozwis sflaczały...

            Ale mam siłę na jedynie słuszną wieszczbę wyroczni:

            Ona mi się podoba, ale jesteśmy zupełnie różni. Czy 37-letnia kobieta może się dla mnie zmienić?


            HAAAAAHAAAAAHHHHAAAAA !!!!


            .... ludzie to jednak debile są.
            • jutka1 Re: Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 15:21
              A wiesz co, że to może ciśnienie. Bo też mam niechcieja i spicznialca, i bardzo ale to bardzo zmuszam się do pracy. Aż bulion ugotowałam z tego zmuszania (się), i teraz się zastanawiam, jaką zupę zrobić: krupnik? ogórkową? grzybową? Hmmm. Wszystko przez tę robotę, wokół której łaże po klawiaturze jak wkoło jeża. ... wystaw de udaj jeża". :-)
              • maria421 Re: Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 16:34
                Pogoda u nas prawie jak w Madrycie. Wyciagnelam kumpele na brunch do oranzerii, a potem na spacer po parku. Ptaszki cwierkaja, trawa sie zieleni, jakies male stokrotki na niej rosna.
                I niech tak zostanie.
                • fedorczyk4 Re: Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 18:20
                  Odwilz.
                  Truskawki sa, ale jak z tektury i w cenie plynnego zlota. Za to pojawily sie wspaniale czarne pomidory. Od miesiaca kupuje je w osiedlowym sklepiku i objadam do wypeku. Kosztuja tyle co kazde inne a sa po prostu rewelacyjne. I nie chce wiedziec skad pochodza, ani co im zrobiono zeby osiagnac taki rezultat ;-)
                  Tez mam niechcieja, ale psia ma swoje wymania, Dziecinka sie pochorowala i musialam zrobic jej i dostarczyc zakupy, trzeba bylo odwalic kilka obowiazkow sluzbowych, przeleciec sie po mieszkaniu na odkurzaczu, poprasowac, bo przez lumbago porobily mi sie zaleglosci, wydac obiad rodzinny, sprzatnac po nim.... Teraz juz tylko pozbede sie migreny i moge spokojnie czekac na odpowiednia pore zeby isc spac ;-)
                  • fedorczyk4 Re: Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 18:21
                    Psia ma wymagania, a nie "wymania"!!!!! Bo podejrzewam, ze gdyby miala wymania to bylo by zle ;-)
                  • roseanne Re: Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 21:01
                    czarne pomidory sa superanckie
                    taka odmiana - mialam krzaczek w zeszle lato i sie wszyscy w kolo zachwycali
                    jedyne rozczarowanie, ze mniej plonny niz tradycyjne czerwone
                    • iwannabesedated Re: Niedziela bardzo sloneczna 02.02.14, 22:43
                      Ditto superanckie są.

                      Co za dzień męczący... Idę kurwa spać.... Wrrrróć, mój pies dokonując niechlujnie toalety ukąsił się w jaja i wyje.... nie no... WHAT NEXT???
                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Niedziela bardzo sloneczna 03.02.14, 01:24
                        iwannabesedated napisała
                        . Wrrrróć, mój pies dokonując niechlujnie toalety ukąsił się w jaja i wyje....

                        i ty nie nagralas tego!!

                        i niee, nie wierze.. :O

                        Minnie
    • jutka1 Poniedziałek 03.02.14, 08:33
      Przejaśniło się trochę, w tej chwili jest 0C.
      Wydaje się, że spiczniałość i kląkwiastość nieco odpuściły... Zobaczymy w praniu, czyli w ciągu dnia. Na razie piję kawę, gapię się w okno, przygotowuję się mentalnie do dnia pracy.
      Oprócz sklepiku nigdzie się nie wybieram, bo j.w.
      Ot, dzień jak co dzień.

      Miłego poniedziałku :-)
      • maria421 Re: Poniedziałek 03.02.14, 10:08
        Mgliscie dzisiaj bylo, teraz jakos tak ponuro, ale nie najgorzej. Najwazniejsze ze na nastepne 2 tygodnie sniegu nie zapowiadaja.

        Milego dnia!
      • blues28 Re: Poniedziałek 03.02.14, 10:14
        Poniedzialek zdecydowanie inny niz niedziela. Wczoraj byla piekna, sloneczna pogoda inspirujaca do spacerów i przebywania w plenerze. Dzisiejszy dzien wstal szary, z wiszacymi nisko chmurami, z temp. odczuwalna -1, zapowiedzia deszczu ze sniegiem, wichury i innych nieciekawych fenomenów.
        Na pólnocy rozszalaly sztorm wepchnal morze z gigantycznymi falami w glab ladu czyniac powazne zniszczenia. To juz trzeci "temporal" w tym roku ( rok ma zaledwie miesiac), przy czym ten z ubieglego tygodnia pochlonal kilka ofiar smiertelnych. Ale spacery po promenadach przy 6-7 metrowych falach sa ryzykowne i niestety morze zmylo amatorów robienia zdjec wzburzonym wodom.

        Stwierdzam, ze z wiekiem pogoda coraz bardziej na mnie wplywa i o ile sucha, sloneczna, rzeska daje mi power ze moge diablu leb ukrecic, o tyle szara, smetna, deszczowa aura najchetniej zatrzymalaby mnie w domu. No ale sie nie dam. Mam dzis akupunkture zatem opatule sie cieplo, zabiore solidny parasol (zadne tam skaladane drobiazgi) i rusze w swiat.

        Milego poniedzialku!!
      • iwannabesedated Re: Poniedziałek 03.02.14, 12:13
        Słonecznie i bardzo ładnie. Niby ma odwilżyć, ale temperatury w nocy spadają do -10 C, przez kolejne kilka dni.
        • jutka1 Re: Poniedziałek 03.02.14, 13:30
          Krótko i węzłowato, 100K. :-)
          U nas wyszło słońce, niebo bez jednej chmurki, +4C. Za jakieś pół godziny skoczę do sklepiku po mleko, nogi trochę rozprostuję.
          A poza tym głowa mnie rozbolała. :-/
          • iwannabesedated Re: Poniedziałek 03.02.14, 14:28
            heeeehe, a co się będę rozgadywać ... :)

            Odnośnie tego co Minnie powyżej, z nagrywaniem mojego samozgryźliwego psa, to uważam, że to generalnie jest smutne i rozpaczliwe. Nikt już niczego nie może przeżyć ot tak sobie, trzeba wszystko skamerować a potem zszerować aby to potem zostało zjlajkowane. Laska zrobiła filmik o tym i oddaje to moje odczucia w temacie.

            www.youtube.com/watch?v=OINa46HeWg8
            • jutka1 Re: Poniedziałek 03.02.14, 15:00
              Ejment.
              I te wszystkie słitfocie i selfies. Ech.

              A ja w przerwie w pracy zapodałam sobie trzy galaretki w czekoladzie, i ból głowy przeszedł jak ręką odjął (swoją drogą, skąd się wzięło to powiedzenie? "co" i "kto" odjął tą ręką?)
              Reszta na wiejskim Grzesiu za chwilę. :-)
              • blues28 Re: Poniedziałek 03.02.14, 16:10
                Boszszsz, jak u mnie zimno! Rano snieg sypal gesto, nie utrzymal sie ale powstala chlapa. Teraz wyszlo slonce, ale chlód przeszywa do szpiku kosci. Ja wiem, ze Kanadyjce maja gorzej ale jak dla nas to jest naprawde zimno!

                Ludkowie kochani. Zaczyna mi umierac moja jukka. Mam ja od niepamietnych lat, podlewam tak samo jak zawsze a tu nagle liscie zókna na potege i pióropusz lysieje. Jakies pomysly?
                To cos takiego:
                https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRZnS0s_YABUSm0VE3kevyatV204zBKunRD_slQdB8lVRu3Dg7mTQ

                Nie wiem skad wziela sie ta ogromna potrzeba rejestrowania (czy to foto czy video) wszystkiego i jeszcze przemozniejsza potrzeba dzielenia sie tym na portalach wszelakich.
                Nawet wypadki, kataklizmy zamaist paralizowac czy mobilizowac do natychmiastowej pomocy, wywoluja najpierw odruch Pavlova do sfotografowania/nagrania na video.
                • maria421 Re: Poniedziałek 03.02.14, 16:16
                  Bluesie, nie mam pomyslow na Twoja jukke. Moze po prostu wiednie ze starosci?
                  Moja ma juz prawie 11 lat, jeszcze sie swietnie trzyma, i mam nadzieje ze jeszcze dlugo pozyje.

                  Co do manii nagrywania i fotografowania wszystkiego oraz natychmiastowego dzielenia sie tym na FB czy Twitterze absolutnie sie z Wami zgadzam.
                  • blues28 Re: Poniedziałek 03.02.14, 16:22
                    A wiesz, nie pomyslalam, ze moze po prostu juz jest stara. Bo jest! Ma 22 lata. Moze juz sie nazyla? Zal :-(
                    • iwannabesedated Re: Poniedziałek 03.02.14, 18:45
                      ... Bluese, nie wiem, ale to samo mam z moją zamią :( Rosła jak dzika na potęgę przez lata całe. I nagle, jakoś tak od ubiegłej wiosny - picznieje. Obwiędwują i odpadają starsze liście, niby walczy, puściła 3 nowe, ale stoją od 3 miesięcy w stanie półrozwiniętym. Reszta pomału zdycha sobie... No też, smutek. Nie wiem... Na wiosnę spróbuję reanimować, przesadzić, czyco.
                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Poniedziałek 03.02.14, 23:51
                        iwannabesedated napisała:
                        Obwiędwują i odpadają starsze liście, niby walczy, puściła 3 nowe, ale stoją od 3 miesięcy w stanie półrozwiniętym. Reszta pomału zdycha sobie... No też, smutek. Nie wiem... Na wiosnę spróbuję reanimować, przesadzić, czyco.

                        patrzylas czy ni ema np przedziorkow?

                        Minnie
      • ertes Re: Poniedziałek 03.02.14, 18:53
        Specjalny dla Pytona:

        Deszcz padal w nocy! Wiecej, prosze, wiecej!

        • jutka1 Re: Poniedziałek 03.02.14, 19:30
          Ertesie, Pyton zakonotowuje i życzy Wam więcej deszczu (ale nie na tyle, żeby jakieś mudslides sie objawiły). Poza tym pamiętam z mojego tam mieszkania, że styczeń-luty to dość trzęsoziemny okres, więc Pyton życzy Wam również jak najmniej wstrząsów. Sejsmicznych również. ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek 04.02.14, 01:04
      No proszę, ileż to się dzieje na forumnie, nawet regularne raporty pogodowe specjalnie dla Ertesa ;)

      Miałam kilka zalatanych dni, a to wieczorny seans w kinie w parku, a to warsztat robienia kremów i innych albo długie popołudnie na plaży. Poza tym prawie pozbywszy się problemów z plecami i z mało już bolącym kolanem, zaczęłam ostrożnie ćwiczyć. Na razie tylko hatha jogę i pływanie (ale powoli i nie więcej niż 700m). Jeżdżę więc do fitnesklubu i na duży odkryty basen a po wykonaniu normy oddaję się przyjemnościom spa albo wylegiwania na leżance. Pogoda była przez tydzień około 30+ , więc idealna na pływanie i plażowanie. Dziś zrobiło się 25 i będzie chłodniej przez następne dwa dni, co oznacza rycie w ogrodzie w dzień i fitnes pod wieczór a potem pad twarzą w prześcieradło. Za 10 dni wychodzi na Netflix "House of Cards", czyli przez dwa dni mnie nie będzie...

      Wtorkujcie jako i ja - z przyjemnością

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • narfi Re: Wtorek 04.02.14, 05:42
        Gdyby jakis alien czytywal to foro, to moglby odniesc zupelnie falszywe wrazenia dotyczace
        ziemskiego klimatu.
        Postanowilem poprzec Luize i tez dac odpor nieustannemu jojczeniu klima(k)tycznemu wiadomych elementow.
        W Melbourne po kolejnych trzech dniach z temperaturami w okolicach 40C (odczuwalne w okolicach 40C) nastapilo paskudne ochlodzenie i dzisiaj ma byc tylko 27C (odczuwalne 27C)
        Od czwartku, back to normal. Nastepne 5 dni znowu w okolicach 40C (przypuszczalnie odczuwalnie tez bedzie w okolicach 40C) :)
        • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek 04.02.14, 10:47
          narfi napisał:

          > Postanowilem poprzec Luize i tez dac odpor nieustannemu jojczeniu klima(k)tycznemu wiadomych elementow.
          > W Melbourne po kolejnych trzech dniach z temperaturami w okolicach 40C (odczuwalne w okolicach 40C) nastapilo paskudne ochlodzenie i dzisiaj ma byc tylko 27C

          Narfi, a co to jest, jak nie jojczenie? Tylko na drugim końcu skali termometru, gdzie "paskudne ochłodzenie" oznacza 27 stopni ;) Lubisz gorąco?

          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
          • narfi Re: Wtorek 04.02.14, 11:50
            Lubie. Naprawde. Czyli jojczenie to nie jest.
            Mam w domu pelna klime, ale jak jest 40C to wlasnie lubie sobie posiedziec w ogrodku pod gruszka, w cieniu, owiewany cieplym wiaterkiem. Moja chalupa stoi na czubku takiego malego pagora, wiec jakas tam bryza jest prawie zawsze...i zimy, nawet tej australijskiej, nie znosze.
        • jutka1 Re: Wtorek 04.02.14, 11:44
          narfi napisał:

          > i tez dac odpor nieustannemu jojczeniu klima(k> )tycznemu wiadomych elementow.
          ************
          A na to to wypada chyba strzelić wielkiego focha, czy co.
          Albo zacząć robić takie niby od niechcenia en passant uwagi o andropauzach i innych taki z nimi związanych.
          Czycuś.
          • narfi Re: Wtorek 04.02.14, 12:16
            ...no, zue we mnie wlazlo, a wlasciwie nie we mnie tylko w same paluchy, ja bym taka swinia przeciez nie byl :)
      • jutka1 Re: Wtorek 04.02.14, 08:27
        Wichura ciągle szaleje za oknem i jęczy w kominie, to jest chyba najbardziej wietrzny sezon, jaki pamiętam. Swoją droga, to moja pierwsza od 5 lat cała zima na wsi, więc może tak było, tylko ja nie byłam świadkiem. Huk wie.
        Ale przynajmniej świeci słońce i niebo jest bezchmurne.

        Dzień przede mną jak zwykle, ale na razie piję swoje poczwórne espresso z mlekiem i miodem i szykuję mózg do pracy. W przerwie pójdę na spacer do sklepiku po buraki :-)

        A propos roślin domowych, to moja fatsja japonica też niedomaga, ale ją to chyba jakaś franca owadzia zaatakowała. Trzeba jakiś środek kupić, jeśli sprayowanie wodą z płynem do mycia naczyń nie pomoże. Wczoraj zapodałam pierwszy raz, będę obserwować.

        Miłego dnia :-)
        • maria421 Re: Wtorek 04.02.14, 09:19
          Szaro, ponuro, dwa stopnie, ale na szczescie nie ma wiatru.

          Dzisiejszy wtorek mam pod tytulem "nic nie musze", wiec musze pomyslec jak go zagospodarowac :-)

          Milego dnia!
          • fedorczyk4 Re: Wtorek 04.02.14, 09:43
            Spedzilam poranek na usuwaniu lodu niebezpiecznie zjezdzajacego z parapetow i zagrazajacego "wychodniom". Byle (w znaczeniu ex pokoje) pokoje moich dzieci maja okna nad wejsciem do klatki schodowej i drzwiami do kancelarii adwokackiej jednej kompletnie porabanej pani mecenas. Swoja droga jej niech by i lecialo na ten durny leb, ale nie daj licho trafi na jakas jej ofiare.
            Teraz zanurze sie w sloneczny i sniezny park. Na tyle na ile Krowisia laskawie pozwoli. Potem odwale rozne roboty zawodowe i chyba pojde w miasto popatrzec na ludzi i wystawy. Jest w Warzawie od kilku lat, wielki ekskluzywny dom handlowy. Vitkac sie nazywa. Mam do niego 15 minut na piechote, a stopa moja tam jeszcze nie postala. Pewnie dlatego ze jest czarna bryla do zludzenia przypominajaca katafalk i jakos mnie od tego miejsca odrzuca a i nazwa uraga Witkacemu ;-)
            - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
            Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
    • jutka1 Zamykam i idę otworzyć następne pierdulum 04.02.14, 11:56
      A dzisiejsze wpisy oczywiście przekleję do nowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka