Dodaj do ulubionych

Xurek, zamien sie! ))))

25.10.04, 00:23
Propozycja ma sens bo (chyba) jestes z brazny, a poza tym to zobacz:
Ty lubisz cieplo to gdzie Ci bedzie lepiej jak w Hiszpanii?
Ja lubie cztery pory roku, a zime bardzo!

Lubisz plaze, nie? Granice Hiszpanii, z wyjatkiem Pirenejów i kawalka
Portugalii, sa jedna wielka plaza. Ja, jak kazde stworzenie urodzone nad
morzem, uwielbiam góry.

Lubisz owoce morza? Tu jest raj wszelakich odmian i gatunków.

Wydedukowalam, ze zajmujesz sie badaniem rynku. Zatem omamianie Bogu ducha
winnych konsumentów (czyt. Marketing) pójdzie Ci jak z platka. Ja w tym
czasie bede pilnie za Ciebie robic market research.
Rzucam na szale branza atrakcyjna: alkohole (od win do wysokoprocentowych).
Firma duza i solidna wiec mozna puscic w ruch fantazje bez ryzyka dla
wlasnego kapitalu.
Miejsce pracy bardzo nowoczesne, czyli poza miastem, w tzw. budynku
inteligentnym (czyt. kimatyzacja = sztuczne powietrze o stalej temperaturze
przez caly rok, nie mozna otworzyc gigantycznych okien – i dobrze, jeszcze
kto w momencie stresu chcialby wyskoczyc – z okna widok na takie same
wiezowce, +/- 4 rachityczne drzewka i duuuzo cementu).
Godziny pracy moze zdziebko niedogodne (od rana do nocy), no bo Marks nie
przedarl sie przez Pireneje.
Ale za to ozywione zycie towarzyskie juz od samego rana. Nie musisz malowac
sie w domu. Pelny makijaz mozesz wykonac np. w samochodzie, bo zamiast 10
min. jedziesz 45-60 min. Jak pada to i z 1,5 godz. Ale tu rzadko pada
deszcz. Mozesz otworzyc okna i wlaczyc sie do ozywionej dyskusji, typu: “no
gdzie sie pchasz palancie”. Jak sie zamyslisz na pól sekundki, nie ma
problemu, obudzi Cie radosny dzwiek klaksonów, a i duzo komplementów w
stylu: “wiadomo, baba za kierownica”.
W ciagu dnia zasuwasz (radosnie) jak maly Kazio, wyrabiajac 150% normy. W
teorii masz 2-godzinna przerwe na lunch, w praktyce maszerujesz do kuchni
(obrzydlo Ci te pare knajp dookola), w pól godziny polykasz zarelko i lecisz
do kompa. Nie, nie na Forum.
Wieczorkiem te same twarze, eee, znaczy sie samochody. I ta sama wymiana
grzecznych uwag. Wreszcie jestes w domu. No, chyba ze lansujesz nowa marke
albo musisz dac popalic konkurencji. Wtedy organizujesz fiestas.... noc w
Madrycie jest zawsze mloda.
Fiesta czy nie, jak docierasz do domu to Piranha juz spi, ale bez paniki,
zobaczycie sie w weekend. Quality time.
Po mieszkaniu kreci sie obcy facet, aaa nie, kurcze, to maz.

No co, reflektujesz? Bede uczciwa: sa i wady. Np. znacznie wiecej brunetów
niz blondynów.
No, ale to slonce, slonce… a juz latem to ta absolutna pewnosc, ze manana
(jutro) i przez jakies cztery miesiace tez bedzie slonce!

P.S. dzis tez bylo slonce ale tylko 25 stopni......
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Xurek, zamien sie! )))) 25.10.04, 00:32
      Trzeba bylo nadac tytul "Dzisiejsza Hiszpania".
    • xurek Re: Xurek, zamien sie! )))) 25.10.04, 09:50
      TY jestes pewna, ze opisalas Twoja firme w Madrycie a nie moja w Düsseldorfie?
      Ja z czasem nabylam alergii na nadgodziny i korki wiec mimo pociagajacej
      perspektywy wiecznego ciepla i calej masy ognistych brunetow (jak ty wpadlas na
      ten pomysl, ze mnie sie blondyni podobaja :)))?) sie jednak nie zamienie.

      Bo ja tutaj zaczynam pracowac kiedy moge, czyli kiedy Pirahne odbierze jej
      szkolny autobus albo ja ja odstawie do przedszkola a koncze kiedy musze, czyli
      jak Pirahna konczy badz mam zakupy w planie badz chce pogrzebac w ogrodku itp
      (z malymi wyjatkami jak np. caly pazdziernik, ktore wygladaja dokladnie tak
      jak Twoja praca na codzien :). Poza tym pracuje tylko do czwartku i nie
      zamierzam juz nigdy wiecej.
      Korki w naszej dziurze sa marginalne, woda w poblizu tez jest (mamy piekne
      jezioro) – jedyne co rzeczywiscie doskwiera to zimno i brak pieknych mezczyzn
      na ulicy :)), ale to za malo, by taki len jak ja chcial sie na wiecej roboty
      zamienic.

      Xurek

      PS: tuaj tez Marks nie dotarl ale Szwajcarzy juz od zarania dziejow byli
      zdania, ze co za szybko i za duzo to niezdrowo :)
      • blues28 Re: Xurek, zamien sie! )))) 25.10.04, 20:53
        Nie chcesz? Szkoda. Po cichu liczylam, ze chwycisz w locie te niebywala okazje.
        Bo mnie sie w Alpy chce..)))
    • lucja7 W budynku inteligentnym 25.10.04, 10:10
      Dlaczego sie meczysz, kobieto?
      Bo Hiszpanie mili?

      lucja :))
      • blues28 Re: W budynku inteligentnym 25.10.04, 20:54
        lucja7 napisała:

        > Dlaczego sie meczysz, kobieto?
        > Bo Hiszpanie mili?
        >
        .....i przystojni))))
    • ani-ta Re: Xurek, zamien sie! )))) 25.10.04, 13:31
      jezeli mozna opisac kierat na sposob humorystyczny... to twoj post moim zdaniem
      jest absolutnym numerem JEDEN!:))))))
      NIGDY bym sie z toba nie zamienila:)
      chocby z tego powodu, ze okna MUSZA sie otwierac!:))))))
      aaa... i korki... to ja juz mam za soba... teraz max. jade do pracy 30minut
      (tak jak dzisiaj)... a minimalnie... (oficjalnie) 15;)))
      i nikt nie ma takiej pracy jak ja! wychodze kiedy chce (!!!), za to NIGDY nie
      wiem, kiedy dostane maila z zadaniem do przemyslenia:))))) czasem jest to
      niedziela-wieczor :PPPP
      aaa... wyplate dostaje (o ile dostaje, bo czasem sie rachunki gubia:P) za
      konkretne-namacalne rzeczy... np. 150g bialego proszku:))))))))

      a.:)))))))
      • blues28 Re: Xurek, zamien sie! )))) 25.10.04, 20:57
        Anitko, to niby troche przerysowany mój dzien pracy, ale nie za bardzo.
        Jak jestem w kraju, to prawie zawsze trafi sie ktos kto powie: Tobie to
        dobrze! Zwykle tylko sie usmiecham i wzruszam ramionami. Pewnie, ze mi
        dobrze, a co!
    • jutka1 Re: Xurek, zamien sie! )))) 25.10.04, 14:57
      Xurek nie daj sie! ;-)

      Blues cie podpuszcza... Tam klimat moze lepszy, ale Hiszpanie wcale tacy
      sympatyczni nie sa :-)))))))))))))))))))))))

      ok ok lepsi od ..... (wpisac nacje), ale....

      mimo calej mojej mielosci do manchego viejo, nie przeprowadzilabym sie do
      Hiszpanii.. Przynajmniej nie do Madrytu - wole Andaluzje (tak jakby nikt tego
      nie wiedzial... hahaha ;-))))))
      • blues28 Re: Xurek, zamien sie! )))) 25.10.04, 21:03
        I Ty Brutusie??? Nie dosc, ze Twoja narzeczona sie mnie czepia, ze napisalam
        cos czego nie napisalam, to Ty podpuszczasz Xurka. No i Xurek formalnie
        podziekowal za intratna posadke )). Koniec swiata...

        P.S. Andaluzje lubie tylko na wizyty. I tylko jesienia i zima. No, moze na
        przedwiosniu. Tak mi dzwieczy, ze lubisz flamenco. Znasz “Lagrimas Negras” Bebo
        Valdes + Diego El Cigala?
        • jutka1 Blues 25.10.04, 21:19
          Moi herosi to m.in. Camaron - oczywiscie, Tomatito, Tomasa la Macanita, Carmen
          Linares, La Pirinaca, (Manuel El) Agujeta, Juan Talega, Remedios Amaya, Potito,
          Capullo de Jerez, a z nowszych Nina Pastori, Montse Cortez i Ana Salazar.
          Pare innych ale tak na poczekaniu z glowy przy tablicy... ;-)

          Twoich nie znam, ale chetnie poszukam i nowa znajomosc zawre..

          A teraz slucham Marka w Shangri-la i prosze mi oskarzeniami o brutusostwo nie
          przeszkadzac...
          ;-)))))))
          • blues28 Re: Blues 25.10.04, 21:37
            Dobra, to juz bede cicho jak ta mysza pod miotlom))

            Tylko Ci powiem, ze plyta "Lagrimas Negras" jest raczej z pogranicza flamenco,
            bo Bebo Valdes, to Kubanczyk i znakomity pianista (staruszek
            juz) "nieflamencowy", a Diego Cigala to gitarzysta flamenco. Plyta - rewelacja,
            N.B. tegoroczna nagroda Granmy.
            A jak juz przy mieszaniu stylów, to czy Ty wiesz, ze Twój Tomatito jakies dwa
            lata temu gral z moim BB Kingiem?
            • jutka1 Re: Blues 25.10.04, 21:52
              blues28 napisała:

              > Tylko Ci powiem, ze plyta "Lagrimas Negras" jest raczej z pogranicza flamenco,
              > bo Bebo Valdes, to Kubanczyk i znakomity pianista (staruszek
              > juz) "nieflamencowy", a Diego Cigala to gitarzysta flamenco. Plyta -
              rewelacja, N.B. tegoroczna nagroda Granmy.
              > A jak juz przy mieszaniu stylów, to czy Ty wiesz, ze Twój Tomatito jakies dwa
              > lata temu gral z moim BB Kingiem?
              **********
              Za rekomendacje plyty dziekuje, odnajde :-)

              Wiem, ze spolkowali ;-)
              Wiesz, ze Knopfler gral z Chet Atkins'em? Mam plyte, niezla. Kupiona zreszta w
              Moskwie :-))
              • blues28 Re: Blues 25.10.04, 22:18
                jutka1 napisała:

                > Wiesz, ze Knopfler gral z Chet Atkins'em? Mam plyte, niezla. Kupiona zreszta
                w
                > Moskwie :-))
                Gdzie? Kiedy? Jak sie nazywa plyta? Podaj jakis link jak masz.
                • jutka1 Re: Blues 25.10.04, 22:22
                  Chet Atkins with Mark Knopfler: Neck and Neck, 1990
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka