i.p.freely 10.11.03, 15:21 bi.gazeta.pl/im/1768/m1768139.jpg Ryzyko niepozadanej ciazy.... ciazy nam bardziej niz zalapanie HIV!!!? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
seksualnyklusownik Re: czego boimy sie w lozku 10.11.03, 15:29 Ja mysle , ze najbardziej "w lozku" boje sie "poczucia grzechu". Takze, gdybyn juz mial grzeszyc, to moze wolalbym na dachu ? Odpowiedz Link
jutka1 Re: czego boimy sie w lozku + sexKlus 10.11.03, 15:32 ooooooo no wiesz???? na dachu???? ja wole w lozku, bo cieplej i wygodniej. ok, reszty szczegolow moich upodoban nie bede tak publicznie.... ;)))))))) J. z paryskimi pozdrowieniami Odpowiedz Link
xurek w "moim" lozku 10.11.03, 15:34 to siem najbardziej bojem, ze Piranha wejdzie znow i zapyta "what are you doing", bo jest juz wieksza a ja nie mam jeszcze odpowiedzi.... W obcym lozku najbardziej sie boje, czy nie zacznie trzeszczec, bo mi wtedy bardzo glupio...... Xurek Odpowiedz Link
seksualnyklusownik Re: w 'moim' lozku 10.11.03, 15:40 xurek napisała: > W obcym lozku najbardziej sie boje, czy nie zacznie trzeszczec, bo mi wtedy > bardzo glupio...... He, he regularny, coraz szybszy trzask jest nawet podniecajacy... > > Xurek Odpowiedz Link
lalka_01 Re: czego boimy sie w lozku 10.11.03, 15:38 A ja sie boje ze sie rozwali. Bo po nastu latach uzywania stoi obecnie na skrzynkach piwa Ganter (zeby nie bylo ze jestem antyniemiecka!) Odpowiedz Link
artur666 masz na mysli sex? 10.11.03, 21:41 jesli tak, to chyba zawsze jednego...ze mi guma strzeli. Odpowiedz Link
alaskanka3 duchow ...? 10.11.03, 21:47 Moje skojarzenia sa chyba no... dziwne, w lozku boje sie glownie duchow. Odpowiedz Link
szfedka Re: czego boimy sie w lozku...ze... 10.11.03, 22:03 nie zasne i bede sie krecic i wiercic cala noc ;) Odpowiedz Link
akawill Re: czego boimy sie w lozku...ze... 10.11.03, 22:18 a ja ze mi ulubiony jasiek spadnie za lozko i bede sie musial na dobre rozbudzic by siegnac po niego aaaa, jasiek to taka mala poduszka, nie maly chlopczyk ;) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Lozko i strach? 11.11.03, 00:29 Coz to za perwersyjne polaczenie? Czy ja wygladam na masochistke? Pozdrawiam bojacych Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link
prawdziwystarywiarus Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 03:35 jutka1 napisała: > dziwne. niczego. Ditto. Dziwne te polskie kompleksy seksualne. Odpowiedz Link
basia553 Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 08:19 Czy chodzi tylko o leki seksualne? Bo jesli nie, to ja sie boje, ze ktörys z moich kotöw skoczy na mnie z pobliskiego kociego drzewka. Raz sie zdarzylo i bylo to bolesne przezycie.A poza tym jestem dzielna i niczego sie nie boje!! Odpowiedz Link
kurczak1976 Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 11:42 W lecie zawsze boje sie ze mi skorki wejda do uszu podczas snu Fujj!!! Odpowiedz Link
basia553 Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 12:12 Co to sa skorki i czy na mojej szerokosci geograficznej tez bywaja? Odpowiedz Link
don2 Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 12:29 basia553 napisała: > Co to sa skorki i czy na mojej szerokosci geograficznej tez bywaja? BYWAJA !!!!! Odpowiedz Link
lalka_01 Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 12:31 Skorek pod Twoja szerokoscia geograficzna wystepuje w calkiem sporej ilosci. W opowiesciach dzieci wystepowal pod wielce obiecujaca nazwa "szczypawica". Zgadza sie kurczaczku? Odpowiedz Link
kurczak1976 Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 13:03 Tak zgadza sie! Skorki to szczypawice. Sa dla mnie strasznie obrzydliwe, a przesad ze wchodza do uszu podczas snu pochodzi jeszcze z mojego dziecinstwa :o) Pewne jest ze mozna spotkac je w lozku bo w moim kilka razy byly (i to w bloku na 2 pietrze!) Odpowiedz Link
basia553 O GOTT! Zecken!! 11.11.03, 13:00 To jest faktycznie straszna plaga u nas! Chodzimy na wedröwki do Pfalzu zawsze z pincetka i szklem powiekszajacym. Do tej pory wlazla mi jedna w lydke. Ale skad by sie mialy brac w lözku i wlazic do ucha? One sie namietnie wkrecaja w cialo!! Odpowiedz Link
lalka_01 Re: O GOTT! Zecken!! 11.11.03, 15:19 Basiu, blad. Zecken to kleszcze, swego czasu olbrzymi postrach polskich urlopowiczow (i najlepsza akcja marketingowa producentow szczepionek jaka widzialam). Szczypawica to takie podluzne cos, zupelnie innego ksztaltu oraz przyzwyczajen. NIkomu sie nie wkreca, podobno gryzie ale nie wiem nic o tym z autopsji. Odpowiedz Link
basia553 Re: O GOTT! Zecken!! 11.11.03, 15:36 No dobrze, to gdzie one bywaja? Martwi mnie, ze opröcu Zecköw jeszcze jakies bydlo grasuje! Odpowiedz Link
lalka_01 Re: O GOTT! Zecken!! 11.11.03, 15:48 Basiu, niewazne. To niewinne boze stworzenia, nikomu nic zlego jeszcze nie zrobily. W przeciwienstwie do kleszczy, ktore jak napisalam nabily kieszenie producentom szczepionek (oraz przy okazji tabunowi dziennikarzy prasy rozmaitej). Jak sobie o tym pomysle to natychmiast robi mi sie niedobrze na widok kleszcza, ktory czesto niestety jest we mnie wbity. Odpowiedz Link
jan.kran Re: O GOTT! Zecken!! 11.11.03, 17:19 Ja sie boje tego , ze nie moge zasnac. A potem sie boje ze sie nie obudze w pore. Kran Zestresowany :-))) Muzyka lagodzi obyczaje :-)))) Odpowiedz Link
sabba jak bylam dzieckiem... 11.11.03, 13:28 ..to sie balam zeby przypadkiem noga mi nie wystawala nie przykryta bo by mi ja na pewno cos w nocy zjadlo...:))) Teraz, po co grozniejszym filmie, ten strach powraca, ale poki co, nogi mam jeszcze dwie, cale.... Odpowiedz Link
moore_ash Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 18:18 ja sie codziennie boje tego samego ze sie obudze rano i wcale mi sie nie bedzie chcialo wstawac, bo jak zwykle zamiast sie grzecznie polozyc o 22 to ja gupi czytam i czytam... a rano sie budze, nie chce mi sie wstawac i sobie obiecuje, ze dzis sie poloze wczesniej... no, ale jak tu sie wczesniej polozyc... a w ogole to sie boje ze zmarzne, o!:) pozdr. tb Odpowiedz Link
jan.kran Re: czego boimy sie w lozku 11.11.03, 18:53 Poruszyles drazliwy temat Murarz.Ja ma problemy z zegarem biologicznym. Moze jakis zegarmistrz by sie znalazl ? Jestem padnieta do godzin wieczornych. A jak nastaje noc to ozywam. I czytam i slucham muzyki i czytam i potem jest srodek nocy a tu muzyka i ksiazki a rano musze wsyc o 6.37 i zorganizowac siebie i mlodziez :-(((( Najgorsze , ze mlodziez odziedziczyla te przypadlosc po mnie , nie przyznam sie do ktorej godziny w nocy wczoraj Mloda rozwiazywala zadania z geometrii. A teraz spi. I jak ten zegar naprowadzic na tory ? Nie wim. Kran Bezczasowy. Odpowiedz Link