bella-donna
15.07.05, 14:47
Wszystko juz bylo, a w domu na pupie niestety usiedziec nie potrafie,
stale mnie gdzies nosi. Znajomi spoczeli juz na laurach, nie robia kompletnie
nic. Grzybow tutaj nie ma, wiec taka przyjemnosc odpada, jagody tylko dla
cierpliwych, nie zmienia tego nawet fakt , ze tutaj rosna na krzewach I
sa duze ale rosna niestety tylko na farmach. Teatry, kina, muzea, tzn miasto,
dobre ale na wiosne i jesien. Pozostaje tylko plaza, rolki, rowery jakies
gorki, gadki ze znajomymi. Sobote spedzam lokalnie, tzn. blisko domu, w
niedziele MUSZE gdziez zawsze wyjechac.
A wy jak sie rozkoszujecie pelnia lata w wolnych dniach ? Czy tez w was
siedzi taki niespokojny duch ?
Zycze wszystkim udanego weekendu...