maria421
30.08.04, 16:58
...przy ktorych nasze problemy okazuja sie malutkie.
Otoz, drodzy moi, nawiazalismy kontakty sluzbowe z Lotwa. Ja tu, we wlasnej
osobie odbylam dwudniowa podroz do tej pieknej krainy na poczatku czerwca
tego roku, ale nie uwazalam za konieczne PT Forumowiczow o tym poinformowac.
Spotkalam tam roznych ludzi, jedni mowia tylko po lotewsku, inni po rosyjsku,
jedni maja lotewskie , inni rosyjskie nazwiska. Wsio rawno, myslalam sobie.
Ze wcale nie wsio rawno okazalo sie, kiedy nasi nowi znajomi zapragneli
zlozyc rewizyte i poprosili nas o zaproszenie! Z poczatku myslalam
sobie "sierotki jakies, jeszcze do nich nie dotarlo, ze sa w UE, czy jak?"
No i wiecie co sie okazalo? Ponad 30% ludnosci Lotwy to Rosjanie. Po
separacji Lotwy tylko ci Rosjanie, ktorzy urodzili sie przed 1940 rokiem i
ich potomstwo dostali lotewskie obywatelstwo. Wszyscy inni nie. Nie maja
lotewskiego obywatelstwa, ani paszportu, tylko dokument "Alien Citizen".
Paszportu rosyjskiego tez nie posiadaja. Sa bezpanstwowcami. Ciekawa
jestem , czy w podobnej sytuacji sa tez Rosjanie na Litwie i w Estonii.
To tak, jako ciekawostka.