Dodaj do ulubionych

Granice glupoty telewizyjnej

24.11.03, 11:41
taki program - jeden facet, 25 panienek i ten facet sposrod tych panienek ma
wybrac sobie zone. Metoda organoleptyczna glownie - czyli na oglad, wech i
smak. Facet jest niczego sobie, ale panienki tez jak z obrazka, wiec takiego
zorganizowalyby sobie spokojnie i bez brania udzialu w tej ponizajacej
szopce. Acha, sceneria kiczowata do bolu zebow.
Ogladalam, bo granice glupoty to ciekawa sprawa. Ale dalej nie wiem, co
sklania ludzi do brania udzialu w czyms podobnym. Pieniadze?
Obserwuj wątek
    • don2 Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 11:53

      1.Proznosc,chec bycia choc przez chwile przed kamera.
      2.Mit o szansach na zrobienie kariery
      3.Pieniadze
      Poniewaz czasy sa takie a nie inne czasami to sie udaje.
      rzeczywistosc za kulisami potrafi byc rownie zaskakujaca jak spotkanie
      w realu osob z forum itp. Zycie to show a my aktorami jestesmy.jedni naprawde
      dobrymi inni marnymi.

    • xurek Jest jeszcze gorzej :) 24.11.03, 11:59
      To o czym mowisz tez obejrzalam w calosci (Bachelor – ciekawe, skad wzieli ta
      nazwe i co chca przez to wyrazic) z powodow zawodowych, czyli nadaje sie jako
      platforma czy nie. Do mojej roboty nalezy jeszcze sprawdzenie ilosci
      ogladajacych – byl to pierwszy odcinek (czyli zazwyczaj najnizsze kwoty) i
      osiagnal w Szwajcarii 5% kobiet 15-49, co w porownaniu z innymi programami jest
      b. duzo (np. wiadomosci na RTLu osiagaja 1,2% tej grupy docelowej).
      To by wyjasnialo, dlaczego telewizja to puszcza dajac rownoczesnie dowod na to,
      ze programm director mial wlasciwego nosa z tym okropienstwem. Dlaczego te
      babiszony biora w tym udzial jest jasne – ostatnio jest moda na stawanie sie
      popularnym poprzez najrozniejsze glupoty, zaczelo sie od BigBrother i ciagnie
      dalej przez rozne Superstary i Diätmaratony i inne takie. Dlaczego facet po
      studiach, pracujacy w banku, nie cierpiacy na biede i nadmiar wolnego czasu sie
      na to zgodzil nie wiem – podejrzewam, ze opis jego “profilu” w owym programie
      nie odpowiada prawdzie.

      A teraz do moich ulubionych “perelek” – obydwie pochodza z Rosji. Wiec pierwsza
      to “Superstar” rozpisany wsrod…….wiezniow – glowna nagroda to umorzenie wyroku –
      brac udzial moze kazdy, lacznie z seryjnym morderca. Druga to “BigBrother” w
      rosyjskim wydaniu krecony w Berlinie – trwa trzy miesiace, przez ktore “zaloga”
      nie dostaje nic do jedzenia, jest “wypuszczana na wolnosc” na pare godzin
      dziennie i ma w tym czasie jedzeniowa racje sobie wyzebrac.

      Czasem sie zastanawiam, co bedzie nastepne? Jak w tym filmie futurystycznym
      wypuscimy przestepce na wolnosc, napuscimy na niego “lapaczy” i bedziemy
      filmowac, kto kogo wczesniej i jak ukatrupi?

      Poza tym telewizja nie jest ani madra ani glupia – telewizja jest maszynka do
      robienia pieniedzy i odzwierciedla jedynie granice (badz ich brak) glupoty
      danego spoleczenstwa.

      A potem kazdy z nich napisze ksiazke..........

      Xurek
    • chlopzmazur Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 12:12
      Glupota takich programow nie podlega chyba dyskusji. Zawsze dziwi mnie ich
      stosunkowo wysoka ogladalnosc.
      Natomiast mam pytanie techniczne dotyczace samej stacji.
      Polska wersja programu o ktorym piszesz, nadawany jest na TVNsiedem. Jak
      odbierasz ta stacje. Wsrod polskich stacji nadajacych przez satelite chyba jej
      nie ma?
      • lalka_01 Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 12:26
        Nie wiem, czy mnie pytales, ale na wszelki wypadek odpowiem :-) Nie mam
        polskiej tv w ogole, gdybym miala, ogladalabym glownie polskie programy. A ze
        niemieckiego wciaz sie ucze (i jeszcze dlugo to potrwa, jesli w ogole
        keidykolwiek osiagnie stan zadawalajacy), nie byloby to najlepsze.
        • chlopzmazur Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 12:38
          lalka_01 napisała:

          > Nie wiem, czy mnie pytales
          Tak, Ciebie. Myslalem, ze piszesz o polskim programie "Kawaler do wziecia"
          emitowanym przez TVN7.

          www.tvn.pl/
          • lalka_01 Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 12:45
            To jest wiec dokladnie polska mutacja tego dziwolagu.
            • chlopzmazur Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 12:49
              lalka_01 napisała:

              > To jest wiec dokladnie polska mutacja tego dziwolagu.

              Dokladnie tak.
              A jaka mutacje tego amerykanskiego dziwolaga ogladalas?
              • lalka_01 Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 12:55
                "Bachelor" na RTL, jak juz napisaly kolezanki. Niedlugo zrobi sie ze mnie
                prawdziwy program telewizyjny :-)
                Informacje o ogladalnosci lekko mnie zdziwily - sadzilam ze nie jest az tak
                zle :-)
                • chlopzmazur Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 13:49
                  lalka_01 napisała:

                  > Informacje o ogladalnosci lekko mnie zdziwily - sadzilam ze nie jest az tak
                  > zle :-)

                  Ogladalnosc podana przez Xurka - 5%.
                  Ogladalnosc w Polsce - 15,10% (w polskich miastach pow.100.000 19,80%).
                  Niestety, globalizacja na rynku TV juz dawno dotarla do Polski i popularnosc
                  tego chlamu telewizyjnego (B.B, Idol i innych) pokazala, ze gusty Polakow nie
                  odbiegaja niczym od gustow innych mieszkancow EU lub USA.
                  • sabba Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 13:55
                    popularnosc
                    > tego chlamu telewizyjnego (B.B, Idol i innych)
                    pokazala, ze gusty Polakow nie
                    > odbiegaja niczym od gustow innych mieszkancow EU lub USA.

                    A niby dlaczego gutsa mialyby sie roznic? Tu ludzie i tu
                    ludzie. Myslisz ze chinczycy czy inni ajzaci ogladaja cos
                    lepszego? Oni maja inne perwersje, choc nie jestem pewna
                    czyje lepsze albo gorsze:)
                    • chlopzmazur Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 14:12
                      sabba napisała:

                      > A niby dlaczego gutsa mialyby sie roznic? Tu ludzie i tu
                      > ludzie

                      A wiesz, czytajac wypowiedzi na forum, prase polska, ogladajac polskie programy
                      TV, wciaz sie dowiaduje, ze Polacy sa bardziej inteligentni, maja subtelniejszy
                      dowcip, sa ladniejsi, sprawniejsi fizycznie,lepiej wyksztalceni i wiele jeszcze
                      innych superlatyw w porownaniu z reszta swiata (moze USA wylaczajac). Wiec
                      kiedy czytam, ze takie dno cieszy sie w Polsce popularnoscia, burzy to moj
                      obraz Polaka.
                      • sabba Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 14:18
                        rozumiem ze sie zgadzasz z tym co wypisuje ktos na
                        roznych forumach. A jesli nie to proponuje lekki przesiew
                        opinii osob piszacych, bo nie zawsze sie zdarza ze co
                        oni, to ja tez.
                        Ja tez rozne fora czytuje i takiego zdania na temat
                        polakow i jakos tej tendencji nie zauwazylam. Roznie to
                        bywa, to fakt, ale staram sie nie generalizowac.
                        • chlopzmazur Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 14:29
                          sabba napisała:


                          > Roznie to bywa, to fakt, ale staram sie nie generalizowac.

                          Ok. Postaram sie.
                          • jan.kran Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 16:05
                            Moze sie naraze , ale wiekszosc ludzkosci jest prosta. Chce zarobic piniadz ,
                            napic sie , podupczyc i nie myslec o subtelnosciach intelektualnych.
                            TV jset po to , zeby piniadz zarobic. Mysle TV prywatna ,niedotowana. Wiec
                            robia to co sie ludzom podoba i to co sie dobrze sprzedaje. Koniec kropka. K.
    • sabba a jeszcze jest... 24.11.03, 12:15
      ...program gdzie rodzicie wybieraja dziewczynie chlopaka
      z ktorym ona ma jechan gdzies tam. Wg mnie zupelnie
      nieodpowiedzilane ze strony rodzicow, ale moze to ja taka
      konserwatywna jestem i to jest ok.
      Bachelora widziala. To styko jst sztuczne, sztuczne
      reakcje, wszytko wyuczone. Ciekawe czemu nie ma
      odwrotnie, 25 facetow i jedna babka. O tym BigBrother w
      wydaniu rosyjskim tez widzialam reportaz...podobno ma to
      sluzyc dobremu celowi, ale juz zapomnialam jakiemu.
      Bzdura na kolkach, ale ogladalnosc duza.
      • clairejoanna Re: a jeszcze jest... 24.11.03, 16:12
        sabba napisała:

        > ...program gdzie rodzicie wybieraja dziewczynie chlopaka
        > z ktorym ona ma jechan gdzies tam. Wg mnie zupelnie
        > nieodpowiedzilane ze strony rodzicow, ale moze to ja taka
        > konserwatywna jestem i to jest ok.

        ---> Ja ogladalam amerykanska wersje z norweskimi podpisami. Uwielbiam dialogi
        rodzicow typu, ze z tym corke nie poszcza, bo On jest nieodpowiedzialny i
        klamie i rozne inne rzeczy robi, ktore ja nie rozumiem. W takich momentach sie
        zawsze zastanawiam, dlaczego Ci rodzice w ogole pozwolili na taki program.

        Pozdrowienia,

        CJ
    • chlopzmazur Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 12:21
      lalka_01 napisała:

      > taki program - jeden facet, 25 panienek i ten facet sposrod tych panienek ma
      > wybrac sobie zone. Metoda organoleptyczna glownie - czyli na oglad, wech i
      > smak

      "Pochodzący z USA format osiągnął olbrzymi sukces na rynkach amerykańskim,
      włoskim i francuskim, przyciągając przed ekrany kilkadziesiąt procent widowni w
      wieku 19-49."
      (za TVN i Onet)


      • maria421 Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 13:45
        Nie ogladalam programu, ale wyobrazam sobie caly jego idiotyzm.

        Zastanawiam sie tylko, czy to spoleczenstwo odzwierciedla glupote TV, czy TV
        odzwierciedla glupote spoleczenstwa.
        • zjawa64 Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 21:07
          maria421 napisała:

          > Nie ogladalam programu, ale wyobrazam sobie caly jego idiotyzm.
          >
          > Zastanawiam sie tylko, czy to spoleczenstwo odzwierciedla glupote TV, czy TV
          > odzwierciedla glupote spoleczenstwa.
          _________________

          …oprocz przekazywania obiektywnych informacji przez media, zadaniem ich
          jest , niestety coraz czesciej naduzywane dzisiaj ,ksztaltowanie opinii
          publicznej , lansowanie stylu zycia i przede wszystkim myslenia
          przecietnego „kowalskiego“ ( svenssona, brauna czy tez schulza).
          Swietnie sprzedajaca sie konsumpcja , szczegolnie na prywatnych kanalach
          telewizyjnych, przesciga sie w wymyslaniu „finezyjnych“ programow... by
          zadowolic swego podgladacza – „zziemniaczalego sofowicza“ ...efektu
          medialnego.....:))))......czyli wykastrowanego kowalskiego bez odwagi i
          wlasnych pomyslow na zycie...
          ...ulubiona i najtansza rozrywka „masy“ ,jest byc moze dzisiaj TV , wczoraj
          mogl to byc kataryniarz na rynku , a przedwczoraj czarownica na
          stosie... :))))...
          ...z pelnym brzuchem (i lodowka...:)))) , kieszeniami wypchanymi guma do zucia
          oraz pusta glowa ...idzie sobie kowalski na igrzyska... :))))))).......

          „Niech zyje bal...i...dlugie spacery...hej!“

    • plesser Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 16:54
      Skrecam watek, ale pojawily sie komentarze nt tego, ze telewizja komercyjna
      jest z gory nie do ogladania, bo robi sie ja pod proli.

      A ja mam takiego zagwozdka: TVN niewatpliwie mozna pod ta teze podciagnac, bo
      caly dzien leca tam brazylijskie seriale, 'pod napieciem' relacje na zywo z
      miejsca znalezienia zwlok 10 letniej wielokrotnie zgwalconej dziewczynki z
      wywiadem z jej sasiadka i inne talkshowy Ewy Drzyzgi (i pomyslec, ze
      dziewczyna byla kiedys dziennikarka).

      Aleeee, o 19.00 sa w miare profesjonalnie zrobione Fakty. Obok TVN24-
      niszowego programu informacyjnego dla biznesu, politykow, dziennikarzy i
      garstki inteligencji- to one sa zrodlem przyswajalnych informacji. Po ich
      obejrzeniu mozna sie o 19.30 przelaczyc na Wiadomosci w panstwowej telewizji,
      zeby wylapac wszystkie danego dnia zaserwowane polprawdy, przyinaczenia,
      przemilczenia i wersje grupy trzymajacej wladze. Fakty realizuje Tomasz Lis,
      ktory dziennikarstwa uczyl sie w usa i cos tam sie nauczyl o obiektywizmie
      dzienikarskim, choc oczywiscie jak sie dobrze poszuka to zawsze sie znajdzie
      dziure w calym.

      Czy taki stan rzeczy- istnienie w miare dobrego programu informacyjnego na
      komercyjnym kanale- to anomalia wynikajaca z tego, ze telewizja publiczna w PL
      nie spelnia swojej roli i TVN sie wszczelila w powstala luke, czy tez cus
      takiego trafia sie czesciej? W usa tez tak macie?
      Xurek, co ty jako marketingman mozesz o tym fenomenie (?) powiedziec?

      Dona przeprasza sie za niezwiazane z zyciem polonusow dyskusje o urojonych
      problemach i pytaniach, u podloza ktorych czai sie bezsentowna ciekawosc.

      • xurek Proste jak drut 24.11.03, 17:16
        Prywatna telewizja zyje prawie wylacznie z reklamy. Kazdy produkt ma swoja
        grupe docelowa, ktora oglada inne programy. Kto co oglada jest latwo zmierzyc.
        Wiekszosc reklamowanych produktow (i najwieksze budzety) to proszki do prania,
        kremy do odmladzania, drinki do chudniecia, guma do zucia, zabawki dla dzieci
        itd, ktorych grupa docelowa sa mlodsze lub starsze panie. Stad tez bierze
        sie “profil” wiekszosci puszczanych programow.

        Tym niemniej istnieja jeszcze drogie samochody, piora do pisania MontBlanc,
        rozne finansowe modele i Versicherungi, telefony komorkowe i inne cudactwa,
        ktore rowniez maja budzety reklamowe w ktorych owa telewizja rowniez chce miec
        swoj udzial. Stad biora sie rzadkie, ale na poziomie, programy publicystyczne
        dla owych wlasnie panow.

        Poza tym wiadomosci sa waznym aspektem „przywiazujacym“ widza do konkretnego
        kanalu telewizyjnego. Same wiadomosci roznia sie rzadko, ich sposob
        przekazywania (kto, w jakim wieku, jak sie wyraza, jaka jest oprawa, ile jest
        tekstu a ile obrazkow itd) bardzo. Poprzez profil wiadomosci stacja wyrabia
        sobie profil widowni jaki chce miec (z wiekszym badz mniejszym sukcesem) w
        celach marketingowych.

        Xurek
        • jan.kran Re: Proste jak drut 24.11.03, 17:42
          Jezeli sie oglada prywatna TV to jak sie ma ze dwie komorki w mozgu to wiadomo
          jak to dziala. Jak ja nie lubie reklam!!! Wrrr !!! Kran bez ARTE i trzecich
          programow niemieckiej TV :-)))
      • alaskanka3 Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 22:57
        plesser napisał:


        > Czy taki stan rzeczy- istnienie w miare dobrego programu informacyjnego na
        > komercyjnym kanale- to anomalia wynikajaca z tego, ze telewizja publiczna w PL
        > nie spelnia swojej roli i TVN sie wszczelila w powstala luke, czy tez cus
        > takiego trafia sie czesciej? W usa tez tak macie?


        Jak najbardziej 'tak macie'.

        Kanaly TV tu w znakomitej wiekszosci naleza do koncernow medialnych (uprzejmie
        prosze o niepytanie o szczegoly ktory do kogo nalezy, bo nie wiem), bezreklamowa
        TV publiczna jest w mniejszosci (na ok. 30 kanalow mam 3 kanaly publiczne).
        Wiekszosc duzych stacji komercyjnych ma bardzo dobre programy informacyjne/
        publicystyczne (oczywiscie rowniez z reklamami).


        Mnie natomiast nurtuje takie pytanie do Xurka:
        czy poza sprawdzaniem 'ogladalnosci' programu wybranego jako platforma dla
        reklam jest jakis sposob sprawdzenia efektywnosci tej ogladalnosci ?

        Tzn. skad wiadomo czy pieniadze na reklame nie sa zupelnie wyrzucone, bo
        wiekszosc ogladajacych wykorzystuje przerywniki reklamowe na: poczytanie gazety,
        pojscie do kuchni po male co-nieco, rozmowke przez telefon, etc. ?
    • dead_skunk Re: Granice glupoty telewizyjnej 24.11.03, 22:46
      A wy (to do wszystkich dyskutantow) co, tylko opery i balet chcielibyscie
      ogladac?
      Telewizja jest, zeby sie odprezyc, a nie siedziec przed nia i intelektualiste
      udawac.
      Jak sie programy nie podobaja, mozna prze- a nawet wy-laczyc. Chyba, ze ktos
      jest masochista, ale wtedy ma taka przyjemnosc.
    • luiza-w-ogrodzie Glupota telewizji nie ma granic 24.11.03, 23:23
      Glupota telewizji nie ma granic, bo czyms trzeba przyciagnac widownie dla
      reklam. W Australii mielismy chyba wszystkie "reality shows": Big Brother,
      Bachelor, Survivor, Temptation Island, The Mole (=Agent), The Block itp a
      teraz leci program o pieciu gejach starajacych sie upiekszyc wyglad i styl
      zycia kawalera-heteryka.

      Programow w stylu "polowanie" albo "gladiatorzy" konczacych sie prawdziwa
      smiercia na wizji oraz programow o seksie z dziecmi na razie w telewizji nie
      ma, ale kto wie, kto wie... dla potrzeb marketingu opisywanego przez Xurka
      moze i to nastapi.

      Na marginesie, z moimi dziecmi bawimy sie w gre telewizyjna: wlaczamy
      jakikolwiek program, czekamy na reklamy i zgadujemy dla kogo ten program jest
      przeznaczony - na podstawie reklam. Wszystkie filmy z Kevinem Costnerem
      zawieraja reklamy wycelowane w gospodynie domowe ;oD

      Ogladajac jakikolwiek komercjalny film w kinie mozna wyraznie zauwazyc, ze
      jest podzielony na sceny, miedzy ktore wstawia sie reklamy gdy film trafi do
      TV. Nieprzerwane segmenty filmu sa dluzsze na poczatku, a im blizej finalu tym
      krotsze.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • akawill Re: Glupota telewizji nie ma granic 24.11.03, 23:29
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Glupota telewizji nie ma granic, bo czyms trzeba przyciagnac widownie dla
        > reklam. W Australii mielismy chyba wszystkie "reality shows": Big Brother,
        > Bachelor, Survivor, Temptation Island, The Mole (=Agent), The Block itp a
        > teraz leci program o pieciu gejach starajacych sie upiekszyc wyglad i styl
        > zycia kawalera-heteryka.
        >
        > Programow w stylu "polowanie" albo "gladiatorzy" konczacych sie prawdziwa
        > smiercia na wizji oraz programow o seksie z dziecmi na razie w telewizji nie
        > ma, ale kto wie, kto wie... dla potrzeb marketingu opisywanego przez Xurka
        > moze i to nastapi.
        >
        > Na marginesie, z moimi dziecmi bawimy sie w gre telewizyjna: wlaczamy
        > jakikolwiek program, czekamy na reklamy i zgadujemy dla kogo ten program jest
        > przeznaczony - na podstawie reklam. Wszystkie filmy z Kevinem Costnerem
        > zawieraja reklamy wycelowane w gospodynie domowe ;oD
        >
        > Ogladajac jakikolwiek komercjalny film w kinie mozna wyraznie zauwazyc, ze
        > jest podzielony na sceny, miedzy ktore wstawia sie reklamy gdy film trafi do
        > TV. Nieprzerwane segmenty filmu sa dluzsze na poczatku, a im blizej finalu
        tym
        > krotsze.

        U nas jeszcze te filmy sa ciete m.in. zeby sie zmiescily w bloku 2 godz. Z tym
        ze sam film czesto trwa np. 1:40. Jest pociety do dlugosci 1:30 a 30 min. to
        reklamy (nie mierzylem, ale tak to mniej wiecej wyglada)
      • chris-joe Re: Glupota telewizji nie ma granic 25.11.03, 02:09
        no, i ciekaw jestem kto i w jaki sposob nada w telewizorni "Russian Arc"?
        Chyba tylko PBS.
        • alaskanka3 "Russian Arc" 25.11.03, 02:17
          chris-joe napisał:

          > no, i ciekaw jestem kto i w jaki sposob nada w telewizorni "Russian Arc"?
          > Chyba tylko PBS.


          :-)))
          .....i to tylko wtedy kiedy nie beda mieli 'fund raising drive'.

          btw:
          ciekawe ze najblizsza super-komercyjna wypozyczalnia Blockbuster ma jedna kopie
          'Russian Arc', ktorej jak dotad nie udalo mi sie obejrzec bo wciaz wypozyczona.
          • luiza-w-ogrodzie Target audience dla Russian Ark ;o) 25.11.03, 02:20
            Proponuje zastanowic sie jakie reklamy bylyby stosowne do puszczania w
            trakcie "Russian Ark" (abstrahujac od tego, ze film jest zrobiony w jednym
            ujeciu i nie da sie go posegmentowac na przyjazne reklamom kawalki).

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
            • chris-joe Re: Target audience dla Russian ArKKKKK 25.11.03, 02:31
              juz maja troje widzow, teraz trza zdecydowac, co im da sie wcisnac.
              • ertes Re: Target audience dla Russian ArKKKKK 25.11.03, 02:33
                PBS nie ma reklam.
                Czy mi sie zdaje?
                • chris-joe Re: Target audience dla Russian ArKKKKK 25.11.03, 02:40
                  ...bingo, ertes! :)
                  • ertes Re: Target audience dla Russian ArKKKKK 25.11.03, 02:48
                    Mam spozniony zaplon. Dopiero teraz zajarzylem o co chodzilo z tym PBS na
                    poczatku ;)
              • alaskanka3 Re: Target audience dla Russian ArKKKKK 25.11.03, 02:50
                chris-joe napisał:

                > juz maja troje widzow, teraz trza zdecydowac, co im da sie wcisnac.


                Trzeba byloby zapytac Xurka co sie wciska takim widzom ?
                Ja obejrzalabym ew. cos na temat Pilates studios w okolicy, ale ich nie stac na
                takie masowe pranie mozgow. Pewnie dlatego ci ktorych tam spotykam wygladaja tak
                normalnie :-).
                • chris-joe Re: Target audience dla Russian ArKKKKK 25.11.03, 03:00
                  mi capoeira by lezala bardziej... poki co chodze do (o wybaczenie prosze)
                  gym'u...

                  Moze na tym tez polega szkopul, ze nam nie latwo tak en mass cos wepchnac...
                  tacy wybrzydzajacy indywidualisci.
                  • alaskanka3 ....'capoeira'...... 25.11.03, 03:30
                    chris-joe napisał:

                    > mi capoeira by lezala bardziej... poki co chodze do (o wybaczenie prosze)
                    > gym'u...


                    Ogladam wlasnie co to 'capoeira', jakies fikusne to ?

                    znalazlam w okolicy miejsce na 'capoeira':
                    www.capoeirasj.com/capoeirasj.html
        • luiza-w-ogrodzie Russian Ark 25.11.03, 02:18
          A kto by chcial to ogladac w telewizorni? W Sydney RA szla tylko w kinach
          specjalizujacych sie w niecodziennych filmach (Chauvel, Dandy, Verona).

          Poza tym w telewizorni film stracilby skale i rozmach - te wielkie wnetrza,
          szczegolnie koncowe sceny na balu i narrator polatujacy nad orkiestra... az
          mnie ciarki przechodza. TV, nawet najwieksza plazma nie wydoli ;oD

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • ani-ta Re: Granice glupoty telewizyjnej 26.11.03, 22:13
      uprzejmie donosze, ze wlasnie skonczylam ogladac kolejny odcinek "kawalera do
      wziecia":)
      jestem stworzeniem, ktore jedyne co tak na 100% lubi to obserwowac:) i zakladac
      sie sama ze soba o reakcje innych:)))
      ten program to... to fantazja... to finezja ujec, skrotow, manipulacji
      widzem... i calej masy trikow majacych na celu "podniesienie ogladalnosci" i
      tak juz dosc popularnej stacji:))
      bawie sie!
      ogladam, obserwuje, baaa... nawet czasami zmuszam swoj mozdzek do zapamietania
      zdan czy zachowan szczegolnych... po to by je po 2-3 odcinkach odswiezyc i
      zarechotac radosnie;)))
      panny sa aktorkami... ale dosc podrzednymi, wiec rechot pojawia sie minimum raz
      na tydzien:)
      ale co tam panny...
      kawaler to cacuszko!:))
      cacuszko jakich malo! klejnocik!
      buzka znajoma, taka jakas "opatrzona" wiec go podejrzewalam nawet o bycie
      AKTOREM:)
      ale nie... wygadal sie na stronie internetowej ze byl modelem... i po sznurku
      do klebka... a i owszem modelem... naczelnym modelem hipermarketu real:) ( dla
      slabo zorientowanych... to chyba najgorszy z mozliwych hiper sklepow)
      ale dodal cukiereczek, ze ukonczyl PSYCHOLOGIE! no i ja ZUPELNIE nie wiem JAK?
      jak on mogl ukonczyc wydzial psychologii i zglosic sie do tego programu?
      jak on - absolwent (niechby nawet mierny!!!) psychologii moze popelniac tyle
      bledow? facet kompletnie nie radzi sobie z jedna sztuka... by ja rozgryzc,
      odslonic gierki... a juz to co robi z nim tlum... jak mu te baby na leb
      wlaza... to juz horror!:))
      ja wiem ja wiem... zakrzykniecie oooo... domorosly psycholog sie odezwal!!! no
      domorosly... ale za to obserwator troche lepszy:)))
      program ma poziom tylko troche wyzszy od minus nieskonczonosci - a mimo to
      wciaga jak zubroweczka z sokiem jablkowym!:)
      dla tego rechotu siedze... i ogladam:) podgladam:) zagladam:)
      i tak sobie dumam... jak mozna dac sie wciagnac w taka bzdure?!:))

      co do panien...
      trzeba byc baaaardzo odwazna, bezmyslna, zadufana w sobie, albo zdesperowana by
      dac sie w cos takiego wciagnac.... baaa... dobrowlonie zglosic!!! juz wyzej tu
      ktos rzucil... dla tej jednej chwili w TV w blasku kamer, fleszy... dadza sobie
      wszystko zrobic!
      desperatki!

      a facet?
      facet po prostu ma w sobie cos z dziwki... i tyle... albo jest baaaaaaardzo
      wyglodzony... chocby spojrzen:)

      ale po co ja to wszysto pisze?:)
      a tak se...
      norme literowa wyrabiam...
      jutro znowu kierat...
      a.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka