30.11.05, 08:14
Wyglada na to ze swieta zamieniaja sie powoli w szal zakupow. Wazniejsze jest
znalezienie ciekawego prezentu niz rodzinne spotkania.

A White X-mas i podobnych juz nie moge sluchac. A moze sobie kupic tradycyjna
europejska choinke ktora sie wiesza do gory nogami na suficie?
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Swieta 30.11.05, 09:05
      do gory nogami? To choinka ma nogi?:)
      Mozesz zaszyc sie spirytualnie w swoim wlasnym swiecie i olac komercje oraz
      krzewic na przekor wszystkim tradycje bezszalowe:)
    • jutka1 Re: Swieta 30.11.05, 11:11
      Tutaj az takiej komercji nie ma, choc tez sie wkradla. Tyle, ze na mniejsza skale.

      U nas wigilia tradycyjnie-rotacyjnie u siostry, owszem z prezentami, ale
      najwazniejsze, ze bedziemy wszyscy razem, choinka, kominek, jedzenie, gadanie.

      Kurcze, to juz niedlugo!...
    • chris-joe Re: Swieta 30.11.05, 11:26
      Na wczorajsza inauguracje oenzetowskiej konferencji nt. zmian klimatycznych w
      Mtl przygrzalo +15. Dzis ma byc juz "jedynie" +5.
      Climate changes? What climate changes? :)))

      Zima i swieta wogole zapowiadaja sie dosc cieple- wlasnie rozpoczyna sie
      kampania wyborcza, pierwsza zimowa od cwierc wieku. Bo nam wczoraj rzad upadl
      i rozwiazano Parlament. Bedziemy sie przekopywac do urn wyborczych 23 stycznia.
      • leosi rodzinne SWIETA 30.11.05, 14:46
        ide ze zona kupic choinke
        napisalem liste prezentow i ze zona bede robil zakupy dla rodziny
        moje dzieciory maja taka sama liste prezentow i oboje beda je kupowac dla nas
        Na wystawe jachtow w NYC wybieram sie ze zona + harem = 8 osob

        Tak wiec ERTES spedza swieta SAM - bo co go obchodza - swiateczne zakupy z
        rodzina.
        Ertes zacznij zauwazac ludzi obok siebie- bo czytajac miedzy wierszami twoich
        tekstow wynika ze masz rodzine --ale ja totalnie olewasz
        • ertes Re: rodzinne SWIETA i wybory 30.11.05, 15:51
          Dziekuje Leosi za cenne uwagi. Mysle ze w ramach rodzinnego spedzania czasu ja
          rowniez pojde ze zona do Mall'a.
          Musze przyznac ze twoje uwagi sa przenikliwe jak nigdy.


          I po co te wybory? Ontario i tak wybierze czerwonych zlodzieji calej Kanadzie.
          Troche mieska wyborczego juz rzucili i wiekszosc juz sika w spodnie z radosci.
          Echhh, stop bullshit and join The Union...
          • chris-joe Re: rodzinne SWIETA i wybory 30.11.05, 20:47
            Czy ty Liberalow nazywasz "czerwonymi"? Chryste, tacy oni "czerwoni", jak ja
            "czarny"!
            Gdybym mial sie uwziac na kolory, to raczej NDP na "czerwien" by zaslugiwala.
            Niestety, federalnie nie maja oni praktycznie zadnych szans. Nawet z moim
            -tradycyjnym zreszta- glosem.

            Co do przystepowania do Unii: NO PASARAN! (zwlaszcza z wasza nowa dynastia
            panujaca...)
            • ertes Re: rodzinne SWIETA i wybory 30.11.05, 20:57
              hehe NDP to sa typowi populisci i tyle. Ich nazywam commies.
              Jedyne rozsadne rzady to Tories.

              Dynastia sie zmieni za 3 lata i bedzie po sprawie. A swoja droga to wewnetrznie
              nie ma co narzekac. Irak im sie wypsnal i tyle. Niemcy juz z podkurczonym
              ogonkiem przybiegli...
              ;) ;) ;)
              • chris-joe Re: rodzinne SWIETA i wybory 30.11.05, 21:36
                Jesli partia tradycyjnie popierana raczej przez lewicujacych intelektualistow,
                niz przez "lud" jest partia "populistyczna", to uzywamy pewnie roznych pojec.

                Tak jak mi sie wydawalo, ze w jezyku maccarthyzmu "commies" i "reds" to byly
                zamienne synonimy... Ale kto nadazy za prawicowa epitetologia?

                Dynastia na ukonczeniu mowisz? Hmm, mam tez taka nadzieje, ze miast Jeba wladze
                przejma jacys commies, a raczej reds, czyli commies... Ach, gubie sie :)
                • ertes Re: rodzinne SWIETA i wybory 30.11.05, 21:57
                  Cale szczescie ze tylko przez lewicujacych i to niewielu... ufff
                  Widzialem jaki burdel zrobili z Ontario.

                  Czerwoni uzylem tak jak uzywa sie tego w Kanadzie, w sensie koloru. Przeciez
                  wiesz ze Liberalowie to kolor czerwony a Tories niebieski? A swoja droga to czy
                  oni nie sa czerwoni?
                  A commies to juz najgorsza odmiana durnych politykow ktorym wydaje sie ze
                  rozdawaniem pieniedzy na lewo i prawo uszczesliwia narod. Co prawda nasi nie sa
                  jeszcze tak tragiczni jak ci w EU, ale i cale szczescie Kanadole nie takie
                  glupie zeby dac im wladze, przynajmniej federalna.
                  I mam wrazenie ze ty glosujesz na nich z powodu sentymentu bo chyba byli
                  pierwszymi dla ktorych Robinsona (?) orientacja nie byla zadnym issue.
                  • chris-joe Re: rodzinne SWIETA i wybory 30.11.05, 23:17
                    Aaa, to mow ze mowisz po kanadyjsku, a nie po amerykansku! :)

                    W BC NDP tez sie swego czasu nie popisala. Tories za Mulroney'go z kolei
                    pograzyli caly kraj, federalnie. Zreszta PC po rozrubach Briana zapadla sie w
                    czarna dziure, Liberalowie sa na dzisiejszej scenie chyba im najblizsi (ci
                    "czerwoni"). Ci z kolei pograzyli po kolei BC, QC oraz calosc z Ottawy.
                    Kto zostaje? Harper z albertanskimi nawiedzonymi?

                    Na NDP glosuje nie za Svena Robinsona, lecz za ich koncepcje panstwa, ktorej
                    Sven jest jedynie przykladem.

                    Koncepcja panstwa zas reprezentowana przez dzisiejsze USA bardzo mi nie lezy, a
                    wiec Unii z US powtarzam: No pasaran!
                    Ale nie o koncepcji panstwa ten watek, lecz o Swietach, wiec zgodzmy sie nie
                    zgadzac.

                    Zreszta co cie to wszystko obchodzi? Gdy ja bede brnal przez zaspy do urny
                    wyborczej, ty bedziesz zmienial bok na plazy.







        • czajek76 Re: rodzinne SWIETA 30.11.05, 18:39
          Musze stanac po stronie ertesa.
          Tu naprawde nie ma lekko.
          Wszystko ludziska robia na opak.
          Ale sie nie damy!
    • basia553 wiesz Ertes, 30.11.05, 16:34
      tak sobie wyobrazam, ze i mnie by nie ogarnial nastroj swiateczny w Kaliforni.
      Jak Swieta to i snieg ma byc i juz. U mnie w Mannheim tez porzadny snieg byl 4
      lata temu i to zaczal padac dopiero dzien przed Sylwestrem i to tylko dlatego,
      ze musialam jechac po siostre na lotnisko we Frankfurcie:))))))
      Tak wiec dla mnie to wylacznie uroczystosc koscielna, w ktorej naturalnie biore
      udzial i bardzo lubie. W domu nic juz nie robie.
      • maria421 Re: wiesz Ertes, 30.11.05, 17:12
        Swieta w cieplym klimacie? Nieeee....

        Jestem tradycjonalistka. Alle Jahre wieder, the same procedure as last year.
        • ani-ta Re: wiesz Ertes, 30.11.05, 17:29
          hehehe.. przypomnialo mi sie jak Jedyny w IL znalazl chojaka (twor
          chojakopodobny) i wrzasnal mi przez ulice - mozemy tu zostac! bedzie co ubrac na
          swieta!:)))

          mysle, ze do wszystkiego czlek sie moze przyzwyczaic lub zaadoptowac dla potrzeb
          tradycji - jezeli tylko chce.
          grunt zeby nie patrzyc na swieta przez pryzmat centrow handlowych...
          jezeli juz nie wiara... to moze chociaz rodzinne tradycyjne spotkanie..?
      • ertes Re: wiesz Ertes, 30.11.05, 19:25
        Atmosfery rzeczywiscie nie ma gdy chodzi sie koszulce z krotkim rekawem a wokol
        zielono ale nie o to mi chodzilo. Z choinkami, Anita, to tez nie ma problemu.
        Calkiem spore rosna pod domem. Zreszta snieg niedlugo spadnie i tez bedzie widac
        z okna ;)

        Po prostu zaskakuje mnie komerjalizacja tego calego X-mas. A ludzie lapia sie
        jak muchy na lep i ogarnia ich szal zakupow. Muzyczka swiateczna atakuje w
        kazdym sklepie, dekoracje itp. U nas nie jest jeszcze az tak tragicznie gdyz
        przed Thanksgiving jakos nie bardzo idzie reklamowac swieta chociaz w wielu
        sklepach choinki pojawiaja sie zaraz po Halloween.
        • tos.ka Re: wiesz Ertes, 30.11.05, 19:31

          a mnie sie podobaja niemieckie weihnachtsmarkty (a nasz to nawet za atrakcje
          turystyczna uchodzi). kicz i komercja, ale mile:).
          • ertes Re: wiesz Ertes, 30.11.05, 19:45
            Czesc Tosia :)

            Dekaracjom to nic odmowic nie mozna, to fakt.
            Niektore domy i ulice ludzie sami tak dekoruja ze wieczorem wyglada jak w bajce :)
            • maria421 Re: wiesz Ertes, 30.11.05, 21:05
              Kocham kicz i komercje swiateczna!

              U nas w takim mallu, co sie bardzo po niemiecku nazywa "City Point", stawiaja
              choinke na 4 pietra. Co godzina ta choinka zaczyna grac koledy i grac
              swiatelkami, obracajac sie przy tym. Stoje i gapie sie na to zachwycona jak
              dziecko.
              No a poza tym te placki kartoflane, i grzane wino i prazone migdaly na
              Weihnachtsmarkt....

              Niech zyje kicz i komercja!
              • ertes Re: wiesz Ertes, 30.11.05, 22:03
                hehe rozumiem ze tylko i wylacznie w wykonaniu niemieckim? ;)
                • maria421 Re: wiesz Ertes, 01.12.05, 09:29
                  ertes napisał:

                  > hehe rozumiem ze tylko i wylacznie w wykonaniu niemieckim? ;)

                  Niekoniecznie, bo chodzi wylacznie o kicz i komercje bozo-narodzeniowa, w
                  ktorej sklad wchodzi rowniez amerykanski Santa Claus z pociagiem Coca Coli,
                  amerykanskie Jingle Bells i White Christmas.
          • a.polonia Re: wiesz Ertes, 03.12.05, 17:59
            ja tez lubie weihnachtsmarkty ;-), mam nadzieje, ze uda nam sie w tym roku
            znowu wybrac do Kolonii
            winko grzane, mniam ;-)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Swieta 30.11.05, 23:20
      Masz racje, Ertes. Nie tylko Ciebie to razi. Dlatego od poczatku grudnia nie
      chodze do centrow sklepowych (chyba, ze mam cos upatrzonego w konkretnym
      sklepie, wtedy tylko wpadam, kupuje i wypadam, nie zdaze wysluchac nawet jednej
      koledy). Nie cierpie tego komercjalnego rozwlekania nastroju Swiat na szesc
      tygodni.

      Natomiast zwyczajem, jaki bardzo polubilam w Australii jest spiewanie koled w
      miejscach publicznych, organizowane weekendowymi wieczorami - najczesciej w
      parkach, tzw. "koledy przy swiecach" (Carols by Candlelight). Na improwizowanej
      scenie spiewa kilka chorow/zespolow, rodziny obsiadaja kosze piknikowe na
      kocach rozlozonych na trawie. Gdy sie sciemnia kazdy zapala swieczki i
      spiewamy, spiewamy jak kto moze, uzywajac arkuszy ze slowami koled jakie sa
      rozdawane przy wejsciu (i czesto drukowane jako dodatki do lokalnych gazet). W
      tym roku moja corka bedzie spiewac z chorem na kilku takich wieczorkach w
      tygodniu przedswiatecznym - bedzie bardzo przyjemnie, o ile nie zapomne balsamu
      przeciwko komarom...

      Najwieksza taka impreza odbywa sie w centrum Sydney w parku zwanym Domain, jest
      tez transmitowana na zywo w telewizji (w tym roku bedzie 17 grudnia).
      www.carolsinthedomain.com/entry.html
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    • staua Re: Swieta 01.12.05, 16:09
      Wielu moich sasiadow (przeszlam sie wczoraj po osiedlu) ma juz ubrane choinki!!!!! Niesamowite.
      • ertes Re: Swieta 01.12.05, 17:49
        Dlaczego niesamowite?
        Moja choinka stanie w weekend. Zobaczymy jak dlugo bedzie stac bo moj kot,
        huligan, podejrzewam sie nia zajmie.
        • jutka1 Re: Swieta 01.12.05, 18:17
          Z powodow podrozniczych nie bede miec w tym roku choinki :-(

          Utne pare galazek z sosny, wstawie do wazonu, akurat do konca grudnia starczy
          • ertes Re: Swieta 01.12.05, 18:26
            I to najlepszy sposob! Ja zaproponowalem choinke taka co sie wyciaga z pudelka,
            juz z bombkami, swiatelkami. Ma toto z metr. Stawiasz na stole, wlaczasz do
            pradu i czesc. Niestety Grubsza zaprostestowala dosc ostro wiec wolalem nie
            ryzykowac i sie zamknalem.
            • jutka1 Re: Swieta 01.12.05, 18:32
              Popieram Twazonke.
              Nie ma jak naturalna choinka - z tym, ze ja preferuje w donicy, i wczesna wiosna
              sadze w ogrodzie.
              :-)
        • ania_2000 Re: Swieta 01.12.05, 21:32
          Moja choinka tez "wjezdza" w ten weekend. Zreszta to nie tylko choinak - cala
          masa innych ozdob, swiec, girlandow - skarpety na kominek, swiatelka na
          krzaczki na dworze, no i obowiazkowy wieniec na drzwi
          Mi tam ta "komercjalizacja i kicz" wogole nie przeszkadza.
          Wrecz uwielbiam te wszystkie kolorowe swiatelka:)
          U nas w biurze tez powoli wszystkich zaczyna ogarniac swiateczny nastroj - mamy
          od dzisiaj pachnaca swieza choinke (ubieramy ja od rana:) w kuchni pojawila sie
          swiateczna szynka!! (prezent od klienta) tak samo jak rozne czekoladki,
          ciasteczka, owoce - kazdy cos tam przytarga do swojego kubicla - i dekoruje.
          Ja mam czerwona poinsettie.

          A u nas mial byc w miescie dzisiaj SNIEG!
          obeszlo sie jak na razie na moich smetnych wypatrywaniach w kierunku nieba w
          poszukiwaniu bialych platkow..

          Zdecydowanie choinki sliczniej wygladaja wtedy kiedy sa przykryte puchowa
          pierzynka.
          • ania_2000 propozycje na prezenty - boyfriend arm pillow 01.12.05, 21:46
            poduszka w ksztalcie meskiego ramienia - dla samotnych kobiet. Podobno hit w
            japonii??!!:)))))
            koszt - 60$.
            www.engadget.com/entry/1365040959537038/
      • morsa Re: Swieta 01.12.05, 18:01
        Ja mam choinke od niedzieli (pierwszy adwent),
        ktora ozdobiona, a jakze, stoi na tarasie.
        Przyznaje, ze to troche wczesnie, ale dostalam
        ja wlasnie w lykendzie i nie chce, zeby lezala
        albo stala gdzies przy murze. Zreszta w Boze
        Narodzenie nie ma mnie w domu, wyjezdzamy
        na wies.
    • ani-ta Re: Swieta 01.12.05, 18:16
      a teraz prosze sobie wyobrazic blok, ktory sklada sie widokowo li tylko z
      balkonow:) tzn. z jednej jego strony widzimy rzedy balkonow.
      godz. 16.30 czyli pora gdy wiekszosc okien jeszcze ciemna, na dworze juz
      ciemno... a jedno okno PLONIE:)
      myslalam, ze ktos sobie ognisko w chalupie zalatwil...
      podchodze blizej i widze...
      caly balkon (tak z 7m dlugosci) w lampkach od sufitu po podloge... zrobiony a'la
      pieczara... do tego choinka z lampek (3D) i... swiecacy na czerwono Sw.
      Mikolaj:) po podejsciu jeszcze blizej... widze faceta - montuje renifera...
      widzialam u nas cuda wszelakie... ale TO bedzie hitem osiedlowym jeszcze przez
      wieeeele lat!:))))))))))))
      • ertes Re: Swieta 01.12.05, 18:39
        Wyslalem ci cos w temacie :)
        • jutka1 Re: Swieta 01.12.05, 18:53
          Musi poczekac - jutro gizmotem sciagne w biurze - moj net domowy jest zbyt wolny.
          • staua Re: Swieta 02.12.05, 03:47
            Dzieki-fajne!
        • ani-ta Re: Swieta 01.12.05, 19:28
          ma-ka-bra!!!:)
          ale obiektywnie patrzac... nasz sasiad jest zdecydowanie mniejszym poj###m:)
          • morsa Re: Swieta 02.12.05, 01:03
            Muzyka mi sie podoba (czy to TSO z Metallica?)
            Dzieki ;-))
    • swiatlo Re: Swieta 01.12.05, 18:54
      ertes napisał:

      > A White X-mas i podobnych juz nie moge sluchac.

      "The War is Over (So this is Christmas)" Lennona i Yoko Ono nigdy się nie nudzi.
      • swiatlo Re: Swieta 01.12.05, 18:56
        Posłuchaj też "The First of May" (piosenka christmasowa wbrew tytułowi) w
        wykonaniu Bee Gees. Bardzo ładna...
    • bella-donna Re: Swieta 03.12.05, 14:04
      witam wszystkich po dluuuuuuuuugim urlopie.
      hmmmm Swieta...w drodze z lotniska powitaly mnie X-mas songs, mile to bylo
      ale zaskoczenie bylo jeszcze wieksze. Jestem bardziej na etapie gdzie by tu
      wyjechac na nastepny urlop, niz swiatecznych zakupow, dekoracji...
      juz zapowiadali snieg na poniedzialek i biale szalenstwo w swieta byloby
      calkiem, calkiem fajne...
      • jutka1 Re: Swieta 03.12.05, 14:30
        Ooooo...
        Bella :-)))

        Witaj po urlopie :-)
    • ertes Re: Swieta i papiez 20.12.05, 02:51
      Jak sie okazalo wzial przyklad ze mnie i kilka dni temu przyganil za
      komercjalizacje swiat.
      Czyli sluchajcie ertesa bo nawet papa sie ze mna zgadza.
      • basia553 Re: Swieta i papiez 20.12.05, 07:00
        jestem pewna Ertesie, ze Papa Cie skonsultowal, zanim sie wypowiedzial?
    • bella-donna Re: Swieta, swieta .... 26.12.05, 15:33
      i juz po swietach. DOBRZE.
      dzisiaj mamy jeszcze wolny dzien , wspaniale lenistwo,
      a jutro ciezki dzien w pracy, jak to zwykle bywa po...
      za oknem mglisto, deszczowo, nieciekawie.

      • jutka1 Re: Swieta, swieta .... 26.12.05, 16:57
        Ty masz Bella wolne, jak wszyscy normalni ludzie ;-), a ja pracuje jak maly
        samochodzik, zeby skonczyc przed wyjazdem.
        Nie bede przeciez w Sydney pracowac, nie? :-D
        • ozpol Praca w Sydney..no wiesz?!?! 26.12.05, 23:21
          Nawet nie mysl ...literki do gory nogami pisac umiesz??
          A dwa nie chcesz sie nalykac slonca na caly rok lub wiecej?
          U nas w OZ wiekszosc ludzi bierze wolne miedzy Swiatami i Nowym Rokiem, bo za 3
          dni urlopu ma sie chyba 10 dni wolnego ..no ale ja oszczedzam urlop na
          Mistrzostwa Swiata do Niemiec. Praca w okresie miedzy Swiatami a Nowym Rokiem
          ma jeden duzy plus ze ruch na drogach minimum, a w biurze atmosfera swiateczna.
          Tak wiec leniuchujcie jesli mozecie albo pracujcie nie przemeczajac sie.
          Ciagle siedzacy w domu.
          jutka1 napisała:

          > Ty masz Bella wolne, jak wszyscy normalni ludzie ;-), a ja pracuje jak maly
          > samochodzik, zeby skonczyc przed wyjazdem.
          > Nie bede przeciez w Sydney pracowac, nie? :-D
          >
        • bella-donna Re: Swieta, swieta .... 27.12.05, 01:50
          w takim razie, powodzenia w Sydney...czy to wlasnie tam
          chodza do dolu glowa ??? o; (chyba mowi sie do gory nogami, co ? )
          • jutka1 Re: Swieta, swieta .... 27.12.05, 08:46
            Tam sie podobno wszystko robi do gory nogami... strach sie bac ;-)))))
    • triskell Re: Swieta 27.12.05, 01:56
      Spóźnione życzenia dla wszystkich od zakatarzonej Triskell, która naprawdę
      chciałaby na to forum zaglądać częściej, ale się nie może wyrobić. A Gwiazdor
      _znowu_ nie przyniósł 48-godzinnej doby. Przydałaby się.
    • basia553 trzymaj sie Triskell, 27.12.05, 08:00
      zajrzyj do swoich herbacianych zapasow: cos tam na przeziebienie na pewno
      znajdziesz. Sciskam uzdrawiajaco i spiesze do pracy:))))
    • tortugo I po swietach (n/t) 27.12.05, 21:36

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka