ertes 22.12.03, 08:27 22 grudzien - dzis zawita do nas zima. Tej pory roku mogloby dla mnie nie byc... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ertes Re: Pory roku - zima 22.12.03, 08:29 Całunem śniegu przysypany, biały Park w szarą ciszę pogrążył się cały I z jakichś głuchych tęsknot się spowiada. Drzew nagich długa ciemna kolumnada Wije się sennie i w dali gdzieś ginie, Wije się cicho po białej równinie I biegną ławki aleją szeregiem, Samotne, puste, ubielone śniegiem. Nic nie zostało z naszej złotej wiosny, Gdy nas upajał pierwszy szał miłosny, Gdyśmy uściskiem zaręczeni, sami Mówili z sobą jeno całunkami I razem duszę mieli tylko jedną, I w jasne szczęścia lecieli bezedno, A ponad nami lipa rozgwarzona Błogosławiące wznosiła ramiona. Tu była szczęścia świątynia. Pamiętasz? A dzisiaj tu mój cichy, biały cmentarz... Pod miękkim śniegiem, jak zwarzone róże Lub jak jaskółki, co zamarzły w chmurze, Śpią pocałunki nasze mrozem ścięte, A w nagich drzewach sny nasze, zaklęte W szare pnie, drzemią wśród cichej żałoby... Choć nie ma krzyżów, wszędzie białe groby. Gdyby pył śniegu gdzieś z gałęzi szczytnej Stoczył się i dźwięk srebrny, nieuchwytny Budząc potrącił drugi w swej pogoni, Wnet park stustrunną gędźbą się rozdzwoni, Szeptem słów, miękkim pocałunków echem, I ty przybiegniesz, i z srebrzystym śmiechem Ramiona białe rzucisz mi na szyję... Zagwarzą drzewa, park cały ożyje... Lecz wkoło cisza taka jak w kaplicy, Gdzie leży zmarły w mroku tajemnicy, Gdzie mówić głośno nie wolno przy trunie... Strach mi, że gdy wstecz spojrzę, na całunie Śnieżnym zobaczę twoje białe zwłoki, A w bladej twarzy cień smutku głęboki, Z tą łzą rozstania skrzepłą, skamieniałą... Nie śmiem wstecz patrzeć!... tak cicho... tak biało... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pory roku - zima 22.12.03, 09:53 Ertes, I'm speechless... :) Prawde mowiac wolalabym zime ze sniegiem niz te paryska szaruge i deszcz. Ale ja myslalam ze kalendarzowa zima to 20 grudnia... jednak 22? J. Odpowiedz Link
clairejoanna Re: Pory roku - zima 22.12.03, 10:22 Przedwczoraj bylo cho..... zimno. Wczoraj rano wszystko bylo biale. Wczesnym popoludniem pizdzilo gorzej, niz w Kieleckim. A zimny ten wiatr byl, szczeka i policzki mi zamarzly. Za to pizza byla juz ochodzana, jak doszlismy do domu, a lemoniade nie trzeba bylo wstwiac do lodowki, bo sie zamienila w lody. Dzisiaj jest juz spokojniej. Wiatr ustal. Ale morze wyglada przepieknie zima, to trzeba przyznac! Nienawidze zimy, Pozdrowienia, CJ Odpowiedz Link
basia553 Re: Pory roku - zima 22.12.03, 10:33 Zima zachwycac sie moga tylko urlopowicze i niezmotoryzowani (vide Jutka). Kto musi do pracy jezdzic spoglada rano przerazony przez okno czy bialo, lub co gorsza nie bialo, ale straaasznie blyszczaco. Wtedy nalezy slizgac sie w kierunku spöznionego tramwaju, aby zatloczonym dojechac do dworca, z ktörego zaden pociag nie odjezdza, a pan zawiadowca informuje, zeby do heidelbergu isc na piechote (juz to przezylam, ta informacje). Mialam przepiekna zime dwa lata temu: nie pracowalam w styczniu i lutym mialam wspaniale odwiedziny (siostra Basia, hehe) i chodzilysmy codziennie na cudowne spacery nad Renem: blekitne niebo, biel gdzie okiem siegnac, brylanty na drzewach. To byla zima! Poniewaz nie czeka mnie zaden urlop w najblizszym czasie, prosze aby snieg padal tylko w Paryzu (dla Jutki), w görach (dla narciarzy) i u innych ochotniköw!! Odpowiedz Link
clairejoanna Re: Pory roku - zima; spacery 22.12.03, 10:37 No nie wiem... ja mialam wczoraj wielka ochote pojsc na spacer... ten zimy, okropny wiatr wywial mnie spowrotem do domu po pol godziny... Siedzic w domu i sie nie ruszac. Na szczescie wczoraj znalazlam "Lalke"... Pozdrowienia, CJ Odpowiedz Link
jan.kran Re: Pory roku - zima; spacery 22.12.03, 11:10 Mnie specjalnie zima nie przeszkadza , bo bardzo rzadko marzne. Ale to co wczoraj sie dzialo w Oslo mnie zalamalo. Nie dosc ,ze przenikliwy wiatr to slisko. A ja musze wyjsc z domu i dotrzec do fabryki nic se nie lamiac :-PPPP Ale ten wiatr jest zawsze o tej porze w Oslo . I wywiewa wszystkie brudy i smrody. I to jest strona pozytywna. K. Odpowiedz Link
dreptak2k Co? 22.12.03, 12:43 Oj Ertes, znasz sie na porach roku jak na polskiej polityce paszportowej. Zar sie z nieba leje, ryczace czterdziestki nadchodza a tobie zima w glowie! Rozejzyj sie po swiecie - jest duzy i ladny. Nie wierzysz? Moge ci wyslac zdjecia! Odpowiedz Link
basia553 Australijczycy! 22.12.03, 12:48 Przestancie nas zziebnietych draznic. Przyslijcie lepiej troche tego zbednego ciepelka i bedziemy wszyscy zadowoleni. Odpowiedz Link
maly.ksiaze Przecież... 22.12.03, 15:49 ...w Kaliforni to nawet deszcz nie pada, co tu mówić o zimie. Na Święta wybieram się troszkę bardziej na północ (Huntsville), bo ja chciałbym w końcu jakiś śnieg zobaczyć. Dla odmiany. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link
ertes Re: Przecież... 22.12.03, 16:49 Jak zwykle w piosenkach klamia ;) Deszcz pada i snieg rowniez. W Huntsville bedziesz mial prawdziwy Winter Wonderland. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie 22 grudnia - najdluzszy dzien roku 22.12.03, 23:14 Wypadaloby wlasciwie urzadzic odpowiednik nocy swietojanskiej. Tez ponarzekam bo mamy bardzo zimne lato. Kto to widzial zeby noca grudniowa bylo 17 stopni? Ja sie pytam co to za porzadki zeby w grudniu po lozku hulaly chlodne przeciagi? Szczyt wszystkiego - spie przykryta (co prawda tylko przescieradlem, ale zawsze). Nic nie jest tak jak bylo... Ocean tylko 21 stopni. Nie ma pozarow. Stanowczo te mrozy z Europy musialy do nas dotrzec innego wytlumaczenia nie widze. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link
ertes Re: 22 grudnia - najdluzszy dzien roku 23.12.03, 02:23 Straszne musza byc te mrozy w Hiszpanii czy Grecji ;) Jestem ciekaw czy palmy na poludniu Francji traca liscie jak spada snieg? Biedni Europejczycy marzna. Zawsze moga przyjechac na wakacje do Kalifornii. Dzisiaj u nas przyjemne 24 stopnie w dzien. Odpowiedz Link
ertes Antyzimowo 23.12.03, 04:23 Dawno już nie było nas w naszych starych kątach, Pozarastał trawą leśny trakt, Nawet błędny ognik zgasł, który nuty plątał, Blask którego drżał w piosenki takt, Dawno nie widzieliśmy tego krańca świata, Co za każdym razem inny był, A tak bardzo chcieliśmy, żeby koniec lata, Nie pozbawił do wędrówki sił, hej, hej. Przeczekamy zimę, przeczekamy, Nie pozbawi nas otuchy biały, zimny mróz, I na oszronioną szybę nachuchamy, By zobaczyć, czy nie wraca lato już . Jeszcze zapach letnich łąk z głowy nie wywietrzał, Jeszcze szum jeziora nam się śni, Jeszcze w ciepłej klatce rąk mały łyk powietrza, Zachowamy na zimowe dni, Noc i wieczór krótki dzień zatrzymują w biegu, Mróz na szybach swój rozłożył kram, Tylko wrony śmieją się brodząc w roziskrzonym śniegu, Kraczą, że nie starczy ciepła nam, hej, hej. Odpowiedz Link