Dodaj do ulubionych

Idzie Grześ przez wieś... -- Odc. 3

06.07.14, 19:45
Dla pamięci i pro memoriam
Obserwuj wątek
    • jutka1 Andżelika wśród piratów :-))) 06.07.14, 19:51
      Poszłam do sklepiku po mleko, wodę mineralną, kiełbasę i co tam jeszcze. Przed sklepem na ławeczce siedzieli panowie, jak w serialu "Ranczo". Jednym z panów był mąż mojej koleżanki, drugi pan to znany w okolicy PiSowiec, a trzeci to wytwórca miodu. No i mnie porwali jako tę Andżelikę do ogrodu tego ostatniego, i degustowałam bimbry i nalewki - ja!!! która nie piję mocnych alkoholi!!! - i zamiast 5ciu minut byłam tam 3 godziny, i KJAP.
      No, ale mam dostawę nalewek z kitu pszczelego i zielonych orzechów włoskich, miodu i czego tam jeszcze.
      :-)))))))))))
      • ewa553 Re: Andżelika wśród piratów :-))) 06.07.14, 20:05
        Ty Andrzelika jestes juz totalnie zboczona: pijesz wude z PISuarem???
        • jutka1 Re: Andżelika wśród piratów :-))) 06.07.14, 20:14
          NO wyobrażasz sobie??? @!!!
          Na swoje usprawiedliwienie - dopiero podczas porwania się dowiedziałam, kim on jest. :-(((
          • chris-joe Braz wśród piratów :-))) 07.07.14, 17:28
            To PO-PROS-TU-STRASZ-NE! ;)

            W temacie wody mineralnej w PL. Otoz w PL sie nauczylismy z Brazem, ze wielka czujnosc jest konieczna przy zamawianiu wody pitnej. Jedna z pierwszych polskich fraz Braza byla, niezbedna do przezycia w PL: WODA NIEGAZOWANA. Bo na haslo "woda" zwyczajowo gazowana wlasnie donosza.
            Braz sie niezwykle w tym temacie wyrobil i z parudniowej peregrynacji solo w PL przywiozl nastepujaca anagdotke:

            W Cieszynie bodajze (nazwy tej wymowic nie potrafi, wiec albo mowi "Czeczen", albo po czesku "Teszin") zamowil wiec wode do picia w restauracji i skrupulatnie zaznaczyl po polsku, ze ma byc WODA NIEGAZOWANA. Woda dotarla, jednak okazala sie byc gazowana. Udal sie wiec do kelnerki, ze miala byc NIEGAZOWANA a jest GAZOWANA. Kelnerka na to, ze jest tylko DELIKATNIE GAZOWANA. Na to Braz (tu oczywiscie sie ordynarnie chwalil swa polszczyzna) odparowal, ze ma byc ABSOLUTNIE NIEGAZOWANA :)))

            (Dodam dla rownowagi, ze i w Brazylii natychmiast sie nauczylem rozrozniac "agua com gas" od "agua sim gas ;)
            • ewa553 Re: Braz wśród piratów :-))) 07.07.14, 17:38
              a to nowinka: Braz mowi po polsku! Nieslychane..
              • chris-joe Re: Braz wśród piratów :-))) 07.07.14, 17:48
                Oj tam, zaraz "mowi". Cos tam plecie trzy po trzy :))
            • iwannabesedated Re: Braz wśród piratów :-))) 08.07.14, 12:21
              POTWORNE Pytonie... tak człowieka, w biały dzień, spod sklepu.... tak o....

              Strach się bać!


              Ty Pyt uważaj. Bo tym razem to nalewki. A następnym, diabli wiedzą co. Może.... pieniądze Ci będą wtryniać.... Do czegoż to dochodzi. Zgroza.
    • jutka1 Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 13:59
      Poszłam wczoraj na pocztę wysłać pakiet dokumentów do mojego paryskiego prawnika.
      Panienka daje mi znaczki, 2 rodzaje, jedne z jakąś góralską chatą czy z czymś takim, nie ma sprawy. Ale drugie: pakiet trzech różnych madonn (napisałabym matek boskich, ale z małej litery, więc bez obrazy, OK? ;-) ).
      No to mówię do panienki:
      - Poproszę o inne znaczki.
      A panienka, oburzona podniesionym głosem na całą pocztę:
      - Z matką boską znaczków pani nie chce?!?!?!
      Kolejka: oburzona cisza i spojrzenia dosyć wrogie.

      Co to qrva jest? Katotaliban? Ja pierdolę. Pardon.
      Kolega ze studiów jest jednym z szefów Poczty Polskiej, i zastanawiam się, czy do niego nie zadzwonić i nie zjechać jak burą sukę. Co to za znaczki, do ka nędzy, spółka publiczna wprowadza do obiegu? Obesrało ich czy jak?
      Uffff. Ulżyło mi.
      :-)))))))))))))))))))))))))))))))))
      • ewa553 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 14:03
        Nie obrazaj polskiej Krolowej Narodowej. Tak, wg. wielu Polakow istnieje przekonanie, ze Matka Boska byla z Polski, miala blond wlosy i niebieskie oczy. O! A taka gardzi znaczkiem!
        • jutka1 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 14:08
          Tak, tak, i Jezus też był Polakiem.
          Przypomniał mi się rysunek, Raczkowskiego chyba:
          dolna połowa obrazka to białe chmury, a nad nimi dwóch facetów. Jeden stary z długimi włosami i brodą, drugi młody z długimi włosami i brodą.
          Stary do młodego:
          - Wiesz, ja tych Polaków to nie lubię... Tylko twoja matka ciągle się za nimi wstawia.
          :-))))))))))))))))))
          • ewa553 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 15:08
            dobre:))
      • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 16:24
        Jutka, ale pojechalas..........

        Ty pewnie jestes za mloda zeby pamietac, ale posylam Ci znaczek z roku 1956, czyli z czasow odwilzy postalinowskiej:

        https://stamps.y0.pl/katalog/znaczki/1956/838_FDC.jpg

        Na zdjeciu jest Matka Boska z oltarza Wita Stwosza. W tamtych , peerlowskich czasach bylo jeszcze pare innych znaczkow z fragmentami oltarza Wita Stwosza, czyli z figurami swietych, i nikigo one w palce ani w jezyk nie parzyly. Okreslenie katotaliban tez jeszcze wtedy nie istnialo.

        Na tamtym znaczku z 1956 roku byla Matka Boska z oltarza Wita Stwosza na innych sa inne rzezby czy obrazy Matki Boskiej, bo te obrazy, czy Ci sie to podoba czy nie, stanowia czesc polskiej kultury.

        Myslisz ze tylko Polska takie znaczki produkuje?

        Tu masz rosyjski znaczek :

        https://znaczki.com.pl/photos/2000-bl-28-matka-boska-ikony-malarstwo-rosja-2722299755.jpg

        Tu wloski :

        https://www.ibolli.it/cat/italia/83/sanzio250_big.jpg

        Tu niemiecki :

        https://4.bp.blogspot.com/-D3Guz4KWXsg/T2NyWh4kSVI/AAAAAAAAEMM/dSIVDXXuiyA/s1600/Briefmarke.jpg

        Ufff... Tez mi ulzylo :-)))
        • ewa553 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 16:34
          Mnie sie Mario te znaczki bardzo, bardzo podobaja. Ale robienie afery z tego powodu, ze ktos takich nie chhce, to tylko na jutkowej wsi mozliwe..
        • jutka1 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 16:35
          Myslisz, że to zdjęcie sie u mnie nie pokazuje z powodu moich poglądów? :-))))))))))))

          Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia tym znaczkom. To nie były żadne Wity Stwosze ani Rafaele.
          Plus, przeczytaj sobie jeszcze raz reakcję panienki z okienka i kolejki, to zrozumiesz, dlaczego się podwójnie wkurzyłam.
          • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 16:52
            Jutka, nie musialas robic zdjecia, bo to chyba o jakies znaczki z tej serii chodzi :

            https://znaczki_polskie.w.interia.pl/znaczki/2004/3981-3997.jpg

            Nie Wity Stwosze ani Rafaele tylko jakas sztuka ludowa najwyrazniej.

            Wyobraz sobie taka sytuacje- pani w okienku daje Ci znaczki ze slicznymi pieskami, Ty prosisz o inne, ona mowi "zdjecia z pieskami sie pani nie podobaja?" a kolejka reaguje podobnym oburzeniem.

            Czy to bylby powod do forumowego odgrazania sie w ten sposob:

            Kolega ze studiów jest jednym z szefów Poczty Polskiej, i zastanawiam się, czy do niego nie zadzwonić i nie zjechać jak burą sukę. Co to za znaczki, do ka nędzy, spółka publiczna wprowadza do obiegu? Obesrało ich czy jak? ???

            Mysle ze nie.

            • jutka1 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 16:59
              Nie, Mario, nic w tym rodzaju.
              • chris-joe Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 22:30
                Maria nie zalapie, bo KK jest okrutnie w swiecie calym przesladowany, do czego i ty sie przysluzylas na swej polskiej wioskowej poczcie. Bo jak w Sudanie chrzescijan kamienuja, to w PL jest obywatelski obowiazek madonnami i krucyfiksami pasic. A ty jak ten Sudan. Fe! Got it? :))))
                • ewa553 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 22:34
                  nie podniecaj sie, nie nakrecaj sie, nie przekrecaj. To sa trzy przykazania dla Ciebie na dobranoc, Chris:)
                  • iwannabesedated Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 23:40
                    ... a czegoż żałujesz chłopu.... niech choć trochę podniety z tego życia ma... :)

                    Na poczcie Pytonie, generalnie są nie w sosie, bo czekają w kolejce albo po prostu nadać list, i zwykle skandalicznie długo, jak na czynność tak duperelną, albo muszą odebrać awizo, a to zwykle jest jakaś kicha, wezwanie, nakaz sądowy lub inna nieprzyjemność, albo muszą płacić rachunki i to także jest wkurwiające. Więc im niewiele trzeba aby obrzucać spojrzeniem złym, czyli bykować spode łba.

                    Znaczki zaś z papieżem, matkoboskami, częstąchową to przegięcie. Dzwoń do kumpla i wyraź vox populi żądając znaczków z kwiatkami pól polskich, z syrenkami, kopernikami, lub, w całkowitej ostateczności, z kossakami.
                    • jutka1 Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 23:47
                      A dla mnie bajmi (autocycat ;-) ) to wysyłanie listu z madonnami na znaczkach, do prawnika w kraju szczycącym się byciem republiką laicką, a przy tym do prawnika nie będącego w strukturze chrześcijaństwa, byłoby wysoce niestosowne. To tak w dodatku do mojego świętego oburzenia.
                      • iwannabesedated Re: Powiatowe okienko pocztowe 22.07.14, 23:54
                        No to od razu trzeba było poskromić kolejkę, że list zagraniczny wysyłasz !!! Zagranicę ! Pismo urzędowe ! Na Zachód !!! HAHAHA Absurdy ludowe należy poskramiać jeszcze większymi absurdami....
                        • chris-joe Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 00:07
                          Zyda, muzulmanina, tfu! ateusza, madonna wal! Zas panstwo laickie to juz koniecznie i programowo przynajmniej krucyfiksem. Bo przeciez w Sudanie... :)))
                      • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 09:20
                        jutka1 napisała:

                        > A dla mnie bajmi (autocycat ;-) ) to wysyłanie listu z madonnami na znaczkach,
                        > do prawnika w kraju szczycącym się byciem republiką laicką, a przy tym do prawn
                        > ika nie będącego w strukturze chrześcijaństwa, byłoby wysoce niestosowne. To ta
                        > k w dodatku do mojego świętego oburzenia.
                        >

                        ???????

                        A moze prawnik to milosnik sztuki ludowej, albo filatelista?

                        Jutka, nie popadajmy w kompleksy wobec "laickiej republiki". Zaloze sie, ze nikomu w Niemczech czy we Wloszech do glowy by nie przyszlo, ze przyklajajac znaczek z madonna na list do francuskiego prawnika (ktory moze nawet sam koperty nie otwiera i na znaczki uwagi nie zwraca) , jest w jakis sposob niestosowne.

                        Przez analogie, wysylanie listow z Anglii ze znaczkiem z krolowa Elzbieta II tez byloby nie stosowne wobec republikanskiego prawnika...
                        • jutka1 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 09:36
                          Nie mam "kompleksów laickiej republiki", wręcz przeciwnie, po przemieszkaniu tam prawie 15 lat bardzo tę laicką republikę lubię. I szkoda, że w PL nie jest pod tym względem tak, jak we Francji. Bo tutaj jestem na każdym kroku agresowana katolicyzmem i KRK, w przestrzeni publicznej i bez mojego przyzwolenia.

                          Prawnik ani nie jest miłośnikiem sztuki sakralnej, ani filatelistą. Wiem, bo sporo o różnych rzeczach rozmawialiśmy. I naprawdę nie mam ochoty świecić oczami za jakieś madonny na znaczkach Poczty Polskiej.

                          Mam też, Marysiu, prawo do posiadania poglądów takich, jakie posiadam, oraz prawo do werbalizacji tych poglądów. Daruj więc sobie, proszę, próby udowadniania mi, że coś ze mną jest nie tak. Ty masz prawo mieć swoje poglądy, a ja swoje. OK?
                          • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 09:53
                            Jutka, jezeli Ty sobie wyobrazasz ze "swiecisz oczami za jakies madonny na znaczkach Poczty Polskiej" , to znaczy ze jednak masz kompleksy. Powtarzam- nie wyobrazam sobie takich kompleksow u Niemca czy Wlocha przyklelajacego znaczek z madonna wydany przez Poste Italiane czy Deutsche Post.

                            I mysle, ze Twoj prawnik tez nie mialby problemow, zeby przykleic Ci taki znaczek francuskiej laickiej republiki na kopercie listu do Ciebie :

                            https://timbres.france.monde.free.fr/timbres%20de%20france/timbre%20france%201964%20-%201419%20-%20Vierge%20a%20l%20enfant%20-%20Vitrail%20de%20la%20rose%20ouest%20de%20Notre-Dame%20de%20Paris%20pour%20le%208e%20centenaire%20de%20la%20cathedrale.jpg
                            • jutka1 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 10:10
                              Powtarzam po raz kolejny, że nie mam żadnych kompleksów, więc przestań robić osobiste wycieczki.

                              A prawnik, owszem, miałby problemy z naklejaniem znaczków z madonnami. W jego wyznaniu madonny nie funkcjonują, i on też symboli religijnych w przestrzeni publicznej nie uznaje.

                              I chyba zakończę tę dyskusję, bo upierasz się, żeby nie rozumieć, o co mi chodzi.
                              • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 12:30
                                Jutka, ja rozumiem ze moglas sie poczuc oburzona reakcja pani w okienku i kolejki do okienka.

                                Nie rozumiem natomiast ze z powodu serii znaczkow z madonnami mialas zamiar interweniowac u Twojego kumpla szefa poczty.

                                • ewa553 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 12:33
                                  MARYSKA!!!! Przestan truc, prosze
                                  • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 12:41
                                    ewa553 napisała:

                                    > MARYSKA!!!! Przestan truc, prosze

                                    I Ty, Brutusie ? :-)


                                • jutka1 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 12:47
                                  Nie "szefa", tylko "jednego z szefów". Czytaj uważniej.
                                  Jest na urlopie poza PL, ale ma zadzwonić po powrocie.
                            • felinecaline Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 10:16
                              Marysiu, cala roznica polega na tym, ze takie znaczki we Francji kupuje ten, kto chce - czytaj: filatelista lub eklezjasta a na przesylkach "biezacych" figuruje tylko stempelek albo standardowa nalepka do nabycia w automacie, malo kto w ogole kupuje jakiekolwiek znaczki, bo laczy to sie z dlugim nieraz czekaniem w kolejce do "okienka". Ale jako wlasnie okazy filatelistyczne akceptuje bez zmruzenia oka, w oncu to swiadectwo bogactwa naszych zabytkow a ze to bogactwo wiazalo sie z religia a zatem i kosciolem - niewiele drzewiej innych rozrywek ludzie mieli a kosciol zapewnial i teatr i koncert i spiew choralny i nawet wideo (witraze i gra swiatla). Czy nawet wtedy wszyscy gleboko wierzyli? Hmmm - zwazywszy wszechobecnosc wszelkiego zla, wystepku i zbrodni pozwole sobie powatpiewac.
                              • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 12:26
                                Feline, faktem jest, ze laicka Republika Francji TEZ wydaje znaczki z madonnami.
                                Czyli ze swieckosc panstwa nie mierzy sie tym, jakie znaczki poczta tego panstwa wydaje.
                                • felinecaline Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 12:44
                                  A gdzie ja negowalam, ze RF wydaje takie znaczki? wydaje tez mnostwo innych, gdyby ktos przypadkiem chcial sobie na list nakleic znaczek a nie etykietke.
                                  Madonna na nich koegzystuje np z kolekcjami z roznych muzeow etnograficznych a tam mnooostwo roznych bost w naszym rozumieniu "bezboznych", z mega-phallusami czy innymi atrybutami "pleci" przez religie chrzescijanska "wykletymi".Wszystko polega na "znaj proporcją
                                  moscia Pani
                                  • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 12:52
                                    Wiem, ze nie negowalas, ze Francja tez wydaje takie znaczki. Wiec jezeli je wydaje, to znaczy ze nie godzi to w jej laickosc.

                                    Tu znaczki poczty polskiej z 2013 roku:

                                    www.kzp.pl/index.php?artykul=kat-zn-2013-index
                                    Sa pajaki, mineraly , Lech Walesa, latarnie morskie, ptaki- do wyboru do koloru.
                                    • ewa553 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 13:07
                                      Mario, nie zarzucaj mi prosze "zdrady". To ze jestem z Toba w jednym obozie nie oznacza, ze nie moge byc znudzona smiertelnie zaciekloscia z jaka trzymasz sie tematu. Mielismy w domu takie powiedzenie, ktore ucinalo dyskusje: czepiasz sie jak czerwonej ponczoszki. Nie wiem skad sie to wzielo, ale oddawalo to, co adwersaz odczuwal, a nie chcial powiedziec: przestan nudzic.
                                      Pierwszy raz Ci to mowie, ale wierz mi ze wielokrotnie chcialam Ci krzyknac: daj spokoj, basta!
                                      Nie musisz do konca udawadniac ze masz racje, bo na koncu nie beda lezaly pobite trupy na polu walki, tylko forumowicze ktorzy zasneli z nudow.
                                      • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 13:26
                                        Ewa, jezeli Ty potrafisz w prostszy sposob wytlumaczyc forumowiczom ze seria znaczkow z madonnami nie jest zamachem ani na swieckosc panstwa, ani na ich ateizm, to prosze bardzo.
                                        • ewa553 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 13:33
                                          Teraz Ty mnie nie zrozumialas. Ja bym powiedziala co wiem i co mysle i na tym by sie moje uswiadamianie zakonczylo niezaleznie od tego czy zostalam zrozumiana czy nie. Przeciez nie musisz przekonywac nikigo o niczym az do upadlego! Litosci!!!!
                                          • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 14:31
                                            Ewa, ja tez myslalam ze jak pokaze polskie znaczki z 1956 roku i znaczki innych krajow z madonnami, to sie skonczy.
                                    • felinecaline Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 13:30
                                      Znajdz mi jeszcze, prosze meczet w Kruszynianach - dla ulatwienia szukania powinien byc w jakiejs serii zabytkow.
                                      • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 14:40
                                        felinecaline napisała:

                                        > Znajdz mi jeszcze, prosze meczet w Kruszynianach - dla ulatwienia szukania p
                                        > owinien byc
                                        w jakiejs serii zabytkow.

                                        A dlaczego nie synagoge albo cerkiew?

                                        Poczta francuska ma jakies znaczki z meczetami? Bo ze ma wiele znaczkow z kosciolami, to wiem.
                                        • felinecaline Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 15:57
                                          A wiec synagoge albo cerkiew - to latwiejssze, bo mialam na mysli zapytac cie o jakas Madonne z prawoslawnych albo o ortodoksyjny ikonostas.
                                          A meczet w filatelii francuskiej? Owszem, znalazlabym kilka, bo w przeciwienstwie do czesci religijnych Polakow Francuzi sa obyci z "innowiercami przez wieki kohabitowania z nimi tak w Metropolii jak i w koloniach. Czy sie lubia? Aaa, to juz jest obustronnie osobniczo zmienne.
                                          Marys, wyluzuj, to nie przedmurza Wiednia.
                                          • felinecaline Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 16:03
                                            ...a jesli tak ladnie prosisz - oto i on: Wielki Meczet w Paryzewie na znaczku cioci Marianny:
                                            www.contre-info.com/timbre-a-leffigie-de-la-grande-mosquee-de-paris
                                          • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 16:49
                                            Felinko, ja mam wyluzowac? To ja chce dzwonic do jednego z szefow polskiej poczty w sprawie niewinnych znaczkow z madonnami za ktore nie chce oczami swiecic przed jakims francuskim prawnikiem?


                                            • felinecaline Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 16:59
                                              Marysiu, moim zdaniem obie deczko przeginacie.
                                            • jutka1 Mario 24.07.14, 01:08
                                              Marysiu, bardzo Cię proszę - zejdź ze mnie.
                                              To jest mój wątek, na którym dzielę się moimi spostrzeżeniami lokalnymi.
                                              Upuściłam sobie frustracji z powodu wiadomego, ale na litość: czy nie możesz poprzestać na kilku wpisach i dać spokój? Czy nie możesz przestać umniejszania moim poglądom? Wypisywania gozylionów postów ze zdjęciami znaczków, to wszystko o czym Basia nader prostolinijnie napisała, i przestać z wycieczkami osobistymi wprost ("kompleksy") i pod moją nieobecność na forum rozmowy na mój temat (post, na który odpisuję)?

                                              Wybacz, ale moja cierpliwość też ma swoje granice.
                                              Wchodzisz na mój wątek, który stworzyłam lata temu i mi go zaśmiecasz. No sorry. Chcesz debaty na temat znaczków z madonnami - załóż sobie odrębny wątek.

                                              Mam poglądy takie, jakie mam. Uszanuj. Ja Tobie nie dosrywam za każdym razem, jak robisz Rejtana w obronie katolicyzmu.

                                              A dzwonić będę do kogo chcę, bo takie moje prawo. I też mam prawo nie chcieć kłuć w oczy madonnami kogoś, o kim wiem że nie jest chrześcijaninem, jest bardzo wierzący, ale jest też wielkim orędownikiem laickości państwa.

                                              I na koniec, Mario - nie jestem ateistką. Natomiast o tych sprawach nie rozmawiam, bo wiara to rzecz bardzo intymna i prywatna.
                                              Bardzo proszę przestań już pisać na ten temat w tym wątku. Basta, i prego.
                • maria421 Re: Powiatowe okienko pocztowe 23.07.14, 09:13
                  chris-joe napisał:

                  > Maria nie zalapie, bo KK jest okrutnie w swiecie calym przesladowany, do czego
                  > i ty sie przysluzylas na swej polskiej wioskowej poczcie. Bo jak w Sudanie chrz
                  > escijan kamienuja, to w PL jest obywatelski obowiazek madonnami i krucyfiksami
                  > pasic. A ty jak ten Sudan. Fe! Got it? :))))

                  Nie, to Ty nie zalapujesz, ze :

                  - sztuka sakralna, a wiec obrazy i rzezby Matki Boskiej stanowia czesc naszej kultury , czego nawet komunisci w roku 1956 sie nie wstydzili wydajac znaczki z fragmentami oltarza Wita Stwosza
                  -nie zalapujesz ze NIE TYLKO POLSKA takie znaczki z madonnami wydaje i NIKT nie protestuje przeciw "katotalibowi"
    • jutka1 Upierdliwości oraz miłe niespodzianki 24.07.14, 01:37
      Miałam dzisiaj jedna z głównych upierdliwości mieszkania na wsi, czyli - znowu, po 2 tygodniach spokoju - awarię prądu. Od 15:45 do 21:25 nie było elektryczności. Naprawiali tyle czasu, no ludzie. :-/

      Natomiast miła niespodzianka: dostawca internetu, bez mojej wiedzy jako ten nieznany sprawca pod osłoną nocy, zwiększył mi o 100% prędkość przesyłu. Coś mi nie pasowało, że tak internet hulał, ale złożyłam to na karb przewidzenia i omamów. A dzisiaj rano po prostu zmierzyłam. Hmmm. Pan właściciel firmy, jak zadzwoniłam z zapytaniem, o co kaman, powiedział prosto i nieskomplikowanie: "A to nagroda za to, że jest pani z nami ponad 10 lat i zawsze pani płaci rachunki na czas". O. :-)
    • blues28 Pizzerman potrzebny :-) 30.07.14, 08:56
      Nie ze wsi, ale z krajowego zakątka, anons na jadłodajni: "Pizzerman pilnie potrzebny".
      Po pierwsze primo to ja nie wiedziałam, że człek wyrabiający pizze nazywa się pizzerman, a po wtóre to jakby to była woman, to co? Nie przyjmą bo nie spełnia genderu?

      A poza tym co to za zadyma ze znaczkami? To jest sympatyczny wątek o Grzesiu, gdzie wpisuje się dziwy wiejskie (i ew. miejskie), no nie?
    • jutka1 IL Professore o pogodzie ;-))))))) 02.08.14, 15:42
      Jak już wspominałam na pierdulonie, poszłam ci ja do sklepiku po cukier i spirytus do konfitury z wiśni (uprzedzając pytanie: po wlaniu gorącej konfitury do słoiczka, wlewa się na wierzch łyżkę stołową spirytusu - zapobiega pleśnieniu, potem się zakręca i stawia do góry nogami, do wystygnięcia. To zamiast pasteryzacji, i działa :-D ).
      Na ławeczce pod sklepikiem siedział niejaki Il Professore, nazwany tak przeze mnie z powodu szpakowatej bródki i wyrazu twarzy. Straszny pijak, ale z tych nie namolnych (chociaż znamolniakował Stokrotkę ostatnio na drodze wiejskiej :-))).
      No i Il Professore siedzi, temperatura 32C, on już jest drugiej świeżości, ale piwo pije, a co. Grzecznie sie kłania, jak zwykle bejzbolówkę przy tym ściąga z głowy, kultura, panie.
      Pytam go: "A nie gorąco tak panu?"
      IP: " Gorąco, ale zaraz deszcz będzie, bo pszczoły mnie kąsały przy ulach".
      Zdążyłam dojść do domu i lunęło, jakby się chmura zerwała.
      A o pszczołach, że kąsają przed deszczem, nie wiedziałam. Człek się uczy całe życie, i nie na darmo, jak widać, nazwałam go Il Professore. :-)))
      • roseanne Re: IL Professore o pogodzie ;-))))))) 02.08.14, 23:51
        wiekszosc owadow namolniejsza przed deszczem :-)

        metode ze spirytusem stosowal moj tata przy sokach,
      • iwannabesedated Re: IL Professore o pogodzie ;-))))))) 03.08.14, 16:23
        A to ten był :D

        Nie tyle znamolniakował, co usiłował mną ustabilizować świat. Swój, oczywiście. Szedł sobie proszę Was chłop, i droga nim rzucała. Od lewa do prawa. I tą rzucającą się drogą, zapierdziela baba, czyli ja. Prosto zapierdziela i na dodatek - wprost na niego. Przynajmniej on to tak widział, bo ja widziałam zataczającego się od rowu do rowu chłopinę, co nagle we mnie wbił wzrok zmętniały i zakosami zaczął sunąć w moim kierunku. Po czem złapał mnie za ramiona i wydukał "CO TAK PĘDZI !!!". Na to ja go złapałam i mówię "Proszę mnie nie łapać i proszę zejść mi z drogi" po czym go delikatnie lecz stanowczo ze swojej drogi usunęłam. Na co on zdębiał i tam chwilę został, ale się otrząsnął i znowu ruszył tą drogą co nim rzucała. Bardzo przyjemna człowieka. Pewnie jakieś prawa fizyki wtedy testował.
    • jutka1 Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 16.08.14, 09:39
      Rozmawiałam ostatnio z kumplem-rolnikiem, który ode mnie dzierżawi kawałek pola. Od słowa do słowa, jakie zbiory, kiedy będzie mógł zbierać, etc. przeszło na pogodę. I dowiedziałam sie arcyciekawej rzeczy. Otóż mój kumpel stosuje wiedzę przekazaną przez dziadka, i pewnie pradziadków też: że jeśli przy zmianie fazy księżyca pada deszcz, to będzie padać przez następne dwa tygodnie.
      Ja mu na to, że jednak prognozy mówią co innego, na co usłyszałam: "sama zobaczysz". No i miał rację, jak na razie. Wczoraj tez popadywało, choć odpuściło po południu, ale od wieczora znowu zaczęło. Zobaczymy, czy rzeczywiście utrzyma sie przez dwa tygodnie.
      • ewa553 Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 16.08.14, 10:22
        a to mnie zasmucilas Jutus. Bo jutro wycieczka w gorki, mialo byc slonecznie. Ale bardziej wierze rolnikowi niz meteorologom. Ostatnio w gorkach tez nam spotkany miejscowy powiedzial cus mundrego, ze jesli deszcz przyjdzie z tej strony to tylko krotki, a jak z tamtej to wielogodzinny. Glupia baba nie zanotowalam, nie pamietam stron, a jego zapowiedz sie sprawdzila:((
        • jutka1 Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 16.08.14, 10:45
          Ale zmiana fazy była we wtorek czy w środę, więc jeśli we wtorek/środę tam nie padało, to są szanse, że padać nie będzie. :-)
          • ewa553 Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 16.08.14, 10:49
            Ty Jutka zapisuje te przepowiednie, skoro masz szczescie spotykac takich ludzi jak Il Professore itd. Moze nam sie to przydac, a i teoretycznie jest to ciekawe.
            • jutka1 Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 16.08.14, 10:53
              Muszę poszperać, czy naukowo też to jest jakoś wytłumaczone. Bo że rolnictwo/ogrodnictwo bazuje na fazach księżyca jeśli chodzi o sianie/sadzenie/zbieranie, to wiem chociażby od naszej Luizy. :-)
        • felinecaline Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 16.08.14, 10:56
          Ewo, zawsze "idzie z W na E a u mnie jest ode wczoraj piekna pogoda, w tej chwili "na calej polaci" niebiesiech tylko 2 obloczki jak piorka z kuperka kanarka.
          • ewa553 Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 16.08.14, 11:02
            co idzie z W na E? Pogoda ogolnie? Deszcz? A jak idzie czasami z E na W to co?
            • felinecaline Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 18.08.14, 14:47
              Z W na E pogoda, deszcze, wyze azorskie (="dobra" pogoda) albo depresje zbelekont (pogoda do d..y).
              Z E na W raczej rzadko dochodzi az do mnie, w zimie zima, w lecie...nie pamietam.
              • ewa553 Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 18.08.14, 19:45
                no ale sie zdarza ze u mnie wiatr wieje z E na W i to znaczy co: nic sie nie zmienia? Tylko wiatr i nic? Hmm.. Musze poobserwowac.
                • felinecaline Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 18.08.14, 20:11
                  Jak nad Rosja jest "wyz" to nawiewa upal i susze w lecie, mroz i opady w zimie .
                  "Moja" pogoda stad najczesciej na 3 dzien dociera do Polski.
                  • ewa553 Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 18.08.14, 20:14
                    owszem, najpierw sklada mi wizyte:)) a dzien po mnie jest Warszawa! Sprawdzone.
                    • felinecaline Re: Prognozowanie pogody jak drzewiej bywało 18.08.14, 20:55
                      Jasne, ze sprawdzone, przez 20 lat jazd samochodem. Wyjezdzalismy z tad 2 dnia dobrejpogody, przyjezdzalismy na nocleg do Spyer - niedaleko od Ciebie, w garnizonie francuskim, co zwalnialo mnie z koniecznosci mowienia po niemiecku (nie mam tej "komorki" w korze mozgowej).W Spyer padamo, nazajutrz budzilismy sie w sloncu i "ciagnelismy" do Katowic, walilismy sie spac a rano...wiadomo, slonce. Masz pojecie, jak wyczekiwanymi goscmi bylismy?
    • jutka1 Flora i fauna 18.08.14, 12:37
      Podczas porannej rozmowy z sąsiadką dowiedziałam się, że we wsi kilka razy tego lata widziano żmije. Nie: zaskrońce, ŻMIJE! Kjap.
      • ewa553 Re: Flora i fauna 18.08.14, 13:19
        daj spokoj Jutka, ona na pewno miala na mysli swojom tesciowom:)
        • jutka1 Re: Flora i fauna 18.08.14, 14:05
          Biorąc pod uwagę, że sąsiadka ma prawie 80 lat, to sądzę, że wątpię (cycat). :-)
          • ewa553 Re: Flora i fauna 18.08.14, 14:14
            to pewnie synowa przeleciala jej droge:)
            a u mnie mowilo sie: mysle ze watpie
      • iwannabesedated Re: Flora i fauna 20.08.14, 14:57
        Żmija rzecz paskudna. Na szczęście są płochliwe i nieśmiałe :) Ludzi unikają jeśli mogą, Atakują jak się je zaskoczy. Na przykład jak się wygrzewają na kamieniach w słońcu. Albo przy wodopoju. Trzeba chodzić głośno tupiąc. Dać żmijom szansę spieprzyć. Nie są takie znowu chętne aby kąsać, bo produkcja jadu jest długotrwała i wypstrykana z jadu żmija jest przez jakiś czas bezbronna.
        • ewa553 Re: Flora i fauna 20.08.14, 15:33
          moja ciociababcia z Polski poleciala w bardzo podeszlym wieku do swojego yna (mojego wuja)
          do Afryki. On tam byl od czasu wojny, lekarz, opowiadala cudy i dziwy o tym jak on tam zyje, fajne to bylo i niezwykle egzotyczne. Ale przypomniala mi sie poewna historia w zwiazku z wenrzamy: otoz chodzac do ogrodu byla wyprzedzana przez jakiegos chlopczyka nalezacego do personelu, ktory to chlopczych szedl z dzwoneczkiem i wydzwanial ploszac wlasnie zmije. Tez mi sie to wtedy bardzo podobalo.
          • iwannabesedated Re: Flora i fauna 20.08.14, 16:31
            ..... i to był właśnie WYPŁOSZ :)
            • ewa553 Re: Flora i fauna 20.08.14, 16:37
              nazwa zawodu, Dorotko? :)
        • jutka1 Re: Flora i fauna -- idzie jesień 20.08.14, 19:04
          Szłam sobie do sklepiku po Politykę, i nisko nade mną leciał bocian. Patrze, młody. Patrzę za nim, dokąd leci, a to "mój" młody. Sam lata jako ten szybowiec, więc... niedługo odlatują. :-( Jesień idzie...
          • ewa553 Re: Flora i fauna -- idzie jesień 20.08.14, 19:08
            o rany, chyba tu jesienne zwiastuny nie sa mile widziane...A ja zbieralam dzis w ogrodzie jablka, faktycznie czerwone (Gala) i powtarzalam jak mantre: jesienia, jesienia, sady sie czerwienia":))
            Jablka sa przepyszne, soczyste, mniammniam!
            • jutka1 Re: Flora i fauna -- idzie jesień 21.08.14, 12:30
              Czemu nie są mile widziane? Cogdziejak?
              Można chować głowę w piasek, ale faktów się nie zmieni. Idzie jesień, i już. :-)
              • ewa553 Re: Flora i fauna -- idzie jesień 21.08.14, 12:42
                no, ja naprzyklad wolalabym sie jeszcze nacieszyc latem i nie mowic ani o jesieni ani o zimie:))
                Tymczasem nocny chlod jest jednoznacznym dowodem na to, ze to koniec lata. Szkoda.
                • felinecaline Re: Flora i fauna -- idzie jesień 21.08.14, 16:41
                  Co "szkoda"? Przecie jak ciagle jeszcze lata to nie jest jeszcze z tym koncem najgorzej.
          • roseanne Re: Flora i fauna -- idzie jesień 21.08.14, 13:24
            w ramach obserwacji zmian poznoletnich
            chojerne wiewiorki ryja mi trawnik zostawiajac skoropki fistaszkow - musi jaki sasiad im podrzucac chyba
            kwitnie wreszcie slonecznik bulwiasty

            ogdodeczek mnie rozczarowuje mocno tym sezonem, cukin zdjelam z 4, pomidorkow ledwo garstke koktajlowych
            gruszkowych zoltych bedzie kilka
            squash sie nie zawiazal ani jeden

            dla mlodej dzis pierwszy dzien powrotu na wyklady
    • jutka1 Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 11.11.14, 12:07
      Z reporterskiego obowiązku donoszę, że do ogrodu wprowadziły mi się bażanty. Hahahahahahaha... :-)))
      • ewa553 Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 11.11.14, 12:14
        ba! Ja tez nie mieszkam juz sama: grabiac liscie odkrylam pod grusza maleho jeza! Przysypalam go natychmiast liscmi, obcielam galezie na sliwie i zbudowalam z nich szalas nad "jerzykiem",
        przysypalam kolejnymi liscmi a nastepnie polozylam na tym drewniane kratki, zeby wiatr nie rozwial jezowego domku. Trzymajcie prosze kciuki, zeby pokochal moj ogrod! Ledwo przyjdzie wiosna, bede sie przychlebiac: podstawie mu kocia karme, bo one to lubia.. No bo nie wierze w bezinteresowna milosc:)
        • jutka1 Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 11.11.14, 12:23
          Jeże są fajne, też u mnie w ogrodzie bywają (nie wiem, czy mieszkają, czy tylko przychodzą w odwiedziny). I jedzą ślimaki. :-) I są znakiem, że jest czyste środowisko. :-)
          • xurek Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 11.11.14, 13:16
            po wyporwadzeniu sie z mieszkania do jego ogrodu wprowadzily sie jeze. Chyba lubia jak nikogo nie ma :)
            • ewa553 Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 11.11.14, 17:13
              jeze zjadaja slimaki, a jakie korzysci konkretne ma sie z bazantow? Poza korzyscia oczywista, radoscia z ogladania tak fajnych sublokatorow.
              • xurek Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 11.11.14, 18:24
                jadlam bazanta kilka razy i byl bardzo dobry, wiec korzysc jest niezaprzeczalna. Zobaczycie, nie potrwa dlugo i Jutka napisze o proszonej kolacj z bazantem jako daniem glownym :)
                • ewa553 Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 11.11.14, 19:17
                  jestes straszny, xurze! :)) Przy<pomina mi to ostatnia jazde w Turcji: przejezdzalismy przez miasteczko i przewodnik nas poinformowal, ze to jedyne miasteczko bez kotow, bo sie tam Chinczycy sprowadzili... Bynajmniej nie zartowal.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 12.11.14, 00:43
        Bazanty sa piekne, takie... tropikalne w wygladzie ;)
        Zbuduj im jakis szalasik w zacisznym miejscu przy krzakach, bo zle znosza mrozy. Mozesz je tez zima dokarmiac - odwdziecza sie latem zzerajac rozne robactwo. Niestety, mleczy nie jedza ;)

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
        • jutka1 Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 18.11.14, 13:16
          Luizo, a szałasik bażanci z czego? Z chrustu?
          Wczoraj znowu buszowały po ogrodzie. Samce były ogromne!
          • ewa553 Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 18.11.14, 13:24
            jak ogromne, to postaw duzy harcerski namiot:)
            • jutka1 Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 18.11.14, 13:29
              Nie no, ogromne, ale jednak mniejsze od harcerzy. :-)
          • luiza-w-ogrodzie Re: Nowi współmieszkańcy w ogrodzie 19.11.14, 00:49
            jutka1 napisała:

            > Luizo, a szałasik bażanci z czego? Z chrustu?
            > Wczoraj znowu buszowały po ogrodzie. Samce były ogromne!

            Jutko, nie tyle szalasik, co kupy chrustu, galezi, pionowo lub ukosnie ustawione scianki/maty wiklinowe lub slomiane. Cos, co je ochroni przed wiatrem i zamiecia sniezna. Bazanty zostaly do Polski zaimportowane z cieplejszego klimatu, bez ludzkiej pomocy w ciagu kilkunastu lat wyginelyby.

            Warto je dokarmiac, ale trzeba uwazac, zeby karmniki nie byly za blisko domow, gdzie moga je zaatakowac psy czy koty. Do karmienia mozna postawic cos takiego:
            https://psymoje.pl/wp-content/uploads/2013/01/1-DSC_1277.jpg

            To ile masz tych bazantow? Typowa grupka to samiec i 4-5 samic. Samce rzeczywiscie sa ogromne, wystarczylyby na kilka obiadow i fajna ozdobe kapelusza ;)

            Luiza-w-Ogrodzie
            Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • jutka1 A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 18.11.14, 13:24
      Przed wyborami w sklepiku były rozłożone ulotki, w oknach plakaty, różnych kandydatów. Mieszkańcy wsi są podzieleni politycznie, więc wielu dyskusji w sklepie nie było, ale opowiadano mi różne zabawne sytuacje, typu: ok. 5:30, zaraz przed otwarciem sklepu, ktoś pod osłoną nocy przykleił na sklepie kartkę papieru, gdzie markerem odręcznie napisał wielkimi literami: "Nie głosujcie na Iksińskiego, bo to oszust !!! ".

      Już po wyborach, o dziwo Platforma we wsi poradziła sobie znakomicie, teraz powrót do normalnych nowinek ze sklepiku. :-)
      Wchodzę dzisiaj, dzień dobry - dzień dobry, patrzę do chłodni i mówię: "O! jaki ładny salceson! Dobry jest?", a pan pomocnik na to "To ty jadasz salceesooon???".
      "A co?"
      "A bo nie wyglądasz".
      No i od razu miałam ochotę wdać sie w dyskusję, jak wygląda zjadacz salcesonu, ale przyjechała dostawa i nie było jak. :-)
      A może ktoś z najbliwszego foruma wie i się wypowie? :-)
      • chris-joe Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 18.11.14, 22:33
        Oj, Jutka, bo na twojej wsi caly czas pewnie sobie wizualizuja panisie w swiecie bywsza ("w Paryzewie czesto wysiaduje, wicie"...), jak to zajada lososie, slimaki, zaby i kawiory, oraz inne potrawy co polskich imion nie maja, popijajac rozowym szampanem.
        A z salcesonem to sie zadaje tylko wtedy, gdy sie z parobkami po tym szampanie mizia i tym parobkom sie wlasnie salceson czasem odbije. I to panisie bardzo rajcuje. Oj, maja tam ubaw :))))
        • xurek Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 18.11.14, 23:19
          :) :) :). You made my day :). I tym optymistycznym akcentem koncze dzien roboczy i ide sprawdzic, czy w lodowce nie ma salcesonu, skoro chlopa dzisiaj brak :)
          • chris-joe Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 18.11.14, 23:41
            Przyznam, ze tez bym chetnie salceson zazyl. Scisk, Xur, w salcesonowej solidarnosci ;)
            • luiza-w-ogrodzie Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 19.11.14, 00:56
              He he widze, ze ta wizualizacja parobkow napedzanych salcesonem, z ktorymi zabawiaja sie "panstwo" wplynela na apetyty ;) Osobiscie salcesonu nie znosze, ale kawioru tez nie, wiec salcesonowej akcji nie bede popierac no ale de gustibus non est disputandum Niemniej smacznego zycze i ide sobie narwac malin ;D

              Luiza-w-Ogrodzie
              Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
              • chris-joe Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 19.11.14, 01:34
                Jestem kulinarny demokrata: i salceson, i kawior, najchetniej czarny. Ale nie razem. O chryste, zaraz sie doczepia... Na szczescie Wanna nadal sie ugniezdza przy kanalach... ;)
                • luiza-w-ogrodzie Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 19.11.14, 02:50
                  chris-joe napisał:

                  > Jestem kulinarny demokrata: i salceson, i kawior, najchetniej czarny. Ale nie r azem. O chryste, zaraz sie doczepia... Na szczescie Wanna nadal sie ugniezdza przy kanalach... ;)

                  Czyli jak czarny, to w towarzystwie salcesonu, czy jak? ;))))

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
                  Jak gadać z królikami
                  • chris-joe Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 19.11.14, 03:08
                    O jezu... moglem sie domyslac: Jak nie Wanna, to Lu sie wyczochra z grzed kalarepy czy antypodycznych odpowiednikow, o ktorych nikt na polnocy nigdy slyszal; gumiaki szlauhem osika, lapska o portki otrze i sie do klawiatury dopcha potem upalnym ja z czola zraszajac, by mi dogryzc. Thanks so much, sheila... Back to your rabbits, now. Run along! ;))
                  • xurek Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 19.11.14, 08:23
                    wiedzialam, ze mam nie wlaczac tego foruma zanim nie skoncze porannej roboty. Teraz miast wizji uporzadkowanych kolumn zracjonalizowanego do bolu reportingu widze jedynie czarne muskularne klaty oblozone plastrami salcesonu splywajacego powoli po spoconych miesniach pulsujacych w takt bebnow zrobionych z beczki po sledziach w wiejskim sklepiku.

                    I pracuj tu teraz, ludu roboczy.....
                    • jutka1 Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 19.11.14, 09:06
                      A Wy to wszystko scurvicie na seks, no.
                      :-))))))))))
                      • ewa553 Re: A tymczasem w sklepiku wiejskim... :-) 19.11.14, 09:15
                        ale jak fajnie srannym brzaskiem przeczytac:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka