Dodaj do ulubionych

Braz glaszcze kota

04.09.06, 07:53
Moze dlatego ze przyjechala z Vancouveru chyba najstarsza stazem psiapsiola (z
czasow warszawsko-uniwersyteckich), z ktora tak wspolczesnosc jak i
wspomnienia lacza (tu wchodzi jako soundtrack sekcja altowek z solowka
skrzypiec) - wszystko jest z lekka inne.

Braz glaszcze kota na lozku w sypialni.
A ja -z jakiejs przyczyny wyjatkowo czule dzis w Brazie zakochany- poddaje sie
mysli, ze kiedys kota nie bedzie, ze kiedys i Braza moze zabraknac, ze kiedys
ja bede inny, moze sam, moze z inna osoba, z innym kotem, w kolejnym wcieleniu
smiertelnego kameleona.

Zatrzymawszy sie na sekunde miedzy lazienka a sypialnia, rozmyslnie
zapamietuje widok Braza glaszczacego kota.
Po czym wracam do living-room'u do psiapsioly i do piwa. Za chwile wraca i Braz.

Jutka patrzy z ulicy w okna swojego bylego paryskiego mieszkania
(wspominalismy o tym w NYC), jak ja spogladalem w okna mieszkania przy Barclay
Street w Vancouver.

Dzis Braz glaszcze kota.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Braz glaszcze kota 04.09.06, 09:28
      CJ, kazdy dzien to nowa ksiazka. Kazdy obraz, ktory widzimy przed soba jest
      jedyny w swoim rodzaju, i niektore sa warte zapamietania. Jak Braz glaszczacy kota.
      Stad tez wszystko mija, z sekundy na sekunde, z minuty na minute.
      I wszystko jest bardzo kruche.
      • maria421 Re: Braz glaszcze kota 04.09.06, 09:47
        jutka1 napisała:

        > Stad tez wszystko mija, z sekundy na sekunde, z minuty na minute.

        "Like as the waves towards the pebbled shore.
        So do our minutes hasten to their end;
        Each changing place with that which goes before,
        In sequent toil all forwards do contend"

        (Shakespeare, sonnet 60)
    • ewa553 Re: Braz glaszcze kota 04.09.06, 12:54
      Chris, Tys poetom!!!!
      Znam to uczucie, ze sie chce jakis moment zatrzymac w pamieci. Jakis dotyk,
      jakies spojrzenie....I bol. ze sie tego tak naprawde nie da zatrzymac.
    • swiatlo A ja się cieszę z freedom 04.09.06, 23:33
      chris-joe napisał:

      > Jutka patrzy z ulicy w okna swojego bylego paryskiego mieszkania
      > (wspominalismy o tym w NYC), jak ja spogladalem w okna mieszkania przy Barclay
      > Street w Vancouver.

      A ja się zastanawiam jak się wydostać z tego psycho-konserwatywnego ancla do
      jakiego się dostałem.
      Uciekałem z Polski w 1988 aby z dziury uciec do świata. Tymczasem do dziury
      trafiłem, a świat tymczasem przyszedł do Polski.

      Wczoraj właśnie w euroświatowym nastroju wysiadałem z samolotu w mojej
      pipidówie i w kontroli paszportowej przywitał mnie plakat, na którym jakiś tępy
      spaślak na tle amerykańskiej flagi przekonywał że przyjeżdżasz do najlepszego
      kraju na Ziemi, i któremu wszystkie kraje na świecie zazdroszczą tzw "freedom".

      No nic, może się przyzwyczaję...
      • jutka1 Re: A ja się cieszę z freedom 04.09.06, 23:42
        Uomatkoboskoprzenajswitszo! Swiatlo! :-)))

        Alez cie ta Jewropa przeflancowala, nonono.

        Tak powaznie - ciesze sie, ze Ci sie podobalo. :-)
      • pawel_z_melb Re: A ja się cieszę z freedom 05.09.06, 07:15
        swiatlo napisał:

        > A ja się zastanawiam jak się wydostać z tego psycho-konserwatywnego ancla do
        > jakiego się dostałem.
        > Uciekałem z Polski w 1988 aby z dziury uciec do świata. Tymczasem do dziury
        > trafiłem, a świat tymczasem przyszedł do Polski.
        >
        > Wczoraj właśnie w euroświatowym nastroju wysiadałem z samolotu w mojej
        > pipidówie i w kontroli paszportowej przywitał mnie plakat, na którym jakiś tępy
        >
        > spaślak na tle amerykańskiej flagi przekonywał że przyjeżdżasz do najlepszego
        > kraju na Ziemi, i któremu wszystkie kraje na świecie zazdroszczą tzw "freedom".

        > No nic, może się przyzwyczaję...

        Swiatlo,
        uklony.

        niewiele jest osob ktore zdobylyby sie na napisanie czegos takiego...
        • maria421 Re: A ja się cieszę z freedom 05.09.06, 09:40
          Swiatlo, po tym co napisales lubie Cie jeszcze bardziej:-)
      • ertes Re: A ja się cieszę z freedom 06.09.06, 16:06
        A co swiatlo? Toplesow nie ma czy co?
        Spodobal ci nacjonalistyczno-socjalistyczny liberalizm holubiacy turbaniarzy
        gdzie na plazach sa toplesy?
        Nie pitol stary.

        > trafiłem, a świat tymczasem przyszedł do Polski

        hehe dowcip roku.
        • swiatlo Najlepszy system - toplesizm 06.09.06, 16:37
          ertes napisał:

          > A co swiatlo? Toplesow nie ma czy co?
          > Spodobal ci nacjonalistyczno-socjalistyczny liberalizm holubiacy turbaniarzy
          > gdzie na plazach sa toplesy?

          Hehe, trafiłeś w dziesiątkę. Ja oceniam system i kraj po gęstości toplesów. To
          tłumaczy dlaczego nie lubię muzułmanów, bo wiadomo, tam nie tylko toplesów, ale
          nawet kolan czy łokci nie znajdziesz.
          • ertes Re: Najlepszy system - toplesizm 06.09.06, 17:09
            Jedz na Karaiby nastepnym razem. Tam toplesy sa wszedzie.
            Poza tym blizej, ladniej, cieplej itp.
            Plaze z bialego piasku a nie obtoczonych kamieni, czysciutka woda, swietne
            zarcie. Czego jeszcze chciec?
            • swiatlo Re: Najlepszy system - toplesizm 06.09.06, 17:35
              ertes napisał:

              > Jedz na Karaiby nastepnym razem. Tam toplesy sa wszedzie.
              > Poza tym blizej, ladniej, cieplej itp.
              > Plaze z bialego piasku a nie obtoczonych kamieni, czysciutka woda, swietne
              > zarcie. Czego jeszcze chciec?

              There we go!
      • xurek Re: A ja się cieszę z freedom 07.09.06, 12:27
        „A ja się zastanawiam jak się wydostać z tego psycho-konserwatywnego ancla do
        jakiego się dostałem. Uciekałem z Polski w 1988 aby z dziury uciec do świata.
        Tymczasem do dziury trafiłem, a świat tymczasem przyszedł do Polski.“

        Wow, Swiatlo, ale statement :)). A tak na powaznie, to bardzo mi przykro, ze
        tak potoczyly sie Twoje losy a przede wszystkim, ze ten kacik, w ktorym po tylu
        latach i tak wielu zmianach sie znalazles Ci nie odpowiada.

        Zycze Ci, by z tego statementu wyszlo cos wiecej niz robiace wrazenie na forum
        zdanie i bys byl w stanie wyciagnac z niego wnioski tudziez poczynic kroki
        prowadzace do kacika, na ktory za kilka lat spojrzysz z wewnetrznym
        samozadowoleniem, ze to wlasnie on jest Twoj.

        Zycie jest zbyt krotkie, by spedzic go w niezadowalajacy sposob a zmiany na
        lepsze oplacaja sie w kazdym wieku, bo kazda chwila sie liczy.
      • ozpol Swiatlo Swiatlo ...pieknie z tym trafile -:) 09.09.06, 13:35
        Moze to wiek?
        Moze za bardzo patrzymy w kule szklana?
        Moze zamiast sie cieszyc z tego co mamy, z tego jak zyjemy to dreczymy sie
        pytaniami co byloby gdyby ..
        U mnie w OZ kilka osob wpadlo w takie tryb myslenia i ciagle dyskusje sa co
        robic albo co by byli gdyby bylo?
        Ja wole dyskusje na temat co dalej? Czy wracac do tego "kochanego" kraju czy
        siedziec w tym "raju". Bo nie tylko US uwaza ze jest "rajem" - nam to samo
        wciskaja.
        Swiatlo musisz powiedzic sobie szczerze czy bys wrocil czy nie i jak bys zyl
        gdybys wrocil.
        Czy to nie jest tak jak zyciem malzenskim po 30 latach. Czy warto rzucic sie z
        wir czegos niespodziewane, nieokreslonego czy poprostu zyc w kieracie
        normalnosci. I wybor jest prosty ...he he
    • xurek Re: Braz glaszcze kota 07.09.06, 12:23
      Nie mialam w tym roku takich „prawdziwych urodzin“, bo dzien na nie
      kalendarzowo przewidziany spedzilam miedzy pociagami, prawnikami i dzialkami z
      dala od wszelkich mozliwych zainteresowanych. Potem zas tyle bylo ustalania,
      glowkowania i zalatwiania, iz temat stal sie calkowicie niewazny (rowniez dla
      mnie :)).

      Dzisiaj wrocilam do pracy i co widze na biurku? Ano wielgasny wazon pelen moich
      ulubionych kwiatow (czyli mieczykow) i “milosna karteczke” od meza. Wzruszylam
      sie niesamowicie wrecz. To tez byl taki moment, ktory warto zapamietac.
      • jutka1 Xurek! :-))) 07.09.06, 12:50
        Kurcze, umknelo mi ! :-(

        Wszystkiego najlepszego!
        Spelnienia waszystkich planow, marzen, i zeby Ci sie darzylo na kazdym froncie!
        :-)))
    • ewa553 Re: Braz glaszcze kota 07.09.06, 17:34
      wszystkiego najlepszego. Xurku!
      czy mieczyki to gladiole? Mam akurat sporo bialych w pelnym rozkwicie, moga byc?
      • xurek Re: Braz glaszcze kota 08.09.06, 10:12
        dzieki dziewczyny za zyczenia, tak, mieczyki do gladiole i tak nawet chcialam
        najpierw napisac, ale potem wydawalo mi sie, ze to slaskie slowo i nie kazdy
        zrozumie :)). Moje na biurku sa we wszystkich kolorach teczy, biale tez moga
        byc, najbardziej lubie takie ciemno czerwone.
        • ewa553 Re: Braz glaszcze kota 08.09.06, 10:15
          ja sadzac moje gladiole nie zauwazyl, ze wszystkie beda biale. Okazalo sie
          teraz, jak zakwitly. Wczoraj dokupilam cebulki purpurowo czerwowych, dosadze
          i nie bedzie tak "mdlo".
          • xurek Re: Braz glaszcze kota 08.09.06, 10:26
            ja tak sobie zasadzilam 4 krzaki dalii. Wszystkie mdlo - zolte, w sloncu nie
            widac, bo sie zlewaja z promieniami, przy zachmurzeniu zas robia chorobliwie
            blade wrazenie :)). Trzeba chyba dokladniej patrzec na obrazki na pudelkach :))
            • ewa553 Re: Braz glaszcze kota 08.09.06, 11:20
              hehe, dokladnie to samo mam z daliami! Jestem poczatkujaca ogrodniczka, wiec
              roznych rzeczy dopiero sie ucze. Mam ogromne ilosci tych...bialych dalii. I
              tutaj dokupilam dwie kepki: czerwona i lososiowa. Zobaczymy co bedzie za rok! A
              kwitna jak oszalale! Martwilam sie wkladajac do ziemi po malym klaczu, a nie
              spodziewalam sie ze bedzie taka dzungla.
    • ozpol Czy to cos da? czy w czyms pomoze? 09.09.06, 13:28
      Milo ze starasz sie zapamietac takie momenty ale czy to w czyms Tobie pomoze?
      Jesli jak piszesz zycie moze potoczyc sie roznie i co wtedy?
      Czy warto myslec o zatrzymanie czasu czy chwili?
      Czy warto rejestrowac wszystkie te obrazy?
      Czy to pomoze w czyms w przyszlosci?
      U nas w OZ zdarzyly sie 2 wypadki znanych ludzi i to pokazalo jak sie nie
      nalezy za bardzo przejmowac sie przyszlosc ale cieszyc sie terazniejscia czy
      momentem chwili.
      Jeden znany - Steve Irvin - 44 lata - znany jako "Crocodile Man" zginal podczas
      krecenia nastepnego dokumentu poprze uklucie plaszczki. Plany napewno mial
      wielkie i co.. Zona i dwoje malych dzieci musza zaczac zyc bez ojca.
      Drugi - Icon Wyscigow w OZ Peter Brock - 61 lat - rok temu zamienil zone (po 28
      latach wspolzycia) na jakas mloda laske z ktora napewno chcial przezyc jeszcze
      wiele - zginal podczas "towarzyskiego" rajdu samochodowego.
      Czy wspomnienia z przeszlosci pomoga nam w tym co nam sie moze zdarzyc?
      Czy myslenie o przyszlosci ustrzeze nas przed tym co nam szykuje "los"?

      I co ...kazdy myslal napewno o przyszlosci..a tak naprawde zostala przeszlosc i
      terazniejszisc
      • kan_z_oz Re: Czy to cos da? czy w czyms pomoze? 13.09.06, 15:16
        Nie odebralam postu CJ-a jako wspominanie przeszlosci - raczej uchwycenie
        terazniejszosci.

        Kan
        • ozpol A poco pamieta uchwyca sie terazniejszosc? 15.09.06, 14:45
          Poco robi sie zdjecia?
          Po co video z podrozy?
          Dla wspomnien tak sadze
      • pawel_z_melb I po co ? Dla nadzieji! 15.09.06, 22:11
        Ozpol napisal:
        >I po co ??? Dla nadzieji

        a moze wlasnie tak?

        dzieci Irvina maja legnede, inspiracje - a wiec nadzieje.

        moze to najwiecej co mozna dzieciom dac???
    • xurek @ C-J 13.09.06, 14:28
      masz maila na skrzynce gazetowej, reszte przepraszam za prywate :))
      • chris-joe Re: @ C-J 14.09.06, 22:51
        odpisalem :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka