20.01.07, 13:41
Wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski:
"Musimy przygotować świadomość młodej dziewczyny do tego, żeby poczekała z
inicjacją do czasu, kiedy założy rodzinę. Powinna być przygotowywana do
wszystkich cnót, które są niezbędne dla takiej sytuacji, a więc cnoty
wierności i cnoty czystości."

Przy takich szkolach, po co ludowi koscioly? :)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Oh, MEN! 20.01.07, 13:46
      Rzyg.
      :-(
      • ewa553 Re: Oh, MEN! 20.01.07, 14:01
        znowu sie beda jacystam podniecac tlumaczac dziewczynom, zeby nogi zaciskaly...
      • chris-joe Re: Oh, MEN! 20.01.07, 14:04
        Ech, jutka, ty juz spakowana, wiec to pitol. Przynajmniej przez tydzien. Zajmij
        sie nieco piegami, moze jakies meny sie tyz trafia :)

        W Neapolu i na Capri 17-18 stopni, slonecznie :)))
        • fedorczyk4 Re: Oh, MEN! 20.01.07, 14:17
          Skoncwy sie nq ty; we wqcwne ;
          • fedorczyk4 Re: Oh, MEN! 20.01.07, 14:20
            fedorczyk4 napisała:

            > Skoncwy sie nq ty; we wqcwne ;

            A to mi sie udalo, Nie zmienilam klawiatury. Chcialam napisac ze to sie w koncu
            skonczy tak ze matki zaczna corki namawiac do normalnego zycia seksualnego:-)
            Ja mojej ktora jest w "najgorszym" dla LPRu wieku czyli 16,5 zakazalam
            kategorycznie sluchac tego co mowia na ten temat wyslannicy MENu.
          • kan_z_oz Re: Oh, MEN! 20.01.07, 14:25
            "Musimy przygotować świadomość młodej dziewczyny do tego, żeby poczekała z
            inicjacją do czasu, kiedy założy rodzinę. Powinna być przygotowywana do
            wszystkich cnót, które są niezbędne dla takiej sytuacji, a więc cnoty
            wierności i cnoty czystości."

            ODP: Czekamy na nauki chichocząc bezwstydnie. Uświadamiać seksualnie to w
            obecnych czasach należałoby już zaczynać od nauki w szkole podstawowej.

            A swoją drogą - nie ma to jak być ministrem; wszystko jedno jakim. Można
            głupoty opowiadać i nikt z pracy nie wywali.

            Kan
        • jutka1 Re: Oh, MEN! 20.01.07, 17:16
          Ty mnie SiDzej nie doluj. :-(
          Po pierwsze nie spakowana, bo ciagle gniota pisze. Po drugie takie temperatury
          to tam byly DZISIAJ. Zerknij na prognozy na najblizszy tydzien, ktore
          zamiescilam w pierdulach, i juz mnie moze nie bedziesz dobijac?...
          Piegi to sobie w deszczu i sniegu najwyzej moge dlugopisem poprawic, kurnia.
          :-)
    • iwannabesedated Re: Oh, MEN! 20.01.07, 15:28
      O! kurde. Dobre.
      Biorąc pod uwagę fakt iż obecnie większość ludzi zakłada rodziny w okolicach 30
      a zaczyna się bzykać w okolicach 15-16, to by znaczyło zaniechanie rżnięcia na
      15 lat. Bajmi to trąci jawnym spiskiem firm farmaceutycznych.
      Jako że seks jest najlepszym antydepresantem, to by oznaczało dużą zwyżkę
      zdepresjonowanych, zestresowanych i ogólnie pojebanych. A więc spożywców
      prozaców najróżnistszej maści.
      Myślę też sobie że przygotowanie dobre, ale kontrola lepsza. Trzebaby takie
      lotne brygady ginekologiczne puścić w lud, żeby kontrolować dziewiczość. A może
      przymusowe pasy cnoty? Diody w dupie? Czycoś?
    • szfedka Re: Oh, MEN! 20.01.07, 15:59
      to jednak to co o narodzie mowia ze sie nie myja to prawda
      ale czemu to tylko mlode dziewczyny w czystosci zyc maja?
      to chopy smierdziec moga?
      i z kim w takim razie smierdziec maja?
      • lucja7 Re: Oh, MEN! 20.01.07, 16:30
        Jest to pozycja dalece ponadwyznaniowa.
        Mowie wam, skonczymy w grotach, jak mowi moj kineziterapeuta.
    • ertes Re: Oh, MEN! 20.01.07, 16:43
      Stary, ja wczoraj znow ogladalem u znajomych FAKTy w iTvn.
      Jesli masz mozliwosc obejrzyj. Czlowiekowi szczeka opada gdy slyszy jak ludzie
      sie wypowiadaja. Wczoraj minister Lipiec zaatakowal nas z ekranu polszczyzna i
      jakaniem. Malysz stwierdzil ze jak "bozia zechce to bedzie konkurs na Krokwi" a
      reporter Blaszkowski z Berlina wyjakal swoj reportaz. PO prostu tragedia.
      Program jak dla cwierinteligentow.
      CO sie wiec dziwic takim co przytaczasz. Takich tam wiekszosc.
    • maria421 Re: Oh, MEN! 20.01.07, 21:54
      No jasne. Kobieta powinna wniesc do zwiazku dziewictwo a mezczyzna doswiadczenie.
      Tylko gdzie on ma je zdobyc?

      Swoja droga, problemem ciaz nastolatek istnieje i trzeba jakos do niego podejsc.
      Czytalam gdzies kiedys, ze najwczesniej zaczynaja zycie seksualne dziewczyny
      ktore doznaja malo ciepla i milosci w rodzinnym domu.
      • ewa553 Re: Oh, MEN! 21.01.07, 09:24
        czyli zamiast do cnotliwosci, powinni namawiac do uzywania srodkow anty i
        prezerwatyw! To takie proste, ale w Polsce najprostsze rzeczy nie moga jakos
        przejsc. Ciemnogrod, kurcze.
        • maria421 Re: Oh, MEN! 21.01.07, 16:16
          ewa553 napisała:

          > czyli zamiast do cnotliwosci, powinni namawiac do uzywania srodkow anty i
          > prezerwatyw! To takie proste, ale w Polsce najprostsze rzeczy nie moga jakos
          > przejsc. Ciemnogrod, kurcze.

          Srodki anty to jedno, ale oprocz tego nalezaloby edukowac "do cnotliwosci" w
          sensie edukacji na temat wieku dorastania z jego wszystkimi aspektami
          psychicznymi i biologicznymi.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Oh, MEN! 22.01.07, 01:39
      Zaczynam sie coraz bardziej utwierdzac w przekonaniu, ze nastoletnie polskie
      dzieci nalezy trzymac z dala od Polski. Moja corke chyba by tam spalili na
      stosie za zadawane przez nia pytania na temat seksu. A co dopiero, gdyby
      zaczela praktykowac przed slubem (a na pewno zacznie, jak wiekszosc
      kilkunastolatek w niebezpiecznym wieku).

      Polska to nie jest kraj dla normalnych ludzi i dziwie sie jak oni tam jeszcze
      wytrzymuja. Ja nie wytrzymywalam kilkanascie lat temu i dlatego wyjechalam, a
      teraz nie wyobrazam sobie zycia w obecnych realiach. Cos pod katem watku Czy bylibyscie szczesliwi teraz w Polsce z forum Polonia.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • kan_z_oz Re: Oh, MEN! 22.01.07, 03:46
        Ewa napisała; czyli zamiast do cnotliwosci, powinni namawiac do uzywania
        srodkow anty i prezerwatyw! To takie proste, ale w Polsce najprostsze rzeczy
        nie moga jakos przejsc. Ciemnogrod, kurcze.

        ODP: Z perspektywy pracy nauczyciela właśnie w tej dziedzinie mogę tylko
        wypowiadać się na temat tego co działa i nie w Australii.
        Programy wychowania seksualnego gdzie promowana jest tylko i wyłącznie
        wstrzemięźliwość jako jedyny środek są w Australii niesłychanie sporadyczne.

        Wszystkie szkoły państwowe mają ustalony program, który będąc ponadwyznaniowym
        naucza o wszystkich dostępnych metodach antykoncepcyjnych, w tym
        również 'wstrzemięźliwości' jako jednej z możliwości do wyboru.
        Programy państwowe koncentrują się bardziej na wyposażaniu młodzieży w radzenie
        sobie z naciskiem ze strony rówieśników oraz środowiska w tym temacie. Nauczane
        są więc konsekwencje podejmowania różnego rodzaju wyborów raczej niż mówinie co
        kto ma robić. Nauczane jest również jak powiedzieć 'nie'w asertywny sposób, w
        sytuacjach gdy ktoś nie jest gotowy na współżycie seksualne.

        Taki system nauczania okazał się w praktyce najskuteczniejszym rozwiązaniem.
        Jest to również poparte badaniami naukowymi.

        Podobną linię przejęło więc większość szkół chrześcijańskich i prywatnych,
        również pod naciskiem rodziców.

        Nieplanowana ciąża oraz ciąża w wieku nastoletnim głównie dotyka
        środowiska 'biedniejsze' oraz o najniższym poziomie wykształcenia. W tych
        środowiskach również urodzenie dziecka w wieku nastoletnim nie jest postrzegane
        też jako coś negatywnego.

        Kan

      • maria421 Re: Oh, MEN! 22.01.07, 07:35
        luiza-w-ogrodzie napisała:


        > Polska to nie jest kraj dla normalnych ludzi i dziwie sie jak oni tam jeszcze
        > wytrzymuja. Ja nie wytrzymywalam kilkanascie lat temu i dlatego wyjechalam, a
        > teraz nie wyobrazam sobie zycia w obecnych realiach. Cos pod katem watku <a
        href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55887369"
        target="_blank">Czy bylibyscie szczesliwi teraz w Polsce</a> z forum Polonia.

        Luizo, to jest dobry temat na dyskusje rowniez w naszym gronie. Moze zalozysz
        osobny watek?
      • ertes Re: Oh, MEN! 22.01.07, 07:49
        Mnie wystarczy obejrzec FAKTY gdzie na przyjklad dzis pani od sportu ubrana na
        czarno miala typowo polski wyraz twarzy osoby ktora ciezko przezywa i ogolnie
        jest przygnebiona.
        Nie moglbym zyc wsrod tych ludzi ktorzy sa wiecznie niezadowoleni,
        bezinteresownie zlosliwi i ciagle skrzywieni.
        • jan.kran Re: Oh, MEN! 22.01.07, 08:46
          Czytam to co się dzieje w PL jak bajkę o żelaznym wilku.
          Mam nadzieję ze moim dzieciom nie przyjdzie do głowy tam zamieszkać.
          Jeszcze sporo mam myśli ale na razie jestem lekko zszokowana...
          Nie po raz pierwszy ostatnio jka chodzi o PL.
          Kran
          • fedorczyk4 Re: Oh, MEN! 22.01.07, 10:50
            jan.kran napisała:

            > Czytam to co się dzieje w PL jak bajkę o żelaznym wilku.
            > Mam nadzieję ze moim dzieciom nie przyjdzie do głowy tam zamieszkać.
            > Jeszcze sporo mam myśli ale na razie jestem lekko zszokowana...
            >
            Hm, a ja w tym zyje i w przeciwienstwie do Krana, mam nadzieje ze moje dzieci
            zechca tez w tym zyc. Ktos normalny musi to zmienic. Zreszta oczywiscie mocno
            przesadzacie, co jest zupelnie naturalne jesli rzeczywistosc zna sie jedynie z
            telewizji, ktora z luboscia wyciaga co smaczniejsze kaski. Oczywiscie trwa
            ofensywa Wielkiego Kretyna i Dwoch takich co postanowili zostac Dyktatorem,
            ale "szary czlowiek" nie jest ani lepszy, ani gorszy niz kiedys i w koncu jak
            zwykle bedzie mial dosc i zaprotesujue. Pan min. Orzechowski moze w sumie
            szkolnictwu naskoczyc na warsztat, tak dlugo jak dlugo dyrektorzy w szkolach sa
            w wiekszosci ludzmi normalnymi, a poza niechlubnymi wyjatkami sa. Wiem dobrze
            jaki stosunek do MENu maja w panstwowym liceum do ktorego uczeszcza moja
            Dziecinka. Olewaja go i robia swoje. I robia to dobrze. A nie jest to liceum z
            Top listy, tylko normalna szkola dla ludzi. W sumie takie kretynstwa tylko im
            szkodza, bo jak to sie mowi wylazlo szydlo z worka i krol jest nagi. Nikogo juz
            nie omamia w przyszlosci a mohery w koncu powymieraja.
            • jan.kran Re: Oh, MEN! 22.01.07, 14:30
              Jasne że masz rację Fedorczyk bo my , emigranci widzimy rzeczy z boku i nie
              zawsze we właściwym świetle.
              Ja nie mam od kilku lat TV , czytam tylko netową GW , szpigla papierowego i
              tegoż kilka razy dziennie na necie.
              Czytam też niekiedy Paris Match i Point de Vu:PPPP ale tam raczej niewiele o
              polskiej polityce.
              Przebywam na portalu zarówno na forach polonijnych jak i na takich gdzie
              większość stanowią Polacy zamieszkali w kraju.
              Ogólnie panuje narzekanie , zawodzenie i załamka totalna.
              Na moje oko Polacy zamieszkali w kraju narzekają bardzo i są sfrustrowani ale
              zdaję sobie sprawę ze piszący na portalu to nie średnia krajowa.
              Co nasze dzieci zrobią to ich decyzja... Ja długo miałam nadzieję ze chociaż na
              chwilę na studia do PL pojadą.
              Zobaczymy.
              Na razie przynajmniej jedną korzyść z upartej nauki polskiego mojej Młodzieży
              wyniosłam bo Młoda prawdopodobnie załapie się jako tłumacz dla polskich
              tabloidów:)) Zawsze parę euro Jej do skromnej studenckiej kieszeni wpadnie.

              Idę dalej obserwować polską politykę:))
              Kran





            • maria421 Re: Oh, MEN! 22.01.07, 15:40
              Moja corka, tu urodzona, wlasnie na wlasnej skorze zbiera doswiadczenia z tego,
              jak sie w Polsce studiuje i jak sie w przecietnym M4 z wielkiej plyty mieszka.
              Nie stwierdzila roznic w mentalnosci mlodziezy polskiej i mlodziezy tutejszej.
              Polska mlodziez jest otwarta na swiat i ciekawa swiata bardziej niz tutejsza,
              wesola, wyluzowana i ma skromniejsze wymagania. Wszyscy bardzo goscinni.

              Co mojej corce w Polsce na dluzsza mete nie odpowiada to... kuchnia. Za duzo
              miesa, kielbas, ciast, za duze porcje, za to warzyw za malo , wody za malo.
              Nie podoba jej sie tez, ze w kazdym tramwaju siedzi ktos kto pije piwo z
              butelki, albo juz jest pijany. Nie podoba jej sie brod i zaniedbanie.

              Ale wlasciwie ona podchodzi do Polski bardziej laskawie niz ja. Ona np. mowi ze
              Polska nigdy nie miala szans, zeby "cos z siebie zrobic", na co ja odpowiedam ze
              teraz ma szanse i niech sie stara a nie zawraca kijem Wisle w poszukiwaniu
              tematow zastepczych.
            • ertes Re: Oh, MEN! 22.01.07, 16:22
              Fedorczyk nie ludz sie ale w Polsce nic sie nie zmieni gdyz tam zawsze tak bylo.
              Zawsze tez cale pokolenia czekaly ze za kilka lat bedzie lepiej tylko trzeba
              przeczekac. Z kimkolwiek sie nie rozmawia to czeka. Popatrz wokol siebie.
              Wszyscy czekaja. Czekali jak Kwasniewski i ska zostana wymienieni, teraz czekaja
              ze Kaczory beda zmienione a przedtem tez czekali bo kolejni wladcy byli zli. To
              taki narodek co jak kogos wybierze zeby nim rzadzil to natychmiast caly jednym
              tchem pracuje zeby go udupic, zniszczyc i zmieszac z blotem: vide Walesa.
              Nie pomoga tutaj zadne zmiany pokolen, rzadow itp itd.
              Polacy sa narodem ktory nigdy nie wykazal sie zadna madroscia a ostatnie 17 lat
              tego najlepszym przykladem, bo tak naprawde jak to jest ze przez 17 lat nie
              potrafia sobie wybrac rzadu ktorego by potem nie nienawidzili???

              Ja moim dzieciom zycze dobrze wiec wole zeby trzymaly sie od tej beznadzieji bez
              przyszlosci z daleka.
              • fedorczyk4 Re: Oh, MEN! 22.01.07, 16:57
                Ertes, ja sie nie ludze, ale tez nie czekam. Grono, calkiem spore moich
                znajomych i ja jestesmy aktywni z natury. Nie czekamy az ktos cos za nas
                zalatwi, ani nie lubimy formy przetrwalnikowej bytu. Mimo calego tego
                pieprznika, lubie byc w Polsce, pomimo przezytych szalenie satysfakcjonujacych
                lat we Francji. Moj maz lubi tu byc. Moj mlodszy syn planuje powrot po
                dyplomie, moj starszy wrocil z Kanady trzy i pol roku temu, pomimo ze rysowaly
                sie przed nim ciekawe perspektywy i nie zaluje. Jakies powody maja. Ewentualnie
                mozna oczywiscie przyjac ze zarazilam ich wyjatkowa zlosliwa forma masochizmu.
                • ertes Re: Oh, MEN! 22.01.07, 17:17
                  Wiesz, to nie chodzi o to czy tobie lub twoim znajomym jest dobrze, czy tez o
                  twoje dzieci. Spojrz na cos wiekszego czyli na calosc, na caly Narod, na cala
                  Polske. Ja wiem, to jest zwykly argument Was, mieszkajacych w Polsce: "alez mnie
                  jest dobrze" zaraz po tym jak napisalas ze "kiedys sie zmieni". Jedno drugiemu
                  zaprzecza. Dwa, to wlasnie rowniez typowo polskie: mnie jest dobrze wiec mam
                  gdzies innych. Przepraszam ze akurat tutaj pokazuje ciebie za przyklad ale nie
                  czuj sie wywolana do tablicy gdyz to jest po prostu polska mentalnosc.
                  Od zawsze. Dla Polakow zawsze bylo najwazniejsze miec wlasny portfel pelny a
                  Polska ZAWSZE byla na drugim, dalekim miejscu. Stad tez nigdy nie potrafilismy i
                  nie bedziemy potrafili zbudowac szczesliwego, bogatego spoleczenstwa.

                  Za kilka lat Rumunia ktora wlasnie wstapila do Unii bedzie dla Polski
                  niedoscignionym celem.

                  Moj syn mimo moich protestow pojechal do Polski w maju. Wydawalo mu sie ze
                  POlska i Polacy to jest cos czego szuka po kanadyjskiej nudzie codziennego
                  zycia. Juz ma dosc i wraca do Kanady. Mowi ze glownym powodem jest
                  wszechpanujace chamstwo do ktorego on nie moze sie przyzwyczaic.

                  Ja to tak widze po 20 latach emigracji rozlozonej na zycie w trzech roznych krajach.
                  • fedorczyk4 Re: Oh, MEN! 22.01.07, 17:29
                    Ertes Ty mylisz pojecia. Napisalam ze lubie mieszkac w Polsce. To w zaden
                    sposob nie implikuje ani mojego portfela, ani olewania innych, bo mi jest
                    dobrze i to wystarczy. Zreszta nie napisalam nawet ze jest mi jakos specjalnie
                    dobrze. Dobrze to mi bylo we Francji. A mieszkac w Polsce lubie calkiem
                    niezaleznie od tego ze, z wieloma rzeczami walcze tutaj na codzien i od swieta.
                    Nie jestem w stanie wypowiadac sie w imieniu calego Narodu, bo zdaje sobie
                    sprawe z mojej dosyc miernej znajomosci z nim. Czesto to co myslalam ze, o nim
                    wiem, w praniu okazalo sie tym co mi sie wydawalo ze wiem. Napisalam jedynie ze
                    kilka razy Narod mial dosc i dal temu wyraz. A jezeli Twojemu synowi chamstwo
                    wydalo sie podstawowym problemem w Polsce to tylko potwierdza moje przekonanie
                    ze slusznie zrobilam wracajac;-)
                    P.S. Z chamstwem walcze codzinnie, w zaleznosci od pogody, parasolka i obuwiem.
                    • ertes Re: Oh, MEN! 22.01.07, 17:48
                      Gdzies, kiedys przeczytalem ze Polacy sa wspanialym narodem ale beznadziejnym
                      spoleczenstwem.

                      Ja od ciebie nie wymagam zebys sie wypowiadala w imieniu kogokolwiek. Ot tak
                      sobie dyskutujemy pod postem Luizy na temat.

                      >Napisalam jedynie ze kilka razy Narod mial dosc i dal temu wyraz.

                      Tego to szczerze nie rozumiem? Czego mial dosc i jak dal wyraz? Przeciez Polacy
                      sami sobie wybieraja to co maja.

                      > P.S. Z chamstwem walcze codzinnie, w zaleznosci od pogody, parasolka i obuwiem.

                      Wlasnie, tylko ze jakos sie nic nie zmienia choc wszyscy walcza...

                      Gdzie ja napisalem ze chamstwo to podstawowy problem?
                      • kan_z_oz Re: Oh, MEN! 24.01.07, 03:50
                        W czasie ostatniej mojej wizyty w Polsce, miałam wiele okazji aby porozmawiać
                        na tematy spirytualne.
                        Cała moja i mężą rozdzina, kuzyni, znajomi i znajomi znajomych wiedzą co nam
                        się przydarzyło.
                        Rozmowy były bardzo otwarte i nie stwierdziłam, żadnych różnic między pytaniami
                        Polaków a Australijczyków, czy innych.
                        Generalnie, młodzież polska jest taka sama jak w innych krajach; otwarta,
                        dostrzegająca paradoksy ale niewiele mówiąca o ile nie zada się im konkretnych
                        pytań.

                        Myślę, że starsze pokolenia Polaków będą miały niedługo 'ciekawą'
                        niespodziankę, bo 'dzieciaki' nic nie mówią ale swoje myślą i robią.
                        Generacja Y, jeszcze Nas wszystkich zaskoczy.

                        Kan
      • ertes Luiza 22.01.07, 08:36
        Co sie w tej twoejej australii dzieje?
        Znowu sie bija?
        Flagi nie wolno wziac na koncert?
        • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza 22.01.07, 23:42
          ertes napisał:

          > Co sie w tej twoejej australii dzieje?
          > Znowu sie bija?
          > Flagi nie wolno wziac na koncert?

          Ertes, nie panikuj. Organizatorzy "Big Day Out (wielkiego dorocznego koncertu
          na otwartym powietrzu) prosili zeby nie naduzywac flagi jako
          symbolu "australijskosci" do wzniecania konfliktow. I tyle. Take it easy, mate.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • jan.kran Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 12:23
      www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3862087.html
      • maria421 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 14:14
        Odnosnie artykulu zalinkowanego przez Krana-

        uwazam ze najglupsza rzecza jaka dokonaly polskie media w obieglych latach bylo
        wymyslenie nazwy "moherowe berety". Nie wiem, czemu mialo to sluzyc, ale z
        pewnoscia nie "walce o dusze" z Radiem Maryja.

        W Polsce, jak tylko pamiecia siegne, byly podzialy na "my i oni". Rydzyk nic
        nowego nie wymyslil, tylko wykorzystal polskie kompleksy, polskie rany, polski
        "syndrom ofiary" i zrobil z tych, ktorzy nie czuli sie na silach "brac los we
        wlasne rece" , kogos, kto tez sie jeszcze liczy.
        Zrobil to wedlug bardzo prostego, sprawdzonego przez kazdego populiste schematu:
        a) trzeba ludziom powiedziec ze sa wazni dlatego ze laczy ich
        narodowosc/religia/wspolne cele
        b) trzeba ludziom pokazac wroga bo musza wiedziec kto jest sprawca ich losu i z
        kim maja walczyc
        c) trzeba zawsze stwarzac zagrozenie , robic z siebie ofiare i ciagle, ciagle
        powtarzac ze my mamy racje bo ja mamy, a oni nie maja racji bo jej miec nie moga

        Media zamiast zrozumiec ten prosty, skopiowany z PRL-u schemat i zaczac wlasna
        "walke o dusze" , podsumowaly sluchaczki R.M. jako "Moherowe Berety" tym samym
        popychajac je jeszcze bardziej w rece Rydzyka.

        Wyobrazam sobie, jaka bylaby heca, gdyby muzulmanki w Niemczech nazwano w
        mediach "Chustami"....


        • lucja7 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 15:35
          Dokladnie, slowo w slowo co wyrabiasz, Maria, cytuje cie::

          "b) trzeba ludziom pokazac wroga bo musza wiedziec kto jest sprawca ich losu i z
          kim maja walczyc
          c) trzeba zawsze stwarzac zagrozenie , robic z siebie ofiare i ciagle, ciagle
          powtarzac ze my mamy racje bo ja mamy, a oni nie maja racji bo jej miec nie
          moga"

          No i dodajesz, jak zwykle wskazujac tego samego wroga:

          "Wyobrazam sobie, jaka bylaby heca, gdyby muzulmanki w Niemczech nazwano w
          mediach "Chustami"...."

          Cudo.
          • maria421 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 15:51
            Lucjo, a kto tu komu jak dyktaror jaki dyktuje kiedy ma sie wstydzic i za co
            lub kto sie powinien wstydzic i za co? Ja czy Ty??

            Nie badz wiec smieszna.

            Analogii "moherowych beretow" do ewentualnego nazwania muzulmanek "chustami" po
            prostu nie zrozumialas, ale juz wolasz ze ja wroga pokazuje.
            Jezeli to nie jest UPRZEDZENIE, to naprawde nie wiem, jak to nazwac.

            Wiec jeszcze raz specjalnie dla Ciebie jasno i wyraznie: uwazam nazwe "moherowe
            berety" tak samo deprecjonujaca jaka BYLOBY nazwanie muzulmanek "Chustami"

            Rozumiesz teraz???

            Tyle, ze w Niemczech przyklejanie przez prase tak deprecjonujacych nazw pewnym
            grupom spolecznym by nie przeszlo, a w Polsce jest to uwazane za smieszne.

            Dosyc jasno sie wyrazilam?
            • lucja7 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 16:58
              Rozkazuje ci sie wstydzic!
              Wyrazasz sie bardzo jasno.

              Jestes istna perelka.

              hehe
              • maria421 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 17:21
                Posylam Ci lepsza perelke pod watek "Wstyd".

                www.youtube.com/watch?v=HCkYfYa8ePI
                Nie musisz dziekowac:-)
              • jan.kran Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 17:26
                Mam wrażenie że tego określenia pierwszy użył Tusk.
                A media podchwyciły.
                Nie dlatego że są wredne i chcą dokuczyć tylko że to zjawisko istniało ZANIM
                nazwa postała.
                Mogłoby się nazywać kapelusznicy , rydzykowcy czy wierzący inaczej.
                Nazwa moher jest pełna niechęci i pejoratywna , owszem. Bo oddaje odczucia ludzi
                takich jak ja pzrerażonych powstaniem fundamentalizmu w PL.
                I o tym zjawisku pisała już prasa zachodnia : NYT , szpigel , prasa włoska.
                Bo to jest ewenement i groźba...
                I tu nie chodzi o religię Mario tylko o robienie ludziom wody z mózgu na skalę
                niespotykaną.
                Kran
                • maria421 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 17:31
                  jan.kran napisała:

                  > Mam wrażenie że tego określenia pierwszy użył Tusk.
                  > A media podchwyciły.
                  > Nie dlatego że są wredne i chcą dokuczyć tylko że to zjawisko istniało ZANIM
                  > nazwa postała.
                  > Mogłoby się nazywać kapelusznicy , rydzykowcy czy wierzący inaczej.
                  > Nazwa moher jest pełna niechęci i pejoratywna , owszem. Bo oddaje odczucia
                  ludz
                  > i
                  > takich jak ja pzrerażonych powstaniem fundamentalizmu w PL.
                  > I o tym zjawisku pisała już prasa zachodnia : NYT , szpigel , prasa włoska.
                  > Bo to jest ewenement i groźba...
                  > I tu nie chodzi o religię Mario tylko o robienie ludziom wody z mózgu na skalę
                  > niespotykaną.
                  > Kran

                  Kranie, nie rob z babci w moherowym berecie fundamentalisty:-)

                  Jak sie te babcie czy panie chce od Rydzyka odciagnac, to trzeba im przedstawic
                  jakas alternatywe, a nie wypinac sie na nie nazywajac je "moherowymi beretami".
            • lucja7 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 18:35
              Maria pisze:

              "Nie badz wiec smieszna.
              Analogii "moherowych beretow" do ewentualnego nazwania muzulmanek "chustami" po
              prostu nie zrozumialas, ale juz wolasz ze ja wroga pokazuje.
              Jezeli to nie jest UPRZEDZENIE, to naprawde nie wiem, jak to nazwac.
              Wiec jeszcze raz specjalnie dla Ciebie jasno i wyraznie: uwazam nazwe "moherowe
              berety" tak samo deprecjonujaca jaka BYLOBY nazwanie muzulmanek "Chustami"
              Rozumiesz teraz???"

              Nie o to chodzi czy ja zrozumialam czy nie, moja pani.
              Po prostu ta "analogia" jest bez sensu. "Chusta" bowiem jest czescia calosci
              ubioru jakiejs zbiorowosci kulturowej (bez roznicy wieku, ale zroznicowanego od
              pory roku, dnia, terytorium...), natomiast nasadzone na pusta i starcza glowe
              (czesto wrzeszczaca) cos podobnego do kartofla (nie noszonego np w upaly,
              dlaczego?) jest wyrazem przede wszystkim zlego smaku. Pozniej mozna mowic
              jeszcze o wielu innych rzeczach.

              Uwazam wiec to za poszukiwanie zlosliwe i nieudolne "analogii" niemozliwej.
              Dlatego mowie (a nie wolam, klamczuszku) ze nie wierze w przypadki. Ciagle te
              zaturbanione Araby, qrwa......Masz inne przyklady: spodnie, spodnice,
              ponczochy, mufki, woalki, majtki.........

              Piszesz tez:
              "Lucjo, a kto tu komu jak dyktaror jaki dyktuje kiedy ma sie wstydzic i za co
              lub kto sie powinien wstydzic i za co? Ja czy Ty??"

              Zaproponowanie watku nie jest dyktatem (oj, klamczuszku, klamczuszku).

              Maria, co nosisz na glowie?

              ;-))))
              • maria421 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 18:47
                Lucja, Ty sie dobrze czujesz???

                Twoj tekst, a szczegolnie fragment :

                ...), "natomiast nasadzone na pusta i starcza glowe
                > (czesto wrzeszczaca) cos podobnego do kartofla (nie noszonego np w upaly,
                > dlaczego?) jest wyrazem przede wszystkim zlego smaku"

                Jest ponizej wszelkiej krytyki.

                Co ja nosze na glowie? No oczywiscie, ze beret! MOHEROWY! ...))))

                • lucja7 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 18:56
                  Juz ktorys raz piszesz co nosisz, prawda ze zapomnialam.
                  A obrazilam kogos mowiac ze ta twoja "analogia" jest nonsensem?

                  Stres mnie troche meczy bo za godzine przedstawiam projekt Radzie Miejskiej
                  urzadzenia glownej arterii miasta (rezultat wygranego konkursu).
                  To do tego jak sie czuje ;-)
                  • maria421 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 23.01.07, 19:08
                    lucja7 napisała:

                    > Juz ktorys raz piszesz co nosisz, prawda ze zapomnialam.
                    > A obrazilam kogos mowiac ze ta twoja "analogia" jest nonsensem?

                    Wiesz, wlasciwie masz racje. Nie ma wielkiej analogii miedzy chusta a beretem
                    moherowym. Do tej pory jeszcze zadna Polka w moherowym berecie nie wpadla na
                    pomysl, zeby w takim berecie dzieci w szkole nauczac. Zadna nie wniosla sprawy
                    do sadu o to, ze jest dyskryminowana bo w takim berecie nauczac nie moze.
                    No i nie zauwazylam w Polsce dziewczynek w moherowych berecikach.

                    > Stres mnie troche meczy bo za godzine przedstawiam projekt Radzie Miejskiej
                    > urzadzenia glownej arterii miasta (rezultat wygranego konkursu).
                    > To do tego jak sie czuje ;-)

                    Aha!
                    • lucja7 Re:Przeczytane dzisiaj :((((( 24.01.07, 00:13
                      No przeciez pisze ze berety zarezerwowaly sobie rozwrzeszczane stare potwory.
                      Nie musisz wiec mnie informowac ze "dziewczynki" nie nosza.
                      Jak masz sile to przeczytaj apiat'.

                      "Do tej pory jeszcze zadna Polka w moherowym berecie nie wpadla na
                      pomysl, zeby w takim berecie dzieci w szkole nauczac.", piszesz, Maria.

                      Zeby wpasc na pomysl zeby nauczac, trzeba umiec czytac, wydaje mi sie.

                      Moja wieczorna sesja odbyla sie doskonale, tak jak powinno byc.
                      No i nareszcie moge wrocic do tego potwora z rozdarta geba straszacego w
                      Polsce: babe w moherowym berecie ktora nie wpadla na pomysl zeby nauczac.
                      • iwannabesedated rozwiazanie 24.01.07, 13:29
                        rozwiazanie czyteż alternatywa o którą dopomina się Maria jest prosta. Do
                        roboty. Po prostu. Cała ta sytuacja jest wytworem absurdalnego pomysłu
                        wysyłania kobiet na wcześniejszą emeryturę. A więc panie lekko po
                        pięćdziesiątce, w sile wieku i pełne energii, po prostu nie mają co zrobić ze
                        sobą. Do tego dochodzą trudne chwile okresu przekwitania, ogólna emocjonalność,
                        obniżenie poziomu inteligencji, oszołomienie, burza hormonów i dezorientacja
                        życiowa.
                        Panie owe naddatek energetyczny mogłyby słusznie spożytkować w pracy, na
                        przykład na taśmie (bo uspokaja) lub sprzątaniu ulic (świeże powietrze) czyteż
                        innych równie chwalebnych.
                        • lucja7 Re: rozwiazanie 24.01.07, 19:07
                          Fakt, mogloby to byc jakies wyjscie, ale dajac ten pomysl wydajesz mi sie
                          optymistka. Problem jest chyba "grubszy".

                          ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka