Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines

07.10.04, 12:10
Galazki oliwne na stole stawiam,
Topory, szable, liny zakopuje,
Tak malo jest pis end hepinesu na swiecie, ze mi sie za nimi zacknilo...

Mam ochote na ckliwie, slodko, spokojnie, bezsztresowo ortzam, milo i w
ogole...

I taka bede przez czas jakis. Czego sobie i Kolektywowi zycze :-)))))))

PS. W listopadzie lece na 4 dni na Sycylie... kolega jedzie sluzbowo i firma
mu placi mucho dinero za hotel - wiec sobie zamowil 3-pokojowy apartament z
jacuzzi... zaprosil mnie :-)))))))) (kolega gej, prosze sobie nic nie
wyobrazac!! :-))
Obserwuj wątek
    • lucja7 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 12:23
      Uffff, az mnie wielkie goraco przelecialo!
      Jak to pieknie ze sa geje,

      mru, mru lucja:)))
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 14:20
        lucja7 napisała:

        > Uffff, az mnie wielkie goraco przelecialo!
        > Jak to pieknie ze sa geje,
        ***********
        Mru, skarbie, czasem nie rozumiem... co to za goraco cie przelecialo i z
        jakiego powodu?..
        na mysl o Sycylii ci sie zrobilo goraco, czy na mysl, ze twoja narzeczona
        bedzie dzielic apartament z kolega?.. czy co?

        mru. J.:-)
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 13:41
      do tych galazek oliwnych co to na stole stoja...
      dorzucam
      <UWAGA>
      produkt polski o wdziecznej nazwie:
      "OLEJ ROSLINNY O L I W I E R
      Z OLIWA Z OLIWEK"
      robta z nim co chceta!
      ja go zakupiwszy li tylko dla jego wdziecznej i wpadajacej w ucho nazwy;)))))
      <czy moze byc oliwa... nie z oliwek?>

      a poza tym...
      to temat zebrania WIDZI MI SIE BARDZO!
      jako istocie brzydzacej sie zlem tego swiata i niesprawiedliwoscia spoleczna
      tez!
      <to byla reklama!>

      a.:)

      P.S.
      jutka? kiedy balanga? bo cos ostatnio dawno nie bylo;(
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 14:22
        ani-ta napisała:

        > jutka? kiedy balanga? bo cos ostatnio dawno nie bylo;(
        ********
        jaka balanga?
        ja mam zawsze organizowac?

        ja chce raz przyjsc na balange, ktorej NIE organizuje......
        tylko sie napic, zjesc, pogadac, i wyjsc nie myjac naczyn... :-))))))
        • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 14:48
          przeca masz zmywarke kobieto!
          a ty w organizacji jestes najlepsza... chyba ze chcesz sie wykpic... to OK...
          ja z(dez)organizuje;)))))))))


          a.:)))
          • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 14:58
            ani-ta napisała:

            > przeca masz zmywarke kobieto!
            > a ty w organizacji jestes najlepsza... chyba ze chcesz sie wykpic... to OK...
            > ja z(dez)organizuje;)))))))))
            ***********
            (dez)organizuj, anitko, bo ja zajeta jestem przeprowadzka...
            zmywarke ty tez masz... :-))))
            • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 15:05
              fakt:)
              racja;)
              no to w ramach organizacji...
              gotuje bigos!
              wieeeeeeeelki gar bigosu... balange obstawiam na... niedziele? wtedy chyba juz
              bedzie dobry?:) i zostanie go... rondelek;)<zart! nie mam smaku! kubki nie
              wrocily! nie bede probowac! robie na oko:P>
              bigos superhipermocny na wedzonce:)
              a.:)
              • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 15:14
                Wszystko pasuje anitko. Bigos lubie a dawno nie jadlam, niedziela jest ok,
                zgodnie i spolegliwie zjawie sie na balandze...

                z pekiem slonecznikow :-)))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 17:12
      Czesc (z Czarnolasu). Stawiam na stole pare butelek czerwonego wina spod
      Kaiserstuhl, gdzie to podobno (glosza reklamy) "wino badenskie - rozpieszczone
      przez slonce"! Dyskretnie stawiam tez na stole pare wspanialych golombköw z
      grzybami, rombnietych na wczorajszej kolacji u.... no, juz wiecie.
      Bylysmy dzies w tröjke na przeslicznej wycieczce, gdzie napawalysmy sie
      Czarnolasem (cytat z Tahjemniczej Nieznajomej). Teraz, lekko padniete,
      odpoczywamy w kafejce internetowej. Bawcie sie duzo i pamietajcie, ze nasze
      winko jest mocne!!
      Jutka, przestan szczypac Ertesa pod stolem!!
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 07.10.04, 17:16
        basia553 napisała:

        > Bylysmy dzies w tröjke na przeslicznej wycieczce, gdzie napawalysmy sie
        > Czarnolasem (cytat z Tahjemniczej Nieznajomej). Teraz, lekko padniete,
        > odpoczywamy w kafejce internetowej. Bawcie sie duzo i pamietajcie, ze nasze
        > winko jest mocne!!
        > Jutka, przestan szczypac Ertesa pod stolem!!
        **********
        Oooooooooo..... :-)))))))))
        Czesc!!!! usciski prosze przekazac!!!

        Czy ty zawsze musisz wygadac, jak ja cos ciekawego i tajemniczego robie????
        ;-)))))

        Bawcie sie!! :-)
        • jan.kran Re: Balanga... 07.10.04, 18:10
          Spokoju potrzebuje najbardziej w zyciu.

          Wiec spokojnie stawiam na stole:

          Dwie butelki szeri + dwie butelki Jacobs Creek ( spod serca wyjete ).

          Papryki nadziewane ryzem , boczniakami , baklazanem i ziolami :-)))

          Oraz kurczak z curry ( zaskakujacy przepis... m.in gruszki i rzodkiewki ale
          efekt wstrzasajacy... pozytywnie ).

          Boli mnie biodro i mam zapalenie spojowek :-(((

          Ide na chaise -longue sie odprezyc i wlaczam YES K.
          • ani-ta Re: Balanga... 07.10.04, 18:55
            kranie...
            szykuj miejsce dla nas w DSS (koniecznie oddzial SWAWOLNY - inaczej nie
            widze!)... mi do klasycznej anginy doszlo cos co siedzi w mostku i nie daje
            sobie kaszlnac....
            Jedyny kategorycznie twierdzi, ze ja to spokojnie przezyje.... natomiast on
            moze miec problemy z tym samym przy mnie chorej:PPPP
            on... problemy?... buahahaha... on nas wszystkie przezyje!:)
            tak wiec jedynym wyjsciem dzisiaj wydala mi sie produkcja bigosu... w calej
            chalupie "pachnie"... rowniez przypalonym garnkiem... bo mnie slabosc w trakcie
            wziela...
            ale balanga bedzie!
            chocby i w DSS pod respiratorem:PPPP
            mam jakies w domu czerwone wino, wino z serii "czerwone wino smakuje mi",
            chlupne do gara... to moze bedzie 2w1? i bigos lepszy i garnek "odewrze"?:))))))

            wiecej grzechow nie pamietam...

            a.:)))
    • ani-ta Pis end hepines end pijątek:)))) 08.10.04, 08:41
      cudowny, piekny, najlepszy z dni tygodnia...
      i cio?
      (jak mawia juteczka) - psincio!:)
      po tygodniu chorowania i kurowania jestem tym tak zmeczona - ze...
      zmieniam taktyke!
      obrazam sie na leki:PPPPPP
      zaczynam kuracje domowymi sposobami!
      oczekuje ofert innych niz namaszczenie wewnetrzne plynem rozgrzewajacym o
      nieskomplikowanym skladzie chemicznym, bo to w tytule zawarlam:) i stosowac
      lada 10-12 godzin bede... niech no tylko przestane byc jedyna pelnoletnia w
      chalupie!:)))))))
      <zaznaczam pelnoletnia! bo mnie tu znowu od dzieci wyzywaja:P>

      przy okazji odwalam prywate:
      juteczko!
      czy ertes zdjal buty wstepujac na mojego persa?!
      bo mnie to pol nocy spac nie dawalo!!!!
      <drugie pol przespalam jak niemowle>

      co do bigosu... wyzarli mi POL! musze dorobic! ale kurcze... musze przyznac...
      nawet bez kubkow smakowych jest pyszny!:))))

      a.:)

      P.S.
      kochani! nie przemeczajcie sie dzisiaj w pracy! toz to piatek!:)))))))))))))
      • jutka1 Re: Pis end hepines end pijątek:)))) 08.10.04, 10:28
        ani-ta napisała:

        > oczekuje ofert innych niz namaszczenie wewnetrzne plynem rozgrzewajacym o
        > nieskomplikowanym skladzie chemicznym, bo to w tytule zawarlam:)
        **********
        Anitko - luneta i meduza, jedyny sprawdzony srodek. Powtorzyc 2-3 razy. Jak nie
        pomoze na chorobe, to przynajmniej zwali z nog i pozbawi czucia :-)))


        > przy okazji odwalam prywate:
        > juteczko!
        > czy ertes zdjal buty wstepujac na mojego persa?!
        > bo mnie to pol nocy spac nie dawalo!!!!
        > <drugie pol przespalam jak niemowle>
        ***********
        Odpowiadam karnie i zgodnie z prawda, ze po persie boso chodzi.. :-)

        A w ogole, ertes myslal, ze jak gadam z toba o persie to o jakiegos kota
        chodzi....
        :-))))))))))))))))))))))))))))))
        • ani-ta Re: Pis end hepines end pijątek:)))) 08.10.04, 10:36
          o lunecie to ja jutus pisalam jako o plynie ze skladem chemicznym nienahalnie
          prostym:PPP
          o meduzie zapomnialam... i byc moze tu problem lezy ?! (a cio to meduza?
          galaretka? dobrze mysle?)
          Bogu dzieki! nie zadeptal mi tymi wielkimi buciorami mojego persika... kici-
          kici...:))))))))))))))))))))))))))))

          a.:))))
          • jutka1 Re: Pis end hepines end pijątek:)))) 08.10.04, 10:38
            jasne ze galaretka, czyli nozki w galarecie (zadnych erzatzow ortzam typu
            kurczak nie przyjmuj!!!)
            poza tym juz ci pisalam: rosol z kury...

            kici kici, mrumru :-))))))
            • ani-ta Re: Pis end hepines end pijątek:)))) 08.10.04, 11:07
              OK jutro rosol:)
              zapraszam!
              a>:)
    • ani-ta basia:) 08.10.04, 12:13
      "S@motność w Sieci" trafi na ekrany
      (kultura.org.pl, NN/8 października 2004 09:16)
      Telewizja Polska wyprodukuje film na podstawie bestsellerowej
      książki "S@motność w Sieci" Janusza L. Wiśniewskiego.
      Oprócz pełnometrażowej fabuły, która trafi na ekrany kin, powstanie także 4-
      odcinkowy serial.
      Scenariusz filmu napisali Janusz L. Wiśniewski i Cezary Harasimowicz. Zdjęcia
      do filmu rozpoczną się w lutym 2005 roku i kręcone będą w Polsce oraz w
      Berlinie, Paryżu, Dublinie i Nowym Orleanie.
      "S@motność w Sieci", którą sprzedano w 140 tys. egzemplarzy, opowiada o miłości
      w wirtualnym świecie. Pokazuje jak wygląda życie współczesnego człowieka, który
      zewsząd otoczony jest nowoczesną techniką, a jednak nadal tęskni za prawdziwym
      uczuciem.

      az sie boje... co oni z tego zrobia?
      bajke dla doroslych?
      opis... powiem krotko... pobiezny! wskazujacy na szczatkowe zrozumienie tematu:P

      a.:)
      • jutka1 Re: basia:) 08.10.04, 14:29
        Mimo, ze wpis Anity byl do Basi, sie wtrace, bo co nie wolno??? ;-)))

        Nie czytalam tej ksiazki choc o niej sporo slyszalam. Nie wszystko dobre,
        nawiasem mowiac.... :-)))

        Bedzie krecony m.in. w Paryzu?.... aaa to chetnie obejrze gdzies w kinie we
        Wroclawiu
        :-)
    • jutka1 Niedzielny poranek.. 10.10.04, 09:03
      Wdepne na chwilke.

      Za oknem szaro i buro, chlodno.. Rozpalam w kominku, robie kawe, puszczam radio
      F.I.P., i tak sobie zastygne.

      Kto wypil cale mleko????

      J.
      • ani-ta Re: Niedzielny poranek.. 10.10.04, 12:24
        ja?
        niemozliwe!:)
        ja tylko do kawy kapke wchlapuje;)
        okolo 2l na tydzien...

        a.:)
        • jutka1 Re: Niedzielny poranek.. 10.10.04, 12:33
          ani-ta napisała:

          > ja?
          > niemozliwe!:)
          > ja tylko do kawy kapke wchlapuje;)
          > okolo 2l na tydzien...
          **********
          No i wszystko jasne :-)))))

          Ide zaraz na obiad ...
          Sniadanie znaczysie....
          :-)))))))))))))
          • ani-ta Re: Niedzielny poranek.. 10.10.04, 12:37
            ja juz po sniadaniu:)
            ide dzisiaj do kina!
            postanowione!
            na...
            "rybki z ferajny";)))))))))))))
            a.:))))))
            • jutka1 Re: Niedzielny poranek.. 10.10.04, 15:47
              Co to te rybki?
              • ani-ta Re: Niedzielny poranek.. 10.10.04, 18:14
                rybki to film:)
                familijny:)
                wiecej ci nic nie powiem, bo... po odstaniu pol godziny w kolejce po bilet na
                pokaz przedpremierowy... odeszlysmy z kwitkiem:(
                Demolcia odmowila wspolpracy na oddzielnych miejscach (ona w 3 rzedzie a ja w
                9)... ona chce obok albo wcale... pan w okienku podjal decyzje - WCALE:P
                podejscie nr dwa w czwartek:)

                a.:)))
    • basia553 Anita, 10.10.04, 19:02
      czy u Was nie mozna zarezerwowac biletöw przez internet? Wydawalo mi sie, ze
      tak!
      • jutka1 Ooooooo...... 10.10.04, 19:11
        .... ooooooooo

        Basienka sie objawila... :-))))))))

        Czolem, wedrowniczko :-)
        • ani-ta Re: Ooooooo...... 10.10.04, 19:15
          i widzisz jaka maUpa! zamiast zakrzyknac... WROCILAM! TESKNILAM! OPOWIADAM..
          jak bylo...
          to nie... zaczyna od prawd zyciowych na temat powiazan kina z internetem:PPP
          maUpa zielona i tyle;P

          a.:))))))
          • jutka1 Re: Ooooooo...... 10.10.04, 19:17
            A dokladnie tak!!
            maUpa i juz..........

            hej, maUpeczko, jak bylo? :-)
          • basia553 Re: Ooooooo...... 10.10.04, 19:19
            Gosc wyjechany, koty zmartwione (juz lubia chyba gosci, ku ich utrapieniu).
            Jutka, jutro zadzwonie, bo dzis nie mam juz sil ani czasu - tyle listöw musze
            jeszcze pisac.
            A Czarnolas byl piekny, nawet przy sredniej jakosci pogodzie. Odkrylysmy
            baaardzo fajny pensjonat, z ktörym zreszta möj gosc zwiazal sie mocno
            zapominajac spodni od pizamy.
            • jutka1 Re: Ooooooo...... 10.10.04, 19:21
              OK Basienko. Jutro wieczorem jestem w domu.

              Niech pensjonat odlozy spodnie do nastepnej wizyty... :-))))))))
              • lalka_01 Re: Ooooooo...... 11.10.04, 09:01
                Jedni wrzucaja pieniazki do sadzawek, inni zostawiaja spodnie. Jesli intencje
                te same (wroce tu!!!) to spoko :-)
                • jutka1 Re: Ooooooo...... 11.10.04, 11:35
                  lalka_01 napisała:

                  > Jedni wrzucaja pieniazki do sadzawek, inni zostawiaja spodnie. Jesli intencje
                  > te same (wroce tu!!!) to spoko :-)
                  *********
                  W zoltym domu tez jest ciagle jeden kapelusz, ktory po raz drugi z rzedu
                  zostal "zapomniany"
                  • basia553 Nie bendem gwiazda:(((((( 11.10.04, 12:12
                    W zamieszaniu urlopowo-wyjazdowo-odiwedzinowym nie zauwazylam, ze mam na yahoo
                    pjenkny mail: producentka TV, ktöra czytala i znalazla mnie gdzies w necie,
                    proponowala mi udzial w ciekawym programie TV (z Jörg Pilawa, PISA, w nastepna
                    sobote). Chodzilo o zbadanie, czy panie sa madrzejsze od panöw, odpowiedz znam,
                    to jasne:)))) Bedzie 120 pan w moim wieku (mniej wiecej) i 120 panöw
                    odpowiadac na ciekawe pytania. Rozmawialam dzis z pania, juz mi wszystko
                    wyjasnila, a potem jeszcze raz zadzwonila przepraszajac, ze dopuszczone sa
                    tylko osoby z NIEMIECKIM abszlusem! Buuuu, juz bylam w ogrödku, witalam sie z
                    gonskom.... Pani obiecala wziasc mnie do innej produkcji, ale ja wiem,
                    obiecanki, cacanki, a jako publicznosc nie mam zyczenia siedziec. Prosze mnie
                    poglaskac po smutnej glöwce!
                    Swoja droga: audycja leci na zywo w ta sobote, a oni TERAZ szukaja kandydatöw!
                    Ci to maja nerwy.
                    • ani-ta Re: Nie bendem gwiazda:(((((( 11.10.04, 12:32
                      basienko:)
                      przeca jestes gwiazda;)
                      tutaj:)
                      tylko?
                      a moze az?!:)
                      w koncu CALY SWIAT cie tu czyta... a nie garstka wybrancow oglada w tv!:)
                      napisz tutaj swoje prawdy!
                      ja cie popre w ciemno... OK slowo sie rzeklo! popre!!!!
                      a moze kiedys ktos P2 w formie broszurowo-ksiazkowo-wielotomowej wyda? ha?!

                      gwiazdeczko ty nasza:)

                      a.:)))
                      • basia553 Anito, pomoglo! Dzienki:)))))) ntxt 11.10.04, 12:36
      • ani-ta basiu:) 10.10.04, 19:13
        mozna;)
        mozna nawet telefonicznie;)
        tyle, ze... decyzja zapadla nagle... wpisalam tutaj i pojechalysmy:)
        a poza tym...
        ja lubie postac w kolejce... poczuc ta adrenalinke dostane-nie dostane...
        :PPPP

        a.:)))
    • jutka1 Juz wtorek... 12.10.04, 11:52
      Czas leci...

      Musze tu troche ochedozyc, bo widze, ze imprezka jakas sie odbywala. Tylko
      kiedy i kto? Nieznany sprawca pod oslona nocy??? Przynajmniej bielizny zadnej
      nikt nie zostawil, wiec albo bylo porzadnie, albo z duza doza
      zorganizowania... :-)

      Na stole stawiam zolte tulipany w czerwonym wazonie, piekne sa..
      Muzyki nie puszczam, bo wpadlam tylko na chwile, i niedlugo ide na obiad.
      Zglodnialam jak wilk.

      Prosze juz nie balaganic, bo P.O.S. przychodzi dopiero w czwartek.

      J.:-)
      • sabba tulipany?? 12.10.04, 12:10
        o tej porze roku? nonono, mam nadzieje ze nie stuczne:)
        Ja dorzucam michalki rozowe. Na obiad zupa z cukinii i czosnku z forum kuchnia,
        robilam, jest niezla. Z goracymi bagietkami z maslem czosnkowym.
        O imprezie nic nie wiem, ja tluklam tylko orzechy.
        • jutka1 Re: tulipany?? 12.10.04, 12:13
          sabba napisała:

          > o tej porze roku? nonono, mam nadzieje ze nie stuczne:)
          > Ja dorzucam michalki rozowe. Na obiad zupa z cukinii i czosnku z forum
          kuchnia, robilam, jest niezla. Z goracymi bagietkami z maslem czosnkowym.
          > O imprezie nic nie wiem, ja tluklam tylko orzechy.
          **********
          Kupilam w sobote na targu, i ertes swiadkiem, ze prawdziwe... pani powiedziala,
          ze pierwsze w sezonie, cokolwiek ten sezon oznacza...

          Zupa Giezika jest bardzo dobra... Ja ja ulepszylam tydzien temu dodajac jeszcze
          2 pory (biale czesci) pociete na pol i na waskie paseczki. Nic nie miksowalam,
          zama sie zrobila gesta prawie jak krem.
          :-))))))))))))))))
          • sabba Re: tulipany?? 12.10.04, 12:14
            tez nie miksowalam bo krem w wykonaniu cukinii mi nie sluzy:))
        • basia553 Re: tulipany?? 12.10.04, 12:14
          U nas dzis piekna, sloneczna pogoda. Wlasnie wröcilam do domu zmarznieta, bo to
          jednak jesien i mimo slonca jest zimno. Niedlugo i ja ide na obiad. Znacie
          FODY'S? To taka siec restauracji, gdzie w poludnie jest bufet z ktörego bierze
          sie ile chce. Nie lubie tego, bo przy deserach miekne i ide pare razy nakladac.
          Ale jestem tam umöwiona i nie moge sie wykrecic. Dobrze ze nie bedzie ze mna
          Tych Dwöch, co to byly ze mna w Colmar. Zebyscie widzieli ich miny jak
          wpieprzylam dwie eklerki i na koniec wypilam cole (ktörej zreszta nie znosze,
          ale jest lepsza od francuskiej kawy). Mialy wyraz twarzy pelen obrzydzenia!
          • sabba fodysa 12.10.04, 12:21
            nie znam, ale chyba podobny jest möwenpick ktore uwielbiam!!!!!
          • lalka_01 Re: tulipany?? 12.10.04, 12:25
            mialy wyraz twarzy pelen obrzydzenia? A to pewnie jakies francuskie pieski
            byly...
            • basia553 Hehehe, Lalko:))))))))) ntxt 12.10.04, 12:32
          • ani-ta basia?! 12.10.04, 12:52
            a jak nazywa sie ten deser dzieki ktoremu ze 3 kg w tydzien mi przybylo w
            wiesbaden?
            mowilas mi, ale glab i nie zapisalam...
            owoce lesne zmiksowane, pare calych rzuconych na wierzch i do tego jogurt mozna
            albo smietane domieszac... i absolutnie nie oplacalo sie tego brac w
            salaterkach... ino (na sposob Niemcow! oni tak brali!!!) w miske od
            spagetti:)))))))
            boszzzzz... toz to bylo niebo w gebie!
            <a szef nie wierzyl, ze zjem cala miche:P a ja jeszcze dokladke wzielam:P a
            jego zemdlilo:PPPPP>

            a.:))))
      • ani-ta Re: Juz wtorek... 12.10.04, 12:47
        ziiiiiiimnooooooo!!!
        mowia, ze 5C, ale czuje, ze mniej:(
        telepie strasznie.
        do lask wrocila herbatka z miodem, bez niej tego chlodu nie przetrzymam.
        rosol nie pomaga.
        widac takie moje przekichane zycie... smarkacza:)

        ale jestem DUMNA!
        tak!!!
        opanowalam!
        trudna sztuke plecenia warkoczy dobieranych!
        Demolcia chudnie i pieknieje w oczach na dume matki i ojca swego!:)))))
        a warkocz TAKI gruby!:)

        a poza tym zasmarkancow czesc sagi nasta... do dwojki podstawowej doszlo
        dziecko i kichajacy pies:P
        trza bedzie rosolu kolejny kociol dogotowac i bigos i lody kupic... i... ja juz
        to kiedys przerabialam...
        ciii...
        nie zapeszam!

        a.:)

        P.S.
        "los powtorzony" czytam.
        • sabba moze 12.10.04, 12:56
          to sie nazywa rote grütze, boe nie wiem co jadlas:) Z sosem waniliowym na
          wierzchu...no dobre nie powiem:) takie troche kisielowate niestety...
          • basia553 Re: moze 12.10.04, 12:58
            kisiel nie kisiel, ale pycha!!!!
        • basia553 Re: Juz wtorek... 12.10.04, 12:57
          A ja wczoraj rozmrozilam bigos z zeszlej zimy (!!!), miesko bylo suchawe, wiec
          jej wywlilam, ale kapusta niczego sobie!
          Anita, jak to jest, ze Ty nie masz polskiej czcionki? Nadajesz z podziemia?
          • ani-ta Re: Juz wtorek... 12.10.04, 13:14
            Basieńko:)

            oczywiście, że mam polską czcionkę.
            Tyle, że wrodzone lenistwo nie pozwala mi na jej używanie;P

            To coś co jadlam w Wiesbaden było musem:) nie było tam kiślu ani innych
            żelatynowych wspomagaczy. Mógł być cukier, a raczej było go z pewnością
            sporo:PPP był sos (faktycznie!) waniliowy i było to absolutne "niebo w
            gębie"!!!:))))))))

            i tak, jak będąc dzieckiem marzyłam o powrocie do NRDówka na kurczaka z
            frytkami marchewką i groszkiem (bo w jakiejś knajpie właśnie taki pyszny zestaw
            jadłam), tak teraz marzę o powrocie do Wiesbaden na deser z owoców lesnych w
            misce od spagetti:)))))

            to były kulinarne marzenia zasmarkańca, spisane czcionka z ogonkami:)


            a.:))))))
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 20:18
      a co tu tak ciiiichooo?
      poszly gdzies?
      czy sie czaja?

      mam ochote na kawe... dobra mocna aromatyczna z ekspresu z wieloletnim
      osadem... "zaluzju" paniala?:)

      i na muss...

      a.:)
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 21:50
        Zaluzju poniala, ale osad poszedl precz, i do tego wlasnie przyszla.

        Zmeczona. Niech mi ktos zrobi kawy alboco?
        • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:10
          "zaluzju" paniala!
          kawa na stole!
          a.:))

          P.S.
          a o muss musimy baske pomolestowac! inaczej nie widze! no... chyba ze sabbcie
          sumienie ruszy?:)
          P.P.S.
          i nie mow , ze nie lubisz! jak dostaniemy 2 porcje... to ja ci na bigos
          wymienie;)
          • chris-joe Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:23
            nawet bym sie sam dal pomolestowac, ale musze posciel w bielizne przyoblec w
            pokoju goscinnym. Bog przyjezdza, czyli gosc. A dokladniej- dwie boginie.

            Robie za pokojowke.
            Chmmm, powinienem pomyslec o jakims kostiumiku do tej roboty...
            • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:30
              przestan sinister bo sie podniece!!! hahahahaha
              ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:33
                jutka1 napisała:

                > przestan sinister bo sie podniece!!! hahahahaha
                > ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))

                ja tez!
                ja tez chce!!!!!!!

                a.:)))))))))))))
                • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:34
                  wyobraz sobie SiDzeja w stroju chrancuskiej pokojowki zmieniajacego
                  przescieradla.....

                  hahahahahaha
                  sorry Sinister :-))))))))))))))))
                  • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:36
                    :))))
                    pozwolilabym mu nawet ta pucerka po meblach przejechac......

                    mniaaaaaaaaaaaam.......

                    a.:))))))))))))
                    • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:39
                      ani-ta napisała:

                      > :))))
                      > pozwolilabym mu nawet ta pucerka po meblach przejechac......
                      >
                      > mniaaaaaaaaaaaam.......
                      *************
                      Tylko czarne podwiazki MUSZA BYC!!! :-)))))))))))))))

                      Czy on nas zabije czy nie, jak myslisz???.... ;-)))))))))))
                      • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:42
                        > Tylko czarne podwiazki MUSZA BYC!!! :-)))))))))))))))
                        >
                        > Czy on nas zabije czy nie, jak myslisz???.... ;-)))))))))))

                        stringi i szpilki tez!:)

                        zabije jak nic!:))))

                        a.:))

                        P.S.
                        i ten czepeczek... czy przepaske na glowie... tez bym dorzucila!
                        i biore w ciemno na czas nieograniczony!:)))))))))
                        • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:48
                          Biedny SiDzej :-)

                          CJ, to tylko joke alert, nie nerwujsja :-))))
                          • chris-joe Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:53
                            a malutenki bialy fartuszek na supermini spodniczce... czy bez spodniczki?
                            • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:55
                              musi byc spodniczka!
                              przeca nie bedziesz NAGO paradowal!
                              daj popracowac wyobrazni... i zmyslom!:)

                              a.:))))))))
                              • chris-joe Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:57
                                no, dobra, nie zdejmuje spodniczki ::)
                                • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 12.10.04, 22:59
                                  chris-joe napisał:

                                  > no, dobra, nie zdejmuje spodniczki ::)
                                  **********
                                  mrumrumru
                                  ;-)))))))))))))))))))))))))))
    • ani-ta dzien po... 13.10.04, 13:31
      ... dniu przebieranca w wersji ekstremalnej... czyli c-j jako ponetna
      pokojowka;)
      stawiam dzban kawy, gar rosolu (z kawalkiem gesi! dla prychajacych inaczej) i
      ptasie mleczko waniliowe, i ten ser (jutka wie!) , ktory znowu jadlam... i
      znowu nie wiem jak sie nazywa! wrrrrrrrrrr....
      sklerozo pozwol zyc!!!!!!!!
      <to moje haslo na dzis!>
      a.:)
      • jutka1 Re: dzien po... 13.10.04, 13:35
        Ja sie tylko PYTAM!!!!! Dlaczego sidzejowa spodniczka wala sie po dywanie??

        Sinister? Jesli nie ze mna, to z kim?? z moja wlasna corka???
        to juz przechodzi wszelkie granice, jaka RUJA i PAROBSTWO (c)Don) sie tu szerzy
        na forumie!! Skandal!!

        Idesenalac, ortzam.
        :-)))))))))
        • ani-ta Re: dzien po... 13.10.04, 13:43
          ty sie matka nie pytaj! bo sie zaczerwienisz;PPP
          trza bylo nie isc spac z kurami ino z nami... i nie koniecznie do lozka;PPP
          a spodniczke c-j zostawil... zeby ... wrocic:)))))))))))

          a.:))))
          • jutka1 Re: dzien po... 13.10.04, 14:02
            Slusznie, ja sie latwo czerwienie ;-))

            Tylko mi nie mow, ze na MOIM szezlongu bylo, bo sie zirytuje.... ;-)))))

            Sidzej wrooooc!!!!!!!!!! Ja tez kcem!!!!! :-))))))))))))))))
            • ani-ta Re: dzien po... 13.10.04, 14:07
              na szezlongu bylo... niewygodnie:P
              dywan dal nam wiecej mozliwosci:)

              c-j nic nie mow! ja jej bede dawkowac wiedze!!!:))))))))))

              a.:)))))))
              • jutka1 Re: dzien po... 13.10.04, 14:32
                Teraz rozumiem!!!! Ty tego persa to chcesz w zbereznych celach!!!!

                No i dobrze! ;-))))))))))))))))

                Nalej sobie zupy: por, cukinia, 2 glowki czosnku ;-), ziemniaki.... pycha...
                Dzisiejsi goscie nie zauwaza braku paru talerzy zupy ;-)
                • ani-ta Re: dzien po... 13.10.04, 15:00
                  > Nalej sobie zupy: por, cukinia, 2 glowki czosnku ;-), ziemniaki.... pycha...
                  > Dzisiejsi goscie nie zauwaza braku paru talerzy zupy ;-)

                  oooo... mniaaaam!
                  niech ci Pan Bog w radosciach wynagrodzi... nakarmilas glodnego!:)

                  pers... przeciez to bylo od poczatku oczywiste! a po cholere mi dywan? zeby
                  lezal? i kurz zbieral?
                  persa przyjme li tylko w celach wiadomych!:)

                  i zaluj... zes stracila widok c-j krecacego piruety w plisowanej
                  spodniczce:)))))

                  a.:)))))))
                  • jutka1 Re: dzien po... 14.10.04, 00:30
                    Donosze niniejszym.
                    Nauczylam sie risotto ai funghi porcini... czyli risotto z prawdziwkami
                    Mniam! :-)))

                    Stawiam caly gar!!!
    • jutka1 Czwartek 14.10.04, 12:21
      Wniosek z dnia wczorajszego: MUSZE nauczyc sie zbierac grzyby. Moja Rodzicielka
      juz prawie nie jezdzi na grzyby, ale postanowilam podczepiac sie pod znajomych
      znawcow.

      Drugi wniosek: wybor wina byl strzalem w dziesiatke.

      Zmieniam wode w wazonie... Na chybcika wypijam pyfko, i przemieszczam sie na
      obiad.

      PS. Anita co z ta impreza????
      • ani-ta Re: Czwartek 14.10.04, 13:19
        juteczko:)
        Dżamprezka moze byc;)
        w kazdej chwili:)
        ja juz dzisiaj po jednej... moge wpasc w cug;)

        co do grzybow... moge byc twoja "uczycielka":)
        ale to dopiero w przyszlym roku... dowiedz sie jak twoje lasy okolozoltodomowe?
        a jak nie... to kup se spiwor! i nie stekaj ze ty lukusowa... grzybiarze zyja
        zgodnie z natura... jedza/pija/spia li tylko na lonie:P

        kalosze kup!
        kapelusz!
        sztormiak!
        i nie szlochaj! zrobie z ciebie grzybiareczke co sie zowie;))))))))))))

        a.:)

        P.S.
        jak bedziesz kupowala kalosze to mi tez! 39! w tygryski!:))))))))
        <ile lat mozna w trampkach po lesie chodzic?:)>
        • jutka1 Re: Czwartek 14.10.04, 14:09
          W tygryski masz jak w banku stop
          W zadnych spiworach na obcych lonach nie sypiam stop
          Czyli na grzyby jezdze jednodniowo ew. spie w hotelu stop

          Chyba sie na grzybiarza nie nadaje... stooopppppp......

          :-)
          • ani-ta Re: Czwartek 14.10.04, 14:53
            nadajesz sie nadajesz!
            po pierwsze:
            jestes... niskopienna.. co zdecydowanie ulatwia zadanie!:P
            po drugie:
            na wsi trzeba zyc w zgodzie z natura i wedlug zasady "chlop zywemu nie
            przepusci" odnajdywac w niej wszystko co jest zdatne do konsumpcji:P
            po trzecie:
            jak sie nie nadajesz... to ja cie tak przerobie... ze dla swietego spokoju sie
            nadasz!:))))))

            jeden dzien na nauke? hmm.... chyba ze kurs przyspieszony? tylko potem na
            zakwasy nie narzekaj:)))))))))

            a.:)))))
            • jutka1 Re: Czwartek 14.10.04, 15:00
              Juz sobie wyobrazam siebie poganiana przez Anite, schylona i szybkim
              kurcgalopkiem biegnaca przez las, zeby zdazyc sie w jeden dzien nauczyc....
              inaczej spiwor na lonie, a ja sie nie nadaje....

              hehehe
              • ani-ta Re: Czwartek 14.10.04, 15:13
                > Juz sobie wyobrazam siebie poganiana przez Anite, schylona i szybkim
                > kurcgalopkiem biegnaca przez las, zeby zdazyc sie w jeden dzien nauczyc....

                OK... przyjade na tydzien:P
                boszzzzzzzz... jak sie czlowiek MUSI dla innych poswiecac!:)))))))))))))
                <tylko ten SER kup! i nie wyrzucaj folijki od niego! bo do konca zycia nie
                dowiem sie jaki smak mnie o orgazm podniebienia przyprawia!:))>

                a.:)))))))))
                • jutka1 Re: Czwartek 14.10.04, 15:18
                  ani-ta napisała:

                  > OK... przyjade na tydzien:P
                  > boszzzzzzzz... jak sie czlowiek MUSI dla innych poswiecac!:)))))))))))))
                  > <tylko ten SER kup! i nie wyrzucaj folijki od niego! bo do konca zycia nie
                  > dowiem sie jaki smak mnie o orgazm podniebienia przyprawia!:))>
                  ************
                  aaaaa to ja Glab znowu nie zrozumialam... to na mojem terenie...;-)))
                  przyjezdzaj na ile chcesz, bylebym mogla w swojem lozku spac :-)))

                  ser kupie jesli bedzie ....
                  • ani-ta Re: Czwartek 14.10.04, 15:41
                    hmm...
                    jutus... jak ci to powiedziec, zebys szoku nie doznala...
                    wiec...
                    ... ja wiem, zem zmanierowana do bolu upierdliwa jak stonka... alibo inszy
                    komar... ale ja spie zwykle w JEDNYM lozku... nie musze zmieniac sypialni co
                    noc... i wystarcza mi do szczescia tylko: wygodny materac, lekka koldra,
                    ksztaltna poduszka, czyste przeszcieradlo, wywietrzony pokoj, cisza, szklanka
                    wody zamiast przed snem - no chyba, ze mnie ukolyszesz, kubas kawy z mlekiem i
                    cukrem rano podany do lozka pod nos, nienahalne budzenie nie bladym switem,
                    polechatnie mego ego ot tak bez powodu, mila konwersacja o dupie maryni albo
                    sasiada, ser ten co to wiesz, ser ten co to wiesz, ser ten co to wiesz...ser...
                    i % - ktore jako gosc zabezpiecze:P no i co? nic tylko przyjmowac pod
                    dach:PPPPPPP
                    aaaaaa... LAS... jeszcze musi byc;)))) bo inaczej zapomne po co
                    przyjechalam:)))))

                    a.:)))))))
                    • jutka1 Re: Czwartek 14.10.04, 15:45
                      bedziesz miec jedno - wlasne lozko, jedna - wlasna sypialnie, posciel,
                      reczniki, kawe, procenty..... o ser sie postaram, jesli bedzie w sklepie...
                      ostatnio nie bylo...
                      Lasu poszukam :-))))))))))))
                      • ani-ta Re: Czwartek 14.10.04, 16:17
                        > Lasu poszukam :-))))))))))))
                        jestes BOSKA!!!!!!!!!:))))))))))))))))))))
                        b.k.:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                        a.:)
    • jutka1 TGIF.... i tylek mnie boli... 15.10.04, 11:33
      .... tylek mnie boli mianowicie z powodu spadniecia z krzesla...

      Teatrzyk Chabrowa Zabka przedstawia:
      Postaci:
      sekretarka-z-piekla-rodem
      Wasza Zabka skok skok

      wpada moja sekretarka-z-piekla-rodem i krzyczy: kiedy jest twoj ostatni dzien?

      ja kule sie w sobie i odpowiadam, kiedy.

      ona: to juz niedlugo!!! to jest skandal, ze musisz odejsc!!! co oni sobie
      wyobrazaja!!!!

      ja: kule sie w sobie... nie rozumiem...

      ona: chcesz miec impreze pracowa?? nie???? to ja ci zorganizuje impreze
      pozegnalna dla wszystkich twoich znajopmych i przyjaciol, i z pracy i
      spoza!!!!!!!

      ja: spadam z krzesla

      Kurtyna

      ki czort....
      • sabba judys 15.10.04, 11:43
        ona ci zrobi impreze dla znajomych itede...moze nie musisz TY byc na tej imprezie:)))
        • jutka1 Re: judys 15.10.04, 11:48
          sabba napisała:

          > ona ci zrobi impreze dla znajomych itede...moze nie musisz TY byc na tej
          imprezie:)))
          *********
          AAAAAAAAAAAAAAAA

          Zapomnialam zapytac!! :-))

          To jak nie musze, to moze narzeczona tez zaprosze?? bedzie wilk syty i owca
          cala..... ;-)))))))))))))))
          • ani-ta Re: judys 15.10.04, 12:03
            tylko narzeczona?!
            ty cale forum zapraszaj!
            w koncu sama powiedziala, ze dla przyjaciol i znajomych...
            slowo sie zeklo... kobylka u plotu......... czy jak tam to bywszy... patataj:)

            a.:)
            • jutka1 Re: judys 15.10.04, 14:12
              Cupne w sali imprezowej z laptokiem w kacie i bede z wami imprezowac - tamci
              sobie niech sie bawia :-))))
      • ani-ta znaczy... 15.10.04, 12:01
        ona cie kocha...
        na swoj sposob... ale kocha!
        pogadaj z jej mezem/kochankami/innymi wspolinteresowiczami (new slowko! pikne
        nie?)... i wyjdzie na to... ze jak daje w pysk, to chlop po kwiaty leci... bo
        to juz dzis! juz dzis... jst ten dzien! jedyny w roku:PPPPP

        diagnoza made in a.:)
        • jutka1 Re: znaczy... 15.10.04, 14:11
          ona mnie nie kocha
          ona jest maniakalno-depresyw(j?)na i nie bierze litu. gora-dol-gora-dol....
      • jutka1 Re: TGIF.... i tylek mnie boli... Pi Es 15.10.04, 14:16
        zgubilam swoja jedyna i najukochansza bransolete :-(((((

        klamerka musiala sie odpiac i zleciala mi z reki...

        Paryz mnie nie lubi :-( Kcem do Domu.
        • basia553 Re: TGIF.... i tylek mnie boli... Pi Es 15.10.04, 15:18
          Nieprawda. Jedni wrzucaja pieniazki do fontanny, inni zostawiaja majtki w
          hotelu, a Ty zwiazalas sie z paryzem na zawsze bransoletka. Takie to proste.
          • jutka1 Re: TGIF.... i tylek mnie boli... Pi Es 15.10.04, 15:32
            basia553 napisała:

            > Nieprawda. Jedni wrzucaja pieniazki do fontanny, inni zostawiaja majtki w
            > hotelu, a Ty zwiazalas sie z paryzem na zawsze bransoletka. Takie to proste.
            **********
            Bransoletka, portfelem, karta kredytowa...

            buuuu
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 15.10.04, 12:26
      Chce tez na party do Paryza!!! Nawet postawie dobre wino: möj gosc sprzed
      tygodnia pröbowal i wybral dobre winko, kupilysmy, no i.... dzis znalazlam je w
      aucie! Mam trzy mozliwosci: przywiezc do Paryza, zaprosic goscke jeszcze raz,
      albo butelke postawic tu w Klubie. Dobry Spätburgunder!
    • basia553 P.S. 15.10.04, 12:27
      jakas dobra dusza przyslala mi ksiazke, o ktörej marzylam: Samotnosc w sieci.
      Ciekawe kto???? Ktokolwiek to byl: serdeczne dzieki. Zalegam teraz z ksiazka
      szezlong w nadziei ze Jutka dzis dluzej w pracy zostanie i bede miala spoköj.
      Muzyki nie puszczam. Ciiiiii!
      • ani-ta boszzz.... 15.10.04, 13:16
        w tej Unii Europejskiej to poczta dziala jak oszalala!!!!!!!!!!!!!

        a. bedaca w szoku... i otrzasujaca sie z niego... baaaaaaardzo powoli:)))))))))
      • jutka1 Re: P.S. 15.10.04, 14:09
        Zalegaj na szezlong ile wlezie

        Ja wprawdzie dluzej nie pracuje dzis, ale od razu po pracy mam wyjscie i wroce
        pozno

        J.
    • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 81 -- Pis end hepines 15.10.04, 17:32
      Zamykam to hepinesowe Zebranie.

      Ide otworzyc nowe. Chyba juz wiem o czym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka