lalka_01 03.02.05, 11:51 znowu jemy...znowu jestesmy o rok starsi... Tym optymistycznym akcentem - smacznego wszystkim! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sabba lalko 03.02.05, 12:38 masz urodziny dzis?:) jesli tak to pozdrawiam urodzinowo, a jelsi nie to zycze smacznego:))) Odpowiedz Link
don2 Re: lalko 03.02.05, 13:15 TLUSTY CZWARTEK !!!!!!! Np Grazyna sprzedala do tej chwili 1300 szt.z roznym nadzieniem. Odpowiedz Link
wkrasnicki Re: lalko 03.02.05, 13:29 don2 napisał: > TLUSTY CZWARTEK !!!!!!! Np Grazyna sprzedala do tej chwili 1300 szt.z roznym > nadzieniem. ____________________________ O cholera, chyba nie jednemu łasuchowi? Odpowiedz Link
jutka1 Re: paczki 03.02.05, 15:11 W Paryzu sie nie obchodzi, dzieki czmu nie bede jesc paczkow. Tysz piknie. Zezre jakiego kotleta po chrancusku, popije winem, i wyjdzie na jedno. Dawno nie jadlam paczkow. Moze dlatego, ze za slodyczami nie przepadam... Odpowiedz Link
ani-ta Re: paczki 03.02.05, 15:40 to moje trzecie paczki w tym towarzystwie:) no prosze - jak slodko mozna odmierzac czas!:)))) a.:)) P.S. 3 paczki... o 2 za duzo... kazdym z nich to 200kcal... w radiu przeliczali to na bieganie, spacery, jazde na rowerze... kolega madrze zauwazyl, ze trzeba by to na cos przyjemniejszego przeliczyc... Odpowiedz Link
maja92 Re: paczki 03.02.05, 16:32 prosze bardzo Anito: 1 paczek = pol godziny sexu. na zdrowie;-)))) Odpowiedz Link
don2 Re: paczki 03.02.05, 16:48 Ok . zjem dwa paczki i jaka wygoda,a i pytac nie trzeba czy bylo dobrze i bez buzi sie obejdzie. Odpowiedz Link
don2 Re: paczki 03.02.05, 17:28 Czas to pojecie wgledne.facet sie rozbiera,zbiera ciuchy i wywala przez okno.kobieta sie pyta.czemu to robisz? a on: jak z toba bede gotowy to juz moda sie zmieni. Odpowiedz Link
ani-ta mam ochote na... 03.02.05, 17:32 ... czwartego paczka:P tak dla rownego rachunku:))))) a.:)))) P.S. a od kiedy to faceci tak chetnie za moda ida?:PPPPPPPP Odpowiedz Link
swiatlo Dobrze macie 03.02.05, 17:46 Fajnie wam bo macie te pączki. U mnie tylko donuty, które owszem czasami mogą być jak się dobrze trafi, ale to zupełnie inny produkt. Ściągnąłem sobie przepis na pączki i już miałem ochotę zacząć je robić, gdyby nie to że żona nagle mnie wałkiem po głowie bo jak mówi: pączki niezdrowe. Jak to dobrze że ktoś o mnie dba... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dobrze macie 03.02.05, 17:48 A donuty to zdrowe, nie umniejszajac opinii twojej zony, ktora nb podzielam? Odpowiedz Link
swiatlo Re: Dobrze macie 03.02.05, 17:50 jutka1 napisała: > A donuty to zdrowe, nie umniejszajac opinii twojej zony, ktora nb podzielam? Oczywiście że niezdrowe, ale donutów nie zjesz więcej niż dwa na raz, a pączkami to można się zapychać na śmierć. Odpowiedz Link
maja92 Dopisuje sie do listy;-(((( 03.02.05, 18:03 bo ni mam paczkow tylko cos takiego, ze jak tym sie rzuci to mozna czlowieka zabic;-(((((((((((( tez na to donuty mowia, ale ja bym powiedziala dodoopy;-)))))))) ah, jak ja za polskim paczkiem tesknie - szczegolnie w taaaki dzien. Odpowiedz Link
xurek tutejsze nibypaczki 03.02.05, 18:06 czyli Berliner, tez nie smakuja tak jak te w Polsce. Nie mowiac juz o tych, ktore piekla sp ciotka Teresa.... Eh, narobiliscie mi smaku. Zadzwonie chyba do mamusi, zeby mi zrobila i przyslala paczka. Skoro moze przysylac kabanosy, to czemu nie paczki? Xurek Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dopisuje sie do listy;-(((( 03.02.05, 18:08 Alez mam szczescie, ze slodyczy nie lubie... :-)))) Kolacje zjem wloska, bez deseru, no chyba ze po chrancusku sobie ser na de-ser ;-) zamowie :-) Odpowiedz Link
xurek ja tez specjalnie nie lubie, 03.02.05, 18:09 ale sernik wiedenski zjem zawsze a dobrego krepla raz do roku zjadlo by sie tez... Xurek Odpowiedz Link
tortugo Re: Dobrze macie 03.02.05, 18:10 Pieczenie paczkow po domowemu to nie taka latwa rzecz, nota bene. ale ja nie o tym. ja tu bede ubolewac za swiatlem, nad hamerykanskimi donatami oraz inne wolne skojarzenia snuc. Najblizszym odpowiednikiem klasycznego polskiego paczusia bylby chyba taki custard donut, ten sam krztalt, polukrowany tez, wiec z wygladu... no, przypomina ;) Ale nadzienie zupelnie nie to (choc lubie custard). no i samo ciasto Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dobrze macie -- Sznycel! 03.02.05, 18:14 Sznycel, a tobie tylko wytryski w glowie, doprawdy skandal ruja i parobstwo (cycat)... Zostawiam cie na placu boju, tfoja zboolversovana Jutka ;-)))))))))))) Odpowiedz Link
tortugo Re: Dobrze macie -- Sznycel! 03.02.05, 18:36 wyraznie przeroslas rzulwiowo erotyke ;) ale skojarzenia widze nadal poprawne ;) Tak trzymac! :))))))))) ~:O:=o Odpowiedz Link
ertes Re: Dobrze macie 03.02.05, 18:42 Swiatlo od biedy Krispy Kreame moze robic za paczki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dobrze macie 03.02.05, 18:45 ertes napisał: > Swiatlo od biedy Krispy Kreame moze robic za paczki. *********** Tylko nie zejdzcie na Twinkies bo sie zalamie.... :-)))) Odpowiedz Link
ertes Re: Dobrze macie 03.02.05, 18:50 O jezusmaria to jest takie swinstwo ze od samego patrzenia sie robi niedobrze. Krispy Kreame jadlem raz w zyciu. Strasznie to slodkie ale calkiem dobre bo swiezutkie. Do paczkow oczywiscie nie ma porownania. Ale tak naprawde to co ma? Ale wysle dzisiaj Gruba po prawdziwe paczki do polskiego sklepu takiego smaku narobiliscie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dobrze macie 03.02.05, 18:51 Jak moze "petroleum by-product" byc apetyczny??? :-)))))))))) Odpowiedz Link
swiatlo Donuty nie są aż takie najgorsze 03.02.05, 18:54 Proszę aż tak bardzo ich nie krytykować. Ja lubię te zwykłe "glazed original", czyli te normalne w kształcie pierścienia polane lukrem. Wszyskie inne są za mdłe. A i te normalne po drugim już ci się zbiera na mdłości. Ale to cecha wszystkich amerykańskich słodyczy - o wiele za słodkie i mdłe. Nawet Krispy Kreme. Polskie pączki są doskonałe. To znaczy też zależy od cukierni. Była kiedyś taka cukierenka zaraz koło SGPiS. No jak się szło dalej na południe, to zaraz za placem po lewej stronie. Prawdziwy pączek nie może nic ważyć. On musi być zrobiony całkowicie z puchu. Jak jest ciężki, to nie jest to. Smak musi być pomieszaniem słodkości z lekkim posmakiem likieru i lekki, ledwie wyczuwalny, kwasek. Musi być jeszcze lekko ciepławy. Nie gorący, ale ciepławy. Jedząć go musisz mieć wrażenie że jesz powietrze - im mniej substancji, tym lepiej. Takie też były pączki z cukierenki Radzikowskiego przy stacji w Rembertowie. Jak byłem ostatnio w Polsce to próbowałem pączki u Bliklego. To nie było to. Odpowiedz Link
swiatlo Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:07 O już wiem, ona była na Niepodległości po lewej stronie zaraz za skrzyżowaniem za Rakowiecką jak się szło na południe. Odpowiedz Link
ani-ta Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:12 nie kojarze... zaraz za skrzyzowaniem byl fotograf (i jest nadal) a potem Cafe LUNA:) z pyszna kawa z expressu i rurkami z bita smietana;) potem dlugo dlugo nic z jedzeniem (teraz jest jakas cukierenka)... az do Madalinskiego... i cukierenka malutka w przybudowce do bloku (juz jej niestety nie ma)... pamietam, ze 3 razy w tygodniu w przerwie lekcji tanca biegalam do niej na najpyszniejsze w swiecie cieple jeszcze bajaderki!:) jedliscie kiedys cieple bajaderki? hmm... tez myslalam, ze to niemozliwe;) a.:)) Odpowiedz Link
ertes Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:18 Swiatlo z takich wspominkow to ja pamietam jedyne miejsce gdie mozna bylo kupic gofry w latach 70-tych (wczesnych). Kto wie? Odpowiedz Link
swiatlo Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:24 ertes napisał: > Swiatlo z takich wspominkow to ja pamietam jedyne miejsce gdie mozna bylo kupic > gofry w latach 70-tych (wczesnych). > Kto wie? Gofry to były prawie wszędzie. Ja kupowałem gdzieś przy Ścianie Wschodniej. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:25 A przepraszam, we wczesnych latach siedemdziesiątych to ja jeszcze z Rembertowa się nie ruszałem i nie miałem jeszcze własnych pieniędzy na gofry. Odpowiedz Link
don2 Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:28 Swiatlo zaskoczyl mnie wspanialym opisem,zawsze powtarzam,ze Swiatlo sie marnuje w tej Oregonii :))))) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:23 ani-ta napisała: > nie kojarze... > zaraz za skrzyzowaniem byl fotograf (i jest nadal) a potem Cafe LUNA:) z pyszna > > kawa z expressu i rurkami z bita smietana;) > potem dlugo dlugo nic z jedzeniem (teraz jest jakas cukierenka)... az do > Madalinskiego... i cukierenka malutka w przybudowce do bloku (juz jej niestety > nie ma)... pamietam, ze 3 razy w tygodniu w przerwie lekcji tanca biegalam do > niej na najpyszniejsze w swiecie cieple jeszcze bajaderki!:) jedliscie kiedys > cieple bajaderki? hmm... tez myslalam, ze to niemozliwe;) > a.:)) Tak to ja pamiętam. Kolega miał "chatę" na Opoczyńskiej. Pamiętam jak wczoraj: od Dworca Centralnego brało się tramwaj na SGPiS. Nie pamiętam zupełnie numeru. Wysiadało się przy SGPiSie i szło do Rakowieckiej, potem na prawo i druga na lewo to Opoczyńska. Od Opoczyńskiej z powrotem natomiast do Pałacu, to wpierw Rakowiecką się przechodziło na drugą stronę Niepodległości i zaraz koło schodów SGPiS była wysepka tramwajowa na północ. Jednak zamiast bezpośrednio do tramwaju, to zaraz po przejściu na drugą stronę Niepodległości zahaczałem o tą cukierenkę dokładnie właśnie tam, prawie na rogu. Dodam że było to ponad 20 lat temu. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:36 Ech, ludzie, łza się w oku kręci jak się to pisze... Odpowiedz Link
don2 Re: Cukiernia koło SGPiS 03.02.05, 19:43 Oczywiscie paczek klasic musi miec rozane nadzienie. I przypominam slawna deklaracje JFK ,ich bin eine berliner. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Cukiernia koło SGPiS 06.02.05, 17:04 don2 napisał: > Oczywiscie paczek klasic musi miec rozane nadzienie. > I przypominam slawna deklaracje JFK ,ich bin eine berliner. Ich bin ein Berliner. I to nie mialo nic wspolnego z paczkami. K. Upierdliwy. Odpowiedz Link