Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 85 --- Afterglow ;-))))

03.11.04, 21:17
Swieta swieta i po swietach...

Wybory wybory i po wyborach...

Slub i po slubie... ;-)))))))))

Jest takie angielskie okreslenie: "basking in the afterglow" - kto znajdzie
polski odpowiednik ma u mnie duza wodke!! bo mi sie mozg wylaczyl jakis czas
temu, jak ogolnie wiadomo...

Tak czy owak, wygrzewac dusze w sladach rzeczy minionych i szukac w nich
ciepla, nie rozgrzebywac ran, albo narzekac na to co minelo, czy na to ZE minelo.

Glowa do gory, patrzec wokol siebie i przed siebie - ekeserasera.

Jutka
PS. Niedawno widzialam jedna stacje metra gesto oblepiona plakatami z napisem:
"teki toi?" (tu es qui, toi?, czyli: kim jestes?).. Usmiechnelam sie do siebie
- dobre pytanie :-)))))))
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 85 --- Afterglow ;-)))) 03.11.04, 21:33
      toi-toi albo toy-toy... to u nas takie mobilne szalety:P
      moze akce promocyjna w waszym BRUDNYM paryzewie macie?:)))))

      widze, ze szanownej malzowinki cos nie ma... to co? juz cichce dni?:)
      a ja dalej... bez drgiej mamusi w papierach:(


      a.:))))
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 85 --- Afterglow ;-)))) 03.11.04, 21:40
        Plakaty wygladaly na "domowej roboty" Ktos sobie wydrukowal i nakleil - TEKI
        TOI zostanie ze mna, z usmiechem :-)))

        Malzowinka pokazala sie dzis raz, uzyla do mnie zwrotu "cholera jasna" i
        zniknela pod oslona nocy.... ;-))) Chyba zaczelo sie normalne pozycie
        malzenskie, hahahahahaha :-)

        Napalm w kominku, nalewam sobie brouilly, butelke stawiam na stole cobysta sie
        czestowali, na stereuo george Benson, i milo i cieplo i fajno jest....

        Pitencja :-)
        • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 85 --- Afterglow ;-)))) 03.11.04, 21:47
          jak na pierwszy dzien po slubie to "cholera jasna" calkiem niezle brzmi;))))))
          cos czuje, ze wasz zwiazek bedzie niedlugo nazwac "dynamicznym", w odroznieniu
          od nudnych kapciowo-misiujacych "statycznych":))))))))))
          oby!
          ja dzisiaj "cholera jasna" powiedzialam 3 razy do trzech roznych osob
          odnotowujac trzy zwyciestwa! udowodnilam, ze w moja kasze sie nie dmucha - raz,
          ze czytac trzeba umiec ZE ZROZUMIENIEM - dwa, ze... dzisiaj jest SRODA -
          trzy!:)))))))))))) zajelo mi to... 1,5 godz. rozmow przez tel. i 20 maili!:)
          czuje sie spracowana kobieta wspolczesna:))))))))
          zwlaszcza ostatnie zadanie wymagalo ode mnie duuuuuuuuuuzo dyplomacji!:)))))
          ale tez wzbudzilo najwiecej pozytywnych emocji! zwlaszcza radosci:))))))))))
          "cale zycie z wariatami" jak mowi znajoma:))))))

          a.:))))
          • jutka1 Coreczko..... 03.11.04, 22:02
            ...... dynamiczny to ladne slowo...

            z tym, ze ja mam jeszcze 6 dni gwarancji udzielonej przez Dona.. jakby co, mozna
            sie rakiem... :-))
            • ani-ta juteczko... cos jest nie tak..... 03.11.04, 22:06
              7dni gwarancji...
              toz moje uniatko ma 7lat na czesci nieruchome karoserii! a to model lekko
              przestarzaly przeca jest.... nie to co ty?
              chinczyk? czy co?:)

              a.:))))))))))))
              • jutka1 Re: juteczko... cos jest nie tak..... 03.11.04, 22:10
                jam jest Chinczyk, gnian gnian gnian...

                to Don dal gwarancje na 7 dni, nie ja :-)
                • ani-ta Re: juteczko... cos jest nie tak..... 03.11.04, 22:13
                  don don!
                  ja tez moim proszkom (bialym) daje gwarancje... a nie pozwalam im na samowolke!
                  bo gdyby one same siebie wycenialy... to ja bym w zyciu na chlebek nie
                  zarobila!:))))))))))))))
                  a tak... 7dni... ooo popsulo sie? no trudno... musi pan kupic nowy:PPPPPPPPP

                  a.:)))))))))))))
                  • jutka1 Re: juteczko... cos jest nie tak..... 03.11.04, 22:19
                    Za tydzien mam znowu slub brac???
                    ooo nie!!!!

                    nie przezylabym tego... :-)
    • chris-joe Re: ZEBRANIE KLUBU NR 85 --- Afterglow ;-)))) 03.11.04, 21:49
      "basking in the afterglow" z pewnoscia nie bede nawet probowal tlumaczuc, jak
      rowniez zaprzatal ci glowe pytaniami niedyskretnemi o owo "afterglow". (Samas
      pisala, ze zostalas porzucona nieskonsumowana :)

      Ponadto glowe dam, ze "teki tua" to haslo reklamowe jakiejs telefonii komorkowej
      i jesli tak bedziesz wpadac w zadume, to skonczy sie na tym, ze zakupisz sobie
      nowy telefon komorkowy, ktory w PL bedziesz mogla jedynie uzywac do flancowania
      np. marihuany. (Byla taka brytyjska komedia, w ktorej pewna wdowa wziela sie za
      komercyjna hodowle marychy- komedia taka sobie, lecz nadal uwazam, ze humor
      angielski rocks).

      Nie daj sie zjesc, juta, nostalgii. Wiesz zreszta swietnie, ze Paryz runie po
      twoim wyjezdzie. A zolta chata warta jest mszy.

      Zastanawiam sie, co by tu jeszcze dorzucic, ale im wiecej sie zastanawiam, tym
      bardziej robie sie filozoficzny, np.:

      "-Kto pani jest?
      -Jestem malarka. Szukalam miejsca dla namalowania
      rrrrrosy na pajeczynkach. Bo widzi pan, ja tak troche metafizycznie stylizuje..."

      :))
      • jutka1 Sinister!!!! :-)))))) 03.11.04, 21:56
        Have I told you lately that I love you? :-))))))

        Wydales mnie kurdebalans.... no nic, mam nadzieje, ze nikt sie nie kapnie o co
        chodzi... (zartuje, zartuje, celibacy is my middle name ;-)

        TEKI TUA nie mialo zadnych aletozadnych reklamowych pod- na- nad- pisow (za
        skatologie przepraszam... ;-) Ale kto wie - jesli w pomrocznosci jasnej kupie
        nastepna komorke z nastepna ladowarka do zapominania, to rzeczywiscie wolalabym
        taka, co maryche flancuje, czemu nie :-)

        A po nas chocby potop.....

        Nie zapomnij, ze w lutym we take Manhattan, a wiosna you take the yellow house
        :-)))))))

        Luvya hon.
        Twister Sister :-)
        • ani-ta malzenstwo NIEWAZNE! 03.11.04, 22:03
          bez konsumpcji sie nie liczy!
          24 godziny minely!

          koniec... trza albo skonsumowac podwojnie (kto chetny?), albo slub brac drugi
          raz...
          albo adnotacja w urzedzie paryzewskim... co jak wiadomo, moze sie wlec LATAMI!
          a na to nikt nie ma czasu!:)

          a.:))))
          • ani-ta zapomnialam dodac!:) 03.11.04, 22:05
            ... ze skonsumowac rzecz jasna nalezy obydwie malzowinki! co oznacza czterech
            konsumentow... badz liczbe mniejsza ale zdecydowanie EFEKTYWNIEJSZA w
            dzialaniu:)

            a.:)))))
            • jutka1 Re: zapomnialam dodac!:) 03.11.04, 22:14
              anitko, coreczko, znowu ci musze na motylkach i bocianach tlumaczyc???

              konsumowac to SIEBIE wzajemnie malzowinki maja!! :-)
              tylko w jaki sposob skonsumowac wirtualne malzenstwo???
              • ani-ta Re: zapomnialam dodac!:) 03.11.04, 22:21
                no jak?
                przy pomocy osob trzecich i czwartych oczywscie do zadan UPOWAZNIONYCH!:))))))
                proste!

                a.:)))))))
                • jutka1 Re: zapomnialam dodac!:) 03.11.04, 22:26
                  ani-ta napisała:

                  > no jak?
                  > przy pomocy osob trzecich i czwartych oczywscie do zadan UPOWAZNIONYCH!:))))))
                  > proste!
                  ************
                  aaaaaaaaaaa

                  no to de blada
                  :-((((((((((((((((((((
                  • jan.kran Re: przeszlosc... przyszlosc 03.11.04, 23:44
                    www.teksty.org/m/marekgrechuta/czlowiekspotegowanyczlowiekiem.php
                    Sluchalam dzis sobie Szalonej Lokomotywy. Sluchajac powyzszego tekstu pomyslam
                    o wyborach w USA i o polityce w ogole.

                    Tekst jest nie Grechuty tylko... kontynuujac zagadki w Klubie zapytuje
                    czyj?

                    Kompletnie stracilam serce do pisania na Necie , ale podczytuje jeszcze i za
                    Klubem mi sie teskni.
                    Wiec tradycyjnie wyciagam sie na szezlongu , rozpalilam w kominku , na piecu
                    stoi spageti bolonese i spiewa Grechuta.

                    Zeby nawiazac do tematu Klubu to jak mi ktos wytlumaczy to basking etc.
                    przynajmniej opisowo to sie to zrewanzuje sie kilonkiem dobrze schlodzonego
                    spirytusu.

                    Opcja glowa do gory , cieszenie sie tym co bylo i nie ogladanie sie za siebie
                    z gorycza to moje motto zyciowe i sens istnienia.

                    Ciesze sie tym co bylo dobre i pracujac mrowczo - niewolniczo w ramach
                    zarabiania na chleb codzienny z optymizmem patrze w przyszlosc bez negowania
                    przeszlosci , czesto nie najlepszej... K.
                    • chris-joe Re: przeszlosc... przyszlosc 04.11.04, 00:14
                      kranie, poniewaz wyglada na to, ze nie przypadkiem wspomnialas o "Szalonej
                      Lokomotywie", w nagrode wyjasniam "basking in the afterglow":
                      to bask- grzac sie w (np. w swietle czyjejs chwaly, promieniach slonca itp.)
                      glow- to blask, jasnosc; fizjonomicznie- np. o kobietach ciezarnych mowi sie, ze
                      maja to "lsnienie" na twarzy;
                      afterglow- po-blysk, blask pozostawiony po czyms, co juz minelo; fizjonomicznie-
                      np. o osobach, ktore wlasnie oddawaly sie milosci mowi sie, ze maja ten
                      "po-blysk" na twarzach;
                      • don2 Re: przeszlosc... przyszlosc 04.11.04, 11:36
                        Masz racje CJ-po "oddawaniu sie milosci" najczesciej ma sie ten "poblysk na
                        twarzy" ale to pewnie prozaiczny pot ,tak blyszczy :)))))))))
                        • basia553 Don, Ty wstretny cyniku! 04.11.04, 11:45
                          Nie psuj wszystkiego:))))))
    • jutka1 Afterglow ;-)))) 03.11.04, 22:22
      Poza tym donosze uprzejmie, ze kupilam lampe na biurko.. cala aluminiowa czy
      inna stalowa, nawet abazur, i pieknie oswietla tylko blat, a rozproszone swiatlo
      idzie do gory...

      Pitunia na debecie ;-)))
    • luiza-w-ogrodzie Zanurzona w poswiacie 03.11.04, 23:33
      Zanurzona w poswiacie pieknie wygladasz, Jutko.
      Promieniujaca od wewnatrz mimo nieskonsumowania, pod cieplo rozswiecona lampa.

      Ale najpiekniejszym obiektem w poswiacie byly pustynne skaly Rainbow Valley,
      promieniujace cieplym swiatlem slonca gdy pustynia juz byla pograzona w mroku.
      Czas wrzucic zdjecia na galerie, moze dzis wieczorem.

      Dla foumowiczow miseczka truskawek z mojego ogrodu - C-J, specjalna dedykacja
      dla Ciebie, mozesz wziac te najwieksze.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • jutka1 Re: Zanurzona w poswiacie 03.11.04, 23:38
        Luizo, masz u mnie mala wodke :-))) Tlumaczenie opisem tez sie liczy - i takie
        ladne ...... To co piszesz to prawda, dziwnie jakos dzisiaj, mimo zmeczenia.
        Musi w gwiazdach napisane, ze taki dzien.

        Czekam na zdjecia.

        cmoki jeszcze paryskie,
        J.
      • chris-joe Re: Zanurzona w poswiacie 04.11.04, 00:26
        Uwaga! Truskawek luizy nie tykac!!! Z pewnoscia zatrute!!!
    • jutka1 Czwartkowy afterglow 04.11.04, 12:51
      Doswiadczenie ze zdobywaniem wizy jues opisze na watku obok po obiedzie bom glodna.

      I spadam do Berkley zjesc cos dobrego.

      Hasta luego.

      Pyton
      • basia553 Re: Czwartkowy afterglow 04.11.04, 13:01
        ojej: zdobywanie? To nie brzmi jak latwa droga...
        • jutka1 Re: Czwartkowy afterglow 04.11.04, 14:28
          wlasnie pisze wypracowanie na watku obok.....
          :-)))
          • jan.kran Re: Dziekuje c-j...+ jadla i napoje 04.11.04, 15:15
            W lodowce Klubowej stoi cwiartka spirytusu dla c-j.
            Prosze nie wyzlopac i nie zwalac na innych , bo nawet Ducha Klubowego juz nie
            mamy ... no chyba , ze Pan od Sprzatania trunkowy i sie podlaczy...

            Przynioslam kurke Marengo z ryzem lub bagietka do wyboru , chilijski cabernet i
            ide sprzatac mrowczo i niewolniczo toalety.

            Termin u psychoanalityka mam w przyszlym tygodniu , bo sie zaniepoilam ze
            jestem zadowolona z pracy dajacej mi korzysc ekonomiczna i satysfakcje
            psychiczna.

            Wiekszosc Forumowiczow to lenie i obiboki i tylko Im grusze i Seszele w glowie.
            A przeciez ktos musi pracowac , zeby nie pracowac mogl ktos..

            Mrowka.


    • jutka1 Sobotni afterglow ;-)))) 06.11.04, 11:35
      Wpadam tylko na chwilke, przewietrzyc i w kominku napalic..

      Dzien dzis wybitnie towarzyski: obiad z byla szefowa a teraz serdeczna
      przyjaciolka, wizytujaca miasto, kolacja z poslkimi przyjaciolmi czyli rodzina
      hackerka.. :-)))

      Zbieram sie wiec do wyjscia, najpierw w ulubionym sklepie "oliwnym" na rue Cler
      nabede zapasy oliwy i innych dobroci, potem Café du Marché, mniam mniam.. :-)

      bajfornau
      R. :-)
    • sabba Pada 06.11.04, 14:02
      jest listopad. Jesien byla mila, ciepla i przyjemna. Teraz juz jak tylko trzy
      liscie na drzewie wisza, domagam sie pierwszych przymrozkow, porzadnego zimna a
      moze nawet byc i pare platow sniegu, nie mialabym nic przeciwko. NIech juz nie
      pada...albo niech sie rozpada na dobre i przestanie.
      Dzis wieczor ide na 3 i 4 czesc Shoah Lanzamnna. Kiedys widzialam tylko
      fragmenty teraz mam okazje obejrzec calosc. Ciezki ( w ogladniau) orzech do
      zgryzienia. I nie tylko
      I tam minie sobota.
      • basia553 Re: Pada 06.11.04, 14:49
        pada nie pada, ta pogoda nie moze sie zdecydowac co chce. Wiec bylysmy cale
        przedpoludnie w tröjke na zakupach w Metro (taki Makrokesh), zadanie straszne.
        Wyobrazcie sobie trzy baby, ktöre koniecznie chca cos kupic i nie moga znalezc
        nic odpowiedniego, potem nie moga sie zdecydowac co. Do tego kazda ma inne
        zainteresowania i zapotrzebowanie. Jestem po prostu wykonczona. Ide sie wiec
        polozyc zanim nadbiegnie dochodzacy, ktöremu obiecalam nalesniki z musem
        sliwkowym, mniam, mniam.
        • chris-joe w Mtl 06.11.04, 15:30
          parszywy listopad- zimno, szaro, pizdzi i siapi. Nie ruszac mi cwiartki
          spirytusu podrzuconego DLA MNIE przez krana (takk, kranie)- chyba dzis pon
          siegne.
    • jutka1 niedziela........ 07.11.04, 12:29
      Nigdzie dzis nie wychodze - moszcze sie.
      Papierami sie zajmuje.
      Slucham flamenco - od wczoraj leci cala kolekcja, ze 30 plyt jedna po drugiej.

      Czytam Patricie Cornwell.

      ot, taka kuracja dla duszy.

      J.:-)
      • jan.kran Re: niedziela........ 07.11.04, 17:25
        W niedziele jak zwykle pracowalam... teraz sobie odpoczywam na szezlongu
        zajadajac kurke po chinsku i popijajac sake.

        Zostawie dla klubowiczow i jedno i drugie:-)))
        W nagrode , ze cejotowego spirytusu nie ruszyli :-)))

        Muzycznie wlaczylam Vivaldiego , czytam szpigla i jestem bardzo zadowolona i
        poswiata mi sie odbija na twarzy :-))) K.
    • jutka1 Znowu poniedzialek.. ;-( 08.11.04, 10:36
      Znowu poniedzialek, i znowu siedze w wysiadywalni, co nastroju nie poprawia...
      ale... Zostaly mi tylko dwa poniedzialki tutaj!!!! (nie liczac dzisiejszego
      dnia ofkors). Kurcze.

      Dzis wypelniam milion roznych formularzy, ktore musze gdziestam wyslac za
      wielka wode, spotykam sie z bankiem, jednym slowem: zajmuje sie dalszym ciagiem
      czynnosci przed-przeprowadzkowych. Upierdliwe to jak jasny gwint. Ale trzeba,
      to sie zrobi.

      Na tym sie skupiam, i na nic innego miejsca w mozgu dzis nie ma. Przepraszam,
      uciekam, pozdrawiam itepe.

      J. :-D
      • don2 Re: Znowu poniedzialek.. ;-( 08.11.04, 20:19
        Ten to lubi bzykanie!
        Ten pszczelarz z Nanning pobił rekord w liczbie owadów na swym ciele. Pan Yang
        wypuścił z uli aż 150 tys. pszczół i zwabił je, by na nim usiadły. Rekord
        Guinnessa ma niemal na pewno w kieszeni.
        • don2 Re: Znowu poniedzialek.. ;-( 09.11.04, 15:34
          Wiesz że Małysz umarł...
          - Chyba Miłosz ...
          - Ufffff ....
          • don2 Re: Znowu poniedzialek.. ;-( 09.11.04, 18:12
            I znowu cos pozytywnego !!! wraca moda na tapety lat 70-tych. Znaczy sie mam
            najmodniejsze tapety.A juz planowalem na nowo wytapetowac chalupe.Znaczy
            sie ,pospiech nie zawsze jest wskazany.I te koszta !! I znowu spokoj na
            nastepne 30 lat :)))))
            • wkrasnicki Hit 09.11.04, 19:52
              Idę sobie ci ja spokojnie alejką w supermarkecie i wtem przechodząc obok stoiska
              z płytami poczułem na sobie czyjś wzrok. Jakież było moje zdumienie, gdy moim
              oczom ukazał się ON. Tak- zgadliście- we własnej osobie dieduszka Wołodia.
              Spojrzał na mnie tak jakoś przyjaźnie, i choć jednocześnie surowo, to jakby z
              pewnym pobłażaniem przynależnym ludziom wielkim. Dumne oblicze wodza wycelowało
              we mnie szlachetną, choć niemal pozbawioną owłosienia czaszkę znamionującą
              ogromny potencjał intelektualny, a przenikliwe oczy o szlachetnym rysunku
              przewierciły mnie na wylot, zaglądając w mą nikczemną powłokę i nieuchronnie
              demaskując marność duchową niefortunnego posiadacza.
              Skuliłem się w sobie i już miałem czmychnąć, lecz nogi wrosły w posadzkę i nie
              chciały nieść, a jedynie dygotały nieco. Spojrzałem raz jeszcze pokorniej nieco
              i zrozumiałem ojcowską przyganę.
              Ja po prostu nie mam żadnei idei, ba nie dorosłem nawet do zapożyczenia tych
              najświatlejszych, choć były możliwości i to w dodatku podane na srebrnej tacy.
              Stanowcze usta wodza zdały się jednak szeptac, że nie wszystko jeszcze stracone
              i nie warto tracić ducha.
              W ten właśnie sposób stałem się posiadaczem plyty „Bajeczki o towarzyszu
              Leninie" Michaiła Zoszczenki.
              Na obwolucie widnieje jeszcze napis „polskie perły”- hmm, chyba jest coś o czym
              nie wiem?
              Magia zadziałała, więc po przesłuchaniu, zgodnie z jedynie słuszną postawą i
              osobistym przekonaniem stwierdzam stanowczo, że każdy powinien to mieć, jako
              odtrutkę na smutne jesienne dni.
              Wodzu- prowadź. ;-)
              • jan.kran Re: Hit komentarz. 09.11.04, 23:14
                Ja poprosze o ten hit , bo ufam gustowi Krasnickiego :-))
                Jakby to bylo po rosyjsku to w ogole bym byla hepi , bo z jezykow ktorych nie
                znam ten lubie najbardziej.

                Przyznam sie , ze w oczekiwaniu na powrot Waldka na Lono Forumowe
                zakamuflowalam za ksiazkami w zakurzonej i zapomnianej Bibliotece Klubowej
                literek Jamesona :-)))
                Skromnie wypilam kieliszrczek a reszta czeka na kol. Kras :-)))

                Dolaczam gar zupy pomidorowej z makaronem a na deser Mozart kugel.

                Z racji , ze wreszcie powrocil ktos kto mnie rozumie muzycznie wlaczam na caly
                regulator Coltrane

                A LOVE SUPRIME, A LOVE SUPRIME...

                Kran JAZZgotliwy.
                • wkrasnicki Re: Hit komentarz. 10.11.04, 07:36
                  Wersja jest polskojęzyczna, a opowiada (taki napis widnieje na okładce i
                  słusznie) Janusz Horodniczy.
                  Niektóre tytuły bajek to: Opowieść jak Lenin przestał palić; Lenin zjadał
                  kałamarze; Towarzysz Iljicz u fryzjera; Lenin tropi pszczoły.
                  Uśmiałem się do rozpuku i teraz boli mnie rozpuk, więc spróbuję dziś trzymać
                  powagę.
                  Wlazłem w to stoisko jednak z zamiarem nabycia albumu T. Waitsa - „Real gone”.
                  Trzeba to kupić bo on już raczej żadnej płyty nie nagra, chyba że ma na etacie
                  laryngologa-geniusza. Wydaje się jednak, że głos w którym słychać hektolitry
                  gorzały i tony papierosów przestaje istnieć.
                  No to po szklaneczce za zdrowie obu, jako że przecież- Lenin wiecznie żywy. ;-)
    • sabba pada snieg!!! 10.11.04, 07:57
      jest pialo, puszyscie i pieknie. I prosze mi tu nie marudzic!
      • jutka1 Re: pada snieg!!! 10.11.04, 08:22
        OOOOOOOOO

        Ale ci zazdraszczam Sabbo... Bialo i puszyscie mam nadzieje miec w Heimacie,
        jak wroce. Tylko cos Jankesy prorokuja 20 stopni w zimie, wiec nie wiem...
        (przynajmniej na ogrzewaniu zaoszczedze, ha!! ;-))
    • basia553 Rany-Sabba! 10.11.04, 09:17
      Jak u Ciebie "sniezy" to i u mnie bedzie padac! Juz wczoraj czulam snieg w
      powietrzu. Ale czy ja sie martwie? Wszystko lepsze od tego mokradla, ktöre
      panuje od paru dni. I te straszne ciemnosci! Pröbuje tu od wczoraj odkurzyc,
      ale rano za ciemno, po poludniu za ciemno, no nie moge, po prostu! Wiec
      zostawiam narazie Klub zakurzony i zarzygany (ktos postawil zupe pomidorowa
      i Mozartkugel, zestawienie iscie rycynusowe) i przyjde posprzatac na wiosne.
      • jutka1 Re: Rany-Sabba! 10.11.04, 09:26
        Przyznaje bez bicia, ze to ja sie zerzygalam.

        Juz sprzatam.

        Chyba sama sie walne mlotkiem bezten bezpysk... Coz innego mi pozostalo...

        J.
        • maja92 No to zostal mi Klub;-)) 10.11.04, 12:56
          Gdzie indziej na forum jakos takos nijakos.
          Rozczarowana;-))

          Sabbie zazdroszcze sniegu;-) Basi zakupow;-) Jutce przeprowadzki;-) Xurkowi
          inteligentnego dziecka;-) Kranowi planow na przyszlosc;-)

          Nawet na normalnie zadane pytanie na watku obok nie moge dostac normalnej
          (znaczy srednio inteligentnej) odpowiedzi.....

          Czuje posmak (niesmak???) testosteronow (czy jakkolwiek to sie pisze). Dzieki
          Bogu Pan M. jeszcze normalnie odpowiada na moje pytania, bo by sie dzialo......

          Jameston dla wszystkich!!!!!
          Tylko pic po malu, byscie znowu nie "haftowali" na te persy co w Klubie na
          podlodze leza.......
          • jutka1 Re: No to zostal mi Klub;-)) 10.11.04, 15:01
            Kto to jest Pan M. ???
            m.k.???

            Ja sie porzygalam nie od picia. Alkohol nie powoduje u mnie odruchow wymiotnych.

            Pozdrowka (jak to mawiaja mlodzi ludzie hehehe ;-))))

            Ruda :-)
            • maja92 Re: No to zostal mi Klub;-)) 10.11.04, 15:05
              jutka1 napisała:

              > Kto to jest Pan M. ???
              > m.k.???
              %%%%%%%%%%%
              Pan Maz;-))) m.k. bezpieczny po drugiej stronie swiatlowodu;-))))

              No to pozdrowka (za mlodymi powtarzajac;-))) )
              • jutka1 Re: No to zostal mi Klub;-)) 10.11.04, 16:31
                No popatrz jaki Glab ze mnie, nie domyslilam sie :-)))

                jeszcze tylko 1.5 godziny i moge stad sie zerwac na bankiecik... :-)))
                • jan.kran Re: No to zostal mi Klub;-)) 10.11.04, 17:29
                  Mnie tez:-))) Forum jakie jest kazdy widzi.

                  Po wpadnieciu do Klubu lekko sie zalamalam , ze czesc Klubowiczow zamiast
                  makaronu do zupy pomidorowej uzylo Mozart kugel.

                  TO SIE JE OSOBNO A NIe ZUSAMMEN DO KUPY !!!

                  Zostawiam herbate mietowa i Bacha , dobrze dzialaja na rozstrojone nerwy,
                  Mozna uzywac rownoczesnie :-))) K.
                  • don2 Re: No to zostal mi Klub;-)) 10.11.04, 17:42
                    jak Ci nie odpowiada Forum ,to se zalatw separacje.Typowa postawa czlowieka
                    patrzacego z gory na szare masy usilujace cokolwiek pisac o czymkolwiek :))))
                    • don2 Re: No to zostal mi Klub;-)) 10.11.04, 17:55
                      Jutro rano wjade na prom,potem siade sobie miedzy kierowcami Tirow i nareszcie
                      poslucham co mowi lud.A lud mowi ciekawie.Np Bo wiecie chlopaki mania nie dala
                      dupy wackowi-a to kurwa zaszemra towarzystwo,ale powiadaja ,ze kazdemu daje..
                      to ci dopiero kurwa padnie stwierdzenie.Potem bedzie film na video i zacznie
                      sie wesolo gdy Czesi zaczna komentowac akcje a Polacy ryc ze smiechu na ich
                      czeszczyne.I tak jakos minie te 10 godzin.Potem czeka mnie jazda po nocy na tej
                      samej szosie,po ktorej jada moi towarzysze podrozy,wypiwszy najpierw na promie
                      po kilka piw i wodek.podobno dobry TIR sam wie jak jechac :))))
                      • jan.kran Re: W sprawie persow... Majo :-)))) 10.11.04, 18:49
                        Anita gdzies zniknela , moze gra w golfa albo cos wysadza w powietrze w ramach
                        obowiazkow zawodowych.

                        Ale jak sie pojawi i zorientuje , ze persy cktore ma obiecane od Jutki zamiast
                        znajdowac sie gdzies miedzy Paris a Heimatem w ciezarowce Le Demenagement
                        Ouest - Est leza w Klubie i towarzysstwo obchodzi sie z nimi byle jak to
                        bedzie niedobrze... K.
                        • ani-ta Re: W sprawie persow... Majo :-)))) 10.11.04, 19:19
                          ja nie znikam! i nie wybucham!:)
                          mam w zwyczaju po angielsku zapadac sie w... prace...:)
                          wrocilam do zywych na chwil pare:)
                          a bylam na dalekiej pieknej polskiej polnocy i bylo....... CU DO W NIE!:)))))))
                          ja musze miec ta aparature!
                          MUSZE!
                          zakochalam sie!:)
                          bede jej wierna na wieki! amen!
                          kto mi da jedyne 100tys. zlotych na takie cudo?!:)
                          ha?:)

                          ano... sponsor potecjalny na horyzoncie...

                          a.:)))))
                        • ani-ta co do persow... 10.11.04, 19:22
                          to sprawa jest chyba jasna?
                          testamentowa!
                          doslownie i w przenosni!
                          jutka wie co oznacza zle traktowanie persow... ot po prostu... wczesniejsze
                          przejecie... a co to dla niej oznacza... coz... mateczka madra kobitka... tez
                          sie domysli w mig:))))))

                          mam jednak nadzieje, ze to TYLKO pogloski...

                          czego sobie i juteczce zycze!:)

                          a.:))))))

                          P.S.
                          wlasnie do mnie dotarlo... tych DYWANOW jest wiecej niz JEDEN....
                          uuuuuuuuuuuu... jak mi sie ten testament KALKULUJE!:)))))))))))))))))))))))))
                          • jan.kran Re:aparatura, czyszczenie dywanow starszych , menu 10.11.04, 19:37
                            Jaka Ty aparature potrzebujesz Anita ? I to za taka kase!
                            Chyba, ze to jakies pytanie osobiste to nie dociekam :-))))

                            Ktos zanieczyscil dywany , ja sie czuje czesciowo winna , bo nie podalam
                            instrukcji obslugi jedzenia :-(((

                            Deser je sie POTEM a nie razem zdaniem gl.
                            Pomijam milczeniem fakt , ze litrowa butelka Jamesona jest pusta i te dwie
                            szeri co sobie spod serca påodjelam tyz...
                            Moze to mialo wplyw na zabrudzenie persa ?

                            No ale dywan starszy trzeba wyczyscic, moge sie zrzucic czesciowo na
                            koszta :)))

                            Do jedzenia podrzucam wode zrodlana i suchary a muzycznei Waitsa :-)))) K.
                            • ani-ta Re:aparatura, czyszczenie dywanow starszych , men 10.11.04, 19:55
                              aparatura jest do badania bialego proszku, czy juz nadaje sie do
                              rozprowadzania? czy tez trzeba jeszcze na nim popracowac?:)

                              zarzygany pers dalej jest persem!
                              ot folosofija:P
                              po prostu ktos mu kawalek historii dorobil:)

                              a.:)
                              • don2 Re:aparatura, czyszczenie dywanow starszych , men 10.11.04, 20:13
                                cocaina ? i co mieszacie ? jakie jest przebicie na kg mieszanego proszku ?
                                ile moze kosztowac dzialka na ulicy? fakt faktem aparatura zawsze kosztuje.
                                • jan.kran Re:Zbieznosc mysli... 10.11.04, 20:33
                                  ZANIM przeczytalam post Dona pierwsze co mnie przyszlo na mysl w ramach bialy
                                  proszek to byla rowniez owszem kokaina...
                                  Jak to czlowiek jest prosto skojarzeniowo zaprogramowany.

                                  Kokaine najprosciej zalatwic w postaci szmuglerow przewozacych powyzsza we
                                  wlasnych watpiach.

                                  Jakos takos mi sie to obrzydliwe wydaje wiec z uzywek preferuje szmuglowane
                                  malboro lajts i szeri ( ze sklepu na rogu). K.
                                  • ani-ta a ja was z bledu wyprowadzac nie bede:P 10.11.04, 20:47
                                    bo mnie szef za cene koakainy (baaa... nawet 99% opuscimy:P) i tak
                                    ozloci!:)))))))))


                                    a.:)))))
                                    • starypierdola W Polsce to chyba heroina?? 11.11.04, 02:12
                                      No ale jak jest rynek zbytu na kokaine to dajcie znac!!

                                      SP
                                • ani-ta Re:aparatura, czyszczenie dywanow starszych , men 10.11.04, 20:45
                                  dooonie;)
                                  przeciez wiesz...
                                  ze Ty ode mnie GRATIS kazda ilosc dostaniesz;)
                                  proszek jest DOSKONALY!
                                  bialy jak snieg w ekologicznie czystym rejonie...
                                  lekki... baaa... lzejszy od puchu!

                                  a.:)))))
                        • wkrasnicki Re: W sprawie persow... Majo :-)))) 10.11.04, 21:00
                          Z Jamesonem to było tak, że choć niby flaszka słusznej objętości to jednak (nie
                          wypominając) napoczęta.
                          Czyli na trzech bo Wołodia tak jak lubi wziął się i zabalsamował, Waits musi
                          smarować struny, a ja jak cygan- dla towarzystwa, to i jakoś poszło.
                          Nikomu się jednak nic nie ulało, bo debiutantów w gronie nie było, jeno
                          szklanki-śmy pobili - na szczęście. :-)
                          • lucja7 Moja polowa 10.11.04, 22:43
                            Czy wie ktos gdzie sie szlaja moja polowa?

                            Mowila ze wroci wieczorem i nie ma jej.
                            Biore wszystkich za swiadkow.

                            lucja :(
                            • jutka1 Re: Moja polowa 10.11.04, 23:10
                              Jestem :-)

                              pisalam do ciebie obok :-)
    • jutka1 Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 09:01
      W radio FIP najnowszy Cohen "There for you". Zmeczenie ogarnelo stare kosci,
      energii tylko - na razie - starcza na picie kawy. Co tez niniejszym czynie.

      Musze sie naladowac pozytywna energia!! Dluga kapiel w piance, nowa ksiazka,
      moze rozmowa z siostra. Taki planik mam.

      Na razie wietrze, dzban kawy i kruasonty stawiam na stole, i ide sie ladowac :-)))

      bfn.
      Ruda :-)
      • maja92 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 10:59
        A dla innych praca jak zwykle;-((((((

        Tylko jedna butelke Jamestona wypiliscie, to gdzie jest reszta?????? Ja sie
        pytam. Przeciez irlandzka kete zostawilam!!!! Gdzie pozostale 23 butelki!!!!
        Kto podp....??

        W Niedziele zlapali w Dublinie faceta z ciezarowka zapakowana kokaina wartosci
        12 mln Euro. Don zlaz z tego promu;-)))) Tego TIRa tam nie bedzie;-)))))))))

        Eh Anita persow pilnuje - pilnuj, pilnuj, bo tylko sztuki sa w testament
        wpisane - ich stan raczej nie zostal tam opisany;-))))) A ich stan po sluzbie w
        Klubie bedzie oplakany;-)))))))))))))))))))))

        No to czwartek - irlandzkim zwyczajem alkoholowy weekend trzeba zaczac;-))))
        No to chlup w moj piekny i inteligentny dziob;-))))))
        • jutka1 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 11:10
          Bardzo przepraszam, Maju, ale pers jest w stanie bardzo dobrym, 3 lata temu byl
          odrestaurowany przez konserwatora zabytkow.

          I niestety, nie pozwalam go w Klubie umiescic, bo zostanie zadeptany, poplamiony
          albo i zarzygany.

          To jest moje ostatnie slowo....

          PS. Anita i tak pilnuje, nie martw sie.. Tylko sie zastanawiam, jakby co,
          tfutfu, odpukac, to teraz chyba moja slubna dziedziczy pol na pol z dzieckiem?
          czy jak?
          Mam nadzieje, ze sie o persa nie pozabijaja... ;-))))))
          • ani-ta Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 16:14
            moment moment!
            pers jest moj!
            lucji to ja moge... frendzle oddac:P jak sa:PP
            byl moj przed nia!
            o!
            a poza tym... to lucja jako - rodzic nr2 niezidentyfikowany tez mi cos
            testamentowo wisi!
            i ja nie popuszcze...
            od biedy moze mi moj domek z ogrodkiem wymarzony rozrysowac:)
            od biedy!
            bo nie powiem, ze nie licze na cos bardziej REALNEGO!

            jedno wiem... z lucja trza jak z rasowym skorpionem - rposto z mostu i bez
            bawelny... co najwyzej lekka wazelinka w zelu zeby sie przypadkiem nie upackala
            cala;)

            a.:)))

            P.S.
            w sprawie bialego proszku... zauwazylam, ze SP cichcem mi tu PODRABIANY
            zachramniczny towar wprowadzic na rynek! po moim trupie SP!!! i pamietaj... zem
            MLODSZA od ciebie!:PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
            • jutka1 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 16:24
              Anitko, wy sie bijta, bo wtedy juz mi bedzie naprawde serdecznie wsio ryba :-)))

              Zalegam na szezlongu drzemnac sie troche, bo po 4 godzinach snu czuje sie jak
              zbity pies... :-(
              • ani-ta Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 16:31
                zaspiewalabym ci kolysanke... tak od serca... ale boje sie, ze wedy o persie to
                juz bym tylko pomarzyc mogla;)
                pokimaj sobie troszke... a potem moze poszukamy dobrej kawy z ekspressu nigdy
                nie mytego?:) cio? mateczko? dasz sie zaprosic?:)

                a.:))
                • jutka1 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 16:34
                  Anitko... nie spiewaj.... ;-))))

                  Ty wiesz ze on mi wczoraj to samo zrobil??????????
                  A prosilam, tlumaczylam....

                  Spieprzam stad, bo jak nawet POS mnie vqrvia, to czas zaprzegac konie!!!
                  I tyle....
                  • ani-ta Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 16:38
                    juteczko:)
                    to znak, ze juz czas zaznac szczescia w ZD:)
                    zapisze obie adres tego postu w ulubionych, a za pare(nascie) miesiecy perfinie
                    wyciagne! i udowodnie, zem prawde ci mowila!:)
                    uwierz czarownicy:)

                    a.:)
                    • jutka1 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 16:41
                      Oby ci sie Anitko sprawdzily przepowiednie....
                      • ani-ta Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 16:54
                        zawsze sie sprawdzaja:)
                        pamietasz? rok temu?
                        fluidy...
                        sama tego chcialas:)

                        a.:)))

                        P.S.
                        to co z ta kawa? mam ochote na babskie gadanie przy filizance i fajeczce:)
                        • jutka1 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 17:01
                          Skarbie, kawa i nawet wiecej, masz jak w banku...

                          Jest mozliwosc, ze bede musiala do stolicy na dzien-dwa w grudniu... dam znac :-))
                          • ani-ta Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 17:24
                            to "nawet wiecej" brzmi obiecujaco!:)
                            zabiore cie do kafejki akawillowej.... strasznie mi sie spodobala!:)
                            a.:)
                            • jutka1 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 17:25
                              Jesli dla palacych, to wchodze

                              Ide sie drzemnac... Cmok.
                              • ani-ta Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 11.11.04, 17:46
                                oczywiscie, ze dla palacych!
                                inne mnie nie interesuja!:)
                                co ja? zboczona jestem? zeby zdrowo oddychac?!:)

                                a.:))))
        • jan.kran Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 12.11.04, 22:54
          maja92 napisała:

          > A dla innych praca jak zwykle;-((((((
          >
          > Tylko jedna butelke Jamestona wypiliscie, to gdzie jest reszta?????? Ja sie
          > pytam. Przeciez irlandzka kete zostawilam!!!! Gdzie pozostale 23 butelki!!!!
          > Kto podp....??
          >
          > W Niedziele zlapali w Dublinie faceta z ciezarowka zapakowana kokaina
          wartosci
          > 12 mln Euro. Don zlaz z tego promu;-)))) Tego TIRa tam nie bedzie;-)))))))))
          >
          > Eh Anita persow pilnuje - pilnuj, pilnuj, bo tylko sztuki sa w testament
          > wpisane - ich stan raczej nie zostal tam opisany;-))))) A ich stan po sluzbie
          w
          >
          > Klubie bedzie oplakany;-)))))))))))))))))))))
          >
          > No to czwartek - irlandzkim zwyczajem alkoholowy weekend trzeba zaczac;-))))
          > No to chlup w moj piekny i inteligentny dziob;-))))))


          Majo !
          Czy Ty tez pracujesz w lykend? Bo ja zawsze i juz nawet sie nad tym nie
          zastanawiam...

          Z Twojego daru zostawilam cztery butelki Jamesona , a 20 schowalam w
          Tajemniczej Skrytce Klubowej.

          JESTEM GOSPODARNA I OSZCZEDNA I WIEM , ZE DOBRA TRZEBA DZIELIC A NIE ZUZYWAC
          OD RAZU !

          Jedna butelke wypil Waits , druga Waldek , Trzecia Wolodia.
          Reszte pewnie Klubowicze wysaczyli.

          Przynioslam zupe chinska i muzyczke klezmerowska oraz ladny dywan co go za
          bezcen kupilam na flomarku.
          Moze nie prawdziwy pers , ale w cieplych jesiennych kolorach i nadaje
          zdecydowanej przytulnosci Klubowi.

          Na stole stawiam bukiet jesiennych lisci, rozpalam w kominku... i tyle :-)))) K.
          • ani-ta Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 12.11.04, 23:10
            dluuugi pracowity week-end!:)
            wczoraj - obiad z nowym wujkiem... znaczy wujek staaaaary, alem go pierwszy raz
            na oczy widziala;) chyba mnie juz nie lubi:PPP ciagle wspominal moja mamusie w
            moim wieku... jaka POTULNA i niewyszczekana byla... nie to CO dzisiejsza
            MLODZIEZ!:))))))))))))))))))))))))
            dzisiaj - kupilam i zasadzilam krzaczory! rozpalilam ognisko na wietrze w
            czapce z napisem "nie dla idiotow", ktora podprowadzilam IDEALNEJ corce;)))
            jutro - musze zagnac dziecko na basen z dziadkiem i szybciutko w tym czasie
            kupic bejce do drewna... bo stalismy sie posiadaczami cuuuudnych nog do stolu!
            dobrze by bylo ORYGINALNY blacik do niego wymyslec!:) co ogol na to? jakies
            propozycje?:)
            pojutrze - bede gotowala strawe na caly tydzien, liczyla i opisywala wyniki z
            poprzedniego tygodnia - jak zwykle na ostatnia chwile! i dumala - jak tu odwlec
            to co nieuniknione... czyli doktorat w powijakach:)))))))
            w poniedzialek bede symulowala wtorkowy wyjazd z szefem... a we wtorek bede
            jechala z szefem dalekooooo:)))))
            w srode bede zalatwiala wyjazd kolejny i rozliczala byly:)
            w czwartek sprobuje zrobic cos namacalnego - bialy proszek dla odbiorcy
            placacego gotowka:)
            a w piatek go dostarcze!:) i odbiore gotowke... daj Boze!
            potem juz tylko w sobote basen z dziadkiem i niedzielne gotowanie... i juz moge
            wyjechac sobie za granice PL:))))))))))
            uuuuuufffffffff
            mnie juz zmeczylo opisywanie tego!:)
            o opiece nad lab. nie wspominam... bo to do moich stalych obowiazkow nalezy!:)

            w tzw. miedzyczasie... jest Demolka, ktora postanowila zostac "slawna
            malarka"... i chce "szkolic swoj warsztat GDZIES!"... jakies sugestie?:)
            PKiN?:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

            aaaa... jeszcze musze szczegolnie dopieszczac Jedynego bo ma faze domowa...
            wiec wicie rozumicie... czasu na net nie ma!:))))))))))))))))


            a.:)))))
            • jutka1 Re: Dlugi week-end dla niektorych :-) 12.11.04, 23:23
              Powstrzymujac rozne odruchy donosze, ze mam po uszy.

              Anita, czy moglabys wytlumaczyc na czacie albo na priwie o co mi chodzi? Bo mnie
              juz rece i nogi opadly. Cala prawde gadaj i sie nie obcyndalaj. Prosze.

              Niniejszym rzygam na 18-wiecznego persa i ide sobie.

              Zniesmaczona po raz enty oraz zerzygana.
              Elena.
              • ani-ta chodz na czat matko Eleno!:)ntxt 12.11.04, 23:24
                • jutka1 Re: chodz na czat matko Eleno!:)ntxt 12.11.04, 23:26
                  OK ide
    • jutka1 Piatek, i dzieki Bogu 12.11.04, 09:37
      Patrze na bukiet 12 roz, otrzymanych wczoraj - od kremowych przez lososiowe po
      slonecznikowe.. Cos pieknego!! Stawiam wiec czerwony wazon z rozami na stole,
      niech sie wszyscy naciesza.

      Puszczam otrzymana w nocy piosenke Lionel'a Richie "Sail On". Piosenka zostaje
      oficjalnie moim HYMNEM opisujacym rok 2004, nie widze inaczej cycat.

      I tyle...

      Ruda
      • jutka1 Hej, Muazonka... 12.11.04, 10:54
        No i gdzie jestes, jak cie nie ma??

        Ja tutaj nawet derekcje od drzwi odgonilam zeby mi nie przeszkadzal, mam czas
        dla ciebie, a ty co?

        :-(
    • jutka1 Zostalam przemianowana !!!!!! 12.11.04, 14:54
      Nie do wiary!!!

      Chodze do tej knajpy od stu lat na obiady, i czesto na winko po pracy.

      Kelner Serge caluje mnie w reke na powitanie, bo "pani z Polski i tak trzeba"..
      Wlascicielka sie ze mna wita po polsku, bo z Czech pochodzi..
      W prezencie na pozegnanie dostane od nich "la carte de consommation" czyli
      cennik ze sciany, ktory oprawie i w zoltym domu powiesze..
      Place zwykle karta albo czekiem, bo jestem niezorganizowana i gotowke rzadko
      nosze przy sobie.
      Czesto dzwonie, zeby zamowic "moj ulubiony" stolik.

      Powinni wiedziec, jak sie nazywam???

      Otoz dzisiaj zdalam sobie sprawe, ze wszyscy, od kelnerow do wlascicielki i jej
      meza, mowia na mnie i do mnie "Elena".

      Podoba mi sie, nie powiem...
      Nie protestowalam. Niech bedzie Elena.

      Wasza Elena :-)))))
      • lucja7 Re: Zostalam przemianowana !!!!!! 12.11.04, 15:03
        To dopiero! Jakby zwal, dobre bylo przynajmniej jedzenie?

        Ale to tez pokazuje czego to sie nie robi zeby wyrwac te kilka groszy.

        Bisous, lucja :)))
        • jutka1 Re: Zostalam przemianowana !!!!!! 12.11.04, 16:10
          lucja7 napisała:

          > To dopiero! Jakby zwal, dobre bylo przynajmniej jedzenie?
          >
          > Ale to tez pokazuje czego to sie nie robi zeby wyrwac te kilka groszy.
          ********
          Jedzenie tam zawsze dobre :-)))))

          Nie o grosz chodzi, oni naprawde mysla, ze ja mam na imie Elena :-) Tysz
          piknie, podoba mi sie.

          Bisous
          Twoja Elena ;-D
          • ani-ta Matko Eleno:) 12.11.04, 18:17
            podoba mi sie!:)

            a.:)))
            • morsa Re: Matko Eleno:) 12.11.04, 23:29
              Czy to tam, gzdzie ja zostalam mianowana Eli?
              ten bimber ala grappa nadal mnie przesladuje.......
              puss o kram
              • jutka1 Morsuniu 14.11.04, 11:21
                Dokladnie tam, gdzie bylas mianowana i gdzie nam za darmo bimber à la grappa
                dawali w ilosciach industrialych... :-)))))))))

                Elena ;-)
    • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 85 --- Afterglow ;-)))) 16.11.04, 15:36
      Akawill zajmuje sie guzikami zenskiej garderoby, kominek ma w glebokim
      powazaniu. Jako i ja mam wiele rzeczy, bo za duzo mam aktualnie na glowie.

      Pale jednak w kominku, bo ziab i szaruga.

      Wale w biegu sete, zagryzam kotletem i ide do realu sprawy zalatwiac. Wlasnie
      sie dowiedzialam, ze musze do chrancuskich sluzb celnych sie pofatygowac po
      papier, zeby mi moje obrazy wypuscili. Ciekawe kiedy mam to zrobic?

      i tyle
      • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 85 --- Afterglow ;-)))) 17.11.04, 02:33
        jutka1 napisała:

        > Akawill zajmuje sie guzikami zenskiej garderoby ...itp itd tara tara szkapa
        kara

        Za psucie mi opinii ...jutro ...ups - później dzisiaj ...się zemszszczę.
        Drżyj.
        • jutka1 akawillu..... 17.11.04, 15:31
          No to sie zemsciles

          Teraz rozumiem

          Jak piszesz o damskiej bieliznie to masz

          Ide - do pokoiku na koncu korytarza
          • akawill Re: 18.11.04, 02:14
            Łojej,
            jak Jutka opuszcza linijki to znaczy że jest niedobrze.
            Cóż Ci Jutuś?

            PS. To nie była taka prawdziwa zemsta. Chyba pudło z mojej strony :(
            • jutka1 Re: 18.11.04, 09:33
              Spoko, Jureczku :-)))

              Enter mi sie zacial ;-)
              Oraz zapomnialam smiley dopisac

              Dzisiaj moj rewanz - nie zemsty, jeno poezji :-)
              • jutka1 Haiku... 18.11.04, 12:04
                Fajne haiku znalazlam dzisiaj:

                Nawet w moim mieście
                Śpię teraz
                Jak podróżny.

                Kyorai (1651-1704)
    • jutka1 TGIF 19.11.04, 11:06
      Rozpalam w kominku i wycieram kurze - pan od sprzatania jest w tym tygodniu na
      strajku z powodow osobistych.

      Dzis jest D-day minus 3. Wlasnie zdecydowalam, komu oddam moje anturium,
      aktualnie przepieknie kwitnace, 4 czerwone kwiaty...

      Psikajac popijam herbate ziolowa. Przynajmniej goraczka spadla - wczoraj w nocy
      bylo tak zle, ze musialam wzywac PR. Ale juz chyba na prostej jestem.

      I tym optymistycznym akcentem... etc...

      Jutka :-)
    • sabba zeby zakonczyc 19.11.04, 13:49
      zebranie klubu i Jutka mogla otworzyc nowe wpisuje sie jako ostatnia. zycze
      zdrowia chorym, milegho weekednu wypoczywajacycm, sniegu narciarzom i ogolnie
      dobrego humoru wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka