Dodaj do ulubionych

Ulubione koledy.

27.12.03, 22:53
Troche po herbacie ten watek , ale ja moge sluchac koled caly rok zwlaszcza w
wykonaniu "Manhatan Transfer". Moim podopiecznym w fabryce zaserwowalam
wlasnie te koledy na Wigilie :-)))
Ja przede wszystkim lubie wszystkie polskie koledy , najbardziej" Oj maluski"
i "Bog sie rodzi".
Koleda koled jest " Stille Nacht" , najpiekniejsze wykonanie jakie slyszalam
to wlasnie "Manhatan". A wogole najchetniej slucham tej koledy po niemiecku.

I uwielbiam koszmarnie kiczowate koledy amerykanskie. Kran.

Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Ulubione koledy -- plus pytanie 27.12.03, 22:56
      Kran, gdzie Ty sie wloczysz po nocy????

      moja ulubiona koleda to to cicha noc

      J.
      • jan.kran Re: Ulubione koledy -- plus pytanie 27.12.03, 23:01
        jutka1 napisała:

        > Kran, gdzie Ty sie wloczysz po nocy????
        >
        > moja ulubiona koleda to to cicha noc
        >
        > J.

        Jestem na dworcu. Jutro musze wstac o 6.47 .Wrrrr! Za to dzis spalam ze cztery
        godziny .
        Skrecenie watku rozpoczete:-PPPP Ale ja spadam , bo Mlodziez sie o mnie martwi
        i sprzata i czeka z cieplym jedzonkiem :-)))) K.
    • jo_jo Re: Ulubione koledy. 27.12.03, 23:05
      Wlasnie slucham koled w wykonaniu pan Dudziak i Auguscik. Nastrojowo... dopoki
      nie spojrzec za okno, bo w Oslo dzisiaj pada... deszcz.

      Z ulubionych koled: "Oj maluski", "O gwiazdo betlejemska", ...

      Pozdrawiam
    • swiatlo Amerykanskie kicze: wybacz Kranie 28.12.03, 01:40
      jan.kran napisała:

      > I uwielbiam koszmarnie kiczowate koledy amerykanskie. Kran.

      Tym razem to na tobie siade Kranie.
      Po pierwsze duzo amerykanskich koled datuje sie jeszcze czasow angielskich i
      maja po kilkaset lat. Na przyklad "The twelve days of Christmas" pochodzi
      jeszcze ze sredniowiecza.
      Po drugie wiekszosc z nich jest bardzo religijna i sa na szczycie myzycznego
      kunsztu. To juz "Lulajze Jezuniu" jest szczytem kiczu z punktu widzenia
      muzyczno-literackiego, a juz porownanie tej ludowej prymitywnej przyspiewki
      do "O Holy Night" albo "O come o ye faithful" to juz uraga podstawom estetyki.
      To jak porownanie "Idzie koza do woza" do "Bolero".
      Wybacz Kranie, ale nie wiesz o czym mowisz.

      Koledy amerykanskie to klasyki na miare swiatowa, niektore majace po kilka
      wiekow tradycji, bardzo duchowe i glebokie. To jest najwyzszy poziom muzyczny.
      O come o ye Faithful, Away in a Manger, O Holy Night, Do you see what I see,
      What Child is This (do muzyki Greensleeves), no jak mozna porownac ta
      najwspanialsza klasyke, te arcydziela, do kiczu?!
      Jezeli te utwory sa kiczem, to na zasadzie porownania nasze koledy powinny byc
      pijackim belkotem.
      Wybacz Kranie, ale zmusilas mnie do tego.
      • basia553 Re: Amerykanskie kicze: wybacz Kranie 28.12.03, 09:17
        Zaskoczyles mnie, Swiatlo. Wprawdzie nie do mnie byl Twöj post, a jednak do
        mnie. Bo i ja uwazalam amerykanskie koledy za kiczowate, a to po pierwsze, bo
        nie znam jezyka, a po drugie moja znajomosc z takowymi pochodzi z röznych
        filmöw typu Bing Crosby itd. Mysle, ze inaczej widzi sie te rzeczy zyjac w
        danym kraju.
        Ja wprawdzie od dziecka bylam konfrontowana z kultura niemiecka, a jednak moja
        sympatia do tej kultury poglebila sie tak naprawde dopiero jak tu zamieszkalam
        i stykam sie z nia na codzien.
        Chyba powinnam wreszcie skorzystac z zaproszenia, ktöre od ponad 20 lat
        powtarza moja przyjaciölka z "Ylynoj".
      • swiatlo Ciekawostka o "W żłobie leży" 29.12.03, 09:07
        Kiedy byłem w ostatnią niedzielę w kościele (katolickim amerykańskim)
        przeglądałem angielsko-języczny śpiewnik kolęd bożenarodzeniowych. Oczywiście
        większość z nich to słynne światowe arcydzieła klasyki jak "Silent Night", "O
        Little Town of Betlehem", "Joy to the World", "God Rest You Merry, Gentlemen"
        itd. Nagle wśród nich natknąłem się na pieśń pod tytułem "Infant Holy, Infant
        Lowly". Nic by nie było w tym specjalnego, gdyby nie to że w małym załączonym
        objaśnieniu była wzmianka, że jest to tłumaczenie kolędy "W żłobie leży".
        A więc jest to bodajże jedyna polska kolęda która się przedostała do
        oficjalnego repertuaru kolęd amerykańskich.
        Dla ciekawych podam słowa:

        Infant holy, infant lowly
        For his bed a cattle stall;
        Oxen lowing, little knowing
        Christ the babe is Lord of all.

        Swift are winging angels singing,
        Noels ringing, tidings bringing:
        Christ the babe is Lord of all.

        Ciekaw czy możecie to zaśpiewać po angielsku :)
        • jan.kran Plomyczku :-))) 29.12.03, 16:38
          Milo mi , ze tak lekko i delikatnie na mnie siadles:-)))

          Zaraz Ci wytlumacze o co mi chodzila. Mam cztery plyty z koledami Jedna znich to
          okropnie kiczowate koledy po angielsku w wykonaniu D.D, Presleya i jeszcze
          roznych tego typu. Jest tez Nat King Cole, przyzwoity muzyk , ktory jednakowoz
          na tej plycie zapodaje "Oh, Tannenbaum " w wersji oryginalnej. Niemiecki z
          amerykanskim akcentem :-)))) Jest to zawsze staly punkt programu w Swieta:-PPP

          Natomiast koledy w wykonaniui Manhatan Transfer sa znakomite , wzruszajace i
          piekne choc tyz po amerykansku.

          To , ze nie wiem o czym mowie to prawda. Nie znam Ameryki ,nigdy tam nie bylam
          ale to co wiem napawa mnie ciekawoscia i szacunkienm do tego kraju. Ale to
          temat na inny watek :-)) Sciskam Kran.
    • akawill Re: Ulubione koledy. 29.12.03, 16:54
      Bardzo lubię przed-kolędę "O come, o come, Emmanuel"

      www.cyberhymnal.org/htm/o/c/ocomocom.htm
      Lubię słuchać muzyki kolędowej, zwłaszcza takiej cichej na fortepian solo, ale
      nie za bardzo samych kolęd (mam na myśli w domu). Na przykład: George
      Winston "December" albo David Lanz "Christmas Eve". Urocze jest też Mannheim
      Steamroller, ale to już głośne w porywach.
      • ertes Re: Ulubione koledy. 29.12.03, 17:47
        A ja slucham koled w wykonaniu Boney M.
        • don2 Re: Ulubione koledy. 29.12.03, 17:58
          Ja tylko Shazza !!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka