Dodaj do ulubionych

z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1

02.02.05, 12:04
Murzyni się znają na zegarku! omatkozcórko! Przemogłam się i idąc ulicą
zapytałam która godzina, powiedziałmi czwarta, a to był okazałosię Murzyn,
bardzo dobrze się znał, zawsze jak nie wiecie która godzina, pytajcie
Murzynów. Ile ja straciłam i ile mam do nadrobienia.

wasza idi- ops przepraszam stokr-otka
Obserwuj wątek
    • lucja7 Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 12:20
      Cos mi umknelo, czy tez jest to cos cuchnacego?
      Moze napisz co wiesz albo czego nie wiesz (do wyboru, lepiej liste krotsza),
      moze unikniemy nieporozumien..

      lucja
      • pani-i-toto Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 12:38
        Nie wiesz może która godzina?
        • don2 Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 12:49
          Czasami ktos mnie tez pyta o godzine.tacy bez zegarka zawsze widocznie trafiaja
          na cudzoziemca.Pewnie ich interesuje ,czy znamy sie na zegarku.
          • wkrasnicki Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 12:54
            A mnie kiedyś pewien Austriak zapytał która godzina i też odpowiedziałem, że czwarta.
            To czemu miał taką durną minę?
            • basia553 bo nie jestes czarny:)))) ntxt 02.02.05, 14:18
            • don2 Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 14:18
              A mnie kiedys mlody czlowiek ,zapytal o godzine.Popatrzalem, na niego i
              pomyslalem: ciebie bym nie chcial na ziecia,w tym wieku i nie dorobil sie
              zagarka,to na cholere taki ziec !
            • ertes Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 15:37
              To bylo austriackie gadanie to i sie zdziwil.
    • jutka1 Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 16:07
      Jest 16:07 czasu paryskiego.
      Tez nie wiedzialam, dopoki na zegarek nie spojrzalam.
      Czy swiat nie jest zaskakujacy?
      ;-))
      • ertes Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 16:19
        Dobrze ze nie jestes w Polsce bo o 16:07 bylaby conajmniej 16:20 albo i pozniej.
        • pani-i-toto Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 16:31
          oczywiście że później ertezeuszu, jest już po wpółdopiątej. Wiem na pewno, bo
          przechodziłam koło ambasady USA i marine mi powiedział. Murzyn oczywiście.
          • jutka1 Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 16:34
            Nieprawda, bo jest ciagle 16:07. Tak mi Chinczyk w sasiednim biurze powiedzial.
            Czas sie zatrzymal i nie widze inaczej cycat.
            • lucja7 Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 16:40
              Chinczycy tez czarni. (Spike Lee)

              lucja
              • jutka1 The Commitments 02.02.05, 16:44
                Kto widzial, wie i pamieta scene przesluchan w Dublinie do grupy R&B, kiedy
                nieszczesni kandydaci musieli mowic: "I'm black and I'm proud". Z Dublinskim
                akcentem mowili, biensjur.
                A w tle welwetowy Elvis i portrety JPII na scianie...
                Cymes i mniodzik...
                :-))))
                • tortugo Re: The Commitments 02.02.05, 17:29
                  a kto slyszal Chicago Transit Authority, pamieta pewnie "Does anybody really
                  know what time it is? Does anybody really care?" Tez cymesik i mniodzik.
                  • tortugo Re: The Commitments 02.02.05, 17:30
                    a kto pamieta tak daleko wstecz, ten wie, ze na "ktora godzina" odpowiada
                    sie "wpol do komina, komin otwarty, jest wpol do czwartej." Co zreszta obala
                    na leb teorie, ze jest 16:30.
                    :)))
                    ~:O:=o
                    • lalka_01 odpowiadalo sie tez 02.02.05, 17:33
                      "twoja ostatnia".
                      Dziecieciem bedac pytalam grzecznie inaczej - "Czy ma pan zegarek?". Dopoki nie
                      dostalam odpowiedzi "mam".
                      • tortugo Re: odpowiadalo sie tez 03.02.05, 17:41
                        lalka_01 napisała:

                        > "twoja ostatnia".
                        > Dziecieciem bedac pytalam grzecznie inaczej - "Czy ma pan zegarek?". Dopoki
                        nie
                        >
                        > dostalam odpowiedzi "mam".

                        to jak najbardziej logiczne :) nastepnym pytaniem byloby "a zna sie pan na
                        nim?" (chyba ze to murzyn, wtedy mozna to opuscic ;)) i na zakonczenie "ktora
                        godzina?"
                        :)))
                    • jutka1 Re: The Commitments 02.02.05, 17:38
                      Wprawdzie pamietam, bo tak daleko siegam, ale pudlo, Sznycel, jest 16:07 i nie
                      widze inaczej cycat.
                      :-)
                      ps. Fajki nabyte. 2 paczki. :-)
                      • tortugo Re: The Commitments 02.02.05, 17:58
                        jutka1 napisała:

                        > Wprawdzie pamietam, bo tak daleko siegam, ale pudlo, Sznycel, jest 16:07 i
                        nie
                        > widze inaczej cycat.
                        > :-)

                        znaczy pamiec ci pokrecily jakies tragiczne wydarzenia zyciowe ;) Znowu nie
                        wiem z kim gadam, znowu nie ten adres,,, echhh ;))))

                        > ps. Fajki nabyte. 2 paczki. :-)

                        ojej, ale przeciez ja nie pale... ;)

                        No to raz jeszcze, ostatni: kiedy w San Diego? bo zapomnialem tym razem
                        zapisze!)

                        ~:O:=o
                        • jutka1 Re: The Commitments 02.02.05, 18:04
                          jak nie palisz Sznycel to nie dostaniesz Gitanes bez f. ;-)

                          myslalam o 19-20 lutego, ale jeszcze nie konsultowalam z ertesem. Ertes?
          • ertes Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 16:50
            ertezeusz... jak slicznie mi powiedzialas.
            To opowiem ci historyjke. Kiedys dawno temu bedac mlodym inzynierem pracowalem
            na jednej z uczelni w Toronto na pewnym wydziale elektrycznym. Ktoregos razu
            dostalem 3 nowiutkie, pachnace komputery ktore musialem sobie setupnac. Wymagalo
            to miedzy innymi nadanie imienia owym maszynkom. Konwencja na owym wydziale byla
            taka ze dawalo sie pewnemu rodzaju komputerow imiona greckich bogow. Ja jako w
            tamtych czasach zapalony IRCownik oczywiscie uzywalem nick Ertes i wymyslilem ze
            administrator choc inteligentny to jednak wyksztalcony w Kanadzie i nie bedzie
            wiedzial ze Ertes nie byl greckim bogiem.
            Podejrzewam ze do dzis jakis komputer na tej uczelni nosi nazwe Ertes...
    • tortugo Re: z cyklu "nie wiedziałam że" nr. 1 02.02.05, 17:24
      Nie daj sie poniesc temu odkryciu. na pewno mial cyfrowy zegarek ten murzyn.
      nastepnym razem spytaj takiego, co to ma ze wskazowkami i sie dopiero okaze.
      • xurek z czego wynika, 02.02.05, 17:28
        ze dowiedzielsmy sie znow czegos, czego jeszcze nie wiedzielismy. Murzyn umial
        czytac!!!!! Co najmniej cyferki....

        Xurek
        • tortugo Re: z czego wynika, 02.02.05, 17:33
          Xurku szanowny, to wszystko w duchu wpisu oryginalnego, czyli smiejmy sie z
          wlasnej zasciankowosci :)
          ~:O:=o
          • lalka_01 Re: z czego wynika, 02.02.05, 17:37
            powiem inaczej - przy pani PiT nie wiadomo z czego, ale smiac sie powinno a
            nawet bardziej i jeszcze bardziej powinno - chyba ze dostaniemy dokladniejsze
            polecenie.
          • xurek absolutnie sie nie zgadzam 02.02.05, 17:45
            nie mielismy sie smiac, tylko odkrywac rzeczy, o ktorych jeszcze nic nie
            wiedzielismy a tym samym moj wpis jest lepszy od Twojego :)).

            Xurek
            • tortugo Re: absolutnie sie nie zgadzam 02.02.05, 17:55
              dobra, w takim razie przechodze do obozu Lucji. cos tu smierdzi ;)
              ~:O:=o
            • lucja7 Re: absolutnie sie nie zgadzam 02.02.05, 17:57
              :))))
              Wszystkie ostatnie sa piekne,

              lucja
              • ertes Re: absolutnie sie nie zgadzam 02.02.05, 18:00
                Dobrze ze to nie byl Meksykanin.
                • pani-i-toto Re: absolutnie sie nie zgadzam 02.02.05, 18:09
                  ertes napisał:

                  > Dobrze ze to nie byl Meksykanin.

                  Też się cieszę, bo meksykanie mają wpoprzek. Wskazówki.
                  • ertes Re: absolutnie sie nie zgadzam 02.02.05, 18:25
                    Na dodatek bez kukulki.
                    • jutka1 Re: absolutnie sie nie zgadzam 02.02.05, 18:30
                      I co najgorsze bez wahadla....
                      ;-))
                      • jan.kran Re: zeby podciagnac wontek... 02.02.05, 19:48
                        ... oraz rozszerzyc horyzonty chronometryczne Foruma powiem , ze Bawarczyk
                        inaczej odlicza godziny niz inny Niemiec. Do dzis mam problemy z zegarkiem po
                        niemiecku ( chociaz nie jestem Murzynem ), bo znam sie ino po bawarsku. k.
                        • don2 Re: zeby podciagnac wontek... 02.02.05, 20:57
                          Ciekawe,bo Kolega z Monachium zawsze mowi : oooo juz 4 rano ? a do roboty na 7
                          ide.na to kolega z Berlina:no to jeszcze mamy 3 godziny,faktycznie przyznaje
                          ten z Monachium i zamawia jeszcze 3 piwa.jakos jednakowo licza :))))))))))))))
                          • jutka1 paryskie poczucie czasu 03.02.05, 17:52
                            U paryzan jest tak, ze jak sa zaproszeni na kolacje o 21:00 (dla mnie JUZ
                            barbarzynska pora) to sie zjawiaja po 22:00..
                            Tak mnie to zirytowalo, ze przestalam uczestniczyc. Ja zaczynam kolacje
                            najpozniej o 19:00, jak sie poswiece o 20:00, i takie imprezy mnie szalenie
                            meczyly, nie mowiac o klopotach ze snem spowodowanych zbyt pozna konsumpcja.

                            Ciagle twierdze, ze najgorsze u Meksykanow co w poprzek maja (wskazowki) to brak
                            wahadla. Amen.
                            ;-)))
                            • tortugo Re: paryskie poczucie czasu 03.02.05, 18:20
                              jutka1 napisała:

                              > Ciagle twierdze, ze najgorsze u Meksykanow co w poprzek maja (wskazowki) to
                              bra
                              > k
                              > wahadla. Amen.
                              > ;-)))
                              >
                              a ja twierdze, ze legende czas rozwiac iz azjatki maja w poprzek (tarcze).
                              (tu licze na poparcie ptaszka.) Natomiast potwierdzam za Jutka, iz Meksykanie
                              sie nie wahajo. Oni sie kolebio. ;))))

                              ~:O:=o
                              • jutka1 Re: paryskie poczucie czasu 03.02.05, 18:23
                                Meksykanie sie nie wahajo, oni od razu w pysk lejo.
                                O!

                                J. :-)
                                • ertes Re: paryskie poczucie czasu 03.02.05, 18:28
                                  Ale rasisci! Meksykanie o czystosc dbajo!
                                  • tortugo Re: paryskie poczucie czasu 03.02.05, 18:34
                                    nie rasisci, a antropolodzy ;)
    • basia553 Jutka, 03.02.05, 20:23
      jak to dobrze, ze przenioslas sie na wies! Zawsze sie u nas möwilo, ze wies
      zaczyna kolacje o 18-tej !
      • don2 Re: Jutka, 03.02.05, 20:28
        i kladzie sie z kurami :)))) ale musi pierza byc w lozku:)))))))))))))))
        • tortugo Re: Jutka, 04.02.05, 00:45
          sorry, ale pierze to u Jutki chyba na schodach, bo ma w podpisie... chyba ze
          czegos nie zrozumialem ;)
          • jutka1 Re: Jutka, 04.02.05, 10:45
            Plotkarze .. ;-))

            Pierza w lozku nie mam bo mam alergie.. a na schodach owszem, ale po mordzie :-)
            • tortugo Re: Jutka, 04.02.05, 18:34
              ze schodow to za pierze i prosto na powietrze swierze ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka