Dodaj do ulubionych

Pytania kulinarne

10.03.05, 18:41
zaczynam od zagwozdki, ktora stoi przede mna dzis, teraz, zaraz, juz...

Wzielo mnie na przasne zarcie i postanowilam ugotowac grochowke. Wedzonke mam,
bulion juz tez, groch moczylam od wczoraj (luskany), majeranek mam, wszystko
gra i buczy, ale....

Czy wode po moczeniu grochu sie odlewa, czy razem z grochem do garnka?

Prosze o powazne odpowiedzi, bo jestem glodna, wiec wypada zaczac z tem
grochem juz...

Dziekuje z gory, z dolu i naabarot.

J. :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Pytania kulinarne 10.03.05, 18:46
      oooops.
      znalazlam :-)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=21514931
      na przyszlosc..
      teraz biegne wstawic toto na temperature, stokrotke z totemem przepraszam za
      (nad)uzycie :-)

      J. :-)
      • ertes Re: Pytania kulinarne 10.03.05, 18:49
        I nie zapomnij dodac tej czerwonej przyprawy ze sloika! mnia mniam
        • jutka1 Re: Pytania kulinarne 10.03.05, 18:50
          To juz na talerzu, bo moze ktos bedzie purysta ws. grochowki.. :-))
    • lucja7 Re: Pytania kulinarne 10.03.05, 19:29
      Bonjour Pitou,

      Zaprosilas kogos na to zupsko,
      czy tez sama sobie?

      Juz w domu?, jakie wrazenie?
      • jutka1 Re: Pytania kulinarne 10.03.05, 20:26
        Bonjour, toi :-)

        Dzisiaj dla siebie, jutro albo pojutrze bede wydawac gosciom :-))

        Juz w domu, od przedwczoraj.
        Podoba mi sie, nawet zaspy mi sie podobaja.

        W Stanach bylo bardzo fajnie. Ale w domu najlepiej :-)
    • szfedka Czwartek... 10.03.05, 19:44
      to oczywiscie grochowka...tez ja dzis jadlam
      i nalesniki jak to w kazdy czwartek
      • szfedka Re: Czwartek...nalesniki... 10.03.05, 19:44
        jak nie masz przepisu na nalesniki to daj cynk...
        • jutka1 Re: Czwartek...nalesniki... 10.03.05, 20:30
          Nalesniki do grochowki to tylko w Szwecji pasuja... :-))))

          ps. umiem robic nalesniki... ;-)
          • ertes Re: Czwartek...nalesniki... 10.03.05, 20:31
            Ach jaki ten Krep byl smaczny w Culver City :)
    • ertes Re: Pytania kulinarne 10.03.05, 19:49
      Zupelnie zapomnialem ze dobrze gotujesz.
      Trzeba bylo mnie zaprzac Cie do roboty. Czerwone jeszcze mam :)
      A ja w tym czasie moglem wylowic troche truskawek z rzeki ;)
      • jutka1 Re: Pytania kulinarne 10.03.05, 20:29
        Kurcze, chyba zapomnialam o truskawkach napisac w raportach z podrozy... otoz
        ulewy zmyly truskawki z pola i poniosly na droge... jedziemy na pociag do San
        Diego, a tam pol drogi w truskawkach :-)

        J. :-)))
        • szfedka truskawki - tez mi... 10.03.05, 21:32
          w zime? i Ty sadzisz ze my w to uwierzymy?
          baju baju bendziem w raju...
    • jutka1 Dlaczego nikt mi nie powiedzial !! ........ 10.03.05, 20:38
      .... ze groch luskany ma skorke, i ta skorka paniedzieju sie odrywa od grochu
      sensu stricto, i plywa milionami w garnku???

      Czy nikt nie wymyslil geszeftu, zeby sprzedawac groch-luskany-bez-skorki? co to
      jest? jaka Europa, jaki 21 wiek, jakie zblizenie wszi do miasta???

      Zupa wychodzi bardzo dobra... skorki sie chyba rozgotowaly, majeranku wsypalam
      jedna piesc, zaraz wsypie druga, aktualnie nastepuje rozgotowywanie sie grochu
      czyli zageszczenie.

      Jeszcze jakies 40 minut i mozna bedzie spozyc :-)
      Jutro bedzie jeszcze lepsza.
      Mniam.
      • a.polonia Re: Dlaczego nikt mi nie powiedzial !! ........ 10.03.05, 23:11
        jesssu, alem sie glodna zrobila!!!
        grochowa, mniam!
        • ani-ta Re: Dlaczego nikt mi nie powiedzial !! ........ 10.03.05, 23:29
          o tej porze drogie panie to sie nawet nie mysli o jedzeniu!!!


          w kazdym razie teoria tak mowi:P
        • jutka1 Re: Dlaczego nikt mi nie powiedzial !! ........ 10.03.05, 23:38
          Pola :-))))
          matkojakadobrazupa........

          ;-))
    • basia553 zyjesz Jutka 11.03.05, 09:26
      w zlym kraju. W Niemczech jest prawie wylacznie luskany groch.
      I masz zle wiadomosci: jak masz wedzonke to juz bulion niepotrzebny.
      • jutka1 Re: zyjesz Jutka 11.03.05, 09:55
        Basiu, groch byl luskany, tyle ze skorki byly na tych polowkach. Ale sie
        rozgotowaly, wiec nie ma sprawy.

        Wedzonka byla kurczacza, wiec kostke wolowa dodalam dla rownowagi :-)))
    • jutka1 czosnek 14.03.05, 16:31
      dlaczego czosnek wcisniety do zuru czy zalewajki robi sie niebieski?
      ki czort?

      tak mnie to tylko zadziwilo.
      J.:-)
      • roseanne Re: czosnek 14.03.05, 17:53
        czosnek chinski poddany jakiejkolwiek obrobce termicznej tak ma
        • basia553 Re: czosnek 14.03.05, 18:28
          nie tylko przy obröbce termicznej. Ja zalalam zombeczki olejem i czekalam na
          olej czosnkowy. Zamiast tego mialam lekko mentnom ciecz nadziewqanom...rözowym
          czosnkiem! Na pohybel kitajcom!
          • roseanne Re: czosnek 14.03.05, 19:12
            spotkalam sie ze zdaniem ,ze nie nalezy zalewac surowego czosnku olejem :(
            najlepiej przesmazyc, znaczy zeszklic i zestudzic
            • ani-ta Re: czosnek c.d. pytan;) 14.03.05, 20:28
              skoro juz na czosnek zeszlo:)
              potraficie zrobic taki - pyszny marynowany, a potem w oliwie i ziolach?
              kupuje roznych firm, sloiczki wyrzucam... a potem kiszka - kaszanka... nie
              pamietam, ktory mi lezal a ktory nie:(
              a tak, to bym sobie z piec sloiczkow zrobila i pozerala cichaczem w piatkowe
              wieczory:)))
        • jutka1 Re: czosnek 14.03.05, 20:57
          A jak go podsmazam na oliwie, to sie nie robi niebieski...
          Hmmm.

          dzieki :-)
    • bella-donna Re: Pytania kulinarne 15.03.05, 01:38
      Jutka , sorry, ale ja tylko o deserze...
      • wkrasnicki Poranna kawa 15.03.05, 07:25
        Sie sypie kawe do filiżanki, ma sie rozumieć, że zmieloną.
        Sie zalewa łyżeczką spirytusu, ma się rozumieć, że polskiego, łyżeczka może być chińska byleby
        głeboko wyżłobiona.
        Sie leje wrzątek tak, żeby nie przelać bo szkoda.
        Sie pije- można śpiewać.
        • bella-donna Re: Poranna kawa 18.03.05, 01:53

          ...i sie pije taka z fusami ?
          • wkrasnicki Re: Poranna kawa- korekta 18.03.05, 11:48
            Sie sypie kawe do filiżanki, ma sie rozumieć, że zmieloną.
            Sie zalewa łyżeczką spirytusu, ma się rozumieć, że polskiego, łyżeczka może być chińska byleby
            głeboko wyżłobiona.
            Się zapala zapałką.
            Sie leje wrzątek tak, żeby nie przelać bo szkoda (płomień sam gaśnie).
            Sie pije- można śpiewać (kto nie potrafi siedzi cicho i nie krytykuje).

            Jest to jeden z wielu powodów, dlaczego nie zostałem kucharzem, palę każdy przepis dosłownie i w
            przenośni.
            • bella-donna Re: Poranna kawa- superkrasnicki... 19.03.05, 01:14
              wkrasnicki napisał:

              >Sie sypie kawe do filiżanki, ma sie rozumieć, że zmieloną.
              >Sie zalewa łyżeczką spirytusu, ma się rozumieć, że polskiego, łyżeczka może być
              >chińska byleby
              >głeboko wyżłobiona.
              >Się zapala zapałką.
              >Sie leje wrzątek tak, żeby nie przelać bo szkoda (płomień sam gaśnie).
              >Sie pije- można śpiewać (kto nie potrafi siedzi cicho i nie krytykuje).
              >Jest to jeden z wielu powodów, dlaczego nie zostałem kucharzem, palę każdy
              przepis dosłownie i w przenośni.

              no i sie pije taka z fusami ? o;

              Ps.tez nie kucharka

              • wkrasnicki Re: Poranna kawa- superkrasnicki... 19.03.05, 08:13
                bella-donna napisała:

                no i sie pije taka z fusami ? o;
                _________________________
                Ja fusy pozostawiam, ale nie upieram się, że tak jest lepiej.


                Ps.tez nie kucharka
                ________________________
                No przecież to nie grzech, to tylko wstyd. :-)
                • bella-donna Re: sprobuj mojej, a ja twojej... 19.03.05, 13:18
                  kawa po wlosku:
                  MALA czarna (b.MOCNA) z likierem


                  > No przecież to nie grzech, to tylko wstyd. :-)

                  wstyd w XXI wieku ?
    • jutka1 Boczniaki 17.03.05, 17:52
      Chce zrobic a la schabowy.

      Czy boczniaki sie myje przed panierowaniem?

      powaznie pytam, na kolacje chce zrobic.

      dzieki :-)
      • ertes Re: Boczniaki 17.03.05, 17:59
        Co to jest?
        • jutka1 Re: Boczniaki 17.03.05, 18:28
          Grzyby
          Plaskie takie
          :-)
          • ertes Re: Boczniaki 17.03.05, 18:30
            aaaaacha,
            Z grzybow lubie tylko marynowane lub na pizzy.
            • jutka1 Re: Boczniaki 17.03.05, 18:34
              bos boczniaka panierowanego nigdy nie probowal!..

              swoja droga, powie mi kto czy myje sie je czy nie?

              J.
              • ertes Re: Boczniaki 17.03.05, 18:36
                N I E N A W I D Z E grzybow duszonych, smazonych itp etc
                • jutka1 Re: Boczniaki 17.03.05, 18:40
                  Oooooops.
                  Sorry...

                  Ide smazyc kolacje (nie uzywajac slowa na "g", cobys odruchow nie mial)
                  ;-))
                  • ertes Re: Boczniaki 17.03.05, 18:43
                    Nie jest az tak zle. Odruchy mam tylko na widok zupy grzybowej.
                    Ale zbierac lubie.
      • ani-ta Re: Boczniaki 17.03.05, 20:13
        jezeli jeszcze nie umylas i nie skonsumowalas...
        to ja ci je moge... ten teges... lekko obrzydzic;)
        pare lat temu bylam u tzw. "hodowcy"...
        w obrzydliwej oborze, gdzie krowy prawie po peciny staly w ... nawozie... rosly
        sobie na ochydnych scianach boczniaczki:) dostalam cala skrzyneczke...
        podziekowalam...
        konsumpcje zostawilam innym:)
        <one ponoc lubia cieplo i ekstremalne warunki>
        • jutka1 Re: Boczniaki 17.03.05, 22:21
          byly pyszne i zadna padlina ani g... nie zalatywaly, i juz.
          :-)))))
          • bella-donna Re: Boczniaki 19.03.05, 00:28
            czy ona zawsze taka mila...?
            • bella-donna Re: bardzo wymowne... 19.03.05, 13:19
              ...ale czy dotrze ?
              • jutka1 Re: bardzo wymowne... 19.03.05, 14:07
                Bella, az musialam sobie funkcje "drzewko" wlaczyc, zeby wiedziec, do kogo
                pisalas i o co chodzilo...

                Widzialas, ze mnie zadne graficzne opisy nie popsuly apetytu na boczniaki, a
                poza tym to byl zart... :-)

                ps. nie wiedziec czemu cie lubie, tzn. nicka lubie, tylko... hmmm... moze troche
                za czesto zlosliwosci? tak tylko pytam, moge sie oczywiscie mylic, co czynie
                nierzadko... :-)))
                • morsa Re: bardzo wymowne... 19.03.05, 14:47
                  Bylam w miescie na rynku.
                  kupilam rozne warzywa, owoce,
                  swiezutka rybe i pek tulipanow.

                  kupilam takze pieczarki tzw lesne.
                  Chce je uzyc jutro, do dzikiej swini.
                  Jakis przepis? Smazone w polowkach?
                  Czy podac je surowe, pokrojone
                  w salatce?
                  • jutka1 dzika swinia :-( 19.03.05, 15:24
                    Nigdy nie robilam dziczyzny :-(

                    Pieczarki ja osobiscie lubie grillowane, ale moze do jakiegos sosu?

                    Gdzie jest Don jak takie pytania... :-)))))
                • bella-donna Re: bardzo wymowne... 19.03.05, 18:54
                  jutka1 napisała:
                  >a poza tym to byl zart... :-)

                  aaaaaa...to w takim razie przepraszam
                • bella-donna Re: bardzo wymowne... 21.03.05, 01:30
                  jutka1 napisala:

                  "funkcje "drzewko" wlaczyc",

                  a co to jest ?
                  • jutka1 Re: bardzo wymowne... 21.03.05, 01:39
                    na gorze stronki jest opcja "sortuj"
                    wybierasz "drzewko"
                    • bella-donna Re: bardzo wymowne... 21.03.05, 01:45
                      jutka1 napisała:

                      > na gorze stronki jest opcja "sortuj"
                      > wybierasz "drzewko"

                      u mnie tego nie ma, jest tylko wyszukiwarka
                      czy to jest to samo ?

                      ps. ot i posiadlam wreszcie tajemnice o;
                      • jutka1 Re: bardzo wymowne... 21.03.05, 01:50
                        wchodzisz na watek
                        po lewej na gorze "Polonia2"
                        nieco nizej posrodku; "sortuj"

                        wszystko nizej od wyszukiwarki, na polu watka (watku?)
                        • bella-donna Re: bardzo wymowne... 21.03.05, 01:57
                          jutka1 napisała:

                          > wchodzisz na watek
                          > po lewej na gorze "Polonia2"
                          > nieco nizej posrodku; "sortuj"
                          >
                          > wszystko nizej od wyszukiwarki, na polu watka (watku?)

                          nic takiego nie mam
                          • jutka1 Re: bardzo wymowne... 21.03.05, 01:59
                            nie rozumiem.
                            mialam Mac'a, widzialam.
                            Mam Toshibe - to samo.

                            :-(((
                            • bella-donna Re: bardzo wymowne... 21.03.05, 02:14
                              jutka1 napisała:

                              > nie rozumiem.
                              > mialam Mac'a, widzialam.
                              > Mam Toshibe - to samo.
                              >
                              > :-(((

                              to stronki sie roznia w zaleznosci od komputera ?

                              nie chce mi sie przechodzic do drugiego pokoju i spr. na dell


    • jutka1 Czy sernik mozna zamrozic? ntxt 20.04.05, 10:27

      • grazyna4600 Re: Czy sernik mozna zamrozic? ntxt 20.04.05, 10:34
        Witam , spokojnie mozesz zamrozic :)
        • kan_z_oz Nie moge juz wiecej czytac... 20.04.05, 10:45
          jestem tuz przed obiadem, ale zrobilam sie glodna...
          Grochowka jest niestety zakazana w moim domu. Gotujemy tylko pare razy w roku.
          Ilosc wyprodukowanego 'gazu' w nocy rowna sie zawsze nieprzespanej nocy.

          Pozdrawiam
          • jutka1 Re: Nie moge juz wiecej czytac... 20.04.05, 11:32
            musze sie zastanowic, co ja takiego robie z grochowka, ze nie ma takich skutkow
            ubocznych...
            ;-)
            • basia553 Re: Nie moge juz wiecej czytac... 20.04.05, 11:34
              podejrzewam ze to nie zaleta Twojej grochöwki, lecz Twojego zelaznego systemu
              trawiennego:))))) jedni maja problemy juz spogladajac na grochöwke, inni jedza
              bezkarnie. Selawi!
              • jutka1 Re: Nie moge juz wiecej czytac... 20.04.05, 11:40
                Mozliwe, mozliwe..
                zaiste, z zelaza sie wydaje :-))))
                • don2 Re: Nie moge juz wiecej czytac... 20.04.05, 12:08
                  Absolutnie basia ma racje.garbnik zawarty w winie neutralizuje charakterystyczny
                  efekt grochowki.
                  • jutka1 Re: Nie moge juz wiecej czytac... 20.04.05, 12:17
                    don2 napisał:

                    Absolutnie basia ma racje.garbnik zawarty w winie neutralizuje charakterystyczny
                    > efekt grochowki.
                    ************
                    To teraz wszystko jasne!!
                    :-)))))
        • basia553 Re: Czy sernik mozna zamrozic? ntxt 20.04.05, 10:47
          No, jak Grazyna möwi, to musi zgadza sie:)))) Pozwalam sobie tu wspomniec, ze
          mam od Grazyny najpyszniejszy przepis na drozdzowy placek z kruszonka, ulubione
          ciasto mojego TZ. Pozdrawiam!!!
        • jutka1 Dzieki, Grazyno :-))) ntxt 20.04.05, 11:30

    • swiatlo Kurczak w sosie szpinakowym z curry 21.04.05, 01:45
      Oto moje ulubione i bardzo proste danie hinduskie:

      - puszka szpinaku (lepszy w puszce niż świeży, bo świeży cuchnie trawą)
      - 1/2 szklanki śmietany (albo mleczka kokosowego - nawet lepsze)
      - 1 1/2 funta (3/4 kg) kurczaka
      - olej oliwkowy
      - 1 1/2 łyżki stołowej proszku curry

      1. Usmaż w oleju drobno pokrojonego na kostkę kurczaka.
      2. Kiedy kurczak prawie dobry, dodaj proszek curry i mieszaj. Proszek curry
      powinien się zabarwić na brązowo.
      3. W osobnym garnku rozgrzej olej. Potnij szpinak na drobnicę i usmaż w oleju
      aż będzie żółto-zielony. Następnie zmiel usmażony szpinak na pastę.
      4. Rozgrzej to ponownie i dodaj śmietanę (albo mleczko kokosowe). Grzej to
      dalej w garnku.
      5. Dodaj kurczaka do pasty szpinakowej i podrzewaj na małym ogniu. Sos
      szpinakowy powinien być nie za gęsty, nie za rzadki.

      Podaj z białym ryżem.
    • swiatlo Kurczak w sosie indyjskim 21.04.05, 01:51
      - cztery główki czosnku
      - funt (1/2 kg) kurczaka
      - 3 łyżki stołowe sosu sojowego
      - 2 łyżki stołowe pasty pomidorowej
      - 1 1/2 łyżki proszku curry
      - duża cebula

      1. Rozgrzej olej na patelni.
      2. Dodaj główki czosnku i smaż aż czosnek jest brązowy
      3. Dodaj posiekaną cebulę i mieszaj aż cebula złoto-brązowa
      4. Dodaj sos sojowy, pastę pomidorową i proszek curry. Smaż na średnim ogniu
      przez jakiś czas.
      5. Dodaj pokrojonego na drobną kostkę surowego kurczaka i smaż przez 5 minut.
      6. Dodaj filiżankę wody i zmieszaj.
      7. Smaż na małym ogniu przez 15 minut.

      Podawaj z białym ryżem.
      • wkrasnicki Kurczak po polsku 21.04.05, 07:25
        Wpadnij do domu jak strzała, rzuć marynarkę na krzesło, zapytaj co będzie do żarcia i skomentuj:
        znowu kurczak, czy w tym kraju nie ma innych zwierząt?- dodając celną uwagę, że świni nie trzeba
        gotować w całości i można kupić pokawałkowaną, jeśli tu tkwi problem.
        Idziesz się umyć głośno komentując, że napewno w lodówce nie ma piwa, bo niby kto byłby tak
        domyślny, żeby pomyśleć o deserze.
        Po powrocie z łazienki oceniasz swoją porcję, porównujesz z innymi, wygłaszasz krótki apel o to by
        następnym razem nie kupować ptaka, który zszedł był z tego świata wskutek niedożywienia. Jeśli piwo
        jest schłodzone, głośno i wyraźnie przypisujemy ten fakt istnieniu Ducha Świętego.
        Zjadasz pośpiesznie, bo deser się bezsensownie nagrzewa i traci bąbelki. Ponieważ przyrządzenie
        potrawy absolutnie perfekcyjnie nie wchodzi w grę, opiniujesz, żeby nie oszczędzać soli, nie szastać
        pieprzem (wymieniasz inne przyprawy, które znasz), żeby autorka potrawy nie wpadła w pychę, że tym
        razem się udało.
        Wygłaszasz pean pochwalny na cześć mamusi, babci, którym zawsze się udawało nie schrzanić tak
        prostego skądinąd posiłku, pomimo, że przypraw było daleko mniej i niewiele z nich znajdowało się w
        gotowych do natychmiastowego użycia torebkach z właściwym obrazkiem dla mniej biegle czytających .
        Po tym wszystkim możemy już przystąpić do oglądania meczu lub zapadnięcia w drzemkę, bo wszys-
        tkie te powyżej wymienione czynności są jednak nieco męczące.
        Koniec.
        • don2 Re: Kurczak po polsku 21.04.05, 11:08
          Skad ja to znam :))))
          • don2 Re: Supremes de volaille 21.04.05, 11:53
            na te potrawe najlepiej jest kupowac w koszernych jatkach z drobiem same piersi
            z pulard lub kur.na 6-8 osob najmniej musi sie wziasc 4 pulardy i obgotowac je
            w krotkim smaku z jarzynami i cebula.zdjac z tych piersi skore,podzielic kazda
            polowe na dwie czesci,ukladac kazda czesc na podluznej grzance i osuszyc w piecu
            na masle i polac gestym sosem pieczarkowym,zaciagnietym zoltkiem.Do tego sosu
            nalezy pieczarki obgotowac w calosci,a potem oblozyc niemi brzeg polmiska.jest
            to wykwintne danie do wystawnych sniadan lub obiadow.
            • don2 Re: Grisette z jablek 21.04.05, 12:00
              1/8 kg masla deserowego i 4 zoltka utrzec na piane,dodac 2 filizanki gestej
              marmolady z jablek,1/8 kg cukru,1 filizanketartej bulki,troche skorki
              cytrynowej,1/8 kg rodzynkow bez pestek,wymieszac to wszystko z piana z 4
              bialek,ulozyc na polmisku wysmarowanym oliwa i piec pol godziny w serdnim piecu.
              Osobno w sosjerce podac szodo z wina.
              • jutka1 Re: Grisette z jablek 21.04.05, 13:21
                Kucharz Warszawski z 1905 r. ?
                :-))
                • don2 Re: Grisette z jablek 21.04.05, 14:07
                  Uniwersalna Ksiazka Kucharska -Lwow 1910
                  • jutka1 Re: Grisette z jablek 21.04.05, 18:17
                    QL
                    :-)))

                    domyslilam sie przynajmniej epoki
                    moj Kucharz Warszawski ciagle w ktoryms z paryskich pudel, wiec nie moglam
                    sprawdzic :-)
          • bella-donna Re: Kurczak po polsku 24.04.05, 15:04
            don2 napisał:

            > Skad ja to znam :))))

            jesli ktos za zone bierze sobie sluzaca, to WSZYSTKO by sie zgadzalo...
            • don2 Re: Kurczak po polsku 24.04.05, 15:14
              Po pierwsze wcale sie nie dziwie ,u ciebie na wsi w sklepie moglo nie byc.a po
              drugie -pisz na temat,bo zaczynasz znowu majaczyc.
              • bella-donna Re: Kurczak po polsku 24.04.05, 15:25
                don2 napisał:

                >Po pierwsze wcale sie nie dziwie ,u ciebie na wsi w sklepie moglo nie byc.

                jesli juz , to wlasnie tam bylaby ta ogladalnosc, dostawa expresowa

                >drugie -pisz na temat,bo zaczynasz znowu majaczyc.


                troche to dziwne, ze wszyscy majacza, oprocz Ciebie oczywiscie...
                to chyba jakis sympton, nie uwazasz ?
                Ps. a czy Twoje zdanie bylo na temat ?
                • don2 Re: Kurczak po polsku 24.04.05, 15:29
                  Nie marudz Bella.otworz jakis ciekawy watek.taki niedzielno -wesoly.Bo jak
                  bedziesz tak marudzic ,to sie pokaze twoj supporter,ktory tylko czeka na okazje
                  drewnianego przynudzania :))))
                  • don2 Re: Kurczak po polsku 24.04.05, 15:53
                    nie wszyscy majacza.TY zdecydowanie tak.I nie podpieraj sie " wszystkimi" o
                    tobie mowa.
                  • bella-donna Re: czekam na przeprosiny 24.04.05, 15:59

                    czy ty naprawde myslisz , ze wszystkie twoje posty/watki sa takie
                    super-odlotowe ? czytac sie nie da, no chyba jak sobie strzelisz...
                    ah...coz to za mania WIELKOSCI panoszy sie na forum...
                    (byl nawet taki film...o;)
                    • don2 Re: czekam na przeprosiny 24.04.05, 16:07
                      Kobieto (tak wynika z niku) piszesz niekonsekwentnie.Czytac sie nie da ..a
                      czytasz.Pytasz mnie o moje watki-a czy ja kiedykolwiek pisalem ,ze moje watki
                      sa odlotowe? I nie powinnas tak osadzac Forum.Ja nie zauwazylem "manii
                      wielkosci" ,ktoa sie panoszy na forum.Osadzasz tak wielu? I byl taki film "rejs"
                      gdy go obejrzysz i zrozumiesz daj znac.
                      • bella-donna Re: czekam na przeprosiny 24.04.05, 16:24
                        don2 napisał:

                        > Kobieto (tak wynika z niku) piszesz niekonsekwentnie.Czytac sie nie da ..a
                        > czytasz.

                        gdybym nie czytala, jak moglabym wyrazic opinie ????? co z logicznym mysleniem
                        u Ciebie ???

                        > Pytasz mnie o moje watki-a czy ja kiedykolwiek pisalem ,ze moje watki
                        > sa odlotowe?

                        nie, nie pisales, ale krytykujac innych odnioslam takie wrazenie...

                        > I nie powinnas tak osadzac Forum.Ja nie zauwazylem "manii
                        > wielkosci" ,ktoa sie panoszy na forum.Osadzasz tak wielu? I byl taki
                        >film "rejs" gdy go obejrzysz i zrozumiesz daj znac.

                        forum nie osadzam, to bylo do Ciebie (i Wielkim), myslalam,
                        ze udzielil ci sie ten syndrom, jesli uwazasz, ze sa rowniez
                        do kitu, tzn sie, nie jest jeszcze z toba tak zle...

                        Ps. jesli rzeczywiscie dobry film , obejrze, (ten brak czasu)
                        a jaka obsada ?(stary/nowy ?
                        • don2 Re: czekam na przeprosiny 24.04.05, 16:28
                          Przepadasz za pyskowkami co? A film znajdz info na necie.
                          • bella-donna Re: czekam na przeprosiny !!!!! 24.04.05, 16:40
                            don2 napisał:

                            > Przepadasz za pyskowkami co? A film znajdz info na necie.

                            nie...ale lubie dochodzic swoich racji, a poza tym chce swiat
                            widziec pieknym i ludzi rowniez, i wszelkie brudy staram sie
                            zwalczac, nie kazdy , niestety, w swojej bucie i pysze
                            jest w stanie to pojac, naleze do kobiet "wolnych"
                            Ps. nie pamietasz obsady ? to moze nie warto ?
                            • don2 Re: czekam na przeprosiny !!!!! 24.04.05, 16:50
                              .... i wszelkie brudy staram sie
                              zwalczac,


                              heh he he he ,a tobie nie odbilo? ty zwalczac? Jak ,gdzie i czym.Ty mozesz
                              najwyzej lyzka w zupie walczyc.jak to bylo z ta mania?
                              • don2 Re: czekam na przeprosiny !!!!! 24.04.05, 16:53
                                koniec zabawy na dzis i na tym watku.Pieprzysz jak potluczona.
                                • bella-donna Re: czekam na przeprosiny !!!!!!!!!!! 24.04.05, 16:57
                                  nie zauwazyles , ze Ty rowniez...???!!!!
                              • bella-donna Re: czekam na przeprosiny !!!!!!!! 24.04.05, 16:56
                                czy Ty przypadkiem nie zamieniasz sie w babe przy garach,
                                cos za duzo tych skojarzen...
        • bella-donna Re: what a dream ! n/t 23.04.05, 15:16
          wkrasnicki napisał:

          > Wpadnij do domu jak strzała, rzuć marynarkę na krzesło, zapytaj co będzie do
          ża
          > rcia i skomentuj:
          > znowu kurczak, czy w tym kraju nie ma innych zwierząt?- dodając celną uwagę,
          że
          > świni nie trzeba
          > gotować w całości i można kupić pokawałkowaną, jeśli tu tkwi problem.
          > Idziesz się umyć głośno komentując, że napewno w lodówce nie ma piwa, bo
          niby
          > kto byłby tak
          > domyślny, żeby pomyśleć o deserze.
          > Po powrocie z łazienki oceniasz swoją porcję, porównujesz z innymi,
          wygłaszasz
          > krótki apel o to by
          > następnym razem nie kupować ptaka, który zszedł był z tego świata wskutek
          niedo
          > żywienia. Jeśli piwo
          > jest schłodzone, głośno i wyraźnie przypisujemy ten fakt istnieniu Ducha
          Święte
          > go.
          > Zjadasz pośpiesznie, bo deser się bezsensownie nagrzewa i traci bąbelki.
          Ponie
          > waż przyrządzenie
          > potrawy absolutnie perfekcyjnie nie wchodzi w grę, opiniujesz, żeby nie
          oszczęd
          > zać soli, nie szastać
          > pieprzem (wymieniasz inne przyprawy, które znasz), żeby autorka potrawy nie
          wpa
          > dła w pychę, że tym
          > razem się udało.
          > Wygłaszasz pean pochwalny na cześć mamusi, babci, którym zawsze się udawało
          nie
          > schrzanić tak
          > prostego skądinąd posiłku, pomimo, że przypraw było daleko mniej i niewiele z
          n
          > ich znajdowało się w
          > gotowych do natychmiastowego użycia torebkach z właściwym obrazkiem dla mniej
          b
          > iegle czytających .
          > Po tym wszystkim możemy już przystąpić do oglądania meczu lub zapadnięcia w
          dr
          > zemkę, bo wszys-
          > tkie te powyżej wymienione czynności są jednak nieco męczące.
          > Koniec.
    • bella-donna Re: Pytania kulinarne 23.04.05, 15:27
      czy ktos moze delicjuje sie plantains ? polecam (smazone banany)
      • jutka1 Re: Pytania kulinarne 23.04.05, 17:51
        nie do konca banany takie jak w sklepie od chiquita :-)

        owszem lubie, szczegolnie do kubanskiego pieczonego kurczaka na cytrynowo, plus czarna fasola i ryz. polecam w restauracji versailles, Venice Blvd i Overland, LA 90034

        :-))
        • don2 Re: Pytania kulinarne 23.04.05, 18:10
          hmmmm.bananas to taka odmiana jak mamy z canaria lub afryki.Platanos to odmiana
          z Pld Ameryki.platanos nie sa tak slodkie,ale za to wieksze.chiquita to
          handlowa marka ,bodajze koncernu Del Monte.konkurencja to chyba Dole.W kazdym
          razie na wszystkich plantacjach wyzyskuje sie pracownikow i nie chce prawie
          nigdy podpisac umowy zbiorowej.Dla tego tez powinnismy kupowac tylko takie
          banany ,na ktorych pisze:umowa zbiorowa jest.banany z Pld Ameryki sa objete w EU
          clem-natomiast z Afryki nie .Mowi o tym ustawa o wspieraniu produkcji w bylych
          krajach kolonialnych Afryki.
          takiego banana lub platano obiera ze skory,kroi na polowe,smazy na patelni
          posypujac wanilia i polewajac miodem.Potem sie podaje z lodami.kazdy chinski
          restaurator wie ,ze kazdy nie chinczyk uwaza to za typowy chinski DESEL
          • ertes Re: Pytania kulinarne 23.04.05, 18:24
            Co to jest DESEL ?
            • don2 Re: Pytania kulinarne 23.04.05, 20:09
              nie wiesz jak czajniki gadaja? :))
              • bella-donna Re: plantains... 23.04.05, 21:05

                jutka, Don ma racje co do marki. Jesli chodzi o przyrzadzanie, to oczywiscie
                mozna na rozne sposoby. Mam wspanialy przepis na zolte banany (moj przeboj),
                ale mi glownie chodzilo o plantains, te mniej znane, czyli zielone i zjadliwe
                tylko po usmazeniu (tez sa slodkie i lekko pomaranczowe w srodku), podaje sie
                je zamiast ziemniakow do miesa a nie do lodow...
                • don2 Re: plantains... 23.04.05, 21:13
                  I znowu ja o zupie.platanos po polsku zwane pastewnymi a po angielsku nie wiem
                  uzywa sie faktycznie miedzy biednymi indios jako papke zamiast ziemniakow.Ale
                  to inny sort platanos.sa duze ciezkie i zielone oraz dluzej dojrzewaja.I wcale
                  nie sa mniej znane( zalezy komu )
                  • bella-donna Re: plantains... 24.04.05, 05:15
                    don2 napisał:

                    >I znowu ja o zupie.platanos po polsku zwane pastewnymi a po angielsku nie wiem
                    >uzywa sie faktycznie miedzy biednymi indios jako papke zamiast ziemniakow.Ale
                    >to inny sort platanos.sa duze ciezkie i zielone oraz dluzej dojrzewaja.I wcale
                    >nie sa mniej znane( zalezy komu )

                    ja od poczatku mowie wyraznie o plantains (green or ripe), a ty probujesz
                    mieszac zupe z indianami.
                    Nie wiem jak sie w Polsce nazywaja i czy sa TERAZ popularne, ja nie znalam i
                    wiele osob rowniez nie, kukurydza w Polsce jest pastewna, a my sie tutaj
                    slodka zajadamy, mango rowniez sprowadzane z krajow III Sw,
                    czy to przeszkadza nam sie nim zachwycac ? Ja osobiscie uwielbiam, a Ty ?
                    • don2 Re:Kukurydza w PL 24.04.05, 11:54
                      Poniewaz istnieje wiele gatunkow kukurydzy ,i w PL uprawialo sie zawsze ich
                      kilka ,to osobiscie jadalem kukurydze juz za czasow siermieznej komuny.najlepiej
                      to z maslem i sola.do tego uzywa sie specjalne dwa takie szpikulce w ksztalcie
                      kukurudzy.takie malutkie 4-5 cm kukurydze jada sie tez marynowane.mango nie
                      jadam
                      • don2 Nowe czasy ,nowe zwyczaje 24.04.05, 12:44
                        E-mail z 19 kwietnia podawał, że lunch (zupa krem z porów, kotlet mielony,
                        purŽe ziemniaczane i buraczki) kosztuje 19 złotych. Nasi reporterzy odwiedzili
                        lokal i spodobało im się.

                        A dziennikarze "Przekroju" mają na lunch u naczelnego naprawdę blisko -
                        kilkadziesiąt metrów


                        He he he . Teraz sie jada "luncz" dawniej to sie nazywalo obiad jezeli byl
                        taki zestaw :)) No i za 19 zl widzialem juz lepszy obiad.Taki "remanent"
                        tygodnia z buraczkami wart najwyzej 10 zl.Do tego piwo za 4 zl i jeszcze nie
                        dojdzie do 19zl.
                        • jutka1 Re: Nowe czasy ,nowe zwyczaje - nowe potrawy 24.04.05, 13:04
                          wlasnie robie nowa wersje tortilla de patatas;

                          oprocz ziemniakow i cebuli dodaje przysmazona kielbase, jedna papryczke chilli,
                          czosnek, a na koniec wrzuce do jajek (z mlekiem) swiezy estragon.

                          co o tym sadzisz?
                          :-)
                          • don2 Re: Nowe czasy ,nowe zwyczaje - nowe potrawy 24.04.05, 14:24
                            mozna,kazda wersja jest dobra-mleko zupelnie niepotrzebne,starczy woda.
                            rozklepiesz wode z jajkiem i nalejesz na usmazone na papke kartofle z dodatkami.
                            ma sie ulozyc tak jak patelnia.smazysz troche ,potem nakrywasz patelnie np
                            talerzem plaskim i odwracasz na druga strone,smazysz i po jakims czasie znowu
                            powtarzasz te operacje odwrocenia.kolor ma byc brazowawy.Mozna dla ulatwienie i
                            lenistwa uzywac gotowane ziemniaki z wczoraj.jak nie ma z wczoraj dzis,to beda
                            jutro z dzisiejszych:)))))
                            • don2 Re: Nowe czasy ,nowe zwyczaje - nowe potrawy 24.04.05, 14:44
                              w Hiszpanii rozroznia sie zasadniczo dwa rodzaje tortillas.Tortilla espanola
                              tzn kartofle i co dusza zamarzy i tortilla francesa,co jest zwykla jajecznica-
                              taki "roztrzepaniec" usmazony troche na twardawo.sa dobre takie z kartoflami
                              i np szpinakiem,zielonym czosnkiem,krewetkami,aubergines itp.
                              • don2 Re: Nowe czasy ,nowe zwyczaje - nowe potrawy 24.04.05, 14:51
                                Salatka dla leniwych: kartofle ugotowane w mundurkach,puszka ananasow ,czerwona
                                cebula,majonez sol ,pieprz.Obrac kartofle,pokroic drobno,ananas pokroic
                                drobno,cebule pokroic drobno,dodac majonezu i wymieszac.podawac do czego sie
                                chce.
                                • bella-donna Re: Nowe czasy ,nowe zwyczaje - nowe potrawy 24.04.05, 14:55
                                  ...a potem na deser zaserwowac sobie lustro i dziwowac sie, dlaczego ten brzuch
                                  tak szybko rosnie. o;
                            • jutka1 Re: Nowe czasy ,nowe zwyczaje - nowe potrawy 24.04.05, 17:39
                              wyszlo pysznie
                              odlot
                              estragon dopelnil bukiet

                              mrumrumrumru

                              :-)))))
                      • bella-donna Re:Kukurydza w PL 24.04.05, 15:02
                        W Polsce uprawia sie tylko kukurydze pastewna, klimat nieodpowiedni . Jesli
                        ktos uprawial na wlasnym poletku jakas odmiane zblizona do jadalnej
                        (prosze nie mylic ze zwierzetami, bo te wszystko zjedza), lub jadal zaraz po
                        wojnie pastewna (wiadomo glod) tzn. sie, ze tak naprawde nigdy nie poznal
                        smaku slodkiej kukurydzy. Moje oczy nigdy w polskim sklepie nie widzialy
                        ZADNEJ .
                        czy moze jest ktos na szanownym forumie, kto ma podobne doswiadczenia z
                        kukurydzOM ?

                        ps.a dlaczego nick don nie jada mango, bardzo jestem ciekawa, przeciez to
                        najlepszy owoc na tej planecie...czy ktos jeszcze ?
                • jutka1 Re: plantains... 24.04.05, 02:35
                  BD, wiem ze Don ma racje. Dlatego napisalam, ze plantains to co innego niz
                  banany ze sklepu typu chiquita czy dole.

                  restauracje polecam - wbrew nazwie jest kubanska :-)
                  • bella-donna Re: plantains... 24.04.05, 04:58

                    w takim razie, don i ja nie zrozumielismy , a jak bede powtornie
                    bawila w okolicy LA, odwiedze...

                  • bella-donna Re: plantains... 24.04.05, 14:58
                    a jak zostaly przyrzadzone plantains, podaj rowniez kolor
    • bella-donna Re: Kukurydza... 24.04.05, 15:52
      czy moze jest ktos kto jadal kukurydze w Polsce za komuny ?
      czy tylko z donem mamy jakies kazde swoje majaki, jak on to nazywa.
      wstawki z mango tez mile widziane, zna/uwielbia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka