Dodaj do ulubionych

Pilka nozna-techniczne detale

15.06.06, 18:35
Kibicuje pilkarzom raczej tylko od "wielkiego swieta". Poniewaz wlasnie
takie "swieto" mamy, intensywnosc ogladania transmisji z meczy w TV wzrosla u
mnie niewspolmiernie:)
I znowu jak zwykle pojawia sie pytanie, ktore dreczy mnie przy wykonywaniu
prawie kazdego rzutu wolnego:
W jaki sposob sedziowie potrafia tak dokladnie okreslic odleglosc od pilki, w
jakiej ustawic sie moze "mur"? W wielu transmisjach odleglosc ta jest
oznaczana na ekranie TV przy pomocy okregu i prawie zawsze pilkarze stoja
DOKLADNIE na tym kregu. Kwestia doswiadczenia czy moze sedziowie odmierzaja
ta odleglosc jakims elektronicznym miernikiem?
Obserwuj wątek
    • morsa Re: Pilka nozna-techniczne detale 15.06.06, 23:00
      Odleglosc nie moze byc mniejsza niz 5 metrow od pilki.
      Rzut wolny musi byc wykonany w ciagu 4 sekund;
      w przeciwnym razie rzut wolny z tego samego miejsca
      wykonuje przeciwnik.
      • ro-bert Re: Pilka nozna-techniczne detale 15.06.06, 23:09
        morsa napisała:

        > Odleglosc nie moze byc mniejsza niz 5 metrow od pilki.
        > Rzut wolny musi byc wykonany w ciagu 4 sekund;
        > w przeciwnym razie rzut wolny z tego samego miejsca
        > wykonuje przeciwnik.

        Tak, tylko w jaki sposob sedzia odmierza tak dokladnie ten dystans?
      • swiatlo Niezupełnie tak jest 15.06.06, 23:50
        morsa napisała:

        > Odleglosc nie moze byc mniejsza niz 5 metrow od pilki.
        > Rzut wolny musi byc wykonany w ciagu 4 sekund;
        > w przeciwnym razie rzut wolny z tego samego miejsca
        > wykonuje przeciwnik.

        Są dwie metody wykonania bezpośredniego rzutu wolnego:
        - szybkie. Drużyna nie czeka na gwizdek przyzwalający tylko szybko wykonuje
        rzut. Nie ma wymagań co do odległości przeciwnika.
        - celebrowane. Drużyna wykonująca ten rzut może zażądać tego rodzaju egzekucji.
        Wtedy sędzia musi zapewnić odległość 10 metrów jeżeli drużyna wykonująca tego
        zażąda. Nie ma nic o żadnych 5 metrach.
        Podobnie nie ma nic o 4 sekundach. Sędzia dokonuje inspekcji ustawienia i
        gwizdkiem przyzwala na egzekucję. Egzekucja jest w czasie nieokreślonym, jednak
        przeciąganie wykonania może być ukarane żółtą kartką za wydłużanie przerwy w
        grze. Nie ma nic o wykonywaniu tego rzutu przez przeciwną drużynę.
        Sędzia z dużym doświadczeniem umie bardzo dobrze wycenić 10 metrów. Ja niestety
        tego jeszcze nie mam i muszę sobie pomóc robiąc 10 kroków. Zresztą my robimy 10
        jardów które są ciut krótsze.
        • swiatlo Zapomniałem dodać 15.06.06, 23:52
          Jeżeli drużyna zdecyduje się na szybkie wykonanie, sędzia może to unieważnić i
          zarządzić wykonanie celebrowane. Ma to miejsce w przypadku kiedy sędzia chce
          zarządzić krótką przerwę w grze, na przykład w celu udzielenia upomnienia albo
          kary zawodnikowi.
        • ro-bert Re: Niezupełnie tak jest 15.06.06, 23:57
          swiatlo napisał:

          > Wtedy sędzia musi zapewnić odległość 10 metrów jeżeli drużyna wykonująca tego
          > zażąda. Nie ma nic o żadnych 5 metrach.

          Troche mi te 5 metrow tez nie pasowalo. Intrygowala mnie zawsze tylko
          dokladnosc z jaka sedzia ten dystans ustala.


          > Sędzia z dużym doświadczeniem umie bardzo dobrze wycenić 10 metrów.

          Czyli tylko doswiadczenie? Zadnych innych trickow?



          > Ja niestety tego jeszcze nie mam i muszę sobie pomóc robiąc 10 kroków.

          Ta metoda jest mi wlasnie tez znana, tymczasem ci sedziowie na WM stoja nieraz
          kilkanascie metrow od "miejsca zdarzenia" i pomimo tego ich dokladnosc
          jest "wstrzasajaca"


          >Zresztą my robimy 10 jardów które są ciut krótsze.

          "My"? Tez sedziujesz?
          >
          • swiatlo Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:01
            ro-bert napisał:

            > > Sędzia z dużym doświadczeniem umie bardzo dobrze wycenić 10 metrów.
            > Czyli tylko doswiadczenie? Zadnych innych trickow?

            Oni sędziują na poziomie międzynarodowym wiele lat, oni już te 10 metrów mają w
            palcu. Może mają jakieś tricki, ja ich nie znam.

            > >Zresztą my robimy 10 jardów które są ciut krótsze.
            > "My"? Tez sedziujesz?

            W ligach młodzieżowych.
            • morsa Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:20
              Przepraszam, cos mi sie cyfry pomylily.
              Odleglosc wynosi min. 9,15 m.
              • chris-joe Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:24
                Kurde wasza! Tu wyzsza szkola i kursy zaawansowane! Ja sie wlasnie nauczylem
                prowadzic i ROZUMIEC (chyba...) tabele rozgrywek :)
                • ani-ta Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:30
                  zgadza ci sie twoja tabelka z tym co mowia w tv?:)
                  • chris-joe Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:34
                    z tv nic mi sie nie zgadza, bo jak juz oznajmialem WIELOKROTNIE nie mam
                    telewizorni! :)

                    Ale z naglowkami internetowymi mi sie wszystko zgadza i szafa gra. Normalne
                    macho jestem i bekam po piwie :)
                    • ani-ta Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:39
                      no wiesz co?!
                      pierwsze slysze!:PPPPP

                      ale do knajp na mecz chodziles? czy z innym c-j mi sie cos pomylilo?:PP

                      :)))))))))))))
                      • chris-joe Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:50
                        Do knajpy chodzili, i owszem. Ale to bylo w epoce ledwie drugiej gry Grupy F (a
                        co! wi sie!) a tam ,poki co, tylko BR i AU maja po jednym zwyciestwie, czyli
                        zadnych wyrokow ferowac jeszcze nie mozna (w internecie, czy tez telewizorni),
                        bo wszystko jeszcze mozliwe!
                        (uff... spialem sie w sobie, ale chyba mi wyszlo, nie? :)
              • ro-bert Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:24
                morsa napisała:

                > Przepraszam, cos mi sie cyfry pomylily.
                > Odleglosc wynosi min. 9,15 m.

                Nie chcialem sie z Wami fachowcami sprzeczac ale teraz to i mi sie jakby
                przejasnilo/przypomnialo. Ten dystans to ca. 9 metrow. To zgadzaloby sie i z
                10 "krokami"
              • swiatlo Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:31
                morsa napisała:

                > Przepraszam, cos mi sie cyfry pomylily.
                > Odleglosc wynosi min. 9,15 m.

                Bo tak naprawdę to jest 10 jardów. Podobnie jedenastka to dokładnie 12 jardów.
            • ro-bert Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:22
              swiatlo napisał:

              > W ligach młodzieżowych.

              No to fachura jestes. Wytlumacz mi w takim razie jak to jest z lapaniem rekoma
              pilki przez bramkarza. Czy odnosze sluszne wrazenie, ze nieraz, w pewnych
              sytuacjach, szczegolnie gdy pilka podana zostanie przez zawodnika z wlasnej
              druzyny, bramkarz stara sie (z wlasnie nieznanych mi przyczyn) pilki nie
              chwytac rekoma tylko stara sie podac noga?
              Jesli juz pilke chwyci to po jakim czasie musi podac ja dalej do gry?
              • morsa Laws of the Game FIFA 16.06.06, 00:29
                www.fifa.com/en/regulations/regulation/0,3527,3,00.html
              • ani-ta Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:29
                noga - noga
                glowa - reka
                :))
                ha!
              • swiatlo Re: Niezupełnie tak jest 16.06.06, 00:36
                Jeżeli obrońca poda piłkę bramkarzowi nogą albo ręką (z autu) i ten ją złapie
                ręką to jest pośredni rzut wolny dla przeciwnika. Jeżeli poda głową, to jest OK.
                Jeżeli jednak taki nieatakowany obrońca sobie nonszalancko podrzuci piłkę z
                nogi na głowę a potem głową do bramkarza i bramkarz złapie piłkę, to jest tak
                samo jakby było podane nogą - czyli pośredni rzut wolny. Co więcej obrońca
                dostaje żółtą kartkę za niesportowe zachowanie.
    • ani-ta to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 00:36
      wzrokiem sokolim nie grzesze, a w okularach srednio wygladam:P wiec dopiero
      dzisiaj odkrylam, ze sedzia glowny (w sensie ten co najwiecej biega) ma w uchu
      sluchaweczke i mikrofonik przy buzi:)
      na cholere mu ta uprzez?
      z kim on gada?
      czego/kogo slucha?
      od kiedy ten bajer wprowadzili?!
      • chris-joe Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 00:38
        Mowie ci, anita, to wszystko zaczelo sie od Madonny!
        • ani-ta Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 00:42
          ty c-j nie rob ze mnie blondynki:P i nie wmawiaj mi, ze oni juz TAK DLUGO z tym
          ustrojstwem biegaja:)))
          lepiej powiedz czego slucha sedzia?:) bo przeca nie Madonny!:)))))
          • ani-ta haa!!! wiem!!!!!!!! 16.06.06, 00:45
            sedzia ma suflera!:)
            siedzi sobie taki smutny chloptas komputerowiec przed monitorkiem i kreci te
            kolka od rzutow wolnych, co to o nich rob wspominal:) a potem mowi sedziemu...
            "kaz im troszke sie cofnac... ooo... i jeszcze trzy stopki w boczek...oooo...
            cacy... i lapki na przyrodzenia niech poloza... bo to auc boli!"
            :)))))
          • chris-joe Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 00:52
            Nie wiem, no!
            psie prasiam (cytata z Madonny)
      • swiatlo Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 00:45
        ani-ta napisała:

        > wzrokiem sokolim nie grzesze, a w okularach srednio wygladam:P wiec dopiero
        > dzisiaj odkrylam, ze sedzia glowny (w sensie ten co najwiecej biega) ma w uchu
        > sluchaweczke i mikrofonik przy buzi:)
        > na cholere mu ta uprzez?
        > z kim on gada?
        > czego/kogo slucha?

        To taki ostatni wynalazek na imprezach międzynarodowych. On rozmawia tylko z
        sędziami liniowymi. Nie jestem pewny czy rozmawia z czwartym sędzią oficjalnym.
        Wydaje mi się że nie.
        Poza tym to nie może z nikim innym.

        Nie podoba mi się to. Jakbym ja biegał z słuchawkami i słyszał w nich liniowych
        na okrągło to nie umiałbym się skupić. W sytuacjach kiedy potrzebuję pomocy
        liniowego po prostu się na niego patrzę, on na mnie i tak się na siebie
        patrzymy. Tak jak Puchatek na Tygrysa i Tygrys na Puchatka.
        A jak liniowy chce ze mną rozmawiać to daje mi znać i wtedy się do niego
        fatyguję i sobie gawędzimy. Jest to dobry pomysł bo daje wytchnienie z napięcia
        oraz pozwala na różne pomocne konsultacje.

        > od kiedy ten bajer wprowadzili?!

        Nie wiem. Widzę to po raz pierwszy..
        • ani-ta Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 00:50
          swiatlo napisał:

          >
          >
          > To taki ostatni wynalazek na imprezach międzynarodowych. On rozmawia tylko z
          > sędziami liniowymi. Nie jestem pewny czy rozmawia z czwartym sędzią oficjalnym.
          >
          > Wydaje mi się że nie.
          > Poza tym to nie może z nikim innym.

          ---> a pewnie! jeszcze by zona mu na linie wlazla i o obiedzie nawijac zaczela:)))


          W sytuacjach kiedy potrzebuję pomocy
          > liniowego po prostu się na niego patrzę, on na mnie i tak się na siebie
          > patrzymy. Tak jak Puchatek na Tygrysa i Tygrys na Puchatka.
          > A jak liniowy chce ze mną rozmawiać to daje mi znać i wtedy się do niego
          > fatyguję i sobie gawędzimy. Jest to dobry pomysł bo daje wytchnienie z
          napięcia oraz pozwala na różne pomocne konsultacje.

          ---> a mecz u was ile trwa? bo jak tak sie zapatrzacie sobie w oczy... to cenne
          minutki potem dolicza trzeba... to ile? kwadransik?:)
          >
          • swiatlo Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 00:54
            ani-ta napisała:

            > W sytuacjach kiedy potrzebuję pomocy
            > > liniowego po prostu się na niego patrzę, on na mnie i tak się na siebie
            > > patrzymy. Tak jak Puchatek na Tygrysa i Tygrys na Puchatka.
            > > A jak liniowy chce ze mną rozmawiać to daje mi znać i wtedy się do niego
            > > fatyguję i sobie gawędzimy. Jest to dobry pomysł bo daje wytchnienie z
            > napięcia oraz pozwala na różne pomocne konsultacje.
            >
            > ---> a mecz u was ile trwa? bo jak tak sie zapatrzacie sobie w oczy...
            > to cenne minutki potem dolicza trzeba... to ile? kwadransik?:)

            To zależy. Jak liniowym jest facet to patrzymy się na siebie sekundę i już
            wiemy o co chodzi.
            Jak jest młoda kobieta, a zdarza mi się to często, to wtedy lubię się zapatrzać.
            Wtedy czasu nie liczymy...
      • ro-bert Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 09:39
        ani-ta napisała:

        > wzrokiem sokolim nie grzesze, a w okularach srednio wygladam:P wiec dopiero
        > dzisiaj odkrylam, ze sedzia glowny (w sensie ten co najwiecej biega) ma w uchu
        > sluchaweczke i mikrofonik przy buzi:)

        Mikrofonik jak mikrofonik, male to i poreczne ale widzialas to ustrojstwo,
        ktore z tym mikrofonikiem prawdopodobnie polaczone jest? Dynda to tym biednym
        sedziom gdzies na piersi a sadzac po wielkosci wybrzuszenia koszulki male a
        wiec i lekkie nie jest... pewnie dlatego biedaki zawsze takie spocone:)

        > na cholere mu ta uprzez?
        > z kim on gada?
        > czego/kogo slucha?
        > od kiedy ten bajer wprowadzili?!

        Mialem nadzieje, ze wprowadzili wlasnie mozliwosc konsultacji sedziego z kims
        kto caly mecz obserwuje na ekranie TV i ma mozliwosc zauwazyc sytuacje takie
        jak np. ta przy pierwszej bramce Anglikow. Niestety, to chyba tylko komunikacja
        z sedziami liniowymi, ktorzy nieraz jeszcze mniej widza niz glowny.
        • ani-ta Re: to ja mam kolejne pytanie 16.06.06, 14:42
          > Mikrofonik jak mikrofonik, male to i poreczne ale widzialas to ustrojstwo,
          > ktore z tym mikrofonikiem prawdopodobnie polaczone jest? Dynda to tym biednym
          > sedziom gdzies na piersi a sadzac po wielkosci wybrzuszenia koszulki male a
          > wiec i lekkie nie jest... pewnie dlatego biedaki zawsze takie spocone:)
          >

          az tak sie sedziemu nie przygladalam (co oczywiscie dzisiaj nadrobie) gdyz
          mialam 22 innych chlopa do pilnowania;) zwlaszcza jak pilke sobie do gory
          podrzucali i realizator zaspal;))))

          a jak on sie biedak poci... to ja sobie nawet wyobrazic nie chce:P
    • ertes Re: Pilka nozna-techniczne detale 16.06.06, 03:19
      Rzeczywiscie wybitnie trudne przy tych pasach na murawie i setkach prowadzonych
      meczy.
      • swiatlo Re: Pilka nozna-techniczne detale 16.06.06, 05:08
        ertes napisał:

        > Rzeczywiscie wybitnie trudne przy tych pasach na murawie i setkach
        > prowadzonych meczy.

        Rzeczywiście niektóre boiska są tak strzyżone. Jednak nie wszystkie.
        Ja wiele meczy z kolei prowadzę na boiskach footballowych, gdzie są po prostu
        pasy namalowane co 10 yardów. Wtedy jest jeszcze łatwiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka