swiatlo
07.06.06, 22:24
news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=514&u=/ap/20060607/ap_on_go_co/gay_marriage_19
Chodzi o głosowanie w senacie na temat konstytucyjnego zapisu o definicji
małżeństwa.
Otóż wpierw się zadeklaruję: jestem przeciwny temu zapisowi. Nie dlatego że
jestem zwolennikiem małżeństw homoseksualnych, mi one ani ziębią ani grzeją,
chodzi mi o to że cała ta akcja jest po prostu próbą ponownego zmobilizowania
całej tej psychopatycznej prawicy chrześcijańskiej dookoła obecnej
administracji. Kliniczny błazen Dabia coraz bardziej staje się klaunem i już
nawet fizycznie zaczyna coraz bardziej przypominać wsiowego duraka. Nawet
sami republikanie zaczynają to zauważać, ale mówią to tylko prywatnie bo
głośno starają się wciąż trzymać fason.
Tak więc całe to głosowanie to tylko próba ponownego zjednoczenia całej tej
schizofrenii.
Głosowanie padło jednym głosem, co ja uważam za porażkę. Otóż wolałbym aby
głosowanie przeszło. Bo tylko wtedy obudziłoby to ludzi i otworzyłoby oczy na
faszystowskie zapędy neokonów. A tak, to naród się cieszy że wygrał, a
neokoni wespół ze swoją debilną marionetką w Białym Domu zacierają ręce że w
ogóle taka akcja się odbyła.
Ech, szybko trzeba załatwić papiery obywatelskie aby całą rodziną na Hillary
zagłosować. Tylko jak ja nalepię nalepkę H'08 na samochodzie? Z pracy mnie
wywalą!