Dodaj do ulubionych

Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-)))

04.03.05, 17:25
A propos wpisu Basi na poprzednim odcinku:
• Re: prawie konczac jakby ten odcinek....
basia553 04.03.2005 17:07 + odpowiedz

Jutka! Zalöz no nowy wontek! Chce Ci powiedziec, ze jestes fajtulapa, ze sie
teraz wlöczysz po swiecie. Dostalam wlasnie maile pare zdjec od Brata z
Walbrzycha. Puchowa bajka, a nie dom jego! Cudnie, wszystko otulone
poduszeczka sniegowa wyglada jak nie z tej ziemi. Zatesknilam za taka zima! TZ
obiecal, ze w przyszlym roku gdzies na snieg wyjedziemy, skoro snieg do nas
nie chce zawitac. U Lalki pewnie tez tak zimowo? A Ty Jutka, slynna ze zlej
pogody:)))) pewnie chlape do Polski przywieziesz!
************
Basiu, wiem, tez dostalam zdjecia... Moze do wtorku wytrzyma, zebym choc to-to
zobaczyla?
W najgorszym wypadku poade w gory, tam zawsze pozniej topnieje...

Zwiastunka zlej pogody, ok, ale przynajmniej duzego trzesienia ziemi w LA nie
spowodowalam, a to juz sukces... The Big One w 1994 roku walnal pare dni po
moim powrocie z szesciomiesiecznego pobytu w PL.... :-)
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 04.03.05, 17:40
      Wyslalem Wam kilka zdjec z zimy...
      A w RMF FM wlasnie powiedzieli ze Francja sparalizowana z powodu sniegu i mrozu.
      Nawet w Paryzu snieg.
      • tortugo Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 04.03.05, 17:43
        apropo zdjec, to gdzie one? te wiesz. i jutka tez. bo was zapomne, oszczegam!
        ;)
        ~:O:=o
        • jutka1 Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 04.03.05, 17:48
          Ty mnie tu Sznycel skatologia nie groz!!! bo ja tez oszcze-gac umiem! ;-)))))

          Przeca wyslal Ci ertes link do zdjec. Tam byly i zrobione przeze mnie i przez
          ertesa, kompilejszyn (czycus jakostak... ;-))

          Chyba, ze Ci o jakies inne zdjecia chodzi? oszcze-gam, ze nieprzyzwoitych nie
          posiadam.... ;-)))))))))))
        • ertes Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 04.03.05, 17:51
          Jak Jutka mowi: poszlo na @cox.net.
      • jutka1 zima w Karkonoszach.... 04.03.05, 17:51
        Ja pindule!
        Katastrofa!

        Nie chce takiej zimy zastac u siebie... nie mam lopaty do odsniezania, i co
        teraz, nio?

        Ertes wloz pare do albumu, do foldera "Zima", co?

        PS. Kurdebalans, a my znowu o pogodzie! Towarzystwo meteorologiczne psiakisc..
        ;-)))))))))))))))))))
        • ertes Re: zima w Karkonoszach.... 04.03.05, 17:52
          > Ertes wloz pare do albumu, do foldera "Zima", co?

          Niemogie bo mnie tam nie ma.
          Juz sie zglaszam.
          • jutka1 Re: zima w Karkonoszach.... 04.03.05, 17:56
            Przeca byles, uciekles czy jak?
            hmm.
            • ertes Re: zima w Karkonoszach.... 04.03.05, 18:02
              Ucieklem przed moim bylym ogonem.
              • jutka1 @ na gizmomejlu ntxt 04.03.05, 18:07

          • jutka1 Re: zima w Karkonoszach.... -- ps do ertesa 04.03.05, 17:57
            Mialam na mysli galerie na yahoo
            • ertes Re: zima w Karkonoszach.... -- ps do ertesa 04.03.05, 18:01
              Zapisz mnie. Wlasnie sie zglosilem.
    • basia553 hey, ertes! 04.03.05, 18:32
      na privie pytalam, tu powtarzam: jestes akurat u Pepiköw, czy skad masz te
      cuuuudne zimowe zdjecia? ciesze sie na powröt Twoich zdjec do galerii:)))))
      • ertes Re: hey, ertes! 04.03.05, 18:38
        Odpowiedzialem ze te zdjecia nie sa moje :)
        Do pepikow sie nie wybieram, tym bardziej zima.
    • bella-donna Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 05.03.05, 13:52
      WloczyU2us...czy bedziesz tesknic ?
      • jutka1 Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 05.03.05, 14:23
        Bella, o takich sprawach trudno z gory przewidywac`
        • bella-donna Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 05.03.05, 14:35
          a tak w ogole to co Cie sklonilo do wyjazdu stad ?
          trudno jest mi to jakos pojac, na powroty przeciez
          zawsze jest czas...
          • jutka1 Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 05.03.05, 14:47
            Bella, "stad" czyli z USA wyjechalam na stale do Europy bo dostalam w Paryzu
            niezla prace i zakochalam sie w - wtedy przyszlym, teraz bylym - mezu :-)
            I juz chcialam byc w Europie, tesknilam.
    • jutka1 Ostatnia podroz srodkiem komunikacji 05.03.05, 16:52
      Odbede dzis 3+ godzinna podroz autobusem Greyhound ;-)) do Waszyngtonu. Albo to,
      albo przesiadki PKP, dwa dworce, ponad pol dnia w podrozy. Bede studiowac
      pilnie, bo dawno, dawno greuhoundem nie jechalam. NB, dla nieznajacych JuEs, G.
      to najtanszy sposob przemieszczania sie, jesli sie nie ma samochodu. Arcyciekawe
      typy mozna spotkac... i w ogole, zawsze mi przypominal atmosfere epoki
      beatnikow, a przynajmniej tak sobie wyobrazalam (wiem, nie ma to jak Harley-D.
      ale co zrobic... ;-)))

      Przyjaciolka mnie odbierze w DC i idziemy do muzeum Hirshhorn obejrzec rzezby
      Isamu Noguchi. Potem kolacja w Dupont Circle albo Adams Morgan, sie zobaczy.

      Tym samym za jakies 40 minut odcinam sie od kabla, i pograzam sie na dobre w
      realu. Zaraportuje jak sie nadarzy okazja, i jesli bedzie co raportowac :-)

      Papatajki ;-) i nara ;-)
      J. :-))
      • pani-i-toto Pytonio, mam pytanie 06.03.05, 18:16
        czy w greyhoundzie jest klozetka?
        • basia553 Re: Pytonio, mam pytanie 06.03.05, 19:03
          z jakiego to wierszyka ploncze mi sie cycat: "wychodzil letki z cichej
          klozetki"?
        • jutka1 Re: Pytonio, mam pytanie 06.03.05, 23:01
          jest ale nie uzywalam.
          nie smierdzi bo bym poczyla.
          :-)
          • jutka1 Re: Pytonio, mam pytanie 06.03.05, 23:01
            poczUla mialo byc
            • pani-i-toto Re: Pytonio, mam pytanie 06.03.05, 23:18
              byleby nie poczela, bo w klozetce mogloby byc niewygodnie. Z drugiej strony
              poczety moglby pewnie liczyc na darmowe prejazdy greyhoundem - w klozetce :)
              • jutka1 Re: Pytonio, mam pytanie 06.03.05, 23:32
                broncie mnie niebiosa, niczego ani w klozetce ani za fotelem nie poczynalam, nie
                poczynalam sobie, bylam grzeCzna i nawet z nikim nie rozmawialam

                ale... musze przemyslec, moze mnie skusi ten darmowy bilet w klozetce dla poczetego
                :-)
    • jutka1 Noguchi i przygotowania 07.03.05, 03:02
      Wystawa rzezb i instalacji Noguchi zrobila na mnie duze wrazenie. Piekno i
      prostota form, minimalizm, wydobywanie z kamienia ciepla takiego, ze wiele rzezb
      mialam przemozna ochote dotknac czy poglaskac.
      Nigdy nie myslalam, ze rzezba potrafi mnie tak poruszyc. Preferuje zwykle
      dwuwymiarowa sztuke.
      Nomen-omen, nie wiedzialam do wczoraj, ze Noguchi wspolpracowal z Calderem, o
      ktorym donosilam z Muzeum Narodowego. Pare rzeczy na wystawie bylo w stylu prac
      Caldera.
      Ciesze sie, ze tam dotarlam, mimo braku czasu i napietego programu wczoraj.

      A jutro sajonara... Nie moge sie nadziwic, jak szybko minely te 6 tygodni poza
      domem..
      Czas pojecie wzgledne jak widac. Czy jak mowia Rosjanie: " Time flies when
      you're having fun"... :-)

      Pozwole sobie tutaj dopisac pare wspomnien czy przemyslen, juz po powrocie. Na
      razie jedna obserwacja:
      jak tu mieszkalam, punkty sprzedazy uzywanych samochodow nazywaly sie "Used cars
      dealers".. teraz to sie nazywa dumnie: "Pre-owned vehicles..." :-)))))

      Pozdrawiam i odpelzam pelznonc w celu polania sie domestosem. Albocus ;-)
      • ertes Re: Noguchi i przygotowania 07.03.05, 03:13
        To jeszcze nic!
        Najlepsze jest Previously enjoyed vehicle.
        Niektorzy sprzedaja CPO samochody. Troche mi zajelo rozszyfrowanie ;)
        • jutka1 Re: Noguchi i przygotowania 07.03.05, 03:19
          car previously owned?
          zgaduje :-)
          • ertes Re: Noguchi i przygotowania 07.03.05, 03:23
            Tak tez myslalem a to CERTIFIED hehe
            Znaczy niby lepszy od Used ;)
            • jutka1 Re: Noguchi i przygotowania 07.03.05, 03:30
              oooooo
              ciekawe...
              czyli: certified previously owned?? to certified to co niby , zaswiadczenie od
              lekarza o poczytalnosci poprzedniego wlasciciela czy jak? :-)
              • ertes Re: Noguchi i przygotowania 07.03.05, 03:35
                Dokladnie. Zanczy sie ma byc zdrowy.
                • jutka1 Re: Noguchi i przygotowania 07.03.05, 03:50
                  jeszcze jedno, dzis zauwazylam...

                  kiedys bylo "palm reading"
                  teraz jest "palmistry reading"
                  (a moze zawsze tak bylo, tylko nie zauwazylam?)
      • jutka1 Bym zapomniala... 07.03.05, 05:29
        ... zakochalam sie.
        W glosie.
        W muzyce.
        Nazywa(-la) sie Eva Cassidy, z okolic Waszyngtonu, zmarla na melanome w 1996
        roku. Miala 33 lata. Nagrala pare plyt, niewiele, 5 chyba.

        Ten glos. Ohmaahhhhgaad
        Dostalam w prezencie od przyjaciolki plyte koncertowa z Blues Alley w Waszyngtonie.
        Interpretacja Autumn Leaves spowodowala gesia skorke i lzy w oczach.

        tutaj link, jakby komus sie chcialo
        crosstownarts.com/CrosstownArts/client_music/eva/index.html
        • chris-joe odpukuje w niemalowane! 07.03.05, 11:21
          bo kilka miesiecy temu pialem tu na temat tego wlasnie albumu (zupelnie
          zignorowany, dodam...) i zamierzalem -jako niespodzianke- dorzucic ja do pakietu.

          Ki diabel z ta telepatia, jutka.....?!

          Az mnie dzgnelo, gdy napisalas, ze nie zyje...
          • chris-joe ps. 07.03.05, 11:30
            a jej wersja "People get ready" nadal mnie o drzaczke przyprawia...
          • jutka1 Re: odpukuje w niemalowane! 07.03.05, 14:56
            SiDzej,
            Albo nie czytalam, jak o niej pisales, albo nie zarejestrowalam - przepraszam,
            czasem sie zdarza zacmienie i pomrocznosc jasna ;-)))

            swoja droga - niesamowite. ..
          • jutka1 Re: odpukuje w niemalowane! 09.03.05, 05:03
            SiDzej..
            Nie uwierzysz.
            Antologia na BO gra bez zarzutu.
            Kurde, czy wyslales juz nastepne dyski?
            Bo jesli nie to ...
            Mam wyrzuty sumienia, nie chaialabym, zebys po proznicy tracil czas.
            Mam na swoje usprawiedliwienie, ze nie moglam przewidziec, ze BO taki mundry...

            Odpelzam pelznonc, z nadzieja, ze wreszcie zasne.
            K..wa.

            Czirs
            Twister wykonczona ;-(
            • chris-joe Re: odpukuje w niemalowane! 09.03.05, 11:42
              sis, pakiet w drodze i kamien mi spadl z serca :) Bedziesz wiec miala Franksa x
              2 plus "O brother where art thou" :))
              czirs,
              lecem do roboty
              • jutka1 Re: odpukuje w niemalowane! 09.03.05, 14:59
                Dzieki, Bro :-)

                Zeby tradycji pindolenia o niczym stalo sie zadosc:
                pada snieg. Dom zasypany. Pieknie jest :-)
    • ertes Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 08.03.05, 01:26
      Warszawa zasypana sniegiem... i lotnisko tez.
      Moze do jutra oczyszcza.
      • jutka1 Re: Raport z podrozy.. -- Czesc 4 :-))) 08.03.05, 08:25
        ertes napisał:

        > Warszawa zasypana sniegiem... i lotnisko tez.
        > Moze do jutra oczyszcza.
        ***********
        Na razie nic nie wiem.
        Moze oczyszcza...
        • luiza-w-ogrodzie Czymam kciuki za ladowanie 08.03.05, 08:33
          ...i zycze tyle samo ladowan co startow a startow w pore.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          • jutka1 Re: Czymam kciuki za ladowanie 08.03.05, 08:55
            nie dziekuje coby nie zapeszyc :-))

            ide sobie zapodac mocna aromatyczna kawe...
            dzien dobry Europo... :-))))
          • jutka1 Re: Czymam kciuki za ladowanie 08.03.05, 16:39
            Ladowanie w Warszawie o czasie i bez problemow.
            Wroclaw podobno przyjmuje, a i droga do Domu podobno przejezdna (wczoraj nie
            byla...)
            Odpukac...

            A teraz czekam na polaczenie, popijam shiraz i espresso z mlekiem, gra jakas
            ladna muzyczka. Nieiwele wiecej do ukontentowania potrzeba...
            :-))
            • ertes Re: Czymam kciuki za ladowanie 08.03.05, 17:12
              W hotspocie na Okeciu?
              Czy tez musisz placic t-mobile? ;)
              • jutka1 Re: Czymam kciuki za ladowanie 08.03.05, 17:18
                Jasne, ze musze placic, wszak hotel hamerykanski jest... :-))))
                (z konsumpcja o polowe taniej za polaczenie... no ale konsumpcja kosztuje wiec
                na jedno wychodzi :-))
              • jutka1 Ertes, pilne... 08.03.05, 17:21
                napisz mi prosze tutsuit co mam zrobic, zeby mi gizmoputer modemem sie laczyl.
                nr tel., uzytkownika i haslo mam, ale gdzie to wstukac, cogdziejak???

                pilne......
                merci.....
    • bella-donna Re: raport 21.03.05, 01:08
      stosunki miedzyludzkie...
      czy to przypadkiem nie Ty nadmienilas, ze po powrocie napiszesz ?
      • jutka1 Re: raport 21.03.05, 01:12
        Bella, Twoja pamiec mnie zadziwia.. :-))

        Ciagle o tym pisze, ale opornie mi idzie. Nie wiem czemu. :-((
        • bella-donna Re: raport 21.03.05, 01:19
          jutka1 napisała:

          > Bella, Twoja pamiec mnie zadziwia.. :-))
          >
          > Ciagle o tym pisze, ale opornie mi idzie. Nie wiem czemu. :-((

          mila jestes jak zwykle o;
          ps. powaznie, czekam
          • jutka1 Re: raport 21.03.05, 01:55
            jak napisze, to obiecuje, ze zamieszcze..
            pisze to w sumie dla siebie, i ciezkawo idzie.

            nanizywac slowa na nitke, i zeby z tego wyszedl naszyjnik... nielatwe.

            ludzkie relacje to lamiglowka, puzzle, wieloplaszczyznowa konstrukcja. trudne to.
            • bella-donna Re: raport 21.03.05, 02:26
              masz bardzo lekka reke, swietny styl, malo ludzi posiada
              takie "masterskie" (o;) umiejetnosci.
              Pomysl o ksiazce, z pewnoscia bedzie i pouczajaca
              i smieszna zarazem.
              Dobranoc
    • jutka1 O kulinariach 21.03.05, 12:30
      Watek o kawie przypomnial mi, ze zapomnialam napisac...

      Bylam bardzo mile zaskoczona asortymentem i jakoscia artykulow spozywczych w
      supermarketach, jak rowniez iloscia "deli" specjalizujacych sie w "wyzszych
      polkach" tych artykulow, bardzo czesto rzeczach z importu.

      Mowie o Waszyngtonie i Los Angeles, bo w NYC nie kupowalam, a i od dawna Nowy
      Jork slynal z roznorodnosci i dobrej jakosci.

      Sredniej klasy supermarket w Polnocnej Wirginii oferuje teraz o wiele wiecej, w
      porownaniu np. z 1997 rokiem: cala mase swiezych ziol do orientalnej czy innej
      egzotycznej kuchni, francuskie sery kozie czy dobry wybor wloskich serow,
      znakomity wybor kaw czy herbat, wspanialy asortyment produktow kuchni
      meksykanskiej, milionpiecset roznych "hot sauces" (kiedys tylko tabasco i jakies
      z Luizjany, teraz cale polki). Produkty, ktore kiedys byly domena wyszukanych
      sklepow gourmet, teraz sa dostepne ogolnie. No i musi byc na nie popyt, bo
      inaczej by nie zalegaly polek. Jest tez cale mnostwo jedzenia "eko", bez
      konserwantow, roznych "slow foodow" (przepraszam za slowotworstwo).

      Juz nie wspomne o moim ukochanym sklepie Trader Joe's, ktory sie rozrosl zarowno
      geograficznie, jak i asortymentowo.

      Oczywiscie, DC i LA nie sa reprezentatywne dla USA, ale milo mi bylo widziec, ze
      przynajmniej tam kulinaria poszly do przodu...

      J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka