20.11.15, 11:29
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19218332,atak-na-luksusowy-hotel-w-stolicy-mali-slychac-strzaly-i-eksplozje.html#MT
Od prawie tygodnia w roznych gazetach "dobrze ludzie" mowia jak mamy poprawnie reagowac na islamski terror . Apeluja o "wyciszenie tonu" .... zeby tylko nie budzic zlego wilka.

Nie mam zamiaru "wyciszac tonu", bo mam ochote wrzeszczec, wyc z rozpaczy .


Obserwuj wątek
    • ertes Re: Mali 20.11.15, 16:14
      Nie bardzo rozumiem co tu wyciszac.
      Tak samo jak nie rozumiem tych co staraja sie tlumaczyc te akty terroru.
      Niestety ale to jest wojna i bedzie tylko jeden zwyciezca jak na wojnach bywa. Albo my albo oni. Innej alternatywy nie ma. Nie bardzo tez rozumiem dlaczego ci wszyscy tlumacze terroryzmu wpadaja obrzucajac kazdego kto choc ma ciut inne zdanie bluzgami.
      O co to chodzi?
      Polityka lagodnosci nie przynosi absolutnie nic. Ja rowniez uwazam ze Arabowie i ogolnie ludzie w tamtym rejonie swiata w zdecydowanej wiekszosci nie nadaja sie do zachodniego systemu demokracji. Tam musi byc zamordyzm, inaczej jest mordownia i gina tysiace ludzi.
      • blues28 Re: Mali 20.11.15, 17:12
        Ale zaraz, kochani, czy ktos stara sie tlumaczyc akty terroryzmu? Albo je wyciszac?
        Niby jak wyciszac/zagluszac ten koszmar???

        Jedyne co zauwazylam (tutaj i w ogóle) to nakreslenie genezy tego zjawiska, skad sie ta cholerna hydra mogla wziac, zródla uzyzniajace rozwój tego bezrozumu. Ale, na mily Bóg, to NIE OZNACZA, ze sie wycisza, rozumie, czy popiera to barbarzynstwo. Przeciez to sa zupelnie rózne rzeczy!! Jak mozna to jednoznacznie odczytywac???
        • ertes Re: Mali 20.11.15, 18:21
          Bluesie zgodzilbym sie z Toba gdyby to tylko zakonczylo sie na tlumaczeniu genezy. Choc ja nie bardzo rozumiem jaki to ma sens w obliczu tego co sie zdarzylo.
          Mysle ze jestesmy tutaj na tyle inteligentnymi ludzmi ze zdajemy sobie sprawe z grzechow naszej cywilizacji i kultury. Jesli zaczyna sie to przypominac w momencie takiej tragedii to wyglada to na zwykle tlumaczenie. Dodatkowe jest to poparte osobistymi inwektywami (Luiza, Kan, CJ).
          Coz, dla mnie to wyglada na "wyciszanie" jak to okreslilas.

          Takie "wyciszanie" jest dosc powszechne i miedzy innymi, powtarzam *miedzy innymi* dzieje sie to co sie dzieje. I ja rowniez sobie zdaje sprawe ze Luiza ani Kan nie popieraja terroryzmu.
          • blues28 Re: Mali 20.11.15, 18:52
            Mowisz, ze jestesmy swiadomi grzechow naszej cywilizacji.
            W takim razie czy w obliczu tych tragedii i rosnacego w sile barbarzynstwa, nie jest sensowne zadanie sobie pytan skad sie biora ogromne zasoby finansowe ISIS? Z ropy, tak, ale dokad ta ropa plynie? I skad takie uzbrojenie ISIS? Kto im dostarcza bron?
            Ja, w obliczu tego co sie dzieje chcialabym znac rzetelne odpowiedzi na te pytania. Bo odciecie od broni i zasobow finansowych odcieloby kilka lbow hydrze.
            Co do inwektyw, to nie doczytalam, ale ja wycofalam sie z watku Paryz jak tylko zaczela sie pyskowka.
            Kiedys Stokrocia pisala, ze jak zaczyna sie bitka to rozne niki wylaza na powierzchnie. Ja mam odwrotnie. Jak zaczyna sie mordownia i walenie personalne ponizej pasa, schodze do podziemia. Nie z tchorzostwa, po prostu nie gustuje i juz!
            • maria421 Re: Mali 20.11.15, 20:16
              blues28 napisała:

              > Mowisz, ze jestesmy swiadomi grzechow naszej cywilizacji.
              > W takim razie czy w obliczu tych tragedii i rosnacego w sile barbarzynstwa, nie
              > jest sensowne zadanie sobie pytan skad sie biora ogromne zasoby finansowe ISIS
              > ? Z ropy, tak, ale dokad ta ropa plynie? I skad takie uzbrojenie ISIS? Kto im d
              > ostarcza bron?

              Zadanie sobie tych pytan jest konieczne.

              Uwazam ze nie ma sensu bic sie w piersi za bledy popelnione w przszlosci, bo mleko juz sie rozlalo, nie da sie go zebrac. Nalezaloby jednak zapytac sie jakie bledy popelniamy obecnie.
              Dlaczego mozemy natychmiast nalozyc sankcje na Rosje a nie mozemy na kraje popierajace finansowo ISIS? Dlaczego zwalczamy ISIS jednoczesnie klaniajac sie w pas Arabii Saudyjskiej ktora tak samo obcina glowy, rece, kamieniuje jak ISIS, tylko ze nie na dziko a po wyroku sedziego?
              Dlaczego nie mozemy, jak Australia zastosowac polityki "NO WAY" w stosunku do nielegalnych imigrantow?
              Dlaczego w Egipcie zdelegalizowano Bractwo Muzulmanskie, a w Europie nie?
              Dlaczego w Tunezji po ostatnim zamachu terrorystycznym zamknieto 80 meczetow a we Francji nie?

              I wiele, wiele innych pytan.
            • ertes Re: Mali 20.11.15, 20:36
              Swietne pytania! Odpowiedz? No wlasnie tu sie zaczyna problem...
              Ale, to wcale nie oznacza ze ja mam siedziec z glowa w dol i posypywac wlosy popiolem bo mam samochod ktory pali 20 litrow.
              Jest wojna. Okazywanie milosierdzia ludobojcom juz raz sie kiedys zle skonczylo. Trzeba wyciagnac wnioski.

              Kliki jak na razie sie nie pokazaly od jakiegos czasu czym jestem zdiwiony. Ale to chyba dobrze bo wrzaski klik sa, wlasnie, tylko wrzaskami.

          • kan_z_oz Re: Mali/Ertes 22.11.15, 09:09
            Naprawde nie rozumiem o co Ci chodzi?

            Wpis z Watku Paryz, pod tytulem "Maria, Ertes"

            kan_z_oz 16.11.15, 06:15

            Odpowiedz cytując

            Nie sadzilam, ze moje wpisy sa odbierane tez jako wymioty. Nie mialam zamiaru wymiotowac na nikogo.
            Martwi mnie, ze dziewczyny z Francji nawet na ten watek nie weszly. Chodzilo mi wiec tylko aby nieco zluzowac, bo generalnie w szoku sa wszyscy, a napieta atmosfera watku byla od samego poczatku.
            Niemniej, nie wazne co chcialam tylko jak odebraliscie. Przepraszam wiec Marie i Ertesa.

            Kan
    • swiatlo Re: Mali 20.11.15, 18:55
      maria421 napisała:

      > Nie mam zamiaru "wyciszac tonu", bo mam ochote wrzeszczec, wyc z rozpaczy .

      Teraz jest czas otwartej wojny, a nie czas dyskutowania, filozofowania, szukania genezy, itd.
      Dlatego ja teraz jestem zupełnie spokojny. Wściekałem się wtedy jak hydra pełzała w ukryciu, a różne lewicowe głupki udawały że niczego nie widzą i wszystko jest piękne.
      Te czasy już się skończyły. Koniec. Jest wojna. Ci co dalej udają że nie widzą stają się jej pierwszymi ofiarami. Ich problem. Gardzę nimi.
      Poza tym nie mam ochoty się wściekać, "wyć", dyskutować. Sprawa jest teraz trywialna.
      Teraz to ja wolę gadać o rybach i wakacjach. I tryskać humorem. Bezsilna nienawiść osłabia. A teraz trzeba mieć siłę i focus.

      • maria421 Re: Mali 20.11.15, 20:08
        swiatlo napisał:

        > Dlatego ja teraz jestem zupełnie spokojny. Wściekałem się wtedy jak hydra pełza
        > ła w ukryciu, a różne lewicowe głupki udawały że niczego nie widzą i wszystko j
        > est piękne.

        We wrzesniu 14 lat minelo jak hydra wypelzla z ukrycia, 14 lat minelo jak genialna s.p. Fallaci wolala "Troja plonie" , a rozni "katokomunisci" ciagle udaja ze nie dzieje sie to co sie dzieje, ze islamski terroryzm nie ma nic wspolnego z islamem, ze europejskie bezpieczenstwo nie ma nic wspolnego z naplywem tysiecy nierejestrowanych uchodzcow i ze problemem sa ..... "Swiatlo- Ertes- Maria".

    • iwannabesedated Re: Mali 20.11.15, 19:27
      Ja także jestem za zachowaniem spokoju, co nie znaczy wyciszania czegokolwiek. Ani wycia Marysi, ani dyskusji nad genezą. Każdy musi sobie znaleźć sposób na radzenie sobie z tym kryzysem. Warto abyśmy nie tracili energii na rzucanie się sobie do gardeł nawzajem, bo to akurat - nic nie da.

      Ja osobiście podziwiam zachowanie Paryża i Paryżan. Nie podziwiam zachowania mend różnej maści w różnych krają, które używają kryzysu do swoich partykularnych celów propagandowych. Tego ja nie popieram i się mnie to nie podoba.
    • maria421 Re: Mali 20.11.15, 19:29
      Bluesie, ja w moim poscie dokladnie napisalam ze to " w roznych gazetach" apeluja o "wyciszenie tonu".

      Nie pisalam o tym forum.


      • iwannabesedated Re: Mali 20.11.15, 20:28
        Jeśli pod "wyciszenie tonu" o które apelują media, podciągnąć haniebne palenie kukły Żyda na fali nacjonalistyczno religijnego amoku - to jestem za. Jeżeli pod "wyciszenie tonu" można podciągnąć nawoływania w USA do łapanek, przeszukań, i oznaczania innowierców widocznymi plakietkami, to jestem za wyciszaniem tonu.
        • maria421 Re: Mali 20.11.15, 20:38
          To juz nie sa tony do wyciszenia tylko czyny dokonane lub planowane.

        • ertes Re: Mali 20.11.15, 20:44
          Zeby to wszystko bylo takie proste. Ale nie jest.

          Bomba atomowa i tyle.
          • iwannabesedated Re: Mali 20.11.15, 20:59
            Nie no, Ertesik, pięknej architektury szkoda... :( A dobra kultury, muzea, sztuka, artyści, PRZYZWOICI LUDZIE ?

            Dronami wybranych osobników. Takiego Kamińskiego ciula, ja poproszę i jeszcze kilku na mojej personalnej shit liście.
            • ertes Re: Mali 20.11.15, 21:33
              Zamiast 100 kiloton walnac tak z pol kilogramika ;)
              • iwannabesedated Re: Mali 21.11.15, 00:29
                Wiesz, Ertesie, mój problem (i pewnie nie tylko mój) polega na tym, że instynkt mordu mnie ogarnia w sytuacjach progowych. A miałam takie, bo się wychowałam w NYC w czasach Eda Koch'a. Kultowy Escape from NY z Kurtem Russelem z 1981 - to był przesadzony, ale nie aż tak wiele. Okropne to miejsce było, zwłaszcza metro, ale też okolice mojego college w downtown Manhattan, skąd wracałam czasem przed północą, albo z roboty w pubie. Ale, cholera jasna, jak mi zejdzie, to moja je..ana empatia powoduje, że nawet jak oglądałam film jak Saddama wyciągali z tej dziury i potem nim poniewierali w samych gaciach, to mi było przykro, i jak Caucescu na tym podwórcu zabili, to też do dzisiaj mam gulę jak myślę o tym. Ja wiem, że to mędy, wiem, że wygnieść należy dla własneg dobra, no ale kurwa... ja bym nie mogła. Dobrze, że są inni co są do tego szkoleni i mogą. Gorzej, jak ci inni co są do tego szkoleni, wpadają na taki pomysł, że ogólnie mogą, z własnymi obywatelami, na rozkaz, a potem - bez rozkazu. No bo co kurwa, albo mają tę licencję na zabijanie, albo nie... Ot takie myśli. Nie wiem czy kto podziela. Ale ja chyba nie chcę mieć inaczej niż mam. Tak samo jak z tymi drzwiami. I can. But I won't. Chyba że muszę ;)
                • swiatlo Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 00:39
                  A ja po prostu lubię jak good guys wygrywają, a bad guys dostają wpierdol.
                  Nigdy nie lubiłem filmów gdzie bad guy nie dostaje w mordę na końcu filmu, a zamiast tego dostajemy jakąś moralistyczną gadkę idącą gdzieś w przeszłość tego bad guy i w efekcie bad guy się nawraca i wszyscy się kochają. O nie, nienawidzę takich filmów. W mordę to w mordę.

                  Causescu to był bardzo bad guy i się cieszę że dostał wpierdol. Podobnie ISIS. Ja nie chcę jakiegoś ich nawrócenia, albo że gdzieś się rozproszą czy uciekną. Nie. Ja chcę aby dostali wpierdol. I to porządnie.
                  • iwannabesedated Re: Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 00:57
                    Tak, Ty chcesz.

                    Ale dla mnie dlatego jesteś człek niepoważny, bo tylo pieprzysz. Ja natomiast miałam Dziadka co musiał zabić człowieka nożem. Bo zwiał z obozu i się na granatowego policjanta w lesie naciął. I w konsekwencji do końca życia miał koszmary. Więc ja wiem jaka jest cena którą człowiek przyzwoity płaci.

                    A Twoje chciejstwa i traktowanie czyjejś śmierci jako swojej rozrywki to uważam za oznakę cienizny moralnej. Bezkręgowiec jesteś, by me. Z całą sympatią.
                    • swiatlo Re: Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 01:12
                      Ooops, kochana, nie wiedziałem że jesteśmy na poważnych tonach.

                      Zmieniam ton, w takim razie.
                      Nie nigdy nie byłem w takiej sytuacji, nie wiem co to jest jak trzeba kogoś zabić i nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobił. Mam nadzieję że to się mi nie zdarzy. Trzeba było powiedzieć że rozmowa poważna.
                      • maria421 Re: Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 09:11
                        Do tego "krotkiego dyskursu o zabijaniu" dodam ze mam tak jak Dorotka. Nie wiem, moze tak dziala zenski mozg, ale przemoc fizyczna, zadawanie komus cierpienia, pozbawianie zycia mnie psychicznie przeraza i fizycznie skreca.
                        • iwannabesedated Re: Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 15:07
                          Rany boskie, to już trzeba oznakowywać posty, co "poważne" co "niepoważne"? Do czegoż to dochodzi... Jak w życiu, tony się przeplatają, lub jak w rosyjskiej anegdocie o tygrysie co bo j---bat' smieszno i straszno...

                          Wracając do dyskursu, nie, żeński mózg tak nie działa. Tak działa normalny mózg. I niestety, szkolonych żołnierzy, dotyczy to także. Mój niesforny były prowadził na Pradze studio tatuażu. Przychodziły różne typy, i udzielały mu różnistych, często dość niechcianych informacji. Na niektórych dość długotrwały bolesny w sumie zabieg tatuowania działa tak, że rozwiązuje język i pwoduje chęć do zwierzeń. No więc przychodził taki jeden co zwiewał z pobliskiego szpitala. W tym szpitalu był cały oddział takich. Żołnierze po misjach z Iraku. Wyobraźcie sobie, takiego żołnierza z automatu się wsadza do czubków. Bo się nie nadaje on do powrotu do domu. Nazywa się to "sesja lądowania". Tam go szpikują psychotropami. Większość potem musi je brać trwale. Otóż facet ten przychdził i się chłopu wypowiadał. O tym co się tam w tym Iraku działo. A ponieważ to był twardy gość, co leków nie brał tylko je pod język chował - to pewnie też to co powiedział, to powiedział oszczędnie. Takie zwierzenia chłop określał "popruciem się". Więc pewnego dnia przyszedł mój chłop i oczami jak srający wilk. Pedzioł, że mu się popruł na stole żołnierz z Iraku. Po czym zamilkł. Na trzy dni. Siedział tylko gapiąc tępo w komputer. W jeden obrazek. Od samego opowiadania. Tak kosztuje to "bohaterstwo" i tak kosztuje ten "patriotyczny" high niektórych osób siedzących sobie spokojnie na kanapce i rozkoszujących tym że "zły" zbiera w mordę. Czy to za dużo czy akurat, ja nie wiem. Niech każdy sam decyduje za siebie.
                          • maria421 Re: Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 15:34
                            Ludzie ze soba prowadzili wojny od poczatku wlasnego gatunku. Zanim wymyslili proch i mordercza sile armat i karabinow ktore dawaly jakis dystans do celu, czyli do ofiary, musieli sobie radzic nozami, mieczami, toporami. Musieli dzgnac przeciwnika patrzac mu w oczy, albo dac mu sie zabic.
                            Trauma post-wojenna to jest cos , co sie pojawilo w USA po wojnie w Wietnamie.
                            Przedtem kazdy kombatant, wiecej, kazdy wiezien obozu koncentracyjnego musial sam sobie z wlasnymi przezyciami radzic.

                            Czy wiec ludzie dawniej byli inni? Bardziej odporni? Mniej wrazliwi? Bardziej oswojeni ze smiercia?

                            P.S. Wiecie co, pogadajmy moze o czyms .... mniej przygnebiajacym.
                            • blues28 Re: Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 16:07
                              Stokrociu, wyjelas mi spod klawiatury Twój ostatni wpis. Dokladnie o tym myslalam, o tych mlodych ludziach co to "za ojczyzne" gdzis wojuja, a potem ich zycie juz nigdy nie jest takie same. Czesto nie nadajace sie do zycia :-(
                              A jak to bylo kiedys? Hm.. na to haslo przychodzi mi do glowy tlum zbierajacy sie ochoczo na placu, bo komus beda glowe scinac i trzeba to zobaczyc. Tylko, ze oni to ogladali na zywo a my w TV.
                              Zas nasi forumowi koledzy, celem zrzucena adrelanily, machaja szabelkami, strzelaja z kalachów, albo spuszczajaa bomby, a wszystko to z bezpiecznej i wygodnej pozycji na fotelu przed ekranem kompa.
                              Ale jakby tak przyszlo naprawde...tu pozwole sobie wstawic wytarty juz frazes: tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono. Czyli dopóki nas cos nie spotka nie wiemy jak zareagujemy. Aczkolwiek mozna pisac cale panegiryki na temat wlasnej odwagi, niezlomnosci, prawosci, etc.
                              • iwannabesedated Re: Wpierdol to wpierdol 21.11.15, 17:44
                                Przepraszam, napisałam dokładnie jak było "kiedyś", czyli przypadek mojego Dziadka. Nie wiem czy ktoś głuchy, czy ślepy, czy już alzheimer poniewiera.

                                Tak, w prehistorii, starożytnym Rzymie, średniowieczu było inaczej. Ale ludzie ewoluują i już nie są w stanie znosić psychicznie mordowania się nawzajem. Kiedyś mogli i już przestali móc. I przestają nawet chcieć. Prawdopodobieństwo poniesienia śmierci przez człowieka - z ręki innego człowieka jest najniższe w notowalnej historii. Trudno jest tak to pojąć?
                                • kan_z_oz Re: Wpierdol to wpierdol 22.11.15, 09:02
                                  Stajemy sie coraz bardziej wrazliwi. Tak to widze. Kiedys to jeszcze moglam sam ubic karpia zywego. Obecnie to bym dala temu karpiowi mlotek, zeby mnie ubil.
                                  Tak, czy podobnie maja wszyscy dla mnie normalni ludzi. Takowych tez przeraza bycie w tym stanie wrazliwych, bo jest to niejako jak bycie wystawionym nago na ulice. Bycie bezbronnym i narazonym na niebezpieczenstwo - tak to czuje.

                                  Kontrastem do tych 'normalnych' jest pewna grupa patologicznych dewiantow, ktorym hamulce wszystkie puscily i sa w stanie gdzie nic i nikt sie dla nich nie liczy.

                                  No coz, podobnie mam jak 100-wka. Tez nie zabilabym nikogo, bo z konsekwencjami tego aktu dlugo bym nie pociagnela. W zwiazku z tym nie oczekuje aby inni to za mnie robili.

                                  Kan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka