Dodaj do ulubionych

Macho, macho man.

09.05.05, 17:41
No więc dziś mnie tak zatkało , że jeszcze calkiem sie nie odblokowałam.
Miałam nocna zmianę i o poranku pojawiła się Derekcja w postaci szefa ktory
( ludzki człowiek ) pytał sie jak nam minął łykend.

Odpowiedziałam że minał mi pracowicie , bo nocna podpielegniarka zachorowała i
wpadły mnie niespodziewanie dwie nocki extra w ramach kryzysu fabrycznego.
Na co Szef zapytał:
A któż to zachorował?
odp. Charlotte, jest w ciązy i ma problemy.
Na co Szef wypalilł: A to jest zaraźliwe?

Aluzja do kilku koleżanek przy nadziei w fabryce.
Tak mnie zatkało na takie dictum , że zanim sie zebrałam na odpowiednią
ripostę w jezyku Ibsena to zniknął rozsiewać gdzie indziej swoją ojcowska
troske o zalogę.
Miałam już na końcu języka że jak mu cieżarność personelu przeszkadza to niech
zatrudnia kobiety po wieku prokreacyjnym lub facetów.
Uważam taki text za szczyt chamstwa i nietaktu.
Kran.
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Macho, macho man. 10.05.05, 13:41
      Janie kranie rozluznij sie... ten przyklad jeszcze nie dowodzi, ze Twoj szef
      jest 'macho'. Moze chcial tylko zagadac i nie wyszlo zrecznie. Ulotnil sie, nie
      chcial draznic co chcesz wiecej? Macho nie bylby w stanie nic rozpoznac i
      pewnie jeszcze by sie obrazil.
      Pozdrawiam
      • tortugo Re: Macho, macho man. 10.05.05, 23:00
        nie wyszlo zrecznie? uwazam, ze wyszlo bardzo nawet dowcipnie (ze uzyje tego
        zwrotu wlasnie w tym kontekscie...) Mnie sie zdaje ze jan-kran byla zmeczona i
        dlatego jej to tak zle podpadlo, ale na drugi dzien stanowczo juz czas
        wyluzowac i dojrzec troche humoru. Jak zreszta zawsze, najpierw szukac humoru
        zamiast zara sie burmuszyc i spode lba paczyc :)
        HOWGH!
        ~:O:=o

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka