bird_man
31.07.05, 19:52
mija wlasnie 60 lat od pierwszej bomby atomowej ..
Kiedys, dawno temu (jeszcze w Polsce ale rowniez i poza nia) mialem
zdecydowane zdanie na ten temat: amerykanskie barbarzynstwo bez jakiejkolwiek
koniecznosci, tysiace cywilow zabitych dla politycznych powodow itp. itd.
Pozniej pojechalem do Azji.. spedzilem sporo czasu w Changchun (polnocne
chiny) ktore bylo w latach 40 stolica "japonskiego cesarstwa mandzurskiego"
- do dzisiaj istnieja budowle i ludzie ktorzy zo przezyli i pamietaja. Bylem
w Shanghaju, Nangkinie, bylem dlugi czas w Pld. Korei, bylem w Tajlandii
(pamietacie "Most na rzece Kwai" ?) Rozmawialem z wieloma ludzmi na ten
temat, na temat wojny i japonczykow w szczegolnosci.. Pracowalem z
japonczykami dlugi okres, zylem z nimi na codzien..
Dzisiaj juz nie jestem taki pewny jak to oceniac.. W koncu obie bomby atomowe
niewatpliwie przyspieszyly zakonczenie wojny w Azji, zmusily Japonie do
kapitulacji i oszczedzily tysiacom/milonom (?) ludzi smierci i cierpien.
Dzisiejszy Japonia niewatpliwie nie jest juz taka sama jak wowczas, ale
podobnie jak i w niemczech faszysci i nazisci moga sie prawie swobodnie
wypowiadac i maszerowac po ulicach pod ochrona policji.. czasami mam mrowki
na skorze..
Comyslicie na temat bomby atomowej, jakie macie zdanie na ten temat?
pozdrawiam
ptaszek
PS. nie wiem dlaczego to pisze.. zawsze odmawialem dyskusji publicznych na
ten temat..
kaum macht man richtig, schon funktioniert