Dodaj do ulubionych

Do the right thing

05.02.21, 14:15
Nie bylo jeszcze takiego watku.
Robic rzeczy bo pownny byc tak zrobione.
Bez obcinania koncow, skrotow - zrobic jak pownno byc.
Iluzja.

Jakie wasze doswiadczenia?
Obserwuj wątek
        • xurek Re: Do the right thing 09.02.21, 15:13
          moim zdaniem absolutnie nie. nigdy nie budowalam domu pod wynajem, ale pokoje. i zawsze budowalam / wyposazalam je pod katem tego, jak ja bym chciala by pokoj / bungalow, ktory wynajme za taka cene, wygladal. teraz przymierzamy sie do rozbudowy domu na sprzedaz i przyswieca nam taki sam cel.
          • kan_z_oz Re: Do the right thing 10.02.21, 00:43
            Watek powstal w celu mozliwosci pisania kreatywnego dla wlasnej przyjemnosci. Nie musi byc dom, moze byc kwestia banalnego nie przyszywania guzika, ktory sie urwie. Nie powstal tez w celu oceniania innych wedle kryterium najszybszego przyszycia do kogos kto raczej kupi nowa koszule, niz wyciagnie igle.

            Czas oczywiscie rewiduje sporo decyzji gdzie byly watpliwosci. Nie to chodzi, bo w sumie kazdy podejmuja najlepsza wazna w danym momencie.
            Chodzi o naszych samych swiadome obcinanie rogow, jazdy na skroty - jakie? Pole do popisu czy ktos chce wejsc bardzo gleboko czy tylko zostac w drobnych sprawach.
            • minniemouse Re: Do the right thing 10.02.21, 03:08
              nie rozumiem dlaczego zbudowanie domu pod wynajem miałoby być niesłuszną decyzja.
              skorzystają z tego dwie strony- właściciel, bo zarobi na wynajmie, lokator bo ma gdzie mieszkać.
              obydwaj robią to z własnej nieprzymuszonej woli. jeden z tego żyje, drugi ma gdzie żyć.

              pytanie raczej powinno być z gatunku - bycie slumlord słuszne czy nie?

              Minnie
              • kan_z_oz Re: Do the right thing 11.02.21, 09:14
                Sa oczywiscie roznice geograficzne wynikajace z regulacji budowy takich domow. W moim kraju, podobnie jak twoim sa tak rozluznione zasady, ze budowa pod wynajem moze rownac sie kastrofie dla kupujacego.
                Nie wiem jak wyglada w Europie ale rozumiem, ze tam jest zachowany pewnien standart czyli jakosc.
                Obcinanie rogow w takich projektach jest ohydne. Pracujac rok w biurze develpera przyjrzalam sie takim konstrukcja. Nastepne kilka lat w nieruchomosciach oraz biznes wlasny z budowlancami, probujacymi obcinac rogi.
                Jest to bardzo powazy problem tutaj. U ciebie tez, tylko nie wiesz o nim.
                Budowa moze byc tak gowniana i sprzedana za tak slone pieniadze jeleniom, ze nie smieszne.
                Glownie pod wynajem.
                Budowa pod wynajem oczywiscie nie jest zla.
                • minniemouse Re: Do the right thing 12.02.21, 05:21
                  wydaje mi sie ze zarówno w A Pln jak Europie jak i Aus wymagania dotyczące construction sa raczej takie same, a przynajmniej podobne- sa przepisy które jasno określają parametry, ze tak powiem skrótowo, budów - tak aby spełniały warunki bezpieczeństwa w zależności czemu maja służyć. np u mnie nie wolno mi wbić gwoździa w ścianę we własnym domu - tak, tak!, bez zezwolenia z City Hall ( Urzędu Miejskiego, wydział ds remonty, budowy domów itp).
                  ja i tak wbijam bez zezwolenia bo kto mnie sprawdzi, ale załóżmy chcąc sprzedać dom, przychodzi inspektor z Urzędu wzięty przez kupującego, i sprawdza czy to co zrobiłam jest zgodnie z przepisami i czy mam na to papierek - zezwolenie z Urzędu. nie mam - to powinnam, a czasami muszę to wykonać zgodnie z paragrafami i zapłacić City za stosowny papierek.
                  przepisy są oczywiście po to aby ludzie sami sobie z oszczędności lub wprost ze skąpstwa nie zbudowali/wyremontowali domu/mieszkania/pomieszczenia który przy takim byle większym powiewie zawali im się na ich własny łeb czycuś..
                  a poza tym jest to kopalnia złota dla urzędu, bo za wszystko trzeba płacić-płacić-płacić.

                  No i teraz- w przepisach nie ma, oczywiście obcinania rogów i omijania paragrafów, to robią ludzie. to jest własnie to czego nie powinno sie robić bo może skończyć sie jak dom towarowy w Bangladeszu w 2013 czy gdzie to bylo.
                  No ale kto by miał jakieś wątpliwości czy obcinanie rogów w takich sytuacjach jest złe?
                  wg mnie, bardziej do myślenia dają sytuacje jak np zrobić na sile transfuzje krwi dorosłemu Świadkowi Jehowy? banalna transfuzja uratuje mu życie na pewno. ale on, wierzący człowiek, wierzy ze Bóg go uratuje. Well, owszem, jeśli pozwoli sie Bogu via personel medyczny przetoczyć te krew.
                  I co tu będzie "the right thing" dla lekarza? to dopiero jest dylemat. bo Jehowa w końcu ma prawo czekać na cud. a co z dziećmi Jehowów? ratować je, czy nie? ratować - dlaczego? Ich rodzice wiedza co robią... itd itd
                  • kan_z_oz Re: Do the right thing 12.02.21, 11:10
                    Minni, praca lekarza jest w sumie prosta. Jesli jego poglady filozofizczno-religijne go powstrzymuja od zawodu - nalezy zmienic zawod. Mozna zatrudnic sie na poczcie gdzie nikt nie naruszy wierzen tylko...
                    Oczywiscie indywidua nie chca slabo platnej [pracy bo mleczarnia lekarska jest znacznie wieksza niz dochody z poczty. Tylko kogo to obchodzi?

                    Ja mam bardzo w nosie transfuzje Jehowych, roszczenia, wymagania jako mniejszosci, ktora robi halas, ze jest wiekszoscia. Won - jest to mniejszosc. Wszystkie inne podobne to samo.
                  • maria421 Re: Do the right thing 12.02.21, 12:35
                    Obowiazkiem lekarza jest ratowanie zycia, rowniez przez podanie obcej krwi pacjentowi i czesto dzieje sie w sytuacji kiedy pacjent nie moze sam wyrazic woli czy sprzeciwu.

                    Gorzej jest z planowanymi ciezkimi operacjami. Jezeli pacjent nie wyraza zgody, to tym samym zwalnia lekarza z odpowiedzialnosci karnej. W przypadku kiedy rodzice nie zgadzaja sie na transfuzje dla osoby maloletniej, sprawe w terminie pilnym rozwiazuje sad rodzinny.

                    Lekarze znaja procedury wiec nie maja dylematow.


                    Co do budownictwa, to jasne ze wszedzie sa jakies normy, ale tak wysrubowanych norm jak w Niemczech to chyba nigdzie nie ma. Te normy dotycza nie tylko bezpieczenstwa, ale tez ochrony srodowiska. Wszystkie nowe budynki musza byc energooszczedne.

                    • xurek Re: Do the right thing 12.02.21, 13:37
                      Co do budownictwa, to jasne ze wszedzie sa jakies normy, ale tak wysrubowanych norm jak w Niemczech to chyba nigdzie nie ma.

                      sa, w Szwajcari :). Moze nawet bardziej. Do konca 2018 musialy zostac zlikwidowane wszystkie ogrzewania elektryczne, od 2021 nie wolno zakladac nowych ogrzewan na paliwa kopalne, do 2024 wszystkie olejowe musza byc odnowione i przestawione na "ekologiczny olej" a do 2030 musza zostac zlikwidowane wszystkie ogrzewania na paliwa kopalne.

                      Przepisowa izolacja termiczna starych budynkow wynosi od 2022 18 cm steroporu o odopwiendnich parametrach. Okna musza byc potrojnie przeszklone. Itd.
                      • minniemouse Re: Do the right thing 13.02.21, 02:53
                        Tak, ja wiem jakie są procedury, do napisania postu natchnął mnie film z Emma Thompson "the Children Act" (Netflix) - niby wszystko jasne proste, ale z moralnego punktu widzenia - naprawdę jasne? nie zabieramy komuś prawa do decydowania? zwłaszcza za jego własne dzieci?

                        Minnie
                        • maria421 Re: Do the right thing 13.02.21, 08:40
                          minniemouse napisała:

                          > Tak, ja wiem jakie są procedury, do napisania postu natchnął mnie film z Emma
                          > Thompson "the Children Act" (Netflix) - niby wszystko jasne proste, ale z mo
                          > ralnego punktu widzenia - naprawdę jasne? nie zabieramy komuś prawa do decydowa
                          > nia? zwłaszcza za jego własne dzieci?

                          Jezeli stawka jest zdrowie i zycie dziecka, to taka sytuacja jak najbardziej usprawiedliwia odebranie rodzicom prawa do decydowania o dziecku.

    • akawill Re: Do the right thing 19.02.21, 18:29
      A ja jakoś w tym wpisie od razu zozumiałem Kana. To znaczy zrozumiałem po swojemu, może niekoniecznie tak jak Kan chciał nakierować. I trochę się dziwię towarzystwu, że do tej pory nie rozciągnęło wątku w jakąś ciekawą stronę. Kan w sumie zrobił jak Linda Richman w Coffee Talk (np. tu w 5:30 www.youtube.com/watch?v=oiJkANps0Qw ) – po prostu rzuciła mi-się-wydaje ciekawy temat. A tak a propos tego Coffee Talk – to taki pierdulon; jak zaglądam czasem na ten wątek w Polonii to sobie wyobrażam jak Jutka, Rose i Luiza na przykład siedzą i gadają haha)

      Ja dosyć często „przerabiam” to „do the right thing”. Może dlatego, że jak to Xurek kiedyś stwierdziła ciężko przeżywam i że ona mi współczuje :) Dużo jest związane z pracą. Na przykład mam zwierzchników, którzy charakteryzują się nadzwyczajną nieudolnością, nieuctwem i lenistwem. Oczywiście „the right thing” jest bycie dobrym teamplayerem, co również oznacza akceptację. Oznacza też konstrukcyjne podejście do spraw. Tylko że tu już zaczyna się gimnastyka – wiem, praktykuję i bywa ciężko. Oczywiście głównie dla mnie. I słabo działa. Jakbym zmieniał pracę to oczywiście, absolutnie, trzeba znowu „do the right thing” i nie wyrazić się co o tym wszystkim myślę. Doskonale to rozumiem. Nic się przez to nie osiągnie i nic nie zmieni.

      Odnośnie zmiany: jak mamy zmieniać ten świat wokół siebie jeżeli na wszystko powiemy, że tak po prostu jest? Przez „świat” rozumiem najbliższe otoczenie, które dostrzegam i mogę mieć nań jakiś wpływ. Albo: czy sam akt sprzeciwu nie jest „the right thing to do”? Don Quixote?

      Lżejszy przykład, też pracowy. Mam małą grupę i jestem odpowiedzialny za coroczną ewaluację. Ponieważ jest opcja samooceny, jedna z dziewczyn zrobiła w tym roku taką w której ze szczerością wypisała, że w pewnych kategoriach według siebie nie spełniła oczekiwań i wpisała „needs improvement”. Bardzo normalna rzecz, nikt nie jest doskonały i mi się podoba. Tylko że to nie jest „the right thing to do”. „Needs improvement” jest informacją, że ktoś nie spełnia wymagań, a to bywa traktowane dość poważnie. I nie tylko u mnie w pracy, ale w ogóle w systemie. Więc dla mnie „do the right thing” byłaby zmiana podejścia do przypadków samokrytyki. A niestety muszę zrobić „the right thing” polegający na pouczeniu dziewczyny, że nie może tak robić.

      Dla porządku zwracam też uwagę że „the right thing” dużo zależy od kryterium oceny. Dla kogo? Dla siebie? Czy z może tak z wewnętrznego przekonania, że coś powinno być w pewien sposób zrobione, mimo że być może wiąże się to z niekorzyścią dla siebie?
      • minniemouse Re: Do the right thing 19.02.21, 23:44
        akawill napisał:
        Ponieważ jest opcja samooceny, jedna z dziewczyn zrobiła w tym
        > roku taką w której ze szczerością wypisała, że w pewnych kategoriach według si
        > ebie nie spełniła oczekiwań i wpisała „needs improvement”. Bardzo normalna rze
        > cz, nikt nie jest doskonały i mi się podoba. Tylko że to nie jest „the right t
        > hing to do”. „Needs improvement” jest informacją, że ktoś nie spełnia wymagań,
        > a to bywa traktowane dość poważnie. I nie tylko u mnie w pracy, ale w ogóle w
        > systemie.


        tak, to jest paragraf 22. z jednej strony każdy i zawsze ma okazje na improvement, z drugiej przyznanie sie do tego oznacza personalna i lub zawodowa klęskę. dzisiejsze czasy 🤸‍♀️ lol

        Minnie
        • ania_2000 Re: Do the right thing 20.02.21, 00:54
          Akawil - dziewczyna nie moze w swojej samoocenie okreslic siebie, ze potrzebuje improvement? Dziwne.
          U mnie takiego typi uwagi w corocznych goals sa bardzo mile widziane i cenne.
          Widac zalezy od pracodawcy.

          Mam tutaj inna perelke - z serii Do the right thing.
          ponizej screens - do zastanowienia/

          • ertes Re: Do the right thing 20.02.21, 01:41
            DOkladnie Ania.
            Gdy pracowalem w duzej korporacji to na corocznych review wrecz musialem wpisac ze tu i tam powinienem improve.
            Swoja droga to bylo totalnie beznadziejne ale podwyzka byla uzalezniona.
            Zeby bylo latwiej pisac to mozna bylo uzyc helper ktory wybieral zdania za ciebie.
            Na dodatek tego bylo kilka stron.
            The right thing to bylo trzeba bylo to wywalic razem z banda darmozjadow to obslugujacych i wymyslajacych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka