Dodaj do ulubionych

wystepuję o alimenty na małego poradzcie

17.08.04, 10:29
witam!!!
chciałabym się poradzić osób które mają do czynienia z alimentami.otóż sprawa
u nas niezaciekawa.założyłam sprawę mojemu M o alimenty na dziecko.powódów
jest sporo ale głównie ten finansowy.płacąc wysokie ali na syna z małżeństwa
nie starcza pieniędzy na mojego małego.kolejny powód to humory eks żony,
która straszy komornikiem.muszę w ten sposób zabezpieczyć pieniądze mojego
syna.wiem że nierealne jest płacenie przez zobowiązanego tatusia ali w takiej
samej kwocie dla obydwu dzieci bo nie zostało by mu na życie(jest do tego
zadłużony,kredyty itp.)moje dziecko przy swoich potrzebach i mojej sytuacji
jako matki ma większe szanse na wyższe ali niż tamto dziecko.jak to sąd może
rozwiązać?czy ustanowią na nowo ali na syna z małżeństwa i na moje dziecko?
dzięki za odpowiedzi.poradźcie
pozdrawiam wszystkie macoszkismile
Obserwuj wątek
    • pelaga Re: wystepuję o alimenty na małego poradzcie 18.08.04, 08:08
      lala2002 napisała:

      > moje dziecko przy swoich potrzebach i mojej sytuacji
      > jako matki ma większe szanse na wyższe ali niż tamto dziecko

      A skad to przekonanie???

      Pozdrawiam
      • lala2002 Re: wystepuję o alimenty na małego poradzcie 18.08.04, 09:15
        dlatego że tamten w tej chwili skończył już edukację szkolną(jest jeszcze
        niepełnoletni jego szczęście)no i pozatym małe dziecko dużo kosztuje.jego
        mamusia pracuje a mnie w tym roku czeka matura,nie pracuję.poprostu wiem że
        moje dziecko dotało by więcej.to się okaże na sprawie.ale chyba uznasz
        nienormalne by było gdyby tamten dostawał 800zł a mój 300zł przy uczącej się
        matce.oczywiście szkołą się nie zasłaniam,skończę średnią i będę szukać
        pracy.znowu płacenie 1200zł przez zobowiązanego też nie wchodzi w grę bo jego
        nie stać na takie ali.jestem ciekawa czy sądy "dogadają się" między sobą i
        ustalą nowe ali?to mnie właśnie interesuje
        • jayin Re: wystepuję o alimenty na małego poradzcie 18.08.04, 09:25
          Lala,

          Wydaje mi się, że przy zasądzaniu alimentów od twojego M na kolejne dziecko -
          sąd weźmie pod uwagę to, by dał radę alimentować obydwoje dzieci -
          proporcjonalnie do ich potrzeb i warunków życia.

          Co do "argumentu" o tym, że się uczysz i masz gorszą sytuację finansową niż
          matka tamtego dziecka - sąd chyba prędzej zasądzi alimenty na ciebie od twoich
          rodziców (bo się jeszcze uczysz), niż np. weźmie to za "koronny" argument w
          przyznaniu większych alimentów na twoje dziecko, w stosunku do tamtego dziecka.

          pozdr.

          J.
        • pelaga Re: wystepuję o alimenty na małego poradzcie 18.08.04, 09:31
          lala2002 napisała:

          > dlatego że tamten w tej chwili skończył już edukację szkolną(jest jeszcze
          > niepełnoletni jego szczęście)

          Twoje podejscie powala z nog. Przynajmniej mnie.

          > no i pozatym małe dziecko dużo kosztuje.

          Z czasem przekonasz sie, ze duze tez duzo kosztuje.

          > jego
          > mamusia pracuje a mnie w tym roku czeka matura,nie pracuję.

          To zdaje sie nie ma wiekszego znaczenia, bo Ty i Twoj M. mieszkacie razem,
          czyli nawet nie mozesz wytoczyc argumentu opieki bezposredniej. A obowiazek
          utrzymywania i wychowania dziecka maja oboje rodzice, wedle prawa.

          > ale chyba uznasz
          > nienormalne by było gdyby tamten dostawał 800zł a mój 300zł

          No coz ta dysproporcja faktycznie jest nieco za duza. Przyznaje.

          > przy uczącej się
          > matce.

          Ale nie z tego powodu.

          > jestem ciekawa czy sądy "dogadają się" między sobą i
          > ustalą nowe ali?to mnie właśnie interesuje

          Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi sie, ze z automatu "tamte" aliemnty nie
          zostana obciete. Chyba Twoj M. bedzie musial wystapic o ich obnizenie.

          No coz jest to doskonaly przyklad, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

          Pozdrawiam
          • lala2002 Re: wystepuję o alimenty na małego poradzcie 18.08.04, 09:37
            Ale myślicie że Sądy dogadają się między sobą?
            Jak to będzie wyglądać?Bo pozwany powie że go nie stać na takie ali i co wtedy?
            Taka dysproporcja nie może byćsad((
            • lubstej Re: wystepuję o alimenty na małego poradzcie 18.08.04, 09:50
              Nie ma czegos takiego jak "dogadanie" sie sadow. W trakcie jednego postepowania
              sad przyzna alimnety na twoje dziecko a jesli chcecie obnizyc alimenty na
              pierwsze to musicie zlozyc osobny pozew.
              Mysle ze powinnas wnosic o rozsadne alimenty, np jesli tamto dziecko dostaje
              800 to ty powinnas wnosic o 500-600 i jednoczesnie twoj maz powinien wnosic o
              obnizenia tamtych alimentow do tego samego poziomu tzn do tych 500-600,
              argumentujac to tym ze ma na utrzymaniu drugie dziecko i obu dzieciom nalezy
              sie rowno. Wazne w uzasadnieniu moze byc rowniez to ze pierwsze dziecko jest
              juz prawie dorosle wiec obowiazek aliemntacyjny jego matki powinien sie wyrazac
              juz nie w osobistych staraniach a w postaci pieniedzy.

              Jesli chodzi o alimenty na ciebie to jesli jestescie malzenstwem (sorki nie
              doczytalam) to obowiazek utzymania ciebie przechodzi na meza; jesli nie
              jestescie malzenstwem to twoi rodzice powinni lozyc na twoje utrzymanie.
          • lala2002 Re:do pelaga 18.08.04, 09:41
            Wiem że moje podejście do ali na tamto dziecko jest powalające no ale coż taka
            jestem bronię interesów mojego syna nie obchodzą mnie inni.Eks żona też nie
            liczyła się z moim dzieckiem.Także nie widzę powodów ażeby na mnie naskakiwaćsmile
            No tamten ma szczęscie jeszcze przez 1,5 roku,chyba że się weźmie za szkołę bo
            jak nie to skończy jak jego brat rodzony bez alimentów.
            • pelaga Re:do pelaga 18.08.04, 09:51
              lala2002 napisała:

              > Także nie widzę powodów ażeby na mnie naskakiwaćsmile

              A czy ja naskakuje??? Nie, chyba nie smile Ja rozumiem, ze kazdy walczy o swoje.
              Moze czasem metody nie wzbudzaja zachytu, ale walka o swoje to naturalna
              tendencja.
              Nie jestes samodzielna mama, wiec nikt na Ciebie nie naskoczy smile
              Pozdrawiam
              • lala2002 Re:do pelaga 18.08.04, 09:58
                nie ma sprawy pelaga
              • lala2002 Re:do lubstej 18.08.04, 09:59
                dzięki lubstej za odpowiedz
                pozdrawiam was wszystkie
            • lilith76 Re:do pelaga 18.08.04, 10:01
              > No tamten ma szczęscie jeszcze przez 1,5 roku,chyba że się weźmie za szkołę
              bo
              > jak nie to skończy jak jego brat rodzony bez alimentów.

              a może tak trzeba było najpierw pomyśleć o własnej edukacji, a potem o rodzeniu
              dziecka? sorry, ale przychylam się do przedmówczyń. twoje dziecko płaci za
              twoją niefrasobliwość.
              • lubstej Re:do pelaga 18.08.04, 10:05
                sorki lilith ale tak jak dziecko nie powinno placic za rozwod rodzicow (np
                gorszym poziomem zycia czyt. nizszymi aliemntami niz jego potrzeby) tak samo
                dziecko "niezaplanowane" nie powinno placic gorszymi warunkami zycia.

                Za to wszystko placic maja ich rodzice.
                • lilith76 Re:do pelaga 18.08.04, 10:18
                  rozumiem to, ale lala uważa że jej dziecku więcej się należy z tego powodu, że
                  ona najpierw pomyślała o prokreacji, nie o swojej przyszłości. obaj chłopcy
                  mają te same prawa do czasu, pieniędzy i miłości swojego ojca. bez względu na
                  wiek i stosunek emocjonalny ojca do matki dziecka.
                  odwrotną stroną tego problemu jest - tak krytykowaną przez macochy - sytuacja,
                  gdy eks nie raczy iść do pracy. czy jej dzieciom z tego tytułu więcej się
                  należy, niż dzieciom next?

                  lala, co byś poczuła gdyby twoi rodzice powiedzieli, że nic ci się od nich nie
                  należy, bo jesteś pełnoletnia i radź sobie sama? dziecko z pierwszego
                  małżeństwa twojego M zasługuje na jego pomoc do momentu usamodzielnia się.
                  życzę ci abyś rozwiązała sprawę alimentów smile
                  • lala2002 Re:do lilith76 18.08.04, 10:21
                    no akurat moi rodzice położyli laskę na mnie od czasu dowiedzenia się o ciąży
                    także ja wiem co to znaczy i to bardzo dobrze.jakoś się trzymam i jak narazie
                    nie wystąpiłam o ali od nich ale myślę o tym
                • lala2002 Re:do lilith76 18.08.04, 10:18
                  ok nie mam nic do twojego zdania na mój temat.chcesz to tak myśl.jednakże ja
                  nie zawaliłam ani roku szkoły od czasu wogóle zaczęcia czyli od zerówkiwink
                  uczę się dobrze chcę iść na studia i pójdę międzyczasie do pracy.uważam że to
                  postępowanie świadczy o tym że jednak myślę o swoim dziecku.Dzieci M nie mięli
                  obowiązków a zawalili szkołę.Ja mam dziecko a jednak idę do przodu.O usunięciu
                  nie było mowy.pozdrawiam
                  • lilith76 Re:do lilith76 18.08.04, 10:22
                    nie chciałam cię urazić i nie ma sensu odbiegać w dyskusjach od tematu wątku.
                    życzę powodzenia w edukacyjnych planach życiowych.
    • chalsia Off topic 18.08.04, 11:16
      Taka konstatacja, że pokolenie Lali, już wyrosłe w czasach wolnej gospodarki,
      to jednak zupełnie inni ludzie, wyznający czesto zupełnie odmienne wartości.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • atiwoj2 Re: Off topic 18.08.04, 11:25
        przykre, ale prawdziwe....
      • petrea Re: Off topic 19.08.04, 11:04
        Chalsiu, to jest to, o czym z moim chłopem rozmawialiśmy przez cała droge z
        Gdyni do Wawy!!!
        Zauważ, że róznice pokoleniowe do tej pory były, oczywiście. Ale pewne wartości
        przechodziły z pokolenia na pokolenie. A teraz rozmawiam z nastolatkimi,
        dwudzistoparolatkimi i zupełnie nie moge się z nimi dogadać. Nie ma znaczenia
        ich wykształcenie, pochodzenie itd. To zupełnie, ale to zupełnie inny swiat.
        Czasem czuję się jak staruszka smile A przeciez niejednokroć między nami jest
        róznica kilku lat zaledwie.
        Nawet nie oceniam, czy to dobrze, czy żle. Po prostu, to już całkim inny
        świat...
        To uogólnienie, oczywiście. Bo i po jednej, i po drugiej stronie znajdują się
        wyjątki. Ale pewna prawidłowość jest aż nadto widoczna.

        Pozdrawiam,
        petrea
      • mkatarynka Re: o, tempora! o, mores! n/txt 22.08.04, 20:29

    • iziula1 Re: wystepuję o alimenty na małego poradzcie 18.08.04, 19:33
      podobało mi się zdanie"czy sądy dogadają się między sobą" smile
      • lala2002 Re:moje posty budzą czasami kontrowersje wiem 19.08.04, 04:37
        wiem że mam może trochę odmienne zdanie na temat dzieci mojego M niż tu
        zgromadzone macoszki.nie wiem może to przez wiek,jednakże uważam że tamtemu
        dziecku owszem należy się alimentacja bo ot tak z powietrza się nie wziął ale
        irytują mnie kosmiczne i nierealne kwoty wyssane z palca "bo dziecko się uczy
        mama mówi i wymyśla że potrzebuje do nauki tego i tego a okazuje się że oblewa
        szkołę".rozumiem że szkoła też kosztuje i inne rzeczy z nią związane to jako
        argument na wysokie alimenty rozumiem ale jak eks kłamie tylko po to aby
        otrzymać wysokie ali to wg. mnie jest to szczyt wszystkiego.być może mam
        odmienne zdanie bo wam macoszki udało się trafić na w miarę normalne osoby
        które uporczywie nie kłamią przed sądem.ja nie miałam takiego szczęścia.no ale
        coż jako mama mam prawo i obowiązek chronić interesy mojego synka i to
        zrobię.sprawa za tydzieńsmile zobaczymy
        • sacreble Re:moje posty budzą czasami kontrowersje wiem 19.08.04, 16:06
          lala, nie przejmuj sie smile
          ja mam tez odmienne poglady (w kwestii dzieci z poprzedniego zwiazku mojego
          faceta) niz znakomita wiekszosc uczestniczek tego forum i stwierdzam ze tez bym
          walczyła o SWOJE.
          • mamaadama4 Re:moje posty budzą czasami kontrowersje wiem 19.08.04, 18:51
            Qrna - to szczególnie do pelagi i chalsi. Jak was "język świerzbi" to się
            ugryźć a nie dogryzać. Lali sprawa ile ma lat i do jakiego pokolenia należy.
            Jak nie chcecie udzielac odpowiedzi na pytanie i doradzić, to nie wsadzajcie
            szpilek.
            Proponuje po prostu założenie przez was oddzielnego wątku na tym forum i
            wyrzucenie tam wszystkiego co was gryzie.
            • chalsia Re:moje posty budzą czasami kontrowersje wiem 19.08.04, 23:24
              A Tobie gorzej po urlopie czy jak ?????
              Zwykła filozoficzna konstatacja, a Ty widzisz w tym dogryzanie? Zaraz nie
              będzie można się odezwać i powiedzieć "akuku" bo się nie spodoba.
              A czemu Petrei do porządku nie przywołałaś - bo z Waszego, macoszego obozu
              jest???
              Nie ma obowiązku wypowiadania się tylko w zadanym temacie - to jest forum
              dyskusyjne.

              Chalsia

              PS. I nic mnie nie gryzie (zwlaszcza nie pokolenie Lali)
              • mamaadama4 Re:moje posty budzą czasami kontrowersje wiem 19.08.04, 23:42
                Hehe, urlop to ja dawno skończyłam. A pelaga to chyba tez nie do końca "wrogi"
                mi obóz?
                • pelaga Re: Wycieczki osobiste mamyadama 21.08.04, 14:13
                  mamaadama4 napisała:

                  > A pelaga to chyba tez nie do końca "wrogi"
                  > mi obóz?

                  A mnie sie wydaje, ze nawet bardzo wrogi. Ja czuje doslownie Twoja niechec,
                  wrecz czepialstwo do moich postow od jakiegos czasu. Nie wiem, co takiego
                  napisalam w tym watku (bo dokladnie to samo napisala ktos inny, ze alimenty na
                  dziecko z poprzedniego zwiazku z automatu sie nie obniza i ze niepracowanie
                  matki nie jest atutem) i nie wbijalam szpilek, zdaje sie, ze nawet Lala nic do
                  mnie nie ma. A Ciebie cos ruszylo??????? Zadziwiajace... Nie pisalam tez o
                  wieku i przekonaniach Lali ani jednym zdaniem. Wiec racz sie ode mnie odczepic
                  laskawie, bo TO SA WYCIECZKI OSOBISTE w moja strone, a tego zdaje sie regulamin
                  zabrania.
                  • mamaadama4 Re: Wycieczki osobiste mamyadama 22.08.04, 16:53
                    Pelaga, to chyba drugi albo trzeci twój post do którego sie odnoszę. A zdaje
                    się, że napisałas ich zdecydowanie więcej. Nie wiem dlaczego piszesz o tym,
                    że "dosłownie czujesz moją niechęć wręcz czepialstwo do twoich postów od
                    jakiegos czasu".?
                    To się nazywa nadinterpretacja. Daruj sobie.
                    • pelaga Re: Wycieczki osobiste mamyadama 22.08.04, 22:07
                      mamaadama4 napisała:

                      > To się nazywa nadinterpretacja.

                      A jak nazywa sie to:

                      > "Qrna - to szczególnie do pelagi i chalsi." ??????????

                      Moim zdaniem wycieczki osobiste. Daruj wiec je sobie.

                      > Jak was "język świerzbi" to się
                      > ugryźć a nie dogryzać.

                      A od kiedy to Ty decydujesz, co ja mam napisac? Zdaje sie, ze kazdy, dopoki nie
                      zostanie zbanowany moze pisac, co chce??? Moze sie myle???

                      > Lali sprawa ile ma lat i do jakiego pokolenia należy.

                      Zgadam sie z Toba w tym temacie. I zaden z moich postow nie pisal NIC NA TEN
                      TEMAT.
                      Znalazlabym w tym watku nawet bardziej radykalne od moich wypowiedzi skierowane
                      do Lali, a jakos ich sie nie czepilas.

                      > Jak nie chcecie udzielac odpowiedzi na pytanie i doradzić, to nie wsadzajcie
                      > szpilek.

                      Ja odpowiedzialam, ze alimenty z automatu nie zostana obciete. Moze nie
                      doczytalas, bo tak dziala na Ciebie moj nick. Proponuje doczytac zanim
                      zaczniesz mnie krytykowac dla zasady.

                      > Proponuje po prostu założenie przez was oddzielnego wątku na tym forum i
                      > wyrzucenie tam wszystkiego co was gryzie.

                      Tak sie sklada, ze mnie NIC nie gryzie, no moze poza jedna sprawa, o ktorej
                      pisalam juz na tym i innym forum, a mianowicie poza brakiem kontaktow pseudo
                      ojca z moim dzieckiem, ale zdaje sie, ze w tym temacie nie pomoze nikt i nic.

                      > Daruj sobie.

                      A niby co mam sobie darowac, bo to, co mi zarzucasz nie mialo miejsca.
                      • lubstej Re: Wycieczki osobiste mamyadama 23.08.04, 08:22
                        pelaga, tylko slowko - o belce i zdzble w oku:
                        mam wrazenie ze ty z kolei bardzo brzydko czepiasz sie mikawi
                        moze dlatego ona teraz tak zadko pisze bo czuje twoj oddech na plecach?
                        niemniej, prosilabym (jesli moge) o zalatwianie takich rzeczy na privie
                        dziekuje i zycze milego dnia oraz merytorycznej dyskusji smile
                        • pelaga Re: Wycieczki osobiste mamyadama 24.08.04, 00:52
                          lubstej napisała:

                          > mam wrazenie ze ty z kolei bardzo brzydko czepiasz sie mikawi

                          Jeden raz brzydko czepilam sie Mikawi, napisalam cos, faktycznie brzydkiego.
                          Wiecej grzechow nie pamietam, reszta ewentualnego czepialstwa nie wykroczyla
                          poza zwyczajne czepialstwo Mikawi w stosunku do samodzielnych i raczej na forum
                          samodzielnej niz tutaj. A ze Mikawi nie wzudza mojej sympati to prawda i
                          napisalam jej to publicznie. Nie ma w tym tajemnicy, nie wszyscy sie lubimy, to
                          oczywiste. Ja mam odwage cywilna napisac kogo nie lubie i napisac, ze jego
                          wypowiedzi wzbudzaja moje niechec. Nie owijam w bawelne.

                          > moze dlatego ona teraz tak zadko pisze bo czuje twoj oddech na plecach?

                          Przesledz sobie jak ja czesto pisze ostatnio na tym forum, raczej sporadycznie.
                          Raczej sa wakacje, bo nie sadze zeby moje skromna osoba wzbudzala w Mikawi lek
                          przed udzialaniem sie na forum smile))

                          > niemniej, prosilabym (jesli moge) o zalatwianie takich rzeczy na privie
                          > dziekuje

                          I ja nawet zaproponowalam w jedym z watkow takie rozwiazanie Mamieadama, jednak
                          zostalo ono odrzucone, tez publicznie. A w tym watku to nie ja zaczelam
                          wycieczki osobiste.

                          > i zycze milego dnia oraz merytorycznej dyskusji smile

                          Rowniez zycze wszystkiego milego smile

                          Pozdrawiam
                          • justinka_s Re: Wycieczki osobiste mamyadama 24.08.04, 01:57
                            uwazam że pelaga ma rację, ani ona ani chalsia nie powiedziały nic złego w tym
                            wątku a zostały upomniane...tylko zastanawiam sie za co??
                            natomiast Lubstej...juz skoro piszesz o privie, było zrobić to peladze na priva
                            bo Twoje słowa nie pokrywają sie z czynami
                            to samo powinna zrobić mamaadama i pelaga wobec siebie

                            a lala...cóż...dziwi mnie jej podejście do dziecka faceta z poprzedniego związku
                            ja rozumiem, ze walczy sie dla swojego dziecka jak najwięcej, ale
                            lalu...wyrażasz sie o tych dzieciach niezbyt miło,a one chyba ci nic zego nie
                            zrobiły i nie muszą mieć poziomu inteligencji takiej jak ty, mają to po kimś po
                            swojej matce i twoim facecie...i moze dlatego zawaliły szkołę a moze dlatego,z
                            ę ich rodzice tak je wychowali (OBOJE RODZICÓW)
                            • lala2002 Re:do justinka s 24.08.04, 09:09
                              wiesz gdyby eks żona nie kłamała jak najęta w sądzie to może i bym miała lepszy
                              stosunek do niej i do jej dzieci.Tą chęć do nauki to mają po tatusiusmile
                              • chalsia Re:do justinka s 24.08.04, 12:38
                                Ale czemu nie potrafisz oddzielić osoby matki od dzieci??? To nie one kłamały w
                                sądzie. Co to - stosujesz zasadę odpowiedzialności zbiorowej?

                                Pozdrawiam,
                                Chalsia
    • kwiatek1974 co za sądy?? 20.08.04, 08:27
      Kiedy ex występowała o kolosalne alimenty na poczatku dostała 400 zł wyrokiem
      zaocznym bo podała adres m tam gdzie ona mieszka i nie wiedział wogóle o
      sprawie bo ex niszczyła wezwania, i kiedy wyszło to na jaw bo alimenty zaczeli
      ściągać z pensji, wystąpiliśmy do sądu o zmniejszenie alimentów z powoduw
      takich jak: długi z małżeństwa zaciągnięte wspólnie(ona nie płaciła miała
      gdzieś)dojazdy do pracy M, jego leczenie, i oczywiście to że on mieszka w
      internacie wojskowym i musi cos jeść. Z pensji po zapłaceniu długów i alimentów
      zostawało mu 12 zł. Sąd bez wachania zmniejszył mu alimenty do czasu spłaty
      długów i poleprzenia sie jego sytuacji materialnej. Ex miała prawie 1000zł z
      zasiłkami i alimentami wiec sędzina powiedziała jej że to ona jeszcze powinna
      sie dokładać do długów. Po jakims czasie ona znów wniosła o podwyższenie
      alimentów, twierdząc że mąż przez pół roku spłacił 20000 tyś. zł. i że ją
      okłamał bo my mamy dziecko. Niestety sąd ją poinformował że to jest chyba
      sprawa M że ma drugie dziecko a pani powinna zająć sie swoją córką a nie
      zaglądać do garów prawie byłemu mężowi. No i kupa śmiechu była z tym iż on już
      spłacił długi. Sprawa i tak została cofnieta do sprawy rozwodowej wiec tamta
      sama zamrożła ich podwyższenie. My już też jesteśmy po sprawie alimentacyjnej,
      wystąpiłam z wnioskiem o zabezpieczenie finansowe dla syna jak by tamta chciała
      wszystko. Jako konkubenci wniosłam sprawe ugodową i dostałam wyrok pozytywny z
      ugodowym wyrokiem miedzy mną a M. Sąd poinformował mnie że ten papier ma
      wszędzie moc i każdy musi go uznać, a mój partner dowiedział sie że teraz może
      wnieśc o zmniejszenie alimentów jeżeli są one wygórowane dla tamtego dziecka,
      ponieważ każde dziecko musi być sobie równe. Jażeli będziesz chciała podsune ci
      taki sam wniosek jaki ja pisałam wtedy jet to bardziej wiarygodne jako para. A
      jesli chodzi o drugie dziecko dopiero z tym kwitkiem może wnieśc o obniżenie
      alimentów i najlepiej jak ma długi jeszcze z tamta to je również wnieść do
      sprawy.
      • derena33 Re: co za sądy?? 20.08.04, 10:25
        a czytalam przedtem na tym formum ze sedziny takie sa tendencyjne... a tu
        prosze jaka bezstronna sedzina prowadzila sprawe meza/niemeza kwiatka...
        • lilith76 Re: co za sądy?? 20.08.04, 11:05
          to może w innym wątku zróbmy ranking sędziów przychylnych eksiom, sędziów
          przychylnych facetom i sędziów bezstronnych wink))
          • kwiatek1974 właśnie takie powinny być sędziny!!! 20.08.04, 11:52
            bezstronnicze ąby każdy był równy i matka i ojciec ex myslała że weźmie na
            litość a tu zoong bardzo sie z tego ciesze ponieważ akurat w tym sądzie jest
            równouprawnienie i nie ma tam czegos takiego jak winny ojciec sąd wychodzi z
            założenia ze to 2 strony są winne. Zycze wam takich sędziów jakie są w sądzie w
            Świnoujsciu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka