Załączam kilka słitfoci mojej hawiry, na razie sypialnia i ogródek. Na pierwszej foci, widok z okna, na upleciony eksem płot z wikliny, obsadzony dzikim winem oraz bluszczem hedera.
Tutaj sypialnia, baldachim założony odwrotnie, przez odnajmujących. Ja nie wiem, to nie trzeba chyba być fizykiem jądrowym aby cholerny baldachim dobrze zawiesić. A może trzeba? Domniemany pies, oczywiście na leżu, skórze i zagrabionej poduszce.