20.09.07, 09:59
Forum powaznie zwolnilo tempo pisania, nastala przyjemna cisza ktora
szczerze doceniam.
Pisze to poniewaz zajrzalam na forum polonia i polki w usa i po
uchyleniu ich pierwszych stron ogluszyl mnie jazgot, glosny,
uragliwy, medzacy, agresywny. Frontalny atak i mnostwo zagubienia i
glupoty.
"Polki w usa" to dla mnie bomba. Zgrozliwy obraz Polakow, Usa,
emigracji, rodzaju problemow, generalnego analfabetyzmu.

Cicho tu i przyjemnie ;-)))
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Cisza 20.09.07, 22:48
      Wstalam przed szosta, i po pierwszej kawie poszlam do gabinetu do "duzego"
      komputera, od ktorego nie wstalam do 21:00. Nie mialam nawet czasu nic zjesc. :-/
      Ale skonczylam, wyslalam, mam z glowy.
      Jutro tylko wystawie i wysle rachunek, i niniejszym robie sobie tydzien wolnego
      od pracy. Nie ma mocnych, musze troche odpoczac, mam sprawy osobisto-medyczne do
      zalatwienia, i niniejszym ide na urlop.

      Jutro jade na week-end na winobranie do przyjaciol po drugiej stronie gor.
      Bedzie zwykly fajny sklad, plus pare nowych osob, z ktorymi z przyjemnoscia
      porozmawiam, bo od dawna chce je poznac. Fajne towarzystwo, dobre jedzenie i
      picie, duzo smiechu i paplania. Tego mi trzeba.

      Tyle w ramach przelamywania ciszy. ;-)))
    • luiza-w-ogrodzie Re: Cisza 21.09.07, 00:25
      Lucjo, podtrzymuje cisze, jako ze poza ogrodem i remontami nie mam
      nic do powiedzenia. To znaczy, mialabym, ale mi sie nie chce,
      wszystko poza wiosna w ogrodzie wydaje mi sie niewazne wiec wyzywam
      sie na forum Ogrody no i nie milcze na Polonii, tam zawsze jest
      jakas rozrywka na poziomie intelektualnym nie przerywajacym snu :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Cisza 21.09.07, 00:54
        W domu pelnym krewnych i przyjaciol krolika. Kraiku pelnym wrzasku.
        Cisza jest Edenem i Utopia. Mrze o ciszy, wiec tez ja podrzymuje,
        acz tylko moralnie.
    • swiatlo Re: Cisza 25.09.07, 22:29
      Wpadłem na chwilę...
      No to macie ciszę. Umarło to forum które było kiedyś. Zabiła go zgryźliwość,
      zgorzkniałość i jadowitość.
      Nie umiecie kobiety docenić dobrego towarzystwa. Kiedyś to było miejsce gdzie
      można się było dobrze czuć, coś napisać, mądrzejszego czy głupszego. Coś z
      siebie wyrzucić, usłyszeć dobre słowo, podzielić się frustracją, dać próbkę
      domorosłej poezji albo literatury, pocieszyć się razem z głupot.
      I koniec. Babska zgryźliwość zabiła forum. Durna i pusta paryska pretensjonalna
      matrona w spółce z tłustą i zjadliwą Ludwiką z antypodów wprowadziły atmosferę
      snobizmu, pretensjonalności, nieprzyjazności i zgryźliwości. Wprowadziły
      standard puszenia się i żabiego nadmuchiwania się. Potem Dorota szybko ten
      stanard podchywiciła i poszło na całe forum. Kaputt..
      A szkoda. Kiedyś było inaczej. Jutka była kiedyś naprawdę fajna dopóki ktoś
      chyba mi bardzo bliski nieźle mnie oczernił. Podziali się inni których już bym
      musiał wymieniać godzinami. Nawet ten fajny gość który się chełpił pompkami i
      przysiadami. Kran, Xurek, Roseanne, Ertes.
      Zostało puszenie się nadętych żab. No cóż, powodzenia.
      Zaglądam jeszcze tutaj z przyzwyczajenia. Może jednak się odmieni. Jednak dopóki
      te dwie żaby tutaj się gospodarzą, to już chyba się nie da...
      Szkoda...
      • luiza-w-ogrodzie Cisza nadętych żab 26.09.07, 04:15
        Zajrzalam tu nacieszyc sie cisza a tu prosze, Swiatlo sie wylal.
        Bez komentarza, w ramach podtrzymywania ciszy :o)
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • jutka1 Re: Cisza nadętych żab 26.09.07, 07:41
          Jesli chodzi o zgryzliwosc, Swiatlo, to Twoj wpis jest podrecznikowy.

          PS. Give your brother some credit. Jest w stosunku do Ciebie lojalny, i na
          Ciebie nie nagadywal. Bo chyba Jego miales na mysli.

          Pozdrowienia od napuszonej zaby.
          :-D
          • lucja7 Re: Cisza nadętych żab 26.09.07, 09:19
            Moze i podrecznikowy, ale cuchnacy ckliwoscia i jazgotliwy zarazem:
            ach, kiedys to byly czasy.............., kiedy ktos tu przepisywal
            naoliwiona pornografie z chinskich pism w niemieckim biurze.
            Albo jak ameryka przemykala czolgami przez irak.
            A teraz wszystko inaczej, nie te czasy juz, nie wiadomo jak tanczyc.
            I na dokladke jeszcze jakas szkalujaca skarzypyta. Same nieszczescia.
            • luiza-w-ogrodzie Lucja, stawiam Tobie shiraza, sheila n/t 26.09.07, 14:16

          • swiatlo Re: Cisza nadętych żab 26.09.07, 18:09
            jutka1 napisała:

            > Pozdrowienia od napuszonej zaby.

            Jutko, nie jesteś "napuszoną żabą". Wręcz przeciwnie, mam nieskończony respekt
            do Ciebie. I to pomimo złych czasów na tym forum.
            Szkoda jednak że się z tymi żabami identyfikujesz. Być może rzeczywiście obecnie
            nie masz wyjścia bo one jedynie tutaj zostały.
            Jednak czasami byłoby dobrze jakbyś kontrolowała kto jest w Twoim salonie. Bo
            zaprosiłaś żaby, a to wypłoszyło towarzystwo które naprawdę było warte...
            • lucja7 Re: Cisza nadętych żab 26.09.07, 22:08
              Ciekawe co w tych zabach jest, bo jest to podobno pieszczotliwe imie
              najczesciej uzywane przez polskich mezczyzn zwracajacych sie do
              polskich kobiet.
              Dziwna to wyobraznia, dziwny swiat.

              ;-))
            • luiza-w-ogrodzie Na ochotnika wynosze sie z foruma 27.09.07, 01:12
              To ja sie ochotniczo wynosze z foruma. Przynajmniej na jakis czas,
              bo bede miala urlop. Jeszcze tylko jutro do pracy a potem tydzien
              wolnego!
              Ribbitt, ribbit
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • lucja7 Re: Na ochotnika wynosze sie z foruma 27.09.07, 07:36
                czin, czin, Luiza :-)))
                • jutka1 Re: Na ochotnika wynosze sie z foruma 27.09.07, 14:05
                  Jakies dziwne pomysly, doprawdy. ;-)))

                  Tez jestem na urlopie, i nie ma to na nic wplywu. :-)
                  • morsa Re: Na ochotnika wynosze sie z foruma 27.09.07, 14:42
                    Mam zasluzony i potrzebny mi urlop (4 tygodnie);
                    lece do Polski na prawie dwa tygodnie.
                    Potrzebuje naladowac sobie baterie,
                    bo sie wyczerpaly...
                    ...
                    Ogladam mecz USA - Brazylia; Brazylijki
                    prowadza 2:0
                    Bardzo mi sie to podoba:-))
                    • iwannabesedated :wakacje :( 27.09.07, 19:19
                      Nie chcę wieszczyć i życzę jak najlepiej. Ale. Ja sama po
                      upierdliwie męczącym i intensywnym miesiącu wyrwałam kilka dni
                      wolnego i udałam się do dawno nie odwiedzanych acz gorąco
                      zapraszających do siebie przyjaciół.
                      A tam...
                      Wpadłam jak śliwka w kompost krwawego kryzysu małżeńskiego, ale to
                      pikuś, bo na końcu oberwało się mnie i dowiedziałam się co oni o
                      mnie naprawdę myślą i jaka ja jestem paskudna i zawsze byłam.
                      Spieprzyłam stamtąd ledwie z życiem do dwóch dniach i zaszyłam w
                      domu, ale jestem wymęczona, zgruzgotana i boję się nosa wytknąć, co
                      gorsza dziś mają wpaść na kilka dni inni przyjaciele i obawiam się
                      że jeśli oni także pójdą ze mną w szczerośc i mi powiedzą wszystko o
                      mnie o co nigdy nie pytałam bo przenigdy nie chciałam tego wiedzieć,
                      to ja się men-oh-men załamię.
                      • jutka1 Re: :wakacje :( 28.09.07, 09:14
                        Bidulo.
                        :-(
                      • lucja7 Re: :wakacje :( 28.09.07, 09:19
                        Samo zycie. Jest pieknie jak wszystko gra.
                        Pierwszy raz ci sie cos podobnego zdarzylo?
                        Zawsze jest czas na pierwszy raz ;-)))
                        • lucja7 Czas na pierwszy raz 28.09.07, 14:25
                          Pierwszy raz.
                          Mam nadzieje ze spotkam jeszcze wiele takich w moim zyciu.

                          ;-)))
                          • lucja7 Re: Czas na pierwszy raz 28.09.07, 14:58
                            To co opisala Stokrotka spotkalo mnie rowniez.
                            Sa to ludzie (dzis malzenstwo) ktorych poznalam w liceum, byli mi
                            obydwoje dosc bliscy.
                            Podczas mojego pobytu w Polsce (1992 chyba) odnalazlam ich,
                            zaprosili, wyprosilam sie z kolacji, ale rozmowy, wspomnienia, wino,
                            przyjemnie, az tu buch.....pamietasz cos ty wtedy powiedziala prez
                            telefon.....itd, itd.
                            Z nijakim usmiechem opuscilam ich male mieszkanie na Brudnie
                            (Brodnie?)przez ciezkie pancerne drzwi (zainstalowane przez nich by
                            zapobiec wlamaniom), ponury korytarz i winde i z ulga odetchnelam,
                            nigdy wiecej. Pozostal mi jednak niesmak, cos przyjemnego we
                            wspomnieniach musialo zniknac, mysle ze niepotrzebnie, ale skoro juz
                            musieli....

                            ;-))
                            • lucja7 Re: Czas na pierwszy raz 04.10.07, 00:12
                              Cisza, ide spac, wstaje bardzo, bardzo rano, w nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka