Dodaj do ulubionych

tolerancja

26.05.06, 12:33
deszczyk pada, znowu nie moge plewic. jestem skazana na comp. i to mnie
meczy. jestem nietolerancyjna - stwierdzam. nie toleruje ludzi u ktorych
tolerancja konczy sie za drzwiami wlasnego domu. nie lubie rozdawania razow w
te i wewte. nie lubie jak ktos nie szanuje moich uczuc. ja staram sie czyjes
uczucia szanowac, moge wiec oczekiwac tego samego od rozmowcow? Wydawaloby
sie. jak latwo szafuje sie "Polaczkami" "Zydkami", "katolami". Czy musze sie
z tym godzic? Nie sadze. Zmienic niczego nie moge, ale moge okazac swoje
niezadowolenie, dezaprobate. coraz trudniej mi sie pogodzic z lekcewazeniem
osob, ktore najczesciej nie maja pojecia o czym mowia. Czyli jestem
nietolerancyjna? No chyba tak. przepraszam.
Obserwuj wątek
    • don2 Re: tolerancja 26.05.06, 12:47
      No dobrze,ja to rozumie - ale tak w rzeczy samej ,to o co Ci chodzi?
      • ewa553 Re: tolerancja 26.05.06, 12:51
        o wyrazenie pewnych uczuc. takich jak niesmak, niezadowolenie, rozczarowanie
        itd.
        • don2 Re: tolerancja 26.05.06, 13:03
          OK, masz racje :)) ale gdzie ,co ,jak ,kto ? Mamy to przyjac jak taki apel
          ogolny,czy jest to zwiazane z jakims postem itp ktory Cie zdenerwowal ?
          • ewa553 Re: tolerancja 26.05.06, 13:08
            zaden post mnie nie zdenerwowal, ale kilka wypowiedzi w roznych watkach
            zniesmaczylo. A poniewaz jestem nietolerancyjna, dalam temu tutaj wyraz.
            oczekiwanie ze to cos zmieni, byloby smieszne. wiec tylko w mysl tego co
            napisalam: nie podoba mi sie to, nie akceptuje, nie zgadzam sie. nie chce byc
            nazywana ani Polaczkiem, ani Zydkiem, ani katolem.
            • don2 Re: tolerancja 26.05.06, 13:13
              Na P2,tak Cie nazwali ? jakie watki i kto?
    • maria421 Witaj Ewuniu 26.05.06, 14:05
      jak tam po wakacjach?

      Co do tolerancji, to jest to pojecie wysoce abstrakcyjne. Wszyscy mowia ze
      jest, ale tak naprawde to nikt nie wie, jak ona wyglada.

      Jezeli katolik to katol, to katoliczka to kto? Katolka? Jestem katolka?
      Niezle, moze nawet nick zmienie:)

    • ewa553 Re: tolerancja 26.05.06, 14:58
      Tobie dzis Don kazde slowo trzeba tlumaczyc:)))) nikt mnie osobiscie niby nie
      nazwal, ale skoro katolicy to katole, tom katolka, jak mowi Maria - itd.
      a poniewaz w polowie jesem Zydowka, to i Zydkiem jestem, a poniewaz w Polsce
      sie wychowalam, to i polaczkiem jestem itd. Ogolnie mi sie nie podoba zbyt
      latwe uzywanie takich zwrotow. Moze by jednak troche zaczac dbac o kulture
      jezyka? Co o tym sadzisz? Czy uwazasz ze po to aby wypuszczac cool-teksty,
      mozna kogos obrazac, ranic czyjes uczucia czy co? Wrocilam z Amsterdamu gdzie
      dosc duzo poznalam na temat traktowania Zydow w ostatnich stuleciach i tak
      sobie rozne rzeczy mysle. I nie sa to bynajmniej mysli lekkie, latwe i
      przyjemne. I dlatego postanowilam mowic co mysle - nie obrazajac nikogo. Wbrew
      pozorom, jest to mozliwe. Trzeba sie tylko troche postarac.
      PS na innym forum ma dziewczyna sliczna sygnaturke: dziendobry, tu sumienie -
      czy pan zamawial budzenie? Czy to nie fajne?
      • jutka1 Re: tolerancja 26.05.06, 15:06
        Kurde, mam nadzieje, ze ja czyms takim nie zgrzeszylam w ferworze dawania upustu
        mojemu niezadowoleniu z powodu okupacji mediow tematami religijnymi ;-(
        Ale zgadzam sie z Toba Ewciu.
        Jezyk ma duza moc, moze ranic i to bardzo.
        Mnie tez raza wyrazy typu Zydek, Polaczek, Rusek, katol czy zawszony muzulmanin.

        Buzka
        J. :-)
      • don2 Re: tolerancja 26.05.06, 15:27
        Wrocilam z Amsterdamu gdzie
        dosc duzo poznalam na temat traktowania Zydow w ostatnich stuleciach i tak
        sobie rozne rzeczy mysle.

        Bylem w Amsterdamie,Berlinie,Rzymie i Krakowie i poznalem tam dosc duzo na
        temat traktowania garbatych w ostatnich stuleciach i tak sobie rozne rzeczy
        mysle.Jedna z moich mysli jest,ze mam cholerne szczescie ! Nie jestem lysy !!!
        A druga taka mysla jest: kim ty jestes myslicielu ,ze az tak Cie bulwersuja
        sprawy ,ktore na ktore nie masz wplywu,winien takiemu stanowi rzeczy nie jestes,
        i nikt za to do Ciebie nie ma pretensji.I co najwazniejsze to,ze jestes za
        stary i bez znaczenia i ,ze lepsi od ciebie dawno sie wysrali na takie
        filozofowanie ! I tak pokrzepiony na duchu robie sobie kanapke z pasztetem .J
        ednoczesnie ciesze sie strasznie ,ze sam jeszcze moge ja przyrzadzic.I ,ze
        pasztet mi nie szkodzi !Reszte mam regularnie w dupie wlaczajac w to konflikty
        w Afryce,Azji i genetycznie manipulowane jaja albatrosow !
        A tobie Ewa 553 wyraznie sie nudzi :)))
      • bird_man2 Re: Ewa - sygnaturka 26.05.06, 15:29
        ewa553 napisała:

        > PS na innym forum ma dziewczyna sliczna sygnaturke: dziendobry, tu sumienie -
        > czy pan zamawial budzenie? Czy to nie fajne?
        ***********************
        Moze i fajne, ale dlaczego do DZIEWCZYNY jej sumienie zwraca sie per "PAN" ???
        Sachen gibt..
        ptak
      • don2 Re: tolerancja 26.05.06, 15:48
        Tobie dzis Don kazde slowo trzeba tlumaczyc:)))) nikt mnie osobiscie niby nie
        nazwal, ale skoro katolicy to katole, tom katolka, jak mowi Maria - itd.
        a poniewaz w polowie jesem Zydowka,


        He he he ,co tu mi tlumaczyc :)) Ja Tobie wytlumacze :wg terminologii rasowej
        istnieje cos takiego jak 1/2 Zyd,1/4 Zyd i 1/8 Zyd i 4 pokolenia do tylu to tez
        Zyd ! To w Niemczech bylo podstawa do klasyfikacji itd
        Natomiast wg religii zydowskiej istnieje tylko Zyd lub nie.Proste jak drut:
        Mama Zydowka-dziecko Zyd.Tata nie ma znaczenia ! Klasyczny przyklad dla
        feministek :)))
    • ertes tolerancja. Znaczy co to znaczy? 26.05.06, 15:22
      Ja mysle ze zawsze warto zaczac od samego siebie.
      Na przyklad:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=37077897&a=37077897
      plus te wszystkie "Kaczory" itp.
      Poniewaz to Ty piszesz to znaczy ze jest jak najbardziej OK?

      Jak to wiec jest z ta "tolerancja" i "zniesmaczaniem" ?
      • ewa553 widzisz ertesiku 26.05.06, 15:25
        nie wyrazalam sie tu zbyt pieknie, ale pokaz mi choc jedna osobe (poza
        Kaczynskimi), ktora tym zranilam czy obrazilam? A jestem pewna, ze Kaczynscy
        naszego forum nie odwiedzaja, wiec sprawa nieaktualna. Prosze o lepszy przyklad.
        • ertes Re: widzisz ertesiku 26.05.06, 15:34
          Dokladnie o to mi chodzi.
          *TOBIE* sie wydaje ze *NIKOGO* nie obrazilas...
      • ewa553 zapomnialam dodac ertesie, 26.05.06, 15:26
        ze nie jestes jedynym ktory pisze zniesmaczajace teksty. Ty tylko uzywasz
        najdobitniejszego jezyka. Ten watek nie jest wiec moja prywatna wojna z Toba!
    • bird_man2 Re: tolerancja 26.05.06, 15:27
      czy ty jestes nietolerancyjna Ewo ? Nie wiem..
      Czy ja jestem upierdliwy ? prawdopodobnie, bo wg. mnie (niestety nie moge
      sprawdzic w zadnej encyklopedii online, a wiec wg. tego co pamietam) tolerancja
      definiuje sie jako: "nieprzesladowanie innych ludzi lub grup spolecznych
      wyznajacych inne od wlasnych wartosci".. NIEPRZESLADOWANIE !
      nalezaloby sie teraz zapytac, czy obrzucanie kogos blotem stanowi wyraz
      nietolerancji czy osobistej glupoty, braku kultury, zlego wychowania czy tez
      zwyklej ludzkiej malostkowosci..
      Szczerze muwiac, nie pamietam, aby tu ktos kogos OSOBISCIE nazwal komuchem,
      zydkiem czy katolem.. moge sie mylic ale nie pamietam..
      Pamietam, ze kilku osobom (ze mna wlacznie) zdarzylo sie juz nazwac
      innych "glupkiem" za to co tu pisali ale czy to moze swiadczyc o tym, ze byly
      to osoby nietolerancyjne ? dobre pytanie..
      Osobiscie bylbym ciekawy jak Don, jakie masz OSOBISTE powody, aby twierdzic, ze
      jestesmy tu nietolerancyjni ?
      czy tez moze zle cie zrozumialem ?
      pozdrawiam
      ptak

    • ewa553 Don, 26.05.06, 15:55
      mnie sie nie nudzi, tylko jestem sfrustrowana.
      Ptaku, przepisuje Ci ze slownika Kopalinskiego:
      TOLERANCJA - wyrozumialosc, liberalizm w stosunku do cudzych wierzen, prakty´k,
      pogladow, postepkow, postaw, chocby roznily sie od wlasnych albo byly z nimi
      sprzeczne.
      Nic o przesladowaniach. przesladowania, to juz nastepny etap.
      I nie trzeba mnie osobiscie nazwac katolem. Wystarczy WSZYSTKICH katolikow
      nazwac katolami, to i ja sie w tym kuble zmieszcze. Wystarczy wysmiewac moje
      swietosci, aby mnie osobiscie urazic.
      • don2 Re: Don, 26.05.06, 16:02
        > I nie trzeba mnie osobiscie nazwac katolem. Wystarczy WSZYSTKICH katolikow
        > nazwac katolami, to i ja sie w tym kuble zmieszcze.
        Znane sa przypadki PolZydow katolikow-nawet znane sa przypadki calych Zydow
        katolikow.Np taki Arcybiskup Rubin !
      • ertes Re: Don, 26.05.06, 16:03
        ewa553 napisała:
        > Wystarczy wysmiewac moje
        > swietosci, aby mnie osobiscie urazic.

        Rozumiem ze Prezydent RP nie nalezy do Twoich "swietosci" wiec mozna psy
        wieszac. To co Ciebie smieszy innych moze urazac...

        Wybacz Basiu ale z tolerancja to ma tyle wspolnego co ja z ksiedzem.
        • ewa553 alez ertesie! 26.05.06, 16:04
          w pierwszym wpisie od razu napisalam, ze jestem nietolerancyjna! wywalasz wiec
          otwarte drzwi....
          • ertes Re: alez ertesie! 26.05.06, 16:06
            To nie bardzo wiem o co chodzi?
            Katol przeszkadza a Kaczor nie?
            • ewa553 Re: alez ertesie! 26.05.06, 16:10
              o rany! Ty to faktycznie pojales!!!!! naprawde sie ciesze, Ertesie.
      • don2 Re: Don, 26.05.06, 16:09
        Wystarczy wysmiewac moje
        > swietosci, aby mnie osobiscie urazic.

        W moim biznesie w H.na gornej polce stal Sw.Antoni-niby opiekun biznesu itp.
        Nie bylo co sie z niego nasmiewac! To raczej sam z siebie sie
        smialem.Zaplacilem za ta figurke kupe forsy (gwarantowanie poswiecony)Polegalem
        na nim ! Myslalem ,ze zadba o moj biznes !! Dopiero jak go ze zlosci zdjelem z
        polki i oddalem wedrownym cyganom a sam zabralem sie za biznes ,jakos poszlo!
        Ale nasmiewac sie ? Nie !
      • bird_man2 Re: Ewa.. 26.05.06, 16:20
        ewa553 napisała:

        > mnie sie nie nudzi, tylko jestem sfrustrowana.
        > Ptaku, przepisuje Ci ze slownika Kopalinskiego:
        > TOLERANCJA - wyrozumialosc, liberalizm w stosunku do cudzych wierzen, praktyk
        > pogladow, postepkow, postaw, chocby roznily sie od wlasnych albo byly z nimi
        > sprzeczne.
        > Nic o przesladowaniach. przesladowania, to juz nastepny etap.
        > I nie trzeba mnie osobiscie nazwac katolem. Wystarczy WSZYSTKICH katolikow
        > nazwac katolami, to i ja sie w tym kuble zmieszcze. Wystarczy wysmiewac moje
        > swietosci, aby mnie osobiscie urazic.
        ***********************
        nie mam oczywiscie zadnych slownikow pod reka.. co na szybko znalazlem to sobie
        mozesz poczytac (po niemiecku)

        www.unesco.de/c_bibliothek/tol_erklaerung.htm
        www.sociologicus.de/lexikon/lex_soz/s_z/toleranz.htm
        www.bbaw.de/schein/habermas.html
        Kopalinski to nie byl jedynym madrym czlowiekiem na swiecie..

        No ale jezeli wystarczy nazwac "wszyskich katolikow" katolami lub obrazic twoje
        swietosci, abys ty sie poczula osobiscie urazona, to wybacz mi.. jestes po
        prostu dziwna i jakas taka "niedorosla"..
        Na jakim ty swiecie zyjesz swoja droga ?
        Mnie tam wcale nie przszkadza ze niektorzy katolicy i inni fanatycy uznaja
        ateistow za najgorsze zlo czy tez gdy niektorzy nie-polacy wyrazaja sie o
        polakach jako o brudnych i pijanych zlodziejach ..
        BO JA NIE JESTEM WSZYSCY - ani ateisci, ani polacy, ani niemcy, ani.. ani..
        JA jeste JA i koniec.. drugiego mnie nie ma na swiecie..
        pozdrawiam
        ptak
        • don2 Re: Ewa.. 26.05.06, 16:32
          Mnie tam wcale nie przszkadza ze niektorzy katolicy i inni fanatycy uznaja
          ateistow za najgorsze zlo czy tez gdy niektorzy nie-polacy wyrazaja sie o
          polakach jako o brudnych i pijanych zlodziejach ..
          BO JA NIE JESTEM WSZYSCY - ani ateisci, ani polacy, ani niemcy, ani.. ani..
          JA jeste JA i koniec.. drugiego mnie nie ma na swiecie..
          pozdrawiam
          ptak


          Slusznie,podpisuje sie pod tym.Zwisa mi kalafiorem ,co kto o kim pisze lub mowi!
          Ja mam swoje zdanie i mowie i pisze jak ja chce !
        • ewa553 Ptaszku, 26.05.06, 16:34
          jestem pewna, ze zyjemy w zupelnie odrebnych swiatach:))) dziekuje za linki,
          ktore dokladniej wyjasniaja to samo, co Kopalinski ujal w kilku slowach.
          I w Twoich linkach nie ma mowy o przesladowaniach, tu sie zgadzamy.
          Nie musze byc Zydowka aby czuc niesmak, jak sie Zydow obraza czy poniza.
          Moja przyjaciolka-Zydowka wlasnie mi powiedziala (bo przez odwiedziny i
          wycieczki nie ogladalam dawno wiadomosci), ze panoszy sie znowu u nas
          Rechtsradykalizm i przesladowanie Ausländrow. "My jestesmy nastepni",
          powiedziala. Czyli jak zawsze: na kazdego kiedys przyjdzie kolej. Nie wystarczy
          siedziec zadowolonym i mowic: mnie nic nie robia, ja jestem ja, a nie ta holota
          co sie napieprza.
          I mnie przeraza glupota niektorych katolikow w Polsce. Ale to sa CI katolicy,
          KONKRETNE osoby, a nie wszyscy katole. Panie, chron nas przed uogolnieniami!
          • don2 Re: Ptaszku, 26.05.06, 16:44
            Nie jestem pedalem,ale nie lubie jak sie ich poniza.Nie popieram itd-ale nie
            zgadzam sie na ponizanie (kogo zreszta interesuje z czym ja sie zgadzam-takie
            pieprzenie sobie a muzom)


            Czyli jak zawsze: na kazdego kiedys przyjdzie kolej. Nie wystarczy
            >
            > siedziec zadowolonym i mowic: mnie nic nie robia, ja jestem ja, a nie ta
            holota
            >
            > co sie napieprza.

            Ewa553-nie podniecaj sie tak,to niezbyt zdrowe w twoim wieku.napij sie ziolek i
            pozostaw te walki mlodym,ktorzy tez nie sa slepi ! Pozno troche ci te zapaly
            przyszly:))
            • ewa553 Don, 26.05.06, 17:24
              a co ma moj wiek z tym wspolnego? W kazdym wieku nalezy sie angazowac, a nie
              wegetowac i grzecznie przytakiwac.
          • bird_man2 Re: Ptaszku, 26.05.06, 16:59
            Ewa,
            ja naprawde nie rozumiem, ze ciebie to przeraza..!!
            A nie przeraza cie ze sa na swiecie wsciekle psy ktore cie moga ugryzc (przciez
            nie jestes szczepiona przeciwko wsciekliznie - jestem pewien), nie przeraza cie
            ze sa komary co roznosza malarie i inne choroby ?
            Wybacz moja droga, taka postawa "my jestesmy nastepni" to jest w moich oczach
            kobiecy idiotyzm.. inaczej nie moge tego nazwac.. jak chcesz to moge ci
            sprecyzowac moje stanowisko, ale to sie znowu przeistoczy w dyskusje
            pt. "dlaczego jedni ludzie sa owcami a inni wilkami"..
            Ja tez czuje niesmak jak sie kogos obraza po chamsku - niezaleznie czy chodzi o
            zydow, muzulmanow czy ludzi w okularach.. ale mnie to nie przeszkadza i ja
            sobie nie zawracam tym dupy.. - dopoki ktos mnie nie obraza !
            Jezeli to robi to go wale w morde i kopie w jaja, albo robie mu
            prawdziwe "kesim" uzywalac elektroshockera z 100.000 V !
            To jest dopiero ubaw !
            zapewniam cie..
            ptak
            • ewa553 Re: Ptaszku, 26.05.06, 17:25
              a nie mowilam, ze zyjemy w dwoch roznych swiatach?
    • swiatlo Oświadczam z dumą.. 26.05.06, 18:29
      Oświadczam oficjalnie że nie zaliczam siebie od osobników tolerancyjnych.
      Co więcej, czynię to z dumą. Czyli oficjalnie wyrzekam się tolerancji w moim
      życiu. Otóż nawet takie pojęcie jak tolerancja nie istnieje w moim słowniku.
      Nie wiem po prostu co to znaczy.

      To znaczy że jedynie na co mnie stać, to szacunek do innej osoby pod warunkiem
      że ta osoba szanuje także i mnie oraz nie różni się zbyt radykalnie ode mnie.
      Mam także kredyt szacunku do nowych osób, które jeszcze nie zdołały zniszczyć
      tego szacunku na mocy poprzedniego zdania.
      I to właściwie na tyle jeśli chodzi o moją tolerancję.

      Nie toleruję organicznie i nie zamierzam się z tym kryć:
      - osób o poglądach i modelu życia nazbyt odmiennych od moich, na tyle
      odmiennych że stwarza to sprzeczność i kolizję naszych modeli jeżeli żyjemy
      razem na ograniczonym terenie. Przykład: feministki, nastolatkowie, huliganeria.
      - osób krzywdzących i raniących inne osoby, nawet jeśli nie jestem z tymi
      innymi osobami związany. Wchodzą w to Muzułmanie, bo krzywdzą własne kobiety i
      w ogóle wszelką wolność osobistą, margines społeczny bo rani własne dzieci, itd.
      - osoby jawnie podważające mój model życia, nawet jeżeli to podważanie jest
      tylko słowne. Wlicza się tutaj znowu cała gama różnych grup, feministki i
      muzułmanie na czele.
      - osoby stawiające sobie za cel aby mnie w taki czy inny sposób zbawić. Czyli
      osoby o określonych ideologiach które dążą do dominacji owej ideologii w
      mediach i życiu publicznym. Feministki, muzułmanie, ortodoksi religijni oraz
      politycznie poprawni są tutaj znowu wymienieni.
      - osoby destrukcyjne i samodestrukcyjne. Czyli wszelkie idiotyczne mody i
      trendy, jak wegetarianizm, anoreksja itd. Poza tym cała kultura czarnych
      Amerykanów oraz inne samodestrukcyjne kultury.

      To na razie na tyle...
      • don2 Re Pytam bez dumy 26.05.06, 19:05
        To znaczy że jedynie na co mnie stać, to szacunek do innej osoby pod warunkiem
        że ta osoba szanuje także i mnie oraz nie różni się zbyt radykalnie ode mnie

        Swiatlo,wytlumacz mi co to znaczy :szacunek do innej osoby itd. Przyznam Ci
        sie ,ze nie bardzo rozumie te pojecie.Spotykam sie z roznymi ludzmi,niewielu
        ale zawsze kilku.Nie mam z nimi nic wspolnego.Nie znam zadnych moich sasiadow i
        nie obcuje towarzysko z nikim (doslownie)Mam jakis kontakt z racji biznesu i
        nic wiecej-Nie musze ich szanowac lub nieszanowac.Place rachunek i oni placa
        rachunki .Nic wiecej.Moze to jest dziwne ale juz nie jestem zalezny od nikogo i
        niczego.Zadnych idoli nigdy w zyciu nie mialem.Imponowali mi ludzie,ktorzy
        robili cos lepiej odemnie.Ale tylko zawodowo.Zadnych ambicji sportowych lub
        parcia do kariery nie mialem.Teraz caly swiat moze mi naskoczyc z rozbiegu na
        sam kant dupy.To kogo mam szanowac? I dlaczego? Mam tylko matke do szanowania !
        reszte moge :tolerowac,lubiec,kochac -co nie zawsze idzie w parze z szacunkiem !
        Nie chce tu pozowac na potwora ale szacunek jakos w moim codziennym zyciu nie
        jest potrzebny.
        A takie tam rozne zjawiska ,ktore mi sie nie podobaja,to olewam .Tak jak i
        caly swiat mnie olewa.A jak komu sie wydaje ,ze ma jakies znaczenie w tym
        swiecie lub stanowi jakas nieodzowna czesc tego zycia,to jest w ciezkim bledzie!
        Nikt z nas na tym forum nikim takim nie jest i nie bedzie !
        • swiatlo Wyspa bezludna na Karaibach 26.05.06, 19:14
          No ja jeszcze jestem na etapie że jakąś tak interakcje z innymi mam. A to z
          nauczycielami w szkole mojego syna, a to z kumplami moich starszych dzieci, a
          to za paroma osobami z klubu piłkarskiego mojego syna, a to paru kolegów z
          pracy. Życie jest też pełne niespodzianek, więc też na kilka osób dziennie się
          napotykam w sposób nie planowany.
          Tak więc nie można być ostatnim mrukiem dziwakiem, czyli jakąś pozę trzeba
          przyjąć. Coś tam trzeba grać. A do tego jednak jakimś tam szacunek jest
          wymagany. O tym właśnie mówiłem.
          Zresztą staram się przyjąć filozofię aby być maksymalnie samemu zadowolonym w
          jakiejkolwiek się znajdę sytuacji. Czyli być maksymalnie sobą. W ramach
          wymaganych narzuconych kompromisów oczywiście.

          Kiedyś jak sobie kupię wyspę bezludną na Karaibach, to wtedy wreszcie będzie
          mnie stać na kompletne olanie innych.
          • don2 Re: Wyspa bezludna na Karaibach 26.05.06, 19:24
            Swiatlo,znaczy szacunek to poza! teraz zgadza sie to z moim pojeciem .I z tego
            tez powodu prawie zawsze zaczynam list od slow : Szanowny /a .A tak naprawde
            mam to gleboko gdzies !Na to by olewac innych nie musi byc bezludna wyspa-
            wystarczy mieszkac w Szwecji w najbardziej faszystowskim rejonie,gdzie kazdy
            menel lub urzednik panstwowy itd to ksenofob.Masz zagwarantowany spokoj,nikt
            sie do ciebie nie odezwie ani nie chce twojego towarzystwa-wrecz odwrotnie!
            Kazdy zyczy ci naglej smierci a ci bardziej normalni zycza ci mozliwosci
            natychmiastowego opuszczenia tego kraju ! Co ma te zalete,ze zyjesz sobie
            spokojnie itd.Ale na codzien ,kazdy cie szanuje jako brata i siostre w Bogu !
      • bird_man2 Re: Oświadczam z dumą.. 26.05.06, 19:40
        oswiadczam bez dumy, ze jestem tolerancyjny i swiat caly mam podobnie jak Don w
        dupie i kocham niemcy dlatego, ze nikt nic ode mnie nie chce i wszyscy mnie
        zostawiaja w spokoju..
        Tolerancyjny jestem raczej na zasadzie instyktu samozachowawczego.. tzn. jak mi
        sie cos nie podoba, a nie dotyczy mnie bezposrednio to po prostu udaje, ze nie
        widze, nie slysze itp. jak sie nie da to sie stleniam.. Unikam konfliktow jak
        sie da i zyje sobie spokojnie..
        pozdrawiam
        ptak
        • swiatlo Re: Oświadczam z dumą.. 26.05.06, 19:47
          NO to właśnie dokładnie to samo o co mi chodziło. Czyli tolerancja warunkowa -
          toleruję jak mi to coś nie wchodzi w drogę ani w oko.
          • maria421 Re: Oświadczam z dumą.. 26.05.06, 19:55
            swiatlo napisał:

            > NO to właśnie dokładnie to samo o co mi chodziło. Czyli tolerancja warunkowa -

            > toleruję jak mi to coś nie wchodzi w drogę ani w oko.
            >

            Samo slowo "tolerancja" znaczy przeciez cierpliwe znoszenie czegos, czego nie
            lubimy, co jest przeciwne naszym gustom czy pogladom.

            Nie mozna wiec tolerowac czy nie tolerowac czegos, co nas nie dotyczy, co nam
            nie wchodzi w droge, co jest nam obojetne. Mozna tolerowac (albo i nie) cos, co
            nam przeszkadza.
            Np. przeszkadza mi glosna muzyka dobiegajkaca z pokoju mojej corki, ale nie
            reaguje, wiec toleruje.
            • don2 Re: Oświadczam z dumą.. 26.05.06, 20:00
              Mario,Swiatlo toleruje Araba w ogromnym zapchlonym turbanie ,ktory z
              kalasznikowem wlasnie wpadl w lotne piaski :)) na Saharze.W Oregonie nie
              toleruje:))
            • ewa553 Re: Oświadczam z dumą.. 26.05.06, 20:03
              "co jest nam obojetne", mowisz Mario. I tu jest pies pogrzebany. Mozna
              przechodzic kolo wszystkiego obojetnie, niczym sie nie przejmowac, na nic nie
              zwracac uwagi, zyc powierzchownie, naskorkiem zaledwie. Ale czy o to w zyciu
              chodzi? Podoba mi sie gloszone od dawna haslo Gazety Wyborczej: "Nam nie jest
              obojetnie"
              • maria421 Re: Oświadczam z dumą.. 26.05.06, 21:43
                ewa553 napisała:

                > "co jest nam obojetne", mowisz Mario. I tu jest pies pogrzebany. Mozna
                > przechodzic kolo wszystkiego obojetnie, niczym sie nie przejmowac, na nic nie
                > zwracac uwagi, zyc powierzchownie, naskorkiem zaledwie. Ale czy o to w zyciu
                > chodzi? Podoba mi sie gloszone od dawna haslo Gazety Wyborczej: "Nam nie jest
                > obojetnie"

                Nie mialam na mysli obojetnosci jako znieczulicy. Mialam na mysli tylko to, ze
                nie wszystko nas naprawde dotyczy, interesuje czy powinno interesowac.

            • swiatlo Szwedzkie spostrzeżenie 26.05.06, 20:11
              maria421 napisała:

              > Nie mozna wiec tolerowac czy nie tolerowac czegos, co nas nie dotyczy, co nam
              > nie wchodzi w droge, co jest nam obojetne. Mozna tolerowac (albo i nie) cos,
              > co nam przeszkadza.
              > Np. przeszkadza mi glosna muzyka dobiegajkaca z pokoju mojej corki, ale nie
              > reaguje, wiec toleruje.

              A więc w świetle tej definicji jestem BARDZO NIETOLERANCYJNY. Co więcej, jestem
              wielkim i zapalczywym wrogiem tolerancji, jeżeli "tolerancję" zdefiniujemy tak
              jak ty to zrobiłaś.

              W poście Dona jest opis jego szwedzkiego sąsiedztwa. Faszystowskiego, jak to
              Don określił. I to w Szwecji, która według mediów i nahalnej propagandy jest
              oceniania jako najbardziej "tolerancyjny" kraj na świecie.
              Otóż nasunęło mi to następujące spostrzeżenie. Otóż im bardziej propaganda jest
              nahalna i agresywna w kierunku tzw. różnorodności i tolerancji, im bardziej
              siłowo się tą filozofię ładuje w ludzi, tym więcej to stwarza rzeczywistej
              wzajemnej nienawiści i pogardy pomiędzy ludźmi, grupami i kulturami.
              Bardzo to było widoczne w Kanadzie, kiedy to niechęć pomiędzy mniejszościami
              jest wręcz nie do ukrycia, oraz w Ameryce w której te sprawy są traktowane o
              wiele bardziej normalnie, gdzie się więcej stawia na zdrowy rozsądek i
              naturalną samoregulację, i wobec tego szacunek pomiędzy różnymi grupami jest o
              wiele wyższy niż był on w Kanadzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka