Dodaj do ulubionych

Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ?

21.08.04, 14:39
?????????????????????????????????????????????????????????
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 14:48
      don2 napisał:

      > ?????????????????????????????????????????????????????????

      Don, nudzi Ci sie czy masz problem?

      Nie zabic. Moze tolerowac jak to byl wypadek przy pracy .
      Temat szeroki i jak wpadne za kilka godzin to poslucham Forumowiczow :-)))
      Na razie lece na tasme.
      Cmok. K.
      • don2 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 14:49
        zgadlas !!!! nudzi mi sie :))))))))))))))))))))))))))
    • basia553 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 14:57
      A ja mysle, ze Ty cos z malzenstwem jednak kombinujesz i jakby Ci wlasnego
      doswiadczenia bylo malo, pytasz tzw. ogöl.
      Nie zen sie, zawrzyj Uklad, zwany przez Ciebie Malzenstwem Z Rozsadku, wtedy
      nie bedzie zdrady, wiadomo z göry, ze w Ukladzie granice sa otwarte, wiec nie
      bedziesz mial dylematu pt. zabic czy nie.
      Jak mysle, ze mojego Dochodzacego mialaby zona zabic, to mi sie smutno robi.
      Szkoda byloby tak zdolnego mlodego czlowieka. A przeciez nic by jej z tego nie
      przyszlo, to bylby czyn psa ogrodnika: i ona by cos stracila.
      Zegnam do wieczora, mam nadzieje ze po powrocie przeczytam wiecej röwnie
      pasjonujacych wontköw.
      • don2 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 15:06
        Rozumiem Kowalska-bo gdybym pisal o iraku ,to by oznaczalo ,ze wybieram sie na
        wojne ? Moge troche poswintuszyc ,ale wg ciebie by to oznaczalo,ze kombinuje
        cos z bzykaniem.Niestety technicznie niemozliwe,odleglosc przekracza
        dlugosc:))))
    • sabba Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 16:20
      ale zdrada czego?
      zdrada siuskiem czy zdrada umyslem, bo to roznica, mocium panie...
      Jak siuskiem albo pipa to mozna jakos przezyc mysle, choc roznie to bywa moze to
      komus tak przeszkadzac ze normalne zycie dalej w dwojke byloby nie mozliwe. Ale
      mysle ze nie ma co tragitzowac. A jak zdrada umyslem to niestety niestety tutaj
      nie ma wyjscia tutaj trzeba dac osobie odejsc bo przeciez sie jej do kochania
      nie zmusi...
      madrze mowie, nie?
      • don2 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 16:55
        jak na taka co ma pipe to zupelnie madrze :)))))))))))))))))))
        • sabba idz ty 21.08.04, 17:36
          jak ci sie tak nudzi to lepiej przyjedz mi pomoc w malowaniu. W domu burdel na
          kulkach, zabraklo nam farby ale nawet niezle kuchnia wyszla. Nie chce mi sie
          ukladac mebli na powrot no i jestem usrana farba od gory do dolu. Coz za
          wspaniale uczucie...:)
          • maria421 Nosz kurka wodna! 21.08.04, 17:45
            Po pracowitej sobocie (znalezlismy dla corci mieszkanie w Giessen), wracam,
            otwieram P2, a tu nic, tylko sie rumiencem oblac...

            Zostawic towarzystwo same na pol dnia a juz zaczynaja swintuszyc!
            • jan.kran Re: Do Marii. 21.08.04, 23:29
              maria421 napisała:

              > Po pracowitej sobocie (znalezlismy dla corci mieszkanie w Giessen), wracam,
              > otwieram P2, a tu nic, tylko sie rumiencem oblac...
              >
              > Zostawic towarzystwo same na pol dnia a juz zaczynaja swintuszyc!

              Po pierwsze gratulacje z okazji mieszkania :-))))

              Po drugie moze ja mam klopoty z oczami albo za malo pracuje mozgiem , ale
              przeczytalam wszystkie dzisiejsze wpisy i zadnego swintuszenia nie znalazlam.

              No chyba , ze w watku horoskopowym , bo tego nie czytam. K.

    • bella-donna Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 22:07
      co, znowu ci sie to przydarzylo ?
    • ani-ta zabic!!!!............. 21.08.04, 22:38
      .... nietolerancyjnych;)

      a nie lepiej wychodzic z zalozenia "czego oczy nie widza - tego sercu nie
      zal"?:))

      tu jutkowe okulary wydaja sie zbedne... jako ze wzrok poprawiaja;)


      a.:)
    • akawill Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 23:11
      Panie Donie! Cóż Pan piszesz? To znaczy jakby mnie małżonka zdradzała to mam
      wyjście albo zaciukać albo rzec, że jam tolerancyjny więc możesz tak dalej? A
      może pytanie brzmialo "zabić" czy "wybaczyć"?

      Pani Sabbo, proszę zdefiniować zdradę umysłem. Czy jak mi się babka spodoba,
      bo np....ma fajną pupę i sobie wyobrażę np. że ...aaaa nie będę pisać bo się
      wstydzę, tudzież patrzenie sobie wzajemnie w oczy przy świecach to jest to
      zdrada umysłem?
      • ani-ta Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 23:18
        oj drwalu!
        czyzby TYLKO (_!_) byla w stanie cie w kobiecie zachwycic?!

        nie powiem, zem zawiedzona...
        stawialam na umysl swiatly:)))))))))

        a.:))
      • don2 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 23:47
        akawill napisał:

        > Panie Donie! Cóż Pan piszesz? To znaczy jakby mnie małżonka zdradzała to
        mam
        > wyjście albo zaciukać albo rzec, że jam tolerancyjny więc możesz tak dalej?
        A
        > może pytanie brzmialo "zabić" czy "wybaczyć"?
        >
        > Pani Sabbo, proszę zdefiniować zdradę umysłem. Czy jak mi się babka spodoba,
        > bo np....ma fajną pupę i sobie wyobrażę np. że ...aaaa nie będę pisać bo się
        > wstydzę, tudzież patrzenie sobie wzajemnie w oczy przy świecach to jest to
        > zdrada umysłem?
        >

        Akawillu,wlasnie o to mi chodzilo-by forumowicze wypowiedzieli sie .I wlasnie
        wersja WYBACZYC jest jedna z oczekiwanych wypowiedzi.Ja bym cholere zaciukal.
        • jutka1 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 08:34
          don2 napisał:

          > Akawillu,wlasnie o to mi chodzilo-by forumowicze wypowiedzieli sie .I wlasnie
          > wersja WYBACZYC jest jedna z oczekiwanych wypowiedzi.Ja bym cholere zaciukal.
          *********
          kliknelam odpowiedz cytujac, i ostatniego zdania nie zacytowalo... o tej maszynce do miesa.
          :-))))
          akawillu, zdrada umyslem znaczysia zakochanie sie w kims. nie tam jakies ogladanie sie za
          pupoma na plazy czycus. Chyba o to Sabbci chodzilo...

          Wisniewska - po przejsciach :-)
          • akawill Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 21:05
            jutka1 napisała:

            > akawillu, zdrada umyslem znaczysia zakochanie sie w kims. nie tam jakies
            oglada
            > nie sie za
            > pupoma na plazy czycus. Chyba o to Sabbci chodzilo...
            >
            > Wisniewska - po przejsciach :-)

            Pani Wiśniewska! No jakże to tak zakochanie nazwać zdradą!?
            Ponieważ Sabba mi nie odpowiedziała to sobie sam odpowiadam niewprost.
            Widzimisię że nie ma czegoś takiego jak rozdział na zdradę fizyczną i umysłem.
            To co zwane jest zdradą fizyczną byłoby tylko fizyczną gdyby psychika poszła na
            wakacje czyli coś co u nas by się nazywało out-of-body experience. A zdrada
            umysłem, echem jeżeli nie chodzi o gapienie się na pupem, to się po prostu
            nazywa odejście (uwaga: możliwy jest powrót). Poza tym widzimisie również że
            moja zdrada fizyczna dla akawillowej byłaby tylko i wyłącznie zdradą
            psychiczną. No i ostatnie widzimisie to to że zdrady nie powinno się
            rozpatrywać w kategorii fizycznej czy psychicznej a jedynie jako zdrada
            zaufania jeżeli takie jest w odpowiedniej postaci, albo zdrada siebie (np.
            jeżeli się powiedziało jakieś "nie opuszczę aż do śmierci" i "ślubuję wierność"
            jeżeli się to mówiło z przekonaniem).
            • don2 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 21:41
              powolujac sie na zycie moje,tez sie zastanawiam czy glowa mnie bolala od
              rogow,czy od rozmyslania nad problemami swiatowej koniunktury na miedz i cynk.
              I zapewniam was a i upewniam siebie,ze nikt mnie nigdy nie zdradzil.A jak bym
              jeszcze byl tego pewien,to juz bylo by OK.juz kiedys na ten temat byla dyskusja
              i twierdzilem ,ze jak kobieta zdradzi to meszczyzna nawet jak mu " doniosa " i
              tak ciezko sam siebie o tym przekona.No bo co jej jeszcze potrzeba,zawsze
              mowi ,ze jej dobrze i ze z nim i tylko z nim.I jak popatrzec na karola ,to by
              mu nie dala nawet sie dotknac-a mowia ,ze rogi mi regularnie
              przyprawia.zarozumialosc samca jest jak beton ( najczesciej) jak chlop
              zdradzi ,to zona potrzebuje cos ok 2 minut by sie o tym przekonac ,nie zadajac
              zadnych pytan.A co z tym zrobi zalezy od jej woli.odplaci tym samym albo
              spakuje walizki,albo dowie sie z kim i uzna ,ze nie jest zle,albo z politowaniem
              pomysli o idiocie ,ktory ma zboczony smak.rozne sa reakcje i nastepstwa.jedno
              jest pewne,zaufanie odlecialo w dal.I jak kazda kobieta w odpowiednim momencie
              otworzy archiwum i pokaze link,zamykajac buzie rozwrzwszczonemu mezowi.
              Chlop najczesciej da w buzie,wyzwie od takich tam ,potem przeprosi za
              prostackie zachowanie i powolujac sie na dyplom na scianie i
              nowoczesnosc ,prosi o wyrozumienie i zapewnia o swojej doglebnej milosci oraz o
              wybaczeniu jej zdrady spowodowanej impulsem,nastrojem ,alkoholem itp.I jeszcze
              prezent kupi oraz co 3 dni bedzie smutnym zalamanym glosem pytal ,czy aby
              napewno go kocha.I najlepiej to ..przez maszynke cholere.
              • don2 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 21:50
                Dodam ,ze zapomnialem o waznym momencie.maz poleci natychmiast do mamusi sie
                wyplakac,zona wpadnie do matki przy okazji i zapowie ,ze jak kazik przyjdzie i
                powie ,ze go zdradzam ,to mama sama wie,przeciez to idiota kompletny i zawsze
                sobie cos wymysli ,jak wtedy pamieta mama.....i przejdzie gladko do ostatnich
                zakupow i poskarzy sie ,ze ten niedolega i pobory tez ma male.
                • jutka1 Do Malinowskiego :-)))))))) 22.08.04, 22:22
                  Malinowski, temat zdrad i scenariuszy macie jak widac w malym palcu lewej nogi. Gratuluje i
                  nadaje tytul "zdradzacza-rogacza-parekselons" ;-)))))))))))) JOKE ALEEERTTTTT!!!! :-))))

                  Z komsomolskim pozdrowieniem ;-)
                  Wisniewska - zdradzaczka, rogaczka i Zla Kobieta (zanim skleroza dopadla i zaczela sie
                  ogladac na ulicy za pupoma, ale nie pamieta dlaczego) :-)))))))))
            • jutka1 Do Drwala w temacie 22.08.04, 22:24
              Panie Drwalu Marucho
              Na tyle mnie panski wpis zafrapowal, ze musze przemyslec, zanim zdobede sie na odpowiedz.

              Wisniewska po przejsciach :-)
    • jutka1 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 21.08.04, 23:20
      Gdybym miala naprawde odpowiedziec, to bym spowodowala skandal. Wole nie.

      Wisniewska po przejsciach
      • kan_z_oz Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 15:03
        Zabic; bylaby to moja odpowiedz wiele lat temu. Obecnie; bardziej
        zaniepokoilaby mnie mysl, ze szczescie i zadowolenie to byly tylko pozory. W
        sytuacji gdybysmy zyli jak 'pies z kotem' zdrada bylaby zupelnie Ok po obydwu
        stronach.
        Od lat nie martwie sie o to co mowia znajomi i nieznajomi.
        Pzd
        • jutka1 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 16:22
          Kan,
          Wielki usmiech za to, ze moja prowokacja nie wyszla... :-)))

          I podpisuje sie pod Toba rencyma i nogoma.

          Wisniewska - po przejsciach ;-)))))
        • don2 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 16:26
          Kan z OZ,oczywiscie martwienie sie tym co mowia postronni jest przesada.tez tak
          uwazam,i jak by mnie zdradzala i kumple by sie dowiedzieli to bym zrobil jak
          napisalem.A gadanie wisi mi luzno ,a niech se gadaja :))))
    • bird_man Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 22.08.04, 19:07
      najlepsze jest:
      - nigdy nie podejrzewac
      - nigdy nie wypytywac
      - nigdy i pod zadnym pozorem nie przyznawac sie do "zdrady" (cokolwiek mialoby
      to znaczyc)
      - jak juz sie wyda (np. na goracym uczynku zlapano..) nic nie tlumaczyc i nie
      obiecywac poprawy.
      jak sie nie da sie ulozyc zycia na nowo "normalnie", spakowac manatki i wyniesc
      sie...

      pozdrawiam
      ptaszek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 23.08.04, 01:10
      Zalezy co Ciebie rajcuje - czy zabicie, czy trojczenie.

      Temat mi sie wstrzelil, nie powiem, przypominajac mi rozmowy z moim eks-mezem,
      ktory rozwodzi sie z kolejna zona, tym razem chlubiac sie rogami ledwie
      mieszczacymi sie w Mercedesie ;oD Nie powinnam sie wypowiadac, bo jak zaczne,
      nie skonczy sie na 220 slowach na strone A4 czcionka Times New Roman wielkosci
      12...

      Pozdrawiam pieknie wszystkich forumowiczow tego pogodnego wiosennego dnia
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • starypierdola To pisz czcionka & #35; 9, tak jak ta tutaj! n/t 23.08.04, 04:44
        • luiza-w-ogrodzie Cos Ty taki ciekawy, SP 23.08.04, 04:58
          ...chcesz posluchac o cudzym nieszczesciu, zeby sie pocieszyc czy co?

          Pozdrawiam z kraju pachnacej magnolii
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          • starypierdola Przeciez pisalas ze bylas szczesliwa jak ... 23.08.04, 07:06
            ... jego walizki wystailas!!

            Czy cos mi sie pokrecilo?

            SP
            • luiza-w-ogrodzie Bylam i jestem szczesliwa jak ... 25.08.04, 02:11
              starypierdola napisał:

              > ... jego walizki wystailas!!
              > Czy cos mi sie pokrecilo?

              Nic ci sie nie pokrecilo, a nieszczescie, o ktoryn wyzej pisalam to
              nieszczescie jakie spotkalo mojego eksa ;oD
              I nie walizki mu wystawilam, a sportowe torby. Niedoczekanie zebym miala sie
              pozbywac moich podroznych waliz marki Antler!

              Pozdrawiam niezmiennie slonecznie z elementami kataru siennego
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    • maria421 Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 23.08.04, 09:11
      Don- dlaczego ma byc albo-albo? Albo zabic, albo tolerowac?
      Ani zabic, ani tolerowac. Sa rozwody.
    • aksiegowy wygonic na zbity ... 24.08.04, 04:43
      a jak sie samemu zrobilo glupote to sie samemu gladko wyniesc

      AK
      • starypierdola Re: wygonic na zbity ... 24.08.04, 04:52
        ... leb!

        Popieram.

        SP
    • bella-donna Re: Zdrada w malzenstwie-zabic :) czy tolerowac ? 25.08.04, 01:45
      Na FK jest wlasnie watek o zdradzie, kobieta zostala zdradzona,
      jednak o zabiciu nic nie wspomniala, lzy przeslaniaja jej na razie
      rzeczywistosc, po prostu tonie...ale miedzy lezkami byly juz
      jakies przytulanka, buzki, chyba i lozeczko.
      Zdradzona wysunela natomiast inna kwestie, zostac czy odejsc,
      a jesli to drugie to kto pierwszy ma to zrobic ??????
      Ze tez wszystko zwala sie na glowe niewiasty, ciekawa jestem,
      czy zdradzajacy tez ma takie problemy.
      • starypierdola Problema niet! 25.08.04, 01:50
        >>Zdradzona wysunela natomiast inna kwestie, zostac czy odejsc, a jesli to
        drugie to kto pierwszy ma to zrobic <<

        Kran zdecydowala ze pakuje sie walizki i je wystawia. Czyli odchodzi ten co ma
        walizki.

        I dlatego ja juz moje sprzedalem!!

        :)))
        SP
        • bella-donna Re: uwazaj.... 26.08.04, 00:49
          Nie powiem, sprytny jestes, ale kobiety jeszcze bardziej, czego
          przykladem moze byc zachowanie mojej bylej sasiadki. Pobila wszystko
          co do tej pory moje oczy widzialy. Uwazaj, bo mozesz i Ty w "piecach"
          przez okno wyleciec.
          • starypierdola Zdradz pare szzegolow dla dobra Forumowiczow! nt 26.08.04, 01:51
            • luiza-w-ogrodzie Don, zdradz pare szzegolow dla dobra Forumowiczow! 26.08.04, 01:59
              No wlasnie, Don, nie daj sie prosic! ;oP

              Pozdrawiam zza mgly
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              • don2 Re: Don, zdradz pare szzegolow dla dobra Forumowi 26.08.04, 12:21
                To nie bylo do mnie,to Bella je zna
                • bella-donna Re: Panowie, uwazajcie zatem... 28.08.04, 03:08
                  wyjasniam, ze "piecach" oznaczalo w czesciach.

                  Moja sasiadka okazala sie bardzo sprytna kobieta.
                  Musze przyznac, ze wybrala troche niezbyt odpowiedni
                  moment na porachunki ze swoim lubym, akurat wtedy
                  kiedy oprowadzalam znajomych po mojej "posiadlosci"
                  W pewnym momencie zaczely ladowac na krzaczkach, trawie,
                  driveway (POD OKNEM )przerozne czesci meskiej garderoby
                  z pantofelkami wlacznie. Wtedy zupelnie nie wiedzialam
                  co sie dzieje, myslalam, ze to moze wiatr, znajomi tez zdziwieni
                  nie zaskoczyli, a bylo tego sporawo...moze cala szafa. Dopiero w domu
                  mielismy z tego ubaw. Kto posprzatal, tego nie wiem, ale cos mi
                  sie wydaje, ze to jednak PAN MUSIAL, po tygodniu znowu Pan kosil juz trawke.
                  A co do Pana , to fajny byl z niego gosc...
        • jan.kran Re: Problema niet! 26.08.04, 19:15
          starypierdola napisał:

          > >>Zdradzona wysunela natomiast inna kwestie, zostac czy odejsc, a jesli
          > to
          > drugie to kto pierwszy ma to zrobic <<
          >
          > Kran zdecydowala ze pakuje sie walizki i je wystawia. Czyli odchodzi ten co
          ma
          > walizki.
          >
          > I dlatego ja juz moje sprzedalem!!
          >
          > :)))
          > SP


          Prosze zejsc ze mnie na temacie zdrada :-PPPP
          Ja wystawilam walizki ( jak widze juz przyslowiowe na Swiatobliwym ) z innych ,
          znaczniej bardziej subtelnych powodow niz rogi.
          K Schizofrenik Forumowy.
          • don2 Re: Problema niet! 26.08.04, 20:45
            Masz racje Kranie,to byly subtelne powody . I nikogo nie obchodzace.
            A kiedy o nich napiszesz? )))))))))))))))))))))))))))))))))
            • jan.kran Re: Problema niet! 26.08.04, 20:50
              don2 napisał:

              > Masz racje Kranie,to byly subtelne powody . I nikogo nie obchodzace.
              > A kiedy o nich napiszesz? )))))))))))))))))))))))))))))))))


              A chcesz ? K. S.
              • don2 Re: Problema niet! 26.08.04, 20:52
                No wiesz,kryguje sie troche,ale ciekawosc mnie zzera :)))))))))))))))))))
                • bella-donna Re: Problema niet! 28.08.04, 03:10
                  melduje sie jako nastepna ciekawska
                  • ada296 moja teoria 29.08.04, 23:46
                    teoria opracowana i odrobiona w szczegółach
                    gdy zdradzi facet - zabić
                    można ewentualnie przed dobiciem trocę się posadystować
                    • don2 Re: moja teoria 30.08.04, 00:06
                      Alez Ado,juz sam fakt zdradzenia was jest samobojstwem-reszta moze tylko byc
                      sadystowaniem sie nad chlopem.On juz i tak trup :))))))))
          • starypierdola To co, KS, juz moge kupic nowe walizki? n/t 30.08.04, 01:17
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka