Dodaj do ulubionych

Neutralnyy temat i ciekawy - hipnoza

23.05.06, 13:20
Macie jakies osobiste doswiadczenia z hipnoza ?
Wierzycie w nia?
daliscie sie hipnotyzowac?
potraficie hipnotyzowac innych lub siebie samego?
co myslicie o hipnozie (uzyteczna/szkodliwa itp.)
generalnie co wam przychodzi do glowy w tym temacie ?
************************
mamy tu na budowie takiego oszoloma z hameryki co to jest hipnoza
zafascynowany i wszystkim wmawia wokolo, ze on to potrafi wszystkich
zahipnotyzowac i w ogole i w szczegole..
ja jako ze wiem iz sie hipnozie nie poddaje (kilka razy w zyciu juz
probowalem) dalem sie wziasc na pokuszenie i facetowi nic nie wyszlo..
podobnie nie wyszlo mu tu z nikim, ale on twwierdzi, ze to jest sprawa jego
cholernego slangu z texasu ktorego nikt tu nie rozumie (robimy sobie z niego
jaja i kazemy do siebie pisac..)
Nie zmienia to faktu, ze osobiscie uwazam hipnoze za fantastyczne zjawisko
ciekawy jestem waszych opinii
pozdrawiam
ptak
Obserwuj wątek
    • szfedka Re: Neutralnyy temat i ciekawy - hipnoza 23.05.06, 13:36
      To mi przypomina kolege w szkole sredniej ktory twierdzil ze po oczach
      dziewczyny widzi czy jest cnota czy nie. No i kazda chciala zeby spojrzal w
      oczy i wedle tego spojrzenia zadna cnotliwa nie byla.
      Oczywiscie byly wiec oponowaly ostro a on tylko tajemniczo sie usmiechal.
      I tak siem zastanawiala wiele...on myslal moze ze one chcac za wszelka cene
      udowodnic ze sa cnotami i w inny sposob pozwola mu sprawdzic?
    • xurek Re: Neutralnyy temat i ciekawy - hipnoza 23.05.06, 13:40
      Cos na ksztalt „autohipnozy“ mi sie kiedys udalo, ale nie bede o tym pisac, bo
      w koncu caly portal dojdzie do wniosku, ze my tu nie tylko kazirodcy, ale
      jeszcze na dodatek totalnie nawiedzeni :)).

      Zahipnotyzowac hipnotyzerowi tez mi sie mnie nie udalo i tez twierdzil, iz
      powodem tego jest moja utracona umiejetnosc skoncentrowania sie na percepcji w
      jednym jezyku tudziez uwazania jednego konkretnego jezyka za „moj wewnetrzny“.
      Ja tam uwazam, ze cos powiedzial, bo cos powiedziec musial.

      Tak wiec jedyna udana hipnoze widzialam w telewizorni a poniewaz nie istnieje
      zaden (mi znany) sposob odroznienia hipnozy od udawania przez pacjenta
      zahipnotyzowanego stanu to jakos w owa hipnoze trudno mi uwierzyc. Ale jezeli
      naprawde istnieje i mnie sie da zahipnotyzowac to chetnie poddalabym sie
      takiemu eksperymentowi.
    • ozpol hipnoza - dziala!!! 23.05.06, 14:02
      Moja bardzo bliska znajoma rzucila palenie poprzez seansy hipnotyzje czyli
      dziala.
      Ale co jeszcze jej kobieta wcisnela do glowy to nie wiadomo.
    • pani-i-toto neutralny! 23.05.06, 14:54
      a gdzie tam, tutaj, na forum, nie ma tematów neutralnych. Czy wiecie iż
      istnieje teoria iż Jezus po prostu byl hipnotyzerem? Zhipnotyzował biednych
      ludzi i nawciskał im to wszystko do głowy po czym znikł. Co Wy na to?

      Wasza Stokrotka
      • don2 Re: neutralny! 23.05.06, 17:48
        Z tym Jezusem to napewno sie zgadza ! I potem te nahipnotyzowane przekazywali
        to dalej-ale bez hipnozy to juz nie wszyscy uwierzyli i tak nazywaja sie
        niewierzace.Ale sa takie ludzie ,co daja sie hipnotyzowac.Byl nawet taki
        dentysta co hipnotyzowal i leczyl zeby.Ale bylo mu tego malo ,to i molestowal
        co poniektore !Jestem sklonny uwierzyc w hipnoze itp ,gdyz to udowodniono juz
        nie jeden raz.Osobiscie nie mialem okazji ogladac na zywo hipnotyzera.Co prawda
        widzialem facetow co to przerzucali szybko 3 karty i mowili:patrz na me rence
        jak niemi krence-kto ma oczy z korka ,ten doklada z worka,czarna wygrywa
        czerwona przegrywa...I byli tacy co jak pod hipnoza dawali sie obrabiac z
        pieniadza.Przed wojnna byl taki slawny hipnozer Ossowiecki,podobno kazdego mogl
        uspic i uczynic powolnym ! Kiedys usilowalem zahipnotyzowac taka
        jedna,skonczylo sie na tym ,ze dostalem w pysk-widocznie nie spala gleboko !
        • swiatlo Re: neutralny! 23.05.06, 18:21
          A u mnie było na odwrót. Usiłowała mnie kiedyś zahipnotyzować taka jedna.
          Mówiła mi: zamknij oczy, mięśnie rozluźnij, itd, przy okazji masując mnie
          delikatnie po całym ciele. Ale nie zahipnotyzowała mnie bo ja sam nie chciałem.
          Wolałem być przytomny aby nic nie stracić.. :))
          Niestety to było 25 lat temu. Już takie coś jest bezpowrotnie stracone. Chyba
          że sobie to kupię, ale to nie to samo...
          Mario, czy w naszym katolickim niebie są kobiety i wszystko to przyjemne co się
          z tym wiąże?
          • maria421 Re: neutralny! 23.05.06, 22:53
            swiatlo napisał:

            ..
            > Mario, czy w naszym katolickim niebie są kobiety i wszystko to przyjemne co
            się
            > z tym wiąże?

            Nie wiem, nie znam plci aniolow:)
            Ale mam pomysl- jakis seans spirytystyczny z przywolaniem ducha Casanovy, niech
            opowie..

            Oooops, on chyba do nieba nie trafil? Szkoda...)))
            • swiatlo Re: neutralny! 23.05.06, 23:02
              maria421 napisała:

              > Nie wiem, nie znam plci aniolow:)

              Kiedyś rozmawiałem z moim przyjacielem który także był pastorem w kościele
              protestanckim. Powiedział on że w niebie nie ma potrzeby na seksualność. Jest
              tak pięknie, że seksualność po prostu tam nie przystaje.
              No to ja na to, że co to za niebo jak nie ma seksualności! To on wtedy
              odpowiedział że jak się dostanę do nieba to mogę poprosić Boga o wyjątek dla
              mnie.
              Tak jednak sobie myślę że takich wyjątków już w niebie jest cała masa!
              • kan_z_oz Re: neutralny! 24.05.06, 02:38
                swiatlo napisal:
                >
                > Kiedyś rozmawiałem z moim przyjacielem który także był pastorem w kościele
                > protestanckim. Powiedział on że w niebie nie ma potrzeby na seksualność. Jest
                > tak pięknie, że seksualność po prostu tam nie przystaje.
                > No to ja na to, że co to za niebo jak nie ma seksualności! To on wtedy
                > odpowiedział że jak się dostanę do nieba to mogę poprosić Boga o wyjątek dla
                > mnie.
                > Tak jednak sobie myślę że takich wyjątków już w niebie jest cała masa!

                OPD: Swiatlo przeciez te anioly nie maja ciala fizycznego, wiec jak niby maja
                miec ten kontakt fizyczny?

                Kan
    • swiatlo Re: Neutralnyy temat i ciekawy - hipnoza 23.05.06, 18:13
      Jestem zahipnotyzowany za każdym razem jak widzę jakąś seksowną dziewczynę.
      Cholera, czy to nigdy nie przechodzi? Czy nie można się jakoś wyleczyć od tej
      nieustannej podniety aby wreszcie można się było zająć jakimiś innymi bardziej
      pożytecznymi zajęciami?
      • bird_man2 Re: Neutralnyy temat i ciekawy - hipnoza 23.05.06, 19:55
        swiatlo napisał:

        > Jestem zahipnotyzowany za każdym razem jak widzę jakąś seksowną dziewczynę.
        > Cholera, czy to nigdy nie przechodzi?
        *****************
        zalezy komu.. mnie nie (jak na razie)
        ***********************************
        Czy nie można się jakoś wyleczyć od tej nieustannej podniety aby wreszcie można
        się było zająć jakimiś innymi bardziej pożytecznymi zajęciami?

        ***********************
        1. ja sadze, ze jest to nieuleczalne..
        2. a jakie to sa te "pozyteczne zajecia" ?

        ptak
        • kan_z_oz Re: Neutralnyy temat i ciekawy - hipnoza 24.05.06, 03:21
          Wiadomosci mam z drugiej reki, wiec jesli sa bledy to przepraszam.

          Z racji pracy Gorala, wiekszosc jego znajomych ma wieksze lub mniejsze
          informacje ten temat, gdyz wiekszosc z nich pracuje w korporacjach w dzialach,
          ktore zajmuja albo szkoleniem ludzi albo kierowaniem nimi.

          Tak wiec wiekszosc z nich odbyla kursy zawodowe w tym zakresie, gdzie sam temat
          hipnozy jest poruszany w roznych aspektach. Z tego co sie orientuje, obecnie
          bardzo popularny w swiecie korporacyjnym w Sydney jest kurs NLP, ktory w ciagu
          14 dni, bardzo szczegolowo zajmuje sie wlasnie hipnoza i jej roznymi rodzajami.
          Wg tego kursu sama definicja hipnozy jest bardzo szeroka - jesli osoba usiadzie
          na kamieniu i sie zamysli, to ten moment zamyslenia tez jest pewnego rodzaju
          hipnoza.

          Hipnoza gdzie jedna osoba wprowadza w trans druga - tez sa rozne jej rodzaje w
          zaleznosci od tego, gdzie ona ma oddzialywac.
          Caly kurs jest raczej pod katem pokazania mozliwosci naszej podswiadomosci.

          Z tego co sie orientuje jest niemozliwe ' zahipnotyzowanie' kogos w sytuacji
          gdy on nie chce, oraz tez nie kazdy rodzaj hipnozy dziala na kazdego.

          Co mnie zaciekawilo to kto uczestniczy w takich kursach; oprocz hipnoterapeutow
          prowadzacych swoje prywatne kliniki; uczeszczaja psychologowie, szkoleniowcy
          duzych korporacji, kierownictwo korporacji na wyzszym szczeblu, oraz publiczni
          mowcy. Kursy takie nie naleza tez do tanich; ten o ktorym wspominam $ 4000 AU.

          Mozliwosci hipnozy - opowiedziano mi tylko;

          zahipnotyzowano jedna z uczestniczek, po czym powiedziano jej, ze nie bedzie
          pamietala cyfry 5. Po przebudzenia osoba ta nie byla w stanie policzyc
          uczestnikow grupy, ktorych bylo wiecej niz 5. Po czworce przeskakiwala
          bezposrednio do 6.

          Nastepny; zahipnotyzowana osoba miala powiedziane, ze po przebudzeniu nie
          bedzie w stanie zobaczyc wlasnych butow, ktore staly pod jej krzeslem.
          Tak wiec osoba zostala obudzona i rzeczywiscie szukala butow w calej sali,
          wielokrotnie sprawdzajac POD WLASNYM krzeslem nie byla w stanie ich znalezc bo
          ich NIE WIDZIALA.

          I ostatni; powiedziano zahipnotyzowanej osobie, ze nie bedzie w stanie podniesc
          lezacej obok niej 0.33 litrowej butelki z woda. Osoba po przebudzeniu,
          probowala podniesc ta butelke i stwierdzila, ze jest ona ZBYT CIEZKA - nie
          zdolala jej wiec podniesc.

          Ptaku - informacji na ten temat mysle, ze jest duzo. Zalezy tylko jakiej
          szukasz i w jakim celu. Sam kurs moze Ci nie udowodni istnienia hipnozy, to
          zdziwilbys sie kto z nich korzysta i na nie uczeszcza.

          Kan





          • bird_man2 Kanie 24.05.06, 15:32
            piszesz:
            Ptaku - informacji na ten temat mysle, ze jest duzo. Zalezy tylko jakiej
            szukasz i w jakim celu. Sam kurs moze Ci nie udowodni istnienia hipnozy, to
            zdziwilbys sie kto z nich korzysta i na nie uczeszcza.
            *********************************
            Drogi Kanie,
            przegralas zaklad i musisz mnie przy nastepnej okazji zaprosic na piwo..
            Zalozylem sie mianowicie sam z soba, ze Ty jako nauczycielka, na pewno nie
            przeczytasz o co mi chodzilo, lecz bedziesz sie starala powiedziec co wiesz..
            (Tylko sie nie obraz prosze, bo nie mialo brzmiec paskudnie lecz przeczytaj
            sobie co napisalem i o co sie pytalem)

            Tak na marginesie to osobiscie sadze, ze moje wiadomosci nt. hipnozy sa
            znacznie wieksze niz twoje bo stan hipnozy jest czyms co okresla sie
            inaczej "stanem transu", a ja jako czlowiek zyjacy lata cale w Azji - a
            szczegolnie w indiach, tajlandii i filipinach musialbym bym byc slepym, aby sie
            z takimi codziennymi i powszechnymi zjawiskami tam nie spotkac. Jako, ze jestem
            chlowiekiem z natury ciekawskim i lubiacym wiedziec "dlaczego" to nie dosc, ze
            widzialem to jeszcze czytalem i rozmawialem z innymi..
            W kazdym razie dzieki za odpowiedz
            pozdrawiam
            ptak
            • kan_z_oz Re: Kanie 25.05.06, 05:11
              bird_man2 napisał:
              > Drogi Kanie,
              > przegralas zaklad i musisz mnie przy nastepnej okazji zaprosic na piwo..
              > Zalozylem sie mianowicie sam z soba, ze Ty jako nauczycielka, na pewno nie
              > przeczytasz o co mi chodzilo, lecz bedziesz sie starala powiedziec co wiesz..
              > (Tylko sie nie obraz prosze, bo nie mialo brzmiec paskudnie lecz przeczytaj
              > sobie co napisalem i o co sie pytalem)
              >
              > Tak na marginesie to osobiscie sadze, ze moje wiadomosci nt. hipnozy sa
              > znacznie wieksze niz twoje bo stan hipnozy jest czyms co okresla sie
              > inaczej "stanem transu", a ja jako czlowiek zyjacy lata cale w Azji - a
              > szczegolnie w indiach, tajlandii i filipinach musialbym bym byc slepym, aby
              sie
              >
              > z takimi codziennymi i powszechnymi zjawiskami tam nie spotkac. Jako, ze
              jestem
              >
              > chlowiekiem z natury ciekawskim i lubiacym wiedziec "dlaczego" to nie dosc,
              ze
              > widzialem to jeszcze czytalem i rozmawialem z innymi..
              > W kazdym razie dzieki za odpowiedz.

              ODP: No...przegralam zaklad. Piwo moge Ci postawic.
              Zazdroszcze Ci tej azji i latwego dostepu do tych, ktorzy zajmuja sie roznymi
              rodzajami transow czy hipnozy.

              Na marginesie; Kana jest latwo 'wypuscic'.Do tego mozna mnie 'wypuszczac w
              maliny' nieskonczona ilosc razy. Mnie to nie przeszkadza - chociaz zmusza
              chwilami do myslenia nad kwestia czy moje IQ (bez wzgledu na jego wielkosc)
              naprawde jest ulokowane w glowie?
              Pod tym wzgledem wydaje mi sie, ze tam slychac tylko swist wiatru
              charakterystyczny dla pustego pojemnika.

              Kan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka