Dodaj do ulubionych

czy to forum nalezy do Dona?

18.04.05, 08:56
Malo tutaj zagladam, wiec pytam z ciekawosci; 3 wpisy (nie na watku Dona) i
okazuje sie, ze byly to o 3 wpisy za duzo. Don sie rozszalal. Czy to jest
Jego Forum (administracja), czy tez to Forum jest uzywane zamiast e-maila,
miedzy Donem i grupa jego znajomych?
Prosze o wyjasnienie osoby, ktore moga cos na temat powiedziec.

Pozdrawiam z Sydney
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 09:42
      Dzis moze nalezy do Dona, jutro moze nalezec do Kan_z_Oz.
      Wydaje mi sie, ze wszyscy mamy tu takie same prawa, jedni tylko maja wiecej
      czasu i pomyslow, aby z tych praw korzystac.
    • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 10:55
      Tak,nalezy tez do mnie i do Ciebie i do wszystkich ,ktorzy na nim pisza.
      jak okazuje sie potwierdza sie moja opinia.Pojecia nie masz o temacie.tym
      razem o Forum.I znowu belkoczesz bzdury.I kazdy pisze ile chce i kiedy chce
      oraz na kazdy temat w ktorym uwaza ,ze ma cos do powiedzenia.I jesli jest
      ktos ,kto uwaza ,ze ma inne zdanie na ten temat ,ma prawo poddac pod watpliwosc
      to tak formalnie jak i merytorycznie.I w mojej ocenie pisalas kompletne
      bzdety,ktore udowodnilem.Nie bralem tego z powietrza a z twoich tekstow,ktore
      moim zdaniem sa dyletanckie,banalne i zupelnie bez pokrycia w faktach.A jezeli
      moja opinia ci nie odpowiada ,to nic strasznego,masz prawo sie nie zgadzac z
      nia.jezeli masz ochote wdawac sie w polemike ,to to robisz.jwezeli nie masz
      ochoty ,to zamykasz temat milczeniem i dalej piszesz na tematy ciebie
      interesujace.Juz sam taki bzdet swiadczy o tobie:

      czy tez to Forum jest uzywane zamiast e-maila,
      > miedzy Donem i grupa jego znajomych?

      Obalajacy z nog wywod. ! faktycznie ,cos nie tak z mysleniem u ciebie.
      • kan_z_oz Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 12:24
        Czasowo z Donem nie wygram, na 2 posty dostaje 10.
        Zacznij wiec jeszcz raz i powoli; o co Ci chodzi? i co udowodniles?
        Pa
        • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 12:31
          Idz spac kobieto ,nie zawracaj d....
          • kan_z_oz Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 12:47
            Ok, wyjasnie Ci. Jesli uwazasz mnie za swira to i tak nie mam nic do stracenia;
            Nasze poglady religijne zawsze nalezaly do skrajnie umiarkowanych; wierzylismy
            w 'szczesliwa gwiazdke na niebie'.
            Ponad 8 miesiecy temu zaczely przychodzic do nas; mnie, meza i syna przekazy;
            Slowne, emocje, obrazy.
            Czytales 'Rozmowy z Bogiem'?, dokladnie to samo, tylko , ze jest to kontynuacja.
            Wiem, wiem... glowki byly zbadane, rozmawialismy z ekspertami, kosciolem, nie
            KK. Podobno normalne...
            Czesc tych 'wynurzen' ligi kobiet z Makowa Gornego pochodzi z 'gory', jesli
            wierzysz w Boga tak sie nam przedstawil.
            A teraz Ty sie martw...
            Pozdrawiam
            • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 13:13
              Ponad 8 miesiecy temu zaczely przychodzic do nas; mnie, meza i syna przekazy;
              Slowne, emocje, obrazy

              Czy mogla bys mi poslac jakas " emocje" moze byc majlem. A male zielone ludziki
              nie stukaly do drzwi z " przekazami" ?
              • maria421 Dooon 18.04.05, 14:40
                Jezeli to forum nalezy i do Ciebie i do Kan_z_Oz, to daj sie wszystkim
                wypowiedziec , nie rob ciagle za stracha na wroble, bo nam forum opustoszeje.
                • don2 Re: Dooon 18.04.05, 15:58
                  A kiedy ja zabranialem sie komukolwiek wypowiadac-a wypowiadajcie sie ile tylko
                  chcecie,czym wiecej tym lepiej.
    • basia553 a Ty Don, 18.04.05, 15:41
      to jeszcze nie jestes emerytem, wiec co to za chodzenie spac w samo poludnie????
    • ertes kanie z oz 18.04.05, 16:08
      Ja bym uwierzyl w twoje swiete oburzenie na dona gdyby nie to ze zwykle z
      radosna ochota udzielasz sie na forum Polonia czesto gesto dokopujac roznym
      osobnikom prezentujacym poglady odmienne jak pewien chory umyslowo mieszkaniec
      Sydney i sfora jego burkow.
      Odpowiedz donowi w tym stylu i bedzie po ptokach.
    • xurek Forum i Emocje :)) 18.04.05, 16:12
      Do Kan:
      Jak juz Maria slusznie zauwazyla, forum ma wlascicieli li tylko przejsciowych,
      ktorzy nie sa bynajmniej wybierani droga „demokratycznego glosowania“, tylko
      sami siebie sadzaja na tronie i siedza tam tak dlugo, jak dlugo ktos inny ich z
      niego nie zrzuci. Na forum, jak w kazdej jednostce „do zajecia i rzadzenia“
      trzeba posiadac odpowiednia bron i strategie, by tron zdobyc. Jak Ci Don na
      tronie nie odpowiada, sprobuj zamachu stanu :).

      Do Dona:
      Ja bardzo lubie fikcje, jak nie mam wystarczajaco do biernego odbioru, to sama
      sobie wymyslam. Teraz wlasnie przyszla mi taka do glowy: Jezus prawdziwy i
      naprawde syn Boga zstepuje na ziemie dokladnie w tym czasie i na te sciezke,
      ktora Don wlasnie wyprowadza psa na spacer i zwraca sie do niego “synu… (tutaj
      nastepuja nauki utrzymane w tonie wersow biblii)” usilujac go przekonac zarowno
      o istnieniu jak i wadze “emocji i rozwazan duchowych wszelkich”. Potem
      wyobrazam sobie reakcje Dona i dochodze do wniosku, iz jedyna, jaka moge
      wylkuczyc jest ta, ze Don potraktuje owe rozwazania i oratora “na serio” :)))).

      Xurek
      • don2 Re: Forum i Emocje :)) 18.04.05, 17:17
        powiedzmy,ze tak jest jak piszesz.jakie trony i jakie zamachy ? czasami
        faktycznie sam siebie zapytuje,czemu staram sie dyskutowac z kims ,kto wg mnie
        jest kopniety w rozum.zaczynam miec po trochu dosc tego forum,ktore swoja
        egzystencje podtrzymuje na albo przytakiwaniu albo na pisaniu zupelnie o czyms
        innym ,odbiegajacym od tematu wpisu.jakos wszystkie pretensje sa zawsze do Dona.
        A czy ktos czyta i zastanowi sie nad tym o czym ja pisze.Tylko skargi i
        zazalenia i to najczesciej takie potegi umyslowe jak lalki ,toski i jakies
        australijskie zenujace filozofy.Gdy sie pisze cos publicznie ,to jak ciagle
        zaznaczam ,ktos to czyta i jeden olewa a drugi reaguje tak jak chce.rzeczowe
        dyskusje nieczesto sie trafiaja.Najczesciej i to powtarzajace sie
        niki ,zawsze maja cos do powiedzenie ,na temat formy mojego pisania,nie zadajac
        sobie nawet trudu zaznajomienia sie z tematem.I musze powtorzyc ,ze wbrew PP
        uwazam wpisy tej OZ oraz Toski za kompletny belkot.I bede to powtarzal ile
        razy tylko te domorosle intelektualistki cokolwiek wypoca.Co nie znaczy ,ze nie
        maja prawa pisac co chca.zachecam ,do przeczytania tych banialukow jednej i
        drugiej ,by zauwazyc ,ze ani jedna ani druga nie ma pojecia o czym pisza. I nie
        po to jest forum ,by nie wykazac swojego zdania na wpisy. zaczynam byc
        znudzony tym stanem martwoty na tym forum.jedyne ozywienie to jak sie pisze o
        dupie ,lub gdy ja polemizuje z kims,ktory by nie wiadomo co za pierdoly
        wypisywal i jak by to nie bylo glupie-ale trzeba popierac z niebardzo znanej
        przyczyny " biedna sierotke" ktora dostaje cytaty ze swoich debilnych
        najczesciej wypocin wypisane i czasami okraszone epitetem ,jak juz innaczej nie
        mozna.Osobiscie jest mi wszystko jedno,co sie o mnie pisze.Tylko zawsze ,trzeba
        rzeczowo i bez zenujacych prob zmyslania ,bog wie czego ,lub urabiania jakiejs
        frakcji ,jak ta zalosna lalka.I niestety czasami moja sygnaturka jest
        adekwatna do niektorych wpisow.I odnosze wrazenie ,ze niektorym sie pomieszalo
        w glowach.virtualne z realem-vide idiotyczny wpis Lalki o Forum i jakiejs
        pomocy itp na nim.Trzeba byc niezle szturchnietym umyslowo by takie bzdury
        wypisywac,jak sie nie ma o czym pisac,lub nie ma pojecia o aktualnym temacie
        nie jest musem pisac cokolwiek.mozna zawsze napisac lub dolaczyc sie do watku
        o czyms neutralnym.I juz mi sie znudzily ,jakies bzdurne teorie o jakims
        opanowaniu forum przez moja osobe.kiedys sprawdzilem jak wyglada prawda.Gdy
        mnie nie ma na forum,To nie ma wpisow.ktos cos miauknie,drugi odpowie nie na
        temat,trzeci narzeka ,ze pusto ! Nie wierzycie? sprawdzcie.najwieksza
        frekwencja jest gdy ja sie z kims kloce.Lub ew Ertes.Co nie znaczy ,ze tylko ja
        te forum trzymam przy zyciu :)) kicham na to .nie chcecie nie piszcie-wasza
        sprawa.Nie odpowiada wam ,ktos taki jak ja -prosze to otwarcie napisac.Ale bez
        tego typowego ,dla tego forum sstrachu ,by nie urazic ,by nie narazic sie na
        kryczne uwagi. I na zakonczenie proponuje tym ,ktorzy nie moga mnie zniesc
        na tym forum,posluchania mojej sygnaturki.juz powstrzymam sie od personaliow.A
        tym,ktorzy nie pisza bo obawiaja sie ,ze wydrwie to,radze by unikac pisania
        w stylu belkotu tej OZ. Wtedy nie tylko ja ale byc moze znajdzie sie ktos inny
        i napisze:i co durna babo ,zabierasz glos w sprawach o ktorych nie masz
        pojecia ,lub nie rozumiesz problemu aktualnie omawianego.
        • lalka_01 "spieprzaj dziadu" 18.04.05, 17:23
          to na koniec mojego pisania na tym forum.
          • ertes Re: "spieprzaj dziadu" 18.04.05, 17:37
            hahahahahahahaha

            laleczko przeciez don napisal prawde, dlaczego wiec obrazasz sie jak mala
            dziewczynka?
          • don2 Re: "spieprzaj dziadu" 18.04.05, 17:38
            hehehe ,tak to wyglada prosze kolezenstwa z tym niesamowicie wysokim
            poziomem,ktorego wrazenie usiluja sprawiac niektorzy.Ot virtualna postac,ktora
            pokazala realny poziom. Znaczy jeden dowod na wlasciwa ocene czlowieka mam.
            • jan.kran Re: "spieprzaj dziadu" 18.04.05, 18:37
              Don, lubie Cie niekiedy czytac nawet zaznaczylam Twoj nick na zielono zeby latwiej znalezc bo troche mi to czyszczenie toalet w Oslo na intelekt pada i wole byc pewna ze Twoja tworczosc znajde z mety:-))))

              Ale na razie lista osob ktore wyzwales jest coraz dluzsza i niedlugo masz sznse rozmawiac sam z soba + adminami P2 ktorzy zdaje sie uznaja zasade ze wyzwiska sa rowne i rowniejsze.

              Kran blazen w papilotach i rozdeptanych papciach ( maly wybor inwektyw do mnie z twojej palety:-))))

              Oraz rura kanalizacyjna , baba i szweddzki drewniak ( cytaty z Ertesa).

              Ja akurat wiem kto wpadl na pomysl zalozenia tego fouma i serdzecznie Go pozdrawiam jakoz i reszte adminostwa ( minus Admin numer siedem:-))))
              Hilsen.
              K.
              • ertes Re: "spieprzaj dziadu" 18.04.05, 18:46
                autorytet moralny sie odezwal hahaha.
                Te twoje ciagle wyplakiwania sie na dziesiatkach forow jak to cie ktos bardzo
                nie lubi jest zalosne.
              • don2 Re: "spieprzaj dziadu" 18.04.05, 18:54
                Kranie ,ty niewdzieczna istoto.To tak dziekujesz,ze nie wpisalem cie na liste
                ..........
                Myslalem ,ze ty jako niewierzaca modlaca ,napiszesz ,ze trzeba nastawic drugi
                policzek.Ach ty wredna zmijo polarna,jeszcze cie dorwe !
                • don2 Re: "spieprzaj dziadu" 18.04.05, 19:01
                  A tak przy okazji,zamiast o wyzwiskach-moze tak rzeczowo o moich
                  tekstach,bedacych podstawa konfliktu.W ktorym miejscu nie mialem racje,w jakim
                  wpisie.ITD jak nie masz na ten temat nic do powiedzenia,to dziala prawo
                  motylka,kilka pierwsztch slow szczegolnie.
        • sabba nie pierniczcie donie 18.04.05, 19:01
          bo skoro naliczyles frekwencje jak cie nie ma na forum i wtedy kiedy jestes to
          tez pewnie czasem ci sie przemknelo przez oczy kto za toba oczy wyplakuje a kto
          sie cieszy ze ciebie nie ma. No wiec przestan robic z siebie czarna owce, chcesz
          jakiegos glosowania czy deklaracji kto Cie lubi a kto nie?? Tak naprawde forum
          moze istniec bez kazdego z nas bo kazdy jest wymienny i kazdego moze zastapic
          jeszcze inna wybitna jednostka. Niepowtarzalna jest tyllko ta nasza mieszanka:)))
          • ertes Re: nie pierniczcie donie 18.04.05, 19:13
            A nie zauwazyllas ze od jakiegos czasu forum zaczyna sie ozywienie gdy donowi
            trzeba przegryzc gardlo?
            Na co don sie ostro broni co powoduje placz i larum tych co mu w pierwszej
            kolejnosci dopieprzyli. A ze don jest dobrym obserwatorem to potrafi komus
            wytknac prawde i wtedy dopiero zaczyna sie placz bo prawda najbardziej boli.
            • sabba nie prowadze analizy forum 18.04.05, 19:15
              jak sa fajne wpisy to czytam i czasem sie dopisze, jak mnie denerwuje to olewam
              i nie czytam. Sam don przeciez mowil chcecie piszcie nie chcecie nie piszcie.
              MOzna tez nie czytac:)
              • ertes Re: nie prowadze analizy forum 18.04.05, 19:18
                O bardzo duzo osob czyta i to namietnie a odpowiada tylko jak czuje krew jak
                chociazby lalka czy robus.
                zabawa trwa.
          • don2 Re: nie pierniczcie donie 18.04.05, 19:16
            A ty zrozumialas ,co ja napisalem? Czy piszesz by pisac? Juz dawno napisalem o
            tym,ze forum nie zalezy od ani jednej ani nawet kilku osob.I co sobie za bzdurne
            wnioski wyciagasz.I z jakiego powodu mialbym sie zastanawiac ,czy ktos sobie
            oczy za mna wyplakuje-to nie znasz mnie zupelnie.I co to za mundra sentencja:

            bo kazdy jest wymienny i kazdego moze zastapic
            > jeszcze inna wybitna jednostka.

            Kolezance sie w rozpedzie pocipcialo? zastapic? wymienny? co za bzdety!
            zastapic i wymienny to to samo,to raz ,a po drugie to forum nie cialo o stalej
            strukturze,gdzie gdy jeden komponent znika lub sie zuzywa zastepuje innym.
            tyle o logice.Piszemy ,piszemy,piszemy a madrzy jestesmy we wlasnych oczach az
            strach.
            • sabba wyluzuj sie 18.04.05, 19:31
              oczywiscie pisze zeby pisac bo mi sie nudzi. jak juz dawno o tym wszystkim
              napisales to po co sie powtarzac? tlumaczyc sie tez nie masz obowiazku wiec ilez
              mozna ten temat walkowac.
              nie slyszales nigdy ze dla podkreslenia czegos powtarza sie dane pojecie dwa
              razy??:) To a propos wymienny i zastapic.
              po prostu nie rozumiem ze nagle masz potrzebe zalenia sie ze nikt nie czyta ze
              zrozumieniem twoich tekstow a tylko naskakuje na ciebie. Przeciez chyba ci to
              wisi kto rozumie a kto nie. I tez podziwiam ze kazdemu za kazdym razem kto sie
              wg ciebie wypowie glupio na jakis twoj tekst - tysiac razy dajesz mu do
              zrozumienia ze jest glupi i juz madrzejszy nie bedzie. Ilez mozna, zawsze
              wydawalo mi sie ze najlepszym sposobem na upierdliwych co to sie ciagle
              przyczepiaja jest olewanie. No ale to jest moj sposob:)
              • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 19:49
                sabba,a kogoz ty tak olewasz? I kto tak ciagle do ciebie przyczepia,ze to az
                jest twoim sposobem? jakos wydaje mi sie ,ze tylko Ertes i ja ,czasami cos
                napisza,majacego charakter negatywny (upierdliwy) nie rob z siebie az takiej
                kontrowersyjnej "pisarki".
                • sabba Re: wyluzuj sie 18.04.05, 19:53
                  nie zmieniaj tematu:)
                  pisarka kontrowersyjna nie jestem nie bylam i nie bede ale to forum nie jest
                  jedyne na swiecie, jak mysle.
                  tak tak upierdliwy to ty czasami jestes:)
                  • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 19:58
                    nie zmieniam tematu i jak napisalas na innych forach piszesz aktywniej( tak
                    zrozumialem).
                    Oczywiscie ,ze jestem czasami bardzo upierdliwy-kazdy ma jakies hobby :)))
                    • jan.kran Re: wyluzuj sie 18.04.05, 20:16
                      Ja sie nie moge wyluzowac:-(( ((
                      Za bardzo jestem zajeta wycieraniem kompa w ramach oplucia...
                      Don lubie, Ertes nie ( kiedys lubilam ).

                      Ertes ,przestan sledzic moja zalosna tforczosc bedzisz mial wicej czasu. Na razie jestes moim cichym wielbicielem bo co napisze to zaraz nozyce. Nie warto sobie czasu strzepic na takie nic ja ja.
                      Zmija Polarna.-))))
                      • ertes Re: wyluzuj sie 18.04.05, 20:23
                        Po pierwsze to wypadoloby nauczyc sie poprawnie pisac po polsku. Zwlaszcza
                        odmieniac. Po drugie to nie spososb nie zauwazycc twoich zalosnychh postow jak ten:

                        "Szkoda ze sa ludzie ktorzy nie umieja uszanowac czyichs emocji, otwarcia ,
                        szczerosci , checi wymiany mysli.
                        Przebywajac na necie od ponad dwoch lat czesto doznawalam i doznaje niesmaku na
                        brak szacunku dla innych ludzi i ich przemyslen."

                        Czekam z niecierpliwoscia na twoje przemyslenia na poziomie choc troche wyzszym
                        jak "to zwisa mi kalafiorem" czy "stara milosc nie rdzewieje".
                        Nie wspominajac ze znow zalosnie sie wyplakujesz na ten sam temat. Potrafisz
                        wogole cos napisac poza tym?

                        • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 20:35
                          Rob,ja nie czytam twoich epistol,ja znajac ciebie wiem z gory ,co piszesz.I
                          badz tak laskaw pozostaw mnie w spokoju ,to nie bede mial okazji nazwac ciebie
                          hiena.PS masz rejestr wszystkich wypowiedzi jak wynika z twoich cytatow.To
                          zamiesc tam ,ze ja uwazam ciebie za hiene.I faceta ,ktory nie umie zachowac sie
                          po mesku i usiluje szantazowac kobiete.
                          • ro-bert Re: wyluzuj sie 18.04.05, 20:56
                            don2 napisał:

                            > Rob,ja nie czytam twoich epistol,ja znajac ciebie wiem z gory ,co piszesz.I
                            > badz tak laskaw pozostaw mnie w spokoju ,to nie bede mial okazji nazwac
                            > ciebie hiena.

                            Dlaczego ty zawsze wymagasz od innych czegos, z czym sam masz ogromne problemy?
                            Juz dawno temu prosilem ciebie zebys zostawil mnie w spokoju. I co? Gdy tylko
                            chcesz odwrocic uwage od wlasnych wpadek wracasz do mojej skromnej osoby i
                            teorii spisku. Postaraj sie byc dla innych takim jakim chcesz aby oni byli dla
                            ciebie. Latwiej bedzie ci w zyciu i nie bedziesz musial wymyslac tak
                            skomplikowanych ortograficznie epitetow (rzeczywiscie poziom wzrasta!
                            gratulacje!)



                            >PS masz rejestr wszystkich wypowiedzi jak wynika z twoich cytatow.


                            Blad. Nie wszystkich. Twoje...jak by to oglednie wyrazic... nie kwalifikuja sie
                            do tego aby zabierac miejsce na twardym dysku.


                            >To zamiesc tam ,ze ja uwazam ciebie za hiene.


                            Patrz wyzej. Nie ten poziom:(


                            >I faceta ,ktory nie umie zachowac sie
                            > po mesku i usiluje szantazowac kobiete.

                            Acha! Chyba przydalyby mi sie korepetycje. Wydaje mi sie, ze szczegolnie w
                            wyborze odpowiednich form zwracania sie do kobiet moglbys mi wiele pomoc:) Masz
                            naprawde niezly repertuar. I to w stosunku do kobiet tobie w wiekszosci
                            nieznannych. Musi byc naprawde interesujace jak zwracasz sie do wlasnej
                            zony/kochanki/narzeczonej/znajomej...
                            Co zas do szantazu to tylko stwierdzenie faktu. Wyobrazasz sobie gdybys wpadl
                            znienacka na takie normalne forum, gdzie nikt jeszcze ciebie nie zna i
                            sprobowal byc soba?! Rzez niewiniatek:)

                            PS
                            Postaraj sie napisac w koncu na temat (ktory sam zaczales) bo te twoje uniki
                            naprawde nudne jakies i do tego nieudolne;)


                            • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 21:10
                              Rob,ty jednak jestes wiecej upierdliwy niz ja.Ty do tego piszesz cholernie
                              nudnie.Koniec i prosze posluchaj mojej sygnaturki.

                              Dlaczego ty zawsze wymagasz od innych czegos, z czym sam masz ogromne problemy?
                              > Juz dawno temu prosilem ciebie zebys zostawil mnie w spokoju. I co? Gdy tylko
                              > chcesz odwrocic uwage od wlasnych wpadek wracasz do mojej skromnej osoby i
                              > teorii spisku. Postaraj sie byc dla innych takim jakim chcesz aby oni byli
                              dla
                              > ciebie. Latwiej bedzie ci w zyciu i nie bedziesz musial wymyslac tak
                              > skomplikowanych ortograficznie epitetow (rzeczywiscie poziom wzrasta!
                              > gratulacje!)
                              • ro-bert Re: wyluzuj sie 18.04.05, 21:39
                                don2 napisał:

                                > Rob,ty jednak jestes wiecej upierdliwy niz ja.

                                No juz nie przesadzaj z tymi komplementami! Rumienie sie! Poza tym w cuda nie
                                wierze:)


                                >Ty do tego piszesz cholernie nudnie.

                                Staram sie jak moge abys sie odczepil. Przepraszam, ze do tej pory nie bylo dla
                                ciebie wystarczajaco nudno. Sam jednak wiesz jak to trudno mistrza przeskoczyc:)


                                > Koniec i prosze posluchaj mojej sygnaturki.

                                Powoli mnie juz nudzi. Sluchalem wtedy gdy ty szukales adresu na "polonia
                                bis" :)
                                Poza tym jedna z twoich wielbicielek przywolala mnie do porzadku, ze na takim
                                przyzwoitym forum nie wypada takich niesmacznych adresow zamieszczac.
                                Oczywiscie w twoim wykonaniu to zuuupelnie co innego! Ambrozja:)

                                PS
                                Co zwiezlej charakterystyki nicka don, o ktora to tak goraco prosiles, nie masz
                                nadal nic do powiedzenia?



                                • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 21:45
                                  Nie te numery ze mna Brunner.spadaj nudziarzu
                                  • ro-bert Re: wyluzuj sie 18.04.05, 21:52
                                    don2 napisał:

                                    > Nie te numery ze mna Brunner.spadaj nudziarzu

                                    Rozczarowujesz:( Jakos tak malo ambitne te twoje odpowiedzi. Moze to dlatego,
                                    wlasnie kolejny purysta jezykowy wypowiedzial sie na temat pisowni tematu
                                    twojego super przebojowego watka: "Koncik chumoru i satyry". Nie martw sie!
                                    Tobie wolno! Tylko ta reszta tlumokow ma sobie raz na zawsze do banki wbic :
                                    H U M O R !
                                    Zycze wiecej tego ostatniego! Jak niebezpieczne moga byc wrzody zoladka wiesz
                                    przeciez, prawda?
                                    • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 21:57
                                      pisalem ,ze jestes turysta. i nie wszystko ma byc jasne dla ciebie. Spadaj
                                      • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 22:06
                                        jeszcze 30 postow do 100 pozostalo-zdazymy dzisiaj?
                                        • jan.kran Re: wyluzuj sie 18.04.05, 22:11
                                          don2 napisał:

                                          > jeszcze 30 postow do 100 pozostalo-zdazymy dzisiaj?


                                          Don pedze jak szalona nawet moge Ertesa pocalowac zeby osiagnac setke.
                                          Zamykaj mi fabryke o 22.45 wiec piszmy szybko na chwale netu i pyskofki.
                                          Brak mozgu mocno mi przeszkadza w klikaniu ale staram sie jak moge.
                                          k.
                                          • jan.kran Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:15
                                            Jak mie tak sledzisz to powinienies wiedziec czym jestem. Nie polonistka. Jamais!
                                            Po pierwsze pracownik fizyczny a po drugie ...no co Kran studiowal zanim mu net mozg odjal? Masz dwa kasztany i buziaka od Dona jak zgadniesz ( ode mnie sie pewnie brzydzisz:-(((
                                            Sciskam w dobrym chomoze.
                                            K.
                                            • jan.kran Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:17
                                              Don co sie wtrancasz w pyskofke miedzy mna a ertesem?
                                              Klasycznie czyszcze toalety ... na razie.
                                              Polarna Zmija ( bez mozgu )
                                              K.
                                              • jan.kran Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:20
                                                Ertes.. jestem coraz lepsza :-))) Odpowiedzialam Ci na obelge zanim padla.
                                                Don... nie zmienie sygnaturki. Postanowilam popierac jezyk niemiecki. Kran.
                                                • ertes Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:23
                                                  obelge? Gdzie? Na temat wartosci twojego wyksztalcenia?
                                                  Ale to nie jest zadna obelga tylko prawda. To juz nie moja wina cie boli.
                                                  • jan.kran Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:31
                                                    ertes napisał:

                                                    > obelge? Gdzie? Na temat wartosci twojego wyksztalcenia?
                                                    > Ale to nie jest zadna obelga tylko prawda. To juz nie moja wina cie boli.

                                                    Ertesie drogi.
                                                    Odpindol sie raz na zawsze ode mnie.
                                                    Ja czyszcze toalety z dyplomem w kieszeni i jestem z tego dumna.
                                                    Zadna praca nie hanbi.
                                                    Czekam na Twoja riposte:-))))
                                              • don2 Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:22
                                                Czyszczenie toalet to wazna funkcja-najwazniejsze nie zapominac wpisac na liste
                                                ktora wisi na scianie,czasu wykonanego zadania.
                                                • jan.kran Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:35
                                                  don2 napisał:

                                                  > Czyszczenie toalet to wazna funkcja-najwazniejsze nie zapominac wpisac na liste
                                                  > ktora wisi na scianie,czasu wykonanego zadania

                                                  Jestem zupelnie Twojego zdania. Wpisuje cyframi rzymskimi i mam za to gratyfikacje za podnoszenie poziomu w toaletach osloanskich.
                                                  Jak mam czas to nawet spajem polece jakas lacinska sentecje. Mam poczucie ze piec lat studiow nie poszlo na marne.
                                                  Kran.
                                                  • jan.kran Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:37

                                                    Mialo byc sprajem... chyba nie dotrzymam do setki. a tak sie milo pyskowalo.
                                                    Rura Kanalizacyjna.
                                            • ertes Re: jezuuu ertes 18.04.05, 22:17
                                              Co za roznica czy jestes polonistka czy nie? Masz jakies inne nic nie warte
                                              wyksztalcenie skoro robisz to co robisz.
                                          • don2 Re: wyluzuj sie 18.04.05, 22:15
                                            Kran zmien ta sygnaturke na polska.Jest taka nawet.Nie trzyma sie nic w reku a
                                            lezy i czeka na trzesienie.blizej nie napisze bo wstyd wrodzony nie pozwala
                                      • ro-bert Re: wyluzuj sie 18.04.05, 22:09
                                        don2 napisał:

                                        > pisalem ,ze jestes turysta. i nie wszystko ma byc jasne dla ciebie. Spadaj

                                        Don, postaraj sie! To co piszesz naprawde nie ma tresci. Spadek formy? Ulzyj
                                        sobie, napisz cos na temat, moze byc nawet "jak prawdziwy mezczyzna" zaraz
                                        bedzie cie lepiej:)


                        • jan.kran Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 20:39
                          ertes napisał:

                          > Po pierwsze to wypadoloby nauczyc sie poprawnie pisac po polsku. Zwlaszcza
                          > odmieniac. Po drugie to nie spososb nie zauwazycc twoich zalosnychh postow jak
                          > ten:
                          >
                          > "Szkoda ze sa ludzie ktorzy nie umieja uszanowac czyichs emocji, otwarcia ,
                          > szczerosci , checi wymiany mysli.
                          > Przebywajac na necie od ponad dwoch lat czesto doznawalam i doznaje niesmaku n
                          > a
                          > brak szacunku dla innych ludzi i ich przemyslen."
                          >
                          > Czekam z niecierpliwoscia na twoje przemyslenia na poziomie choc troche wyzszym
                          > jak "to zwisa mi kalafiorem" czy "stara milosc nie rdzewieje".
                          > Nie wspominajac ze znow zalosnie sie wyplakujesz na ten sam temat. Potrafisz
                          > wogole cos napisac poza tym?


                          Widze ze lazisz za mna z foruma na forum. Nie spodziewalam sie az takiej uwagi.
                          Dziekuje.
                          Poprosze o jedno.
                          Ugryz sie w dupe i zejdz ze mnie.
                          Kran.
                          • ertes Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 20:46
                            "Jestem absolutnie zaimponowana."

                            hahaha a po jakiemu to?

                            Po forach to ty lazisz za jedna osoba wypisujac te swoje zalosno-placzliwe posty.
                            Przejdz wreszcie do porzadku dziennego ze ma cie dokladnie gdzies i skoncentruj
                            sie na tych dziesiatkach przyjaciol o ktorych piszesz.
                            Chyba ze to sa wszystkie twoje przemyslenia na jakie cie stac.
                            • jan.kran Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 21:13
                              ertes napisał:

                              > "Jestem absolutnie zaimponowana."
                              >
                              > hahaha a po jakiemu to?
                              >
                              > Po forach to ty lazisz za jedna osoba wypisujac te swoje zalosno-placzliwe post
                              > y.
                              > Przejdz wreszcie do porzadku dziennego ze ma cie dokladnie gdzies i skoncentruj
                              > sie na tych dziesiatkach przyjaciol o ktorych piszesz.
                              > Chyba ze to sa wszystkie twoje przemyslenia na jakie cie stac.

                              To jest po niemieckiemu:-)))
                              Nie masz klasy ani poczucia chomoru.
                              Idz na najblizsze drzewo prostaku.

                              Po Twoich aroganckich postach, wielonikowych podchodach itede. itepe. dostalam kilka postow od osob ktore zostaly podobnie jak ja skopane przez Ciebie.
                              Jestes przez wiele osob uwazany za chama i prostaka.
                              Sciskam serdecznie.

                              kran Placzliwie - Zalosliwy.

                              I jak mnie gnoisz to miej na tyle odwagi zeby to robic pod jednym nickiem.
                              K. Zawsze Jednonikowy.
                              • jan.kran Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 21:15
                                Zblizamy sie do setki:-))) Kogo by tu jeszcze obrazic? K.
                              • don2 Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 21:19
                                Kran pozwolisz ,to nie do mnie pisalas ale dostaje teraz posty z od naszych i
                                od forumowiczow z polowy netu.wszyscy wyrazaja mi swoje poparcie i zachecaja do
                                dalszej walki.Przez wieke osob jestem uwazany za idola .odebralem tez wiele
                                cieplych slow dla Ertesa.uwazam ,ze wiecej pisalo do mnie pozytywnie o Ertesie
                                niz do ciebie ,ze jest cham i prostak.
                                • don2 Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 21:21
                                  sorry mialo byc majle otrzymuje.
                                • ertes Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 21:28
                                  Don ty nawet nie masz pojecia ile osob napisalo do mnie listy wyrazajac swoje
                                  poparcie dla Ciebie.
                                  Nie nadazam czytac :)
                              • ertes Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 21:27
                                O widze ze wreszcie dotarlo.

                                Jednego mozesz byc pewna, dopoki ty jestes wrednie zlosliwa w stosunku do kogos
                                kogo JA bardzo lubie mozesz liczyc na moje gnojace cie posty.

                                PS.
                                Lekcja polskiego dla kogos kto niedawno pisal ze nie robi bledow ortograficznych:
                                pisze sie "chumor".
                                • ertes Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 22:11
                                  > PS.
                                  > Lekcja polskiego dla kogos kto niedawno pisal ze nie robi bledow ortograficznyc
                                  > h:
                                  > pisze sie "chumor".

                                  A nie mowilem ze za duzo czytam postow polonistki?
                                  Juz na mnie sie rzuca.
                                  • don2 Re:Jestem absolutnie zaimponowana. 18.04.05, 22:13
                                    Filolog klasyczny-dla scislosci
        • ro-bert don 18.04.05, 19:13
          don2 napisał:

          > powiedzmy,ze tak jest jak piszesz.jakie trony i jakie zamachy ? czasami
          > faktycznie sam siebie zapytuje,czemu staram sie dyskutowac z kims ,kto wg
          > mnie jest kopniety w rozum.

          No wlasnie. Dlaczego? Moze bys tak sobie odpuscil. Efekty moga byc po pewnym
          czasie zaskakujace.



          >zaczynam miec po trochu dosc tego forum,

          Jestes naprawde przekonany, ze kogos to interesuje? To naprawde nie obowiazek
          tutaj pisac... przeciez to w wolnym tlumaczeniu twoje slowa:)


          > ktore swoja egzystencje podtrzymuje na albo przytakiwaniu

          Myslisz, ze lepsze jest podtrzymywanie egzystencji przez negowanie wszystkiego?



          > albo na pisaniu zupelnie o czyms innym ,odbiegajacym od tematu wpisu.jakos
          > wszystkie pretensje sa zawsze do Dona.

          Zastanowiles sie nad tym dlaczego? Byl czas, kiedy wszystkie pretensje byly do
          roberta. Wyciagnal wnioski. Przestal pisac... i efekt jest piorunujacy. Oprocz
          zwapnialego guru, ktory w swoich majakach jeszcze o nim od czasu do czasu
          wspomni, panuje absolutna cisza. Moze wiec, jesli jestes tak wrazliwy na
          pretensje pod swoim adresem, sprobuj tej metody.


          > A czy ktos czyta i zastanowi sie nad tym o czym ja pisze.

          Byl czas kiedy sie zastanawialem. Od kiedy jednak stwierdzilem, ze:

          a) piszesz o wszystkim (bez wzgledu czy pojecie masz czy nie)
          b) racje musisz miec zawsze
          c) im bardziej bzdurzysz tym wiecej starasz sie to zamaskowac wulgarnoscia i
          chamstwem
          d) atakujesz tylko slabszych
          e) dyskusja z toba nie prowadzi nigdy do wnioskow innych niz te, postawione
          przez ciebie,

          zastanawiac sie przestalem.


          > Tylko skargi i
          > zazalenia i to najczesciej takie potegi umyslowe jak lalki ,toski i jakies
          > australijskie zenujace filozofy.

          No, z twojej strony tych skarg i zazalen tez nie brakuje:)


          > I musze powtorzyc ,ze wbrew PP
          > uwazam wpisy tej OZ oraz Toski za kompletny belkot.I bede to powtarzal ile
          > razy tylko te domorosle intelektualistki cokolwiek wypoca.


          Powtarzaj, powtarzaj... tylko wlasciwie po co? Myslisz, ze przez to twoj belkot
          stanie sie automatycznie inteligentniejszy?


          > zaczynam byc
          > znudzony tym stanem martwoty na tym forum.


          A moze powrot do korzeni? Na Polonii na pewno znajdziesz godnych sobie
          dyskutantow. No i martwoty nie bedzie ;)


          > jedyne ozywienie to jak sie pisze o
          > dupie ,lub gdy ja polemizuje z kims,ktory by nie wiadomo co za pierdoly
          > wypisywal i jak by to nie bylo glupie-ale trzeba popierac z niebardzo znanej
          > przyczyny " biedna sierotke" ktora dostaje cytaty ze swoich debilnych
          > najczesciej wypocin wypisane i czasami okraszone epitetem ,jak juz innaczej
          > nie mozna.

          Ciekawe dlaczego tak bardzo raza cie te pierdoly pisane przez jednych a
          dokladnie te same bzdury w wykonaniu innych, spotykaja sie z twoim lagodnym
          poblazaniem? Niekonsekwencja, strach czy niezrozumienie slowa pisanego?



          >Osobiscie jest mi wszystko jedno,co sie o mnie pisze.Tylko zawsze ,trzeba
          > rzeczowo i bez zenujacych prob zmyslania ,bog wie czego


          Wlasnie ten fragment sprowokowal mnie do napisania czegokolwiek w odpowiedzi na
          ten stek bzdur.
          Dlatego z wielka satysfakcja, ze robie to na twoje wyrazne zyczenie; bez
          zmyslania i rzeczowo, stwierdzam:

          1. Jestes zgorzknialym starym czlowiekiem
          2. O ok. 60% tematow, o ktorych piszesz, nie masz pojecia. Pomimo tego
          zarzucasz to ciagle innym.
          3. Jesli ktos pisze inaczej niz po twojej mysli, nie starasz sie go w ogole
          zrozumiec.
          4. Gdy zaczyna brakowac argumentow sloma wychodzi ci wszystkimi mozliwymi
          dziurami w butach.
          5. Twoje przenikliwe analizy zycia w Polsce i nie tylko sa nieraz na poziomie
          ucznia szkoly podstawowej. W fakcie tym zasadniczo nie ma nic zlego. Gdybys
          tylko jeszcze nie wyrazal tego w tak chamski sposob, jak to czynisz.
          6. Twoim najwiekszym tutaj hobby jest atakowanie nickow a nie rzeczowa z nimi
          dyskusja (z czego jednoczesnie robisz najwiekszy zarzut wszystkim innym)
          7. Nie umiesz pisac poprawnie po polsku ani rozumiec tekstow po polsku
          pisanych. Oczywiscie nie jest to grzechem ani czyms zbereznym. Powiedz tylko,
          dlaczego robisz z tego innym takie straszne zarzuty? To naprawde nie poprawia
          twojej wiarygodnosci.Nadmienic jednak musze, ze od czasu gdy twoje posty
          stanowia ok 70% calosci tego forum, prawdopodobnie na skutek ilosci tekstu jaki
          produkujesz, twoj poziom znajomosci jezyka ojczystego drgnal jakby. Gratulacje!



          > Trzeba byc niezle szturchnietym umyslowo by takie bzdury
          > wypisywac,jak sie nie ma o czym pisac,lub nie ma pojecia o aktualnym temacie
          > nie jest musem pisac cokolwiek.mozna zawsze napisac lub dolaczyc sie do
          > watku o czyms neutralnym.

          A sa tu jeszcze takie watki, od czasu gdy za obowiazek poczytujesz sobie byc
          obecnym na kazdym nowo rozpoczetym?



          > I juz mi sie znudzily ,jakies bzdurne teorie o jakims
          > opanowaniu forum przez moja osobe.


          Dobrze sie sklada. Mam nadzieje, ze wykazesz sie choc odrobina konsekwencji i
          odpowiadajac pelen furii na moj post, nie wrocisz znowu z uporem maniaka do
          teorii o anarchii, probie rozbicia forum itp., o ktorej to zawsze wspominasz,
          gdy pozwole sobie cos na NASZYM forum napisac. Ta teoria, nudzi z kolei mnie.


          >Gdy mnie nie ma na forum,To nie ma wpisow.ktos cos miauknie,drugi odpowie
          > nie na temat,trzeci narzeka ,ze pusto ! Nie wierzycie? sprawdzcie.najwieksza
          > frekwencja jest gdy ja sie z kims kloce.Lub ew Ertes.


          Osobiscie pamietam czasy gdy bywala jeszcze wieksza. No ale wtedy albo jeszcze
          ciebie tu nie bylo albo byles wyjatkowo zajety czyms innym:)


          > Nie odpowiada wam ,ktos taki jak ja -prosze to otwarcie napisac.


          Zgodnie z zyczeniem: "Nie odpowiada mi sposob, w jaki piszesz". Tylko czy to
          cokolwiek zmieni? Chyba nie ale moze bedziesz choc czesciej swoje mysli
          formulowal w sposob jak powyzej (to slowko "prosze" w twoim wykonaniu zbilo
          mnie doprawdy z nog)




          > tym,ktorzy nie pisza bo obawiaja sie ,ze wydrwie to,radze by unikac pisania
          > w stylu belkotu tej OZ.

          Problem lezy w tym, ze ty nie drwisz z belkotu tylko z belkoczacego a to jest
          spora roznica i uwazaj bo jesli twoja rada zostanie wzieta powaznie, to juz
          niedlugo zostaniesz tu sam. Chyba, ze jest to wlasnie twoim zyczeniem (jakby
          coraz czesciej odpowiadasz sobie sam na wlasne posty)



          >Wtedy nie tylko ja ale byc moze znajdzie sie ktos inny
          > i napisze:i co durna babo ,zabierasz glos w sprawach o ktorych nie masz
          > pojecia ,lub nie rozumiesz problemu aktualnie omawianego.

          Wtedy, to i prawdopodobnie znajdzie sie ktos, kto napisze: "I co, durny dziadu,
          zabierasz glos w sprawach, o ktorych nie masz pojecia" :)))

          Zycze dalszej, owocnej tworczosci na forum, wielu blyskotliwych postow, no
          przede wszystkim wielu "cichych wielbicieli"!


          • ertes staly fragment gry sie pojawil hahaha 18.04.05, 19:14
            co tylko potwierdza to co napisalem do sabby :)
            • jutka1 Re: staly fragment gry sie pojawil hahaha 18.04.05, 19:30
              Robert, pisac "NASZE forum" mozna wtedy, kiedy sie tu zjawia czesciej niz przy
              okazjach klotni, w celu dopieprzenia przede wszystkim temu forum, i paru
              forumowiczom. Kiedy ostatni raz zabrales glos w jakims watku? I jak czesto sie
              to dzieje?

              I nie wypominajac, byles jednym z pierwszych, ktory fetowal rozlam forum obok,
              nawet gratulacyjny watek zalozyles. Moze lubisz jak cos sie rozwala, co? Chyba,
              ze ty jestes tego "czegos" wlascicielem?

              Bad news. Wiekszosc tutaj piszacych ma dobra pamiec. I nie da sie wpuscic.

              Jutka
              • ro-bert Re: staly fragment gry sie pojawil hahaha 18.04.05, 20:08
                jutka1 napisała:

                > Robert, pisac "NASZE forum" mozna wtedy, kiedy sie tu zjawia czesciej niz przy
                > okazjach klotni,

                Podaj prosze czestotliwosc z jaka nalezy na TWOIM forum pisac aby mozna nazwac
                go NASZYM. Nie popelnie wtedy nigdy wiecej takiej gafy. No i bedziesz mogla tez
                swoja czestotliwosc pod kontrola trzymac :)


                > w celu dopieprzenia przede wszystkim temu forum, i paru
                > forumowiczom.

                Nie uogolniaj. Pisz konkretami. Przeciez wiesz o kogo chodzi. Przykro mi
                bardzo, ze mamy az tak odmienne gusta:)
                Widze, ze teoria spiskowa miewa sie niezle.
                Poza tym czy myslisz, ze oni nie potrafia sie sami bronic? A moze Ty za
                sekretarke robisz? No tak, aby moc cos napisac, to trzeba najpierw cos
                przeczytac. Niestety:(

                > Kiedy ostatni raz zabrales glos w jakims watku?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=22542740&a=22544383

                > I jak czesto sie to dzieje?

                Masz racje. Nie za czesto. Tylko wiesz, ja nie lubie mowic, ze deszcz pada gdy
                mi ktos w twarz pluje.
                Myslisz, ze czestotliwosc to wszystko? Jesli tak to kilka spraw sie wyjasnia:)


                >
                > I nie wypominajac, byles jednym z pierwszych, ktory fetowal rozlam forum obok,
                > nawet gratulacyjny watek zalozyles. Moze lubisz jak cos sie rozwala, co?

                Moze. Teoria ma sie rzeczywiscie super:)
                Taki poziom u Ciebie?!



                > Chyba, ze ty jestes tego "czegos" wlascicielem?

                Eee? Chyba troche za bardzo przejmujesz styl ostatnio tu panujacy. Trudno Cie
                chwilami zrozumiec. Lepiej skoncentruj sie na forum, na ktorym TERAZ czujesz
                sie najlepiej. Wykorzystuj czas, bo jak juz tutaj nie bedzie kogo obrazic to
                moze Twoj faworyt zabierze sie i za inne fora:)

                >Wiekszosc tutaj piszacych ma dobra pamiec.

                Ja tez. Gdzies ktos kiedys wyprodukowal post, w ktorym pisze:

                "Sprawa druga. ktorej nie rozumiem to dlaczego niektorzy
                daja sie traktowac jak sztubaki? Przeciez jestesmy
                doroslymi ludzmi!"

                oraz

                "Dlaczego w dyskusji atakuje sie osobe a
                nie wyrazane zdanie?"

                Dotyczylo to wowczas bisa i mojej osoby. Niech ktos powie, ze historia nie lubi
                sie powtarzac:)


                >I nie da sie wpuscic.

                Nie daj sie Jutka! Nie daj sie nikomu wpuscic!

                robert
                • jutka1 Re: staly fragment gry sie pojawil hahaha 18.04.05, 20:43
                  Robercie, po pierwsze nikogo nie bronie, i nikomu sekretarka nie jestem, i
                  zgadzam sie, ze dorosli ludzie sami sie bronia.

                  Po drugie, nie jest to MOJE forum, mimo ze pisze tu od dnia nr 1 czy 2.

                  Po trzecie, juz mi kiedys, razem z pania o nicku jan kran, zarzucaliscie, ze
                  pisze tu za duzo i za czesto. Gdybys sledzil, to bys zauwazyl, ze pisze jakby
                  mniej. Nie z powodu waszych skarg i wnioskow, ale z powodu braku czasu albo
                  braku netu.

                  Po czwarte, czestotliwosc nie robi jakosci, ale niska czestotliwosc tez tej
                  jakosci nie gwarantuje.

                  Po piate, nie mam teorii spiskowych. Ale bacznie obserwuje. I jako jezykoznawca,
                  tfu za to slowo, czesto rozpoznaje po skladni, literowkach, itp. Nie martw sie,
                  nie tylko ciebie. ertesa tez :-))

                  Po szoste i ostatnie wreszcie, gdybys wchodzil tu czesciej, to nikt by nie mial
                  Ci za zle, ze rowniez w czasie klotni wejdziesz i wyrazisz zdanie. Niestety, tak
                  nie jest, i fakt faktem, ze najczesciej piszesz w czasie jakiejs bitwy. Po czym
                  znikasz.

                  Na zakonczenie powtorze, co Ci kiedys pisalam w czasie jakiejs "sprzeczki". Jak
                  mam ochote i czas - pisze na forach. Jak nie mam - nie pisze.
                  Czytajacym zostawiam wybor, czytac moje niezmiernie nudne wypociny, czy nie.
                  "No i bedziesz mogla tez swoja czestotliwosc pod kontrola trzymac :)" Jako, ze
                  uzyles emotikona, przyjme to jako zart. Jesli nie byl to zart, to powiem tak:
                  funkcja moje forum, lista nieprzyjaciol, jutka1, nie pokazuj wpisow ani watkow.
                  I przestane Cie kluc w oczy moja czestotliwa obecnoscia, slowotworstwo zamierzone.
                  • ro-bert Re: staly fragment gry sie pojawil hahaha 18.04.05, 21:28
                    jutka1 napisała:

                    Chyba troche niepotrzebnie sie tlumaczysz. Pytania, jesli byly, to byly raczej
                    retoryczne i naprawde nie oczekiwalem na nie zadnej odpowiedzi.
                    Skoro jednak juz odpowiadasz to postaram sie do tych odpowiedzi ustosunkowac.

                    > Robercie, po pierwsze nikogo nie bronie, i nikomu sekretarka nie jestem, i
                    > zgadzam sie, ze dorosli ludzie sami sie bronia.

                    To jak? Boisz sie, ze im za mocno "dopieprze"? Sama wiesz, ze az tak zdolny to
                    ja nie jestem:)

                    >
                    > Po drugie, nie jest to MOJE forum, mimo ze pisze tu od dnia nr 1 czy 2.

                    Ten temat juz tez przerabialismy:)



                    >
                    > Po trzecie, juz mi kiedys, razem z pania o nicku jan kran, zarzucaliscie, ze
                    > pisze tu za duzo i za czesto.

                    Masz lepsza pamiec ode mnie. Uwazaj bo to tez moze byc za wade poczytane;)



                    >Gdybys sledzil, to bys zauwazyl, ze pisze jakby
                    > mniej. Nie z powodu waszych skarg i wnioskow, ale z powodu braku czasu albo
                    > braku netu.


                    Oczywiscie, ze sledze! Wiesz dobrze, ze tego co piszesz czytam prawie wszystko.
                    Trudno bylo nie zauwazyc, ze pisujesz mniej. Dlaczego? No coz, to znowu tylko i
                    wylacznie Twoja sprawa. Ja pozwole sobie byc zdania, ze wymienilas nie
                    wszystkie powody tego stanu rzeczy:)

                    >
                    > Po czwarte, czestotliwosc nie robi jakosci, ale niska czestotliwosc tez tej
                    > jakosci nie gwarantuje.

                    Czy ja uzurpuje sobie prawa do najwyzszej jakosci wypowiedzi?! Nicki Ci sie
                    pomylily:)


                    > Po piate, nie mam teorii spiskowych.

                    Jestes zupelnie pewna? To pisz moze za siebie a nie "za wiekszosc nie dajaca
                    sie wpuszczac":)



                    > Nie martw sie,
                    > nie tylko ciebie. ertesa tez :-))

                    Takimi rzeczami mialbym sie martwic?! Wiesz mam rodzine, prace, dom etc. i
                    jakos czasu nie staje sie na zamartwianie jakimis wirtualnymi analizami.

                    >
                    > Po szoste i ostatnie wreszcie, gdybys wchodzil tu czesciej, to nikt by nie
                    > mial Ci za zle, ze rowniez w czasie klotni wejdziesz i wyrazisz zdanie.
                    > Niestety, tak nie jest, i fakt faktem, ze najczesciej piszesz w czasie
                    > jakiejs bitwy. Po czym znikasz.

                    Znowu te przepisy od ilu postow tygodniowo jest sie pelnoprawnym forumowiczem?!
                    Jutka, nudzisz:)
                    Co zas do znikania, to wiesz, roznie to bywa:) Nieraz jak w knajpie wszystkie
                    stoliki zarzygane to wychodzisz do szatni aby ze znajomymi pogadac ;)

                    >
                    > Na zakonczenie powtorze, co Ci kiedys pisalam w czasie jakiejs "sprzeczki".
                    > Jak mam ochote i czas - pisze na forach. Jak nie mam - nie pisze.

                    Co za zbieg okolicznosci! Ze mna jest tak samo! Tym bardziej nie rozumiem
                    Twoich zarzutow, ze pisze za malo czy za rzadko.


                    > Czytajacym zostawiam wybor, czytac moje niezmiernie nudne wypociny, czy nie.
                    > "No i bedziesz mogla tez swoja czestotliwosc pod kontrola trzymac :)" Jako, ze
                    > uzyles emotikona, przyjme to jako zart. Jesli nie byl to zart, to powiem tak:
                    > funkcja moje forum, lista nieprzyjaciol, jutka1, nie pokazuj wpisow ani
                    > watkow.

                    I znowu sie powtarza! Tekstem pisanym jest nieraz bardzo trudno wyrazic
                    wszystkie niuanse wypowiedzi:( Ja wlasnie sie obawialem, ze w zwiazku z
                    malejaca czestotliwoscia Twoich postow na tym forum, stracisz niedlugo prawo
                    aby zabierac glos w sytuacjach kryzysowych :)))

                    > I przestane Cie kluc w oczy moja czestotliwa obecnoscia, slowotworstwo
                    > zamierzone.

                    Patrz wyzej:)

                    pozdrawiam
                    robert
                    • don2 Re: staly fragment gry sie pojawil hahaha 18.04.05, 21:38
                      A wie pan w ZOO zdechla zyrafa...czy to zle czy dobrz? Nie mam pojecia.To czemu
                      mowi pan szeptem? Bo mnie gardlo boli...
                    • jan.kran Re: Pyskowki ciag dalszy. 18.04.05, 21:47
                      Jak nie rozumiesz mojego subtelnego dowcipu i aluzyjnosci to spadaj Ertes.
                      Chomor ma swoja historie ktora sie zaczela w Szwecji. Czytaj uwazniej forumy.
                      Nie skupiaj sie tylko na mnie choc jestem mile polechtana Tfoja uwaga.

                      Zaraz sie zaczniemy fechtowac na majle.
                      Wiec do mnie napisalo kilka osob ze ertes jest cham i prostak, natomiast inne pisaly za Don jest fajny. A inne znowu ze ertes fajny a Don sie panoszy.

                      Czesc napisala ze jestem placzliwa i sie czepiam natomiast inne uwazaly ze jestem fajna.
                      Musze poprosic Xurka co jest silny w matematyce zeby policzyl kto wygral.

                      A co Twojej ulubionej Jutki sie nie czepiam tylko Ona napadla na mnie jak furia ze sie odwazylam pisac na 40+.
                      Mam slowa poparcia z 40+ ze fajnie ze pisze a znowu inne mowia ze powinnam sie zalic gdzie indziej:-ppp
                      Komus swiat wirtualny pieprznal w mozg.
                      Na pewno nie mnie.
                      K.
                      • don2 Re: Pyskowki ciag dalszy. 18.04.05, 21:54
                        Hurra popieram :Komus swiat wirtualny pieprznal w mozg. Kranie masz racje w tym
                        zdaniu. Absolutnie.tylko nie kloc sie z Ertesem,dajcie sobie buzi i on jak cie
                        spotka na innym forum,pod innym nikiem,to ujawni sie ,ze ton i objedzie cie tak
                        po przyjacielsku-kto sie lubi ,ten sie tym chlubi !
                      • ertes Re: Pyskowki ciag dalszy. 18.04.05, 21:57
                        Jutki? Czy ja wymienilem kiedykolwiek ten nick?
                        Czyli te twoje zalosno-pierdzace posty to pod adresem jutki?

                        Masz slowa poparcia na co? Na swoje przemyslenia? Ktore? Nie zauwazylem zebys
                        byla w stanie cokolwiek przemyslac?
                        I nie klam jak male dziecko bo robisz z siebie coraz wieksza idiotke.

                        > Komus swiat wirtualny pieprznal w mozg.
                        > Na pewno nie mnie.

                        Oczywiscie ze nie tobie: nie ma w co.
                      • jutka1 pani kran 18.04.05, 23:04
                        prosze sie moim nickiem nie wycierac. po raz siedemnasty juz chyba

                        Prosze nie splycac moich reakcji na pania i pani zachowanie - nie tylko w
                        stosunku do mnie, ale i innych ludzi tutaj - do faktu li-tylko, ze pani na forum
                        jakims zaczela pisac.

                        Nielojalnosc, niedotrzymywanie obietnic, brak dyskrecji, zlosliwosc bez powodu,
                        wyciaganie wiedzy z realu na forum w celach dowalenia, to tylko pare rzeczy.

                        Zaklada pani watki na moj temat po calym portalu
                        • sabba jutko 19.04.05, 09:47
                          o ile sie nie myle Kran przepraszala cie za prawie kazdym razem. A ty znow to
                          samo i znow w kolko. Myslisz ze to cos da? Juz nawet Ertes zrozumial i nie
                          odpowiada na posty tego ktory go drazni czyli SP. Mysle ze to dobra metoda.
                          • jutka1 Re: jutko 19.04.05, 10:28
                            pani kran nie przepraszala ani razu, chyba cos zle pamietasz.

                            poza tym mnie nie chodzi o przeprosiny, tylko zeby ta pani przestala na moj
                            temat za plecami zakladac jakies bzdurne watki po calym portalu, jak to ja niby
                            pod oslona miliona nickow ja gnebie. Tchorzliwe to, i nieladne.

                            Z metoda Ertesa masz racje. Tez ja stosuje. Czasem tylko jakas granica zostaje
                            przekroczona.

                            Wiecej na ten temat nie bede.

                            pozdrawiam
                            J.
                            • sabba Re: jutko 19.04.05, 12:08
                              pamietam dobrze ale to bylo na innym forumie. rozumiem o co ci chodzi i naprawde
                              zycze ci by twoja metoda byla skuteczna.
                  • ro-bert Re: staly fragment gry sie pojawil hahaha 18.04.05, 22:16
                    jutka1 napisała:

                    >...bacznie obserwuje. I jako jezykoznawca,
                    > tfu za to slowo, czesto rozpoznaje po skladni, literowkach, itp.

                    No to masz dzisiaj duzo materialu do przemyslen! Juz chociazby kariera, jaka
                    niewatpliwie zrobilo dzis na forum slowo: humor powinno Ci dostarczyc niezlej
                    zabawy:)
          • don2 Re: don 18.04.05, 19:20
            Rob,spozniles sie o kilka dni.Juz dawno pisalem,ze tylko ciebie brak.
            Dla informacji:nie czytam twego wpisu ,bo za dlugi i ty masz tu najmniej do
            powiedzenia.Co nie znaczy ,ze napewno masz racje.I posluchaj motylka.
            • ertes Re: don 18.04.05, 19:23
              Ten watek osiagnie 100 wpisow ;)
              oj bedzie zabawa
            • ro-bert Re: don 18.04.05, 19:28
              No i widzisz jak to latwo:)
              Po prostu nie czytaj postow dluzszych niz np. dwie linijki, to i nie bedziesz
              sie musial przejmowac poziomem inteligencji innych forumowiczow. Przeciez chyba
              wstarczajaco duzo jest tych zwiezlych, kipiacych inteligencja (chociazby te
              kilka z ostatnich minut) z ktorymi mozesz, z wrodzona sobie swada, dysputowac:)

              Nie bierz tego wszystkiego tak bardzo serio. Cos ci ten hiszpanski luz zupelnie
              na tej polnocy "wywialo".

              PS
              Swoja droga to nie fair. Prosisz o opinie a pozniej nie czytasz:( To naprawde
              do ciebie niepodobne.
              • don2 Re: don 18.04.05, 19:34
                rob,ty mylisz rezydencje z turystyka.Ty jestes turysta .A jako taki ,to patrzac
                tylko na krajobraz mozesz wzdychac o pieknie.Gdy turysta zamienia sie w hiene
                chcaca odgryzc przy okazji kawalek zeru,to jest to niezbyt smaczne i nie
                swiadczy zbyt dobrze o tobie.
                • ro-bert Re: don 18.04.05, 20:18
                  O co wlasciwie tobie chodzi? Dluzszy czas juz nie pisze bo nie mam ochoty
                  czytac twoich glupawych komentarzy. Gdy wyraznie prosisz aby bez udawania i
                  krygowania sie, wyrazic opinie o nicku don, odpowiadam. Twoja reakcja: piszesz,
                  ze nie masz ochoty tego czytac i zmieniasz temat. Jak na tak wytrawnego
                  dyskutanta lichutko jakos i bez wyrazu :(
                  Czyli jak? Nie mozna brac serio tego co piszesz? Czy po prostu chwilowy brak
                  argumentow i obawa aby za duzo slomy nie wylazlo?

          • swiatlo Re: don 18.04.05, 20:48
            Ponownie łamię obietnicę daną komuś że nie będę już więcej pisał, ale muszę się
            wtrącić aby pomóc Robertowi. Facet ma 100% racji w swoim poście, a tymczasem w
            odpowiedzi jest atakowany nie za to co napisał, ale za to że jest Robertem. A
            to nie fair..
            Admin, czy mógłbyś mi wyrządzić pszysługę i mnie wykopać? Przynajmniej już mnie
            nie będzie korciło aby się dopisywać. Chociaż nie, zostaw to, będzie to dla
            mnie dobry test silnej woli.
            • don2 Re: don 18.04.05, 20:55
              Ale zawierucha,he he he ,jak sie scurvi,to ja wyjde na aniola !!
              Swiatlo i ty Brutusie przeciwko mnie ! Uwazaj ,bo ci cos zacytuje i sie
              zawstydzisz ! :))))))))))
              • ertes Re: don 18.04.05, 20:58
                Swiatlo jest sprezysty: zmienia zdanie zaleznie od sytuacji.
                A swoja droga to jak mozna go nie lubic?

                PS.
                Za duzo krana czytam i zanika mi polski bo nie wiem jak przetlumaczyc "flexible".
                • swiatlo Giętki, elastyczny? 18.04.05, 21:00
                  ertes napisał:

                  > Swiatlo jest sprezysty: zmienia zdanie zaleznie od sytuacji.
                  > A swoja droga to jak mozna go nie lubic?
                  >
                  > PS.
                  > Za duzo krana czytam i zanika mi polski bo nie wiem jak
                  przetlumaczyc "flexible
                  > ".
                  • ertes Dziekuje sasiedzie :) /ntxt 18.04.05, 21:02
                • jutka1 Re: don 18.04.05, 21:01
                  hahaha sprezysty to mi sie jakos jednoznacznie kojarzy :-)))))

                  mowi sie teraz: fleksybilny, believe it or not :-)
                  a w ogole: elastyczny
                  • ertes dziekuje rowniez 18.04.05, 21:04
                    sasiadko nie powiem bo to jednak z 8 razy dalej jak do Swiatlo ;)
            • ro-bert Re: don 18.04.05, 21:05
              swiatlo napisał:

              >... a tymczasem w odpowiedzi jest atakowany nie za to co napisał, ale za to
              > że jest Robertem.

              Nie przejmuj sie Swiatlo. Ja zwyczajny. Tu niektorzy juz na sam widok mojego
              nicka dostaja furii. Ty chcesz wymagac zeby sie rzeczowo odniesli do tego co
              pisze?! Ja myslalem, ze Ty dojrzaly czlowiek jestes;)




              > Admin, czy mógłbyś mi wyrządzić pszysługę i mnie wykopać? Przynajmniej już
              >mnie nie będzie korciło aby się dopisywać. Chociaż nie, zostaw to, będzie to
              > dla mnie dobry test silnej woli.

              Test jest doskonaly! Sam moge cos na ten temat powiedziec:) Jednak gdy ktos po
              cos prosi staram sie w miare mozliwosci zyczeniom zadoscuczynic... no i wtedy
              nawet najlepsze testy pala na panewce:)

              robert

              PS
              Z pewnoscia znasz zasade dzialania piorunochronu. Czyz to nie wspaniale
              urzedzenie? Zawsze to dobrze posiadac taki piorunochron:)
    • chris-joe Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 22:49
      Ale zadyma! 115 purpuratow w skupieniu wybiera Ojca Swietego, a tu taki brak
      poszanowania. Ja pierdole:)
      • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 22:53
        CJ to nie ten watek-religia pietro wyzej,po prawo 3X stukac
      • ertes Re: czy to forum nalezy do Dona? 18.04.05, 22:56
        cj ja juz pisalem ze najlepiej byloby zrobic cos takiego jak Survivor.
        To by dopiero byl saspens.
        • kan_z_oz Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 05:21
          Widze, ze Forum P2 zmienilo sie od czasu gdy zawitalam tutaj ostatni raz.

          Dostalam wystarczajaco informacji. Za wszystkie wpisy serdecznie dziekuje
          wszystkim forumowiczom/a. Przesylam cieple pozdrowienia tym, ktorzy udzielili
          krotkich i zwiezlych wypowiedzi oraz wyrazy uznania tym, ktorzy spedzili pare
          godzin uzupelniajac temat.
          Obawiam sie, ze na dzien dzisiejszy mam wystaczajaco duzo saspens w realu. Nie
          bardzo tez mam chec na awantury, nawet jesli 'mordobicie' jest tylko virtualne.

          Kan



    • basia553 flexibel 19.04.05, 09:47
      chyba juz to slowo weszlo do jezyka polskiego. tez nie wiedzialam jak je
      przetlumaczyc, a jakos w ostatnich miesiacach musialam czesto uzywac i popatrz
      pani, lazdy wiedzial o co leci. sprezysty czy gietki czy co tam proponujecie
      jakos mi nie oddaje sensu calkowicie. co wy na takie nowe slowo "dopasowywalny"?
      chociaz to moze bardziej compatibel? oj, zostawie chyba jezykoznawstwo jutce
      pod warunkiem, ze znajdzie cos bardziej pasujacego do flexibel. z göry
      dziekuje, jutus! szkoda ze nie znasz niemieckiego, bo od lat tak sie mecze ze
      slowem hektisch i zaden polski odpowiednik mi do tej pory nie lezal.
      • sabba Re: flexibel 19.04.05, 09:51
        no jak to basiou, polskim odpowiednikiem jest hektyczny:)) wg mojej wersji:))))
        A tak w ogole to chyba nerwowy?
        • basia553 Re: flexibel 19.04.05, 10:03
          nie sabciu, nerwowy - nie! bo jak powiesz, ze ktos robi hektyke? robi nerwöwke?
          Szukaj dalej:)))))
          • sabba goraczkowy nt 19.04.05, 10:09

            • basia553 Re: goraczkowy nt 19.04.05, 10:20
              Sabbo, ta sama historia: robi goraczkie??? szukaj dalej:)))
              • sabba Re: goraczkowy nt 19.04.05, 10:30
                basiu ale nie wszystko da sie analogicznie wytlumaczyc przeciez. Tylko po
                niemiecku mowzesz powiedziec Hektik verbreiten. Po polsku mowisz boli mnie glowa
                a po niem. ich habe kopfweh, mir schmerzt der kopf mowi raczej malo kto:)
              • sabba ja bym powiedziala 19.04.05, 10:32
                czemu robisz taka nerwowke co pewnie nie jest prawidlowo po polsku:) bardziej
                nie wprowadzaj nerwowej atmosfery:)
                • don2 Re: ja bym powiedziala 19.04.05, 10:34
                  ... Przecież hektyka życia codziennego kształtowana przez najrozmaitsze wyzwania
                  już i tak wystarczająco pochłania nasze energie i obciąża nas różnymi


                  Rekolekcje Mateusz
                  • don2 Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 11:22
                    W nastroju " patos zycia virtualnego"
                    Ukrzyzowanie przebiegalo wg wszelkich regul.Zbiegli sie faryzeusze i hipokryci.
                    Na zapach krwi zbiegly sie wampiry i z ukrycia wypelzla hiena.najlepszym
                    okazala sie hiena,postac virtualna o niespelnionych ambicjach furera.niestety
                    zamiast wbic zeby w mieso-wsadzila morde w gowno.Oj miala byc uczta a wyszlo
                    wielkie gowno. fajny jest ten virtualny zywot !
                    ludzie bedacy na codzien zwyklymi zjadaczami chleba,zamieniaja sie w
                    virtualnych medrcow,posiadaczy wiedzy absolutnej ! Mieszajac jedna reka zupe
                    druga reka wypisuja arcymadre epistoly na tematy o ktorych nie maja zielonego
                    pojecia ( ta zupa to ucielesnienie przecietnosci i codziennosci ) Juz samo zycie
                    za granica tak nobilituje ich,ze przynajmniej virtualnie chca byc na poziomie
                    dalekim od realnego.W realu ,nigdy by nie odwazyli sie na takie zachowanie.
                    To jest ta magia netu.Tak sie w tym klimacie dobrze czuja ,ze traca poczucie
                    rzeczywistosci.zaczynaja traktowac Forum jako czesc swego zycia i stworzony
                    przez siebie samego image,jako cos realnego.Oczywiscie nie wszyscy.Branie na
                    serio tego co sie dzieje na Forum swiadczy braku realizmu i dystansu do samego
                    siebie.I nie zawsze to co sie pisze jest czyms,co mozna traktowac serio.czesto
                    gesto jest to element zabawy.W wielu przypadkach,gdy dyskusja dotyczy zjawisk
                    szczegolnych z zycia codziennego,informacji itd odmiennosc pogladow jest
                    normalna.To sa banalne stwierdzenia,ot tak by pisac :)))
                    • ro-bert Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 11:56
                      don2 napisał:

                      > W nastroju " patos zycia virtualnego"
                      > Ukrzyzowanie przebiegalo wg wszelkich regul.

                      Nie przeceniaj sie. To bylo raczej kilka klapsow i to na dodatek na wlasne
                      zyczenie:)


                      >Zbiegli sie faryzeusze i hipokryci.

                      Niektorzy nawet nie musieli sie zbiegac, rezyduja tu 24 godziny na dobe.


                      > Na zapach krwi zbiegly sie wampiry i z ukrycia wypelzla hiena.najlepszym
                      > okazala sie hiena,postac virtualna o niespelnionych ambicjach furera.


                      Starasz sie. To widac. Moze jednak poprzestan na szlifowaniu polskiej
                      ortografii. Te mieszczansko-inteligenckie wstawki w jezykach obcych jeszcze nie
                      bardzo ci sie udaja.


                      > niestety zamiast wbic zeby w mieso-wsadzila morde w gowno.

                      Nie, az tak nisko nie musisz sie cenic. Samokrytyka jest dobra ale nie
                      przesadzaj. Dawkuj ja odpowiednio :)


                      > ludzie bedacy na codzien zwyklymi zjadaczami chleba,zamieniaja sie w
                      > virtualnych medrcow,posiadaczy wiedzy absolutnej !

                      Oczywiscie ty zamieniac sie nie musisz, ty juz tym medrcem jestes :)


                      > Mieszajac jedna reka zupe druga reka wypisuja arcymadre epistoly na tematy o
                      > ktorych nie maja zielonego pojecia ( ta zupa to ucielesnienie przecietnosci
                      > i codziennosci )

                      W twoim wypadku oczywiscie nawet ta symboliczna zupa (dziekuje za wskazowke,
                      inaczej bym tej wyrafinowanej przenosni nie zrozumial) nie istnieje. Wznosisz
                      sie ponad tym ziemskim padolem w swej nieskonczonej madrosci i oswiecasz nas
                      swa inteligencja...



                      > Juz samo zycie za granica tak nobilituje ich,ze przynajmniej virtualnie chca
                      > byc na poziomie
                      > dalekim od realnego.W realu ,nigdy by nie odwazyli sie na takie zachowanie.
                      > To jest ta magia netu.Tak sie w tym klimacie dobrze czuja ,ze traca poczucie
                      > rzeczywistosci.zaczynaja traktowac Forum jako czesc swego zycia i stworzony
                      > przez siebie samego image,jako cos realnego.

                      Z ktorej polki ty ta ksiazke wziales? Nie uwazasz, ze wypisywanie takich
                      pierdol, o ktorych na dokladke nie ma sie w ogole pojecia, powinno byc karalne?


                      >Oczywiscie nie wszyscy.

                      Alez oczywiscie, ze nie! Uwaga byla zbedna. Wszystkim przeciez wiadomo, ze
                      niektorzy sa ponad to :)


                      > Branie na serio tego co sie dzieje na Forum swiadczy braku realizmu i
                      > dystansu do samego siebie.

                      Probujesz metoda autosugestii zrozumiec co do ciebie napisalem? No, no! Moze
                      kiedys to naprawde pojmiesz.


                      > I nie zawsze to co sie pisze jest czyms,co mozna traktowac serio.czesto
                      > gesto jest to element zabawy.W wielu przypadkach,gdy dyskusja dotyczy zjawisk
                      > szczegolnych z zycia codziennego,informacji itd odmiennosc pogladow jest
                      > normalna.To sa banalne stwierdzenia,ot tak by pisac :)))

                      A te glebokie przemyslenia z jakiej znowu gazety sciagnales? Przeciez ten styl
                      malomiasteczkowego zurnalisty jest po prostu zenujacy! Nie mozesz tak kiedys
                      napisac czegos normalnie, po polsku, wlasnymi slowami?
                      • don2 Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 12:07
                        I co sie wymadrzasz zalosny drewniaku.I tak gowno pojmujesz.te twoje uwagi
                        wszdz sobie w dupe.
                        • ro-bert Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 12:13
                          don2 napisał:

                          > I co sie wymadrzasz zalosny drewniaku.

                          Bardzo mi przykro, ze odbierasz moja pisanine jako wymadrzanie sie. Mysle, ze
                          jesli dalej tak intensywnie bedziesz sie tu produkowal, to moze za jakies 20
                          lat uda cie osiagnac podobny poziom:)

                          >I tak gowno pojmujesz.te twoje uwagi
                          > wszdz sobie w dupe.

                          Czy tobie naprawde wszystko kojarzy sie z koncowa faza procesu trawienia? Uraz
                          z dziecinstwa, dewiacja? Czy tez masz po prostu az tak wiele do napisania?
                          • don2 Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 12:26
                            Czy tobie naprawde wszystko kojarzy sie z koncowa faza procesu trawienia? Uraz
                            z dziecinstwa, dewiacja? Czy tez masz po prostu az tak wiele do napisania?
                            • ro-bert Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 12:56
                              don2 napisał:

                              >I za 20 lat kolku drewniany to bede sie cieszyl ,gdy bede mogl utrzymac lyzke
                              >w reku

                              No to w porzadku. Ciesze sie, ze masz jakis cel w zyciu:)



                              >co nie ma nic wspolnego z osiaganiem jakiegos
                              >poziomu

                              Rzeczywiscie, przesadzilem. Sadzac po tym co piszesz ale przede wszystkim w
                              jakim stylu to piszesz, chyba juz rzeczywiscie dla ciebie za pozno. Przykro mi,
                              ze tak pozno poznales przyjemnosc tworzenia slowa pisanego:)



                              > I pisalem juz,spadaj

                              Pisales, pisales. Powtarzac sie nie musisz, nie wszyscy cierpia tu na demencje.
                              Po raz kolejny pokazales nierozerwalny zwiazek skutkowo-przyczynowy pomiedzy
                              iloscia slomy wychodzacej z butow a brakiem rzeczowych argumentow.
                              Gdy nastepnym razem po degustacji "Tatry" najdzie cie ochota spytac na forum,
                              co inni o tobie sadza, zastanow sie lepiej dwa razy. W innym wypadku znowu
                              klapsa dostaniesz.
                              A teraz do dziela! Tworz dalej poki jeszcze palce w klawiature trafiaja;)
                              • don2 Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 13:06
                                pisalem juz,ze nudzisz hieno forumowa,spadaj.Tak trudno to zrozumiec?
                                • ro-bert Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 13:11
                                  don2 napisał:

                                  > pisalem juz,ze nudzisz hieno forumowa,spadaj.Tak trudno to zrozumiec?


                                  Policz do dziesieciu, wypij szklanke zimnej wody, zapal cygaro... i przeczytaj
                                  jeszcze raz to co napisales :)
                                  • don2 Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 13:34
                                    Policz do dziesieciu, wypij szklanke zimnej wody, zapal cygaro... i przeczytaj
                                    jeszcze raz to co napisales :)
                                    • ro-bert Re: KRAJOBRAZ PO BITWIE 19.04.05, 17:13
                                      don2 napisał:

                                      >Potwierdzam ,jestes zwykla forumowa hiena !!!

                                      Czyli jednak nie masz nic do powiedzenia:(
                      • xurek Lo matko swieta! 19.04.05, 12:47
                        Z gory zaznaczam, ze “lo” znaczy “uo” i ze zdaje sobie sprawe z niewielkiej
                        wartosci literackiej wyrazenia i z pelna swiadomoscia uzywam jako jednostki
                        sytlistycznej wiedzac, iz poprawnie nie jest i ze nie posiadam wyksztalcenia
                        humanistycznego, z polskiego nie bylam orlem i mam legastenie.
                        Uff, to powinno chyba zapobiec co najmniej dziesieciu jednozdaniowym postom.

                        Jako wazne dodaje rowniez, iz Don w swej pierwszej odpowiedzi sprowokowanej
                        moim wpisem blednie skojarzyl idiotyczny wpis o forum i jakiejs pomocy na nim z
                        Lalka. Te szturchnieta umyslowo bzdure popelnilam ja, Xurek. (dobor slow w
                        ostatnim zdaniu pozyczylam z oryginalu Dona).

                        Zatrzymam sie chwile przy tym kretynizmie, ktorego wciaz za takowy nie uwazam.
                        Trudno mi uwierzyc w to, iz ktokolwiek, obojetnie, czy w zyciu realnym czy
                        wirtualnym, obojetnie czy medrzec czy idiota wypowiada/spisuje swoje mysli w
                        celu otrzymania krytyki nie owych, lecz siebie samego. Dlatego tez nie
                        rozumiem, dlaczego tak wielu z uporem godnym lepszej sprawy tym
                        wlasnie “otwieraniem oczu” na osobiste wady z taka luboscia sie para.

                        Jezeli osoba niespecjalnie zadbana, w zaawansowanym wieku i takowej tuszy mowi
                        mi, ze deszcz pada, kiedy wlasnie swieci slonce to odpowiadam jej, ze nie ma
                        racji, a nie ze jest starym grubym babskiem, gdyz nie tego dotyczyla jej
                        wypowiedz. Nie wypowiadam sie rowniez na temat jej stanu umyslowego, poniewaz
                        danych mi brak – moze byc slepa, chwilowo roztargniona, moze to byla jakas
                        myslowa przenosnia albo moze rzeczywiscie z jej percepcja rzeczywistosci cos
                        jest nie tak – skoro nie wiem, to nie zaczynam od razu z grupej rury, bo
                        dlaczego mam komus “bezinteresownie” sprawiac przykrosc?

                        Cos mi sie zdaje, iz to wlasnie moj post (a raczej odpowiedz nan autorstwa
                        Dona, ktorej jednakze nie byloby bez tego postu) przerodzila ten leniwy watek w
                        prawdziwa “Schlamm lavine” (po polsku lawina blotna, brzmi nie tak, jak
                        powinno). Do sedna tresci nawet odpowiadajacy bezposrednio sie nie
                        ustosunkowal. Sprobuje wiec sformulowac konkrentniej:

                        W owym „do kogo nalezy forum” chodzilo mi o to, iz kazdy moze na nim zaistniec
                        jako “gwiazda”, musi sie jednak aktywnie o to postarac piszac o rzeczach i w
                        sposob, ktory znajdzie ogolne zainteresowanie i poparcie. To, kto i czym
                        znajduje takie poparcie zalezy w rownej mierze od tego, co pragnie nam
                        zaproponowac jak i od tego, co interesuje forumowiczow. Frekwencja tego watku
                        jest obrazem chwilowych zainteresowan i preferencji.

                        W drugiej czesci „o zstapieniu Jezusa“ chodzilo mi o to (Don posluzyl jako
                        jeden z „wybitnych“ przykladow w tej dziedzinie), iz chec zastanowienia sie i
                        pozytywnego odbioru spostrzezen odbiegajacych trescia badz forma wyrazu
                        od „wlasnych norm“ u wielu forumowiczow rowna jest zeru, chec „dosadnego
                        wyrazenia“ wlasnej dezaprobaty w sposob jak najbardziej raniacy dazy zas do
                        apogeum. Ta mnie przynajmniej bardzo razaca dysproporcja jest moim zdaniem
                        wyjasnieniem przyczyn, z ktorych to „powazne dyskusje na powanze tematy“
                        przestaja tutaj istniec. Ja osobiscie w niewielu tematach jestem na tyle
                        obeznana, by moc wyglaszac „ekspertyzy“. W wiekszosci powaznych rozwazan jestem
                        jedynie „laikiem z wlasnymi, nieraz nieporadnymi badz nierozsadnymi
                        przemyleniami“, ktorych powoli nie mam ochoty dzielic z tym forum ryzykujac za
                        kazdym razem ich degradacje do mojej plci, formy mojego ciala, poziomu
                        mojej „mierzalnej inteligencji“, przydatnosci mojego zawodu, mojego wieku,
                        moich ortograficznych bledow badz innych rownie NIC NIE WNOSZACYCH DO TEMATU
                        co POZBAWIONYCH WYSTARCZAJACEJ BAZY INFORMACYJNEJ komentarzy.

                        Czesto mam wrazenie, iz obrazanie innych uroslo na forum do statusu „heroicznej
                        odwagi w wyrazaniu/obronie wlasnych idealow“ – dla mnie to zaden heroizm, tylko
                        zwykly brak taktu, do ktorego wielu poslugujacych sie tym stylem nie mialoby w
                        realnym kontakcie odwagi.

                        I jedno zdanie o autorce watku – obojetnie, jakie rodzaje przemyslen i
                        doswiadczen pozwolily Kan na zachowanie taktu i pogody ducha przy tych
                        obrazliwych komentarzach, przynajmniej pod tym wzgledem warte sa one
                        zastanowienia sie a nie zbycia jendym machnieciem reki pod tytulem „idiotyzm“.

                        By uniknac nastepnych 20 jedozdaniowych postow zaznaczam z gory, iz wiem, ze
                        mozna nie czytac i nie pisac i jako wroga zaznaczyc albo sie wycofac – rad
                        takowych nie trzeba mi wiec udzielac powtornie. Zdaje sobie rowniez sprawe z
                        tego, iz osobiscie rzadko jestem atakowana w obrazliwy sposob, nie zmienia to
                        jednak mojego wrazenia czy opinii na temat tego, co dzieje sie na forum.

                        PS: zalaczam to „pod Robertem“ nie dlatego, iz jest do niego, tylko zeby bylo
                        na koncu watku, bo tak mi latwiej czytac.

                        Xurek
                        • don2 Re: Lo matko swieta! 19.04.05, 13:32
                          Re: Patetycznie durne emocje
                          lalka_01 06.04.2005 09:06 + odpowiedz


                          to jest wszystko prawda, ale to nie jest zwykly moment. To jest dla wielu tak,
                          jakby ktos urzadzal glupie podrygi po smierci jego ojca, brata czy przyjaciela.
                          Tez bys twierdzila, ze "nie powinno ranic"? Rozumiem, ze empatia tez ma swoje
                          granice, ze wolnosc slowa, tolerancja itp. Ale sa sytuacje, gdy uczucia
                          zaczynaja dominowac nad rozumem. I wtedy sie sprawdza dopiero, kim jestesmy dla
                          siebie jako grupa - zbiorem nickow, za ktorymi kryja sie same grube baby, czy
                          znajomymi, na ktorych mozna liczyc w biedzie. Bo to jest ta bieda np. dla mnie,
                          jakkolwiek by to melodramatycznie nie zabrzmialo.
                          I stad moje osobiste rozczarowanie.

                          Xurku ?
                          • xurek czym to sie rozni od tego: 19.04.05, 13:44
                            "...Jak sie jest w takim dolku to bardzo potrzebny jest ktos, komu mozna sie
                            wyzalic, opowiedziec o swych problemach i uczuciach, kto wyslucha, wesprze na
                            duchu, da uczucie, iz nie jest sie “jedynym cierpiacym na tej planecie”.
                            Zazwyczaj ma sie wystarczajaco znajomych badz przyjaciol, ktorzy mogliby
                            pomoc, ale nie zawsze chce sie tej pomocy za cene przyzania sie do
                            niepowodzen – nieraz wstyd, zazenwanie sa zbyt silne, by je przemoc. Bardzo
                            pomocne sa wtedy rozmowy z “nieznajomym spotkanym po raz pierwszy i ostatni w
                            pociagu czy knajpie” albo z w duzym stopniu anonimowym i oderwanym od
                            realnego zycia forum.

                            To forum niestety sie do tego nie nadaje, gdyz “kopanie lezacych” zdaje sie
                            byc tutaj jedna z ulubionych rozrywek. Na forum jest wiele osob, ktore cenie,
                            ktore wydaja mi sie byc zyciowo doswiadczone, madre, interesujace. Nieraz juz
                            mnie korcilo, by w sytuacjach trudnych podzielic sie moim smutkiem z forum
                            liczac na to, iz pomogloby mi to go przezwyciezyc. Nigdy tego jak dotad nie
                            zrobilam, obawiajac sie, jak widac slusznie, iz moj bol i spowodowane nim
                            irracjonalne zachowanie miast zrozumiane zmieszane zostanie z blotem i
                            osmieszone."

                            moje bylo pierwsze, wiec wciaz nie rozumiem, w czym "durnota Lalki" ma byc
                            wieksza niz moja? Ale masz racje, to nie moje, tylko Lalki.

                            Xurek
                            • don2 Re: czym to sie rozni od tego: 19.04.05, 14:19
                              pisalem juz kiedys na ten temat.zadne forum sie do tego nie nadaje.Anonimowe
                              osoby nie nadaja sie do dzielenia smutkow ani bycia spowiednikiem.ciagle
                              zapominasz,ze nik nie musi byc tym za kogo sie podaje.Zreszta jak ktos uwaz,ze
                              jest innaczej to jego sprawa.jezeli nik znany jest osobiscie ,to insza inszosc:)
                              zasiegnac porady lub informacji to tak,z tym sie zgodze.
                        • kan_z_oz Re: Lo matko swieta! 19.04.05, 14:29
                          Xurku wypisalm cala epistole i mi wymazalo, buuuu.
                          Napisze cos jutro, teraz musze spac.
                          Pozdrawiam
                        • kan_z_oz Do Xurek... 20.04.05, 10:33
                          Lubie zagladac na forum, chociaz nie mam za grosz talenu do pisania. Nie
                          przeszkadza mi to az tak bardzo; wychodze z zalozenia, ze sa ludzie ktorzy go
                          maja i tych czytam z przyjemnoscia. Moje umiejetnosci zaliczaja sie raczej do
                          umiejetnosci komunikowania. Wychodze z zalozenia, ze jesli jestem w stanie
                          zrozumiec mysli i koncepty ludzi tu piszacych to ta sama regula odnosni sie do
                          mnie. Jesli ktos nie rozumie zawsze moze spytac.
                          Moje rozmowy z 'zielonymi ludkami' bez watpliwosci zmienily moj sposob
                          myslenia. Sa to czesto dlugie rozmowy na poziomie ktory wykracza poza nasze
                          rozumienie. Ucinamy sobie dialogi na tematy o ktorych nie mamy pojecia.
                          Koncept czasu i przestrzeni, konklawa i jej konsekwencje, wybory nastepnego
                          Papieza, po obecnym. Wiadomosci nie zawsze sa takie jakie chcielibysmy uslyszac.
                          Stad biora sie te 'niezrownowazone'? wypowiedzi. Mieszanie zupy i zycie
                          przecietnego zycia - to bylo cos co mi odpowiadalo. Cierpie na nadmiar
                          informacji.
                          Mysle, ze byloby dobrze zalozyc watek na tym forum, ktory pozwalalby nam wejsc
                          tam i wyrzucic wszystko co nas meczy. Oczywiscie nie jest to obowiazkowe, ale
                          gdyby ktos mial potrzebe. Zasada do tego watku bylaby, ze jesli ktos nie ma nic
                          pozytywnego lub budujacego do powiedzenia - nie musi wchodzic.
                          To tylko mysl, ciekawe co myslisz na ten temat.

                          Pozdrawiam
                          • basia553 oj, Kan! 20.04.05, 10:45
                            nie podkladaj sie takimi stwierdzeniami:
                            Ucinamy sobie dialogi na tematy o ktorych nie mamy pojecia.

                            Czyzbys rozmawiala z niektörymi czlonkami P2? Rozmowy o czyms o czym nie ma sie
                            pojecia, to jakby normalka u niektörych tutaj.
                            • kan_z_oz Re: oj, Kan! 20.04.05, 11:21
                              basia553 napisała:

                              > nie podkladaj sie takimi stwierdzeniami:
                              > Ucinamy sobie dialogi na tematy o ktorych nie mamy pojecia.
                              >
                              > Czyzbys rozmawiala z niektörymi czlonkami P2? Rozmowy o czyms o czym nie ma
                              sie
                              Jutko a niby skad mam miec pojecie o czaso-przestrzeni? Na AWF-ie tego nie
                              przerabialam. Nie martwie sie tym zbytnio bo i tak podobne za malo mam zycia na
                              zrozumienie calego konceptu. Wole wiec przepis na Twoja grochowke.

                              Pozdrawiam
                              > pojecia, to jakby normalka u niektörych tutaj.
                              • basia553 Re: oj, Kan! 20.04.05, 11:27
                                ojej, pomylilas mnie z Jutka! Tego jeszcze nie bylo:)))))
                                • kan_z_oz Re: oj, Kan! 20.04.05, 11:44
                                  Jak to sie stalo? Wciaz jeszcze pachnie mi grochowka, ktora Jutka ugotowala.
                                  Przepraszam Cie Basiu, jestem ostatnio troche roztargniona. Oczywiscie, ze nie
                                  ma mozliwosci pomylenia...
                                  Nie martw sie wszystko jest i bedzie tak jak powinno byc.. czyli wspaniale.
                                  Pzdr
                                • don2 Re: oj, Kan! 20.04.05, 11:46
                                  Zasada do tego watku bylaby, ze jesli ktos nie ma nic
                                  pozytywnego lub budujacego do powiedzenia - nie musi wchodzic.


                                  Zgadzam sie z toba w zupelnosci ,mimo ,ze nie do mnie pisane.Oczywiscie z uwaga
                                  znaczy sie jak negatywnego to nie musi wchodzic. Nic nie mialas budujacego do
                                  powiedzenia-to czemu weszlas? od kiedy by taka zasada obowiazywala?
                                  Od dalszych komentarzy na temat twego wpisu sie powstrzymam.A moze jednak
                                  pomieszasz ta zupe co ?
                          • ertes Australia 20.04.05, 15:24
                            Moja teoria tylko sie potwierdza.
                            Z nimi cos sie tam dzieje na tym odludziu.
                          • xurek do Kan 20.04.05, 15:41
                            Taki watek nie bedzie dzialal, poniewaz nikt nie bedzie sie tych „regul“
                            trzymal. Ja w kazdym badz razie z moimi PRAWDZIWYMI bolaczkami sie na niego nie
                            wpisze :).

                            Swoja droga podziwiam dowage dzielenia sie z forum „rozmowami z zielonymi
                            ludkami“. Ja osobiscie mam bardzo mieszane uczucia, jezeli chodzi o takie
                            relacje. Temat bardzo interesujacy (chociazby dlatego, iz niewielu ludziom
                            takie obcowanie jest dane – zalozywszy ze naprawde istnieje) nie chce jednak
                            zadawac pytan, bo nie wiem, czy gotowa jestes zniesc reakcje forum na
                            ewentualne odpowiedzi :).

                            Xurek
                            • ertes Re: do Kan 20.04.05, 15:45
                              Xurek nie zalamuj mnie bo Ciebie, mimo wszystko, uwazalem za jedna z normalnych.
                              Czyzby i ciebie zaczynalo cos nawiedzac?
                              • don2 Re: do Kan 20.04.05, 15:53
                                To nie byly ludziki zielone.Kana owiedzili pewno Swiadkowie
                                Jehowy :)))))))))))))
                              • xurek do Ertesa 20.04.05, 16:26
                                Ertes, mnie nic nie nawiedza, chociazby dlatego, iz chwilowo nie mam czasu, by
                                go temu „czemus“ poswiecic. Poza tym jestem z cala pewnoscia „normalna“ na
                                tyle, by jezeli mnie nawiedzi, nie dzielic sie tym z P2 (a moze to nie
                                normalnosc tylko instynkt samozachowawczy?).

                                Ja jestem niedowiarek z natury. Niedowiarek to ktos, kto nie jest
                                ani „wiarkiem“ ani „niewiarkiem“. Dlatego tez, zanim cos uznam za dla mnie
                                pozbawione sensu i racji bytu, staram sie zdobyc na ten temat informacjie.
                                Informacji na temat „obcowania z duchami“ nie moge zdobyc rozmawiajac np. z
                                Toba, wiele zdobylam rozmawiajac z „Marabouts“ na Karaibach, Woodoo – szamanami
                                w Nigerii etc. Ty rowniez od nich Tych informacji bys nie zdobyl, gdyz nie maja
                                zwyczaju dyskusji z kims, kto ja zaczyna od „jestescie nienormalni“.

                                Pare razy (dokladnie pare, czyli na palcach spokojnie mozna zliczyc) zdarzylo
                                mi sie przezyc rzeczy, ktorych jak dotad ani ja ani „skonsultowani sceptycy“
                                nie byli mi w stanie racjonalnie wyjasnic. Porownujac statystycznie ilosc czasu
                                spedzonego na takich doswiadczeniach z czasem mojego zycia stanowia
                                one „nieistniejacy margines bledu“, tym niemniej zdazyly sie a wyjasnienia
                                nadal niet. Moze to nic nie znaczy, moze cos znaczy, zapytac, sie zastanowic i
                                przemyslec kosztuje jednak niewiele.

                                Jezeli Cie to zalamuje, to bardzo mi przykro. Moze modlitwa dodalaby
                                otuchy :)))?

                                Xurek
                                • don2 Re: do Ertesa 20.04.05, 16:49
                                  Ertes,woodoo to powazna sprawa.uwazaj,bo Kran sciagnie z netu twoje zdjecie
                                  i za pomoca wbijania szpilek moze cie pozbawic np meskosci,nie wspominajac ,ze
                                  moze zabic cie "na smierc".
                                  • ertes Re: do Ertesa 20.04.05, 17:02
                                    Kranowa poszla lizac rany i zastanawiac sie czy sprzatac sracze czy isc na studia.
                                    Widac ja ruszylo hehe
                                  • xurek nie boj sie, 20.04.05, 17:22
                                    ja codziennie wbijam szpilki i zapalam znicze przed oltarzykiem z Twoim
                                    zdjeciem (tym z personelem :)) w intencji coby Ci charakter (a przynajmniej
                                    jego forma wyrazu) zlagodnial i nic :))). Wodoo jak widzimy dziala wybiorczo i
                                    jak nie poskutkowalo na Ciebie, to i Ertes jest odporny :)))))))))). Jezeli
                                    chodzi o pozbawienie meskosci zalecam srodki bardziej skuteczne jak np.
                                    kastracja albo nawet zwyczajne powiedzenie jakiejs "starej, grubej i glupiej
                                    babie" czegos w stylu "masz racje" :)))))))))))

                                    Xurek zawsze do ulsug
                                    • don2 Re: nie boj sie, 20.04.05, 18:06
                                      kastracja albo nawet zwyczajne powiedzenie jakiejs "starej, grubej i glupiej
                                      babie" czegos w stylu "masz racje" :)))))))))))

                                      Nie mam podstaw by uzywac tych dwuch pierwszych okreslen na tym forum.To by
                                      moglo byc dowodem ,ze znam wyglad i wiek co poniektorych a po drugie "grube"
                                      sa moja slaboscia od najmlodszych lat.A po trzecie jestem gentelmanem of kors !
                                      Co do kastracji ,to nie mam zludzen,tyle jeszcze mojego co...........:))))))
                                • ertes Do Xurusia 20.04.05, 17:06
                                  Ja to sie tylko zastanawiam dlaczego te wszystkie "nawiedzania" itp zdarzaja sie
                                  kobietom. Ciekawe.

                                  Jednak nic mnie nie przekona ze w Australii ludzie nie dostaja kota czy krecka.
                                  Chcialbym chociaz raz poznac mieszkanca AU ktory nie jest choc troche kuku.

                                  A co do Nigerii to ja juz bym ich chetniej wysluchal niz tych co ubieraja sie na
                                  czarno i purpurowo.
                                  • xurek Re: Do Xurusia 20.04.05, 17:18
                                    "Ja to sie tylko zastanawiam dlaczego te wszystkie "nawiedzania" itp zdarzaja
                                    sie kobietom. Ciekawe."

                                    Wszyscy "skonsultowani nawiedzeni", czyli wszyscy Marabout i Jujuman byli bez
                                    wyjatku mezczyznami, ale nie wylkuczone, ze nic ich nie nawiedza, tylko
                                    sprzedaja te banialuki wlasnie kobietom, bo prawdziwy mezczyzna od razu sie
                                    pozna :)))

                                    PS: Ertes, ja nieznosze zrobnien :)))

                                    Xurek
                                    • ertes Xurzydlo 20.04.05, 17:34
                                      Obiecuje nie zdrabniac.

                                      A co do reszty to wreszcie zaczynasz pisac z sensem ;)
                                      • xurek mozesz spokojnie pozostac przy Xurek :)) 20.04.05, 17:37
                                        ja zawsze pisze z sensem, tyle tylko, ze Ty nie zawsze go lapiesz :)))))

                                        Xurek
                                        • ertes Xurek 20.04.05, 17:40
                                          O boze! Ale zarozumialec haha
                                          Masz szczescie ze jestes kobieta. Zawsze to jakies wytlumaczenie.
                                          • sabba no tak 20.04.05, 20:23
                                            grunt to dobrze zaripostowac ale jak widac nie kazdemu sie udaje:)
                                            • ertes Re: no tak 20.04.05, 20:28
                                              grunt to zrozumiec zart ale jak widac nie kazdemu sie udaje :)
                                              • sabba tyz prawda nt 20.04.05, 20:34

                                                • kan_z_oz w mojej rodzinie chlopy sa... 22.04.05, 08:37
                                                  nawiedzone, Ja mniej. Zamiast koncentrowac sie na nad tym czy Kan mowi prawde
                                                  czy zmysla; prosze o pomysly pytan dla 'zielonych'. Sa scisle reguly i tutaj
                                                  odzywa sie czaso-przestrzen; czas nie istnieje ; nie ma przeszlosci , nie ma
                                                  przyszlosci. Wszystko co sie dzieje, dzieje sie teraz. Istniejemy w roznych
                                                  czaso-przestrzeniach. Czy ktos moze zasugerowac jakies inteligentne pytania na
                                                  ten temat? Chetnie spytam, w chwili obecnej jestem w 'limbo'.
                                                  W ramach teorii chaosu - nasi naukowcy, podobno sie myla; nie ma chaosu we
                                                  Wszechswiecie, wrecz przeciwnie istnieje tylko lad i porzedek. Jest to nasze
                                                  wytlumaczenie z powodu braku dowodow na wyjasnienie pewnych rzeczy?
                                                  Wszystko co sie dzieje, dzieje sie z powodu jest czescia calosci. Wszystkie
                                                  nasze doswiadczenie i przezycia maja cel. Nie ma nic 'przez przypadek'.
                                                  Pytania o czas nie bedza dzialac, znaja nasze przeliczniki. Sa w satnie
                                                  okreslic nasza przeszlosc bardzo dokladnie ale czynia tego chetnienie.
                                                  Przypomienieli nam niedawno rozmowe z 21 Wrzesnie z godziny 21:30. Osobiscie
                                                  nie pamietam nic! W ziemskiej przyszlosci, nie okreslaja czasu gdzyz podobno
                                                  Wszechswiat wciaz sie rozrzesza, istnieje wiec nieskonczona ilosc mozliwych
                                                  terazniejszosci. Na pytanie 'kiedy umre?' odpowiedz moze byc wkrotce, co moze
                                                  oznaczac 2, 10, 20 ? lat. Dlugo oznacza 1000 lat.
                                                  Nie zalezy mi na tym czy wierzycie, robcie jak uwazacie. Po 8 miesiacach jestem
                                                  poza etapem martwienia sie. Zyjemy normalnie. Wszyscy znajomi wiedza, nie mamy
                                                  co ukrywac. Reakcje sa normalne - chca wiedziec wiecej.
                                                  Prosze o pytania.

                                                  Pozdrawiam


                                                  • don2 Re: w mojej rodzinie chlopy sa... 22.04.05, 09:42
                                                    wczoraj nie udal mi sie chleb (jak wiadomo pieke sam )czy to jest mozliwe ,ze
                                                    to jest wina maki? I czy szczawiowa zaprawiasz mlekiem ,czy kwasna smietana?
                                                  • basia553 nie ma sprawy, Kan, 22.04.05, 10:37
                                                    najwazniejsze ze Ci poza tym nic nie dolega...
                                                  • chris-joe bede zlosliwy i dodam, ze... 22.04.05, 10:42
                                                    ...jak juz kiedys twierdzilem, "odloty" Kana nie sa dla mnie bardziej odlotowe,
                                                    niz te przecietnego, oswojonego i normalnego np. chrzescijanina :)
                                                  • basia553 Re: bede zlosliwy i dodam, ze... 22.04.05, 11:02
                                                    dla mnie jest zasadnicza röznica miedzy "normalnym" chrzescijaninem ktöry
                                                    wierzy, ale nie opowiada o spotkaniach w trzecim wymiarze, a kims, kto rozmawia
                                                    o niczym z zielonymi ludzikami. wiec nie badz zlosliwy, tylko pomysl:)))))
                                                  • kan_z_oz Re: w mojej rodzinie chlopy sa... 22.04.05, 11:35
                                                    Przesylam na skrzynke przepis i reszte.

                                                    Kam
                                                  • ertes kanoz 22.04.05, 16:13
                                                    A czy bylas juz u tego lekarza u ktorego w gabinecie jest kanapa i ktory pyta
                                                    cie o dziecinstwo itp?
                                                  • don2 Re: kanoz 22.04.05, 16:38
                                                    Czuje sie z lekka zarumieniony.ja pierwszy te symptomy zauwazylem.Kurne a moze
                                                    ja jestem taki zadatek na "psychicznego lekarza" jak to walesa nazwal.
                                                    pardon troche skromnosci: wszyscy zauwazyli ,tylko ja napisalem otwarcie.
                                                  • don2 Re: kanoz 22.04.05, 16:46
                                                    dojdziemy do 200 ?
                                                  • ertes Re: kanoz 22.04.05, 17:23
                                                    Czemu nie ?

                                                    Temat mamy.

      • maria421 Re: flexibel 19.04.05, 12:26
        Flexibel = elastyczny
        Hektik verbreiten = goraczkowac sie
        Hektisch = goraczkowy, nerwowy
    • basia553 Mario, elastyczny? 19.04.05, 13:02
      Czy np. na rozmowie kwalifikacyjnej mialabys wieksze szanse möwiac, ze jestes
      elastyczna? Nienie, szukajcie dalej polskiego odpowiednika flexibilnosci:))))
      • maria421 Re: Mario, elastyczny? 19.04.05, 13:49
        basia553 napisała:

        > Czy np. na rozmowie kwalifikacyjnej mialabys wieksze szanse möwiac, ze jestes
        > elastyczna? Nienie, szukajcie dalej polskiego odpowiednika flexibilnosci:))))

        W rozmowie kwalifikacyjnej po polsku powiedzialabym, ze jestem gotowa do
        dostosowania sie do wymogow sytuacji.
        Nie mniej jednak jedynym slowem oddajacym sens niemieckiego "Felxibilität"
        jest "elastycznosc". Nie jest to przystosowalnosc, bo tu mamy
        przeciez "Anpassungsfähigkeit" i oznacza to przystosowanie sie do jakiejs
        jednej zastanej sytuacji, natomiast z elastycznoscia mamy do czynienia wtedy,
        kiedy cos lub ktos dopasowuje sie do roznych, zmiannych sytuacji, czyli jest
        otwarty, nie jest uparty.
    • ro-bert Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 13:21
      kan_z_oz napisała:

      > Malo tutaj zagladam, wiec pytam z ciekawosci; 3 wpisy (nie na watku Dona) i
      > okazuje sie, ze byly to o 3 wpisy za duzo. Don sie rozszalal.

      Ci co czesciej tu zagladaja chyba sie juz przyzwyczaili i te ataki im
      spowszednialy :)
      Swoja droga, najbardziej interesujaca bylaby wlasnie opinia tych ostatnich;)


      • kan_z_oz Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 13:54
        ro-bert napisał:

        Ci co czesciej tu zagladaja chyba sie juz przyzwyczaili i te ataki im
        spowszednialy :)
        Swoja droga, najbardziej interesujaca bylaby wlasnie opinia tych ostatnich;)

        Opinia jest bardzo prosta - burza na tym forum byla potrzebna i byla w
        powietrzu juz od dluzszego czasu. Wczesniej czy pozniej ktos wyskoczylby z
        postem, ktory spowodowalby podobny efekt. Nie mam urazy do nikogo, chociaz nie
        spodziewalam sie az tak gwaltownych reakcji.

        Pozdrawiam

      • maria421 Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 13:56
        ro-bert napisał:


        > Ci co czesciej tu zagladaja chyba sie juz przyzwyczaili i te ataki im
        > spowszednialy :)
        > Swoja droga, najbardziej interesujaca bylaby wlasnie opinia tych ostatnich;)

        Sa tacy, Robercie, ktorzy tu czesto zagladaja i zawsze szerokim lukiem klotnie
        omijaja.
        I sa tez tacy, ktorzy tu tylko po to zagladaja, aby moc sie poklocic.
        • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 14:12
          Opinia jest bardzo prosta - burza na tym forum byla potrzebna i byla w
          powietrzu juz od dluzszego czasu. Wczesniej czy pozniej ktos wyskoczylby z
          postem, ktory spowodowalby podobny efekt. Nie mam urazy do nikogo, chociaz nie
          spodziewalam sie az tak gwaltownych reakcji.

          To turysci tez wiedza co jest potrzebne na forum ? koniec swiata
          • kan_z_oz Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 14:27
            don2 napisał:

            To turysci tez wiedza co jest potrzebne na forum ? koniec swiata

            Nie potrzeba do tego Donie 'zielonych ludzikow' aby wyczuc te sprawy, wystarczy
            byc kobieta. Widze, ze czujesz sie i wygladasz lepiej.

            Pozdrawiam
            • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 14:29
              mieszaj kobito zupe i sie nie przejmuj
              • kan_z_oz Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 14:31
                don2 napisał:

                > mieszaj kobito zupe i sie nie przejmuj

                Zupe o tej porze? teraz to juz tylko moge isc spac.
                Dobranoc
              • bella-donna Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 14:24
                don2 napisał:

                > mieszaj kobito zupe i sie nie przejmuj

                to, ze przeleciales cztery zony moge zrozumiec czytajac twoje posty,
                ale ze masz dziecko jakos pojac nie moge...
                • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 14:34
                  Pytia ? czy nie wiesz jak sie dzieci robi?
                  • bella-donna Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 14:45

                    a chcialbys mi powiedziec...?
                    • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 14:47
                      moge powiedziec:ladne dzieci robi sie,myslac w tym czasie o kwiatach.A jak sie
                      robi brzydkie ,zapytaj swego ojca.
                      • bella-donna Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 15:04

                        no i co z tego, ze "kwiatki" w glowie tylko kilka minut, a dziecko niestety
                        trzeba wychowywac przez conajmniej 20 lat...

                        • don2 Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 15:15
                          ja o zupie ty o dupie.nie na temat ,siadaj niedostateczny !
                          • bella-donna Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 15:19
                            zaczynam podejrzewac, ze jednak robert mial racje...
                          • ertes Re: czy to forum nalezy do Dona? 23.04.05, 15:24
                            Don, ze tez ci sie chce z tym tlumokiem prowadzic dyskusje.
                            Widzisz ze zgorzkniale babsko czepia wszystkich i wszystkiego bo zycie realne
                            kopie.
                            • bella-donna Re: przepros !! czy stac Cie na to ? 23.04.05, 15:31
                              alez polski gentelman sie znalazl...
                            • bella-donna Re: ja czekam !!! 23.04.05, 15:48
                              miej chociaz odwage wykrztusic to SLOWO, damski bokserze
                              • don2 Re: ja czekam !!! 23.04.05, 15:55
                                O w morde jeza ,jeszcze jedna objawiona !!!
                                • bella-donna Re: nie moge w to uwierzyc ... 23.04.05, 16:01
                                  czy szanowac kobiete, to dla was rzecz nie do przeskoczenia ...?
                                • ertes Re: ja czekam !!! 23.04.05, 16:06
                                  kanoz przynajmniej potrafi napisac cos z sensem.
                                  A ta zgorzkniala baba jak wyprodukuje 2 zdania to zadne nie trzyma sie kupy.
                                  • bella-donna Re: ja czekam !!! ???? 23.04.05, 17:04
                                    sa pewne granice przyzwoitosci ktorych nie nalezy przekraczac,
                                    ale od ciebie sie wszystko ODBIJA,
                                    what a waste

                                    ps. mam na mysli twojego syna...
                            • bella-donna Re: zwykly tchorz... 23.04.05, 16:08
                              i pomyslec, ze takie TOTO jest mezem i ojcem...
        • ro-bert Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 17:12
          maria421 napisała:

          > Sa tacy, Robercie, ktorzy tu czesto zagladaja i zawsze szerokim lukiem
          >klotnie omijaja.
          > I sa tez tacy, ktorzy tu tylko po to zagladaja, aby moc sie poklocic.

          Sa rowniez, Mario tacy, ktorzy te klotnie wywoluja aby sie nastepnie wycofac na
          z gory upatrzone pozycje :)


          • maria421 Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 17:43
            ro-bert napisał:


            > Sa rowniez, Mario tacy, ktorzy te klotnie wywoluja aby sie nastepnie wycofac
            na
            >
            > z gory upatrzone pozycje :)

            Robercie, musze ostudzic Twoj zapal do wciagniecia mnie w dalsza dyskusje w tym
            watku. No chyba, ze bedziemy rozmawiac na temat czy slowo flexibel znaczy
            elastyczny czy cos innego.
            >
            • ro-bert Re: czy to forum nalezy do Dona? 19.04.05, 19:08
              maria421 napisała:

              > Robercie, musze ostudzic Twoj zapal do wciagniecia mnie w dalsza dyskusje w
              >tym watku.

              Zapal,Mario?! Übertragungsfehler:)

              > No chyba, ze bedziemy rozmawiac na temat czy slowo flexibel znaczy
              > elastyczny czy cos innego.

              Szukanie doslownych tlumaczen ma chyba malo sensu. Tlumaczyc powinno sie
              sinngemäß, chyba, ze chodzi mniej samo tlumaczenie a bardziej o wzajemnie
              udowadnianie sobie czegos;)

              Mam dla ciebie inne pytanie ale to juz na innym watku.
    • ertes Zgodnie 19.04.05, 15:18
      z moimi przewidywaniami jest 100 i wiecej wpisow.
      Lubimy sie klocic, co?
      • kan_z_oz Czas zakonczyc ten watek... 25.04.05, 13:18
        nie mam nic wiecej do dodania, oprocz paru slow; zawsze wiedzialam nalepiej i
        zawsze mialam racje. Malo kiedy sie mylilam i stalam 'twardo' w kazdej sytuacji
        zyciowj. Zyciowych sytuacji bylo sporo i nie mam zamiaru sie tutaj rozpisywac o
        szczegolach , bo i tak to nikogo nie obchodzi. Jest to ironia losu i
        blogoslawienstwo; wciaz nie moge uwierzyc, ze slowo 'blogoslawienstwo' wychodzi
        z moich ust!
        Wychodze powoli z stanu 'belkotu', czas po 8 miesiacach i jestem zafascynowana
        zjawiskiem.
        Pozdrawiam wszystkich i zycze przyjaznych korespendencji na forum Polonia.
        Jesli ktos ma pytania, zawsze moze sie do mnie/nas zwrocic. Nie mam checi
        narzucac nic nikomu.
        Pa kan
        • don2 Re: Czas zakonczyc ten watek... 25.04.05, 13:29
          mam zapytanie w sprawie pytan:
          Czego maja dotyczyc pytania
          I kto to jest " NAS "?


          Jesli ktos ma pytania, zawsze moze sie do mnie/nas zwrocic.

          Don Lowca Czarownic
          • xurek ja juz zalozylam 25.04.05, 13:30
            watek do pytan i zadalam pytanie. Ten stal sie za dlugi :)

            Xurek
        • don2 Re: Czas zakonczyc ten watek... 25.04.05, 14:01
          Zrozumialem i uwazam ,ze to ladne podsumowanie watku:
          Po 8 miesiacach otworzyly sie przed toba bramy zakladu psychiatrycznego.
          8 miesiecy faszerowali cie tam farmakami i stad ten belkot.Nie uwazasz ,ze
          troche zbyt wczesnie cie wypuscili? Blogoslawienstwo cie tak fascynuje?
          A co, chodzil tam taki brodaty w dlugiej koszuli po korytarzach i wszystkich
          blogoslawil?
          Przypuszczam ,ze zycie w obcym kraju ,czasami moze doprowadzic do pomieszania
          zmyslow.Szybkiego powrotu do normalnosci zycze.
    • luiza-w-ogrodzie Re: czy to forum nalezy do Dona? 26.04.05, 03:33
      Wlasnie wrocilam z wakacji i otworzylam pierwszy duzy watek z brzegu. Poniewaz
      wszyscy wszystko juz powiedzieli, dodam tylko, ze zgadzam sie z Kan oraz
      Xurkiem.

      Don, wszyscy wiemy, ze nie znosisz momentow, kiedy nikt na Ciebie nie zwraca
      uwagi, ale czy moglbys zwracac na siebie uwage w sposob nie obrazajacy innych?
      Rozumiem, ze robisz to bo taka strategia gwarantuje natychmiastowy odzew, ale
      rownoczesnie swiadczy o stanie Twojego ducha. Zycze wiecej powodzenia i radosci
      w realu.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka