swiatlo
13.10.04, 19:42
Dopóki jeszcze żona gotowała, to jedliśmy tylko i wyłącznie kuchnię polską.
Jednak już gotowanie się żonie znudziło, więc teraz wszyscy w rodzinie się
złapaliśmy za garnki i patelnie. I od razu skończyła się kuchnia polska.
No powiedzmy z wyjątkiem wielkich świąt, gdzie inaczej jak po polsku nie
wypada, to wszystko inne to połącznenie kuchni chińskiej, meksykańskiej,
włoskiej, greckiej, amerykańskiej. Najbardziej ulubioną jednak metodą jest
grillowanie. Grillowanie to esencja, to kwintesencja, to cała filozofia i
religia. Jak dobrze że Ameryka to wymyśliła.
No może czasami flaczki czy kapusta się zdarzy, ale to bardzo, bardzo rzadko.
Jak u was? Co pichcicie moi drodzy?
Czy macie jakieś odlotowe przepisy? Chętnie skorzystam i ocenię.