jutka1 Dzisiejsze wpisy 20.03.17, 20:02 kan_z_oz 20.03.17, 09:02 Ewa, czy na tych 'wellness' robisz co odmiennego? czy samo 'wyjechanie' to wellness.? Do obfitosci owocowej z mojej dzialki jeszcze daleka droga. Mam nadzieje, ze w tym sezonie cos z nowo-wsadzonych zacznie juz owocowac. Spora czesc bedzie miala owoce dopiero za pare lat. Mam nadzieje, ze my wciaz bedziemy mieszkac w chalupie aby sie nacieszyc, chociaz korci mnie aby znalesc cos z wieksza dzialka. Moje zapasy owocowe zasila paru klientow, posiadajacych najbardziej niesamowite ogrody w okolicy. U mnie pada. A wlasciwie leje nareszcie. Jest wiec w koncu tropikalnie, cieplo, mokro, parno czyli cudnie dla roslin. W domu chodzi odwilzacz od wczoraj, bo nie bedac roslina sie poprostu pocimy bez wykonywania zadnych ruchow. Poza tym, jak meble na zewnatrz zaczynaja porastac mchem to i te wewnatrz tez wkrotce by zaczely. Suszymy wiec na przemian wszystkie pomieszczenia. Dzisiaj podcielam galezie mango. Mam dwa dorosle drzewa, ktore sie rozrosly niesamowicie. Scinamy wiec wszystko co idzie do gory, starajac sie aby galezie zaczely rozrastac sie na boki. Bardzo mnie cieszy i jestem dumna z naszych wiejskich doswiadczen, bo 4-y lata temu nie mialam pojecia bladego co do czego. Tak wiec powoli sie uczymy. Poza tym jakos sie zahartowalismy, ze jestesmy w stanie wogole przezyc takie przedpoludnie pracy fizycznej w ogrodzie. Mini, tez chcialabym miec talent jakis artystyczny. Wyglada na to, ze niezle mi wychodzi w przedsiewzieciach betoniarsko-kamieniarskich. Dzialalnoscia artystyczna bym jednak tego nie nazwala. Czekamy na plany dotyczace przebudowy parkingu na samochody oraz rozbudowy pralni. Ta ostatnia ma miec prysznic. Najlepiej duzy, najchetniej na wpol otwarty, aby czlek mogl wejsc prosto z dzialki, zrzucic ciuchy na podloge i wykapac sie ze wszystkich kleszczy. Dostalismy wstepne rysunki i moj wymarzony prysznic na takowych nie istnieje...buu maria421 20.03.17, 09:20 ewa553 napisała: > Marysiu, no to masz zadanie: znajdz mi prosze w internecie jak w sobote 20. maj > a jezdzi Färe z Como do Balezza. I spowrotem. Juz sie doczekac nie moge. Ewuniu, a nie wystarczyloby gdybys po prostu spacerujac po Como przeszla sie do portu , popatrzyla na rozklad jazdy i wsiadla w pierwszy statek do Bellagio? W internecie tez mozesz sama znalezc : www.dercomersee.com/zeitplanschiffahrt.htm i dokladniej : www.navlaghi.it/ita/c_crociere1.asp?ID=131 ewa553 20.03.17, 09:52 Kanie, na "welnessie" wypieszczam sie: chodze do sauny i na basen, na kapiele "bombelkowe" daje sie masowac i robic maseczki. Wracam odnowiona cielesnie i duchowo:) To znakomita forma krociutkiego wypoczynku. Twoje scinanie drzew przypomina mi wloska metode ogrodnicza. Pol-Wloch ktory tnie moje drzewa, a wychowany jest przez ojca-Wlocha-ogrodnika z zawodu, tak wlasnie drzewa tnie, usuwajac "nadwyzki". I chetnie powtarza maksyme swojegop ojca, ze woli dziesiec duzych jablek jak 100 malenkich. Bardzo jestem z jego pracy zadowolona. ewa553 20.03.17, 09:54 Marysiu, jestem pewna ze tez bez trudu dostane wszystkie informacje w naszym hotelu. Mieszkalysmy tam rok temu wiec wiem jak wszystko jest tam fantastycznie zorganizowane. No i moze 10 min.piechota do portu. Ale ja jestem czlowiek od planowania, wiec chcialam sobie juz teraz ukladac w glowie plan wycieczkowy:) ania_2000 20.03.17, 16:07 Pierwszy dzien wiosny bedzie dzisiaj! Zaczyna sie za 7 godzin! Yeey:) xurek 20.03.17, 17:19 w piatek zjechalismy kawal swiata nadrenskiego w drodze do naszego ulubionego ogrodnictwa nad jeziorem bodenskim delektujac sie przepieknymi widokami w promienach wiosennego slonca. Nabylismy prawie wszystkie porzadane rosliny, dzieki pracujacym w ogrodnictwie Slazakom najlepszej jakosci i z paroma dodatkami gratis. w sobote nabylam e-bike i omal sie na nim na probnej jezdzie w podziemnym garazu OBI nie zabilam (jak znajde czas to opisze, bo posmiac zawsze sie warto), pojechalismy do Berna na wernisarz meza i wystepy inaugurujace otwarcie tygodnia przeciwko rasizmowi, ktore byly rownie interesujace co dlugasne i na ktorych maz palnal najidiotycznejsza mowe swojego zycia a ja omal nie wlazlam ze wstydu pod krzeslo (tez opisze jak bede miec czas, bo posmiac zawsze sie warto). w niedziele zas odkrylismy podczas wycieczki po okolicy nowe spa 20 km od domu, malenkie, kameralne I polozne na juraskim zadupiu w sposob niezwykle malowniczy. Mamy go zamiar przetestowac w srode i byc moze uczynic naszym nowym miejscem relaksu. Dzisiaj w pracy szlo mi jak burza, jestem z siebie zadowolona i za chwilke udaje sie w droge powrotna z metropolii na wies. Slonce swieci i ogolnie jest OK. roseanne 20.03.17, 17:56 wiosna, psia krecka w radiu oglosili ,ze jest, za oknem niebardzo dostalam wczoraj zdiecia zuryskich kwitnacych magnolii czekam na opowiesci - posmiac sie i owszem, zawsze warto jutro Bruno... ewa553 20.03.17, 18:08 u mnie w ogrodzie coraz wiecej kwitnie. Choc sie dzisiaj napracowalam kopiac dol pod nowe, wspaniale porzeczki, to kazda chwila tam jest wspaniala. Duze ponki na krzewie ktory nabylam chyba z polecenia Jutki i nie pamietam jak sie nazywa po polsku. Ma takie niby gruszki z ktorych robi sie galaretke i nalewki. Sama radosc. roseanne 20.03.17, 18:23 pigwa? ewa553 20.03.17, 18:27 Aaaa! Nigdy tej nazwy zapamietac nie moge, moze dlatego ze nie lubie? Jedyna forma pigwy ktora mi smakuje, to nalewka pigwowa SDoplicy. Chyba pare buteleczek sobie z Polski przywioze:) ania_2000 20.03.17, 19:18 Ewa, w Como mieszka George Clooney, jak jestes jego fanka, to go tam wygladaj, moze go zobaczysz? Ja nigdy takiego prawdziewego Gwiazdora na zywo nie widzialam. NIGDY. Najblizej gwiazdy widzialam w Hollywood - te wmurowane w chodnik, ale Zywej to nie. Moze ty zobaczysz? roseanne 20.03.17, 19:34 Holoubka spotkalam raz, w kawiarnii u Bliklego -pierwsza dekada 2000 wtegy jeszcze zyl i sie ladnie usmiechal ewa553 20.03.17, 19:48 roseanne, posikalam sie: naprawde wtedy jeszcze zyl? a moze spotkalas ducha? hahaha! ewa553 20.03.17, 19:52 Aniu, Cloony jest niczego sobie, ale nie bede za nim gonic. Moim najwiekszym przezyciem z gwiazda bylo to, jak bylam w Barcelonie pare lat temu i jak wyszlam z Casa Milo to zadziwil mnie tlum, zamieszanie i te rzeczy. A to Woody Allen krecil Vicki, Christina, Barcelona. Wiec ustawilismy sie najblizej jak mozna i z zapartym tchem obserwowalam filmowanie i JEGO. Pstrykalam zdjecia. I jak ON patrzal sie w moja strone to zesztywnialam ze zdenerwowania i dopiero w ostatniej chwili pstryknelam. Musze poszukac gdzie to zdjecie w compie schowane. To bylo cudowne przezycie, naprawde. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Dzisiejsze wpisy 20.03.17, 22:29 PokArnie stawiam sie w nowym Pirdulonie. I uprzejmie prosze, czy ktos moze pamieta jak nazywa sie ten aktor co go widzialam przed wojna (stanem wojennym, lol) we Wroclawiu? taki przystojny, od urodzenia pieknie na bialo posiwialy, krociutko obstrzyzony? z wygladu z daleka przypomina mi go Boguslaw Linda ale z daleka... Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, ocieplenie 21.03.17, 09:29 Dzisiaj ma być 14C. :-) Niestety, ma też być deszczowo. Mam tylko dziś do załatwienia jedną sprawę "na mieście", poza tym siedzę w domu i szykuję pierwsze pudła. Na resztę pudeł czekam: zamówiłam w zeszłym tygodniu, ale coś się po drodze zatkało i jeszcze nie dowieźli. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, ocieplenie 21.03.17, 09:32 Niby od wczoraj wiosna, ale jakos jej nie widac. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, ocieplenie 21.03.17, 11:34 Pudla? A wiec juz sie gdzies przenosisz? Myslalam ze to tylko na etapie planow jestes.. A ja sie dzisiaj wscieklam. Zmienily sie u nas przepisy i musze moja emeryture ew.opodatkowac w jakis nowy sposob. Wiem to od lipca 2016, od tego tez czasu zabieram sie do przygotowania wszystkiech dokumentow i pojscia do Urzedzu Finansow. Dzis wreszcie sie wybralam!!! Z trudem znalazlam parking, zaplacilam sporo z gory, ide, a tam pisze ze we wtorki po poludniu... No zesz nic tylko sie gdzies ugryzc... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, ocieplenie 21.03.17, 12:33 ewa553 napisała: > Pudla? A wiec juz sie gdzies przenosisz? Myslalam ze to tylko na etapie planow > jestes.. ************ Przecież pisałam, że się pakuję i wyjeżdżam w week-end. :-))) *pakuję* powinno raczej brzmieć: "usiłuję się pakować, ale mi się nie chce". :-D Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, ocieplenie 21.03.17, 14:32 PS. Kartony, folie i taśmy klejące dotarły. Nie ma zmiłuj. OK. Od jutra. Dzisiaj mam niechcieja. Hahaha. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, ocieplenie 21.03.17, 14:40 A ja myslalam ze do ZD jezdzisz tylko z lekka walizeczka... Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek, ocieplenie 21.03.17, 17:05 jak ja "kofam takie niespodzianki ostatnio zaliczylam w Zurychu, jak mi sie chcialo odwiedzic moj ulubiony sklep monopolowy- potuptalam bladzac ponad godzine, by pocalowac klamke Odpowiedz Link
ewa553 Prosba o pomoc 21.03.17, 19:03 Kochani, zaprzyjaznione schronisko dla zwierzat znalazlo sie w bardzo trudnej sytuacji. Przeczytajcie sami w ponizszym linku. Potrzebne sa wielkie pieniadze, zbiorka idzie niestety powoli. Moze wyslecie choc grosik? Bede Wam osobiscie wdzieczna. pomagam.pl/qnnszbn5 Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Prosba o pomoc 22.03.17, 02:59 U mnie nadal parno i goraco. Przelewa tez co jakis czas. Sezon mokry dalej sie kontynuuje. Wreszcie przelalo wszystkie zbiorniki na wode. Mamy jeden ze zbiornikow tuz za oknem sypialni. W nocy slychac charakterystyczny bulgot wody kotlujacej sie ponizej okna. Spod domu wydobywa sie nastepny gluchy lomot wody wyplywajacej ze zbiornika glownego, rura gnajac w dol stoku do nastepnych zbiornikow. Co jakis czas, jakis posum gramolocy sie miedzy polka z drewnem na opal a kublami z chrustem, zrzuca z takowych metalowa pokrywe w poszukiwaniu jedzenia. Budzi nas wiec halas metalu spadajacego na kamienno-betonowa podloge. Na kilkanascie minut przed wschodem slonca zaczynaja kazdego dnia koncert kukkaburry. Pobudka jest wiec kazdego dnia o wschodzie, gdzie dopiero po takowym mozna zlapac drugi sen i dospac do rana. Dalej sie juz nie da bo kukkaburry sa juz glodne. Zaczynaja wiec tluc sie na metalowej poreczy bakonu lub w ostatecznosci siadaja na galeziach drzew za oknami sypialni i sie dra w nieboglosy. W miedzyczasie cykady uskuteczniaja swoja muzyke. Male geko wykonuje dzwieki korka wypadajacego z butelki szampana, jakis insekt wykonuje dzwiek nozyczek do obcinania paznokci. Slychac tez ptaka-kota, mialczacego na dzialce sasiada oraz ptaka-bat furmanski, strzelajacego z bata. Przyzwyczailismy sie juz do tych odmiennych nocnych odglosow, chociaz poczatkow to nie dawalo nam zupelnie spac. Mam pare dni wolnym, bo jakos niby chora nie jestem, ale czuje sie 'pizdkowato'. Odsypiam wiec, kokoszac sie w domu, cieszac, ze nigdzie nie musze gnac. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Prosba o pomoc 22.03.17, 08:23 Pieknie to opisalas, kanie. Jakbym to sama wszystko przezywala... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Prosba o pomoc 22.03.17, 09:46 Wiesz Ewa, CJ mnie zainspirowal. Przeczytalam i pomyslalam...wow...kocham nagle Brazylie w ktorej nigdy nie bylam. Jestem toporna w pisaniu. Troche sie mam nadzieje rozkrecilam przez lata stukajac na Forach. Niemniej, wciaz ciezkawo sie czuje - pracuje ciezko oraz sie pocac. Kocham te moje ptaszydla. Mam na mysli moje kukaburry. Jest to bardzo wyjatkowy gatunek ptaka nadajacy sie znakomicie na towarzysza czlowieka. Maja swoja dusze oraz calkowicie nie boji sie ludzi, co pozwala na bardzo bliski kontakt z nimi. Mam wiec te ptaki na codzien, latajace za nami po calej dzialce niczym pies za wlascicielem. Siadaja na galeziach i czekaja na to co my zrobimy. Jesli zaczniemy kopac w ziemi, natychmiastowo widzac owady laduja tuz obok szpikujac ostro dzobem w dol z wysokosci wielu metrow. Tym dziobem sie tez wkopuja w ziemie, wygladajac jak strzala luku gleboko zakopana w ziemie. Nie znam sie na fizjologii ale musi byc niesamowita aby szkielet kostny glowy ptaka takie cwiczenie utrzymal. Inna anomalia musi byc jak taka opancerzona glowa moze wciaz latac.? Do tego dochodzi cala socjalno-towarzyska strona obcowania z tym ptactwem. Mlode, lubia sie bawic. Cwicza wiec ruchy imitujace zabijanie ofiar siadajac na wieszaku do bielizny. Nie wieszam nic bialego, bo lapki oklejone glina zostawiaja wyrazne slady. Uwielbija odpinac spinki do bielizny, sciagac chlopa majtki z wieszaka. Fascynuje je stojaca szczotka na balkonie, ktora notorycznie jest przestawiana metoda ciagniecia za wlosie. Kochaja cwieczenia polegajace na wyrywaniu roslin, zrywaniu lisci bedacych kilkakrotnie wieksze niz one same. Czasem musze nakrzyczec i przysiegam, ze wszystko rozumieja. Uwielbiaja tez zabawy z innymi ptakami. Mlode bawia sie z kurawonagami (nieco podobny do kruka ptaki) w niekonczace sie gonitwy. Ktokkolwiek ma mieso w dziobie jest goniony przez drugie. Taki rodzaj berka, gdzie nie zauwazylam niczego nieprzyjemnego. Przynosza tez chetnie zdobycz, chwalac sie nam - rodzicom. Patrz mamus, jakiego zlapalam szczura...chcesz troche. Musialam wyrzucic pare zab, myszy, pol-metrowych dzzownic, jako formy dzielenia sie chyba z nami tymi rarytasami. Jestesmy wiec niejako czlonkami stada ptasiego...haha Maja tez te ptaki nieslychanie ciekawe rytualy odnosnie ich dzieci. Nie mamy pozwolenia wiec by karmic ich mlode. Jest to niepisana regula, ze starsze/rodzice pilnuja aby zaden mlody ptak nie usiadl na naszej poreczy, nie dostal zarcia z reki az nie osiagnie ich pozwolenia... Bradzo to wszystko jest ciekawe. Nawet ostatnio wzielam udzial w badanich QLD uniwerku dotyczacego dokarmiania ptakow w ogrodkach. Okazuje sie, ze sa to tysiace. Wkleje pare zdjec. Nasze kuku na wieszaku do bielizy. Wycieraja sobie lapki w co sie da praktykujac odpinanie spinek na majtach Pana meza. Dziob jest imponujacy. Jest w stanie obciac palec doroslego czlowieka. Nalezy wiec uwazac jak je karmic i zajmuje troche zanim nowe ptaki sie przyzwyczaja. Inaczej tylko rzucamy. Trudno jest czasem uchwycic wszystko na zdjeciu. Ten ptak jest w stanie upolowac takiego szczura polnego, zabic go jedym ruchem tej dziwnej glowy i zlozyc w ofierze na naszym balkonie lub zjesc z jednej sesji. Nie mamy wiec probemu z wezami, karaluchami, pajakami. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Prosba o pomoc 22.03.17, 13:59 Kanie!!! Ty masz trudnosci z pisaniem? Czyta sie jednym tchem takjie ciekawe i tak pieknie napisane. Jestes tez zapewne wrazliwa, stad te kontakty z przyroda i fauna, a raczej ptakami. Podziwiam. Naprawde podziwiam. Odpowiedz Link
xurek Re: Prosba o pomoc 23.03.17, 13:16 bardzo fajny plastyczny opis, czlowiek od razu czuje sie bardziej wypoczety :) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Prosba o pomoc 24.03.17, 01:01 o matko Kanie jak ja ci zazdroszcze - uwielbiam obserwowac zwierzeta. kolo mnie jest duzy swierk lub cedar w ktorej mieszka troszke ptakow typu czubatki, a naprzeciwko laurel gdzie podejrzewam mial gniazdko koliber. ach jakie w lecie byly gonitwy. czasami przylatuje blue jay a czasami szpaki i robiny. i szpaki i robiny smiesznie ganiaja po trawniku polujac na robaki w trawie, fajnie bo robia to chmarami. jest co ogladac . u sasiada naprzeciw wroble (i nie tylko) zlatuja sie do zawieszonych w metalowych kratkach nasionek zlepionych lojem. achhhh jakie nieraz awantury sie tam odbywaja, jakie boje! :) a jakie po dwoch latach ptaszeczki sie zrobily tluste :D jak bombki na choinke lolol czasami widze nawet tutejszego dzieciola o bezowym upierzeniu z rudym podbiciem, przepiekny! przylatuja tez wielkie wazki. raz nawet lataly o zmierzchu nietoperze. tylko wolalbym miec taka temperature jak u was. w tej chwili wiosna dopiero szczupaka do nas zapuszcza :) Minnie Odpowiedz Link
blues28 Sroda, powrót zimy! 22.03.17, 09:08 Z dwóch kranców swiata mamy barwne opisy gluszy z jej dzwiekami, oparami, temperatura tropikalna. Pieknie sie to czyta. Nagle stara, kochana Europa staja sie jakby bardziej prozaiczna choc tyle w niej pieknych miejsc przecie. W tym roku chce pojechac do Puszczy Bialowieskiej i potem w góre do Augustowa. Tam natura inna ale tez dzika i bardzo piekna. A tymczasem po kolejnej porcji lata wraca do nas zima. Skaczemy z 26 st na 16 i nagle tylko 8 i zapowiedz 0 w nocy i sniegu. Moja glowa ledwie sobie daja rade z taka hustawka nizów i wyzów, ale jak mawia Jutka; ryjem do przodu! Jutka! Milego pakowania! A ja zbieram sie na tai -chi. Ewciu, mam nadzieje, ze Twój apel okaze sie pomocny. Ja regularnie wspieram "moje" lokalne schronisko, które tez w ciaglym niedostatku jest :-( Odpowiedz Link
maria421 Sroda, wreszcie slonce 22.03.17, 09:17 z czego oczywiscie sie bardzo ciesze. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sroda, wreszcie slonce 22.03.17, 14:56 tez mam iekne slonce tez mam powrot zimy -12 Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, słońce, chłodno 23.03.17, 10:16 Pogoda w Łorsole: jak w tytule. :-) Plany na dziś proste: odgruzowywanie i pakowanie. Grrr. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek, słońce, chłodno 23.03.17, 10:52 Pogoda w Madrycie: +2, odczuwalna -1 Ha! A jeszcze w poniedzialek bylo lato. Zlamalam sie i wyciagnelam botki. Musze isc na drobny zabieg, spory spacer wiec pantofle przy -1 srednia mi sie widza. Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek, słońce, chłodno 23.03.17, 13:17 slonecznie, cieplo, wlasnie wrocilam z polskiego obiadku w naszej korporacyjnej stolowce. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, słońce, chłodno 23.03.17, 13:46 -9, rozpoczyna sie dzielnicowy cabana sucre .czyli festyn pod patronatem syropu klonowego bedzie muzyka folklorystyczna, lokalne restauracje beda serwowac jadlo i napoje za drobna oplata w zeszlym roku byly tez tance starokebeckie i happeningowe stzyzenie/ golenie, ku uciesze widowni trwa do niedzieli, wiec mooze sie zdazy ocieplic na tyle, bym sie zdecydowala odwiedzic Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek, słońce, chłodno 23.03.17, 16:08 Rose, wspólczuje -9. W marcu to juz musi meczyc. A u mnie sypie snieg! Geste platy wala na dól ale nie utrzymuja sie, bo jest 0/+1. Chwilowo wiosny u mnie tez nie zapowiadaja. Odpowiedz Link
roseanne jak to sie czlek latwo przyzwyczaja 23.03.17, 21:53 na wszystkich dotychczasowych urzadzeniach mam adbloka, czasami tylko z ciekawosci rzuce okiem na numer zablokowanych reklam no ale stalo sie, ukochany tablet stall sie malo uzyteczny, nie ma juz na niego upgradow, nie da sie jjuz czytac ksiazek z biblioteki, klawiatura sei zacina tempo zolwia na urlopie, wic chcial nie chcial sprawilam sobie nowsza generacje walcze od wczorraj rano, sciaganie ulubionych aplikacji, babranie sie w ustawieniach itd itp no i wlazlam na strone gazety a tu wiadro pomuj, pardon, reklam - migajace, drace sie, nahalne adblock sie sciaga wlasnie i jeszcze ciekawostka na koniec - w defoltowych ustawieniach - wszystkie filmiki maja sie same wlaczac, pozwalac na wszelkie downloady z kazdej stony, ale np powiekszac ekranu nie, zmiana wielkosci fontow - nie no nic powinnam skonczyc dziubanie drobiazga do niedzieli Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: jak to sie czlek latwo przyzwyczaja 24.03.17, 06:53 U mnie koniec tygodnia czyli wolne juz piatkowe popoludnie...hurra. Musze zostawic Jutce przyjemnosc otwierania TGiefa piatkowego, bo w koncu Ona go wymyslila. U mnie komary tna jak glupie. Czego innego mozna sie spodziewac po tropikalnych opadach i temperaturze lata podzwrotnikowego? Otoz, mozna i nalezy; stada glodnych komarow. Smarujemy sie na zewnetrz jakas mieszanina wykonana lokalnie na bazie marijuany...haha Dziala. Komary nie lubia, my lubimy zapach - skutkow ubocznych nie widac. Szkoda, ze nie moge uprawiac tego wysoce nielegalnego chwastu, bo wyjatkowo latwy i nie wymagajacy wiele wysilku. Mam za to (nie wiedzialam przez pare lat co mi rosnie w ogrodzie) kaktusa San Pedro. Jest to jeden z najbardziej halucinogennych odmian kaktusa z Ameryki Poludniowej. Mam tez wyjatkowo dorodna odmiane liczaca sobie obecnie okolo 10m Mnozy sie tez dalej na nie mojej juz dzialce. Mojego Pedrusia podziwiam gdy kwitnie. Potrafi miec setki duzych bialych kwiatow na punkcie nektaru tej rosliny moje pszczoly szaleja. Norkomanki? czy co? Wlasnie zdalam sobie niedawno sprawe, ze mam kilkanascie sloikow miodu z nektaru San Pedro...haha Nie da sie byc powaznym zbytnio. Przynajmnij nie u mnie, gdy spogladam katem oka znad komputera na moich sasiadow oraz trojke ich dzieci biegajacych nago lub wpol nago po ulicy. Przysiegam, ze te dzieci widza buty tylko ida rano do szkoly, jak i tez wiekszosc ubrania. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 24.03.17, 07:46 Tak naprawdę to "TGI..." będzie jutro, jak się skończę pakować. :-) Pogoda w Łorsole: teraz jest 6 C, w nocy było -1 C. Maks dzisiaj: 12 C, i pochmurno. Plany na dzisiaj: kończę pakowanie kuchni, pakuję ciuchy, buty, papiery i łazienkę (część). Jakieś ostatnie pranie, poczta i zlecenie przekierowania korespondencji. Czy już wspominałam, że nienawidzę przeprowadzkowego pakowania? Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 24.03.17, 09:00 Zle spalam, obudzilam sie w zlym nastroju, nic mi sie nie chce, mialo byc slonecznie a nie jest. Ale i tak milego dnia zycze. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 24.03.17, 16:49 Z przykroscia musze stwierdzic, ze ludziom kompletnie szajba odbija : wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21543683,nadzy-skuli-sie-lancuchem-przy-bramie-auschwitz-trwa-interwencja.html#MT2 Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 24.03.17, 19:28 Niestety, obserwuję to wokół od jakiegoś czasu, i nasila się. Gdzie się nie obrócę, to szajba. :-/ Wracając na pokład. Melduję, że: kuchnia spakowana, papiery posegregowane i spakowane, płaszcze spakowane, jeszcze dzisiaj buty na tapecie. :-) Jutro tylko ciuchy, ręczniki, obrazy, dywany, bibeloty, książki i płyty. Stereo i komputer w niedzielę rano, na samym końcu. Boli mnie kręgosłup i stopy. Mam nadzieję, że nie odchoruję, bo od poniedziałku mam motorek w de: dwa spotkania "na mieście", telekonferencja i pisanie. Nie mówię o rozpakowywaniu tego, co takim wysiłkiem teraz pakuję. Błeeeee. Odpowiedz Link
minniemouse Re: TGIF :-))) 25.03.17, 00:22 To pewnie jacys Dukhoborscy potomkowie. to oni tak sie rozbieraja do naga na znak protestu. ale z ta owca to przesadzili. PETA powinna zaprotestowac. Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Pogoda na następny tydzień :-) 24.03.17, 19:50 Donoszę uprzejmie, że przywita mnie wiosna, a z każdym dniem będzie lepiej. Może bociany juz przyleciały? :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Pogoda na następny tydzień :-) 25.03.17, 06:00 Odbija ludziom i to ostro. Jednym przechodzi, innym zostaje. Obserwuje wiec te odbicia starajac sie trzymac z daleka ale czasem sie nie daje uniknac. Wiadomo - rodzina. Cale szczescie, ze moje pogmatwane rodzinne sytuacje sie same rozwiazaly po zgonie matki. Teraz cisza i spokoj. Za to u czesci rodziny Pana meza jazda na calego. Otoz, wyglada na to, ze w tej PiS-owkiej, koscielnej do szpiku kosci czesci trafial sie syn homoseksualista!! W sumie to pamietajac chlopaka sprzed lat ponad 30-tu, majacego chyba zaledwie 5-6 lat juz wtedy zachowywal sie, chodzil, mowil, probowal ubierac - glownie w szpilkach i ciuchy matki....haha Nic sie nie odzywalam, bo w sumie co mnie to obchodzi? Zaczela sie jazda ze dwa lata temu, jak ten stary juz obecnie chlop zaczal nagle miec odjazdowe wyskoki. Raz wiec rzucil sie z piesciami na szarga, innym razem na kuzyna. Rodzinna konsternacja - trzeba leczyc na glowe, bo syn zwariowal. W czasie skapo-konferencji pare miesiecy temu, nie wytrzmalam i bratu/bratowej (tych na ktorzych bratanek sie rzucil) prosto wyjechalam. Macie homoseksualiste w rodznie. Wasza sprawa co zrobicie i czy zechce 'wyjsc z ukrycia' czy nie. Nastapila grobowa cisza. Jest mozliwosc - wyjasnilam, ze we frustracji gdzie dalej mieszka z rodzicami, ktorzy jak ich znam proboja razem w niedziele do kosciola, chlopakowi puszcza calkowicie zawory. Jest trzymany na krotkiej smyczy, odnosnie kto moze go odwiedzac i w jakich godzinach. Ktoregos dnia moze scisnac gardziolek lub dwa. Nie widze tez za bardzo mozliwosci aby koscielna matka przyjela lagodnie fakt, bo znajac poludnie Polski, musieliby pewnie przestac uczeszczac. Trzeba by tez stawic czola siasiadom, znajomym, no i reszcie rodziny - w czym juz ich wyreczylam...haha No mowie Wam - caly dylemat - ktory nas tak smieszy, ze prawie wyjemy z chlopem. Ostatnia wersja wiec krazy, ze syn studiuje siedzac calymi dniami w pokoju, bo on takie ma zamilowanie do nauki. (przestal pracowac) Bedzie wiec teraz szwagierka na swojej wczesnej emeryturze siedziec calymi dniami wraz z tym studiujacym w pokoju calymi dniami synem. Nie ma nawet mowy o normalnej rozmowie, dyskutujemy wiec tylko i wylacznie pogode...haha Szkoda mi chlopka, ale na sile go wyprowadzac z szafy nie mam zamiaru. Pan maz sie wiec martwi wraz z drugim bratem i tyle na razie. Szajba normalnie mowie Wam. Nie wiem co sie z kobita stalo, bo jak kiedys naprawde lubilam. Dostala jakiejs manii wielkosci i kompletnej zacmy. Odpowiedz Link
maria421 Sloneczna sobota 25.03.17, 08:04 i musze sie zastanowic co z tym pieknym dniem zrobic. Milego dnia i nie zapomnijcie ze w nocy czas sie zmienia na letni i zegarki trzeba przestawic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczna sobota 25.03.17, 08:39 Tutaj też w miarę słonecznie. W nocy było zero stopni, teraz 4C. Tak czy siak mi to nie robi, bo większą część dnia jestem w domu, w przedostatnim odcinku serialu "Pakowanie". Którego to serialu mam serdecznie dość. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sloneczna sobota 25.03.17, 09:21 Cieszcie sie sloneczna sobota i tyle. U mnie lalo caly dzien i dobrze. Jutro pewnie to samo, bo sie nareszcie jakis cyklon zaczal szwendac na polnocy. Pierwszy w tym roku!!! Pakowania nie zazdroszcze. Ale, ale cos mi umknelo lub nie doczytalam - wyprowadzasz sie z W-wy? Czy tez tylko przeprowadzasz? Dziecko moje ostatnio przeprowadzilo sie do centrum Sydney. Mieszka wiec na 15-tym pietrze z kumplem, dzielac ladne i bardzo sloneczne mieszkanie, trzy przystanki pociagiem od CBD. Bardzo sie denerwowal przed ta przeprowadzka, bo samo szukanie w Sydney obecnie czegokkolwiek na wynajem czy kupno to stres. Ceny wylecialy do gory. Drugie miejsce po Hong-Kongu...nawet nie bede komentowac, bo szkoda sie denerwowac. U mnie nie ma zmiany czasu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczna sobota 25.03.17, 09:59 Zmieniam tryb pracy na 100% telepracę, z przyjazdami do Warszawy od czasu do czasu. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sloneczna sobota 25.03.17, 10:22 Super! Bedziesz mikala nareszcie ZD na codzien. I to przenosisz sie w najlepszym z mozliwych terminow, bedziesz obserwowac budzenie sie wiosny, rozkwit lata itd. Gratuluje decyzji. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sloneczna sobota 25.03.17, 14:22 Nasypalo nowego sniegu, trzyma sie na drzewach, co daje mylne oczucie bajkowosci, bo na gruncie blocko po kostki Bruno, fizjoterapeuta zabronil mi aktywnosci pt odsniezanie, wiec bede musiala poprosic mlodziez Albo poczekam, az samo sopnieje, podobno dzis ma byc powyzej zera, ba nawet w przyszlym tygodniu moze zajsc do zawrotnych upalow, 7! Odpowiedz Link
minniemouse Re: Pogoda na następny tydzień :-) 25.03.17, 22:42 kan_z_oz napisała: Jest mozliwosc - wyjasnilam, ze we frustracji gdzie dalej mieszka z rodzicami, ktorzy jak ich znam proboja razem w niedziele do kosciola, chlopakowi puszcza calkowicie zawory. Jest trzymany na krotkiej smyczy, odnosnie kto moze go odwiedzac i w jakich godzinach. Ktoregos dnia moze scisnac gardziolek lub dwa. Jezus Maria. to ile on ma lat ten biedny chlopak? nie mozesz go wziac do siebie Kanie? przeciez to straszne. gorsze od Trumpa. Minnie Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Pogoda na następny tydzień :-) 25.03.17, 23:57 Mini, ma ze 36-37lat. Nie chce nikogo u siebie. Ma zawod, ma dwojke rodzicow, brata oraz dziadkow, wujkow. Nie moj cyrk i nie moje malpy. Jest czas aby sie wyprowadzic od mamusi, ktorej to powiedzialam jak byli u nas rok temu. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Pogoda na następny tydzień :-) 26.03.17, 01:18 no tak.. w sumie jak taki dorosly to nie wiem czemu sie nie wyprowadzi. Odpowiedz Link
maria421 Sloneczna niedziela 26.03.17, 09:38 Jestem skolowana, bo na zegarku juz 9.15, z czym moj zegar wewnetrzny jakos sie nie godzi. Co do tego ze ludziom szajba odbija- jezeli odbija im tak, ze nikomu tym nie szkodza, to niech im odbija, albo sami sie tym osmieszaja, albo staja sie sympatycznymi dziwakami. Gorzej jak ten, komu szajba odbija, uwaza ze musi sie ta szajba z innymi podzielic , sprzedaje im to jak dawno oczekiwane odkrycie i znajduje zwolennikow szajby. Wtedy indywidualna szajba staje sie zbiorowa szajba. Dwa przyklady : 1. W Niemczech ktos, komu odbila szajba, uznal ze dzieci powinny sie uczyc pisac "ze sluchu". Zadnej ortografii, zadnego wizualnego zapamietywania slow, maja pisac tak jak slysza. Ortografii naucza sie pozniej. Gdyby to zastosowano w Polsce, to dzieci najpierw pisalyby "pszyszet" zamiast "przyszedl" itp. Dotychczasowe metody, ktore sprawdzily sie przez cale pokolenia, sa zle, nalezy je do kosza wrzucic, kto sie temu sprzeciwia jest zacofaniec i nie rozumie postepu. 2. "Baby-led Weaning", czyli nowa metoda karmienia niemowlat. Wlasciwie nie mozna tego karmieniem nazwac, bo niemowlak odstawiony od piersi, a najpozniej w wieku 6-8 miesiecy (czyli jak juz go mozna posadzic), powinien sam sie karmic. W tym celu wystarczy mu polozyc kawalki roznego pokarmu, ktore on sam ma sobie do buzi wkladac. Dziecko w tym wieku jest w "fazie oralnej", i do buzi wszystko bierze, (co nie znaczy ze to polyka) i ma samo decydowac co i ile zje. I znow- wszystko co bylo przed ta szajba byla zle, niewlasciwe, a kto szajby nie popiera jest zacofany i naraza dzieci na otylosc. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sloneczna niedziela 27.03.17, 01:09 maria421 napisała: I znow- wszystko co bylo przed ta szajba byla zle, niewlasciwe, a kto szajby nie popiera jest zacofany i naraza dzieci na otylosc. hehe, i dalej jest to samo :D Odpowiedz Link
jutka1 Komunikat 25.03.17, 16:59 Nienawidzę przeprowadzek. Nienawidzę pakowania. Nienawidzę, jak nie potrafię przewidzieć ile taśmy "silvera" (duct tape) mi będzie potrzeba, i taśma kończy się przed ostatnim kartonem do złożenia, a sklep zamknięty (sobota, a to lokalny sklep jednoosobowy, i w weekendy nie pracują). A nie mam czasu latać po jakichś galeriach handlowych. Nienawidzę się przeprowadzać. Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Komunikat 27.03.17, 06:22 mowia cos wy tym rodzaju ze raz sie przeprowadzic to jak dwa razy sie spalic. nie jest to fun, no ale jak mus to mus.. happy b to myslef. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 360 :-))) 27.03.17, 06:31 i am taking ride with my best friend Depeche Mode - Never Let Me Down Again (best live version) uwielbim!!! Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, słońce 27.03.17, 11:06 Jest 8 stopni, bezchmurne niebo, ma dojść do 15 C. Zaraz ruszam "do miasta", żeby załatwić kilka spraw, po powrocie coś upichcę, ale ogólnie to dzisiaj odpoczywam. Organismus się zmęczył. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Poniedziałek, słońce 27.03.17, 13:48 Po nocnym deszczu poranek jest zwyczajnie rajski. Nadal jest lekkie zachmurzenie i leciuchny, rozkoszny zefir piesci nam gole lydki i stopy przy kawie na tarasie. Ptactwo sie drze nad nami, las eukaliptusowy rozsiewa niebianski aromat. Za co wszystko przepraszam reszte gremium ;) Tez zaraz jedziemy do "powiatu", z nudy wlasciwie, pozalatwiac duperele niepierwszej potrzeby. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, słońce 27.03.17, 14:38 Dodaj, ze tradycyjnie kawa slodzona przepysznym miodem eukaliptusowym, ktory nie ma sobise rownego w sprzedazy detalicznej Ani serdecznosci urodzinowe Tu szaro i pada, ale na plusie, wiec git Odpowiedz Link
chris-joe Re: Poniedziałek, słońce 27.03.17, 15:16 A wiesz, ze tegu miodu nie widzialem, dopytam. Helena wykryla wczesna cukrzyce, wiec uzywa slodzikow, my zwykly cukier. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, słońce 27.03.17, 15:23 no to smutna wiadomosc miod byl w kuchni, po lewej stronie okna :P, pamietam, ze od kogos z rodziny Odpowiedz Link
chris-joe Re: Poniedziałek, słońce 28.03.17, 04:59 Sprawdzilem lewa strone okna- ni ma. Dopytalem- tez ni ma. Dzis byl chlopski jarmark wokol parku przed kosciolem, rozne miody mi mignely. Ale bylem zbyt zajety pyfkiem i cachasa ;) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, znowu słońce :-))) 28.03.17, 08:30 Za oknem znowu bezchmurnie. Lekka poranna mgła, rosa na trawie, ma dojść dzisiaj do 19 stopni. :-) Wczoraj byłam w ulubionym miastowym małym warzywniaku, podziwiałam super wybór super produktów (nawet zielone szparagi były), i pomyślałam, że tu na prowincji nie jest źle. :-) I tak myśląc ;-) nabyłam młodą kapustę i świeżą fasolę "duży jaś" (nie trzeba jej moczyć). W planie więc fasolka po bretońsku i kapusta z pomidorami i mrożonym groszkiem. Osobno, oczywiście. :-D Zanim zacznę pichcić, zwizytuję mój sklepik wiejski i zrobię duże zakupy: po lodówce hula halny, a i w szafkach trzeba wymienić asortyment, bo się przeterminowało. Jednym słowem, moszczę się na nowo. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 28.03.17, 18:47 Dostałam amoku i włączył mi się szop pracz. Nie, nie prałam. Reorganizowałam i pucowałam kuchnię. O matko. Stwierdziłam, że moja okazjonalna PoS w ramach sprzątania kuchni "robiła po wierzchu" jedynie, a ja wpadając od czasu z wizytą nie zauważałam, jaki pod spodem jest syf. :-((( W ten sposób umęczyłam się, ale jest czysto, przejrzyście i puściej (zam.). Nie muszę dodawać, że reszta kartonów zaleguje ciągle w sieni na parterze? :-D Klasyka gatunku. :-) A z fasolki po bretońsku wyszła mi zupa fasolowa. Hahaha :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 28.03.17, 19:30 Dzis mielismy najcieplejszy dzien w tym roku, 20 stopni, bylam z kolezanka na dlugim spacerze zakonczonym w ogrodku kawiarnianym. Wraca chec do zycia! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 28.03.17, 19:32 Ja mam teraz wspaniala pania o.s. Przychodzi co drugi poniedzialek, mieszkanie blyszczy i pachnie i jest naprawde bardzo dokladna. Jest to duzo mlodsza ode mnie znajoma, ktora robi to w ramach pomocy slabszej:) Bardzo sie z tej sluzbowej galezi naszej znajomosci ciesze. A poza tym Moi Drodzy, to jest lato!!!! Jeszcze teraz o poznej porze popoludniowej jest 21 stopni. Napracowalam sie w ogrodzie, co mi sprawilo tylko do pewnego momentu przyjemnosc. Bo niestety okazalo sie ze na bukszpanach (8 duzych kul wzdluz drogi ogrodowej) znowu sa te rzronce liszki chinskie, zeby je szlag trafil!!!! Od razu pojechalam do ogrodnictwa, nabylam trucizne i spryskalam. Ale mam juz naprawde dosyc. Od paru lat ta zaraza sie zjawia i obzera listeczki, kule coraz marniejsze i chyba ta najwieksza ozdobe mojego ogrodu bede musiala wyciac. Plakac sie chce. Co za kurewskie nasienia!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 28.03.17, 23:24 ewa553 napisała: > Ja mam teraz wspaniala pania o.s. Przychodzi co drugi poniedzialek, mieszkanie > blyszczy i pachnie i jest naprawde bardzo dokladna. *********** Ewciu, czy Twoja PoS czyści, na przykład, pojemniki z przyprawami? To mnie dzisiaj rozwaliło, że te pojemniki były zalepione tłuszczem. :-((( Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 28.03.17, 21:39 to opowiesci o sklepiku wroca? :) u mnie nadal ledwo powyzej zera i siapi i pada i jest mokro i brzydko i brudno Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 28.03.17, 22:09 roseanne napisała: > to opowiesci o sklepiku wroca? :) Rozumie się samo przez się!!! :-D Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 29.03.17, 00:50 Jutka, Pos powinna umyc. Zostaw nastepnym razem liste rzeczy, ktorych normalnie nie czysci sie co tydzien/dwa. W duzym domu jest czasem trudno zdecydowac co wlasciel chce miec blyszczace. Na ten przyklad mam paru klientow, gdzie do kuchni praktycznie nie wchodze o ile mnie nie poprosza. No, chyba, ze Pos do kitu i sie opieprzala. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 29.03.17, 09:36 kan_z_oz napisała: > Jutka, Pos powinna umyc. Zostaw nastepnym razem liste rzeczy, ktorych normalnie > nie czysci sie co tydzien/dwa. W duzym domu jest czasem trudno zdecydowac co w > lasciel chce miec blyszczace. *********** Masz rację, tak zrobię. > No, chyba, ze Pos do kitu i sie opieprzala. *********** Nieeee, pani jest bardzo fajna. Tak jak mówisz: będę jej dawać listę. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 29.03.17, 09:37 kan_z_oz napisała: > Jutka, Pos powinna umyc. Zostaw nastepnym razem liste rzeczy, ktorych normalnie > nie czysci sie co tydzien/dwa. W duzym domu jest czasem trudno zdecydowac co w > lasciel chce miec blyszczace. *********** Macie z Ewą rację, tak zrobię. > No, chyba, ze Pos do kitu i sie opieprzala. *********** Nieeee, pani jest bardzo fajna. Tak jak mówisz: będę jej dawać listę. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 29.03.17, 05:57 Mimo, ze sie bycze w tropikach, prosze nie wyobrazac sobie, ze nie sledze sytuacji pogodowej back home, o nie! W tym tygodniu ma sie rozgrzac od 6 az do 8 stopni. Na plusie! I tak prosze trzymac, Rose, bo pod koniec kwietnia, gdy wrocimy, zycze sobie swiezuchnej zieleniny i wiosennego zefirka. ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 29.03.17, 08:25 Jutka, moja PoS poprosila mnie od poczatku abym jej zrobila liste co chce miec zrobione. Tzn. za kazdym razem mowie o co chodzi. Te pojemniczki malenkie na ziola, przyprawy, to ja co pare miesiecy sama czyszcze. Ale np.w ostatni poniedzialek poprosilam o to i owo. Wracam przed koncem jej "wizyty" do domu, a ona mi mowi co jeszcze dodatkowo zrobila, bo miala czas. Co do kuchni wogole, to w szafkach sama robie porzadek, bo mam swoje przyzwyczajenia i nie chcialabym szukac czegos co od 40 lat stoi w tym samym miejscu:) A pogoda dalej bajeczna, przed poludniem mam urzedowe sprawy w miescie, w poludnie jedziemy w gorki po wode zrodlana, a potem ide do ogrodu pomalowac plot, bo wczorajsza warstwa jest za cienka i drzewo przeswieca. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, znowu słońce :-))) 29.03.17, 09:05 Ewa, mam klientke, ktora nie moze sama czyscic juz szafek w kuchni. Robie zdjecie komorka i ustawiam z powrotem jak bylo. Podobnie z wilka szafa (raz na dwa lata) wypelniona szklem, porcelana, srebrem itp. Mokro i cieplo. Zbliza sie ogromny niz schodzacy z polnocy. Pada od wczoraj ale wciaz z przerwami. Jutro mam sie nad nami przetoczyc glowna nawalnica, gdzie przewidywane jest miedzy 150-200 milimetrow opadow. Mam nadzieje, ze rozlozy sie rownomiernie i nie chlusnie jednym ciurkiem. Odwilzacza juz nie wylaczam, tylko przestawiam miedzy pomieszczeniami. Wilgotnosc okolo 90% Odpowiedz Link
blues28 Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 09:50 Jak juz wszyscy zdajemy relacje pogodowa to ja tez: Patent wziety od CJa. Dzieki! Czyli bede miala wiosne ale bez ostatnich szalenstw, gdzie temperatura skakala na 26 a po dwóch dniach spadala do zera. Na razie mamy calkiem przyzwiota prognoze na pare dni. Watek zrobil sie sprzataczy, ja tez niestety musze porzadki i to generalne, niemniej odkladam to w czasie tak na miesiac. Ale wtedy nie bedzie zartów, pod sciere pójdzie wszystko: okna, szafy, szafki, durnostojki, ksiazki... Zajecie full wypas na pare dni. Zagladam na Brazylie, jednakowoz chlopcy wola lezakowac na lezakach, leniwie glaszczac zywine niz epatowac forum bujna zielenia i tropikalna atmosfera. Zatem ide na tai chi a potem po nowa walizke Samsonite. Stara juz mocno wysluzona podrózami i rzucaniem w samolotach. Czas na nowa. Milego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 11:25 Na wsi rano było słońce, ale teraz się zachmurzyło, a na drugą połowę dnia zapowiadają deszcz. No i tyszpiknie. Dzisiaj kontynuuję szopa pracza i rozpakowywacza, a w przerwie pojadę do rodzicielki. Ruskie pierogi już czekają. :-))) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 11:49 Pogoda ciagle ladna, ale juz nie taka jak wczoraj i przedwczoraj, pewnie sie pogorszy. Ja sama dla siebie jestem PoS i wlasnie skonczylam mycie okien na pietrze. Po poludniu umyje okna na parterze. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 15:54 a propos okien: moja PoS nie lubi myc okien, bo jest z siebioe niezadowolona, smugi jej ciagle zostaja i zadna z nas nie miala na to rady. Az nabylam aparacik do mycia szyb. Dziewczyny! To taka blyskawiczna przyjemnosc ze zawarlysmy umowe: ona myje ramy, ja szyby. Bo mi to taka radoche sprawia ze nie chcialam aby mi przyjemnosc odbierala:) Edda juz dawno taki aparacik miala i nieraz sie dziwilam jak mi mowila, ze "jeszcze tylko szybko umyla okno", a wiedzialam ze miala tylko pare minut czasu. Wszystkim goraco polecam!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 16:11 Ewa, tez mam taki aparacik do mycia szyb, jest faktycznie bardzo pomocny, szczegolnie jak ma sie tyle okien co ja. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 16:21 mozna by prosic o zdjecie aparaciku, mycie okien to dla mnie zmora nawet niewiele mam, ale strasznie trudno dostepne... wlasnie pora niebawem przetrzec na zewnatrz, bo cale az szare od splywajacego deszczu i roztopionego sniegu - mam zewnetrzna klatke schodowa przy oknie - urok domkow montrealskich, KOSZMAR Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 16:43 Rose, to tak wyglada : www.kaercher-center-mueller.com/artikelliste/kategorie/fensterreiniger.html?gclid=CMLOnfb4-9ICFQEA0wodd3sB4Q To jest taki "odkurzacz" tylko ze zamiast kurzu wciaga wode z umytej szyby, dziala na akumulator. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 17:05 dziekuje Marysiu za wyreczenie:) Tak, to jest to cudo. Polecam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 17:34 Ale super. I jest dostępny w PL. Coś mi się wydaje, że kupię. :-) Dzięki! :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 21:10 u mnie wiosna niby jest, ale jakas taka zalosna. Ciagle nie za cieplo, ciagle zachmurzenie, codziennie pada - bijemy tutaj co miesieczne rekordy jezeli chodzi o deszcze. W marcu przeszlo 10 inch czyli ok 25 cm. A jeszcze miesiac sie nie skonczyl:) No ale jest z tego korzysc taka, ze jak w miescie pada deszcz to w gorach pada snieg i sezon narciarski ciagle otwarty. Na swoje urodziny zostalam "porwana" do Timberline Lodge -to jest takie duze historyczne jak na tutajesze warunki schrnisko, bo z 1937 roku, sam Roosevelt w nim spal. Zbudowane ze starego timber, olbrzymie, bardzo klimatyczne - z basenem zewnetrznym. Ale w kalendarzu jest wiosna, wiec i na drzewach i kwietnikach tez - mimo slabej pogody. Ptaki sie tak dra rano - to rowniez chyba przez te wiosne. Dodatkowo od paru dni zadomowil sie dzieciol kolo domu i nawala!! jak z karabinu maszynowego. w temacie sprzatania - zrobilam porzadki w klozecie - tzn w szafie. Wywalilam troche starych ciuchow, staram sie stosowac zasade - ze jak wisi na wieszaku przez 2 lata, i nie bylo dotkniete - to won. Ale ciezko to robic - w sumie niektore rzeczy sa calkiem w porzadku - i wtedy przechodza na strone "domowych" no i tam dalej leza:) Dzieciarnia ma spring break, przerwe wiosenne od szkoly - co powoduje, ze rano ruch duzo mniejszy na drogach - duzo osob wyjezdza w tym czasie. Szkoda ze nie ma tak caly czas - teraz jezdzenie do pracy to prawie ze przyjemnosc haha. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 21:11 u mnie wiosna niby jest, ale jakas taka zalosna. Ciagle nie za cieplo, ciagle zachmurzenie, codziennie pada - bijemy tutaj co miesieczne rekordy jezeli chodzi o deszcze. W marcu przeszlo 10 inch czyli ok 25 cm. A jeszcze miesiac sie nie skonczyl:) No ale jest z tego korzysc taka, ze jak w miescie pada deszcz to w gorach pada snieg i sezon narciarski ciagle otwarty. Na swoje urodziny zostalam "porwana" do Timberline Lodge -to jest takie duze historyczne jak na tutajesze warunki schrnisko, bo z 1937 roku, sam Roosevelt w nim spal. Zbudowane ze starego timber, olbrzymie, bardzo klimatyczne - z basenem zewnetrznym. Ale w kalendarzu jest wiosna, wiec i na drzewach i kwietnikach tez - mimo slabej pogody. Ptaki sie tak dra rano - to rowniez chyba przez te wiosne. Dodatkowo od paru dni zadomowil sie dzieciol kolo domu i nawala!! jak z karabinu maszynowego. w temacie sprzatania - zrobilam porzadki w klozecie - tzn w szafie. Wywalilam troche starych ciuchow, staram sie stosowac zasade - ze jak wisi na wieszaku przez 2 lata, i nie bylo dotkniete - to won. Ale ciezko to robic - w sumie niektore rzeczy sa calkiem w porzadku - i wtedy przechodza na strone "domowych" no i tam dalej leza:) Dzieciarnia ma spring break, przerwe wiosenne od szkoly - co powoduje, ze rano ruch duzo mniejszy na drogach - duzo osob wyjezdza w tym czasie. Szkoda ze nie ma tak caly czas - teraz jezdzenie do pracy to prawie ze przyjemnosc haha. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda, u mnie tez slonce 29.03.17, 22:23 GW ma czkawkę, bo zamieściła Twój wpis dwa razy. Czyszczenie szaf mnie czeka jutro, bo ciuchy z Łorsoła nie zmieszczą się. Część zawartości szaf powieszę w innym pokoju, część wywalę, a część odłożę do rozdania. Ale melduję, że kuchnia skończona. To znaczy czyszczenie i potem rozpakowywanie. Jutro lodówka i jak wyżej: ciuchy. No i stereło ;-) złożyć i uruchomić. :-) Powoli, stopniowo. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sroda, u mnie tez slonce 30.03.17, 00:35 Stosuje podobny pomysl, tylko w wersji recznej (potrzebuje dlugi wysiegnik do wiekszosci szyb - 2m). Do tego mam pare dobrej jakosci micro-fibre szmatek na male prace, jak lustra, szklane stoly, telewizory, szyby w prysznicu itp. Aparacik oczywsicie zaraz sprawdze. Odpowiedz Link
kan_z_oz Czwartek 30.03.17, 00:39 Leje. Przetoczyl sie w nocy cykloniczny niz. Spania wiele nie bylo to woda walila w dach cala noc. Dzien wolny, bo jak znam zycie wszedzie lokalne powodzie. Bedziemy sie krecic tylko wokol domu i musze tylko wyskoczyc do sasiedniego miasteczka po nowy telefon. Udanego dnia. Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek 30.03.17, 10:01 Kanie, wspólczuje powodzi. Co za duzo to niezdrowo! To chyba El Niño szaleje, bo juz zalal i zatopil polowe Peru :-( U mnie zas piekne slonce i temperatury wprost proporcionalne. Zielen zaczyna buchac a jacarandy pokryly sie gestym rózowo-liliowym kwieciem :-) Aparacik wzbudzil równiez moje zainteresowanie!! Obadalam sprawe via wujek google i okazuje sie, ze mamy i oryginalny niemiecki i zamiennik Viledy po bardzo korzystnej cenie. Obadam oba. Blagam, nie róbcie generalnych porzadków na forum, bo mnie sumienie gryzie:-))) Muszem ale mi sie nie chce i juz postanowione, ze wezme sie pod koniec kwietnia i kropka! Dzis udaje sie do parku Casa de Campo (w zachodniej czesci Madrytu) na wycieczke rowerowa. Milego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 30.03.17, 11:09 Bluesie, ja nie robię generalnych porządków, tylko czyszczę przy okazji rozpakowywania dobytku, a to się nie liczy. :-))) Kan, współczuję ulew i braku snu. Dobrze, że pracujesz dla siebie i nie musisz się żadnym szefom tłumaczyć. Ja również pierwsze co dziś zobaczyłam za oknem, to strugi deszczu. Jest mokro, ciemno i szaro, 12 C. Maks dzisiaj: 14 C. Ale podobno weekend ma być piękny, słoneczny i nawet 21 stopni momentami. Donoszę również, że bocianów ciągle jeszcze nie ma. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 30.03.17, 11:17 U mnie niz znowu pocyklonowy znowu sie przetoczyl. Pan maz mial dzien administracyjny. W okolicy calej byly zamkniete wszystkie szkoly, a od poludnia sklepy i biznesy. Sprzatanie wiec sie zacznie od jutra, bo na zewnatrz wyglada jakby ktos skosil kupe lisci i wrzucil na chalupe, taras i wszedzie gdzie sie da. Niemniej, nas ominelo, a na wybrzezu widac juz palace sie swiatla. Moze wiec bedzie juz slonecznie od jutra. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 30.03.17, 16:01 Ze spraw porzadkowych- przejalem u ciotki Heleny funkcje zmywacza naczyn oraz zajmuje sie codziennym kladzeniem masci na chore oczy kota Kiko. Pogoda mnie nie interesuje, bo bardzo przewidywalna: rano rozkosznych 20 kilka stopni z zefirkiem, po czym sie wszystko rozgrzewa do granic wytrzymalosci, by dopiero wieczorkiem wrocic do stanu porannego. Dzis w planie wyzerka rodzinna z grilem, wlasciwie pozegnalna, bo jutro juz jedziemy na 1 noc do SP. Za jacarandami tesknie nieustannie. Acha, wczoraj odbylismy wideo konferencje z Nina :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 30.03.17, 16:30 co za zdolna kocica, komputer wlaczy, kamere ustawi :P slonecznie, w samym sloncu nawet wydaje sie cieplo, ale tak naprawde ledwo powyzej zera pieke biszkopta na tort urodzinowy dzeciecia zepsulam wczoraj maszyne do szycia :(, zlamal sie bolec do nakladania szpulki - podejrzewam, ze klopot z naciagiem nici jest winny musze zaczac odkladac na nowa= jak nie urok to przemarsz wojsk... Odpowiedz Link
kan_z_oz Pirates 30.03.17, 23:15 Tak wlasnie iPad przetlumaczl piatek zanim sie zorintowalam. U mnie Armageddon po Debbie. Nie mamy pradu za to swieci slonce i jest bosko sucho oraz chlodno. Nastepny dzien administracyjny bo mniej wiecej to samo jest w polowie stanu. Chodzi pod chalupa generator. W srodu pali sie w piecu. Wypilisy kawe z maszyny podlacznej do tego generatora. Jestem pod wrazeniem. Udanego piatku. Zaraz zaczniemy sprzatanie wokol bo wyglada okrutnie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pirates 30.03.17, 23:59 Współczuję. Dobrze, że macie generator. Raportuję, że kuchnia jest tip-top i skończona, włącznie z umytą podłogą. Ufff. :-))) Jutro zabieram się za inne pomieszczenia. A teraz odpełzam kroczonc, bom wykończona. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pirates 31.03.17, 08:47 Dzis ma byc najgoretszy dzien tego tygodnia. Kolo poludnia wybiore sie na wiele godzin do ogrodu. Zaczelam gruba ksiazke, wiec bede tam sobie w cieniu na lezaczku czytac. Wczoraj raz po raz mnie tam ktos odwiedzal, az dwa razy bylismy na piwku w sasiedniej, polskiej knajpce. Dzis bedzie spokojniej. A jutro ma padac. Dla natury to oczywiscie dobrze, a i ja przed wyjazdem uporzadkuje to i owo w domu. Papiery pietrza sie znowu i blagaja o porzadek... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 31.03.17, 10:30 TGIF! I do tego słonecznie, w tej chwili jest 16 stopni, a ma dojść do dwudziestu! YEAH! :-))) Chyba poczytam w ogrodzie. :-) A rozpakowywanie może poczekać. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, słońce, 21 C !!! :-) 01.04.17, 09:41 Piękny dzień, jak w tytule. :-) W planie rozpakowywania c.d., czytanie w ogrodzie, pichcenie młodej kapusty z koprem i groszkiem. Czyli weekendowo. :-) Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sobota, słońce, 21 C !!! :-) 01.04.17, 11:21 Tez weekendowo, ale inaczej, bo choc teoretycznie jest 11 st to temperatura odczuwalna jest +2!! Polarny wicher nicuje na lewa strone i bardziej wiosenne ubranie jest calkowicie niewystraczajace. Wrócilam z miasta przemarznieta do kosci, pelna nieprzyjemnego zimna w srodku i zmieniam plany radykalnie. Zakopuje sie pod koc, czytam prase oraz nowa, prosto z pieca Donne Leon Earthly Remains. Na obiad piers kurczaka, która wlasnie nurza sie w ziolach. Milego weekendu! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, słońce, 21 C !!! :-) 01.04.17, 11:52 Narazie tylko 15 stopni: hartuje sie przed wyjazdem do Krakowa gdzie srednia temp.jest 10 stopni-brrrr! Zaraz lece do ogrodu. Choc nie wiem czy uda mi sie cokolwiek zdzialac: wlasnie upierdolila mnie pszczola w prawa dlon!!! Glupi tchorz, przeciez chcialam ja zabrac z szyby i wyniesc na balkon! Wzielam niestety za cienki reczniczek i ona tak przez material, ciach! Dobrze chociaz ze mam w domu masc przeciwbolowa na ukaszenia i inne takie... Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sobota, słońce, 21 C !!! :-) 01.04.17, 23:30 pasta z wody i sody do pieczenia i masc albo calamine lotion tez pomoga. biedne pszczolki z was obu.. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sobota, słońce, 21 C !!! :-) 01.04.17, 23:39 ps na drugi raz tak wypuszczaj robactwo: jak zlapac pszczolke przy pomocy kubka i karty kredytowej badz kawalka papieru Minnie Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, słońce, 21 C !!! :-) 02.04.17, 10:01 moja metoda jest tez wyprobowana, minni, tylko wzielam tym razem za cienki reczniczek. Ale dzieki za rady. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sobota, słońce, 21 C !!! :-) 03.04.17, 04:14 prosze bardzo! a jak raczka dzisiaj? Odpowiedz Link