Dodaj do ulubionych

Pamiątka nocy poślubnej

07.09.04, 00:08
cytuje za onetem:

Pamiątka nocy poślubnej

"Dziennik Łódzki": Jak grzyby po deszczu powstają w Radomsku firmy oferujące
wideofilmowanie... nocy poślubnej. Przyszli nowożeńcy, Łukasz i Monika,
odwiedzili cztery profesjonalne firmy, które bez wahania zgodziły się na
wykonanie takiego filmu

"W jednej zaoferowano nam nawet dźwiękowe efekty specjalne, aby film zyskał
na atrakcyjności" - opowiada Monika. Cena za nagranie poślubnych igraszek
jest wysoka: 30 minut kosztuje od 300 do 600 zł, tyle samo, co zrobienie
dwugodzinnego filmu z wesela.

Prawdziwym problemem jest jednak to, że firmy zgodnie twierdzą, że nagranie
nie może się odbyć bez obecności operatora. "Miałem już przypadek, że panna
młoda rozmyśliła się w ostatniej chwili, chyba zjadła ją trema" - wyjaśnia
radomszczański operator. "Dlatego teraz przy zamówieniu na filmowanie nocy
poślubnej pobieramy zaliczkę. Musimy się jeszcze zastanowić, czy zdecydujemy
się na takie nagranie. Może poradzimy sobie sami" - twierdzą Łukasz i Monika.


i tu az serce sie kraje, ze nikt o tym nie pomyslal 9lat temu!
a mialabym dowod na to, ze w noc poslubna nawiedzili nas znajomi, ktorzy
AKURAT U NAS postanowili zamowic i poczekac na taksowke!:))))))))))))

a.:)))
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 00:10
      Noc poslubna we czworke?!?!
      • ani-ta Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 00:14
        nieeee... no... do jakiejs 2-3 siedzieli;))))))))

        zeby nie bylo niedomowien - oni wiedzieli, ze to jest noc poslubna... ale
        siakos wycenili nas na "juz po konsumato", a my wtedy mlodzi/glupi/grzeczni
        jeszcze gosci wyrzucac z domu nie umielismy:PPP

        ale... wracajac do tematu... psycholog by pewnie powiedzial : " ukryta potrzeba
        pornografii"?:)))
        kontrasty zasciankowa... mnie fascynuja!:)

        a.:)))
    • don2 Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 00:26
      Film z nocy poslubnej? Toz to idiotyzm !!! Albo pan mlody spity jak bela.Albo
      swieza malzonka zniknela ,lub zamknela sie w toalecie z najlepszym kumplem
      meza.Albo wskoczyla w taxi i pojechala "ostatni raz "pozegnac sie z tym,za
      ktorego wyjsc nie mogla ,ale chciala.Albo pan mlody siedzi otepialy jak dupek,a
      mamunia mu tlumaczy,ze to nic strasznego i ze ojciez jakos to przezyl,co prawda
      do dzisiaj zaluje ale...Moze tak byc ,ze po powrocie z prezentami w domowe
      pielesze,w pijanym widzie i w asyscie swiezo poslubionej malzonki,ogladajac
      prezenty a to:16 zelazek,8 sokowyzymalek,9 budzikow w tym 2
      to myszka miki itp itd natknie sie czlowiek na szybkowar !! o jakie to
      praktyczne,leci do lodowki i przynosi 4 parowki nalewa wode i szybkowar na
      plyte stawia.potem nalewa sie 2 wodki i naraz jak nie rypnie....szybkowar na
      podlodze,pokrywa pod drzwiami a kielbasa w formie nieksztaltnej mazi na suficie
      elegancko przyklejona.Pozostaje tylko stwierdzic,ze nalezy dokladnie go zamykac
      :))) tak jak napisane w instrukcji obslugi.Hmmm,to ostatnie to przezyl moj
      kolega oczywiscie.
      • ani-ta Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 00:36
        don:)
        ja wszystko zrozumiem (oczywiscie przystepnie podane!)... ale czemu ten twoj
        kolega wsadzil parowke (parowke?! TAAAA PAROWKE????!!!!!!!!!!!!!) do
        sokowirowki?!:)

        co do tematu watku... to mnie bardziej zastanawia... przypadek takich co to
        cala noc weselna wode pili z kieliszkow od wodki (ojjj niemalo takich! albo ja
        mam pecha, zem takowch poznala), potem rodzinke cmokneli w mankiet i udajac
        przykladnych obywateli kraju (w ktorym sie tornistry swieci i nie tylko!)
        poszli na umowione spotkanie z wideooperatorem;)))))
        to raz!
        a dwa:
        jakie warunki musi spelniac ow pan z obslugi? bo cos mi sie wydaje, ze nie
        jeden by chetnie lekcji "gratis" udzieli, alibo tylko podlaczyl sie do zabawy...
        a.. trzy:
        jezeli zostanie spelniony podpunkt b) punktu 2)... to co wtedy?

        z kolejnej strony (bo dwie to malo!) malzenstwo musi byc konsumato w ciagu
        pierwszych 48 godzin, gdyz przepis mowi, ze uniewaznienie bez skutkow ubocznych
        moze do tego czasu nastapic! skoro pan mlody nie da rady z przyczyn roznych
        konsumowac... to moze chociaz fachowiec obowiazek spelni?:)

        a.:))
        • don2 Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 00:52
          szybkowar sie walnol !!! a nie sokotlocznia.Mozna wykorzystac opcje-telefon do
          przyjaciela,zamiast prosic "fachowca filmowego"
          • jutka1 Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 00:54
            don2 napisał:

            > szybkowar sie walnol !!! a nie sokotlocznia.Mozna wykorzystac opcje-telefon
            do przyjaciela,zamiast prosic "fachowca filmowego"
            **********
            przyjaciel dobra rzecz..... :-)

            kto to spiewal, Republika chyba, "gdzie wszyscy moi przyjaciele, ele, ele,
            ele"......... :-)))))
            • ani-ta Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 00:59
              hehehe... przyjaciel!:)
              zapewne trzezwy:)))
              zapewne dyskretny!:)))
              zapewne chetnie popatrzy:))
              zeby tylko nie zapomnial wlaczyc nagrywania;)))))

              aaaaa... szybkowar...
              parowka w szybkowarze????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              booooziuuuuu... ja sie musze jeszcze sporo o kuchni nauczyc;)))

              a.:))
      • xurek Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 11:37
        Typowy Don :)))

        Nie, zeby oszukiwal albo przesadzal, Don po prostu widzi tylko jedna, te ciemna
        i ponura, strone medalu :)).

        A tymczasem naprawde zdazaja sie ludzie, ktorzy po pierwszym odsapnieciu i
        zdjeciu z nog niewygodnych butow i nastepnym uzmyslowieniu sobie, ze teraz to
        na serio i naprawde i oficjalnie i w ogole wpadaja w niesamowite wzajemne
        wzruszenie, poruszenie i podekscytowanie, w ktorym to nawet obraczka i slowo
        moja zona / moj maz nabieraja erotycznego wyrazu. I ktorzy ani nie padaja w
        pijanym widzie, ani nie gotuja parowek, ani tez nie licza, czy darowana kasa
        wystarczy na automatyczna pralke tylko oddaja sie temu, co ma byc filmowane
        przez pana operatora.

        I tak wracajac do tematu watku mam pomysl ulepszenia: otoz pan operator
        sfilmuje piekniewygladajaych profesjonalistow w paru wersjach (np. romantyczna,
        dzika, niesmiala, SM itd), ktore to beda podstawa do tego uwiecznienia a za owe
        600 zl bedzie wymieniane tlo i twarze. Co wy na to?

        Xurek
        • don2 Re: Pamiątka nocy poślubnej 07.09.04, 12:45
          Czesto chetnie by sie zgodzili na wymiane nie tylko twarzy.Inne detale anatomii
          sa roznie wazne.:)))))))))))))))))
          PS Xurku,podzielimy sie dziedzinami Co? Ty bedziesz pisac pobozne zyczenia i
          radosne pozytywy i sukcesy a ja bede pisal tak jak jest w rzeczywistosci .OK ?
          • xurek Don :))) 07.09.04, 12:52
            "Ty bedziesz pisac pobozne zyczenia i radosne pozytywy i sukcesy a ja bede
            pisal tak jak jest w rzeczywistosci .OK"

            Czy chcesz przez to powiedziec, ze w rzeczywistosci nie istnieja pary,
            ktorych "milosc i ochota" wystarcza przynajmniej na poslubna noc?

            A z ta twarza to mnie chodzilo o to, ze bedzie to JEDYNA (eh, te capsy) czesc
            filmu nalezaca do pary mlodej - reszte tych wlasnie waznych detali
            anatomicznych tudziez techniki poslugiwania sie owymi wymieni sie na
            profesjonalistow.

            Xurek
            • don2 Re: Don :))) 07.09.04, 13:02
              Xurku,wlasnie ta strona ,to twoja dzialka.Wyniknie to z podzialu pracy:)))
              ja nie twierdze,ze cos nie istnieje.ja bede pisal (jak zwykle) o tym co
              istnieje,co widze i slysze itd. A oczywiscie,sa pary ,ktorym" ochota starcza na
              cale zycie.Ja pisalem konkretnie o konkretnych sytuacjach "nocy poslubnej"
              • xurek Re: Don :))) 07.09.04, 13:16
                Ja pisalem konkretnie o konkretnych sytuacjach "nocy poslubnej"


                ja tez :)))

                Xurek
                • don2 Re: Don :))) 07.09.04, 13:51
                  A czy ja twierdze ,ze tak nie mialas? :))) i masz tak do dzisiaj? nawet pewiem
                  jestem tego!!!!!!!!!!
                  • xurek Re: Don :))) 07.09.04, 14:16
                    "A czy ja twierdze ,ze tak nie mialas? :))) i masz tak do dzisiaj? nawet pewiem
                    jestem tego!!!!!!!!!!"

                    Ano tak wlasnie twierdzisz mowiac, ze ty piszesz o "prawdziwym zyciu" a ja
                    o "poboznych zyczeniach" :))).

                    "Do dzisiaj" to miewam bardzo roznie, ale pisanie o tym byloby nie na temat.

                    A Ty tak "nie miales" z ANI JEDNA poslubiona (znow te capsy)? :)))

                    Xurek
                    • don2 Re: Don :))) 07.09.04, 14:22
                      Oczywiscie kazda tak mialem-takie sa zalozenia i cele malzenstwa itd.I byc moja
                      w tym wina ,ze to sie po jakims czasie scurvialo,jak na naszych watkach :)))))
                      • lucja7 Noc poslubna 08.09.04, 00:08
                        Uprzejmie zawiadamiam ze ide odbyc kolejna noc poslubna.

                        Do jutra, jak bog da,

                        ciao.............lucja
                        • jan.kran Re: Noc poslubna 08.09.04, 00:14
                          lucja7 napisała:

                          > Uprzejmie zawiadamiam ze ide odbyc kolejna noc poslubna.
                          >
                          > Do jutra, jak bog da,
                          >
                          > ciao.............lucja

                          Wyszlas juz za maz?

                          Jezuuu ale bedzie jak sie Jutka dowie.
                          No chyba , ze zrobilyscie slub po angielsku i Forum sie dowie post factum. K.
                          • jutka1 Re: Noc poslubna 08.09.04, 00:17
                            jan.kran napisała:

                            > Wyszlas juz za maz?
                            >
                            > Jezuuu ale bedzie jak sie Jutka dowie.
                            > No chyba , ze zrobilyscie slub po angielsku i Forum sie dowie post factum. K.
                            **********
                            Przeca Mru ma meza. To i idzie z nim kolejna noc poslubna odbyc... tylko co ja z
                            tego mam? NADA (caps !! )

                            Ide na noc poslubna tez. A co.
                            J.
                            • jan.kran Re:Pomieszanie z poplataniem. 08.09.04, 00:20

                              • jan.kran Re:Pomieszanie z poplataniem. 08.09.04, 00:26
                                W y r w a l o.

                                Moze ja jakas tepa jestem albo po polsku zapomnialam , ale noc poslubna to noc
                                ktora odbywa sie PO SLUBIE. Znaczy sie lucja za maz wyszla czy co?

                                Ja jestem zalamana , bo juz mam obsesje po czytaniu forum , boje sie
                                murzynskich odpadow w mojej fabryce, kolezanki muzulmanki z nocnej zmiany i jak
                                jeszcze troche poczytam forum to uwierze ze Rosja jest krajem rzadzonym przez
                                demokratycznego cara.

                                Czego ten net czlowiekowi z mozgu nie zrobi.-ppp

                                Niestety musze niebawem spadacale czekam na komentarz Dna..ostatnio sie
                                zesikal czytajac moj post , ciekawe co zrobi teraz.

                                Zostane ...politykiem ...bede dyskutowac o poltyce :-))))) K.
                                • jan.kran Re:Pomieszanie z poplataniem. 08.09.04, 00:27
                                  Freud sie klania ...mialo byc Dona a nie Dna.

                                  A moze zostane psychologiem i bede analizowac literowki forumowe :-)))))
                                • lucja7 Re:Pomieszanie z poplataniem. 08.09.04, 00:33
                                  Kran, daj spokoj polityce, ona ma juz dosc swoich problemow.
                                  Ja wyszlam za maz (po raz pierwszy) sierotko juz dawno, dawno temu, spelniam
                                  wiec moje noce poslubne od tego momentu.

                                  A z Jutka to zupelnie inna historia, jedyna prawdziwa, juz wkrotce mam nadzieje.

                                  Jak ty to robisz? Siadujesz tu, czytasz, piszesz i nic nie wiesz?

                                  lucja
                                  • jan.kran Re:Pomieszanie z poplataniem. 08.09.04, 00:36
                                    Nie ma NOCY poslubnych. Jest slub a potem noc. Tak mnie sie wydaje.
                                    Ale moze na forum jest inaczej :-pppp

                                    Siaduje , czytam i pisze oraz wiem.

                                    Ale na temat polityki sie nie wypowiadam .
                                    Wole se poczytac szpigla lub forum :-)))) K.
                                    • jan.kran Re:Sierotka ? 08.09.04, 00:38
                                      Jak to rozumiesz? Bo ja jestem sierotka w 50 % , ale skad o tym wiesz?
                                      Rakowiecka? K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka