Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 276 :-)))

04.10.14, 17:29
Otwarte :-)

Poprzedni Pierdulon:
forum.gazeta.pl/forum/w,14420,154727133,154727133,O_pierdulach_Odc_275_.html
Obserwuj wątek
    • xurek reportarz z budowy tresc 04.10.14, 18:43
      Dzisiaj na budowie nie dzialo sie nic specjalnie ciekawego oprocz tego, ze moj pierwszy dyzur kuchenny skonczyl sie rozgotowaniem klusek I spozyciem czegos na ksztalt kluskowego morpha.
      Ale panowie twierdzili, ze tylko forma byla do niczego a smak calkiem calkiem.


      Za to wczoraj znow umknela mi superakcja. Pierwszy kontener zostal zapakowany na ful i przyjechala ciezarowka go odebrac i wyrzucic tam gdzie sie takie kontenery smieciowe wyrzuca. Jak ciezarowa go juz podnosila na lancuchach z kontenera wyhynal kot sasiadki i zamialczal zalosnie, ale bal sie wyskoczyc wiec odjechal ze simeciami. Maz polecial do sasiadki i zdal sprawozdanie chociaz kota nie lubi bo on sra w naszym ogrodku.

      Sasiadka wpadla w panike I zadzownila to meza ktory znajdowal sie w St. Gallen czyli jakies 200 km stad zeby COS zrobi. Maz zadzownil do mojego meza by sie dowiedziec co to za firma po czym zadzwonil do firmy informujac ze absolutnie nie zgadza sie na recycling kota. Uczynil to ponoc w ostatniej chwili, na czym owa ostatniosc polegala nie dowiedzialam sie w detalach, w kazdym badz razie kot zostal odzyskany z kontenera jednakoz nie bez usterek, wiec musial przez wlasiciela zostac zawieziony do weterynarza ktory to stwierdzil wyskoczenie czegostam (nie zczailam tak dokladnie) ze stawu biodrowego co od razu naprawil, ale dzisiaj kot kuleje I nie chce skakac. Nie zbliza sie rowniez do nowego kontenera, wiec kto wie, moze przestanie rowniez srac w naszym ogrodku.
    • xurek reportarz z budowy - zdjecia 04.10.14, 18:51
      to jest ta sciana z mojej poprzedniej opowiesci co to jeszcze pare dni temu byla przed skretem do lazienki
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/t7wcAC1QtpbU2ZCGoX.jpg

      tutaj dokumentacja losu, ktory sciane spotkal
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/wSFdFC60OmaOfCD2gX.jpg

      efekt koncowy dnia pracy:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/1zUyvMsPY7ZByU331X.jpg[img]

      a to wyglad docelowy dzisiejszym popoludniem:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/GNjIqocuiqaoAYaFuX.jpg

      tutaj moje nowe drzw do kuchni: i love it:)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/47Cb6ZTRdqaswMvsyX.jpg
      • chris-joe Re: reportarz z budowy - zdjecia 04.10.14, 20:46
        Jessuu, jak wre! Juz prawie cozy :)
        Nad kotem az zamarlem...

        Co do jednego duzego kluska: Pare miesiecy temu mialem kilka osob, jedna z osob miala trawke, ktora mi sie bardzo rzadko zdarza. Przyrzadzalem drob w piekarniku. Tyle, ze czas z trawka trudno mierzyc, wiec drob sie lekko zweglil na zewnatrz. Niemniej zostal podany do stolu, wraz z przyborami do skrobania. WSZYSCY drobiem byli zachwyceni i skupieni nad jego niepowtarzalnym smakiem. Zostaly jeno suche kostki ;)
    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 05.10.14, 05:25
      Rose, jak masz odpowiadac to tu, bo sie stary pierdulon przeleje i Jutka przypierdoli ;)
      • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 06.10.14, 04:10
        wrocilismy cali, nie do konca zdrowi, bo skok temperatury w dol objawil sie przeziebieniem u kociarzy i u mnie
        reunion wielce udane
        wizyty w niagarskich winnicach owocne
        kota wielce zadowolona, mruczy jak traktor
        • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 06.10.14, 08:25
          Welcome back, Rose. :-)
          Zdrowia życzę. :-)
          • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 06.10.14, 09:09
            Rose, czy to byl jakis koci meeting? Tak jakos zafrapowalo mnie to, bez próby ofc zagladania w intymnosc koty :-))
            • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 06.10.14, 12:07
              nie byl koci myting :-)
              bylo 10 lecie, odkad firma w ktorej M oracowal zostala wykupiona i ludzie pracujacy ze soba pare lat sie porozchodzili po swiecie
              wspomnieni kociarze, czy tez krolikarze, to para naszych przyjaciol - nasza zastepcza rodzina, bo znamy sie ponad dekade i spedzamy wiekszosc okazji z nimi, maja parke krolikow i opiekuja sie kolonia ulicznych kotow ( teraz chyba kolo 12 zadowolonych ogoniastych )

              transport powrotny byl naszym autem w 4
    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 05.10.14, 05:33
      Tu sobota sie rozlazla miedzy brudnymi paluchami u stop. Jakies pranie (bo Blues olala i nie przyleciala), jakies zakupy, doprowadzenie rozpieprzonych zatok do lekarza. Na podworcu listopad. Pieprze, kurcze, take sobote.
    • jutka1 Niedziela, mglisto 05.10.14, 09:04
      Mgła, mgła, mgła. Biała wata. 7 stopni. Brrr.
      Ale podobno dzień ma być słoneczny, czekać więc tylko wypada, dopóki mgła się nie podniesie. :-)

      Plany na dziś też trochę mgliste, ale chyba pojedziemy do miasta i poszwałędamy się po knajpach. :-)))

      Miłej niedzieli :-)
      • blues28 Re: Niedziela, mglisto/ w Iberii slonecznie 05.10.14, 09:41
        Obudzilam sie z bólem gñowy nie wiedziec czemu. To jest jedyna przyczyna, ze nie polecialam prac i prasowac do Kanady :-)
        U mnie lato ani mysli sie zwijac, choc uwaga, uwaga: w Retiro jest juz mocno kolorowo.
        Zachwycajaco i pieknie:
        https://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/43396252.jpg

        https://c2.staticflickr.com/4/3221/2924413562_23e3299312.jpg

        Pochlonelam opowiesci Xura i jak CJ zdretwialam nad losem kota. A jak patrze na budowe to tak mi chodzi po glowie, ze kupienie golego placu i wybudowanie na nim palacu (rym niezamierzony) jest o wiele prostsze niz przebudowa starej, solidnej chalupy. Choc ta druga i urode i historie bedzie miala wieksza.

        Na razie snuje sie próbujac wybic sobie z glowy ból glowy. Potem zobacze.
        Milego!
        • maria421 Re: Niedziela, mglisto/ w Iberii slonecznie 05.10.14, 10:02
          Tu tez slonecznie i pieknie bardzo. W ogrodzie liscie juz opadaja , mam co grabic, ale w taka pogode robie to chetnie.

          Milej niedzieli.
        • jutka1 Re: Niedziela, mglisto/ w Iberii slonecznie 05.10.14, 10:03
          O matko, jak pięknie! :-)

          Jeśli wyjdzie słońce, to zrobię fotki winobluszczy "na terenie". Mają teraz najpiękniejsze kolory.

          Co do remontów starych chałup, to masz, Bluesie, rację. I z doświadczenia powiem, że mimo upierdliwości odrestaurowywania starej chałupy (zamiast postawienia nowej i szlus po sprawie), wolę stare domy z duszą. :-)
    • swiatlo Wy tu o pierdułach, a Ania Przybylska odeszła 06.10.14, 06:07
      Moja najbardziej ulubiona polska aktorka z pokolenia po mojej emigracji.
      Piękna dziewczyna, potem piękna kobieta. Nie miałem pojęcia że zmagała się z chorobą.
      Co za smutna wiadomość!
      • jutka1 Re: Wy tu o pierdułach, a Ania Przybylska odeszła 06.10.14, 08:24
        Bo tu jest wątek o pierdułach, a nie o śmierciach.
        A Przybylskiej szkoda.
        • blues28 Re: Wy tu o pierdułach, a Ania Przybylska odeszła 06.10.14, 09:10
          Nie znalam, ale czy to byla ta dziewczyna z Trójmiasta? Zal :-(
    • jutka1 Poniedziałek, mglisto, chłodno ale slonecznie 06.10.14, 09:04
      Słońce zaczyna wychodzić zza przerzedzającej się mgły. Jest chłodno, tylko 7C. Brrr.
      Zaraz wychodzę do miasta i czeka mnie tam niezły kociokwik, aż się boję myśleć. Na jeden termin nałożył mi się drugi, i nie wiem, jak dam radę z oboma. :-///
      No nic. Ryjem do przodu.

      Miłego dnia :-)
      • blues28 Re: Poniedziałek, mglisto, chłodno ale slonecznie 06.10.14, 09:17
        Musze discrepowac, bo ani mglisto ani chlodno, ot rzesko i juz i slonce rozmiaru patelni do paelli rozgaszcza sie na niebie.
        Pisze w biegu, bo zaraz musze do La Paz, potem mam szybka ale mila kawe z psiapsiólka, a potem ide do mojej akupunkturzystki.
        A juz jeszcze potem, do duzego sklepu z materacami. Nagle (a w zasadzie nie nagle) uznalam, ze porzadne rozejrzenie sie i obadanie wszystkich mozliwosci jest duzo rozsadniejsze niz natychmiastowy zakup w najblizszym sklepie. Choc moze sie okazac, ze relacja cena/jakosc moze byc najlepsza z mojego sklepu. Ale sprawdzic trzeba.

        Acha, Boss czy jak kto woli Bruce Springsteen ukonczyl 65 lat. Splendid 65 lat. Forever young, Bruce!! :-)
        • jutka1 Re: Poniedziałek, mglisto, chłodno ale slonecznie 06.10.14, 09:40
          Dobry materac (i dostosowany do wymagań kręgosłupa etc. każdego z osobna), to podstawa, a że dobre materace są drogie, to i Twoje podejście jest bardzo rozsądne. :-)
          Też lecę. Baj... :-)
    • blues28 Wtorek dalej sloneczny ;) 07.10.14, 09:16
      Choc temperatury nieco nizsze, jakies 24-25 st. Od czwartku nadciagna deszcze, troszke sie ochlodzi, ale i tak na poziome jak lubie.

      Zaraz ide do La Paz (w pazdzierniku rzadki bedzie dzien kiedy nie pójde) i zajmie mi to caly ranek.
      Dziennik TV caly czas powtarza o zakazeniu ebola pielegniarki, która zajmowala sie chorym misjonarzem. Mimo przestrzegania protokolu, ubran, rekawic ocgronnych, wirus przedarl sie i teraz jest pierwszym (znanym) przypadkiem zakazenia na terenie Europy. Ale zanim zdiagnozowano chorobe, przez ponad tydzien czasu kobieta prowadzila normalne zycie, kontaktowala sie z ludzmi. Pytanie czy wirus przeskoczyl na kogos jeszcze? Brrr...
    • jutka1 Wtorek, chłodno ale słonecznie 07.10.14, 09:34
      Pogoda jak w tytule, plus silny wiatr. Mam nadzieje, że nie przywieje deszczu, bo na wieczór planujemy ognisko. Maniek ma też sie zjawić. :-)))

      A dzień spędzamy na rozmowach i wiszeniu na sofach. :-)
      Na obiad zrobię sałatkę z soczewicy na ciepło, z vinaigrettem i smażonym wędzonym boczkiem, i natką pietruszki. :-)
      Jak widać, robię sobię dzisiaj przerwę w pracy, bo należy mi się, jak psu gnat. O! :-)

      Miłego dnia :-)
      • chris-joe Re: Wtorek, chłodno ale słonecznie 07.10.14, 10:30
        U nas (jeszcze przedswit, ale spania koniec) od rana duje, ma byc mokro, stopni nascie do 20. Weekend za to (dlugi, bo dziekczynny) ma byc calkiem calkiem, wiec chodzi po glowie ostatnia wycieczka do VT.

        Tu tez ebola ebola. Jak wiecie i na naszym kontynencie jest pierwszy przypadek, choc jeszcze nie w Kanadzie. Media uspokajaja, jestesmy zwarci i gotowi, szpitale dyzurne wyznaczone, bezposrednich lotow z miejsc skazonych do Kanady nie ma itp. Keep calm and carry on.
        Bylem w przychodni z mymi koszmarnymi zatokami i tam od razu w recepcji opis symptomow i co robic.
        Jak nie sraczka, to przemarsz wojska :)
        • xurek Re: Wtorek, chłodno ale słonecznie 07.10.14, 12:21
          Gdzie ekip budowlanych trzy jest tak jak tam, gdzie kucharek szesc. Jedni drugim podkradaja narzedzia (a przynajmniej tak twierdza), kazdy pracuje oczywiscie o niebo lepiej niz ci pozostali i gdyby nie oni to szloby mu znacznie zreczniej, lepiej, szybciej i wogole.

          Ja tam nie wiem bo sie nie znam ale przyznac musze, ze rodacy znacznie „porzadniej“ pracuja, czyli sprzataja wszystko co napaprali od razu, wiec burdel jest do ogarniecia. Za to elektryk jak skul kawalek sciany to zamienil cale pietro w pobojowisko i sobie poszedl.

          Wczoraj bylam na calodniowej wycieczne do sklepow budowlanych u somsiada za polnocna granica razem z jednym z szefow polskiej firmy. Ciekawe rozmowy i fajny facet ale mimo wszystko zdecydowanie preferuje zakup butow, torebek tudziez bizuterii jak rowniez zarcie w jakies milej restauracj a nie barze sklepu OBI.

          Chwilowo jest u nas betonowy Amaggedon, ale to w osobnym wpisie.

          Poza tym Ebola tez martwi mnie znacznie bardziej niz islamisci tudziez grozaca deflacja Franka. To, ze wystapi w Europie / Ameryce / Azji i Australii bylo moim zdaniem li tylko kwestia czasu. W kosciele meza epidemia ma zupelnie inne znaczenie: sa tam osoby z Liberii i Sierra Leone, jedna kobieta stracila dwie siostry, inna matke. Wszyscy sa zdeprymowani wlasna bezsilnoscia i sparalizowani strachem. NIeufnosc wsrod Afrykanczykow jest niesamowita wrecz, jezeli ktos wlasnie wrocil z Nigerii to jest proszony by przez co najmniej dwa tygodnie kosciola unikal i nikt nie chce sie z nim spotykac, moj maz w ogole najlepiej nie spotykal by sie z nikim ze swoich znajomych a przyjaciel pracujacy na lotnisku rozwaza wziecie dluzszego bezplatnego urlopu tudziez zmiane pracy.

          Bluesie, jak odbieraja sytuacje lekarze w Twoim szpitalu? I jak Ty sie czujescz chodzac tam czesto?
          Trzymam kciuki za jak najszybsze zakonczenie czestych wizyt.
          • blues28 Re: Wtorek, chłodno ale słonecznie 07.10.14, 15:15
            Xurku, szczerze mówiac nie wiem. Mój szpital to jest “matka baza” i sprawuje nadzór administracyjny i naukowo-merytoryczny nad oddzialem zakaznym Carlos III, gdzie mialo miejsce zakazenie. Ten szpital fizycznie jest dosc odlegly od mojego ale cala sluzba zdrowia mobilizuje sie i protestuje, jest bardzo niespokojna, i sytuacja rzeczywiscie nie wyglada dobrze.
            Media zas podkrecaja ten niepokój, nie mozna otworzyc internetu ani nastawic dziennika TV zeby nie zderzyc sie z natlokiem informacji budzacej troske i obawe.
            Dla wlasnego zdrowia psychicznego uwierze politykom, którym z zasady nie wierze, a którzy zapewniaja pelna kontrole nad sytuacja w ciagu 21 dni (czas karencji i wyklucia sie ew. nowych przypadków).
            Ale Afryka nie jest na innej planecie, w gruncie rzeczy blisko, liczba zachorowan rosnie a srodków do zwalczania epidemii praktycznie nie ma.
            • xurek Re: Wtorek, chłodno ale słonecznie 07.10.14, 17:03
              czy wiadomo w jaki sposob doszlo do zarazenia? Mnie sie wydaje ze powoli do rzadow krajow europejskich i innych dociera, ze latwiej i taniej bedzie zwalczac epidemie w Afryce niz we wlasnych krajach.

              Od Nigeryjskiej sekcji slyszalam wersje, ze miejscowi uzdrowiciele wyleczyli jakies wypadki Eboli uzywajac srodkow zielnych znanych im od dawna, ale nie wiem czy to prawda. Szwajc twierdzi, ze zaczal "przyspieszona wersje testowania szczepionki" i ze za pol roku powinna takowa istniec, ale tez wydaje mi sie to przesadzonym optymizmem.

              W Liberii i Sierra Leone zas nastapilo ponoc istne polowanie na tych, ktorzy przezyli Ebole. Powodem jest krew z anycialami, ktora ponoc kupuja nielegalnie koncerrny farmaceutyczne za jak na tamtejsze warunki bajonskie sumy. Mieszanka checi zarobienia z checia znalezienia lekarstwa jest iscie piorunujaca, ludzie ci musza sie ukrywac i uciekac ze swoich krajow. Paranoja.

              • blues28 Re: Wtorek, chłodno ale słonecznie 08.10.14, 09:29
                Tutaj demnstracje, przepychanki, zadania scinania glów i inne lowienie czarownic. Nawet Bruksela zada wyjasnien.
                Nie jestem lekarzem, ale przy tak groznym wirusie i nawet przy zachowoaniu maksymalnych srodków ostroznosci wydaje mi sie, ze prawdopodobienstwo zarazenia, nawet minimalne, zawsze istnieje.
                Pielegniarka obslugiwala chorego hiszpanskiego misjonarza sprowadzonego z Sierra Leone. W jakim momencie i z jakiego powodu nastapilo zakazenie? Nie wiadomo. Wiem o trzech przypadkach chorych obywateli hiszpanskich sprowadzonych do Madrytu na leczenie. Dwóch zmarlo, a jedna kobieta zwalczyla wirus.
                I tak: teraz chora pielegnierke leczy sie podajac krew ozdrowialej kobiety, bo wytworzyla przeciwciala zwalczajace wirusa. Dodatkowo, jakis nowy specyfik w fazie próbnej. Podobno sa oznaki poprawy. Takze te wampiryczne lowy na ozdrowialych w Afryce maja swoje podstawy.
                Dodatkowo cztery osoby z najblizszego otoczenia chorej sa w szpitalu w izolatkach i pod scisla kontrola. Kontrola i obserwacja objeto równiez ok. 50 osób, które mialo stycznosc z chora i mogly sie zarazic.
                Jest tez wojna medialna o psa pielegniarki Kotluja sie zwolennicy od zabic natychmiast z milosnikami zwierzat krzyczacymi kwarantanna i obserwacja. Wreszcie sa naukowcy wolajacy o wykorzystanie tej okazji do przeprowadzenia badan nad wirusem u psów i generalnie poszerzenia wiedzy o tej chorobie.
                A w ogóle nastawienie porannych wiadomosci wpedza w nastrój lekko paranoiczny.
    • jutka1 Środa, deszcz 08.10.14, 08:47
      Ognisko wczoraj się nie odbyło z powodu wichury, ale posiedzieliśmy w domu, spożywając kaszankę z jabłkami/cebulą/majerankiem/białym winem. Było to przepyszne. :-)

      A po południu stanę się bezgościowa. Żal, że już koniec wizyty. :-(

      Xurku, przeżyć remontowych nie zazdroszczę, jak już wcześniej pisałam, ale światełko na końcu tunelu jest tego warte! :-)))
      Bluesie - rozumiem, że sytuacja zębna (zam.) jest pod kontrola, zagoiło się etc.?

      A propos remontów. Gdzieś mi rura przecieka, więc zadzwoniłam do ubezpieczalni, przysłali pana do stwierdzenia szkody, i też mnie czeka nalot robotników. Hmmm. Jak nie urok...

      Miłego dnia :-)
      • blues28 Re: Środa, deszcz 08.10.14, 09:43
        U mnie ponoc ostatni letni dzien, bo od jutra ma zaczac padac i temperatury spadna do 22 st, a nawet do 20.
        Zaraz ide do La Paz, ale nie chce mi sie, zwlaszcza ze przed szpitalem (moim) wielka manifestacja i zadyma. Rozumiem niepokój, ale co nam da dymisja minister zdrowia? Przywróci zdrowie pielegniarce? Odsunie grozbe choroby od pozostawionych w kwarantannie i oczekujacych na wyniki? Kurcze, teraz trzeba zwartych dzialan, a nie politycznego lania sie po mordach.

        Ja nie mam remontu (konstatuje nieustanne wyrazy wspólczucia dla Xura, a teraz i dla Jutki), za to sasiad nade mna ma! I to bardzo halasliwy! Poniewaz grzecznie uprzedzil, ze robi remont generalny, to wkladam morde w beczke po sledziach i potulnie znosze, mloty udarowe, pily i inne nieludzkie lomoty.

        Nabylam materac, drogi, tusze ze dobry i czekam na dostawe jutro lub pojutrze. Tyle, ze pojutrze ranek spedzam w La Paz, a po poludniu u dentysty. Saga dentystyczna dopiero sie zaczela, niestety, bedzie miala ciag dlaszy i nawet myslec mi sie o tym nie chce.
        No ale, cytujac Cie Jutka, ryjem do przodu.
        Milego dnia Wam zycze :-)
        • jutka1 Re: Środa, deszcz 08.10.14, 09:58
          Trzymaj się, Bluesie.

          Ja się zastanawiam, co wydać na obiad: mielone, penne arabbiata, czy tortilla de patatas con cebolla? Hmmm.
    • maria421 Wielki Final 09.10.14, 08:21
      czyli bede sie chwalic:)

      Od wtorku 7 pazdziernika moja corka jest adwokatka.

      Ostatni egzamin zdawala akurat w jej rodzinnym miescie, w sadzie w Kassel, wiec przed egzaminem mogla sie wyspac w rodzinnym domu, a i ja moglam lepiej zorganizowac swietowanie tego wydarzenia.

      Ciesze sie i jestem dumna :)
      • jutka1 Re: Wielki Final 09.10.14, 08:25
        Gratulacje dla córki! :-)
      • xurek Re: Wielki Final 09.10.14, 13:01
        ja tez bym sie cieszyla i byla dumna. To musi byc bardzo fajne uczucie, ze dziecko stoi juz calkowicie na wlasnych nogach w pelni wyksztalcone i niezalezne.

        Swoja droga jak ten czas leci: pamietam jeszcze jak pisalas o jej maturze i zastanawianiu sie nad wyborem studiow :)
        • blues28 Re: Wielki Final 09.10.14, 14:20
          Gratulacje dla córki :-)

          W Madrycie pierwszy prawdziwie jesienny dzien, deszcz, chmury i tylko 18 st.
          Caly ranek spedzilam w La Paz, jutro czeka to samo a nawet troche upierdliwiej.
          Ale nic to!
          Po poludniu nie wychodze, bede czytac i ogladac domowe kino :-)
      • roseanne Re: Wielki Final 09.10.14, 15:55
        gratulacje :-)

        piekna sprawa



        u nas gwizdzi, ale juz nie leje i nie wali gradem
        bedzie dlugi weekend, dzien indyka i moze spacery w kolorowych lisciach
        • maria421 Re: Wielki Final 09.10.14, 18:56
          Dzieki za gratulacje:)

          Od matury mojej corki minelo 10 lat... A od ukonczenia studiow juz 4, 5 roku.
          W Polsce jak jest sie magistrem prawa, to chociaz w jakims urzedzie mozna sie zatrudnic, w Niemczech samo skonczenie studiow wlasciwie nic nie daje.

          Po studiach idzie sie na rok tzw. "Repetitorium" , czyli kursu przygotowujacego do pierwszego egzaminu panstwowego. Potem mozna przystapic do egzaminu panstwowego I stopnia, ktory jest dwustopniowy. Czyli najpierw zdaje siez 6 egzaminow pisemnych po 5 godzin. Potem czeka sie 3 miesiace na wyniki, i jezeli sie zdalo, to jest sie dopuszczonym do 5-godzinnego egzaminu ustnego. I wtedy dopiero mozna powiedziec ze jest sie prawnikiem i starac sie o tzw. "Referendiariat", co jest podobne do polskiej aplikacji i trwa dwa lata. Ale chociaz przez te dwa lata zarabia sie jakies panstwowe pieniadze. Potem trzeba zdac egzamin panstwowy II stopnia, tez 2 stopniowy. Najpierw 8 egzaminow pisemnych po 5 godzin kazdy, potem 4 miesiace oczekiwania na wyniki i jezeli sie zdalo czesc pisemna, to jest sie dopuszczonym do egzaminu ustnego, ktory u mojej corki trwal od 9.00 do 15.10 , z paroma przerwami.

          Tak wiec moja corka , po 10 latach studiow jest.... bezrobotna adwokatka :), ale mamy nadzieje ze ten status nie potrwa dlugo.

          Gdyby ja naszla ochota na "sluzbe panstwowa", czyli bycie sedzia, prokuratorem, notariuszem, to musialaby jeszcze 3 lata byc assesorem tych zawodow i potem zdawac kolejne egzaminy.
          Na szczescie nie ma takich aspiracji.

          Teraz bedziemy trzymac kciuki zeby jakas dobra robote znalazla :)

      • chris-joe Re: Wielki Final 09.10.14, 23:27
        Nieee no, gratulacje dla cory :)
        • swiatlo Re: Wielki Final 09.10.14, 23:45
          chris-joe napisał:

          > Nieee no, gratulacje dla cory :)
          >

          Dla matki, bo tak dobrze córkę wychowała i wykształciła... :)
          • chris-joe Re: Wielki Final 10.10.14, 00:00
            Jak core wychowala, tego nikt z nas tutaj nie wie. Wyksztalcily ja zas chyba szkoly i uczelnie glownie i to cora wszystkie te egzaminy wyszlifowala. Jesli zas to w istocie Maria jej cala wiedze prawnicza do glowy wbila, to -w samej rzeczy- beret z czerepa :)
            Nie zapominajmy tez o kindlu, ktory swego czasu JA Marii dla corki railem, i na tym kindlu cora wszystkie prawnicze ksiegi zmagazynowala. Wiec, tenteges, i mnie sie choc krzyna tych gratulacji nalezy, nie? ;)
            • swiatlo Re: Wielki Final 10.10.14, 03:15
              chris-joe napisał:

              > Jak core wychowala, tego nikt z nas tutaj nie wie. Wyksztalcily ja zas chyba sz
              > koly i uczelnie glownie i to cora wszystkie te egzaminy wyszlifowala. Jesli zas
              > to w istocie Maria jej cala wiedze prawnicza do glowy wbila, to -w samej rzecz
              > y- beret z czerepa :)
              > Nie zapominajmy tez o kindlu, ktory swego czasu JA Marii dla corki railem, i na
              > tym kindlu cora wszystkie prawnicze ksiegi zmagazynowala. Wiec, tenteges, i mn
              > ie sie choc krzyna tych gratulacji nalezy, nie? ;)
              >

              Faktycznie, to wychodzi na to że to Ty jej córkę wychowałeś na prawnika! Mario, musisz dać Chrisowi ten kredyt.
              • maria421 Re: Wielki Final 10.10.14, 07:55
                Dzieki, chlopaki:)

                Chris, ile razy widze Kindle w rekach mojej corki, tyle razy o Tobie mysle z wdziecznoscia za rade, bo ona rzeczywiscie rozne kodeksy na tym urzadzeniu ma.

                To, do czego doszla, to jest tylko i wylacznie jej zasluga, glownie jej silnej woli, zeby przez te wszystkie etapy przejsc.

                Moja rola byla tylko wspierajaca- duchowo i finansowo:)

                Poza tym jest piatek, cieply i jak dotad bez deszczu.

                Zycze milego dnia:)
                • swiatlo Re: Wielki Final 10.10.14, 08:06
                  maria421 napisała:

                  > Dzieki, chlopaki:)
                  >

                  Mnie nie dziękuj, bo ja przecież nic nie pomogłem. Wręcz przeciwnie, odciągałem Ciebie od córki swoimi wpisami. :)

                  >
                  > To, do czego doszla, to jest tylko i wylacznie jej zasluga, glownie jej silnej
                  > woli, zeby przez te wszystkie etapy przejsc.
                  >

                  Nie umniejszaj Chrisa, nie umniejszaj! :)
    • jutka1 TGIF :-) 10.10.14, 08:36
      Za oknem słońce i lekko przymglone niebieskie niebo. Ma być 21C!

      Na tapecie mam dziś znowu mnóstwo rzeczy do napisania/zrobienia, i mam perspektywę pracującego weekendu. :-/
      Oh well.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: TGIF :-) 10.10.14, 11:31
        Tu tez piekny dzien.
        Bylam juz dzisiaj w salonie samochodowym zmienic opony na zimowe, w tym roku bardzo wczesnie urzadzaja akcje zmian opon, normalnie robia to na przelomie pazdziernika i listopada.

        A propos poruszonego tu tematu eboli, przypomniala mi sie epidemia czarnej ospy we Wroclawiu w 1963 roku. Dobrze to pamietam, bo bylam wtedy na wakacjach u ciotki w Kamiennej Gorze , musialam byc szczepiona i balam sie ze mama po mnie nie bedzie mogla przyjechac zeby mnie zabrac do Lodzi.

        Caly Wroclaw byl wlasciwie wtedy "miastem zakazanym", pomimo tego, ze istnialy juz skuteczne szczepionki przeciw czarnej ospie . Tylko dzieki temu i dzieki przymusowym szczepieniom udalo sie nie dopuscic do pandemii.

        historia.newsweek.pl/ospa-we-wroclawiu--jak-piecdziesiat-lat-temu-zabijala-czarna-pani,95724,1,1.html
        Szczepionki przeciw eboli nie ma , ani zadnego specjalnego "kordonu sanitarnego" wobec panstw dotknietych ebola tez nie...

        Dlatego czarno widze.
      • chris-joe Re: TGIF :-) 10.10.14, 11:44
        Sie jednak uparlismy i znow, po raz ostatni w tym roku, jedziemy dzis po fajrancie do VT. Z cala sterta betow i uszatek, bo noca bedzie ze 4C, za dnia nascie.
        Za to, wlasnie widze, we wtorek-srode w Montrealu wyskoczy ponad 20C, w porywie niemal 30C!
        A w przyszla sobote na Kube. Tam zas caaalkiem inna historia :)
        • jutka1 Re: TGIF :-) 10.10.14, 16:41
          Matko, jak Wam zazdroszczę tej Kuby!...

          Zrobiłam dzisiaj więcej, niż zaplanowałam, i może uda się mieć w weekend jeden dzień wolny? Mam nadzieję... bo zmęczona jestem trochę, a w poniedziałek prosto z lokalnej pracy jadę na lotnisko, lecę do Warszawy, z Okęcia prosto do pracodawcy, i tam do nocy w środę praca na pięć gwizdków, bo mamy termin wysłania projektu. W czwartek bladym świtem z powrotem na lotnisko i na Dolny Śląsk, a w czwartek wieczorem mam tutaj "w powiecie" duże spotkanie, na którym być muszę. Trochę dużo tego. :-/

          No nic. Jakoś dam radę, a jeśli jutro zrobię co mam do zrobienia, to w niedziele strzelę dolce far niente i naładuję baterie. O.

          Stokrotka prosiła przekazać, że wszystko OK, gra i buczy, tęskni za nami ale ciągle jest odcięta od netu. Podejrzewam, że odezwie się, jak się już umości zagramanicą. :-)
          • roseanne Re: TGIF :-) 10.10.14, 17:20
            Stokrocie prosze wzajemnie usciskac i pozdrowic

            my planujemy Kube na poczatek grudnia, jak juz zupelnie paskudnie sie zrobi

            ide siekac salatke jarzynowa, obowiazkowe papu na jesienne dlugie weekendy
    • maria421 Pokojowy Nobel 2014 10.10.14, 14:36
      calkiem dobry wybor. Jezeli nie ma nikogo, kto by mial specjalne zaslugi na rzecz pokoju na swiecie, to niech chociaz Nobel zwroci uwage na tych ktorzy walcza o prawa kobiet i dzieci.
      • swiatlo Re: Pokojowy Nobel 2014 10.10.14, 19:17
        maria421 napisała:

        > calkiem dobry wybor. Jezeli nie ma nikogo, kto by mial specjalne zaslugi na rze
        > cz pokoju na swiecie, to niech chociaz Nobel zwroci uwage na tych ktorzy walcza
        > o prawa kobiet i dzieci.

        Być może to jest jeden z nielicznych pokojowych Noblów które naprawdę na to zasługują.
    • maria421 Sobota 11.10.14, 10:39
      W nocy padalo, jest dosyc cieplo, ale szaro.

      Wczoraj bylam na Targach Sztuki w naszym miescie, z wielu roznych artystow zwrocilam uwage tylko na tego :

      www.georg-buhl.de/
      no i oczywiscie wystawial tez moj stary znajomy :

      www.ejkuhnert-galerie.de/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pid=236#top_display_media
      Po wystawie poszlam z kolezanka na kolacje, ciagle z racji oblewania sukcesu mojej corki, oczywiscie:). Wieczor byl piekny, cieply, spokojny.

      Dzisiaj piore, sprzatam itp. a wieczorem mam zamiar obejrzec miecz Polska- Niemcy.

      Milego dnia!



      • jutka1 Re: Sobota 11.10.14, 11:59
        Jest bardzo ciepło: 21C, świeci słońce, piękny dzień...
        Rano przyjechała rodzicielka ze znajomymi i wspólnymi siłami zerwaliśmy większość jabłek. Z 200 kilo, tak na oko. Pigwowca wyjdzie 20+ kilo, strasznie obrodził ten krzak w tym roku.

        A po pracach ogrodowych zabrałam się do pracy zawodowej. Popisałam trochę, w planie dwie telekonferencje, znowu pisanie. Nie jestem już taka pewna, że uda mi się dzisiaj skończyć i jutro już nie pracować. :-(

        I mam niechcieja, a miałam zrobić pranie i ogarnąć w domu i zagrodzie. Niekcemisiem. :-/

        No nic. Jakoś poradzę. Miłego dnia :-)
    • maria421 Polska-Niemcy 2:0! 12.10.14, 08:51
      Wczoraj w Warszawie!

      Zaczelam ogladac wczorajszy mecz z dusza naramieniu i z jedynym pragnieniem zeby nam Niemcy nie dokopali jak Brazylii na Mistrzostwach Swiata.
      Po przerwie zaczelam trzymac kciuki zeby sie tylko wynik 0:0 utrzymal, a tu ... dwa wspaniale gole ktorych nawet Neuer nie obronil!

      Zaczynam wierzyc w odrodzenie polskiej pilki noznej, a Szczesnego mialam wczoraj ochote usciskac.

      Poza tym zapowiada sie ciepla, sloneczna niedziela.

      Milego dnia:)
      • jutka1 Niedziela :-) 12.10.14, 09:30
        Meczu nie oglądałam. Może to i "odrodzenie" polskiego futbolu, a może po prostu jednorazowy łut szczęścia? :-)

        Dzień zapowiada się słoneczny i dość ciepły, ma dojść do 20C.
        Od świtu już jestem na nogach, piszę zawzięcie. Jak już wyślę, to zabiorę się za przygotowania do jutrzejszego wyjazdu.

        Miłej niedzieli :-)
        • blues28 Re: Niedziela :-) 12.10.14, 10:19
          U mnie ganc odwrotnie, znaczy w tej chwili nawet jest lut slonca, ale cala niedziela, poniedzialek i wtorek (miniona sobota takoz) w strugach deszczu. I to zadne tam pokrapywanie, w nocy lalo jak z cebra i blyskalo, grzmialo, a teraz przez trzy dni przewidziane sa deszcze dosc obfite.
          Efektem tej ulewy sa ulice wymyte do imentu. Madryt czysciutki, blyszczacy, wysprzatany aura.

          Testuje nowy materac zanim zaniose gwarancje do podstemplowania. Stary byl miekszy, a ten niby jest miekki ale nie ugina sie prawie wcale pod moim jestestwem. No i spi sie dobrze, wiec chyba zostanie definitywnie. Jest sporo wyzszy od starego i miejscami mam wrazenie lezakowania blisko sufitu :-)

          Poza tym na dzialkach spokój, czytanie prasy, gotowanie soczewicy i ogladanie The good wife.
          Jutka, powodzenia zycze!! Gry plan jest lekko strasznawy :-( Trzymaj sie dzielnie!
          Milej niedzieli!
          • roseanne Re: Niedziela :-) 12.10.14, 13:25
            teoretycznie swiateczny dlugi weekend, thanksgiving, indyk i te sprawy
            praktycznie nawal mini spraw sie spietrzajacych i prawie latanie z piorkiem

            w ciagu dnia jeszcze cieplawo, nascie stopni, podobno ma nawet dobic 20 jutro, czy pojutrze, ale ogolnie chlodno
            kominek wlaczony wczoraj - jak stare junkersy, ogienek pilot i rozbuzowuje sie, gdy potrzeba, pokretlem termostatu


            po kiego ja tak wczesnie wstaje?! przeciez ja nic nie musze i do niczego mi nie spieszno, domownicy, lacznie z Kota spia, przynajmnie dwie nastepne godziny...
            • jutka1 Re: Niedziela :-) 12.10.14, 16:34
              Znam ten ból, Rose - z reguły budzę się koło siódmej, nawet przed, i nawet wtedy, kiedy nie muszę wcześniej wstawać. A jak już sie obudzę, to de blada: wstaję, bo nie zasnę. :-/

              Donoszę najbliwszemu forumowi, że skończyłam pisanie, wysłałam, com miała wysłać, i zaraz oddam się nieróbstwu na kilka godzin. Wyjęłam z zamrażarki trochę bobu, właśnie się gotuje. Na parujący bób daje trochę oliwy, sok z cytryny i aromatyczną sól z Kaukazu. Mniam. Idę więc oglądać The Good Wife. :-)))
              • morsa Re: Niedziela :-) 12.10.14, 23:42
                Chce poleciec do Warszawy pod koniec pazdziernika...Oby tym razem sie udalo...
                • jutka1 Re: Niedziela :-) 13.10.14, 08:03
                  Trzymam kciuki, Morsuniu. :-)
                • blues28 Re: Niedziela :-) 13.10.14, 18:40
                  Trzymam kciuki!! Morsuniu, jak zdrowie? Lepiej?
    • jutka1 Poniedziałek, zaczynam maraton 13.10.14, 08:09
      Dzień zapowiada się słoneczny i ciepły, jak na połowę października.
      Przed 10:00 wychodzę z domu z walizką, i po pracy ruszam na lotnisko.
      Uffff. Jeszcze sie nie zaczął mój maraton, a ja już jestem zmęczona. :-)

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Poniedziałek, zaczynam maraton 13.10.14, 09:07
        Ja tez, chociaz bardziej zwiazany z kilkudniowa wizyta gosci, niz z praca.

        W nocy lalo, teraz wychodz slonce, jest juz 15 stopni.

        Jutce szczesliwej podrozy, a wszystkim milego dnia:)
      • chris-joe Poniedziałek 13.10.14, 16:57
        Wczorajszym wieczorkiem wrocilismy z VT. To byl definitywnie ostatni biwak sezonu :(
        Zimno! Noca zakopywalismy sie w namiocie na dno bambetli, w licznych swetrach i kominiarkach. Wieczorkami zas grzalismy sie buzujacym ogniskiem, Jamesonem i pieczystem. Wczoraj nagle wyszlo slonce. Jednak, mimo wolnego poniedzialku, zdezerterowalismy.
        Nad koncem sezonu bolejemy szalenie i lzawo. Group hug?

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/tE9hMB85VO3A7wVyAB.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/tvR4B6yATkmQPLPJSB.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/NuQSKzasJJplWlLUeB.jpg


        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/cMS6wlKtqE1CpJOkDB.jpg
        • jutka1 Re: Poniedziałek 13.10.14, 16:59
          Group hug, tulituli. :-)
          Piękna jesień tam... Choć i u nas nieczego sobie, zerknij na FB. :-)))
          • chris-joe Re: Poniedziałek 13.10.14, 17:11
            Se zajrzalem: slicznosci i jablka az skomla, by sie wgryzc i gebe wymoczyc sokiem po brode. Tylko jeden caveat: po jesieni wiosna winna nastawac... ;)
            • blues28 Re: Poniedziałek 13.10.14, 18:40
              Objection!! Ja lubie zime :-)
              A zdjecia cudne absolutnie. To pierwsze to jak obraz impresionisty. Rewelka!
              Wspólczujaco poklepie po pleckach po powrocie z Kuby:-) Póki co jeszcze krótkie gatki trzymasz w odwodzie.
              • roseanne Re: Poniedziałek 13.10.14, 23:37
                tez lubie zime, ze sniegiem koniecznie
                a nie wersje szarobura, ociekajaca deszczem, zakatarzona, okichana, prychajaca na kazdym kroku, zablocona i brejowata :-)

                wlasnie zabukowalismy meksyk, na pierwszy tydzien grudnia, by uciec przed opisana powyzej aura, prawie pod granica z gwatemala
            • jutka1 Re: Poniedziałek 13.10.14, 19:41
              Yeah well... TAKA jesien to cudny wstep do zimy czy tez zakonczenie sezonu ludzkiego :-)
              • maria421 Wtorek 14.10.14, 08:25
                Szaro, ale sucho i juz 15 stopni na termometrze.

                Prosze mi nie mowic o zimie, ja jej nie chce :)

                Ewentualnie moge sie zgodzic na tak lagodna jak ostatnia.


                Zaraz pedze do ksiegowego i na wielkie zakupy.

                Milego dnia!
                • jutka1 Re: Wtorek 14.10.14, 08:50
                  Tutaj też jest szaro, ale zapowiadają słoneczny dzień, do 20C. Niestety, mało z tej pogody uszczknę, tyle co na lunch i z powrotem. Do oporu dzisiaj pracujemy przy komputerach.

                  Miłego dnia :-)
                  • blues28 Re: Wtorek 14.10.14, 15:28
                    Prawdziwie jesienny dzien. Ba! Nawet jest zimno! Przestalo padac, wyszlo slonce ale nie grzeje. W pobliskich górach spadl pierwszy snieg.
                    Jesien, panie sierzancie, nieodwolalnie, ale... na weekend zapowiadaja slonce i temperatury w góre.

                    Znalezione w sieci. Musze skopiowac koniecznie :-) Strasznie slodziasne :-)
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ve/kf/hozs/g4Ejzi0Nwav0m5zhtB.jpg
                    • maria421 Re: Wtorek 14.10.14, 15:38
                      Poranna szarosc szybko minele i mamy cudowny, sloneczny i cieply dzien. Zrobilam wielkie zakupy, bo pojutrze przyjezdzaja goscie na pare dni, po poludniu grabilam liscie w ogrodku.

                      Zdjecie psa z kotem jest cudowne :)

    • maria421 Sroda 15.10.14, 09:30
      piekny, sloneczny dzien, ale mam mase roboty w domu , wiec nie wiem czy skorzystam ze swiezego powietrza.

      Milego dnia:)
      • chris-joe Re: Sroda 15.10.14, 11:53
        Tu podobnie: trzecie lato, powyzej 20C. I po co mi sie pchac na Kube? Ale chyba jednak polecimy ;)
        • jutka1 Re: Sroda 15.10.14, 21:55
          Kuby nieustannie zazdroszczę. I nie to, że to akurat Kuba, ale że na Bergamutach, i że ciepło, i wewogle. :-)

          Wychylam sie z otmętów zawodowych i melduję, że projekt poszedł w świat o czasie. Co będzie dalej - zobaczymy. Ale ja jestem wykończona: wczoraj 14 godzin pracy, dzisiaj 13.
          Jutro lecę nazad, może mi się uda pospać po powrocie ze dwie godziny, potem moje duże spotkanie "w powiecie", ale potem to już robię sobie trzydniowy weekend bez roboty, bo należy mi się jak psu gnat. O !!!

          Matko, jaka jestem zmęczona. :-)
          Skąd biorę energię, to nie wiem. Niebiosa chyba dają wtedy, kiedy trzeba, a wczoraj wieczorem ładnie je poprosiłam, żeby dzisiaj pomogły, i pomogły. :-)))
    • jutka1 Czwartek, pada deszcz 16.10.14, 07:34
      Za oknem jesień. Pada, 12 C.
      Trochę odespałam zawodowe ekscesy ostatnich dni, za jakąś godzinę wyruszam w drogę powrotną.
      Jestem zadowolona z tego wyjazdu. :-)))

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Czwartek, pada deszcz 16.10.14, 07:55
        Tu podobnie, do mnie dzisiaj zjezdzaja goscie, wiec bede bardzo zajeta przez nastepne dni.

        Milego dnia:)
    • jutka1 TGIF :-) 17.10.14, 10:00
      Mokro za oknem, liście spadają, i - umówmy się - definitywny koniec złotej jesieni. :-/

      Wczoraj po powrocie padłam jako ta kawka. Zgodnie z daną sobie obietnicą nie robiłam nic, prócz grzania się przy kominku i oglądania zaległości. Nawet czytać nie mogłam, bo po maratonie słowo pisane przyprawiało mnie o ból głowy.
      Dzisiaj też nigdzie nie idę ani nie jadę. Trochę oporządzę w domu, jakieś pranie itepe, ale poza tym NIC. O. :-)

      Miłego dnia. :-)
      • jutka1 Pi Es --- Re: TGIF :-) 17.10.14, 10:25
        Aaaaa, wyjdę do sklepiku: przypomniało mi się, że na dzisiaj zamówiłam dziesięciokilowy wór szatkowanej kapusty, to nastawię kiszoną kapustę. :-)
        • narfi Pi Es --- Re: TGIF :-) 17.10.14, 12:04
          Nawet w Australii mozna kupic gotowa, naprawde dobra, kiszona kapuste. I jako surowka i jako bigos jest wysmienita. Po jakiego grzyba pieprzyc sie z robieniem swojej ?
          • jutka1 Pi Es --- Re: TGIF :-) 17.10.14, 12:56
            a) bo się robi lepszą i przyprawioną podług swojego gustu i smaku;
            b) bo w sklepach sprzedają kapustę zakwaszaną octem, więc kwasu mlekowego i witamin jest w niej tyle co kot napłakał,
            c) bo na targ "do miasta" nie ma się ochoty jeździć.

            Dziękuję za wyrazy zaciekawienia, mam nadzieję, że odpowiedziałam wyczerpująco.
            • narfi Pi Es --- Re: TGIF :-) 17.10.14, 13:45
              Co kto lubi. Mnie szkoda zycia na takie duperele. Domowa pewnie troche lepsza, ale nie warta skorka wyprawki. IMHO.
              • jutka1 Pi Es --- Re: TGIF :-) 17.10.14, 14:38
                Każdemu co innego sprawia przyjemność.
    • ertes Zniknelo sie 17.10.14, 16:27
      A gdzie zniknela Ewa?
      • jutka1 Re: Zniknelo sie 17.10.14, 17:22
        Już było o tym na którymś wcześniejszym Pierdulonie. Marysia z Ewą rozmawiała telefonicznie, zdrowie etc. ok, tylko zakręt jakiś. Wróci, jak będzie gotowa.
        • chris-joe Re: Zniknelo sie 18.10.14, 01:39
          Spiesze doniesc, ze Ewa sie do mnie dzis odezwala, proszac by kolezenstwo serdecznie pozdrowic. Wyznala, ze ma jakies przedziwne przygody z komputerem/forum, zreszta przez najbliszy tydzien gdzies wojazuje. Gdy tylko sobie poradzi z technicznymi komplikacjami oraz do dom powroci, pojawi sie na lonie.

          Tez sie tymczasem z kolezenstwem rozstaje na najblizszy tydzien, bo plaza i rafy glosno i uparcie sie mojej obecnosci domagaja. A jak trza, to trza, nie?

          Sciskam cale cialo i wypadam z gridu w czelusci ery przedkomputerowej.

          Adios :)
          • jutka1 Re: Zniknelo sie 18.10.14, 08:46
            Dobrze wiedzieć! Czekamy na powrót więc. I Ewy, i Twój (nieustannie zazdroszczę) :-)
          • minniemouse Re: Zniknelo sie 18.10.14, 09:57
            chris-joe napisał:
            bo plaza i rafy glosno i uparcie sie mojej obecnosci domagaja.

            hej, a tu leje jak z cebra .. wzialbys mnie tak kiedys ze soba ;)
            nawet nie wiesz jak potrafie udziwnic zycie :D

            Minnie
    • jutka1 Sobota 18.10.14, 08:57
      Pogoda jak wczoraj: pochmurno i mokro.
      Jadę dziś do siostry na obiad, potem ciąg dalszy dolce far niente. :-)

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Niedziela 19.10.14, 10:47
        od czwartku mialam gosci, wyjechali dzisiaj rano, a ja zaraz zabralam sie za pranie itp.

        Musze troche do siebie dojsc i odpoczac.

        Milej niedzieli:)
        • jutka1 Re: Niedziela 19.10.14, 14:49
          Tutaj jest ładnie i słonecznie, 20C.
          Dzień trochę krzatający, trochę leniwy, jakcza ;-)
          Czego i Wam życzę. :-)
          • minniemouse Re: Niedziela 19.10.14, 22:16
            jak sloneczko to przyjemnie, prawda :)
            a nawet - jak sucho to przyjemnie :)


            Minnie
    • jutka1 Poniedziałek 20.10.14, 08:42
      No i znowu zaczyna się nowy tydzień. Czas pędzi i pędzi.
      Dzień ma być słoneczny, 18 stopni.
      Pracuję, po pracy mam spotkanie para-zawodowe. I mam niechcieja. :-/

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Poniedziałek 20.10.14, 09:23
        Nadal utrzymuje sie piekna pogoda, mam dzisiaj duzo roboty i zadnej checi do niej.

        Mielgo dnia:)
    • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 21.10.14, 03:11
      zdecydowanie zimno
      rano 3, potem max 7
      dzdzy i powiewa

      z roronto przywiozlam sobie piwo bezglutenowe obtaryjskie i przeziebienie

      Krzyskowa kota nieszczesliwa, nie chce sie ze mna bawic, tylko buty obwachuje, albo chowa sie pod lozko
      na szczescie apetyt jej dopisuje
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 21.10.14, 16:08
        Rose, jak się robi piwo bezglutenowe?

        Kuruj się! :-)
        • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 276 :-))) 21.10.14, 20:39
          glowna roznica to rodzaj slodu - zamiast jeczmienia lub pszenicy jest teff, kukurydza lub proso
          no i drozdze inne
    • jutka1 Wtorek dooporek ;-))) 21.10.14, 16:07
      Sporo słońca dzisiaj, w miarę ciepło, ale dupowato jakoś. Od rana Grand Central Station, a to fachowcy do sprawdzenia, gdzie woda cieknie (nie wiedzą, będą zmieniać silikon przy podłodze w prysznicu), a to telefony, a to jakieś formularze do wypełnienia. Ni w pe ni w de, ot co.

      I ciągle mam niechcieja. Chyba muszę sobie kupić witaminę D i zacząć znowu brać, bo krótsze dni źle znoszę.

      A poza tym wszyscy zdrowi, i na działkach nic się nie dzieje. :-)))
      • maria421 Sroda 22.10.14, 08:59
        Cala noc lalo i wialo, teraz jest tak ciemno, ze bez zapalonej lampy w klawisze bym nie trafila.

        Milego dnia niezaleznie od pogody:)
        • jutka1 Re: Sroda 22.10.14, 09:33
          Tutaj to samo: ciemno, pada i wieje. :-/ I tak ma byc dzisiaj i jutro. Błee.

          Mam dzisiaj coś tam do napisania, ale jeśli wszystko dobrze pójdzie, to nic więcej nie będę musiała. Rozpalę w kominku i będę się wygrzewać. :-)

          Miłego dnia :-)
          • jutka1 Zamykam i idę otworzyć nowy Pierdulon ntxt 22.10.14, 10:10

        • minniemouse Re: Sroda 22.10.14, 11:13
          a u mnie dzisiaj tak strasznie wialo ze az prad wysiadl. na szczescie na krotko (ten prad) jakies 45 minut, dalej wieje strasznie,
          a ja akurat ten prad przespalam :)

          Minnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka