don2 05.02.05, 23:33 jakm lekkomyslnie czlowiek cos przysiega-mialem nie pic i ululalem sie jak niemowle w kolysce. ALKOHOL GUBI SPOLECZENSTWA-JEDNOSTCE NIE SZKODZI Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
starypierdola Powtarzam rade: klin klinem. 06.02.05, 00:12 Mowia ze alkohol zly na watrobe, ale za to dobry na arterie i samopoczucie! :))) SP Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nie wierze sam sobie 06.02.05, 04:31 hehehehe jutro jak bedziesz na kacu to na szczescie nie bede musiala sie z toba spierac onic bo bede na zakupach :-))))) lubie jak sie ululasz czasem :-)))) Odpowiedz Link
don2 Re: Nie wierze sam sobie 06.02.05, 12:51 tak sobie mysle w ta szara niedziele: czy lubicie czasami upic sie ,ale tak dokladnie,zeswinic sie zupelnie ! dojsc do stanu kompletnego otwarcia duszy. Wywnetrzyc sie przed towarzyszami pijanstwa.Popasc w stan spowiedzi i nawet lkajac gorzkimi lzami,wylac wszystko co ma sie na sercu i ukryte w duszy. Czasami taki monolog odbywa sie do jakiejs osoby ,czasami do krzesla lub psa np. jakies takie samooczyszczenie.Oczywiscie nie powinnismy popadac w przesade i natychmiast siegac po portfel i oddawac dlug ,ktory sie ma od 5 lat :))) Ile to dramatyzmu tkwi w takim stanie.Oczywiscie na drugi dzien mozemy zalowac tego lub odczuwac zazenowanie.tym sie nie ma co przejmowac,wszystko mozemy zwalic na alkohol !! nalezy tez uwazac by nie wyjechac w chwili szczerosci z wylewnym zapewnieniem ,ze spalo sie z zona kolegi TYLKO kilka razy i ze wlasciwie to nie ma znaczenia ,gdyz lubi sie ich oboje itp.O nazywaniu tesciowej starym krokodylem juz nie wspomne-one maja doskonala pamiec i z zasady malo pija !! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Nie wierze sam sobie 06.02.05, 13:35 Takie cos jest bardzo terapeutyczne, nie powiem. Pare razy mnie sie zdarzylo, i rezultat byl wymierny ;-)))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Nie wierze sam sobie 06.02.05, 14:03 don, jestem z toba!:) Tylko, ze z u-pijanstwem zawsze polaczone jest ryzyko. Lubie sie upijac, i robie to w miare systematycznie (ostatnimi czasy baaardzo sie zaniedbalem, tzn. zadbalem, tzn.... you know what I mean). Widze upijanie sie tak jak trening na silowni (are you still with me? :) Niekiedy meczysz sie przez te godzine w gym'ie, a niekiedy wychodzisz z gym'u z boskim uczuciem: "wow, that's been a great workout!". I czujesz sie jak bozyszcze. Tak i z zachlejstwem- czasem bywa to tyranina, a czasem dar bogow:) Czy ja sie jasno wyrazam? Mam watpliwosci, bo od prawie tygodnia jestem ofiara insomni, mimo, ze to miala byc jutka, a nie ja. Jutka, ty dobrze tu sypiasz? Odpowiedz Link
jutka1 Sypianie 06.02.05, 14:25 Pierwsza noc w DC - 5.5 godziny snu Dzisiaj: 7.5 godziny Bez drzemek w czasie dnia Dobrze jest J.:-)) Odpowiedz Link
basia553 Przestancie do cholery!!! 06.02.05, 14:14 w piatek byl pogrzeb tego kolegi, co sie zapil..... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Przestancie do cholery!!! 06.02.05, 14:23 a w niedziele gledza sobie ci, co sie nie zapili :) Lechajem! Zyzn. Ide dospac pare godzin, spalem ledwie trzy. Later. Odpowiedz Link
don2 Re: Przestancie do cholery!!! 06.02.05, 14:54 Basiu,nie piszemy o alkoholizmie tylko o terapeutycznym zachlaniu mordy.Umarl,zapil sie na smierc,zginal w wypadku,otrula go tesciowa,wyskoczyl przez balkon ,bo mu malzonka lub zycie nadojadlo.jaka roznica.I tak do piachu ,jak mawiaja w excluzywnych kregach.Osobiscie nie pije tak codziennie od czasu wyjazdu z PRL-u.Otoczenie i jakies inne zwyczaje.faktycznie wole nie myslec ,co by bylo gdybym tam byl.Wiekszosc z moich bylych kolegow z pracy juz kopnela dawno w kalendarz.I to tez zaliczam do pozytywnych stron wyjazdu.To tez zalezy od kregu i wlasnej woli.Bylem kiedys w hamburgu u kolegow z polski,pili tak jak w polsce albo i wiecej.powod? nawet nie pytalem,wiadomo jak polacy blisko siebie mieszkaja ,to pijatyki sa normalna forma towarzyska.Wszyscy pija ,kazda nacja ,no moze muslim mniej ,ale tez umieja morde zamoczyc.kiedys widzialem program o narodach syberyjskich,jak eskimosi,tylko poprobuja i juz wpadaja w alkoholizm.Pija wszyscy i kobiety i mlodzi,umieraja jak muchy.Alkohol wymyslono w celu picia,to znaczy trzeba pic. Mozna nie pic,wiele rzeczy mozna nie robic ! Odpowiedz Link
basia553 wybaczcie Chlopcy! 06.02.05, 16:55 jestem w zlym nastroju i tak mi sie wyrwalo. TZ möwi, ze w opier..laniu jestem za szybka, pewnie ma racje:))) No to co: jestesmy dalej koledzy? Odpowiedz Link
don2 Re: wybaczcie Chlopcy! 06.02.05, 19:59 Wybaczamy albowiem ,nie wiesz co czynisz(pis.swiete )kobietom jezdes ,li tylko !! Odpowiedz Link